Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

3 minuty temu, crush napisał:
 

No ostatnim przełomem były analogi. Więc prawie trafiłeś, bo pierwszym naprawdę popularnym sprzętem z analogiem było N64. A o ile mnie pamięć nie myli to i NES miał jakąś przystawkę z analogiem. :E 

Reszta do tej pory to jest kosmetyka i gadżety. Wyłączając kontrolery VR, ale to osobna kategoria.

N64 i ten plastikowy analog, chyba wszystkie zajechałem :E
Potem kupiłem jakiś zamiennik, pad był toporny jak diabli ale analog był już metalowy. I żył do końca konsoli :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, LJ19 napisał:

Ja nie widzę przeszkód i gdybym dostał obietnicę nowych doświadczeń, to byłbym w stanie do nich ekstra dopłacić, na przykład kupując Elite 3.

Najgorsza rzecz w przypadku takich wodotrysków to moim zdaniem dzielenie graczy na lepszych (posiadających sprzęt "pro") i gorszych (mających standardowy model).

Sony robi to dobrze, ale brutalnie tj. nowa konsola = nowy pad = nowe funkcje. MS zatrzymał się w czasach Xboxa 360 i jak widać ma masę zwolenników. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, LJ19 napisał:

Założę się, że 20 lat temu napisałbyś, że krzyżak to jest to, a te analogi to tylko będą się psuć (co jest akurat prawdą) i nic nam z tego dobrego nie przyjdzie...

Twórcy będą wykorzystywać możliwości sprzętu, jeśli innowacja stanie się standardem. Jestem przekonany, że gdyby M$ skopiował część rozwiązań SONY, to mielibyśmy za jakiś czas więcej gier z ciekawymi mechanikami. 

Ej dobra, nie ma o czym gadać. To są narzekania "starego piernika". Myślałem, że na to 20-lecie marki rzucą coś, co wywoła efekt "wow", a to w zasadzie było o niczym. Mogłem się nie nastawiać. 

Masz jakieś bardzo dziwne, ograniczone myślenie. Wrzucasz wszystko i wszystkich do jednego wora i krzyczysz, aby krzyczeć. Ten, który kupi pstrokatego pada do Xboxa równie dobrze może przecież doceniać rozwiązania konkurencji i oczekiwać takich funkcji w przyszłych produktach Microsoftu, naprawdę. Zrób dwa głębokie wdechy, zrelaksuj się, to może to do Ciebie dotrze.

Ty wychodzisz z jakiegoś dziwnego założenia, że DualSense od Sony to jest jakiś Mesjasz gamingu i sposobu, w jaki kontroluje się gry. No niestety, ale nie jest. Te analogie do (nomen omen) analoga są całkowicie chybione. Gałka analogowa to była rewolucja, rozwiązania zastosowane w kontrolerze do PS5 to są jedynie ewolucje tego, co wcześniej pokazała konkurencja. Oprócz adaptacyjnych spustów DualSense nie oferuje nic, czego byśmy wcześniej w mniej lubi bardziej podobnej formie nie widzieli u innych producentów. Haptyczne wibracje były już wcześniej jak wspomniałem, gładzik znany jest już z DualShocka 4, dmuchaniem w mikrofon to ja się bawiłem na leciwym już Nintendo DS-ie. Żyroskopami szczycił się choćby Sixaxis. Prawdziwą nowością są te spusty tak naprawdę i nad nimi się można pochylić na trochę dłużej (choć MS też na tym polu coś działał, ludzie jakoś dziwnie zapominają o wibrujących triggerach).

Ten tekst o tych mechanikach w grach też jest zabawny. Przypomnij mi proszę te ciekawe mechaniki z produkcji na PS3 czy PS4, które nie były w danych tytułach ciekawostkami na kilka minut, o których na drugi dzień zapominałeś. Z chęcią o nich posłucham. Bo snując takie oczekiwania musisz być człowiekiem wielkiej wiary albo osobą, która przespała to, co się w gierkowie działo przez ostatnie 10-15 lat. Wykorzystanie tego ograniczy się to zwykłych pierdół.

Strasznie jedziesz Microsoft za bierność i zastój. Przypomnij sobie co się działo przy premierze PS3 i kontrolera do tej konsoli. Jak się Sony tłumaczyło tym, że wibracje to relikt przeszłości, bo nie potrafili się dogadać z dostawcą technologii. W pupie to mieli bo trzeba było wyłożyć kasę na patenty. Wiesz co jest naprawdę powiewem świeżości? Czymś nowym i postępowym? Już Ci piszę - Xbox Adaptive Controller. Tak, ten zły i niedobry Microsoft, który ogłupia ludzi kolorowymi padami i napisami pod klapką na baterie, stworzył urządzenie, dzięki któremu osoby z niepełnosprawnościami ruchowymi mogą obcować z grami przełamując fizyczne bariery swojego ciała. To mogę nazwać prawdziwym postępem.

