Skocz do zawartości
WebCM

Zakup mieszkania od dewelopera

Rekomendowane odpowiedzi

13 godzin temu, jakub891 napisał:

myślicie że ceny dobre? Wielkopolska

Szczerze? Nie mam pojęcia. Też się buduję w Wielkopolsce. Nie wydaje się jakoś strasznie drogo, ale mogę się mylić ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydawało mi się, że dom to w tym momencie kosmos. Ale jak widzę ceny nowych mieszkań to tak sobie myślę, że chyba lepiej mocniej się zadłużyć i mieć ten dom. A do tego chyba teraz trudno się obyć bez takich rzeczy - https://www.eltrox.pl/automatyka-domowa/wideodomofony/wideodomofony-przewodowe.html Mylę się? 

Edytowane przez kozierski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, kozierski napisał:

Wydawało mi się, że dom to w tym momencie kosmos. Ale jak widzę ceny nowych mieszkań to tak sobie myślę, że chyba lepiej mocniej się zadłużyć i mieć ten dom. 

Z tego samego założenia wyszedłem. W Bydgoszczy mieszkania 90+ m kw kosztują 800-900k+, są i takie za ponad bańkę. 

Wybór domu 155m (134 bez garażu) + działka 400m za niewiele więcej (różnica 200k w skali 25 lat to nie jest duża kwota) to była dla mnie oczywista decyzja.

Co prawda inne będą koszty utrzymania, pompa ciepła, inne pierdoły..pewnie wyjdzie miesięcznie +50% względem tego co płaciłbym do wspólnoty/spółdzielni za duże mieszkanie. 

Edytowane przez larry.bigl
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, larry.bigl napisał:

pewnie wyjdzie miesięcznie +50% względem tego co płaciłbym do wspólnoty/spółdzielni za duże mieszkanie. 

powinno wyjść sporo taniej za utrzymanie domu względem czynszu za mieszkanie.

Jeśli jest nowy, to musi być przynajmniej w klasie "B" energetycznej, więc zapłacisz 4 koła za ogrzewanie+CWU rocznie i wsio.

Edytowane przez Kaiketsu
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, Kaiketsu napisał:

powinno wyjść sporo taniej za utrzymanie domu względem czynszu za mieszkanie.

Jeśli jest nowy, to musi być przynajmniej w klasie "B" energetycznej, więc zapłacisz 4 koła za ogrzewanie+CWU rocznie i wsio.

O patrz, a ja myślałem że będzie drożej. Obecnie za 53m kw w malej wspólnocie (20 lokali) place 721zl w całości (woda, śmieci, remontowy, ogrzewanie, zarządzanie).

Nie sądziłem że dom z dużo większym metrażem będzie wychodzić podobnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może być taniej ale nie musi.

Za ogrzewanie raczej będzie więcej, w końcu to większa powierzchnia i nawet lepsza klasa energetyczna nie skompensuje, zwłaszcza że nikt z boku/góry/dołu nie dogrzewa.

Śmieci, to kwestia jak dana gmina nalicza, jak od powierzchni, to znowu wyjdzie drożej.

Wody raczej więcej nie zużyjesz, chyba że będzie szła na podlewanie terenu. Można kompensować zbiornikiem na deszczówkę (być może są jakieś dopłaty).
Odpada zarządzanie, sprzątanie klatek, ogrodnik itp. Jak macie windy, to też w domu wyjdzie wyraźnie taniej, bo nie trzeba płacić za przeglądy i utrzymanie.
Fundusz remontowy niby odpada ale chyba jednak warto coś odkładać na przyszłe remonty. A może nie warto bo i tak inflacja to zeżre? :hmm:

Inne koszty, to Twój czas. W bloku klatkę sprząta wynajęta firma, zieleń pielęgnuje wynajęta firma, odśnieża wynajęta firma. W domu robisz to sam lub płacisz firmie.
We wspólnocie jak masz awarię w części wspólnej, to zgłaszasz administratorowi i tyle. W domu wszystko sam załatwiasz.

