Forum PCLab.pl: Ekologia a Pseudo-ekologia - Forum PCLab.pl

Skocz do zawartości

Otwarty

Ikona Ostatnio dodane tematy

Ikona Najnowsze pliki

  • (6 Stron)
  • +
  • « Pierwsza
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

Ekologia a Pseudo-ekologia Oceń temat: -----

#61 Użytkownik jest niedostępny   Trepcia 

  • Orator
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 688
  • Dołączył: Pn, 07 Lut 05

Napisany 10 Październik 2019 - 07:18

Zobacz postMroczny Nelu, o 09 Październik 2019 - 22:27, napisał(a):

Dżizus chłopie, gdzie ty w moczniku masz siarkę :E


Ło jezusicku! Dwutlenek azotu, NO2! To miałem na myśli, nie wiem skąd ta siarka... :E

#62 Użytkownik jest niedostępny   Bono[UG] 

  • Wiecznie niewyspany...
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 20059
  • Dołączył: Pt, 27 Wrz 02

Napisany 10 Październik 2019 - 08:44

Zobacz postPrimoGhost, o 09 Październik 2019 - 19:21, napisał(a):

Dokładnie Bono. Tym bardziej, że nawet jakbyś się wkurzył i rzekł sobie "NIE - KONIEC Z TORBAMI" To co?

Weźmiesz jakichś owoców, warzyw, nawrzucasz luzem do koszyka i potem wywalisz na wagę w kasie? Albo fasoli, słonecznika czy daktyli z tych dozowników. Albo głupie bułki luzem?

Albo wywalą nas wtedy ze sklepu, albo narobimy syfu kasjerce. Albo w ogólnym rozrachunku wyjdziemy na jakiegoś świra. Zwłaszcza jakbyś na miejscu zaczął obierać ogórki z folii.

To nie jest więc wina konsumenta, bo nawet jakbyś się wściekł, to nie jesteś w stanie się od tego uwolnić. To powinno być rozwiązane właśnie z góry.

Aż tak bym nie dramatyzował, bo jak ktoś ma parcie na eko, to znajdzie sposób:
-ma własne torebki papierowe lub foliowe wykorzystane kilkukrotnie (fasola jest raczej czysta nie zabrudzi torebki, jak się nie przedziurawi to można kilkukrotnie użyć)
-kupuje warzywa w warzywniaku, a nie markecie, czyli ma dostęp do produktów niepakowanych

Inna sprawa, że warzywa i owoce luzem na wadze w sklepie to nie jest nic niezwykłego. Owszem jak dasz 2kg mandarynek, to kłopotliwe ale kilka pomarańczy, czy papryk to bez problemu pójdzie.

No ale w ogólności alternatywne opakowania ulegające szybkiemu rozkładowi są zdecydowanie wygodniejsze.

Swoją drogą na Dolnym Śląsku widzę pewne parcie na eko w turystyce. Nie wiem czy to wojewódzkie zarządzenie, czy przedsiębiorcy się dogadali ale jest tendencja do eliminacji plastiku oraz zastępowania jednorazówek produktami bio np. talerze ze sprasowanych otrębów.

#63 Użytkownik jest niedostępny   krzyyss 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1645
  • Dołączył: Nd, 05 Mar 17

Napisany 10 Październik 2019 - 08:58

Zobacz postBono[UG], o 10 Październik 2019 - 08:44, napisał(a):

...

Swoją drogą na Dolnym Śląsku widzę pewne parcie na eko w turystyce. Nie wiem czy to wojewódzkie zarządzenie, czy przedsiębiorcy się dogadali ale jest tendencja do eliminacji plastiku oraz zastępowania jednorazówek produktami bio np. talerze ze sprasowanych otrębów.


Zaryzykowałbym tezę, że sporo ludzi ma świadomość potrzeby i jeśli robione sensownie, to poniesie nawet jakieś koszty/wyrzeczenia. A część i tak trzeba spacyfikować, bo opornej/"sprytniejszej" materii też nieco będzie.