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, Kszyrztow napisał:

Masz jakieś bardzo dziwne, ograniczone myślenie. Wrzucasz wszystko i wszystkich do jednego wora i krzyczysz, aby krzyczeć. Ten, który kupi pstrokatego pada do Xboxa równie dobrze może przecież doceniać rozwiązania konkurencji i oczekiwać takich funkcji w przyszłych produktach Microsoftu, naprawdę. Zrób dwa głębokie wdechy, zrelaksuj się, to może to do Ciebie dotrze.

Ty wychodzisz z jakiegoś dziwnego założenia, że DualSense od Sony to jest jakiś Mesjasz gamingu i sposobu, w jaki kontroluje się gry. No niestety, ale nie jest. Te analogie do (nomen omen) analoga są całkowicie chybione. Gałka analogowa to była rewolucja, rozwiązania zastosowane w kontrolerze do PS5 to są jedynie ewolucje tego, co wcześniej pokazała konkurencja. Oprócz adaptacyjnych spustów DualSense nie oferuje nic, czego byśmy wcześniej w mniej lubi bardziej podobnej formie nie widzieli u innych producentów. Haptyczne wibracje były już wcześniej jak wspomniałem, gładzik znany jest już z DualShocka 4, dmuchaniem w mikrofon to ja się bawiłem na leciwym już Nintendo DS-ie. Żyroskopami szczycił się choćby Sixaxis. Prawdziwą nowością są te spusty tak naprawdę i nad nimi się można pochylić na trochę dłużej (choć MS też na tym polu coś działał, ludzie jakoś dziwnie zapominają o wibrujących triggerach).

Ten tekst o tych mechanikach w grach też jest zabawny. Przypomnij mi proszę te ciekawe mechaniki z produkcji na PS3 czy PS4, które nie były w danych tytułach ciekawostkami na kilka minut, o których na drugi dzień zapominałeś. Z chęcią o nich posłucham. Bo snując takie oczekiwania musisz być człowiekiem wielkiej wiary albo osobą, która przespała to, co się w gierkowie działo przez ostatnie 10-15 lat. Wykorzystanie tego ograniczy się to zwykłych pierdół.

Strasznie jedziesz Microsoft za bierność i zastój. Przypomnij sobie co się działo przy premierze PS3 i kontrolera do tej konsoli. Jak się Sony tłumaczyło tym, że wibracje to relikt przeszłości, bo nie potrafili się dogadać z dostawcą technologii. W pupie to mieli bo trzeba było wyłożyć kasę na patenty. Wiesz co jest naprawdę powiewem świeżości? Czymś nowym i postępowym? Już Ci piszę - Xbox Adaptive Controller. Tak, ten zły i niedobry Microsoft, który ogłupia ludzi kolorowymi padami i napisami pod klapką na baterie, stworzył urządzenie, dzięki któremu osoby z niepełnosprawnościami ruchowymi mogą obcować z grami przełamując fizyczne bariery swojego ciała. To mogę nazwać prawdziwym postępem.

Tak, śmieszą mnie ludzie, których jara kolorowanie padów, jeśli tylko mają więcej niż 20 lat - bez względu na płeć.

Jakbyś wiedział w jaki sposób przebiega postęp, to nie dyskutowałbyś ze mną w taki sposób. Na obecnym poziomie postęp będzie się realizował właśnie poprzez te "pierdoły", dopóki nie nadejdzie kolejna wielka rzecz w stylu wspominanych analogów. Odwoływanie się do tego przykładu służy mi do pokazania, że zawsze są "maruderzy", którzy z różnych powodów narzekają na nowinki. Natomiast koncept gamepada przeszedł już na tyle długi rozwój, że bez radykalnego zerwania z tym, co znamy, nie będzie wielkiej rewolucji. Dlatego lepsze małe innowacje niż nic. Dla mnie mogą to być ciekawostki na kilka minut. Lepsze to niż odtwarzanie tego samego od w zasadzie premiery pierwszego Xboxa. 

