Skocz do zawartości
WebCM

Zakup mieszkania od dewelopera

Rekomendowane odpowiedzi

Ostatecznie zrezygnowałem z ogródka, a za m2 wyszło 8400 zł. Mieszkanie ma moim zdaniem  lepszy układ.

Swoją drogą to ogródki po kilkanaście m2 nie mają większego sensu. Nie wiadomo co z nimi zrobić, zwłaszcza gdy są blisko ścieżki. Z takimi po około 30m2 jest oczywiście lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczerze mówiąc to ja w ogóle nie wiem, po co przy bloku komu ogródek. Siedzenie w zasięgu rażenia okien wielopiętrowca i obok chodnika gdzie ciągle łażą ludzie = zero intymności, już lepiej po prostu iść do parku. Chyba, że to po to, żeby odsunąć mieszkanie parterowe od chodnika i osłonić okna od wścibskich spojrzeń jakimiś tujami etc.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie można osłonić się roślinami jeśli okna są tylko po jednej stronie mieszkania. Wyszłaby z tego piwnica.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Kaiketsu napisał:

Tam nic nie musi hałasować jeśli zostało to dobrze wykonane :) Jeśli koledze zrobił to deweloper np. w droższym mieszkaniu, to prawie na bank zrobił to źle, bo deweloper idzie na łatwiznę budując bloki (praktycznie zawsze). To jest sztuka, żeby zrobić to tak, by nie było niepożądanych dźwięków. Ja znalazłem takiego pasjonata, który robi to od lat i pokazywał mi swoją - nie da się niczego usłyszeć. Dlatego on będzie u mnie robił klimę+reku, a nie generalny wykonawca.

Z tego co wiem, to mają centralną na dachu bloku, nie wiem czy mają z mieszkania jakakolwiek kontrolę nad działaniem.
No i to żadne droższe, czy na wypasie.

To że da się zrobić dobrze, to wiadomo ale takie rzeczy jak się samemu buduje lub zapłaci za o wiele wyższy standard.

6 godzin temu, Kaiketsu napisał:

Rozumiem,że przy klasycznej (całkowicie niesprawnej przy wysokiej temperaturze) wentylacji możesz zrobić coś więcej?

Dobrze zrobiona nie jest zupełnie niesprawna.
Przy odpowiednich nakładkach kominowych można sporo poprawić ciąg, wtedy już niewielki wiatr wytwarza podciśnienie.

A odnośnie okien, to jednym z kryteriów wyboru było mieszkanie na całą szerokość budynku, tak żeby dało się zrobić przeciąg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, Bono[UG] napisał:

No i to żadne droższe, czy na wypasie.

Nie? Bo wentylacja ekhm "grawitacyjna" jest jakieś 15k tańsza od rekuperacji w przypadku domu jednorodzinnego 100m^2. W sumie to jej koszty są żadne i kończą się na budowie komina. Dlatego wentylacja mechaniczna w blokach to wyjątkowa rzadkość - deweloperom się ona zwyczajnie nie opłaca, a do tego muszą to serwisować. Grawitacyjna to zero urządzeń, zero prac serwisowych. Przyjdzie kominiarz raz na rok i zrobione.

Być może u Twojego znajomego istniały jakieś warunki, by ją montować. Typowo jest to właśnie stosowane, by deweloper mógł reklamować się mieszkaniem "klasy premium".

Z przeciągiem masz rację, tani i skuteczny sposób wymiany powietrza. Wystarczy w sumie mieć okno na bocznej ścianie, żeby się dało zrobić, albo pomiędzy pokojami. Z tym, że to oczywiście wiążę się z otwieraniem okien, czego ja coraz bardziej nie lubię robić (chociaż nie mam wyjścia) - głównie przez dzieciaki, które "zalęgły się" pod oknami i wrzeszczą/piszczą bez opamiętania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie jak wyglądają ceny fotowoltaiki?

