Skocz do zawartości
WebCM

Zakup mieszkania od dewelopera

Rekomendowane odpowiedzi

Albo jakąś nerwicę natręctw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, rzymo napisał:

a to trawa nieprzystrzyżona, a to chwasty między roślinkami, a to konserwacja czegoś po X latach, a to elewacja się zabrudziła, nawet taka presja ludzi wokół, że musi to jakoś wyglądać.

Boomerom odwala na starość i ze szczypcami chodzą szukać wystającej trawki 8:E

  • Haha 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
23 minuty temu, Kaiketsu napisał:

1m^3 wody zużywacie? :E To chyba puste stoi :E

Mieszkam sam i fakt, tego zaliczkowego metra nie chciało mi się zmieniać, za pół roku za zimną + ciepłą dopłacałem dokładnie 119,94zł.

"Gdyby podliczyć bardziej realne 3m^3 na osobę m-c" - ktoś tu chyba lubi długie gorące kąpiele ;) Może to nie ja zużywam za mało, tylko Ty za dużo? Think about it.

 

 

Edytowane przez rzymo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Presja ludzi?

W sensie

 Co ludzie powiedzą? (Serial TV 1990-1995) - Filmweb

Ja pierdolę, zaraz padnę ze śmiechu 🤣

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, Kaiketsu napisał:

Kiedy mi za chatę wychodzi 2500zł za gaz, uwzględniając wszystkie opłaty stałe i abonamentowe, licząc 0,24zł za kwh (bez tych obniżek vatu obecnych). 100m^2. No, z wyliczeń oczywiście. Rzeczywistość zweryfikuje, bo to z zapotrzebowania na ciepło z projektu. Ale i tak... Japitole.

Z ogrzewaniem w Polsce to prawie wszyscy narzekają na wysokie koszta. Ja przed zakupem mieszkania, obawiałem się idei spółdzielni, że nie mają podzielników, tylko płacą stałą kwotę. Rzeczywistość okazała się że nie potrzebnie się obawiałem.

Spółdzielnia na przełomie, bodajże lat 90'tych i 00'' zdecydowała że rezygnują z podzielników na kaloryferach i będzie stała opłata.
Czemu? Bo jedna część mieszkańców miała (jak wszędzie) zakręcone na 0, aby jak najmniej płacić, a druga część która chciała mieć ciepło płaciła za dogrzewanie swojego mieszkania - bo sąsiad góra dół miał 14 stopni. A utrzymanie ciepła w rurach i dogrzewanie mieszkanie zabiera więcej energii, niż utrzymanie temperatury w mieszkaniu na tej samej temp.
Co roku spółdzielnia w broszurze rozliczeń oprócz wyliczeń wszystkich wydatków, przychodów itd. podaje także dane za ogrzewanie obecne i symulację, ile by kosztowało powrót do podzielników obecnie. Do dzisiaj od ~22 lat, powrót do podzielników jest mniej korzystny płacowo dla mieszkańców, aniżeli stała opłata i każdy ma ciepło w mieszkaniu - ile chce mieć.

Za ogrzewanie 61,01 m2 płacę 2,7 zł / m2 = 164,72 zł i zwrot dostałem teraz jeszcze za C.O. 2021/2022r. kwotę 613,13 zł, więc finalnie płacę za ogrzewanie no limit / bez podzielników; 61m2 na miesiąc 113,62 zł lub inaczej 1363 zł na rok. Dlaczego spółdzielnia nie obniży koszt m2 za C.O.? tylko robi wszystkim zwroty? Bo nikt nie wie o ile pójdzie do góry C.O. obecnie i jaka będzie zima, więc lepiej w kolejnych latach przy podwyżkach wyjść na zero, niż nagle dopłacać setki złotych.

I wszyscy mieszkańcy mają dopłatę 50% kosztów do wymiany okien w mieszkaniach z ceny końcowej faktury za okna. Bloki są już prawie wszystkie ocieplone. Non stop w trakcie ocieplenia są 3 bloki równocześnie, a wg planów do końca przyszłego roku zakończy się ocieplanie wszystkich 87 bloków w spółdzielni.
Są spółdzielnie i są "spółdzielnie", bo wcześniej mieszkałem w takiej spółdzielni mieszkaniowej w domu rodzinnym że pożal się boże...