W segmencie "kanapowego" gamingu nie ma co liczyć na pomysły, które wdraża się np. na rynku VR. Mam tu na myśli rękawice haptyczne czy też sterowanie dłońmi z Oculusa.

XAC to zupełnie inna historia i przykład "z pupy". Osoby z niepełnosprawnościami od lat domagały się większego uznania w świecie gamingu. W zasadzie mogli liczyć tylko na wsparcie prywatnych fundacji i specjalistycznych firm, oferujących konfigurowalne przełączniki i dedykowane interfejsy sprzętowe czy programowe. Łaski M$ nie robi, że złożył to wszystko w jedno pudło.  

 

Godzinę temu, slafec napisał:

Najgorsza rzecz w przypadku takich wodotrysków to moim zdaniem dzielenie graczy na lepszych (posiadających sprzęt "pro") i gorszych (mających standardowy model).

Sony robi to dobrze, ale brutalnie tj. nowa konsola = nowy pad = nowe funkcje. MS zatrzymał się w czasach Xboxa 360 i jak widać ma masę zwolenników. 

Sorry, ale w praktyce tak to wygląda. Od zawsze tak było w gamingu - masz lepszy sprzęt, dostajesz więcej. Czasem absurdalnie mało biorąc pod uwagę koszty sprzętu (co świetnie widać na pecetowym poletku), ale jednak. 

Nie bawmy się tu w źle rozumianą równość i iluzoryczną sprawiedliwość. 

Edytowane przez LJ19

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stawianie Sony jako wzoru postępu na tle Microsoftu jest conajmniej dyskusyjne. Fikuśny pad to nie wszystko. VRR, Dolby Vision, xCloud, Quick Resume (to jest w mojej opinii największy game changer!), rozszerzanie pamięci konsoli (długi czas Sony miało to zablokowane)... No nie wiem czy fajne bzyczenie kontrolera jest w stanie to zrekompensować.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, LJ19 napisał:

Sorry, ale w praktyce tak to wygląda. Od zawsze tak było w gamingu - masz lepszy sprzęt, dostajesz więcej. Czasem absurdalnie mało biorąc pod uwagę koszty sprzętu (co świetnie widać na pecetowym poletku), ale jednak. 

Nie bawmy się tu w źle rozumianą równość i iluzoryczną sprawiedliwość. 

Nie miałem na myśli równości, ale grono odbiorców. Dla garstki entuzjastów mało który twórca byłby chętny opracowywać coś ekstra.

Jakby adaptacyjne triggery były dostępne tylko w Pro padzie od Sony (który na szczęście nie istnieje) to jeszcze mniej gier by to wspierało i szybko byśmy o tym zapomnieli, a tak to jest szansa, że w przyszłości będzie to standard i nawet Microsoft się ugnie i wprowadzi jakieś zmiany ;) 

4 minuty temu, Dudzio napisał:

Quick Resume (to jest w mojej opinii największy game changer!),

Zapomniałem o tej funkcji w momencie, gdy sprzedałem Xboxa :P 

Fajny dodatek, ale dla osób grających w 1 max 2 gry jednocześnie, to tylko dodatek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, LJ19 napisał:

Tak, śmieszą mnie ludzie, których jara kolorowanie padów, jeśli tylko mają więcej niż 20 lat - bez względu na płeć.

Jakbyś wiedział w jaki sposób przebiega postęp, to nie dyskutowałbyś ze mną w taki sposób. Na obecnym poziomie postęp będzie się realizował właśnie poprzez te "pierdoły", dopóki nie nadejdzie kolejna wielka rzecz w stylu wspominanych analogów. Odwoływanie się do tego przykładu służy mi do pokazania, że zawsze są "maruderzy", którzy z różnych powodów narzekają na nowinki. Natomiast koncept gamepada przeszedł już na tyle długi rozwój, że bez radykalnego zerwania z tym, co znamy, nie będzie wielkiej rewolucji. Dlatego lepsze małe innowacje niż nic. Dla mnie mogą to być ciekawostki na kilka minut. Lepsze to niż odtwarzanie tego samego od w zasadzie premiery pierwszego Xboxa. 

W segmencie "kanapowego" gamingu nie ma co liczyć na pomysły, które wdraża się np. na rynku VR. Mam tu na myśli rękawice haptyczne czy też sterowanie dłońmi z Oculusa.

XAC to zupełnie inna historia i przykład "z pupy". Osoby z niepełnosprawnościami od lat domagały się większego uznania w świecie gamingu. W zasadzie mogli liczyć tylko na wsparcie prywatnych fundacji i specjalistycznych firm, oferujących konfigurowalne przełączniki i dedykowane interfejsy sprzętowe czy programowe. Łaski M$ nie robi, że złożył to wszystko w jedno pudło. 

