Skocz do zawartości
WebCM

Zakup mieszkania od dewelopera

Rekomendowane odpowiedzi

4SdaIiR.png

Ciekawe. Wrocław był dość tani na początku tego roku, a teraz jest kompletną lipą (presja programistów 15k?)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Kaiketsu napisał:

Ciekawe. Wrocław był dość tani na początku tego roku, a teraz jest kompletną lipą (presja programistów 15k?)

Nie wiedzę wyraźnego związku. Trójmiasto i Kraków mają tak samo lub bardziej rozwinięte IT od Wrocławia, natomiast Łódź jest sporo w tyle. Ponadto mocno kwestionowałbym te dane - Wrocław w tym roku na pewno nie miał tak drastycznych zmian w cenach mieszkań, wynagrodzeniach lub, tym bardziej, w rozwoju IT. Na przełomie 20/21 mieszkania chodziły w okolicach 9-12k za m2 w nowym budownictwie w dobrych okolicach. Dzisiaj jest podobnie. Natomiast ciekawe mogą być lata 2022 i 2023. W przypadku mieszkań do 500k spory udział w cenie będzie mieć dofinansowanie 100k (jeśli bank będą to uznawać jako zdolność kredytową, co IMO jest wątpliwe), więc popyt pójdzie w górę. W przypadku tych droższych dużo ludzi w IT przechodzi z UoP na samozatrudnienie w związku polskim ładem, co bardzo pociągnie zarobki na rękę w branży, a to popyt na takie mieszkania. Dodatkowo spora część firm IT zapowiedziała na 2022 dodatkową falę podwyżek inflacyjnych. To aż idealnie się zgrywa z tym, aby deweloperzy sprawnie mogli przerzucić dowalone im składki na kupujących mieszkania. Aczkolwiek jest też i równowaga - koniec z amortyzowaniem mieszkania jako kosztu biura, więc samozatrudnieni nie będą mieli aż tak z górki.

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Karister napisał:

W przypadku mieszkań do 500k spory udział w cenie będzie mieć dofinansowanie 100k (jeśli bank będą to uznawać jako zdolność kredytową, co IMO jest wątpliwe), więc popyt pójdzie w górę

też tak myślałem, ale...

lZirC3V.png

Coś we Wrocławiu będzie można kupić na polskim wale, ale prawdę mówiąc - niewiele. Chociaż nie jest aż tak źle, jak w Krakowie czy Lublinie ;)

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe na podstawie czego zrobili te słupki. Nie mam w zwyczaju ślepo wierzyć w to, co ktoś gdzieś napisze. Ostatnio raz tak zrobiłem i od razu wyszło, że wierutne bzdury po 15 sekundach weryfikacji. Ten rozjazd od 4 do 100% wygląda na mocny random.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To zdaje się jest związane z projektowanym ograniczeniem kosztu m2 - spora część mieszkań się nie załapie. Być może są jakieś stawki regionalne, bo dziwne, że przeraźliwie droga Warszawa łapie się w 35% a sporo tańszy Lublin prawie wcale. Nie mogłem dokopać się do konkretów, ale poszukam.

Wkleję natomiast to, bez komentarza (bo szkoda klawiatury):

i6jdFdD.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy to będzie tak jak z mieszkaniem dla młodych? Kowalski zapłaci sumarycznie więcej niż bez tego programu, ale banki się obłowią kasą z budżetu państwa?

Ciekawe czy dyrektorzy banków już sobie wypłacają wielomilionowe nagrody za przepchnięcie tego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, michasm napisał:

Czy to będzie tak jak z mieszkaniem dla młodych? Kowalski zapłaci sumarycznie więcej niż bez tego programu, ale banki się obłowią kasą z budżetu państwa?

Raczej tak -jak w przypadku pozostałych "socjalnych" wynalazków - wielodzietni kupią odrobinę taniej, wszyscy inni kupią znacznie drożej.

Dodatkowo nowy wał to ok. 10% większe koszty działalności, więc o tyle pewnie wzrosną ceny wszystkiego (mi już za dach robociznę liczą +10%, "bo nowy wał").

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak mieszkania mają być bez wkładu własnego to może wystarczy, aby KNF zmieniła zalecenie z 20% wkładu na 0% i problem solved.

Pewnie pełno banków by to wprowadziło i nie musieli by się bawić w te dziwne ubezpieczenia brakującego wkładu.

No i koszt wyniósł by kilka milionów na spotkanie KNF zamiast dziesiątek jak nie setek miliardów.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, michasm napisał:

Jak mieszkania mają być bez wkładu własnego to może wystarczy, aby KNF zmieniła zalecenie z 20% wkładu na 0% i problem solved.