@Ghost

Cytuj

Weźmiesz jakichś owoców, warzyw, nawrzucasz luzem do koszyka i potem wywalisz na wagę w kasie?

jeśli to są te większe owoce/warzywa, nie typu fasola, a np papryka/pomidory/etc i biorę tego niewielkie ilości, to tak wlaśnie robię. Albo luzem, albo wszystkie do jednej torebki, na kasie "segregacja" i znów do jednej. Kupowania owoców w marketach unikam jak mogę. Mam swoje sklepiki, które zaopatrują się na Rybitwach w Krakowie.

Ten post był edytowany przez krzyyss dnia: 10 Październik 2019 - 09:10


#64 Użytkownik jest niedostępny   jagular 

  • Złote, a skromne
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 34926
  • Dołączył: Nd, 19 Lis 06

Napisany 10 Październik 2019 - 09:06

Zobacz postPrimoGhost, o 09 Październik 2019 - 20:24, napisał(a):

Ależ wszystko Ci wolno, ale pamiętaj że to pomysł spod prysznica a nie jakieś Opus Magnum Dodaj obrazek

A co masz do foliówek? W sensie takich co się rozpuszczają? Mój link << czytałem.

No dobra, więc mogię! :devil:
Panieeeeeeeeee, gdzie tu sens, gdzie tu logika? :P
Proponujesz globalną akcję sprawdzania cyklu produkcyjnego wszystkiego, co produkujemy. Milionów produktów w milionach łańcuchów zależności, w nieustalonej chmurze zmiennych typu zmiany w produkcji itd.
Wszystko po to, żeby nalepić na pudełko napis, którego chyba z 95+% konsumentów nie zrozumie, z 99+% konsumentów oleje. Napis świadczący o zużyciu energii potrzebnej do wyprodukowania czegoś...ale co z tą wiedzą ma klient zrobić? Nawet ten klient wyróżniający się, ten z tego 1%? Przecież taki napis na opakowaniu produktu A nie będzie miał jak wpłynąć na ocenę energo-efektywności produktu A, gdyż klient nie wie, czy produkt A musi być, czy nie musi być energo-wydajny (?) w procesie tworzenia. Potrzebny jest punkt odniesienia. To podstawa oceny. Ponieważ każdy produkt ma inny cykl produkcji, nie będziemy w stanie porównać pomiędzy sobą dwóch "wskaźników" dwóch innych produktów. Przykład ekstremalny: tomograf komputerowy ma wskaźnik z bilion razy wyższy od rurki do napojów. I co? No i nic.
Nie mówiąc już o skali: gigantycznych nakładach przeznaczonych na stworzenie systemu...którego efektem działania będzie dodatkowa tabelka na pudełku. Jaką energoefektywność ma sam ten pomysł budowy takiego systemu? : :devil:

Co do foliowek: jeżeli zastąpimy foliówki takimi, które się rozpuszczą...szybko (idealnie: czas liczony w dniach?) i będą neutralne do momentu rozpuszczenia się, a rozpuszczą się do neutralnych substancji, to już prawie dobrze będzie.
Tylko czy my mamy takie foliówki? Produkty gotowe do produkcji w skali powiedzmy miliarda sztuk na godzinę?

#65 Użytkownik jest niedostępny   PrimoGhost 

  • Wracam w 2020 roku.
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 7126
  • Dołączył: Wed, 23 Gru 09

Napisany 10 Październik 2019 - 09:17

@ Bono - Jak ktoś ma parcie, to będzie żył w ogóle bez śmieci. W sensie - wszystkich śmieci ( łącznie z podpaskami )




Pytanie tylko, czy to jest dobre rozwiązanie? Ograniczyć samego siebie zamiast zmienić technologię, która powoduje problem. Biorąc też pod uwagę higienę i zwykłą wygodę. Nie ograniczać się również technicznie w sensie - do tego marketu nie idę, bo mają pakowane ogórki a ja nie mam swoich torebek pod ręką.

Obecnie jednak w wielu przypadkach po prostu się nie da. Nie da się wejść do każdego sklepu i bez robienia jakiejś dramy i zamieszania - wyjść z produktami bez plastiku.