A mnie śmieszą ludzie, którzy mają ból dupy o to, że komuś podoba się kolorowanie padów - bez względu na płeć.

Wiem w jaki sposób przebiega postęp, serio. Nie stawiaj się kolejny raz w takim świetle, jakbyś wiedział od innych więcej czy lepiej. Rozmawiamy o prostych rzeczach, nie wiem czym tutaj chcesz się wykazać, nie lecimy w kosmos. Odwołujesz się do przykładu, który był rewolucją, w kontekście rzeczy, które uchodzą za miano ciekawostki. Analogi czy wibracje szybko stały się standardem, bo w znacznym stopniu zmieniały sposób obcowania z grami. Takie haptyczne wibracje to jest pochodna tego co wymyślono lata temu. Koła na nowo nikt nie wymyślił, to jest zwykłe ulepszenie czegoś znanego od lat i jak sam zauważasz powoli dochodzimy do ściany w tej kwestii i potrzebne jest tutaj coś radykalnego, aby mówić o przełomie. Ja nie neguję postępu.

Xbox Adaptive Controller to żaden przykład z dupy. Łaski MS nie robi, ale jednak zdecydował się w to zainwestować i zmierzyć z trudnym tematem sprawiając, że taka zabawa jest dla osób niepełnosprawnych po prostu łatwiejsza. Ja to doceniam bardziej od choćby takich adaptacyjnych spustów, które człowiek po kilku godzinach wyłącza. Takie jest moje zdanie.

Edytowane przez Kszyrztow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem następny prawdziwy przełom w kontrolerach to będzie brak kontrolera, zostanie on zastąpiony połączeniem neuronowym. Ale mam poważne wątpliwości czy to się wydarzy za naszego życia ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piekna sprawa ta streaming gier na konsoli :D:E👍

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do dyskusji o padach, to wszystko zweryfikuje czas i rynek. To czy jakieś rozwiązania się przyjmą bądź nie zadecydują sami użytkownicy. 

Pad do X jest praktycznie identyczny jak w poprzedniej generacji. Nic mu tak naprawdę nie brakuje. Dobrze leży w dłoni. Części zamienne są tanie jak barszcz i nawet dziecko poradzi sobie z ich wyminą. 

Co do Sony to nie będę się wypowiadał odnośnie DS5, ponieważ nie miałem okazji na nim dłużej pograć i używać nowych funkcji. Ergonomia pada ze względu na konstrukcję dalej pozostaje o poziom niżej niż X, który po prostu lepiej leży w dłoni. 

Odkąd zakupiłem X, to pad DS4 który był podłączony do PC, zarasta kurzem gdzieś w szufladzie. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Dudzio napisał:

Stawianie Sony jako wzoru postępu na tle Microsoftu jest conajmniej dyskusyjne. Fikuśny pad to nie wszystko. VRR, Dolby Vision, xCloud, Quick Resume (to jest w mojej opinii największy game changer!), rozszerzanie pamięci konsoli (długi czas Sony miało to zablokowane)... No nie wiem czy fajne bzyczenie kontrolera jest w stanie to zrekompensować.

Dla mnie Sony to nie jest wzór. Po prostu uważam jako posiadacz XSX, że fajnie byłoby wydać 200 $ na pro pada, który nie odstaje funkcjonalnie od konkurencji.

A tak poza tym, to coraz bardziej nudzą mnie te wszystkie growe blockbustery i bardzo chciałbym doświadczyć czegoś nowego, nawet jeśli byłoby to tylko rozwinięcie znanej już technologii. 

Wielkich przełomów prędko nie będzie. Jeśli chodzi o kontroler i potencjał dodatkowych wrażeń z manipulowania w grze, to akurat Sony spróbowało zrobić więcej. Dołączenie do tego grona M$ otworzyłoby szansę na standaryzację adaptacyjnych triggerów, pełniejszych wibracji czy żyroskopu. 

2 godziny temu, slafec napisał:

Nie miałem na myśli równości, ale grono odbiorców. Dla garstki entuzjastów mało który twórca byłby chętny opracowywać coś ekstra.