Wtedy nie będzie narracji, że 20% "dostałeś od państwa".

Cytat

Plany na dotacje do mieszkań, czy na pomoc by spłacić część kredytu to nie wszystko, co w kwestii miejsca zamieszkania dla rodziny zaplanował rząd. Zmianą ulec ma także polskie prawo budowlane. Dotychczas istnieje możliwość wybudowania domu – bez pozwolenia, bez dziennika budowy i bez kierownika budowy – w sytuacji, gdy posiadamy ziemię, a postawić na niej chcemy dom do 35m2 podstawy. Działka wtedy musi mieć przynajmniej 500m2, czyli 5 arów. Obowiązuje oczywiście wymóg posiadania MPZP (Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego). Do tego dom musi spełniać dodatkowe wymogi – jednorodzinny, wolnostojący i parterowy, zgodnie z Ustawą z dnia 7 lipca 1994 roku o Prawie Budowlanym.

Rząd planuje zwiększyć te wartości. Wprowadzona reforma ma doprowadzić do tego, aby podstawa ta mogła wynosić 70m2. Według przybliżonych wyliczeń będzie można skrócić czas budowy do kilkunastu, a nawet kilku tygodni, gdyż odchodzi część dodatkowych formalności, które trzeba by załatwić. Co więcej, dodatkowe koszty związane z pozwoleniami także maleją o kilkadziesiąt tysięcy w związku ze zmianą. Istotne jest, że taki dom do 70m2 podstawy można będzie wybudować na działce o powierzchni 1000m2, czyli 10 arów. Nadal obowiązywać będzie konieczność posiadania MPZP, oraz to, że dom będzie musiał być jednorodzinny, wolnostojący i parterowy.

Podkreślenie moje. Co to za brednie?

Pozwolenie na budowę jest za darmo. Proces trwa od miesiąca do trzech. Można go na luzie skrócić każdemu, zamiast otwierać jakieś drogi do jego obejścia w przypadku domów o konkretnej powierzchni, gdyż urzędy pracują nieefektywnie, a szereg uzgodnień jest przekomplikowany. Niemniej - ZA DARMO, elo.

Kierbud to 2-3 tysie (i to taki, który przyjeżdża na budowę), albo 1000zł jak chcemy tylko figuranta.

Dziennik budowy to zeszyt A4 zgodny ze wzorem, nie pamiętam, ile kosztuje - chyba 17 zł?

Jakie kilkadziesiąt tysięcy z uwagi na "koszty związane z pozwoleniami" ? 8:E Nie sprawdziłem, z jakiego portalu to brałem - pewnie pisowski portal, bo nikt by takich bredni nie napisał "neutralny".

 

 

Teraz absurdy:

1. 70m2 domu na 1000m działce :E Popularne działki dla małych domów to 600-800m.

2. 1000m2 działki pod miastem to 250 tysięcy wzwyż (zdaje się każdym większym - Warszawa Wrocław Kraków etc.). Zajedwabista oszczędność - aby nie zapłacić 2 tysi kierownikowi, należy kupić działkę za trzy paczki (wszystko po to, by wybudować dom 70m^2) :E

3. Musi być zgodnie z MPZP, a ono narzuca tyle obostrzeń, co przeciętne WZ, więc trolololo. Śmiechu warte.

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Kaiketsu napisał:

Ciekawe. Wrocław był dość tani na początku tego roku, a teraz jest kompletną lipą (presja programistów 15k?)

Ile klientów kupujących we Wrocławiu mieszkanie to programiści? 1%? poniżej 1%?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, kanon7 napisał:

Ile klientów kupujących we Wrocławiu mieszkanie to programiści? 1%? poniżej 1%?

To chyba mekka IT jest w Polsce (i ostatnio Katowice), nie wierzę, że przypływ bogatych pracowników nie wpływa na wzrost cen ;) Bo to duży sektor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, kanon7 napisał:

Ile klientów kupujących we Wrocławiu mieszkanie to programiści? 1%? poniżej 1%?

Przestrzeliłeś o rząd wielkości w dół. We wrocławskim IT jest zatrudnione ponad 35 tys osób. Do tego w tym IT 10% to stanowiska lepiej płatne od programisty, bo tenże to zwykły robol na dole drabinki.

Edytowane przez Karister
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Karister napisał:

Przestrzeliłeś o rząd wielkości w dół. We wrocławskim IT jest zatrudnione ponad 35 tys osób.