Szukam takiego filmu, jak koleś właśnie testował czy uda mu się zrobić zakupy bez wynoszenia jakiejś torby foliowej czy opakowania. Poległ na ogórkach Dodaj obrazek

EDIT - pisałem tego posta 45 minut - potem edytuję do odpowiedzi, które się w międzyczasie pojawiły Dodaj obrazek

Ten post był edytowany przez PrimoGhost dnia: 10 Październik 2019 - 09:19


#66 Użytkownik jest dostępny   Áltair 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 4282
  • Dołączył: Cz, 05 Maj 16

Napisany 10 Październik 2019 - 10:42

W Astrofazie był niedawno odcinek o pożywieniu dla astronautów i tam prezentowano bakterie, które wytwarzają "organiczny plastik". A bakterie to coś takiego., co można łatwo i tanio hodować, do tego w ogromnych ilościach.

#67 Użytkownik jest dostępny   Assassin 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 13617
  • Dołączył: Wt, 24 Lut 04

Napisany 10 Październik 2019 - 11:07

Zobacz postkrzyyss, o 09 Październik 2019 - 18:17, napisał(a):

Właśnie bardzo wiele rzeczy wygodnych jest na bakier ze środowiskiem. Często będzie pytanie o to, z czego możemy zrezygnować, by srodowisku ulżyć. Właśnie dlatego prościej mieć "pomysły globalne", niż zrobić coś lokalnie. Chyba, że "globalny" w nas walnie, to też źle. Te globalne na szybko nic nas nie kosztują, a dają dobre samopoczucie, te lokalne chcą od nas wyrzeczeń. Mniejsza o to, czy tym wyrzeczeniem będzie droższy i lepszy opał, czy konieczność zabrania torby, gdy idziemy na zakupy.

To jeszcze zależy o jakim problemie rozmawiamy. Bo jeśli o globalnym ociepleniu vel zmianach klimatu to wg mnie jest dokładnie na odwrót. Oczywiście fajnie byłoby, jak ograniczymy produkcję odpadów i usprawnimy ich recykling, jak będziemy jedli mniej mięsa, jak odejdziemy od ogrzewania węglem (zwłaszcza, że smog zabija tu i teraz). Poprawi nam to samopoczucie, a jakość życia pozostanie zapewne na podobnym poziomie (tzn. wyrzeczenia zrównoważą się z korzyściami). W kwestii klimatu to jednak nic nie zmieni, jest na to za późno. Albo wprowadzamy globalne rozwiązania i naprawdę próbujemy to odwrócić (na zasadzie "wszystkie ręce na pokład", a kto nie z nami tego ubijamy dotkliwymi sankcjami), albo lepiej żebyśmy szykowali się na kryzys klimatyczny (w tym przypadku zarzynanie gospodarki europejskiej ambitnymi planami redukcji gdy USA, Chiny i Indie kopcą jak kopcili, a Afrykańczycy rozmnażają się na potęgę jest ostatnia rzeczą, jakiej potrzebujemy).

Ten post był edytowany przez Assassin dnia: 10 Październik 2019 - 11:14


#68 Użytkownik jest niedostępny   krzyyss 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1645
  • Dołączył: Nd, 05 Mar 17

Napisany 10 Październik 2019 - 11:16

Zobacz postAssassin, o 10 Październik 2019 - 11:07, napisał(a):

...Albo wprowadzamy globalne rozwiązania i naprawdę próbujemy to odwrócić (na zasadzie "wszystkie ręce na pokład", a kto nie z nami tego ubijamy dotkliwymi sankcjami), albo lepiej żebyśmy szykowali się na kryzys klimatyczny (w tym przypadku zarzynanie gospodarki europejskiej ambitnymi planami redukcji gdy USA, Chiny i Indie kopcą jak kopcili, a Afrykańczycy rozmnażają się na potęgę jest ostatnim, czego potrzebujemy do przeżycia).