Jakby adaptacyjne triggery były dostępne tylko w Pro padzie od Sony (który na szczęście nie istnieje) to jeszcze mniej gier by to wspierało i szybko byśmy o tym zapomnieli, a tak to jest szansa, że w przyszłości będzie to standard i nawet Microsoft się ugnie i wprowadzi jakieś zmiany ;) 

Dlatego niezbędne jest, aby M$ skopiował te nowinki i wrzucił w kolejnej wersji pada do Xpudła. Najlepiej "cywilnej", ale ja byłbym skłonny wybulić i 300$ za Elite 3.

1 godzinę temu, Kszyrztow napisał:

A mnie śmieszą ludzie, którzy maja ból dupy o to, że komuś podoba się kolorowanie padów - bez względu na płeć.

Ja nie mam bólu dupy. Wręcz przeciwnie. Mam niezłą bekę z ludzi, natomiast jako klient M$ czuję się coraz bardziej podirytowany brakiem innowacji po stronie sprzętowej. 

Od premiery Kinecta minęło już wiele lat i mogliby coś nowego pokazać. 

 

1 godzinę temu, kadajo napisał:

Moim zdaniem następny prawdziwy przełom w kontrolerach to będzie brak kontrolera, zostanie on zastąpiony połączeniem neuronowym. Ale mam poważne wątpliwości czy to się wydarzy za naszego życia ;) 

Raczej nie dożyjemy, ale jakby tak przyjąć logikę niektórych tu obecnych, to M$ mógłby do tego czasu dalej zmieniać tylko kolorki padów i dla nich byłoby wszystko okej. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, LJ19 napisał:

Raczej nie dożyjemy, ale jakby tak przyjąć logikę niektórych tu obecnych, to M$ mógłby do tego czasu dalej zmieniać tylko kolorki padów i dla nich byłoby wszystko okej. :D

Znowu powtarzasz to samo i wracamy do punktu wyjścia. To, że kogoś interesują kolorki pada nie sprawia, że nie oczekuje zmian czy postępu, nie wiem dlaczego tak trudno Ci to pojąć. Powiedz mi - co mają zrobić w tej sytuacji tacy użytkownicy Xboxa? Zacząć grać na klawiaturze i myszce? Podłączyć do Kloca DualSensa? Wyjść na ulice w formie protestu? Może zacząć grać na Thermomixie? Przestać kupować pady? Niby bólu dupy o to nie masz, ale jednak ciągle coś Cię uwiera, ciekawe.

Wychodzisz też z takiego założenia, że wszystko co nowe jest lepsze i powinno zostać prędzej czy później standardem, tak też wcale być nie musi. To wszystko weryfikuje koniec końców sam rynek. I jak chcesz czegoś innego zawsze możesz spojrzeć w stronę Nintendo. Oni od czasu Wii forsują odmienne metody sterowania czy obcowania z grami (i standardem się one nie stały). Czegoś takiego jak Ring Fit Adventure nie znajdziesz u konkurencji, tak jak i kamerki IR w kontrolerze. Nawet samo granie na odpiętych kontrolerach na Switchu bez używania gripa jest czymś innym niż tradycyjne użytkowanie pada.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszyscy mowia ze pad ps5 gamechanger bo hepatyka dla mnie najwiekszym gamechangerem w padzie ps5 jest to ze zerzneli prawie jego wielkość od MS i pasuje juz do większych niż azjatycie łapy xD tak to wszystko mam na OFF w padzie od ps5 i XsX jedynie fajny myk z padem to ten mały głośnik jak grałem w spidermana i wypuszczał siec i dzwiek był z tego pada to była spoko opcja, tak to hepatyka i same wibracje mnie tylko wkurw... większa interaktywność z grami dzieki padowi? Nie kupuje tego w ogóle.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, LJ19 napisał:

Jakbyś wiedział w jaki sposób przebiega postęp, to nie dyskutowałbyś ze mną w taki sposób. Na obecnym poziomie postęp będzie się realizował właśnie poprzez te "pierdoły", dopóki nie nadejdzie kolejna wielka rzecz w stylu wspominanych analogów

A tak poza tym, to coraz bardziej nudzą mnie te wszystkie growe blockbustery i bardzo chciałbym doświadczyć czegoś nowego, nawet jeśli byłoby to tylko rozwinięcie znanej już technologii. 

Wielkich przełomów prędko nie będzie. Jeśli chodzi o kontroler i potencjał dodatkowych wrażeń z manipulowania w grze, to akurat Sony spróbowało zrobić więcej. Dołączenie do tego grona M$ otworzyłoby szansę na standaryzację adaptacyjnych triggerów, pełniejszych wibracji czy żyroskopu.

Od premiery Kinecta minęło już wiele lat i mogliby coś nowego pokazać. 