Edytowane przez kanon7
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, rzymo napisał:

Mieszkam sam i fakt, tego zaliczkowego metra nie chciało mi się zmieniać, za pół roku za zimną + ciepłą dopłacałem dokładnie 119,94zł.

"Gdyby podliczyć bardziej realne 3m^3 na osobę m-c" - ktoś tu chyba lubi długie gorące kąpiele ;) Może to nie ja zużywam za mało, tylko Ty za dużo? Think about it.

3m3 to średnie typowe miesięczne zużycie wody dla jednej osoby. Więc to raczej Ty zaniżasz i to grubo żeby ładniej wyglądało w wyliczeniach :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, bo możliwe że co nieco pomieszałem - mówimy o ciepłej/zimnej/razem/osobno?

Zaliczki mam za metr zimnej + podgrzanie metr ciepłej i za pół roku dostałem ~120zł do dopłacenia, łącznie przez pół roku zużyłem 13.7 zimnej i 8.3 ciepłej.

heYPYs4.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, rzymo napisał:

Co myślicie o zakupie kawałka ziemi + domek blisko centrum miasta vs większe mieszkanie?

Ogólnie super pomysł.jak będę miał kiedyś wolne kilka milionów to tak planuje zrobić.

47 minut temu, bleidd napisał:

3m3 to średnie typowe miesięczne zużycie wody dla jednej osoby. Więc to raczej Ty zaniżasz i to grubo żeby ładniej wyglądało w wyliczeniach :)

Nie zaniża tylko jest ekologiczny.Pamiętajcie, że Polsce grozi pustynnienie na dużej części terytorium.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
4 godziny temu, Minciu napisał:

Racja strefa zamieszkania się ten znak nazywa. 

Ale ciągle daleko do drogi wewnętrznej.

Drugi raz powieś prawo jazdy na wieszaku :E

Edytowane przez kanon7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do podzielników to rzeczywiście żaden system nie jest sprawiedliwy, bo mieszkania nie są osobnymi termosami i wraca się do rozliczeń z metra bo są tak samo niesprawiedliwe, ale przynajmniejtani i proste do rozliczenia. niestety wada jest taka, że przez to ludzie nie maja bata wymuszającego choćby najprostsze odruchy, jak zakręcanie grzejników podczas wietrzenia w mrozy, To jest wada bloku póki co bez rozwiązania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W jakim sensie bez rozwiązania? Przecież istnieją ciepłomierze. Podzielniki to jakieś rozwiązanie połowiczne, dość łatwe do wdrażania oszustw.

Jeżeli masz na myśli to, że w mieszkaniach narożnych, na parterze czy na ostatnim piętrze potrzeba więcej GJ na uzyskanie takiej samej temperatury, to chyba kupując każdy jakiś tam rozum ma, do tego takie mieszkania są zawsze tańsze za metr kwadratowy, więc bonus jest odbierany od razu na starcie. A czy się to brutto opłaca to odrębna kwestia.

Nic nigdy nie będzie w pełni sprawiedliwe (niektóre rzeczy można korygować współczynnikami, a niektóre nie), ale obliczanie kosztu ogrzewania na podstawie metrażu, to już dla mnie kompletna paranoja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kaiketsu napisał:

Boomerom odwala na starość i ze szczypcami chodzą szukać wystającej trawki 8:E

Dobra, dobra, pomieszkaj trochę to sam zobaczysz. 

A tu byś coś dodał, a to jakiś sprzęcik do ogrodu kupił co użyjesz raz. A to pokusisz się o drzewka owocowe. 

Wiadomo, że niby nic nie trzeba. Ale z czasem sobie dziubiesz i dłubiesz, choćby dla przyjemności. W bloku myjka ciśnieniowa Ci niepotrzebna, a przy domu fajna sprawa. 

A to sobie system nawadniania postawisz, a to będziesz chciał zbierać deszczówkę (swoją drogą dofinansowanie jest teraz do 80% nawet).  Ogólnie przy domu pojawia się po jakimś czasie chęć ulepszania i to pochłania pieniądze i czas, aczkolwiek zarazem daje dużo satysfakcji. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, adashi napisał:

do tego takie mieszkania są zawsze tańsze za metr kwadratowy,

To są najbardziej pożądane mieszkania - narożne na ostatnim piętrze = max 2 somsiadów :> Sprzedają się jako pierwsze. W sumie to w życiu bym nie kupił innego.