 

Najlepiej spojrzeć na rozpiskę z czynszu. To co dotyczy spraw administracyjnych i wspólnych odpadnie, indywidualne opłaty pozostaną na podobnym poziomie lub wyższym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, Bono[UG] napisał:

Za ogrzewanie raczej będzie więcej, w końcu to większa powierzchnia i nawet lepsza klasa energetyczna nie skompensuje, zwłaszcza że nikt z boku/góry/dołu nie dogrzewa.

Bloki mają beznadziejną sprawność energetyczną na ogół (chyba, że są nówkami zgodnie z WT2021), więc za ogrzewanie płaci się kompletnie niewspółmiernie do rzeczywistej powierzchni, czasem nawet 3-4x gorzej na metr niż w dobrze zbudowanym domu.

W spółdzielniach (nie wspólnotach) dochodzą wysokie koszty utrzymania administracji, która na ogół beznadziejnie gospodaruje funduszem remontowym (również nieporcjonalnie wysokim do podejmowanych działań). Do tego pensje i premie prezesa/zarządu.

W skrócie: w domu masz to, za co płacisz i dokładnie to. W bloku się to rozmywa + dochodzą koszty utrzymania rzeczy, z których możesz nie korzystać, np. winda dla mieszkania na parterze, płacić musisz a pożytku zero.

57 minut temu, larry.bigl napisał:

Obecnie za 53m kw w malej wspólnocie (20 lokali) place 721zl w całości (woda, śmieci, remontowy, ogrzewanie, zarządzanie).

No to niestety sporo, 8600 rocznie. Chałupę ogrzejesz za połowę tej stawki, woda kosztuje tyle samo co w bloku (tylko nie musisz się obawiać, że ktoś źle zaliczkuje i nieprawidłowo rozlicza - typowe dla komuszych spółdzielni....), śmieci - sprawdź stawkę miesięczną w urzędzie. Fundusz remontowy to z reguły lipa kompletna bo przegrywa z inflacją w czasie, musiałbyś to inwestować a spółdzielnie/współnoty raczej nie wkładają tej kasy na COI tylko zużywają na bieżące potrzeby.

No i jeśli zechce Ci się finezyjnego ogrodu to musisz niestety robić koło niego. Nie polecam :E I kup robota koszącego. Szkoda życia na koszenie trawnika.

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Kaiketsu napisał:

Bloki mają beznadziejną sprawność energetyczną na ogół (chyba, że są nówkami zgodnie z WT2021), więc za ogrzewanie płaci się kompletnie niewspółmiernie do rzeczywistej powierzchni, czasem nawet 3-4x gorzej na metr niż w dobrze zbudowanym domu

A w źle zbudowanym domu?

Jeżeli coś porównywać, to mając co, czyli trzeba by wiedzieć jaka jest obecna sprawność energetyczna i jaka jest projektowana dla domu.
Bez tego to wróżenie, bo może być mieszkanie w budynku bez termomodernizacji, a może być coś postawionego według WT2014 lub 17.

A umieszczenie mieszkania w budynku ma bardzo duży wpływ na ponoszone koszty za ogrzewanie, zwłaszcza jak rozliczenie jest na podstawie bezpośredniego pomiaru, a nie podzielników.
Środkowe na wyższych piętrach może praktycznie nie potrzebować dogrzewania, szczytowe parterowe jest po drugiej stronie skali.

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 27.08.2023 o 16:39, jakub891 napisał:

Panowie jestem na etapie gdzie wyceniam ekipy do remontu - teraz szukam ekipy do gładzi. Mam taką ofertę

( cenny brutto razem z materiałem)

- dwie warstwy gładzi z szlifowaniem - 38zł/m2

- gruntowanie 2zł/m2

- malowanie farba podkładową 6zł/m2

czyli mamy: 46zł brutto komplet z materiałem

ewentualne dodatkowe koszty:

- narożniki - 17zł/mb 

- malowanie natryskowe - 15zł / m2 ( ale tutaj musze kupić farbę )

 

myślicie że ceny dobre? Wielkopolska

Dobra cena jak zrobią ładnie. To pytanie padło stronę-dwie temu. Odpowiedź też. 

 

6 godzin temu, larry.bigl napisał:

O patrz, a ja myślałem że będzie drożej. Obecnie za 53m kw w malej wspólnocie (20 lokali) place 721zl w całości (woda, śmieci, remontowy, ogrzewanie, zarządzanie).

