Skocz do zawartości
WebCM

Zakup mieszkania od dewelopera

Rekomendowane odpowiedzi

3 godziny temu, Karister napisał:

Czytaj odkładał ponad dwie stówki PLN rocznie.

O, ładnie 😀 W sumie, to jakbym się uparł, to też bym tyle odkładał na konto.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to jest dobra kwota. W moim przypadku niestety dopiero za dwa lata. Najpierw pozbyć się UoP, a potem karencja na ryczałt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
57 minut temu, Karister napisał:

No to jest dobra kwota.

Dobra? Raczej zajebista 😉

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to jest 20k na rękę z grubsza, bo po odliczeniu raczej bardzo skromnego życia 200k rocznie oszczędzisz.

W większości zawodów w PL całkowicie niemożliwe, w tym w moim :) W inżynierii w PL jest "szklany sufit" ok. 8-9k netto.

W DE dostałbym 30k PLN na luzie za tę samą robotę, ale musiałbym znać niemiecki perfect + przeprowadzka. Inżynier na zdalnej to dupa, a nie inżynier. Więc te 30k brzmią odpowiednio słabiej, gdy przepuścimy je przez koszt niemieckiego życia, głównie nieruchomości.

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Kaiketsu napisał:

Więc te 30k brzmią odpowiednio słabiej, gdy przepuścimy je przez koszt niemieckiego życia, głównie nieruchomości.

E, nie przesadzajmy, i tak sporo zostanie w portfelu. Z tego, co słyszałem, to akurat w Niemczech mieszkania nie są drogie. Podejrzewam, że w Holandii jest drożej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Adi777 napisał:

Z tego, co słyszałem, to akurat w Niemczech mieszkania nie są drogie.

Porównując Berlin do Warszawy - to są takie same względem zarobków. Zarabiasz 3x więcej, ale płacisz 3x więcej za metr.

Może są tańsze w miastach opanowanych przez inżynierów pontonowych? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie tak, tylko ja miałem na myśli coś tańszego. Ja tam nie potrzebuję luksusów za granicą, bo i po co? 

 Swoją drogą, niezła różnica w zarobkach za tą samą pracę. W Polsce, w ostatnim zakładzie miesięcznie około 2600 zł, w Holandii na własnej działalności około 10 razy więcej 😃 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No niestety, to nadal biedny kraj i jeszcze długie lata miną, nim zbliżymy się do zachodu czymś innym, niż ceny.

 

Główna siła w PL to praca zdalna dla zachodniego pracodawcy. Bo masz niższy koszt życia, a zarabiasz z grubsza jak Jankes np.

Oczywiście przysłowiowy polski listonosz pracować zdalnie nie będzie i jest do końca życia skazany na gównopensję.

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rząd jest tego zdania, że ma być tutaj tanio. Przynajmniej zatrudnić pracownika. A to co na pracownikach się oszczędza to oni w podatkach odbijają 😜 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to u mnie kończą kłaść bloczki fundamentowe i zaraz będą nawozić "piachu w cenie złota" 48 zł/m^3 i ubijać. Jeszcze parę dni i będzie stan zero ;)@WebCM umowa podpisana? ;) U mnie do grudnia mają się ogarnąć ze stanem surowym. No, może do połowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

48zm za M3? Dobra cena. W workach jest 20-25zl za 20litroe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
 

umowa podpisana? ;)

Lada moment przyjdzie decyzja. A co dalej, to nie wiem. Kupuję mieszkanie, na które mnie nie stać. Wykończenie można zacząć najwcześniej na wiosnę, odmawiając sobie innych zakupów. A mówi się o kolejnych podwyżkach stóp procentowych, co wpłynie dość mocno na wysokość rat. Mieszkanie u mnie będzie służyć głównie za biuro / studio (ten argument przemawiał za wieżowcem, gdzie też mieszczą się biura i jest bardziej reprezentacyjny niż rzekomo premium osiedle dla rodzin z bąbelkami), równie dobrze zadanie spełni większa kawalerka no i to jest plan B. W weekend pobawię się w projektantkę i spróbuję ocenić, ile m2 tak faktycznie jest potrzebne.

