Skocz do zawartości
WebCM

Zakup mieszkania od dewelopera

Rekomendowane odpowiedzi

@Minciu każdy z nas ma jakiegoś znajomego który dostał nieproporcjonalnie wysoką pensję do panujących w środowisku warunków - wiesz, jak to się nazywa? dowód anegdotyczny :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodzi o sytuację zakup za gotówkę vs zakup na kredyt. 

Co się bardziej opłaca? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, LJ19 napisał:

Chodzi o sytuację zakup za gotówkę vs zakup na kredyt. 

Co się bardziej opłaca? 

Za gotówkę zawsze lepiej, ale jak nie masz gotówki, to obecne warunki sprzyjają bardzo kredytowaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Kaiketsu napisał:

Absurd polega na tym, że jeśli sytuacja z wysoką inflacją się utrzyma, to bardziej opłaca się mieć kredyt niż go nie mieć... :E

Długoterminowo nie jest możliwe, aby obecne stopy procentowe się utrzymały, bo to oznaczałoby wejście w wieloletni kryzys gospodarczy. Podobnie jest ze wzrostem inflacji. Dane historyczne tego nie potwierdzają. To może być kilka czy kilkanaście lat, ale nie 15, 20 czy 30, a często na takie okresy ludzie biorą kredyty hipoteczne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
6 minut temu, LJ19 napisał:

Chodzi o sytuację zakup za gotówkę vs zakup na kredyt. 

Co się bardziej opłaca? 

To już było. Jak odłożysz w dwa lata całą kwotę, to się opłaca bez kredytu. Jak zamierzasz ciułać kilka lat, to lepiej kredyt i go nadpłacać., bo inflacja przewyższy koszt kredytu Zwłaszcza przy obecnych niskich stopach procentowych. Oczywiście trzeba uważać na zapisy w umowie typu, że przez pierwsze x lat nie możesz nadpłacać, itp. Chcesz nadpłacać od początku i stałą stopę przez 5 lat (na więcej żaden bank się nie zgodzi). 

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

4 minuty temu, Kaiketsu napisał:

Za gotówkę zawsze lepiej, ale jak nie masz gotówki, to obecne warunki sprzyjają bardzo kredytowaniu.

 

2 minuty temu, Karister napisał:

To już było. Ja odłożysz w dwa lata całą kwotę, to się opłaca bez kredytu. Jak zamierzasz ciułać kilka lat, to lepiej kredyt i go nadpłacać., bo inflacja przewyższy koszt kredytu 

Czyli mamy dwie przeciwstawne opinie? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Raczej nie. Napisałeś o kupnie za gotówkę, więc pewnie @Kaiketsu założył (ja również), że masz nieco tych zadrukowanych papierków pod tytułem pieniądze. Wtedy jak odłożysz szybko, to można tak robić. Jak wolniej, to lepiej długi kredyt z nadpłacaniem. Jak ktoś nie może dużo odłożyć, to i tak zostaje mu tylko kredyt na pół życia i nie ma co myśleć o kupnie za gotówkę. Jakiś czas temu tu pisałem o swoim odkładaniu po 100k+ rocznie i wyszło to gorzej od tych, co wzięli od razu 500k kredytu.

Edytowane przez Karister
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

kredyt to nie tylko czynniki ekonomiczne

z bankiem jest trochę tzw. pierdolenia, jakbym miał hajs wolałbym nie brać kredytu i nie mieć nic do czynienia z żadnym bankiem

Edytowane przez marcin_21

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Jak masz hajs to chyba nie myślisz o kredycie? Wiadomo, że lepiej wszystko za swoje. Tylko nie każdy ma milion na zawołanie. Jakby miał, nie byłoby w ogóle tego pytania.

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, LJ19 napisał:

To może być kilka czy kilkanaście lat

I tyle wystarczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, LJ19 napisał:

Długoterminowo nie jest możliwe, aby obecne stopy procentowe się utrzymały, bo to oznaczałoby wejście w wieloletni kryzys gospodarczy.

Bo ja wiem... niektóre kraje obniżały dalej i obecnie są na ujemnych.

Japonia:

RVzpYjz.png

Do dziś jest ujemna stopa procentowa (-0,1%).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, marcin_21 napisał:

kredyt to nie tylko czynniki ekonomiczne

z bankiem jest trochę tzw. pierdolenia, jakbym miał hajs wolałbym nie brać kredytu i nie mieć nic do czynienia z żadnym bankiem

Więcej pierdzielenia jest z poszukiwaniem chaty i deweloperami.

A budowanie domu podwykonawcami vs branie kredytu w banku to już różnica na skalę kosmiczna. 

Tak samo wykończenie lokalu. 

Wiec jak kogoś przerasta kredyt to polecam zestaw klocków LEGO. Chociaż nie, bo też będą za trudne.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
27 minut temu, LJ19 napisał:

Długoterminowo nie jest możliwe, aby obecne stopy procentowe się utrzymały, bo to oznaczałoby wejście w wieloletni kryzys gospodarczy.