Wydaje mi się za 5-10k PLN można było niedawno kupić coś z montażem już. Teraz jak rzuciłem okiem na allegro to tam ROI jest chyba na poziomie 10-20lat a było coś ponad lekko 5?

Powstało ich z tymi cenami czy mi się wydaje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Bo obecnie sprzedawcy są główną grupą która na tym zarabia, dlatego dzwonią każdego dnia i pojawia się milion januszexów.

Samemu można o wiele taniej jak ktoś chociaż trochę ogarnia kable i prąd

Gość na kanale pokazuje własną instalację

Edytowane przez Wu70

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli ceny na bańce są? Dobrze mi się wydaje że było taniej z rok-dwa temu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Minciu napisał:

Panowie jak wyglądają ceny fotowoltaiki?

3k PLN za kWp jak masz kogoś znajomego kto nie wpierdzieli Ci marży z kosmosu

4-5 k za kWp jak nie masz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do instalacji paneli warto wcześniej się zorientować ile tego jest w okolicy, i jakie jest napięcie w gniazdku w słoneczną pogodę. Żeby się później nie okazało że inwerter nie oddaje całości do sieci. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Materiały drożeją dalej. W zasadzie już jesteśmy w miejscu, gdzie budowa domu przestaje być opłacalna. Niestety.

Chyba zacznę szukać mieszkania :(

Mieszkania w Warszawie tanieją (-2% w tym kwartale), a budowa domu drożeje w astronomicznym tempie (+15% rocznie).

I to piszę ja, adwokat budowy domu. Więc jest naprawdę źle :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Chłopie, co rok matsy drożeją na wakacje :E

Zabookuj towar już w styczniu. Dużo produktów da się przyczaić w dużo niższych cenach. Np styropian, bo producenci w zimę chcą utrzymać się byle jak, to potrafią dawać rabaty że kupujesz niemalże półdarmo.

Edytowane przez panzar01

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale ja nie będę sam materiałów kupował, bez kitu - nawet nie mam gdzie tego trzymać :> Chodzi o ceny u generalnych wykonawców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

🤦‍♂️ to skąd to zdziwienie? Sezon ogórkowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Warszawie największa od lat korekta na rynku wtórnym:

https://next.gazeta.pl/next/7,151003,27110682,warszawa-ceny-mieszkan-na-rynku-wtornym-spadly-najmocniej-od.html

Na rynku pierwotnym w najbliższym czasie nie spodziewam się spadków. Ludzie ruszyli po kredyty.

Co do mieszkania, to wciąż nie podjąłem ostatecznej decyzji. Nie przekonują mnie układy rodem z PRL-u, czyli korytarz, łazienka na wprost i po bokach podłużne pokoje. Architekt mógł się lepiej popisać. Inny mankament to salon zajmujący 50% powierzchni, którego bez przeróbek nie da się zaaranżować inaczej niż kąt do TV i tańców. Mając do dyspozycji jeszcze pokój 8-12 m² (zależy od lokalu), sensownym wydaje się przeniesienie biura do salonu. Na upartego coś się wymyśli. Dlatego omawiany kilka stron wcześniej układ mały salon + 8m + 10m to lepsze rozwiązanie niż duży salon + 10m. Ewentualnie biuro w salonie, ale kuchnia osobno i wtedy mamy przestrzeń typu studio. Musiałbym to na żywo widzieć, bo na zdjęciach nie da się tego poczuć.

Dom - najwcześniej za kilka lat, jeśli faktycznie będę chciał uciec z miasta.

Ponownie rozważam szeregówkę i pytanie do osób, które dzielą segment z sąsiadem (przeważnie do kupienia jest osobno góra i dół), jak dzielicie obowiązki w częściach wspólnych i czy są między wami konflikty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Też mam problem z tymi mieszkaniami, że salon+aneks to tak naprawdę zmarnowane 20 albo nawet 30m^2. Bo od strony aneksu jest kompletnie nie do wykorzystania (musisz zostawić wolną przestrzeń), z drugiej okna i zostaje ustawienie typowej kanapy janusza z której oglądasz netflixa obalając piwerka, reszta jest "po nic" i nic się tam nie zmieści Tylko, że to samo można zrobić w pokoju 10m^2 i z osobną kuchnią, jeszcze zostanie ponad 10m^2 do wykorzystania.