Raczej nie dożyjemy, ale jakby tak przyjąć logikę niektórych tu obecnych, to M$ mógłby do tego czasu dalej zmieniać tylko kolorki padów i dla nich byłoby wszystko okej. :D

Postęp może przyjść bez zawracania sobie głowy pierdołami, które nie znajdują żadnego sensownego zastosowania w grach, a potencjalnie zwiększają awaryjność samego kontrolera. Ładowanie do pada czujnika dmuchania nie jest żadnym wymogiem.

To idź w VR, albo sobie pobiegaj w Ring Fit Adventure na Switchu. Doświadczyć "czegoś nowego" można od dawna, nie trzeba szukać tego tam, gdzie jest na to znacznie mniej miejsca. A sprzęt od Sony i Microsoftu od dawna celuje w bardziej klasyczną formę rozgrywki.

Nie ma żadnych przesłanek ku temu, aby standaryzować coś, co się nie sprawdza, albo posiada marginalne znaczenie. Zaciąłeś się na tym punkcie i próbujesz udowodnić, że Microsoft coś musi. Że jest to niezbędne. Do czego? Po raz kolejny, koła na nowo nie wymyślisz. Jeśli ma przyjść przełom, przyjdzie on tak czy inaczej. To czy Microsoft dorzuci adaptacyjne triggery czy nie, jest całkiem bez znaczenia.

No i gdzie jest teraz Kinect? Znalazł zastosowanie w pewnych warunkach, po czym umarł śmiercią naturalną. Złośliwy powiedziałby, że trafił tam gdzie jego miejsce, na śmietnisko nietrafionych technologii.

Takie dogryzanie to jest poziom przedszkola, serio. Już wyżej Ci powiedziano, że jaranie się kolorkami nie stoi w żadnej sprzeczności z oczekiwaniem postępu. Większość podchodzi jednak do tego na zasadzie "nic na siłę". Ty wręcz wymagasz czegoś nowego, niezależnie od tego czy będzie to miało sens czy nie. Nikt Ci takiej podstawy nie zabroni, choć najwyraźniej nie tylko w moich oczach, jest ona - łagodnie mówiąc - dyskusyjna. Równocześnie nie widzę w tej postawie konsekwencji. Dlaczego nie kupisz Switcha? Tam masz produkcje pokroju wspomnianego Ring Fit Adventure, masz Mario Kart Live Home Circuit, Nintendo Labo czy masę indyków, a przecież nudzą Cię growe blockbustery. Chcesz czegoś nowego czy nie chcesz? Bo na razie wygląda na to, że chcesz sobie tylko pojęczeć na Microsoft, bez żadnego sensownego powodu.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Vulc napisał:

 

No i gdzie jest teraz Kinect? Znalazł zastosowanie w pewnych warunkach, po czym umarł śmiercią naturalną. Złośliwy powiedziałby, że trafił tam gdzie jego miejsce, na śmietnisko nietrafionych technologii.

 

Dużo ciekawych technologii umarło śmiercią naturalną.

Największym bajerem było w telewizorach 3D opcja Dual-Play, a obsługiwało to np. CoD: Black Ops (ten z 2010r. na X360) dzięki można było grać we dwóch na jednym TV a każdy przez okulary widział inny obraz, przez co nie można było podglądać gdzie jest przeciwnik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do tych "nowości" w padach to ja od razu wszystko wyłanczam począwszy od najzwyklejszych wybracji, wkurza mnie to i tyle, ale jak komuś to pasi to luz ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Tomz napisał:

Dużo ciekawych technologii umarło śmiercią naturalną.

Nie bez powodu. To, co ma jakiś potencjał jest rozwijane lub wraca po latach w innej formie, reszta idzie w odstawkę. Ja mówiąc szczerze chyba za żadną technologią nie tęsknię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, Vulc napisał:

To idź w VR, albo sobie pobiegaj w Ring Fit Adventure na Switchu. Doświadczyć "czegoś nowego" można od dawna, nie trzeba szukać tego tam, gdzie jest na to znacznie mniej miejsca. A sprzęt od Sony i Microsoftu od dawna celuje w bardziej klasyczną formę rozgrywki.

 

Sony ma przecież gogle VR i nie stawia tylko na tradycyjne granie.