Niskie stopy procentowe sprzyjają wzrostowi gospodarczemu w krótkim terminie. A przynajmniej do czasu jak inflacja i zadłużenie są pod kontrolą.

Edytowane przez ZJK1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
10 minut temu, Minciu napisał:

Więcej pierdzielenia jest z poszukiwaniem chaty i deweloperami.

A budowanie domu podwykonawcami vs branie kredytu w banku to już różnica na skalę kosmiczna. 

Tak samo wykończenie lokalu. 

Wiec jak kogoś przerasta kredyt to polecam zestaw klocków LEGO. Chociaż nie, bo też będą za trudne.

brałem dwa mieszkania, 1 jeden dom i z kredytem męczyłem się najwięcej xD i nadam się męcze

edit: nie przesadzę jeśli powiem, że przez ostatnie 3 lata w banku byłem z 30 razy, może paribas jest jakiś nieogarnięty

Edytowane przez marcin_21

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ciekawe. Kredyt to rzeczywiście mnóstwo papierów, ale większość można załatwić z fotela.

 

Tymczasem przy np. budowie zdecydowanie najgorszym etapem jest szukanie działki.

To szczerze mówiąc koszmar jest i jak to się ma za sobą, to wszystko inne jest na luzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 lata temu wziąłem kredyt na mieszkanie u doradcy i w banku nie byłem ani razu.

Kontakt z bankiem ogranicza się do listu z harmonogramem spłat raz na 6 miesięcy (tylko informacyjnie, bo i tak bank wymagał polecenia zapłaty) i przypomnienia o przesłaniu potwierdzenia przelewu za ubezpieczenie na mieszkanie raz na 12 miesięcy.

Sam nic do nich nie pisałem.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
10 minut temu, Kaiketsu napisał:

Tymczasem przy np. budowie zdecydowanie najgorszym etapem jest szukanie działki.

Wszystko zależy od konkretnego przypadku. U mnie poszło jak z płatka. Zadzwoniłem, zobaczyłem, stwierdziłem, że dobra i wziąłem. Była to druga oglądana. A z budową się okaże za kilka miesięcy. Jeden kolega się pałuje dwa lata z pozwoleniem, bo ma rurę w działce, o której nikt nie wiedział. Drugi zapłacił za developera, który od A do Z mu ciągnie budowę pod klucz wg customowego projektu i jest zadowolony. Budowa to zbyt gruby temat, aby uogólniać.

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zasadniczo kupowanie mieszkania/domu na wieloletni kredyt jawi mi się jako dość słaby pomysł, co wynika z niepewności względem własnej sytuacji zdrowotnej, rodzinnej czy zawodowej (wypadki, choroby, rozwody czy bezrobocie to wcale nie takie rzadkie sytuacje), ale też zmiennych realiów gospodarczych, które mogą w znacznym stopniu wpływać na ostateczny koszt kredytu. 

Ja rozumiem, że na pożyczaniu pieniędzy też trzeba zarabiać, ale niektóre warunki kredytów hipotecznych w moim odczuciu ocierają się o lichwę jak człowiek sobie to wszystko podliczy. 

Co więcej, ja bym raczej nie kupił mieszkania na rynku pierwotnym, a już z pewnością nie dziurę w ziemi. Interesuje mnie raczej rynek wtórny. Większa pewność i kontrola nad tym z kim się mieszka i w jakiej okolicy, co jest a co się zdążyło spier*olić od momentu oddania budynku i mieszkania. Poza tym niekiedy da się rozłożyć w czasie temat remontu. 

No i metraż - czego innego potrzebujemy na etapie bycia singlem, młodą parą i rodziną z dzieckiem. Dla "kawalera" okej będzie 30-40 metrów, ale za to nie wyobrażam sobie posiadania dzieci na mniej niż 60 metrach kwadratowych. 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
5 minut temu, michasm napisał:

2 lata temu wziąłem kredyt na mieszkanie u doradcy i w banku nie byłem ani razu.

Kontakt z bankiem ogranicza się do listu z harmonogramem spłat raz na 6 miesięcy (tylko informacyjnie, bo i tak bank wymagał polecenia zapłaty) i przypomnienia o przesłaniu potwierdzenia przelewu za ubezpieczenie na mieszkanie raz na 12 miesięcy.

Sam nic do nich nie pisałem.

no właśnie, ja załatwiłem sobie ubezpieczenie nieruchomości teraz i do banku będę musiał iść już 2 raz, parodia

dostałem od link4 dokumenty (wszystko online), wgrałem dokumenty do banku przez portal -> za 2 tygodnie wiadomość, że trzeba przyjść i podpisać coś w oddziale, przychodzę - dają jakiś papier swój i muszę z  tym papierem iść do link4 i potem z powrotem do banku, oczywiście do oddziału

Edytowane przez marcin_21

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Karister jasne, zależy od szczęścia. Ja to przechodziłem klasycznie. Wybrałem 100 (a właściwie to łącznie jakieś 140 :E ), obejrzałem osobiście ze 30, negocjowałem trzy i kupiłem jedną. 16 miesięcy z życia. Użeranie się z chamowatymi agentami, dezinformacja, przeczysywanie stron każdego dnia, olbrzymia konkurencja i presja czasu...