BTW: Czy wszędzie tak się obecnie robi, że jak chcesz prysznic z odpływem liniowym, to musisz wkuć się w warstwę styropianu? Na tym osiedlu projektant przewidział wannę no i ich inżynier odradzał ingerencję czy też przerabianie pod prysznic, ale ludzie to robią no i ja też chcę prysznic. Nie pytałem, jak to jest rozwiązane w innych inwestycjach, gdzie są przyłącza pod prysznic, ale stropy pewnie podobnej grubości - no i potem dziwić się, że słychać sąsiada jak sika. Napiszcie, jak to jest u was, jeśli macie prysznic i jakie rozwiązania się stosuje.

Edytowane przez WebCM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
 

BTW: Czy wszędzie tak się obecnie robi, że jak chcesz prysznic z odpływem liniowym, to musisz wkuć się w warstwę styropianu? Na tym osiedlu projektant przewidział wannę no i ich inżynier odradzał ingerencję czy też przerabianie pod prysznic, ale ludzie to robią no i ja też chcę prysznic. Nie pytałem, jak to jest rozwiązane w innych inwestycjach, gdzie są przyłącza pod prysznic, ale stropy pewnie podobnej grubości - no i potem dziwić się, że słychać sąsiada jak sika. Napiszcie, jak to jest u was, jeśli macie prysznic i jakie rozwiązania się stosuje.

To chyba zależy głównie od stropu, widziałem różne patenty - najczęstszym ominięciem tego problemu było podniesienie danej części podłogi gdzie jest prysznic. Wizualnie nie wygląda to jakoś super, bo masz wtedy taki brodzik, tyle że w płytkach, ale nie musisz kuć głęboko za to. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
 

W weekend pobawię się w projektantkę i spróbuję ocenić, ile m2 tak faktycznie jest potrzebne.

Hmm.

Pytanie, czy rzeczywiście można aż tak "utylitarnie" do tego podejść.

Np. żarcie zrobisz sobie w ślepej kuchni 3m^2, jak również w widnej 10m^2. Różnica będzie tylko w komforcie użytkowania. Potrzebne (niezbędne) jest trochę ponad 2 metry :E, ale optymalne jest więcej.

 

BTW: Czy wszędzie tak się obecnie robi, że jak chcesz prysznic z odpływem liniowym, to musisz wkuć się w warstwę styropianu?

Najpierw to zobacz, jak wysoko jest kielich kanalizacji. Bo może się okazać, że w tym mieszkaniu nie da się zrobić prysznica w takiej postaci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
 

Np. żarcie zrobisz sobie w ślepej kuchni 3m^2, jak również w widnej 10m^2. Różnica będzie tylko w komforcie użytkowania. Potrzebne (niezbędne) jest trochę ponad 2 metry :E, ale optymalne jest więcej.

Ja będę chyba zmniejszał kuchnię. Aktualnie w projekcie mam dokładnie 8,74 m2, ale spokojnie wystarczyłoby i 5m2. Tak naprawdę, to tylko do przygotowywania posiłków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
 

Tak naprawdę, to tylko do przygotowywania posiłków.

Gotujesz samemu? :)

Polecam jednak robić te 8,74m2. 5m2 kuchni to straszna klita. Ja mam w obecnym mieszkaniu kuchnię 8m, aczkolwiek idiotycznie rozplanowaną (2x4m) i dosłownie nie ma się tam gdzie ruszyć, a zrobienie czegokolwiek to męczarnia. W przypadku robienia czegokolwiek większego miski trafiają na parapet, do zlewu, etc - bo nie mieszczą się na tym tycim stole :E MASAKRA. Nigdy więcej małej kuchni. W domu mam 3,5 x 3 m, też ogromna nie będzie, ale chociaż stół się zmieści normalny i dam radę postawić wszystkie narzędzia (trochę ich mam - frytownica, szybkowar, robot i inne takie) bez upychania wszystkiego po kątach i potykania się o własne nogi w rezultacie.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
 

Gotujesz samemu? :)

Raczej przez dłuższy czas tak będzie 😉 No i praktycznie tylko wolnowar będzie.

A jeść zamierzam w salonie 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jasne, jeść możesz gdziekolwiek (ja jem przy kompie :E ) ale miejsce na robienie polecam zostawić, jak Cię najdzie na robienie nawet burgerów to można ocipieć w małej kuchni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie też kuchnia 10m2 plus salon z wydzielonym miejscem na jadalnię. Zaproponował to architekt i uznałem, że mi się podoba to, co wymyślił. Dzisiaj skończyli działać geodeta z geologiem, więc można ciągnąć dalej projekt. Trzech przyszłych sąsiadów korzysta z tej samej firmy developerskiej i będą ploteczki, czy warto ich wziąć. Czasem dobrze być kilka miesięcy z tyłu. :D 

Jedzenie przy kompie - fujka. Sprzęt musi być wyczyszczony, błyszczący i się nie kleić. :D Zabiłbym, gdyby ktoś mi podszedł do kompa czy sprzętu audio z żarciem na metr.

