Skocz do zawartości
WebCM

Zakup mieszkania od dewelopera

Rekomendowane odpowiedzi

15 minut temu, Karister napisał:

Pro tip: Ctrl + Shift + V.

Ctrl + A

Ctrl + X

Ctrl +Shift + V 

Zedytowane ;-) 

  • Like 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, Minciu napisał:

Czyli podsumowując

MIESZKANIE 145m2 700zł ogrzewanie + 300zł eksploatacja i fundusz - 1000zł leciutko licząc ulgowo. Raczej byłoby z 1200.

DOMEK 145m2 150zł ogrzewanie + ... kurde no.. + co mam tutaj dodać podpowiedzcie bo ma wyjść drożej i

Czy tamto mieszkanie było w budynku o takim samym standardzie energetycznym co dom?
Czy zima za którą teraz dla domu policzyłeś ogrzewanie była taka sama jak w 2015/2016? Ostatnia była zdecydowanie łagodna, 15 czy 16 jednak mroziło, jak wyciągnę zdjęcia, to mogę spróbować określić kiedy był śnieg.
W domu nie zużywasz energii elektrycznej do zasilania pomp i innych urządzeń niezbędnych do działania hydrauliki i ogrzewania?
W domu wody nie zużywasz, czy ciągniesz z własnej studni? Ścieków nie odprowadzasz, czy  masz własną oczyszczalnie? W obu przypadkach własnych instalacji, eksploatacja absolutnie nic nie kosztuje?

Robisz wyliczenia z tyłka licząc jedynie cenę ogrzewania. Do tego próbujesz porównywać zużycie energii przy innej pogodzie i zapewne zupełnie innej klasie izolacji termicznej.

36 minut temu, Minciu napisał:

DOBRA +850zł odkładam na remont. który może zrobię a może nie i sprzedam wcześniej dom i nikt mi nie zabierze tych 850zł, co sobie wsadzę do skarpety. Bo to nie przepada.. Co mam policzyć ? Miotłę i czas na zamiatanie 4 razy w roku podjazdu do garażu? W mieszkaniu nie musze bo nie miałem nawet swojego miejsca postojowego. Szuflę do śniegu i czas na odśnieżanie? Chyba ze 4x ostatnio w zimie podjazd odśnieżyłem? 

Wiesz, fundusz remontowy, to de facto opłata za zużywanie budynku, przestrzeni wspólnych. W domu czy mieszkaniu po prostu zapłacisz to w momencie wymiany np. podłogi jak się wytrze. W budynku jak się wyprowadzisz, to nie zabierzesz ze sobą wytarcia podłogi, cudownie po wyprowadzce nie zregeneruje się o tyle co wychodziłeś. Piszesz, że nie chcesz ponosić kosztów przyszłych remontów ale tak samo osoba kupująca od ciebie mieszkanie nie chce ponosić kosztów twojej eksploatacji.
No i nic nie szkodzi, żebyś sobie mieszkanie tak wycenił, że koszt funduszu remontowego zostanie pokryty. Ty sprzedajesz, ty dogadujesz cenę...

Była tutaj rozmowa o automatycznych kosiarkach, są za darmo?
Nie latałeś z szuflą ostatniej zimy, bo była bardzo łagodna. Jak będzie normalna, to pogadamy czy ci ta szufla przymarzła do łap, czy nie. I o ile na swoim terenie możesz mieć wyrąbane czy brodzisz w śniegu po kolana, czy nie, tak przed posesją jak nie odgarniesz, to możesz wyłapać mandat. Jak ktoś się na lodzie wywali, to dojdą inne ciekawsze konsekwencje.

44 minuty temu, Minciu napisał:

Ja to chyba ładnie policzyłem. Bez urojeń w stylu ALE TWÓJ CZAS!!! A MNIE TO WALI NA KANAPIE LEŻĘ BO JEST TANIEJ!

Poświęcony czas na prace przy domu, to nie są urojenia. Możesz mieć wywalone na bieżące utrzymanie, póki wszystko nowe ale robota nie ucieknie, w końcu dogoni jak się sprzęt zacznie sypać.
Zresztą już sam pisałeś, że będzie trzeba coś z trawą robić. Policz czas na mędrkowanie co z nią nie tak, wyszukanie co może być przyczyną i jak to rozwiązać, a na koniec wykonanie tych działań. Kilka godzin tu, kilka tam i w ciągu roku trochę tego się zbierze, przemnóż przez swoją stawkę w pracy i pewnie ciekawa suma się zbierze. A ja mam wywalone, leżę sobie na kanapie i puszczam bąki, bo sprawę ogarnia ogrodnik i administrator :terefere:

A mniej wyśmiewając, to nie znam żadnej osoby, która miałaby dom i nic przy niem nie robiła. Owszem mentalnie nie odczuwa się tego jako jakąś stratę, wydatek ale to jest czas przeznaczony na coś, co niekoniecznie chciałoby się robić ale trzeba żeby dom i jego otoczenie jakoś wyglądały i sprawiały radość mieszkania.
Nie wiem jaką bańkę próbujesz pompować wokół siebie ale nigdy nie było tak, że zadbanie o swoje było za darmo. Płaci się gotówką, żeby inni to zrobili lub poświęca czas na zrobienie samemu.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Jak na razie przed domem nie mam drogi, nie znam przepisów zobowiązujących do odśnieżania niczego.