Godzinę temu, iwanme napisał:

Dobra, dobra, pomieszkaj trochę to sam zobaczysz. 

Ja mam trochę inną mentalność, myślę, że od tego to głównie zależy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Kaiketsu napisał:

1m^3 wody zużywacie? :E To chyba puste stoi :E

Gdyby podliczyć bardziej realne 3m^3 na osobę m-c to będziesz miał 69 zeta miesięcznie od osoby za grzanie wody.

Czyli poza sezonem 329 zł dla singla, 400 stówy dla pary.

W sezonie grzewczym 510zł dla pary.

Grubo.

No i 20m już atakuje kosztami dom a dalej nie wychodzi XD

Nie wiem czy jest sens cokolwiek przeliczać więcej z wklejonych cenników?

Dajcie tam mieszkanie 145m2. Najlepiej w spółdzielni XD

 

Zabrudzona elewację myje w domu z kerszera i nara jeśli mnie uwiera.

Opowiedzcie teraz jak wygląda mycie elewacji przez współdzielenie? Nawet telefonu robić nie trzeba, wpada ekipa i myje. Zero marnowania czasu ?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, kanon7 napisał:

Drugi raz powieś prawo jazdy na wieszaku :E

To może zamiast mędrkować, pokażesz mi jaki typ drogi byłby moja własnością i to ja musialnym ja odśnieżać? Bo widzę że najlepsza obrona to atak jak się kończą argumenty. Nieznajomość nazw wszystkich znaków to fundamentalny powód na oddanie prawa jazdy.

Ty zapewne znasz wszystkie i wiesz wszystko. 

2 godziny temu, adashi napisał:

 ale obliczanie kosztu ogrzewania na podstawie metrażu, to już dla mnie kompletna paranoja.

I płacenie za ogrzewanie klatki XD albo liczenie od metra ile się należy za światło na klatce. Nawet na e od osoby albo po prostu po równo. 

Zawsze coś ciekawego się znajdzie do przedyskutowania w wolnym czasie na zebraniach wspólnoty, które wcale nie są marnowaniem czasu. Za to telefon do hydraulika to już tak. Ale telefon do wspoldzielni po hydraulika to znowu jest OK XD

Ci co dom jedynie na ulotkach widzieli chyba zawsze będą mieć z nimi problem aby jakoś się pocieszyć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ps. Stosunek wstrętu mieszkanie vs dom zmienia się z wiekiem. 

Moja mamuśka odkąd pamiętam, zawsze narzekała na mieszkanie jak tylko doszło kilka lat. Budowali w latach 1985-1986. Nigdy w tym wieku nie była dumna z mieszkania jak w poprzednim. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, adashi napisał:

Jeżeli masz na myśli to, że w mieszkaniach narożnych, na parterze czy na ostatnim piętrze potrzeba więcej GJ na uzyskanie takiej samej temperatury, to chyba kupując każdy jakiś tam rozum ma, do tego takie mieszkania są zawsze tańsze za metr kwadratowy, więc bonus jest odbierany od razu na starcie. A czy się to brutto opłaca to odrębna kwestia.

Jeżeli ciepłomierze są od początku i kupujesz z ciepłomierzem, to jeszcze można tak uznać. Ale zdarzają się przypadki, że ciepłomierze montowano po czasie i la emerytki świadomość posiadania mieszkania preium słabo rekompensowała podwojony rachunek za ogrzewanie. Ale na to jest jeszcze rada , niektóre wspólnoty stosują do rozdzielania kosztów dodatkowe modyfikatory za mieszkanie  na szczycie, w środku, od północy, południa, pod dachem i co tam sobie wymyślą. bo czego nie rozwiążesz żadnym przelicznikiem, to sytuacja gdy obok ciebie mieszka totalna cebula, która cały czas ma zakręcone grzejniki. przy w miarę docieplonym loku tak czy inaczej do tych kilkunastu stopni dogrzeją ja sąsiedzi przez ściany i strop a ona sama nic nie zapłaci, bo przecież grzejniki a zimna i nic nie zużywa :E,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, kanon7 napisał:

Nowe wspólnoty też nie są za duże, u mnie powstało nowe osiedle - 8 bloków. Nie jest to też jakaś duża ilość, ale mimo wspólnego zarządcy, podzielono ich na 4 osobny wspólnoty, po 2 bloki. I znowu, gorzej utrzymywać coś z kasy 2 bloków, niż 8 bloków.