Niestety, praktycznie nie ma lokalu, który nie marnuje w ten sposób miejsca :( Sorry, ale układy rodem z PRL biją te nowomodne śmieszności na głowę.

Znalazłem fajne mieszkania dwupoziomowe (jeśli są na ostatnim piętrze, to da się wyciąć pomieszczneie, w którym nie będzie żadnego sąsiada) - ale niestety tam to dopiero szaleją z "klitkowaniem". Takie układy, jeśli już, pojawiają się w przeraźliwie wąskich segmentach. Rekordzista sprzedaje mieszkanie z pokojami 7m^2 i łazienką 3m^2 :E z czym do ludzi...

Niemniej wydaje mi się, że dwupoziomowe na ostatnim piętrze to pomysł optymalny na mieszkanie. Największą wadą mieszkania są sąsiedzi.

Jak dobrze nie mieć sąsiada. Chociaż w nocy, żeby móc się w spokoju wyspać niezależnie od sytuacji.

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, WebCM napisał:

... Inny mankament to salon zajmujący 50% powierzchni, którego bez przeróbek nie da się zaaranżować inaczej niż kąt do TV i tańców. Mając do dyspozycji jeszcze pokój 8-12 m² (zależy od lokalu), sensownym wydaje się przeniesienie biura do salonu. Na upartego coś się wymyśli. Dlatego omawiany kilka stron wcześniej układ mały salon + 8m + 10m to lepsze rozwiązanie niż duży salon + 10m. Ewentualnie biuro w salonie, ale kuchnia osobno i wtedy mamy przestrzeń typu studio. Musiałbym to na żywo widzieć, bo na zdjęciach nie da się tego poczuć.

Dom - najwcześniej za kilka lat, jeśli faktycznie będę chciał uciec z miasta.

Ponownie rozważam szeregówkę i pytanie do osób, które dzielą segment z sąsiadem (przeważnie do kupienia jest osobno góra i dół), jak dzielicie obowiązki w częściach wspólnych i czy są między wami konflikty.

12m2 na pokój jest w miarę spoko. 8m2 na pokój to izolatka chyba ;D  Łóżko potrafi zjeść 4m2 takiego pokoju, a jeszcze trzeba wyjść z tego łóżka bez zdolności spider mana :P

To nie szeregi ;) Szereg to teren prywatny, na skrawku ziemi, którego z nikim nie dzielisz. Za to dzielisz ściany boczne. Jedną albo dwie. Zależy jaki to projekt. Mój np jest zrobiony z bliźniaków zlepionych ze sobą. Czyli dzielę jedną ścianę z somsiadem. A drugą niby dzielę ale nie dzielę bo mam mur, styropian (5cm) i ponownie mur kolejnego już sąsiada. Całkowicie niezależny budynek jakby obok stoi ale przylepiony styropianem do mojego. Jego dom jak się zawali nawet, to mój będzie dalej stał i tego nie usłyszę. Za to drugi somsiad jak dostanie wpierdollo od żony to usłyszę 😜 

Masz jeszcze bliźniaki, czyli jedna ściana wspolna 3 na powietrzu.

Domki solo, jednorodzinne 4 sciany na powietrzu

Czworaki, po dwie ściany wspólne ale zawsze przy jednym z rogów. Góra i dół Twoje plus ogródek przy dwóch ścianach, taki w kształcie litery L. Jedne z najciekawszych konstrukcji, bo w zasadzie są trochę jak szeregowiec, ale za to ogródek masz jeden większy a nie trochę przed i trochę za domem. Do tego cena jest zazwyczaj atrakcyjna. I metraż można dostać w okolicy 90-100m2 + poddasze nieużytkowe - graciarnia.