I to samo już kilka razy pisałem. Świrowanie u nas z energetyką węglową, gdy Chiny (i kilka innych potęg) ostro dają do pieca w drugą stronę, globalnie niewiele wnosi. Że jeśli sami nie chcą współpracować, to powinien być bojkot ich produktów i cła zaporowe. To samo przy Bolsano pisalem, że tzreba się z przyrodzeniem (a i to chyba takie durne nie jest) na rozum zamienić, by zwiększać import żywności z tamtego rejonu i liczyć na to, że tamte kraje nie będa powiększały areału rolniczego.

#69 Użytkownik jest niedostępny   PrimoGhost 

  • Wracam w 2020 roku.
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 7126
  • Dołączył: Wed, 23 Gru 09

Napisany 10 Październik 2019 - 14:49

Zobacz postkrzyyss, o 10 Październik 2019 - 09:58, napisał(a):

jeśli to są te większe owoce/warzywa, nie typu fasola, a np papryka/pomidory/etc i biorę tego niewielkie ilości, to tak wlaśnie robię. Albo luzem, albo wszystkie do jednej torebki, na kasie "segregacja" i znów do jednej. Kupowania owoców w marketach unikam jak mogę. Mam swoje sklepiki, które zaopatrują się na Rybitwach w Krakowie.


Też tak robię. Ale głównie na wsi, jak jestem w domu. Jeżdżą tacy "obwoźni" handlarze i sprzedają prosto z busa. Głównie produkty ze Słowacji, ale też polskie. W wypowiedzi mam na myśli głównie warzywa i owoce pakowane oddzielnie, w folię. Uważam, że to rak.

@ Jag - auć... kop prosto w nerki...


Zobacz postjagular, o 10 Październik 2019 - 10:06, napisał(a):

Proponujesz globalną akcję sprawdzania cyklu produkcyjnego wszystkiego, co produkujemy. Milionów produktów w milionach łańcuchów zależności, w nieustalonej chmurze zmiennych typu zmiany w produkcji itd.


Odezwało się we mnie moje alter EGO polityka - obrońcy klimatu Dodaj obrazek

Ale nie chodzi mi o napis na pudełku. Bardziej o klasyfikację stopnia ekologiczności produktów. Coś na wzór klas jakościowych dla jajek. Albo warzyw.

Zobacz - W Holandii, Belgii przedsiębiorca produkujący np. ogórki, cukinię, pomidory - jest uzależniony od cen skupu. Ceny skupu z kolei - od klasy BIO produkowanych warzyw.

Będąc producentem BIO - masz bardziej restrykcyjne spektrum oprysków, jakie możesz stosować. Nie możesz zapylać roślin chemicznie, a uposażyć się np. w trzmiele albo zapylać rośliny... ręcznie ( np. cukinię )

Sprowadza się to do tego, że wyprodukujesz mniej - ale sprzedajesz to drożej. Ogórek BIO w skupie będzie stał za 20 centów, a zwykły - za 5-8 centów. Dodatkowo - co 2 tygodnie ( albo na skupie ) biorą Ci towar do laboratorium i badają czy nie lecisz w kulki.

Zostało to w jakiś sposób znormatywizowane pod względem żywności - w innych cyklach produkcyjnych również można to stosować. Fabryki też mają klasy efektywności. Określone ilości emisji. Są gorsze i lepsze.

Czy da się to jednak ogarnąć w całym cyklu produkcyjnym? Jag... Nie wiem. Pewnie nie. (Dodaj obrazek) Ale nie jest też powiedziane, że trzeba tak zrobić ze wszystkim. Można zacząć od ekologicznych żarówek.

I nie chodzi mi tylko i wyłącznie o konsumenta. Produkty wyżej oceniane mogą mieć inne stawki VAT i opłaty recyklingowe.

Zobacz postjagular, o 10 Październik 2019 - 10:06, napisał(a):

Potrzebny jest punkt odniesienia. To podstawa oceny. Ponieważ każdy produkt ma inny cykl produkcji, nie będziemy w stanie porównać pomiędzy sobą dwóch "wskaźników" dwóch innych produktów. Przykład ekstremalny: tomograf komputerowy ma wskaźnik z bilion razy wyższy od rurki do napojów. I co? No i nic.