Nie sądziłem że dom z dużo większym metrażem będzie wychodzić podobnie.

Ja za szerega140m2 z ogrzewanym garazem place 100zl za wodę. 90zl śmieci 3 osoby. 170zl gaz do ogrzewania domu i cwu. Co miesiąc przez cały rok. No 150zl latem za wodę, bo jeszcze podlewanie dochodzi i częściej dupę umyć trzeba XD

Prąd to nie wiem, ale tego do wspólnoty nie płaci się. 

 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Bono[UG] napisał:

 

Inne koszty, to Twój czas. W bloku klatkę sprząta wynajęta firma, zieleń pielęgnuje wynajęta firma, odśnieża wynajęta firma. W domu robisz to sam lub płacisz firmie.
We wspólnocie jak masz awarię w części wspólnej, to zgłaszasz administratorowi i tyle. W domu wszystko sam załatwiasz.

W rozliczeniu czasu marnowanego na odśnieżanie polecam uwzględnić komfort ciszy, spokoju, prywatności. Na ile to wycenisz? ;)

Przed domem zamiatasz swoje. Tak jak w domu sprzątasz swoje. Chociaż jakby się uprzeć to można palcem namalować kwadrat w telefonie, otworzyć piwko i wypić na swojej posesji pilnując robota żeby nóg nie dostał ;)

Znaczy u mnie by trzeba bo nie mam zasiek przed chata ;)

 

Wogole to porównywanie mieszkań do domów jest tak żałosne, jak porównywanie taksowki do samochodu. Jeden woli jeździć taxą, drugi swoim. I co z tego, że sam se umyć muszę czy odkurzyć XD

Edytowane przez Minciu
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na upartego można założyć podgrzewanie na chodniku, ale to niezła fanaberia oczywiście, cenowo się niezbyt spina.

Przed domem nie trzeba sprzątać jak nie ma chodnika na ulicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Minciu napisał:

W rozliczeniu czasu marnowanego na odśnieżanie polecam uwzględnić komfort ciszy, spokoju, prywatności. Na ile to wycenisz? ;)

 

Tego się nie da wycenić, zdecydowanie jest to bezcenne. Trzeba być jednak obiektywnym i jak mieszkałem w "kurniku" to nic mnie nie obchodziło, a w domu to jednak coś tam ciągle się robi. Koszenie, czy odśnieżanie to wiadomo, ale przeważnie dochodzi coś mniej oczywistego. Ja w tym roku malowałem altanę, którą w tamtym "trochę" za późno mi zrobili i już nie było pogody, żeby porządnie to przejechać na trzy razy. 

Miałem gruntownie czyścić bruk (ale się nie chce) no i czeka mnie malowanie barierki, bo nieuważnie się jej dostało kilka razy z drabiny :E. Jak ktoś lubi się "odprężyć" przy tego typu robotach to nawet zrobi to z przyjemnością, ale nie każdy lubi. Ewentualnie wtedy można komuś zabulić... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak wywalisz dziurę w ścianie w mieszkaniu albo uwalisz ja niechcący winem to to sama się nie załata ani nie odmaluje. 

Dalej piszesz to o czym mówiłem, czyli o sprzątaniu swojego czy tam odświeżaniu tego co się rozwaliło. 

Trawnik już drugi sezon mój służący Bosch Innego ogarnia ;)

 

W mieszkaniu jak czytam, to też pewnie czekacie, aż wspólnota wam wjedzie na chatę posprzatać wszystko raz na 20 lat? 

Edytowane przez Minciu
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tzn, żeby nie było niejasności, dla mnie to nie są prace dyskwalifikujące dom. Generalnie to w ogóle ciężko nazwać jakimiś wielkimi robotami, ale trzeba mieć to na uwadzę. Nie powiem, żeby mnie np odśnieżanie radowało (jak i cała zima) ale trochę ruchu nie zaszkodzi i to są jakby tylko epizody w całym roku kalendarzowym. 

Niemniej potrafię sobie wyobrazić kogoś dla kogo jest to nie do przeskoczenia... 

Ogólnie jednak dom to dom, dla mnie to przestrzeń, taki osobisty azyl, miejsce do "oddechu" i zdecydowanie nie chciałbym wracać do tego jak przez kilka lat żyłem wcześniej. 