Tylko ile procent z tej grupy faktycznie kupiło, chce kupić mieszkanie we Wrocławiu?
Bo Kaiketsu sugeruje że wzrost cen mieszkań jest związany z "bogatą" grupą pracowników IT, którzy to zarabiając "15k" wykupują drogie mieszkania, przez to windując (popyt -> podaż) ceny mieszkań we Wrocławiu (sic!).
Pytałem, dlatego że jestem daleki od taki hipotez że jedna grupa IT poprzez swoje procesy zakupowe mieszkań we Wrocławiu, ma wpływ na podniesienie cen nieruchomości.
Wg mnie znajdzie się dużo innych zmiennych, które znacznie i szybciej windują ceny mieszkań, aniżeli grupa pracowników IT.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jaki procent? Jeśli zsumujemy tych, co chcą kupić mieszkanie, bądź zbudować dom w okolicy, to 99%. U mnie w firmie na 250 osób jedna pracuje zdalnie z innego województwa. Reszta już osiadła bądź osiada na miejscu i zakłada tu rodziny. Na pewno większy odsetek IT kupuje mieszkania niż w przypadku ludzi zarabiających średnią krajową. Zatem te 5% populacji znacznie utrudnia życie pozostałym w takim miejscu jak Wrocław. W innych miejscach (np. Opolu, Lublinie, małych miejscowościach) odsetek lekarzy czy prawników (czy innych dobrze zarabiających zawodów) jest wszędzie podobny, a IT skupia się w raptem kilku ośrodkach na cały kraj. Także @Kaiketsu IMO dobrze trafił w realia.

Edytowane przez Karister
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Karister napisał:

Jaki procent? Jeśli zsumujemy tych, co chcą kupić mieszkanie, bądź zbudować dom w okolicy, to 99%.

99% we Wrocławiu czy pod Wrocławiem? 

Bo jeżeli dom, to zakładam że 90% buduję pod Wrocławiem. 

A dane dotycząc cen i zmian we Wroclawiu. 

Edytowane przez kanon7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dom buduje się pod Wrocławiem, bo we Wrocławiu nie ma za wiele działek, a jak są to w cenie drugiego domu. Patrząc po kolegach z pracy, jakieś 25-30% buduje domy pod Wrocławiem, a reszta wybiera mieszkania we Wrocławiu. Nie ma jakiegoś magicznego rozdzielenia cen dla mieszkań we Wrocławiu i pod Wrocławiem. Czynniki, które dyktują cenę to bliskość do centrum oraz obecność połączenia kolejowego. W promieniu do 15km od centrum Wrocławia w miejscach z koleją ceny są w zasadzie tak samo wysokie jak w samym Wrocku zarówno przy kupnie jak i wynajmie. Do tego ziemi nie przybywa, więc nowe osiedla powstają coraz bardziej na uboczu bez dobrej infrastruktury. Tym samym zyskują sypialnie. Im bliżej, tym szybciej, bo zostaje wybór mieszkania na uboczu Wrocka i dojazd godzinę samochodem albo mieszkanie pod Wrocławiem i dojazd pociągiem 10min. Dwa lata temu kupiłem działkę w pierwszej miejscowości z koleją pod Wrocławiem za 230k. Dzisiaj są od 400k wzwyż. Dla dewelopera ta ziemia również będzie droższa, więc i mieszkania będzie mieć wyższą cenę. W kontekście cen nieruchomości Wrocław należy rozumieć jako całą okolicę - miasto z jego sypialniami. Obecnie najpopularniejszy jest kierunek płn-zach ze względu na obecność głównej magistrali kolejowej. Aczkolwiek przez ciągle rosnące ceny, ludzie zaczynają wybierać płd-zach i płd-wsch. Nietrudno zgadnąć, co się stało z cenami tamtejszych działek, gdy ogłoszono plany wybudowania tam dworca kolejowego. W ten sposób metropolia puchnie i puchnie. Być może poluźni to z czasem sytuację na rynku wtórnym.

Edytowane przez Karister
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Warszawie jest dość podobnie, przy czym tutaj niestety zachodzi pewna prawidłowość - mianowicie za "Warszawa" w adresie jest dopłata. Działka dosłownie 500m od granicy potrafi mieć 20-30% niższą cenę.

Ja to rozumiem, bo "sprzedam dom w Warszawie" brzmi lepiej niż "Sprzedam dom w Zakręcie". W pierwszym przypadku od razu wiadomo, o co chodzi. W drugim - trochę gorzej i mniej osób będzie szukać. Ale - tak, jest to czasem dość kretyńska dysproporcja. Skrajne części Białołęki od strony Wisły (osiedle Buchnik) są droższe, niż wieś Jabłonna która graniczy z Białołęką, chociaż na dobrą sprawę Buchnik jest gorzej skomunikowany od Jabłonny i mniej atrakcyjny infrastrukturalnie (mniej/dalej do sklepów, etc.).