Dlatego jako punkt odniesienia proponowałem energię. Ciągle tym mówię. Energia, jako ekologiczna waluta. Produkt zużywający podczas swojej produkcji mniej energii/pozwalający zaoszczędzić więcej energii w cyklu użytkowania i recyklingu - będzie oceniony wyżej.

Tomograf komputerowy jako sprzęt ratujący życie byłby poza równaniem. Przed oczami mam raczej proste produkty, bez których da się żyć. Drukarka, latarka, ładowarka do tel.

Innymi słowy - ile drukarek i toreb pływa na wyspach śmieci po Atlantyku, a ile tomografów Siemensa? Co ma wspólnego Apple i Somalia? Plażę.

@ Foliówki - czy takowe mamy? Ponoć mamy. Ale nie dam za nie ręki uciąć. Mój link. Mamy też takie sznurki Mój link. Używa tego sąsiad i rzeczywiście - wywali to na kompostownik, po miesiącu nie ma po nim śladu. Wizualnego - chemicznego, nie wiem.

#70 Użytkownik jest niedostępny   Myst 

  • Element podły, animalny.
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 10013
  • Dołączył: Pn, 09 Sty 06

Napisany 10 Październik 2019 - 17:46

Zobacz postMroczny Nelu, o 09 Październik 2019 - 21:27, napisał(a):

Czekam z niecierpliwością na wydajne hodowle komórkowe (tak jak i bioreaktory do produkcji mleka).

Podobnie.
Póki co głównym problemem pozostaje koszt (obecnie kilkaset $ na funt) oraz skalarnosc produkcji. Ale tu będzie podobnie jak z autami elektrycznymi: zadziała dodatnie sprzężenie zwrotne, im więcej mięsa będzie produkowane w hodowlach tkankowych, tym mniejszy będzie koszt i większą popularność, co przyczyni się do zwiększenia pordukcji. Dodatkowo takie mięso moznaby, przynajmniej na początku, zwolnić z VAT w ramach bardzo niskiego negatywnego oddziaływania na środowisko.
Główne problemy jakie widzę to kwestia przekonania ludzi do takiego produktu oraz aby był on rzeczywiście "ekologiczny" , 100% energii potrzebnej do wytworzenia musi pochodzić ze źródeł zeroemisyjnych.

#71 Użytkownik jest niedostępny   Klakier1984 

  • from another galaxy
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 6716
  • Dołączył: Nd, 03 Lut 08

Napisany 10 Październik 2019 - 20:20

Jest pomysł by ostudzić planetę poprzez zamianę metanu w CO2 Mój link

#72 Użytkownik jest niedostępny   jagular 

  • Złote, a skromne
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 34926
  • Dołączył: Nd, 19 Lis 06

Napisany 10 Październik 2019 - 20:31

Zobacz postPrimoGhost, o 10 Październik 2019 - 14:49, napisał(a):

Bardziej o klasyfikację stopnia ekologiczności produktów.
...
Dlatego jako punkt odniesienia proponowałem energię. Ciągle tym mówię. Energia, jako ekologiczna waluta. Produkt zużywający podczas swojej produkcji mniej energii/pozwalający zaoszczędzić więcej energii w cyklu użytkowania i recyklingu - będzie oceniony wyżej.

No dobra, ale skąd korelacja energii vs ekologiczności?
Patrząc w ten sposób, to chyba najbardziej ekologiczna będzie ta jednorazowa torba foliowa, bo myślę że co jak co, ale energii na wytworzenie foliówki to dużo nie idzie :)

Poza tym, mamy jakieś rankingi ekologiczne, powiedzmy że się skupimy na ziemniokach i ryżu. Załóżmy, że energetycznie to bardziej ekologiczne będą te ziemnioki od tego ryżu. I co teraz z tego będzie wynikać? Wysuszymy i wyrównamy pola ryżowe i zasiejemy w Azji ziemnioki?

Zobacz postPrimoGhost, o 10 Październik 2019 - 14:49, napisał(a):

@ Foliówki - czy takowe mamy? Ponoć mamy. Ale nie dam za nie ręki uciąć. Mój link. Mamy też takie sznurki Mój link. Używa tego sąsiad i rzeczywiście - wywali to na kompostownik, po miesiącu nie ma po nim śladu. Wizualnego - chemicznego, nie wiem.