Worek z kasą mniejszy ale spróbuj cokolwiek dogadać w dużej wspólnocie.
Moja jest mała, jeden budynek, 18 mieszkań. Większość ludzi z sensem i praktycznie nie ma problemu z przegłosowaniem uchwał. Tylko jedną męczyliśmy ze dwa lata ale była nietypowa i nałożyła się pandemia, więc nie nie było normalnego spotkania i nie było dobrej okazji do dyskusji nad nią.

Na starszej części osiedla są wspólnoty po dwa budynki, pewnie 3-4x więcej mieszkań niż u mnie. Nie wiem czy ludzi inni ale słyszałem, że są spore problemy z uzgadnianiem rzeczy.
Kolega z pracy ma z kolei wspólnotę na 400 mieszkań, spróbuj zebrać chociaż połowę głosów. A problemów i potencjalnych długów mieli sporo, bo ich deweloper i poprzedni zarządca z jego nadania trochę bałaganu narobili (nie ta taryfa prądu, wykorzystanie kontenerów gabarytowych do wyrzucenia odpadów z budowy...). Problemy z zatwierdzeniem budżetu były na tyle duże, że obecny administrator w przypadku braku uchwalenia, rozwiązałby umowę ze wspólnotą.

16 godzin temu, Minciu napisał:

toć mi chodzi o ceny które są rozliczane od m2. To wszystko masz od m2 liczone tak? 

4,75zł / m2 ?

Tak, to jest liczone od metra.
Woda jest na m^3, ciepło na GJ (każdy ma licznik ciepła + zbiorczy na budynek). Poprzednio zaliczki na wodę i ciepło też były od metra, no ale to tylko zaliczki, koniec końców rozliczenia były we właściwych jednostkach.

16 godzin temu, Minciu napisał:

A stawka za GJ do Twojego mieszkania nic mi nie mówi, bo u mnie w poprzednim mieszkaniu wychodziło 50+/-10% na części wspólne. Co oznacza, że jak jak miszkania miały kręcone 20GJ to płaciły za około 40GJ.

Mam zaliczki na rozliczenie węzła ale to są grosze. Obecnie 10gr/m^2 i przeważnie są nadpłaty z tego tytułu (cóż kaloryfery na klatkach raczej są pozakręcane, więc nie ma za bardzo co nabijać).
Jak u ciebie grzali klatki, to jak najbardziej mogło tyle nabić, zwłaszcza na grzejnikach przy wejściu.

Jak jeszcze chcesz opłatę stałą za CO to 70gr/m^2.

16 godzin temu, Minciu napisał:

I dla tego w tym roku miasto ma robić oświetlenie a w przyszłym roku drogę?

Droga wewnętrzna - Prywatna

Strefa Ruchy - pierwszeństwo ma pieszy na ulicy

Droga wewnętrzna i strefa ruchu dosyć jednoznacznie określa, że to teren prywatny. Na drodze publicznej takich znaków nie powinno być.
Strefa zamieszkania tego nie rozstrzyga, bo na terenie prywatnym też można taki znak postawić.

Jeżeli faktycznie miasto buduje i będzie to strefa zamieszkania bez wydzielonego chodnika, to na 99% nie będziesz musiał się bawić w odśnieżanie (no chyba że miasto zawali sprawę, a ty będziesz chciał wyjechać z posesji ;) ).
Najlepiej jeszcze sprawdzić czy w akcie notarialnym nie masz współudziału w jakiejś drodze. Np. ja mam dwie drogi, jedną należącą do terenu mojej części osiedla, oraz tą pomiędzy obiema częściami.

7 godzin temu, rzymo napisał:

Miejsce akcji - Gdańsk Śródmieście <-> Wrzeszcz, w tym pasie jest trochę działek do dostania, w cenie ~1k z metra (na zachód od torów).