Mieszkanie było w nowym budynku, 3 szyby, izolacja 15cm, 30cm wełna itp. Zimy w domku miałem dwie i bez zmian. Zimy w mieszkaniu chyba nawet łagodniejsze były z tego co pamietam.

850zł miesięcznie więcej płaciłbym w mieszkaniu tej samej powierzchni. Albo nawet z 1000zl+ Dla mnie lepiej to odkładać na ewentualne, powtarzam EWENTUALNE remonty naprawy domu, niż wkładać w czynsz mieszkania.

22 minuty temu, Bono[UG] napisał:

Była tutaj rozmowa o automatycznych kosiarkach, są za darmo?

Nie są za darmo. Ale odkładając przez 3 miesiące 850zl można spokojnie sobie kupić automat do mojego domku.

A ten ogródek w mieszkaniu to kosi za darmo wspólnota?

2150808.jpg

 

Edytowane przez Minciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
31 minut temu, Bono[UG] napisał:


Nie wiem jaką bańkę próbujesz pompować wokół siebie ale nigdy nie było tak, że zadbanie o swoje było za darmo. Płaci się gotówką, żeby inni to zrobili lub poświęca czas na zrobienie samemu.

Jak już słyszałeś, koty mają większą kuwete niż ja teren do poświęcania czasu. Acz kolwiek fakt, większy niż w tym mieszkaniu wyżej. 

Nie wiem jaką ty bańkę prubujesz pompować, ale chyba jak słyszysz dom to widzisz hektary ? 

Edytowane przez Minciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie ogródki mają większą użyteczność niż balkony?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie 10x lepsze niż balkony, na którym nie możesz nic. Nawet jak browara wypijesz to somsiedzi będą się krzywo patrzeć na alkocholika. A za grilla to chyba mandat. Zresztą nawet fajki wspólnoty zakazują palić. 

Nie będę też ukrywać, że nie widziałem za bardzo balkonów głebokich na ponad 2m i szerokich na 6m. Z opcją powiększenia jak komuś dalej za mało. 

Z tego co widzę, to za te 850zł na upartego można obejść się bez robota i tez nie kosić leżąc siusiaczkiem do góry bo czasu szkoda :P 

 

image.png.b7a1dee8b8b50f97628da2f2cf311790.png

43 minuty temu, Bono[UG] napisał:

Poświęcony czas na prace przy domu, to nie są urojenia. Możesz mieć wywalone na bieżące utrzymanie, póki wszystko nowe ale robota nie ucieknie, w końcu dogoni jak się sprzęt zacznie sypać.
Zresztą już sam pisałeś, że będzie trzeba coś z trawą robić. Policz czas na mędrkowanie co z nią nie tak, wyszukanie co może być przyczyną i jak to rozwiązać, a na koniec wykonanie tych działań. Kilka godzin tu, kilka tam i w ciągu roku trochę tego się zbierze, przemnóż przez swoją stawkę w pracy i pewnie ciekawa suma się zbierze. A ja mam wywalone, leżę sobie na kanapie i puszczam bąki, bo sprawę ogarnia ogrodnik i administrator :terefere:

O mam to.. no i teraz zobacz, leżysz na kanapie i puszczasz bąki?! I co? Kto Ci za to płaci? Ile czasu musisz poświęcić na tą kanapę.. A jeszcze trzeba zamawiać częściej firmę piorącą kanapy żeby ogarnęła ją za Ciebie bo zużywasz szybko :) 

Tak serio to nie wiem czy nie lepiej już się poruszyć przypadkiem, wyjść na chwilę na powietrze a nie w domu się kisić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
55 minut temu, Bono[UG] napisał:

A ja mam wywalone, leżę sobie na kanapie i puszczam bąki,

Masz może samochód ? Ile czasu tej zimy poświęciłeś na jego skrobanie? :) 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skrobanie? Kto to słyszał, od tego jest hala/garaż

31 minut temu, Minciu napisał:

Dla mnie 10x lepsze niż balkony, na którym nie możesz nic. Nawet jak browara wypijesz to somsiedzi będą się krzywo patrzeć na alkocholika. A za grilla to chyba mandat. Zresztą nawet fajki wspólnoty zakazują palić. 