Samą budowę zamierzam robić generalnym, tak jak ten Twój ziomal. Od A do Z, a projekt też mam customowy i już skończony zresztą. Właśnie wysyłam do wyceny firmom okolicznym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
7 minut temu, LJ19 napisał:

Ja rozumiem, że na pożyczaniu pieniędzy też trzeba zarabiać, ale niektóre warunki kredytów hipotecznych w moim odczuciu ocierają się o lichwę jak człowiek sobie to wszystko podliczy. 

Chyba trochę dramatyzujesz. Akurat kredyt hipoteczny to jeden z niewielu kredytów dostępnych dla przeciętnej osoby, który warto rozważyć. Oczywiście są ryzyka i niepewności, ale nie do końca rozumiem czemu akurat do kredytów hipotecznych się doczepiłeś ;) Chyba że masz na myśli sprawę kredytów frankowych, to wtedy już inny temat w ogóle.

Edytowane przez ZJK1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
10 minut temu, Kaiketsu napisał:

Ja to przechodziłem klasycznie. Wybrałem 100 (a właściwie to łącznie jakieś 140 :E ), obejrzałem osobiście ze 30, negocjowałem trzy i kupiłem jedną. 16 miesięcy z życia. Użeranie się z chamowatymi agentami, dezinformacja, przeczysywanie stron każdego dnia, olbrzymia konkurencja i presja czasu...

Uh, to u mnie było easy. Wygooglałem trzy, jednej już nie było, druga mi się nie podobała, a trzecie była spoko i wprost od właściciela.

11 minut temu, LJ19 napisał:

Zasadniczo kupowanie mieszkania/domu na wieloletni kredyt jawi mi się jako dość słaby pomysł, co wynika z niepewności względem własnej sytuacji zdrowotnej, rodzinnej czy zawodowej (wypadki, choroby, rozwody czy bezrobocie to wcale nie takie rzadkie sytuacje), ale też zmiennych realiów gospodarczych, które mogą w znacznym stopniu wpływać na ostateczny koszt kredytu. 

Mam wrażenie, że próbujesz zaczarować rzeczywistość i namówić nas do potwierdzenia, że myślimy tak, jak Ty. Moim zdaniem nie masz co myśleć o zakupie za gotówkę, jeśli nie masz już z 300-400k oszczędności albo nie odkładasz po 20k miesięcznie. W przeciwnym razie zanim coś nazbierasz, potencjalne lokum będzie kosztować kolejne 100k więcej. Ja celuję tak, aby rata nie wzięła więcej niż 20-25% zarobków na rękę i tyle. Do tego chcę przez pierwsze pięć lat stałą ratę i od razu nadpłacać. Wydaje mi się to bezpieczne. Jeśli uważasz, że jest ryzyko utraty pracy i nie dasz rady z kredytem, może trzeba obniżyć wymagania i zrobić krok pośredni - jednak mała kawalerka i kiedyś coś więcej. Ta kawalerka też będzie drożeć i kiedyś jej wartość będzie sposobem na nadpłatę większego kredytu. Najgorsze, co możesz zrobić, to zbieranie i trzymanie hajsu na koncie.

Edytowane przez Karister
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
6 minut temu, ZJK1 napisał:

Chyba trochę dramatyzujesz. Akurat kredyt hipoteczny to jeden z niewielu kredytów dostępnych dla przeciętnej osoby, który warto rozważyć. Oczywiście są ryzyka i niepewności, ale nie do końca rozumiem czemu akurat do kredytów hipotecznych się doczepiłeś ;)

Kredyt hipoteczny jest bezpieczny. Zwłaszcza, gdy rośnie cena nieruchomości.

W 2 lata zapłaciłem około 40k w ratach, a w tym czasie wartość mieszkania wzrosła o ponad 80k.

Teraz mogę mieszkanie sprzedać i jestem 40k do przodu, nie licząc potencjalnego wynajmu mieszkania, który musiałbym opłacać jakbym nie miał swojego mieszkania.

Edytowane przez michasm
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Karister napisał:

Jeśli uważasz, że jest ryzyko utraty pracy i nie dasz rady z kredytem, może trzeba obniżyć wymagania i zrobić krok pośredni - jednak mała kawalerka i kiedyś coś więcej. Ta kawalerka też będzie drożeć i kiedyś jej wartość będzie sposobem na nadpłatę większego kredytu.

Hmm, a Ty nie zakładasz ryzyka utraty pracy czy choroby?

Kawalerka to dobry pomysł i niekoniecznie musi pójść na sprzedaż, a raczej na wynajem. W ten sposób można sobie - w całości lub częściowo - opłacić raty kredytu na kolejne (większe) mieszkanie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kanister dobrze prawi, zawsze jakieś ryzyko istnieje, a bez kredytów mieszkalibyśmy ze starymi do 30stki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...