 

To co Ty piszesz, góra dół podział bez klatki schodowej to zwykłe mieszkania w budynku taśmowym 1-2 kondygnacyjnym. Masz nasrane somsiadów nad sobą lub pod, z lewej, z prawe i jeszcze jak masz niefart i po przekątnej usłyszysz somsiada jak spuszcza wode w toalecie. Nad głową mogą Ci tańcować. W zimie albo po deszczu możesz zęby powybijać schodząc po schodach na świeżym powietrzu ;)

Chociaż widziałem jeszcze takie nietypowe nietypowe twory, jakby wycieli tylko 4 mieszkania z takiego domu a schody na piętro upchali wewnątrz. Ale dziwnie było w środku, bo schody wyglądały, jakby z 20% chaty zajmowały. Miałem takie coś wynajmować ale się rozmyśliłem. Ale byłem o krok ;) No i byłbym na piętrze z balkonem i mogłem sikać somsiadowi na dole do grilla, który wcześniej już miał zaklepany parter z ogródkiem. Ja miałem mieć piętro z balkonem aby dobrze w grila było celować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z szeregowcami czy innymi domami "na wspólnej" bym dorzucił jeszcze fajną miszmaszowopaczłorkową elewację za te 10-20 lat :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Kaiketsu napisał:

Też mam problem z tymi mieszkaniami, że salon+aneks to tak naprawdę zmarnowane 20 albo nawet 30m^2. Bo od strony aneksu jest kompletnie nie do wykorzystania (musisz zostawić wolną przestrzeń), z drugiej okna i zostaje ustawienie typowej kanapy janusza z której oglądasz netflixa obalając piwerka, reszta jest "po nic" i nic się tam nie zmieści Tylko, że to samo można zrobić w pokoju 10m^2 i z osobną kuchnią, jeszcze zostanie ponad 10m^2 do wykorzystania.

 

Zmieścisz tam tak zwaną nie klaustrofobiczna przestrzeń. Na 30m2 wchodzi kuchnia, jadalnią i salon wręcz na styk. 

W układzie open spacer. Zamiast w 3 osobnych izolatkach 

3x10m2.. albo i mniej bo do 3 izolatek musiałby prowadzić korytarz.

Hello? Ale bzdury piszecie nieraz że głowa mała 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Minciu napisał:

Hello? Ale bzdury piszecie nieraz że głowa mała 

Twoja postawa często przypomina mi typowego człowieka z muratora, dla którego tylko to, za co on zapłacił ciężką kasę ma sens. Typowe w sumie :E

("nie mogłem się mylić, moje rozwiązanie jest najlepsze, nie dopuszczę przecież do siebie myśli, że coś mogłem zrobić/kupić lepiej!")

Taki prosty mechanizm obronny.

Tylko że to nie jest prawdziwe. Dla Ciebie wielka jama z sofą i telewizorem to jest szczyt luksusu i wygody, dla kogoś innego - marnowanie przestrzeni.

Uszanuj to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Kaiketsu napisał:

Tylko że to nie jest prawdziwe. Dla Ciebie wielka jama z sofą i telewizorem to jest szczyt luksusu i wygody, dla kogoś innego - marnowanie przestrzeni.

No dobra, a co chcesz wrzucić do takiego pokoju? Biurko z RGB? Łóżko z sypialni? Stół do bilarda? Nie czepiam się tylko serio mnie to zastanawia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, pokoje które są jakoby z automatu zastawione z dwóch stron (oknami, aneksem) są ciężkie do zagospodarowania. Bo wszystko "obok aneksu" musi pozostać puste, inaczej zabijesz się o własne nogi. Stąd wolę osobną kuchnię, gdzie na szafki czy meble kuchenne masz cztery ściany. Przy typowym aneksie masz tylko dwie, chyba, że nie widzisz problemu w stawianiu szafek w przestrzeni salonu, ale po co ci wtedy ten aneks skoro symulujesz posiadanie osobnej kuchni? :>