No nie wiem, szeregi które mi się podobają mają małe ogródki 30-40m2, pewnie coś jak na tamtym zdjęciu(?) ale jak tak się zastanawiałem to nie wiem jaka tego użyteczność, ludzie u mnie na parterze jedynie coś dla gówniaków tam rozkładają a sami siedzą przy mieszkaniu jak na balkonie

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

U mnie masz 67m2 wyliczone przez robota + taras coś koło 15m2? Nie pamiętam. Kosiarka leci po lince 30cm od krawędzi więc chyba 70m byłoby dokładnie to co ja wklejałem z grillem ( butla się skończyła dzisiaj i kiełbaski do piekarnika musiały iść takie 50/50 ehh.. 

Na tym zdjęciu mieszkań z ogrodem będzie chyba ze 25m2. Jedno przęsło chyba ma 2,5metra, wygląda to na 4x6m. + taras ten ze zjącia to jakieś 1x6m? Lipa straszna.

Przy okazji mieszkałem nad takimi i powiem Ci jak było na balkonie. Na balkonie i w mieszkaniu pięknie niosło się wszystko z grill a tych z partera. Hałas do góry też pięknie się niesie. A z żoną zazwyczaj wisieliśmy na tych balkonach nad mini tarasami i śliniliśmy się na te małe skrawki swojej ziemi. 

2150808.jpg

 

 

24 minuty temu, Wu70 napisał:

Skrobanie? Kto to słyszał, od tego jest hala/garaż

A gdzie? U mnie na osiedlu były miejsca postojowe w podziemnym parkingu tylko pod jednym z 4 budynków. Za 1/4 ceny mieszkania było mniej miejsc, niż chętnych z jednego budynku. No i jak brałem kredyt na chatę, to nie było jeszcze do kupienia tych miejsc w podziemnym. A jak już masz jedną hipotekę to ciężko może być z kolejną XD 

Tak więc mimo ceny i tak wszystko się rozeszło. Pomyślałem chwilę i stwierdziłem, dobra biorę za gotówkę a chyba piątaka mi brakowało to na konsumencki chciałem dobrać. Poszedłem do dewelopera i mi powiedział tylko że mu przykro ale wszystko już się rozeszło XD

Edytowane przez Minciu
  • Sad 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam rozumiem, że niektórym się powiodło i akurat sąsiadami są fajni ludzie, z którymi idzie się dogadać.

Problemu nie ma w takiej wspólnocie.

Ale wystarczy jeden świr...

To rzut K20.

Wypadnie "1" i masz critical miss :E

Tak samo jak z ciszą.

Trafisz jednego tłuka słuchającego tego samego utworu po 3 godziny + akurat deweloper zafunduje Ci mostek akustyczny pomiędzy wami - i leżysz. Mieszkanie za setki tysięcy, kredycik spłacasz, a masz w tym mieszkaniu sobie chęć wbić widelec w oko.

Dlatego ja wychodzę z założenia, że najlepszą opcją jest mieć jak najmniej wspólnego.

I tak może być świr "przez płot", utrudniający życie, zaglądający, ale są jakieśtam sposoby na to.

IMO lepiej wszystko ogarnąć samemu, niż kopać się z koniem (jednym czubkiem, który zawsze wie najlepiej).

  • Sad 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Też taki mam plan, dla tego się zastanawiam, czy panele na dachy skromnie 2kWp się zwrócą w rachunkach, ewentualnie czy przy sprzedaży nierucha.

Szereg to mój pierwszy domek. I już wiem, że nie ostatni. Ale kolejny będzie swobodnie stojący z większym robotem i podwójnym garażem + wiatą :)  


36 lat - 7 mieszkań przetestowane. Wszędzie (nie)dobrze ale w domku najlepiej XD 

15 minut temu, Kaiketsu napisał:

Ale wystarczy jeden świr...

W jednym z mieszkań miałem za ścianą krzyczący pokój schadzek XD 

W innym takim bez wylewek z izolacją ( stary budynkek wojskowy ) miałem nad głową chyba jakiś kawałek wybiegu.

W ostatnim nowym budownictwie kibel rura była wspólna z somsiadem za ścianą. W łazience można było słuchać o czym somsiedzi w pokoju rozmawiają, jak nie zamknęli drzwi do pokoju. Z pokoju do pokoju się nie niosło XD Nie było tragedii bo somsiedzi spoko, ale jakbym tam trafił cymbałownie to widelec w oko. 

A i z tymi ostatnimi miałem wspólny balkon oddzielony tylko mleczną szybką. Czasem miałem wrażenie, że może lepiej byłoby już bez tej szybki, niż udawać że się nie widzimy.