Jak daleko od tych torów?
Potencjalne wolne miejsca to tereny przemysłowe (ul. Kolejowa) lub park na byłych cmentarzach z konserwatorem zabytków na karku.
Jak Aniołki, to chyba dosyć spokojna okolica ale sprawdziłbym czy teren nie podlega ochronie konserwatorskiej.

7 godzin temu, Kaiketsu napisał:

To jest czerwiec 2021. Niestety, czy ogrzewają, czy nie - płacisz, i to niemało :E teraz były oczywiście podwyżki.

To dawałoby 347zł dla dwóch osób w stu metrach. 4164 zł rocznie. Za ogrzanie 100m^2 w bloku z sieci ciepłowniczej. :E

Wiesz co to są zaliczki? Rozumiesz, że to się potem rozlicza ze zużycia?
Potrafisz tak oszacować opłaty, że w przypadku ostrzejszej zimy nie zabraknie kasy we wspólnocie na opłacenie rachunków? Wiesz jaki byłby krzyk, jakby trzeba było na hura zmieniać budżet, bo wspólnota jest zadłużona?
Można zrobić tak, że w okresie letnim zaliczki będą mniejsze ale wtedy w sezonie grzewczym będą wyższe. Ja tam wolę mieć jedną stawkę niż co chwila bawić się w zmianę zlecenia stałego.

Niestety ale trzeba do pewnego stopnia przeszacowywać budżety, żeby nie zejść na minus. Nie wiadomo ile zejdzie ciepła, ile wody, a rachunki trzeba płacić.
Jeszcze pół biedy jak nikt nie zalega z czynszem ale jak znajdzie się kilka osób opornych z płaceniem, to się robi problem.
Tak samo jak prywatnie warto mieć poduszkę finansową, tak samo wypada ją mieć we wspólnocie, żeby nie utracić płynności finansowej i nie narobić długów.

6 godzin temu, Adi777 napisał:

Może jakbym nie mieszkał od małego w domu, to bym uwierzył w takie bzdury.

Czyli w piecu nie trzeba napalić, urządzeń grzewczych, wentylacyjnych, od wody się nie sprawdza, nie konserwuje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, Bono[UG] napisał:

Wiesz co to są zaliczki? Rozumiesz, że to się potem rozlicza ze zużycia?

To dziwne pytanie. Jeśli płacisz czynsz, to chyba dobrze wiesz, że zaliczki nie są z dupy, tylko są w oparciu o średnie zużycie. Potem jest niedopłata lub nadpłata.

 

37 minut temu, Bono[UG] napisał:

Czyli w piecu nie trzeba napalić

Jak nie masz wungla to nie. Wszystko na gazie czy prądzie jest bezobsługowe ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 21.05.2022 o 17:21, Bono[UG] napisał:

Deweloper deweloperowi nierówny ale podaj mi choć jeden przykład, że żadne usterki w budynku nie wyszły.

Mówimy o wykończeniu pod klucz. Nie wiem, jak to wygląda w sytuacji, kiedy zadanie powierzymy deweloperowi. Normalnie jest tak, że robisz odbiór mieszkania z inżynierem z zewnątrz (u mnie ich inżynier chciał sam robić odbiór, ale się nie zgodziłem). Natomiast jeśli zdecydujemy się odebrać pod klucz, to odbieramy też pustostan, czy dopiero całość? Jeśli druga opcja, to deweloper nie musi wcale nic poprawiać i pewne usterki po facie wyjdą.

Chodziło mi o wykonawców, którzy będą wykańczać pod klucz, i projektantów, bo weźmiesz kogoś z ulicy i nie wiesz, jak dana osoba robi, a deweloper raczej ma sprawdzoną ekipę.

Wybiorę max 5 osób, niech zrobią wycenę i zobaczymy. Część ekip ma własnych projektantów. U innych trzeba najpierw uderzyć do projektantki z zewnątrz. No i tu zgłasza się jeszcze więcej chętnych pań. :) 

Był już 1 pan z synem, trochę starszej daty, no i obawiam się, że może nie być na bieżąco z technologią.