Dla mnie to raczej preferencja, by nie marnować dostępnego miejsca, tj. unikać pustych przestrzeni w przesadnie dużych pokojach, bo za taką powierzchnię trzeba najpierw zapłacić przy budowie/zakupie, a potem ją sprzątać/odkurzać i - znów - płacić (np. za ogrzewanie dodatkowych metrów). Wydaje mi się, że naturalnym pytaniem jest "czy na pewno jest mi to potrzebne". Mało to salonów u znajomych widziałem, gdzie stoi dosłownie sofa, stół i telewizor - a pomiędzy puste odstępy na kilka kroków? Czy to na pewno optymalne wykorzystanie metrażu, tj. czy jest nam to do czegoś potrzebne w życiu?

No ale Minciu ma jeden model -  ten, za który zapłacił. Każdy inny jest dla niego z automatu bzdurą :> 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Kaiketsu napisał:

Nie wiem, pokoje które są jakoby z automatu zastawione z dwóch stron (oknami, aneksem) są ciężkie do zagospodarowania. Bo wszystko "obok aneksu" musi pozostać puste, inaczej zabijesz się o własne nogi. Stąd wolę osobną kuchnię, gdzie na szafki czy meble kuchenne masz cztery ściany. Przy typowym aneksie masz tylko dwie, chyba, że nie widzisz problemu w stawianiu szafek w przestrzeni salonu, ale po co ci wtedy ten aneks skoro symulujesz posiadanie osobnej kuchni? :>

Dla mnie to raczej preferencja, by nie marnować dostępnego miejsca, tj. unikać pustych przestrzeni w przesadnie dużych pokojach, bo za taką powierzchnię trzeba najpierw zapłacić przy budowie/zakupie, a potem ją sprzątać/odkurzać i - znów - płacić (np. za ogrzewanie dodatkowych metrów). Wydaje mi się, że naturalnym pytaniem jest "czy na pewno jest mi to potrzebne". Mało to salonów u znajomych widziałem, gdzie stoi dosłownie sofa, stół i telewizor - a pomiędzy puste odstępy na kilka kroków? Czy to na pewno optymalne wykorzystanie metrażu, tj. czy jest nam to do czegoś potrzebne w życiu?

No ale Minciu ma jeden model -  ten, za który zapłacił. Każdy inny jest dla niego z automatu bzdurą :> 

Dlatego powinno się zatrudniać projektantów wnętrz :D Oni ci to ogarną, w sumie wszystko. Sam mam w nowym mieszkaniu aneks 30m i dzięki takiemu projektowi nie mam żadnych problemów z tym :D Interior Designers potrafią działać cuda z dobrym wykorzystaniem przestrzeni. Masz wszystko schludnie, dopasowne i automatycznie lepiej odpoczywasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Kłaczkov yep, tak też można, zgadza się. Tyle, że to oczywiście dodatkowa kasa ;) Projekt wnętrza to kolejne parę(naście?) kafli, jeśli dobrze pamiętam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za to 5 pokoi 8m2 jest optymalne jak rozumiem? Bo jak wspomniałeś wolna przestrzeń kilka kroków aby swobodnie przejść obok kanapy to marnowana przestrzeń ?

Myślę że powinieneś pójść w miniddlomek bez pozwolenia. Taniej i wszystko się mieści. Nic się nie marnuje. Każdy metr wykorzystany.

Zamknięcie kuchni i jej wyodrębnienie w pokoju 30m2 doda Ci jedną ścianę na szafki. I co ona Ci da?

A i tak nie bardzo, bo musiałbyś mieć ślepa kuchnie. Zazwyczaj aneks w mieszkaniu jest przy ścianach wewnętrznych bez okien. Chyba że w pokoju na tą ścianę masz w planie nawiedzać szafek ? Co po drugie stronie będzie miała kuchnie.

A gdzie jadalnię byś widział? Na kolanie?

A może w kuchni?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...