Ich nowe kontrolery VR mają wspierać adaptacyjne triggery i haptyczne wibracje. To dopiero będzie game changer w wirtualnej rzeczywistości :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

487758061

Forza Horizon 5 nie zwalnia. Tytuł ma już 10 milionów graczy https://www.gry-online.pl/newsroom/forza-horizon-5-nie-zwalnia-tytul-ma-juz-10-milionow-graczy/z820d20

1346978514

Gry na XSX|S i XOne w promocji Black Friday. Microsoft przecenia ponad 900 produkcji https://www.ppe.pl/news/163434/gry-na-xbox-w-promocji-black-friday-microsoft-przecenia-ponad-900-produkcji.html

 

Edytowane przez azgan
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
57 minut temu, slafec napisał:

Sony ma przecież gogle VR i nie stawia tylko na tradycyjne granie.

Pisałem wyżej o VR, jeśli ktoś szuka innych wrażeń. Co do samej technologii, ma potencjał. Obecnie to jednak nie warta uwagi zabawka. Oczywiście w moich oczach, a testowałem klika rozwiązań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pisałeś też, że Sony celuje w bardziej klasyczną formę rozgrywki, co niekoniecznie jest prawdą.

Sprzedali ponad 5 milionów zestawów PS VR i w najbliższym czasie mają wydać kolejną generację, która może namieszać na rynku. Quest 2 w przeciągu roku mógł sprzedać się w 10 mln egzemplarzy, także zainteresowanie VR jest całkiem spore i coraz mniej osób traktuję tę technologię jako nie wartą uwagi zabawkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Vulc napisał:

a testowałem klika rozwiązań

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Kszyrztow napisał:

Znowu powtarzasz to samo i wracamy do punktu wyjścia. To, że kogoś interesują kolorki pada nie sprawia, że nie oczekuje zmian czy postępu, nie wiem dlaczego tak trudno Ci to pojąć. Powiedz mi - co mają zrobić w tej sytuacji tacy użytkownicy Xboxa? Zacząć grać na klawiaturze i myszce? Podłączyć do Kloca DualSensa? Wyjść na ulice w formie protestu? Może zacząć grać na Thermomixie? Przestać kupować pady? Niby bólu dupy o to nie masz, ale jednak ciągle coś Cię uwiera, ciekawe.

Wychodzisz też z takiego założenia, że wszystko co nowe jest lepsze i powinno zostać prędzej czy później standardem, tak też wcale być nie musi. To wszystko weryfikuje koniec końców sam rynek. I jak chcesz czegoś innego zawsze możesz spojrzeć w stronę Nintendo. Oni od czasu Wii forsują odmienne metody sterowania czy obcowania z grami (i standardem się one nie stały). Czegoś takiego jak Ring Fit Adventure nie znajdziesz u konkurencji, tak jak i kamerki IR w kontrolerze. Nawet samo granie na odpiętych kontrolerach na Switchu bez używania gripa jest czymś innym niż tradycyjne użytkowanie pada.

Wypełniać ankiety M$ i wysyłać zapytania, czy planują wprowadzić innowacje zaprezentowane przez głównego konkurenta? 

Mnie nie uwiera. Ja mam smutne - białe, czarne - pady, a ostatni raz jarałem się Steam Controllerem, który jednak nie spełnił oczekiwań w zakresie użyteczności i standaryzacji, co zresztą jest typowe dla sprzętów Valve. To samo mamy na rynku VRu. Stąd też mój krytycyzm względem Steam Decka (jak tam, będzie na gwiazdkę? :D ).

Nintendo nie chcę, bo metoda sterowania to jedno, a chęć przebywania w świecie gry to drugie. Po prostu nie pociąga mnie to, co na rynku growym oferuje Big N. 

 

2 godziny temu, Vulc napisał:

Postęp może przyjść bez zawracania sobie głowy pierdołami, które nie znajdują żadnego sensownego zastosowania w grach, a potencjalnie zwiększają awaryjność samego kontrolera. Ładowanie do pada czujnika dmuchania nie jest żadnym wymogiem.

To idź w VR, albo sobie pobiegaj w Ring Fit Adventure na Switchu. Doświadczyć "czegoś nowego" można od dawna, nie trzeba szukać tego tam, gdzie jest na to znacznie mniej miejsca. A sprzęt od Sony i Microsoftu od dawna celuje w bardziej klasyczną formę rozgrywki.

Nie ma żadnych przesłanek ku temu, aby standaryzować coś, co się nie sprawdza, albo posiada marginalne znaczenie. Zaciąłeś się na tym punkcie i próbujesz udowodnić, że Microsoft coś musi. Że jest to niezbędne. Do czego? Po raz kolejny, koła na nowo nie wymyślisz. Jeśli ma przyjść przełom, przyjdzie on tak czy inaczej. To czy Microsoft dorzuci adaptacyjne triggery czy nie, jest całkiem bez znaczenia.