Gdybym był "starym kawalerem" to wolałbym nawet w swojej klitce (domku 35m bez pozwolenia) mieszkać, ale na swojej działce i w swoim domu, jaki on by nie był. 

Edytowane przez zdunzdun
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, zdunzdun napisał:

Nie powiem, żeby mnie np odśnieżanie radowało (jak i cała zima)

Kabel grzejny pod chodnikiem do furtki (ew. rura z wodą) i jak przestanie padać śnieg, to odpalasz i samo się roztopi w chwilę :E

Oczywiście taka przyjemność kosztuje, ale jeśli wygoda jest priorytetem...

Nie jest to też AŻ TAK drogie. Odpalasz na kilka chwil po opadach śniegu, czyli, no nie wiem, 10-20 razy w roku? Większym problemem jest koszt samego kabla i upierdliwość jego układania o ile nie zrobiłeś tego od razu.

2 godziny temu, zdunzdun napisał:

Koszenie

Wciąż nie ogarniam, czemu roboty koszące są tak mało popularne w PL, w kraju,  w którym prawie każdy narzeka na konieczność koszenia trawy... :P

  

2 godziny temu, zdunzdun napisał:

Gdybym był "starym kawalerem" to wolałbym nawet w swojej klitce (domku 35m bez pozwolenia) mieszkać, ale na swojej działce i w swoim domu, jaki on by nie był. 

To też fajna sprawa. Problem z małymi domami jest dla mnie taki, że są mało opłacalne. Bo za niewiele więcej masz dużo więcej metrów. Przy typowym domu przysłowiowy dodatkowy "metr wszerz" i "metr wzdłuż" potrafi dać +20m^2 parteru, a koszt wcale nie jest jakiś powalający. Ostatecznie możesz np. zrobić piętro i go nie ogrzewać (czy wykańczać). A mały dom na zawsze zostanie mały.

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O jakim Wy śniegu rozmawiacie - poza górami - jak opadów prawie nie ma wcale, zima to już wiosna, a wiosny nie ma prawie wcale, przeskakujemy do lata od razu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie w ogóle olsnilo, że źle liczyłem wymiary ogródka :E całą działkę mam 400m, dom ma 155 ale całości, w podstawie ma niecałe 90 :E czyli ogródka zostaje pi razy drzwi 310m a nie 240-250 jak wcześniej liczyłem :E ale jak do tego doszło, że się w tak podstawowych wyliczeniach zajechałem to na nie wiem :E toć to podstawówka :E

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, mlody_tarnow napisał:

O jakim Wy śniegu rozmawiacie - poza górami - jak opadów prawie nie ma wcale, zima to już wiosna, a wiosny nie ma prawie wcale, przeskakujemy do lata od razu.

Coś tam jednak popada. Ostatnia zima była bardzo łaskawa, dosłownie może z dwa razy odśnieżałem i to też bez jakiegoś większego wysiłku, ale np jeszcze jedna wstecz już dała mi w kość. Jestem z Łódzkiego i serio było wtedy co robić, oczywiście to zaledwie kilka takich dni, ale już bliżej dziesięciu niż pięciu :E 

Dla kogoś totalnie lewego pod względem jakiegokolwiek większego wysiłku fizycznego, czy po prostu lenia  może to być jakaś tam przeszkoda. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, larry.bigl napisał:

Mnie w ogóle olsnilo, że źle liczyłem wymiary ogródka :E całą działkę mam 400m, dom ma 155 ale całości, w podstawie ma niecałe 90 :E czyli ogródka zostaje pi razy drzwi 310m a nie 240-250 jak wcześniej liczyłem :E ale jak do tego doszło, że się w tak podstawowych wyliczeniach zajechałem to na nie wiem :E toć to podstawówka :E

no i git :P Robot koszący będzie tańszy 😜 

 

13 minut temu, zdunzdun napisał:

Coś tam jednak popada. Ostatnia zima była bardzo łaskawa, dosłownie może z dwa razy odśnieżałem i to też bez jakiegoś większego wysiłku, ale np jeszcze jedna wstecz już dała mi w kość. Jestem z Łódzkiego i serio było wtedy co robić, oczywiście to zaledwie kilka takich dni, ale już bliżej dziesięciu niż pięciu :E 

Dla kogoś totalnie lewego pod względem jakiegokolwiek większego wysiłku fizycznego, czy po prostu lenia  może to być jakaś tam przeszkoda. 