Jeśli tam będę mieszkał, to tylko przejściowo. Docelowo "odbić" wieżowiec lub dom, albo jakaś spokojna okolica. Ale w domu lub szeregówce masz reku i nawet jak mieszkasz wśród domków, to w zimie da się wytrzymać. Wiem, bo mamy reku w biurze. Natomiast otworzysz okno (jak masz nawiewniki, to nawet nie musisz otwierać) w takich okolicach w zwykłym mieszkaniu i się dusisz. Zaletą mieszkania w centrum właśnie jest mniej kopciuchów.

No i dlatego projekt musi być pro, bo mieszkanie ostatecznie może pójść na wynajem lub pod młotek.

Jak ktoś wykańczał ostatnio, to ile za metr pod klucz (wliczając panele na podkładzie, meble w zabudowie, płytę indukcyjną, urządzenia w łazience, ale bez TV, łóżek, szaf w pokojach, itd.)? Bo boję się, że nie starczy. Wszystko w górę poszło. Już teraz muszę wiedzieć. Na razie czekam na wyceny, ale to pomnożę co najmniej 1,5.

Edytowane przez WebCM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Bono[UG] napisał:

Czyli w piecu nie trzeba napalić,

A, faktycznie zapomniołem na śmierć wungla wrzucić, ze trzy szypy zaro dom do pieca.

Jeszcze zapomniałeś o klimatyzacji, w sensie trzeba ją włączyć jak ciepło się zrobi. Kurna, kiedy ja na to wszystko znajdę czas? A trzeba było iść do bloku mieszkać, i tylko pierdział bym w kanapę.

Wy tak na serio piszecie, czy żartujecie sobie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, Adi777 napisał:

A, faktycznie zapomniołem na śmierć wungla wrzucić, ze trzy szypy zaro dom do pieca.

Tylko uwożaj oby się woda nie zagotowała :E Kiedyś tak za dzieciaka dziadkowi dorzucałem po szczypcie i później dziadek biegał do piwnicy zasypywać miałem bo bulgotało w grzejnikach :E

Edytowane przez lukadd
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Mieszczuchy myślą że wiocha to wiocha i drożyzna xd mieszkaja albo biedota albo bogacze, na Kabatach mam mieszkanie place 1600mc za własne, za wszystko, po podwyżkach na koniec roku wyjdzie z 2500 hehe na wiosce domek 120metrow opłaty w zasadzie woda i opłata za grunt... Ogrzewanie bezobsługowe panele 12kW i pompa ciepła powietrze woda, w zimę upał w lato zimno praktycznie za drobne bo kosztuje to opłatę przesyłową do elektrowni, jakieś 150 zł rok. Wydatek 70k dofinansowane  z programu czyste powietrze, Cena drewna za miesiąc ma skoczyć 100% w górę, znaczy się gaz i węgiel też podskoczy.   70k zwróci się w cztery lata przy cenie węgla 3k, jak tak dalej będzie ludzie z bloków będą wyrzucać grzejniki przez okna bo większość zarabia minimalna.  Zamiast dawać Ukraińcom takie dofinansowania lepiej niech zainwestują w Polaków, jeżdżąc po Warszawie widzę tą biedotę ukraińską, zazwyczaj mają luksusowe auta, chodzą z dziećmi na płatne place zabaw i robią im zdjecia najnowszymi iPhonami. Biedota ukraińska jest w Ukrainie.