Te biobagi to się rozkładają w 45 dni, ale w kompostowniku, przy współudziale bakterii z takiego środowiska. Trzeba czegoś taniego, co się rozłoży na plaży w Indonezji, lub w wodach Oceanu Indyjskiego.

#73 Użytkownik jest niedostępny   PrimoGhost 

  • Wracam w 2020 roku.
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 7126
  • Dołączył: Wed, 23 Gru 09

Napisany 10 Październik 2019 - 20:50

Zobacz postjagular, o 10 Październik 2019 - 21:31, napisał(a):

No dobra, ale skąd korelacja energii vs ekologiczności?
Patrząc w ten sposób, to chyba najbardziej ekologiczna będzie ta jednorazowa torba foliowa, bo myślę że co jak co, ale energii na wytworzenie foliówki to dużo nie idzie :)


Ale na jej utylizację - już znacznie więcej. To nie jest zły element równania. Zapewne nie jedyny, aby to działało. Ale.... prześledzenie cyklu życia produktu od wytworzenia przez użytkowanie i utylizację pod kątem nakładów energii - wierzę, że to ma sens.

Ziemniaki a ryż - transport, koszt uprawy, nakłady maszyn rolniczych. Ale też nic nie musi tutaj wygrywać. Rośliny to najmniejszy problem. Co innego uprawa jakichś roślin typowo pod produkcję ubrań, barwników. Wtedy koszt i nakłady na ich uprawy byłyby składnikiem EKO BMI produktu, który dzięki nim powstał. Dodaj obrazek

Torby plastikowe wersja v2 - Mój link

Rozumiem - wyprodukuj sobie ich miliard. Koszt takiej torby pewnie z 5 zł. Ale.... no da się. Cholera, naprawdę da się to zrobić. Już nawet te torby ze skrobi są lepsze, niż te pieprzone foliówki z marketów.

#74 Użytkownik jest niedostępny   jagular 

  • Złote, a skromne
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 34926
  • Dołączył: Nd, 19 Lis 06

Napisany 10 Październik 2019 - 20:57

No dobra, no to wygrywamy rankingi żarciem opartym na...owadach. Efektywne, tanie, szybkie białko. I co? I co z tym zrobimy? Pamiętam jak nawet tutaj się podniósł swego czasu ferment, jak ktoś gdzieś tam przeczytał, że UE sfinansowała jakieś badania w tym temacie, czy też uznała owady za żywność...

PS. Jadłem duże (>10cm) żuki wodne, pasikoniki, świerszcze w różnych kolorach, larwy motyli, skorpiona nawet. Nie jest źle :E

#75 Użytkownik jest niedostępny   PrimoGhost 

  • Wracam w 2020 roku.
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 7126
  • Dołączył: Wed, 23 Gru 09

Napisany 10 Październik 2019 - 21:07

Byłeś w Tajlandii? Ja najdziwniejsze co zjadłem, to ośmiornica :D

Ale czemu Ty się tak do tego jedzenia przyssałeś. Pisałem o tych Eko ogórkach, ale w kontekście tego żeby zrobić podobne klasy wobec innych rzeczy. Ładowarek, puszek, kubków. Tych toreb chociażby.

Przykładem może być właśnie torba plastikowa vs torba papierowa. Która jest Eko? Papierowa przecież wymaga dużo większej energii do jej wytworzenia. Plastikowa - do utylizacji.

Tymczasem - jak jest papierowa, to musi być przecież Eko. Bo to papier a to plastik. Dla mnie to bez sensu. Klasa eko-zajebistości pokazywałaby który produkt w rzeczywistości jest bardziej przyjazny środowisku.