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
 

Sprzęt musi być wyczyszczony, błyszczący i się nie kleić.

Wystarczy nie tykać klawiatury i mychy podczas jedzenia :D

 

Dzisiaj skończyli działać geodeta z geologiem, więc można ciągnąć dalej projekt

A na jakim etapie jesteś? Projekt już zrobiony? Nie wiem jak jest pod Wrocławiem, ale pewnie jak wszędzie tj. na PB poczekasz 2-3 miesiące ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma jakiegoś wybitnego obłożenia u architektów - wziąłem z polecenia i od pierwszego telefonu do rozpoczęcia tworzenia projektu minęło 2tyg. Architekt robi projekt w miesiąc, ale w praktyce jest dłużej, bo w trakcie czekasz na geologa, geodetę, itp. Ja też kilka razy zmieniałem zdanie co do układu pomieszczeń - każda zmiana wzięła ze dwa dni. Będę jeszcze myślał nad rozmieszczeniem gniazdek elektrycznych i RJ45. W moim przypadku architekt załatwia też pozwolenie na budowę i na tym się kończy nasza współpraca.

Obecnie jest projekt w sensie rozkładu pomieszczeń i rządzeń sanitarnych. Dopiero teraz, z badaniami gruntu, można projektować fundament. Potem instalacje do kompletu oraz mapka projektowa pobłogosławiona przez geodetę i można iść po wyceny. Trzeba jeszcze w międzyczasie wyrównać teren do grodzenia. Nie mam w sumie dużego ciśnienia i czasem opóźniam telefon o dzień czy dwa, więc pewnie zejdzie jeszcze z półtora miecha. Tak aby po zimie startować. Zakładam przerwę po stanie developerskim na dozbieranie kasy na wykończenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miesiąc to bardzo dobry czas na zrobienie indywidualnego projektu, u mnie babka robiła trzy ;) Ale fakt, ja robiłem bardzo tanio ten projekt. Więc nie mogę narzekać. Reprezentację w urzędzie też miałem w pakiecie i polecam każdemu, bo w starostwach trafiają się.. dziwni ludzie. I lepiej, by gadali z architektem a nie z wami.

Jak masz w projekcie gniazdka i erjotki to pewnie projekt w cenie 15k+ PLN? IMO lepiej paluchem elektrykowi pokazać gdzie mają być.

Ciśniesz za gotówkę wszystko?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13k netto za projekt będzie. Często jest tak, że jak wejdziesz na surowy, to palcem faktycznie pokazujesz gniazdka, ale w projekcie niech jakaś wstępna wizja będzie.

Działka kosztowała niecałe 250k, zostało mi 400k, więc zdecydowanie nie cisnę wszystkiego za gotówkę. Kredyt pewnie z 600k wezmę i co zabraknie, zamierzam dozbierać. Chyba, że zdecyduję się na większy kredyt - czas pokaże. No i przede wszystkim to jest teraz tylko gdybanie bez wycen developerów. Ciężko mi jeszcze ocenić, co zrobię, bo waham się między kilkoma scenariuszami. Z jednej strony wolałbym najpierw zejść ze swoich oszczędności i wtedy brać kredyt na resztę. Z drugiej strony szybciej wzięty kredyt, umożliwiłby mi szybsze przejście z UoP na B2B, więc o rok szybciej mógłbym przejść na ryczał i w końcu dobrze zarabiać. :D W moim przypadku to 4k na rękę miesięcznie do przodu po nowym ładzie. Z trzeciej dobrze jest mieć bufor kasy na koncie, bo jak developer coś sobie pozmienia w czasie roboty, to bank może kręcić nosem z wypłacaniem transzy, bo miało być X, a jest Y - wtedy można ze swoich pokrywać takie niespodzianki. Pożyjemy, zobaczymy.

Edytowane przez Karister
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
 

Wystarczy nie tykać klawiatury i mychy podczas jedzenia :D

;)

U mnie wynaleźli już łyżkę i widelec z talerzami. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...