Edytowane przez Minciu
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

„wakacje kredytowe” nie dotyczą osób, którzy wzięli hipotekę pod wynajem. Dotyczą tylko osób, ktore mają mieszkanie na własne cele mieszkaniowe.

+ tylko na jeden kredyt. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że jak ktoś ma kilka mieszkań w kredycie, to jakoś sobie poradzi jak tylko przy jednym z nich pójdzie na wakacje.

 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

  • Sad 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chodzić po podwyżki w pracy, to ograniczycie spiralę inflacyjną. ;)

  • Like 1
  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie będą chodzić bo niby minimalną mogą podwyższyć o 740zł w 2023. To ci co mają trochę powyżej minimalnej też polecą po podwyżki. 

I do tego ZUS pójdzie masakrycznie do góry, i znów małe i średnie firmy padną. 

  • Sad 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Jak masz 730zl ponad minimalna, to za rok będzie minimalna. 

Np lider lini na produkcji vs pracownik produkcji. Ja lider dostanie tyle co produkcja, to po co mu liderowanie i odpowiedzialność za frajer? Firmy same podniosą bez chodzenia. 

Złoty leci na pysk, to i tak parobki nie wpłyną na koszta, które prezentuje się w Euro.

Dla banków podnoszenie stóp to przyszłość. 

https://www.google.com/amp/s/wyborcza.biz/biznes/7,147582,28475290,tak-zle-z-kredytami-jeszcze-nie-bylo-banki-masowo-odrzucaja.amp

 

https://www.google.com/amp/s/www.money.pl/gielda/najwiekszy-polski-bank-zarabia-jak-nigdy-wczesniej-zdradzil-ile-zyska-na-wzroscie-stop-6770552145730528a.html%3famp=1

Połączcie te dwa fakty i zgadnijcie na co teraz banki będą naciskać.

A teraz jakby przeszła propozycja po? WIBOR cofka do grudnia i stały procent. Co by napisały banki?

Edytowane przez Minciu
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Jak nie podniosą minimalnej to ci na miminalnej i tak przyjdą po zapomogi, bo nie dadzą rady z kosztami życia.

Wyjdzie na to samo, tylko że nie będzie można się pochwalić że Polacy "zarabiają coraz więcej za pisu".

W sumie jesteśmy na etapie, gdzie nie ma to większego znaczenia. Trzymamy kciuki za 1000% inflacji i spłatę kredytów dwiema pensjami :E

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
17 godzin temu, Minciu napisał:

U mnie masz 67m2 wyliczone przez robota + taras coś koło 15m2? Nie pamiętam. 

Nie mam duzej dzialki do koszenia 870m2 ale przy twojej to nawet szkoda kosiarki odpalac doslownie 5 minut koszenia 

Edytowane przez MaxForces

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, MaxForces napisał:

Nie mam duzej dzialki do koszenia 870m2 ale przy twojej to nawet szkoda kosiarki odpalac doslownie 5 minut koszenia 

Chyba 15min.

Kosiarka z kablem to się płacze ciągle i wkurza. 

Spalinowej żal. 

Z Aku drogie

Wszystkie i tak przez salon trzeba nosić. Co 2-3 dni? 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
46 minut temu, Minciu napisał:

Chyba 15min.

Kosiarka z kablem to się płacze ciągle i wkurza. 

Spalinowej żal. 

Z Aku drogie

Wszystkie i tak przez salon trzeba nosić. Co 2-3 dni? 

 

 

Kosze raz na tydzien albo co 2 tygodnie . Spalinowka schdzi 1h

B37-C6606-82-BF-4859-AAB7-EDB84-A19-A095
AE177-D08-E7-BF-4-AB5-A5-AA-5-B90376-E05

Edytowane przez MaxForces
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale przez salon kosiarki nie nosisz i na ile mm trawę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Trzeba powoli wykańczać, a co dalej, to zobaczymy. Dużo osób ma terminy w tym roku, ale nie mogę się dokopać do informacji, kto faktycznie dobrze robi. Kogo pytam, to "u mnie robił pan X, ale nie polecam". Jeśli mieliście złe doświadczenia, to piszcie, co sprawdzić, co przypilnować, co u was skopano.

Chyba najlepsza opcja to jak deweloper oferuje wykończenie, bo raczej ich wykonawcy fuszerki nie odstawią.

Bardzo żałuję, że nie udało się kupić w wieżowcu mimo (pewnie przejściowych) problemów tam występujących, m.in. wiecznie popsute windy. Na 20 piętrze raczej nikt by nie przeszkadzał, odgłosy z ulic ledwo słyszalne, a klima w lecie i tak musi chodzić. Pozostaje nadzieja, że kiedyś uda się tam odkupić.

Edytowane przez WebCM
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...