Edytowane przez chauwa
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • za takie oftopy to ja szanuje 
    • Sorry za długi off, ale muszę sprostować. Serio uważasz, że wojna secesyjna wybuchła z powodu niewolnictwa? W każdej wojnie chodzi o kasę, wpływy i władzę. Południe zaczynało się coraz bardziej emancypować i coraz częściej mówić o odłączeniu się od stanów zjednoczonych. Gospodarczo stali dobrze. Mimo bardziej rozwiniętego przemysłu na północy, bogacili się. Północ potrafiła dodać 2+2. Coraz silniejsza gospodarka południa i ciągotki do wyjścia ze stanów zjednoczonych. Postanowiono ich załatwić gospodarczo, a ogromna cześć ich gospodarki opierała się na pracy niewolniczej. W co więc uderzono? W niewolnictwo. Ale nie był to żaden akcent pierwszoplanowy gdy wybuchła wojna. Nie było jakiś podziałów w społeczeństwie i gorących międzystanowych dyskusji społecznych, że niewolnictwo jest be i trzeba to skończyć. Szło o jedność unii. Reakcja południowców była kwestią czasu. Północ tak naprawdę sama sprowokowała południe do wojny, bo to było starcie dwóch różnych wizji ameryki. Południe chciało samostanowienia, północ federalizacji i budowania molocha prawno-decyzyjnego (do czego z czasem doszło) z ośrodkiem decyzyjnym w Waszyngtonie. Ale byli sprytniejsi. Południe było na straconej pozycji od początku. Wsparcia w Europie nie uzyskali, a eksport ich głównego dobra - bawełny, został skutecznie zablokowany. Pod koniec walczyli już tylko o honor. Uwalenie niewolnictwa miało na celu uniemożliwienie w przyszłości nawet marzeń o niepodległości Południa. A północ miała przecież swoich legalnych niewolników - biedotę i niższą klasę robotniczą bez podziału na rasę i kolor skóry, która za psie pieniądze urabiała się w znoju po same łokcie, byle jakoś przeżyć. Nie wiem czy w takiej typowej plantacji bawełny czasem nie było lepszych warunków bytowych niż na głodowej pensji u pana fabrykanta w Nowym Jorku czy Pensylwanii, który w razie jakieś choroby czy wypadku pracownika - po prostu zatrudniał kolejnego. W czasach współczesnych nacisk stawia się na kwestię zniesienia niewolnictwa rzekomo z pobudek moralnych. Historię piszą zwycięzcy, więc napisali ją w taki sposób, że nawet dziś duża część historyków i współczesnych amerykanów twierdzi, że w całej tej wojnie (swoją drogą serio krwawej i zawziętej) chodziło o dobro czarnych i zwrócenie im wolności, jak to głoszono w ruchach abolicjonistycznych (ci w to wierzyli akurat), to była tylko retoryka władz Unii. Z Lincolnem - niebywałym rasistą na czele. Polecam poczytać o nim, o Liberii i o jego stosunku do kolorowych.  Murzynów mieli w tyłku wszyscy. Kajdan już nie mieli, ale jak były traktowani przez kolejne 100 lat po wojnie na terenie całych stanów, to chyba wiadomo.  Im więcej czytam o stanach, tym bardziej nasuwa mi się jeden wniosek - nie ma bardziej zakłamanego kraju. Długimi latami kradli ziemię Indianom. Po kawałku. Podstępem, wprost siłowo, albo skrajnie nieuczciwymi umowami. Potem tych co jeszcze dychali wsadzili do rezerwatów. Za Meksyk też się zabrali i skubnęli im spory kawał ziemi. W drugiej połowie 20 wieku postawili na podbój kulturowy i gospodarczy. Co też się udało. Ale to wszystko zbudowane jest na trupach i kłamstwach, że stany są moralnie uprawnione do swoich działań. A jakie rozróby są ich udziałem, to chyba wszyscy wiedzą. W ostatnich 30 lat głównie bliski wschód, a zmierza to powoli na ten daleki wschód.  Sama historia jest niestety bardzo plastyczna. I fakty nie zawsze mają decydujące znaczenie jak to będzie potem wyglądało w podręcznikach szkolnych. Liczy się decyzja polityczna realizowana wpływem indoktrynacji medialnej. Jako Polacy sami widzimy jak od dłuższego czasu różne siły wiadomego pochodzenia próbują nas wrobić w polskie obozy zagłady. Na bezczelnego, mimo jeszcze żyjących świadków tamtych wydarzeń. I uda im się to niestety. I to nie jest przypadek czy niezwiązane ze sobą incydenty. Więc skoro można zmanipulować taki fakt, to można wszystko inne - z przyczyną wybuchu wojny secesyjnej włącznie.
    • Ktoś wie na jakiej podstawie to na rzulte blachy? 
    • gram w 4k i nawet nie mysle wlaczac RT bo gra wyglada oblednie taka jaka jest 
    • 2-4 lata? Ale po ile używane dziennie, na ile to się różni w porównaniu tych testów na rtings? Tam testowali na rożnych ustawieniach/ gry/CNN/200 nitów/ jasność lub maks itp.   Jakie to tv, więcej info bym chciał, każda wiedza się przyda:) Ja autorowi liczyłem z 7h na dobę 365 dni w roku, co mi się wydaje już b.dużo czasu:)    
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...