No i gdzie jest teraz Kinect? Znalazł zastosowanie w pewnych warunkach, po czym umarł śmiercią naturalną. Złośliwy powiedziałby, że trafił tam gdzie jego miejsce, na śmietnisko nietrafionych technologii.

Takie dogryzanie to jest poziom przedszkola, serio. Już wyżej Ci powiedziano, że jaranie się kolorkami nie stoi w żadnej sprzeczności z oczekiwaniem postępu. Większość podchodzi jednak do tego na zasadzie "nic na siłę". Ty wręcz wymagasz czegoś nowego, niezależnie od tego czy będzie to miało sens czy nie. Nikt Ci takiej podstawy nie zabroni, choć najwyraźniej nie tylko w moich oczach, jest ona - łagodnie mówiąc - dyskusyjna. Równocześnie nie widzę w tej postawie konsekwencji. Dlaczego nie kupisz Switcha? Tam masz produkcje pokroju wspomnianego Ring Fit Adventure, masz Mario Kart Live Home Circuit, Nintendo Labo czy masę indyków, a przecież nudzą Cię growe blockbustery. Chcesz czegoś nowego czy nie chcesz? Bo na razie wygląda na to, że chcesz sobie tylko pojęczeć na Microsoft, bez żadnego sensownego powodu.

 

 

Mam VR, ale lubię też tradycyjny gaming i niekoniecznie muszę się zadowalać tym, że M$ od pierwszego Xpudła nie potrafi zamontować bardziej rozbudowanego systemu haptyki w swoim "elitarnym" padzie. 

Dmuchanie to jest przykład idiotyczny. Dla mnie wystarczające byłby adaptacyjne triggery, lepsza haptyka i żyroskop - czyli to, co ma konkurencja. 

Dla Ciebie to nie ma znaczenia, dla mnie ma. Po prostu jestem bardziej wymagający i tyle. To też jest okej. 

Kinect - a przynajmniej definiujące go technologie - żyją dalej, tylko w innych niż gaming zastosowaniach.

Tak, jako klient M$ wymagałem, aby na 20-lecie marki pokazali coś więcej niż przeźroczysty plastik i cytat z kierownika firmy. Wybacz, rzeczywiście mam wybujałem wymagania. :D

Switch jak wyżej, nie pociągają mnie gry Nintendo, więc kwestia bardziej immersyjnego sterowania nie ma w ich przypadku jakiegokolwiek dla mnie znaczenia.  

2 godziny temu, Elvis79 napisał:

Co do tych "nowości" w padach to ja od razu wszystko wyłanczam począwszy od najzwyklejszych wybracji, wkurza mnie to i tyle, ale jak komuś to pasi to luz ;)

Łatwiej zapamiętać w ten sposób:
wyłącznik - wyłączam 
wyłancznik - wyłanczam 

Nie musisz dziękować. ;)

Tak, wielu osobom pasi i na szczęście zazwyczaj gry oferują opcje konfiguracji pod siebie. Niektórzy po prostu chcieliby więcej. Czegoś nowego, nawet jeśli to byłby mały kroczek w stronę innowacji.

Godzinę temu, Vulc napisał:

Pisałem wyżej o VR, jeśli ktoś szuka innych wrażeń. Co do samej technologii, ma potencjał. Obecnie to jednak nie warta uwagi zabawka. Oczywiście w moich oczach, a testowałem klika rozwiązań.

Mhm...
VR - to nie warta uwagi zabawka
Facebook ze swoim Meta i Oculusuem - potrzymajcie mi piwo. 😂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, slafec napisał:

Pisałeś też, że Sony celuje w bardziej klasyczną formę rozgrywki, co niekoniecznie jest prawdą.

Sprzedali ponad 5 milionów zestawów PS VR i w najbliższym czasie mają wydać kolejną generację, która może namieszać na rynku. Quest 2 w przeciągu roku mógł sprzedać się w 10 mln egzemplarzy, także zainteresowanie VR jest całkiem spore i coraz mniej osób traktuję tę technologię jako nie wartą uwagi zabawkę.

Dokładnie. Z firm z rodowodem gamingowym jedynie Sony liczy się na rynku VR. M$ już jakiś czas temu powiedział, że odpuszcza ten rynek. Wolą XR i profesjonalne 
zastosowania HoloLens. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...