Niestety, poza Warszawą ceny obecnie na dobrą sprawę zaczynają się w okolicach 350 zł/m2 w przypadku działek blisko stacji kolejowej. W samej Warszawie - takie minimum to 450 zł/m^2, realnie 500-1000 PLN/m^2. Jedyną szansą (i tak zamierzam zrobić jeśli dostanę tę nową pracę) jest kupno terenu leśnego, na którym rozpoczęło się bądź wkrótce rozpocznie się studium pod MPZP. Poleży sobie kilka lat, wykonają studium, wejdzie MPZP, cyk +300% do wartości + działka w miejscu, które niebawem stanie się snobistycznym osiedlem willowym. Niestety, nie jest łatwo o taką działkę i zawsze jest ryzyko, że tego MPZP jednak nie będzie albo akurat ten kawałek trafi do planu jako "Ls" - i leżymy.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Kaiketsu napisał:

Jedyną szansą (i tak zamierzam zrobić jeśli dostanę tę nową pracę) jest kupno terenu leśnego, na którym rozpoczęło się bądź wkrótce rozpocznie się studium pod MPZP.

Jest jeszcze szansa, że parku zaufanych kolesi odkupi tę ziemię za ułamek wartości rynkowej za plecami zwykłych śmiertelników. Najlepiej od kościoła. Fuj!

Edytowane przez Karister
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeba podnieść wyżej ale glapcio nie ma jaj do tego. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Camis napisał:

Trzeba podnieść wyżej ale glapcio nie ma jaj do tego. 

Nie, żeby obniżyć inflację trzeba by wycofać dodrukowane pieniądze, bo to one zmniejszyły siłę nabywczą. Podnoszenie stóp im niewiele da, oprócz dożynania gospodarki, co na końcu jeszcze bardziej zwiększy inflacje. Oni są w piź**ie, bo nie da się nic zrobić. Musieli by przeprogramować gospodarkę, a to co się dzieje to są skutki polityki od lat 90. AWS,SLD,PO,PIS I CALA RESZTA Z ELEKTRYKIEM NA CZELE ZA TO ODPOWIADA.

Edytowane przez Pepers
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żeby zatrzymać inflację należy zakończyć dodruk i rozdawnictwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Kaiketsu napisał:

Żeby zatrzymać inflację należy zakończyć dodruk i rozdawnictwo.

dokladnie wychodzi 500 plus i inne 13 i 14 zaduz pieniadza bezpokrycia jest w rynku i mamy efekt 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, gruzin don Leonides napisał:

dokladnie wychodzi 500 plus i inne 13 i 14 zaduz pieniadza bezpokrycia jest w rynku i mamy efekt 

To nie jest takie proste, bo podejrzewam, ze 500plus jak i inne rozdawnictwa sa częściowo kredytowane zewnętrznie, ale to juz dluższy temat. Ten argument dla mnie jest lipny, bo u statystycznego obywatela daje przekonanie, ze to pis jest głupi i źle zarządza. W rzeczywistości to wszystkie rządy robiły do tej pory to samo, jedni tu drudzy tam. Jedni ruch$li służbę zdrowia, drugi szkolnictwo, jeszcze inni zabrali się mundurowych, sport, kolejni za lasy, inna ekipa "sprywatyzowała" cukrownie i tak można w kółko. Ten Głapiński też teraz troche dla mnie kozioł ofiarny, ale na takiego też pasuje, jego aparycja, elokwencja, no zgadza się, dobry człowiek do tej roli. Ale gdyby to był kto inny to co miałby zrobić? Takiej sytuacji nie drukuje się w półtorej roku. Koniec offtopu ode mnie.

Edytowane przez Pepers

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Camis napisał:

Trzeba podnieść wyżej ale glapcio nie ma jaj do tego. 

Ale skoro przed podniesieniem stopy była ona niższe. Stopa była niższa a złoty mocniejszy.. to... Ile byś chciał teraz dowalić żeby wzmocnić złotego i zatrzymać inflację ? XD ciekawe czy jest w inflacji współczynnik opłaty za mieszkanie Najem/Kredyt ?

N ieżeby ten złoty wzmocnił się na dłużej niż 12 godzin bo jakoś ja w tym sensu nie widzę XD będą podnosić stopy. Inflacja będzie rosnąć a złoty słabnąć. Tak obstawiam XD

Jeszcze więcej lok dałnów a pewno będzie lepiej XD

Edytowane przez Minciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...