#76 Użytkownik jest niedostępny   jagular 

  • Złote, a skromne
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 34926
  • Dołączył: Nd, 19 Lis 06

Napisany 10 Październik 2019 - 21:45

W Tajlandii już takich rzeczy raczej nie zjesz, bo to lokalny lider rozwoju i dobrobytu i oni już chyba o tym dawno zapomnieli. Rozwój takiego Bangkoku zawstydziłby Europę. Tajlandia miała też swego czasu, zdaje się, najwyższy zanotowany na planecie wzrost PKB w ciągu jednego roku (25%).
Byłem tam parę razy, ale byłem też w Kambodży (gdzie takie rzeczy możesz zjeść), czy (parę tygodni temu) w Indonezji. Może wrzucę jakieś fotki z tego ostatniego na forum.

Nie jestem pewien, czy dałoby się wiarygodnie wytworzyć jakąś historię budowy i projektu czegoś takiego, jak ładowarka. Poza tym...nawet mając wiedzę na temat ekologiczności ładowarki, 99.9999999999999% użytkowników nie zaprzestanie jej używania, nie? To jest jeden z problemów, którymi atakuję ten pomysł :E :E :E

Ten post był edytowany przez jagular dnia: 10 Październik 2019 - 21:45


#77 Użytkownik jest niedostępny   Myst 

  • Element podły, animalny.
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 10013
  • Dołączył: Pn, 09 Sty 06

Napisany 10 Październik 2019 - 22:00

Zobacz postjagular, o 10 Październik 2019 - 20:57, napisał(a):


PS. Jadłem duże (>10cm) żuki wodne, pasikoniki, świerszcze w różnych kolorach, larwy motyli, skorpiona nawet. Nie jest źle :E

Właśnie w takim momencie przeszedłbym na vege.
Niestety owada do ust nie wezmę, chyba, że przez przypadek komara przy wieczornym ognisku :E

#78 Użytkownik jest niedostępny   Mroczny Nelu 

  • Makankosappo
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 14900
  • Dołączył: Wed, 16 Lip 08

Napisany 11 Październik 2019 - 08:01

Zobacz postTrepcia, o 10 Październik 2019 - 08:18, napisał(a):

Ło jezusicku! Dwutlenek azotu, NO2! To miałem na myśli, nie wiem skąd ta siarka... :E

No :P
Tym niemniej dalej jest tu "sth not yes". Mocznik w dieslach ma za zadanie doprowadzić do reakcji tlenków azotu z nimże właśnie (oczywiście wszystko to dzieje się na katalizatorze). W efekcie owe tlenki redukują się do wolnego azotu. Bez mocznika katalizator w dieslu nei jest w stanie redukować NOx, gdyż w spalinach diesla jest zbyt dużo tlenu.


#79 Użytkownik jest niedostępny   Mroczny Nelu 

  • Makankosappo
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 14900
  • Dołączył: Wed, 16 Lip 08

Napisany 11 Październik 2019 - 08:14

Zobacz postMyst, o 10 Październik 2019 - 18:46, napisał(a):

Podobnie.
Póki co głównym problemem pozostaje koszt (obecnie kilkaset $ na funt) oraz skalarnosc produkcji. Ale tu będzie podobnie jak z autami elektrycznymi: zadziała dodatnie sprzężenie zwrotne, im więcej mięsa będzie produkowane w hodowlach tkankowych, tym mniejszy będzie koszt i większą popularność, co przyczyni się do zwiększenia pordukcji. Dodatkowo takie mięso moznaby, przynajmniej na początku, zwolnić z VAT w ramach bardzo niskiego negatywnego oddziaływania na środowisko.
Główne problemy jakie widzę to kwestia przekonania ludzi do takiego produktu oraz aby był on rzeczywiście "ekologiczny" , 100% energii potrzebnej do wytworzenia musi pochodzić ze źródeł zeroemisyjnych.

Stąd też w tym roku Nobel dla wynalazcy ogniw li-ion z suchym elektrolitem. Takie baterie są w 100% bezpieczne, nie zapalają się np po przebiciu, potrzebują dużo mniej kobaltu - są dzięki temu tanie, wytrzymują nawet do 23 tysięcy(!) cykli ładowania. Wprawdzie są 2 problemy - niska pojemność oraz wysoski opór wewnętrzny znacznie ograniczający max natężenie.