No mniej więcej na poziomie takiej przeszkody, jak wstajesz rano, schodzisz przed klatkę, a tam auto pod śniegiem i dokoła. Od strony chodnika śnieg z chodnika. A od strony ulicy śnieg z ulicy. Nie ma jak wejść do auta, nie ma łopaty bo niepotrzebna skoro nie ma domu ;) A nawet jak ktoś znajdzie i przerzuci skarpę aby wyjechać, to jak wróci po pracy, będzie musiał sobie nowe miejsce postojowe przygotować bo tamto odśnieżone rano (przeważnie gołymi rękoma) już jest zajęte ;) 

Mieszkałem w bloku jak sypało mocniej i jakoś żadna menda mi auta nie odśnieżyła, tak samo jak miejsca w którym stałem. Mało tego, jeszcze mnie podsypywali z obu stron.

Edytowane przez Minciu
  • Like 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, mlody_tarnow napisał:

O jakim Wy śniegu rozmawiacie - poza górami - jak opadów prawie nie ma wcale, zima to już wiosna, a wiosny nie ma prawie wcale, przeskakujemy do lata od razu.

Generalnie jest prosty patent. Kupujesz działkę ale nie ładujesz płotu obok chodnika a głębiej w swoim terenie ;) 

Chodnik - metr trawy - płot - dziękuję nie odśnieżam i nie sprzątam :) 

 

Ja jak już wspominałem nie mam płotu przed domem, więc odśnieżam tyle ile mam ochotę. A do niedawna to i chodnika nie było. Teraz już jest. A ten chodnik to i tak taki dziwny mamy.. bo z tego co wiem to leży na mojej działce. Miał być pas zieleni i droga jako strefa zabudowana, wyszedł chodnik XD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odśnieżenie od garażu do bramy jednak zajmie na bank trochę dłużej niż rozbicie skarpy dookoła auta, przynajmniej w moim przypadku. Nie będę się licytował, ale jeszcze raz powtórzę: dla mnie to nie jest problem (choć daleko bym to lubił), ale dla patentowanego lenia może być to argument, takie czasy :E 

Mój ojciec kupił sobie odśnieżarkę z 5-6 lat temu, bo wiek swoje robi i już mu się zupełnie nie chciało. Do teraz użył jej może z 20 razy? To najlepiej obrazuje obecne zimy. 

 

9 minut temu, Minciu napisał:

Chodnik - metr trawy - płot - dziękuję nie odśnieżam i nie sprzątam :) 

 

Jeszcze u mnie wygląda to tak, że jest wjazd i po bokach rowy. Naprzeciw rowu ulica, a z drugiej strony około 2 metry trawki i dopiero moje ogrodzenie. Niestety od wjazdu do garażu kawałek jest i tego się nie przeskoczy, a jest jeszcze furtka z zupełnie innej strony (nie od głównej ulicy, a od wsi) więc trochę więcej roboty ;) 

Edytowane przez zdunzdun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam od garażu do chodnika mam 6 metrów. Jak zaparkuje przed garażem a spadnie śnieg, to mam pas czarnego.

Ale fakt, niektórzy mają podjazd już wewnątrz swojego ogrodzenia nawet kilkadziesiąt metrów. Wtedy jest co odśnieżać. Tylko znowu jak mówimy o posiadłości, to można rozwinąć mate za jakieś 100zl od m2

https://allegro.pl/oferta/elektryczna-mata-przeciwoblodzeniowa-magnum-10m2-10872890727

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Minciu napisał:

W rozliczeniu czasu marnowanego na odśnieżanie polecam uwzględnić komfort ciszy, spokoju, prywatności. Na ile to wycenisz? ;)

Jak nie każde mieszkanie jest głośne, tak nie każdy dom cichy.
Przecież już były o tym dyskusje, a lepsze okna to i w mieszkaniu można sobie wstawić i się odciąć.

Nie wiem jak wycenić, za dużo czynników jak choćby gęstość zabudowy, upierdliwość sąsiadów, bliskość dróg, charakter okolicy (rolniczy, podmiejski). Część z tego losowa, niezależna od ciebie.
Obecnie przez większość czasu nie narzekam. W czasie pandemii owszem bywały upierdliwe momenty jak sąsiedzi z góry biegali (nie wiem czy w koło mieszkania, czy mają bieżnię).
Na pewno teraz bardziej cenię miejską bliskość wszystkiego, niż ten mityczny spokój wsi ;)

Roboty koszące, sprzątające, systemy podgrzewania chodnika, podjazdu, to jest właśnie to co pisałem. Płaci się kasą za wygodę lub płaci się czasem za robienie samemu.
Tak samo mogę mieć w mieszkaniu robota do sprzątania, a nie latać z odkurzaczem. A jak już przy sprzątaniu mieszkania, to jednak powierzchnia najczęściej jest dużo mniejsza.

21 godzin temu, Minciu napisał:

Wogole to porównywanie mieszkań do domów jest tak żałosne, jak porównywanie taksowki do samochodu. Jeden woli jeździć taxą, drugi swoim. I co z tego, że sam se umyć muszę czy odkurzyć XD

To nie jest dyskusja co jest lepsze, tylko porównanie kosztów użytkowania.
Mogę zrozumieć, że drobnych prac przydomowych nie traktujesz jako koszt ale to jednak jest koszt czasu.

5 godzin temu, Minciu napisał:

Generalnie jest prosty patent. Kupujesz działkę ale nie ładujesz płotu obok chodnika a głębiej w swoim terenie ;) 

Chodnik - metr trawy - płot - dziękuję nie odśnieżam i nie sprzątam :) 

 

Ja jak już wspominałem nie mam płotu przed domem, więc odśnieżam tyle ile mam ochotę. A do niedawna to i chodnika nie było. Teraz już jest. A ten chodnik to i tak taki dziwny mamy.. bo z tego co wiem to leży na mojej działce. Miał być pas zieleni i droga jako strefa zabudowana, wyszedł chodnik XD

To żebyś się nie zdziwił, że chodzi o granicę działki, a nie płot ;)

7 godzin temu, mlody_tarnow napisał:

O jakim Wy śniegu rozmawiacie - poza górami - jak opadów prawie nie ma wcale, zima to już wiosna, a wiosny nie ma prawie wcale, przeskakujemy do lata od razu.

No jakoś jestem poza górami (nad morzem), to jednak ten śnieg co roku pada. Jak bardzo trzeba, to mogę odgrzebać ile razy ekipa odgarniała teren osiedlowy przez ostatnie lata.
To że mieszkasz w specyficznym miejscu gdzie nie pada, nie znaczy że w innych jest tak samo. Nawet u mnie w mieście jest wyraźna różnica między dzielnicami dolnego i górnego tarasu (około 100m różnicy wysokości, dochodzi jeszcze efekt odległości od morza), gdzie na dole wszystko już stopione, a na górze biało.

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to ja zamówiłem dzisiaj podgrzewany podjazd. ;) Dom jest dla ciszy i wygody.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Karister napisał:

No to ja zamówiłem dzisiaj podgrzewany podjazd. ;) Dom jest dla ciszy i wygody.

Zainspirowałem Cię? :E

Ja pewnie też zrobię coś takiego, bo to - po dłuższym namyśle - można załatwić kilkoma kablami grzejnymi, które odpalę... parę razy w roku? A jaka wygoda.

4 godziny temu, Bono[UG] napisał:

Tak samo mogę mieć w mieszkaniu robota do sprzątania, a nie latać z odkurzaczem. A jak już przy sprzątaniu mieszkania, to jednak powierzchnia najczęściej jest dużo mniejsza.

Z moich doświadczeń sprzątanie to problem nie tyle powierzchni, co stopnia zagracenia.

Jeśli w małym i dużym salonie stanie narożnik, TV i stół (powiedzmy - ten sam zestaw mebli), to sprzątanie będzie z grubsza zajmowało tyle samo czasu i wysiłku, bo zmieni się tylko powierzchnia podłóg, a one dodają ile, minutę-dwie?

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...