Skocz do zawartości
Camis

Covid-19 - Pandemia

Czy przed wakacjami zaszczepisz się szczepionką na Covid-19?:  

434 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy przed wakacjami zaszczepisz się szczepionką na Covid-19?:

    • Tak - obojętnie którą
      82
    • Tak - szczepionką mRNA
      59
    • Tak - szczepionką wektorową na adenowirusie (AstraZeneca)
      7
    • Nie
      234
    • Nie wiem / nie mam zdania
      52


Rekomendowane odpowiedzi

Screenshot_20210506-115938694-1.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Camis napisał:

rS3ZmVc.png

Ja jeszcze poprosze info, w ktora dziure ten wlew. Kolega pyta 🤗

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, marekkraw napisał:

no i WF-u nie ma 🙄

 

Trzeba nagrywac cwiczenia :)

16 minut temu, Myst napisał:

Ja jeszcze poprosze info, w ktora dziure ten wlew. Kolega pyta 🤗

Dla mnie wlew to tylko lewatywa :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, ODIN85 napisał:

Screenshot_20210506-115938694-1.jpg

Tłumaczenie trochę jak za komuny: mięsa ni ma bo coś tam (obiektywne problemy), a na eksport wysyłamy partie z zupełnie innej puli, aby budować dobrobyt.

@adashi

No nie wiem... Już dwa razy zbyt szybkie wyhamowywanie zakażeń doprowadziło do spiętrzenia się fali i utraty jakiejkolwiek kontroli. Nawet jak teraz ryzyko jest mniejsze (więcej „ozdrowieńców” i szczepienia) to lepiej nie ryzykować. Przykład można wziąć w Szwecji, gdzie od początku roku utrzymuje się stały, umiarkowany, „niefachowy” przyrost nowych zakażeń. A powrót do szkoły choćby i na ten miesiąc dobrze dzieciakom zrobi, nawet jeśli same myślą inaczej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zroduskorus to znana ziębitka. Tam musiał wchodzić w rachubę perhydrol oraz askorbinian sodu. : )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, Trepcia napisał:

Dla mnie wlew to tylko lewatywa :E

To ja z kolegą do śliwowicy nie siadam, to by mogło krzywdę zrobić 8:E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, marekkraw napisał:

no i WF-u nie ma

A to zależy od szkoły :E Dzieci znajomych miały WF zdalnie 😆 Zajęcia polegały na tym,  że jak ktoś mieszkał w domku piętrowym to miał ustawić kamerę naprzeciwko schodów i biegać po schodach góra-dół,  jak ktoś mieszkał w domku parterowym to robił okrążenia dookoła domku na czas jak pogoda pozwalała, a jak nie lub ktoś mieszkał w bloku to były pompki, przysiady i inne jakieś wygibasy do kamery :P 

  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Spokxik napisał:

To ja z kolegą do śliwowicy nie siadam, to by mogło krzywdę zrobić 8:E

Sliwowica sie delektuje a pozniej czlowiek przechodzi w tryb "sciorania", ja nie wiem gdzie Ty tutaj widzisz wlew :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

42 minuty temu, Assassin napisał:

No nie wiem... Już dwa razy zbyt szybkie wyhamowywanie zakażeń doprowadziło do spiętrzenia się fali i utraty jakiejkolwiek kontroli.

Tylko że przyczyna leży po obu stronach, bo z jednej strony mamy przeciągające się lockdowny i masę nieracjonalnych lub niezrozumiałych decyzji, ale z drugiej strony mamy ludzi, którzy słysząc "będziemy otwierali", "zniesiemy od 15 obowiązek masek" itp. zachowują się jakby nie rozumieli czym jest czas przyszły lub konkretna data i postępują tak jakby to było już i w dodatku w dużo szerszym zakresie niż faktycznie będzie wprowadzane. Już teraz obserwuję coraz więcej ludzi bez masek nie tylko na zewnątrz, ale i w sklepach czy autobusach o olewaniu dystansu nawet już nie mówię, bo w autobusach przestają nawet patrzeć by zostawiać miejsce wolne obok, tylko "kleją się" do siedzących już pasażerów. 

Spoko, ja wiem że każdy chciałby żeby było już normalnie, ale od pewnych zachowań jeszcze wypadałoby się wstrzymać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O tak, to wina ludzi nie noszących maski na zewnątrz w kwietniu i maju! Ukarać! Wysłać oddziały ZOMO! 

Weźcie już dajcie spokój 🤦‍♂️

  • Like 1
  • Upvote 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, Trepcia napisał:

Sliwowica sie delektuje a pozniej czlowiek przechodzi w tryb "sciorania", ja nie wiem gdzie Ty tutaj widzisz wlew :E

Polew widzę, ale to jutro po piętnastej. Odkażania moc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@LeBomB

Skoro nawet w punkcie szczepień nikt nie zwracał uwagi pojedynczym osobom z maskami zsuniętymi z nosa, to jak to ma działać w szerszej skali, gdzie ludzi od pilnowania porządku nie ma wcale?

Ze swojej strony miałem pierwszy raz ffp3 i się dosyć miło rozczarowałem wygodą noszenia. Super idealnie nie udało mi się jej założyć i przy wydechu okulary parowały ale przy wdechu wydawała się uszczelniać.
Najbardziej niewygodne były gumki, uszy cierpiały. Za to ucisk na nos minimalny, swoboda mówienia dobra, mimo uczucia zsuwania się trzymała się przyzwoicie. W sumie tak mi przyszło do głowy, dlaczego nie stosuje się jakiegoś lekkiego kleju na brzegu maski? Poprawiłoby to przyleganie i stabilność.
Do wysiłku fizycznego raczej się nie nada, czuć już ograniczenie i jak maska się wygina pod ciśnieniem. Trzeba było też się trochę przyzwyczaić do większej wilgoci, przy wysiłku pewnie byłby większy problem Na spokojnie całkiem swobodnie się oddychało.

45 minut temu, LeBomB napisał:

czy autobusach o olewaniu dystansu nawet już nie mówię, bo w autobusach przestają nawet patrzeć by zostawiać miejsce wolne obok, tylko "kleją się" do siedzących już pasażerów

Widziałeś jak wyglądały pociągi zeszłego lata? W IC jako tako limity były zachowane, bo miejscówki obowiązkowe. W regionalnych ścisk był tradycyjny, człowiek na człowieku, może ciut mniejszy niż bywało ale nadal było już ciężko więcej ludzi i bagażu upchać.

Ludzie chcą dojechać do pracy, jakoś teraz przewoźnicy miejscy nie kwapią się z podstawianiem większych, czy dwóch autobusów z rzędu. Na początku w zeszłym roku tak samo, ba obcinali kursy.
Nie raz leciały zdjęcia na lokalnym portalu jak SKM-ka zapchana, autobusy, tramwaje napakowane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za tydzien i ja bede mial ziaziu Pfizerem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
59 minut temu, galakty napisał:

O tak, to wina ludzi nie noszących maski na zewnątrz w kwietniu i maju! Ukarać! Wysłać oddziały ZOMO! 

Nie o to mi chodzi. Naucz się czytać ze zrozumieniem, a nie koloryzuj sobie.

3 minuty temu, Bono[UG] napisał:

Widziałeś jak wyglądały pociągi zeszłego lata? W IC jako tako limity były zachowane, bo miejscówki obowiązkowe. W regionalnych ścisk był tradycyjny, człowiek na człowieku, może ciut mniejszy niż bywało ale nadal było już ciężko więcej ludzi i bagażu upchać.

Widziałem i widziałem też jak konduktorzy upominali ludzi o maski, nawet pod groźbą usunięcia z pociągu. Takie sytuacje miały miejsce i w intercity i regionalnych. Lecz to jak ze wszystkim, to że w Twoim regionie coś występuje, nie oznacza że jest globalne, tak samo to że w moim coś występuje również nie oznacza że coś jest globalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To akurat nie był mój region. Swój nieco bojkotuję za politykę przewozu rowerów ;)

No upominali ale jak był większy luz. Przy tłoku zwykle jest takie zamieszanie i nerwowość, że nie kojarzę, żeby się przejmowali maskami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rok temu jechałem IC, limitów jakoś nie widziałem by zachowywali skoro na 6 miejsc siedziało 6 osób, maski też mieli gdzieś. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Bono[UG] napisał:

Ze swojej strony miałem pierwszy raz ffp3 i się dosyć miło rozczarowałem wygodą noszenia. Super idealnie nie udało mi się jej założyć i przy wydechu okulary parowały ale przy wdechu wydawała się uszczelniać.

Bo dobre, prawdziwie certyfikowane FFP3 i FFP2 (nie takie tylko z jakimś nadruczkiem) są na prawdę całkiem wygodne i mają zrównoważony opór powietrza, przez co nie utrudniają tak bardzo oddychania. 

Czemu nie stosuje się jakiegoś kleju? Bo klej może powodować uczulenia, bo maski z klejem nie wszędzie dałoby się zastosować ze względu na ryzyko zanieczyszczenia czegokolwiek bo klej lub inna substancja mogłaby spłynąć. Powodów trochę jest. Dla lepszego dopasowania i jednocześnie dla oszczędzenia uszu są maski oznaczone czasem jako xl albo xxl lub mają dłuższe gumki i w zestawie plastikowy klips do spięcia gumek z tyłu głowy, albo w ogóle maski, które mają gumki przeprowadzone dookoła głowy i szyi. 

Np. takie coś

Spinka do gumek maski

albo taki regulator

Ogólnie powstało bardzo dużo różnych rozwiązań zwiększających nieco wygodę noszenia masek. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, Trepcia napisał:

Za tydzien i ja bede mial ziaziu Pfizerem :)

Ja czekam aż mi anulują🤗

26 minut temu, Bono[UG] napisał:

@LeBomB

Skoro nawet w punkcie szczepień nikt nie zwracał uwagi pojedynczym osobom z maskami zsuniętymi z nosa, to jak to ma działać w szerszej skali, gdzie ludzi od pilnowania porządku nie ma wcale?

Ze swojej strony miałem pierwszy raz ffp3 i się dosyć miło rozczarowałem wygodą noszenia. Super idealnie nie udało mi się jej założyć i przy wydechu okulary parowały ale przy wdechu wydawała się uszczelniać.
Najbardziej niewygodne były gumki, uszy cierpiały. Za to ucisk na nos minimalny, swoboda mówienia dobra, mimo uczucia zsuwania się trzymała się przyzwoicie. W sumie tak mi przyszło do głowy, dlaczego nie stosuje się jakiegoś lekkiego kleju na brzegu maski? Poprawiłoby to przyleganie i stabilność.
Do wysiłku fizycznego raczej się nie nada, czuć już ograniczenie i jak maska się wygina pod ciśnieniem. Trzeba było też się trochę przyzwyczaić do większej wilgoci, przy wysiłku pewnie byłby większy problem Na spokojnie całkiem swobodnie się oddychało.

Widziałeś jak wyglądały pociągi zeszłego lata? W IC jako tako limity były zachowane, bo miejscówki obowiązkowe. W regionalnych ścisk był tradycyjny, człowiek na człowieku, może ciut mniejszy niż bywało ale nadal było już ciężko więcej ludzi i bagażu upchać.

Ludzie chcą dojechać do pracy, jakoś teraz przewoźnicy miejscy nie kwapią się z podstawianiem większych, czy dwóch autobusów z rzędu. Na początku w zeszłym roku tak samo, ba obcinali kursy.
Nie raz leciały zdjęcia na lokalnym portalu jak SKM-ka zapchana, autobusy, tramwaje napakowane.

Ja czekm na Razer Hazel wtedy mogę wszędzie nosić🤗

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, ODIN85 napisał:

Ja czekam aż mi anulują🤗

 

Boisz sie igly?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, LeBomB napisał:

Czemu nie stosuje się jakiegoś kleju? Bo klej może powodować uczulenia, bo maski z klejem nie wszędzie dałoby się zastosować ze względu na ryzyko zanieczyszczenia czegokolwiek bo klej lub inna substancja mogłaby spłynąć.

Z uczuleniem fakt, może wystąpić. Nie wiem jak to wygląda np. w przypadku plastrów.
Ze spływaniem chyba nie, jakoś te od plastrów nie mają z tym problemu, chyba że nosi się tydzień ;) Tutaj wystarczyłoby coś słabszego.
Poza tym nie musi to być środek używany we wszystkich.

13 minut temu, LeBomB napisał:

w zestawie plastikowy klips do spięcia gumek z tyłu głowy, albo w ogóle maski, które mają gumki przeprowadzone dookoła głowy i szyi. 

No właśnie się zastanawiałem od czego jest ten plastikowy element (jak na pierwszym zdjęciu) ale jak próbowałem go tak założyć, to wcale wygodniej nie było.
Musiałbym zmarnować jedną na takie zabawy w dopasowanie. Może jak będę musiał gdzieś dalej pojechać komunikacją zbiorową. Na godzinę w punkcie szczepień nie widzę sensu, da się wytrzymać.

Na dwie szerokie gumki, to mam w pracy, jedna idzie po karku, druga przez czubek głowy. Szkoda, że dopasowanie do twarzy nie jest tak dobre jak w tej wspominanej ffp3. No i jednak gniecie w miękką część nosa, po dłuższych spotkaniach nie jest przyjemnie.

2 minuty temu, Trepcia napisał:

Boisz sie igly?

Ja igły nie ale jak mi nią grzebią w ciele :color:
Nie wiem czy lekarz wyczuł problematycznego pacjenta, czy profilaktycznie odwracał uwagę, czy faktycznie go kamerka na plecaku zainteresowała ale zagadywał mnie o nią. W każdym bądź razie poszło ok, nie tak jak na ostatnim pobieraniu krwi na okresowych :phaser1:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Trepcia napisał:

Boisz sie igly?

Nie,Jonsona mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, Bono[UG] napisał:

Ja igły nie ale jak mi nią grzebią w ciele :color:
Nie wiem czy lekarz wyczuł problematycznego pacjenta, czy profilaktycznie odwracał uwagę, czy faktycznie go kamerka na plecaku zainteresowała ale zagadywał mnie o nią. W każdym bądź razie poszło ok, nie tak jak na ostatnim pobieraniu krwi na okresowych :phaser1:

Nie rozumiem, miales problemy ze szczepieniem? Pobrania krwi sie boisz? Taki duzy "hop" :D Mi to jak pobieraja krew podczas oddawania krwi i jak wbijaja sie w zyle gruba igla nic sie nie dzieje :D Patrze sie na to jak zelastwo wchodzi do mojego ciala :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A krew to inna bajka,od razu się kładę i oczy zamykam🤤

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
33 minuty temu, Trepcia napisał:

Nie rozumiem, miales problemy ze szczepieniem? Pobrania krwi sie boisz? Taki duzy "hop" :D Mi to jak pobieraja krew podczas oddawania krwi i jak wbijaja sie w zyle gruba igla nic sie nie dzieje :D Patrze sie na to jak zelastwo wchodzi do mojego ciala :E

Raz mi się zdarzyło trochę zmięknąć po szczepieniu ale to było szmat czasu temu, a później nie bardzo była okazja do następnych. Wczoraj problemu nie było ale jakiś tam stres był przed pójściem.
Przy pobieraniu to od dziecka miałem problemy (co ciekawe serie zastrzyków z penicyliny nie były problemem ale np. testy uczuleniowe już tak). Potem mi nieco przeszło ale ostatnio chyba się źle przygotowałem (za mało piłem?) i szło jak krew z nosa. Przedłużało się, to zacząłem mięknąć na fotelu.

Nie powiedziałbym, że to świadomy strach, to nie jest panika, że się boję pójść ale organizm reaguje jak reaguje, jedyne co mogę zrobić, to postarać się dobrze przygotować, żeby pobranie szlo sprawnie.

Patrzenia na to raczej bym nie wytrzymał, wystarczy mi sukces, że nie muszę się kłaść ;)

Edytowane przez Bono[UG]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...