Zobacz postKlakier1984, o 10 Październik 2019 - 21:20, napisał(a):

Jest pomysł by ostudzić planetę poprzez zamianę metanu w CO2 Mój link

Bez sęsu. Chyba, że zaraz wychwycimy ten CO2https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-to-metan-jest-glowna-przyczyna-ocieplenia-80

A propos emisji CO2 i Chin, Indii, USA.1) USA obniżały emisje CO2 za czasów Obamy - Trump ku wielkiemu zaskoczeniu odwrócił ten trend.2) Chiny, Indie produkują gigantyczne ilości CO2 ALE - per capita to już są daleko w tyle za Europą. Do tego jest to też niesprawiedliwe. Najpierw firmy zachodnie pouciekały z fabrykami do Chin a teraz mamy pretensje do Chin że emitują dużo gazów cieplarnianych?


#80 Użytkownik jest niedostępny   PrimoGhost 

  • Wracam w 2020 roku.
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 7126
  • Dołączył: Wed, 23 Gru 09

Napisany 11 Październik 2019 - 09:03

Zobacz postjagular, o 10 Październik 2019 - 22:45, napisał(a):

W Tajlandii już takich rzeczy raczej nie zjesz, bo to lokalny lider rozwoju i dobrobytu i oni już chyba o tym dawno zapomnieli. Rozwój takiego Bangkoku zawstydziłby Europę. Tajlandia miała też swego czasu, zdaje się, najwyższy zanotowany na planecie wzrost PKB w ciągu jednego roku (25%).
Byłem tam parę razy, ale byłem też w Kambodży (gdzie takie rzeczy możesz zjeść), czy (parę tygodni temu) w Indonezji. Może wrzucę jakieś fotki z tego ostatniego na forum.

Nie jestem pewien, czy dałoby się wiarygodnie wytworzyć jakąś historię budowy i projektu czegoś takiego, jak ładowarka. Poza tym...nawet mając wiedzę na temat ekologiczności ładowarki, 99.9999999999999% użytkowników nie zaprzestanie jej używania, nie? To jest jeden z problemów, którymi atakuję ten pomysł :E :E :E


Jag - oczywiście, że da się policzyć coś takiego. W ekonomii mamy takie coś, jak analiza cyklu życia produktu. Jednym ze standardów tej analizy ( rzadziej używanym ) jest podział na koszt energetyczny produktu. Przykładowo:


  • Dla 500 ml wody w plastikowej butelce PET (ważącej 25 g) to 0,7 kWh
  • Do wytworzenia aluminiowej puszki potrzeba 0,6 kWh, a wypijanie pięciu puszek coli dziennie zużywa energię w tempie 3 kWh/d
  • Wyprodukowanie komputera osobistego to koszt energetyczny rzędu 1800 kWh. Jeśli zatem kupujesz nowy komputer co dwa lata, odpowiada to zużyciu energii równemu 2,5 kWh/d.

Mój link



Nie jest to dokładnie to, o czym mówię w kontekście ECO BMI - ale analiza energetyczna cyklu życia produktu w kontekście jego ekologiczności byłaby w znakomitym stopniu zdolna do policzenia.

Tutaj też jest jedna ciekawa rzecz. Aby to policzyć - musisz uwzględnić wszystkie fazy cyklu. Przygotowanie surowców>produkcja>transport>wykorzystanie>utylizacja. Zwykle któraś z tych faz jest bardzo kosztowna. Należy określić która i spróbować ją zmodernizować. Użyć innych materiałów - innej metody czy sposobu utylizacji czy zwiększyć długość cyklu użytkowania.

Również transport jest w miarę prosty do policzenia. Używamy m.in tonokilometrów. A koszt tonokilometru jest zależny od regionu.

Zdobycze logistyczne i ekonomiczne ostatniego stulecia są potężne. Znamy bardzo skomplikowane i ważne współczynniki i wiemy, jak je skutecznie policzyć. Można to wykorzystać.


// Koniecznie wrzuć te zdjęcia na forum. Chętnie oglądnę. Tylko daj gdzieś link w widocznym miejscu :)


  • (6 Stron)
  • +
  • « Pierwsza
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

1 Użytkowników czyta ten temat
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych