Skocz do zawartości
Camis

Covid-19 - Pandemia

Czy przed wakacjami zaszczepisz się szczepionką na Covid-19?:  

494 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy przed wakacjami zaszczepisz się szczepionką na Covid-19?:

    • Tak - obojętnie którą
      91
    • Tak - szczepionką mRNA
      78
    • Tak - szczepionką wektorową na adenowirusie (AstraZeneca)
      9
    • Nie
      263
    • Nie wiem / nie mam zdania
      53


Rekomendowane odpowiedzi

5 minut temu, B@nita napisał:

W mojej rodzinie dwa razy słyszałem o takiej propozycji.

I tak się nabija statystyki, a jak widzę bądź słyszę, że to teorie spiskowe to mnie krew zalewa bo to często są ludzkie dramaty, wczoraj inny kumpel mi opowiadał ze łzami w oczach jak potraktowali jego ojca, gdzie jego brat na jego oczach tatę reanimował, a on rozmawiał przez telefon aby jak najszybciej karetka przyjechała, to autentycznie dostał pytanie "czy tata miał kontakt z górnikami". Jak się możecie domyślać karetka nie zdarzyła i również padło pytanie o wpisanie w akt zgonu 'Covid", ale rodzina się nie zgodziła. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, EdiSk8 napisał:

I tak się nabija statystyki,

Dlatego też nie wierzę w te podawane obecnie, niedzielski czy jak mu tam już oficjalnie ogłosił czwarta falę.

https://forsal.pl/lifestyle/zdrowie/artykuly/8221476,niedzielski-mamy-juz-czwarta-fale-epidemii.html

Pytanie, co tam w Indiach się stało, że delta nie wybiła narodu bo szczepień masowych to raczej tam nie było, więc?? A u nas straszą i oczywiście propaganda, że mniej hospitalizacji bo ludziska zaszczepione.

 

Cytat

W Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii są bardzo duże przyrosty zakażeń, nie przekładają się one ani na hospitalizację ani na zgony. To jest to dobrodziejstwo szczepień" - powiedział.

Przecież podobno delta odporna na te szczepionki...to jak to jest?

Edytowane przez B@nita

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

🤗

DMX9KcA.jpg

 

Edytowane przez mindstorm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Assassin napisał:

Masakra :( Można się wyśmiewać z absurdów "covidianizmu", ale gdy zdajemy sobie sprawę ile za tym stoi osobistych dramatów to już zdecydowanie nie jest do śmiechu. A najgorsze jest to, jak wiele osób (czesto inteligentnych i wykształconych) przechodzi nad tym do porządku dziennego. Człowiek umiera na raka, ale nie można mu pomóc, bo jest prawdopodobnie bezobjawowo przeziębiony...

 

2 godziny temu, EdiSk8 napisał:

Wczoraj był pogrzeb mojego kumpla lat 33.

https://zrzutka.pl/25pn4v

Tak go potraktowała nasza "kochana" służba zdrowia. Jak ostatnio zmarł to żonie zaproponowali, że jak wpiszą w akt zgonu Covid do dostaną znacznie większe pieniądze, a wiem to z pierwszej ręki. Dramat. 

Spróbujcie teraz podejść do tego na chłodno, bez emocji. Wiem, że niektórym ciężko ale tylko tak da się racjonalnie spojrzeć na sprawę, a trochę niejasności w opisie i w związku z tym nasuwających się pytań jest. Co oczywiście nie umniejsza całej tragedii i częściowego bałaganu związanego z sytuacją jaka była.

Na początku całego opisu widzimy niestety normalne funkcjonowanie naszej służby zdrowia. Tak, normalne, bo tak funkcjonuje nawet bez COVID, czyli jak ci coś jest, to na pogotowiu dostajesz skierowanie na badania i sobie radź, chyba że ci kość wystaje albo masz dziurę w brzuchu bądź inne wypadki. 

Nie wiemy ile minęło od wizyty gdzie dostał skierowanie do wizyty w dniu 31 marca, ale to szczegół. Badania zrobiono, tylko powstaje pytanie czy miał robiony wymaz w trakcie przyjęcia na badania, czy dopiero po 3 dniach hospitalizacji. Jak po 3 dniach to tu trzeba się zastanowić czemu nie wykonano w trakcie przyjęcia do szpitala, chyba że pojawiły się jakieś symptomy, które skłoniły personel do wykonania ponownego badania. Tego nie wiemy. No ale skoro wynik wyszedł dodatni, a to nie szpital covidowy to normalnym jest, że takich pacjentów kierują na kwarantannę. Dlaczego? Bo powstaje problem, kto miałby odpowiadać za pozostałych pacjentów, którzy ewentualnie mogliby się zarazić i spowodowałoby to poważniejsze konsekwencje, jeżeli nie można pacjenta przenieść na oddział covidowy. Oczywiście tutaj uwaga, że z racji niejasności czy test przy przyjmowaniu do szpitala był czy nie, nie można wykluczyć, że zaraził się właśnie w szpitalu, co zmienia postać rzeczy.

14 kwietnia. Skoro był chory to miał obniżoną odporność, zatem nie jest wykluczone, że po takim czasie można mieć wynik dodatni. Jak to możliwe? Normalnie. Po prostu organizm nie jest w stanie zwalczyć infekcji lub zwalcza ją znacznie wolniej. No i znów ta sama historia, nie przyjęto go do szpitala, bo ma covid. Postępowano po prostu zgodnie z procedurą (nie oceniam tutaj zasadności tych procedur i tego czy są właściwe). Dotąd historia jakich niestety było mnóstwo. Powstaje pytanie, czemu nie szukano miejsca w szpitalu z oddziałem covidowym.

16 kwietnia

Cytat

W związku z dodatnim testem na Covid miał on (lekarz u którego byli) poprosić Pogotowie Ratunkowe o transport w reżimie sanitarnym do Szpitala z Oddziałem Covidowym.

Cytat

19 kwietnia – urodziny Krystiana… pełne bólu i obaw, co dalej? Zgodnie z zaleceniami powyżej wezwano Pogotowie - Ratownik Medyczny uznał, że stan nie jest zagrożeniem życia i odjechali zostawiając bezradnego, cierpiącego, młodego człowieka.

Skoro lekarz 16 kwietnia ponoć poprosił pogotowie ratunkowe o transport do szpitala z oddziałem covidowym, to czemu 19 kwietnia czyli po 3 dniach był dalej w domu i sam wzywał pogotowie? Co się stało 16 kwietnia, że lekarz tego nie załatwił? Przyczyną było to, że znajdował się na kwarantannie, ale nie w miejscu w którym powinien być, czy co?

Ta część mocno się nie klei, tu jest znacząca dziura w opisie, bo nie wiadomo co tutaj zawiodło i dlaczego zgodnie z zaleceniami lekarza nie został w dniu 16 kwietnia przewieziony do szpitala.

26 kwietnia.

Czy w trakcie przyjmowania do centrum onkologii miał robiony test na covid? Jak tak to jaki był wynik, tego też nie wiemy, a z punktu widzenia wydarzeń w dalszej części opisu jest to dość istotne.

Ostatecznie został skierowany na oddział gastrologiczny. Tutaj znów zderza się ze ścianą, która istniała również przed COVID, czyli brak miejsc w szpitalach i długi czas oczekiwania na przyjęcie. No niestety, ale jak jedną ustawą za przeproszeniem wyje***o się prawie wszystkie tak zwane "szpitale jednego dnia" działające w placówkach prywatnych, ale na kontraktach z NFZ, to tak to wygląda.

Polecam szukanie wizyty u chirurga np. na zwykły zabieg wycięcia wrastającego paznokcia. Kiedyś czas oczekiwania 1 tydzień, robota w 1 dzień i od razu do domu. Teraz trzeba czekać do poradni przyszpitalnej, co może trwać miesiącami, jak chcemy na NFZ. Tu akurat covid nie ma nic do rzeczy, tylko spapranie organizacji tego typu zabiegów. Tak samo tego typu badania również można było wykonać w takich placówkach, a teraz na NFZ nie można. Stąd ta ściana.

To co działo się 7 maja i 10 maja to już wynika po prostu z tego, że na onkologii nie mogli mu pomóc, bo problem nie był onkologiczny, a na gastrologii nie było miejsc. Tutaj znów ściana proceduralna, covid nie ma nic do rzeczy.

13 maja. Tutaj już mamy sprawę, gdzie moim zdaniem powinno wykonać się trzeci test. Należy również dociec dlaczego go nie przyjęto, skoro był oddział covidowy, chyba że był zapchany i też nie było miejsc. 

Czy to możliwe że znów miał COVID? Tak. Są znane przypadki gdzie reinfekcja zachodziła tydzień po uzyskaniu negatywnych wyników. 

Co do wpisania covid w kartę zgonu to już przytaczałem tutaj dokument przedstawiający wytyczne prawidłowego wypełniania kart zgonu. Jeżeli był na kwarantannie, jako przypadek pozytywny, to w pierwszej kolejności zawsze jako przyczynę zgonu wpisuje się chorobę zakaźną, w tym przypadku covid. Dopiero w dalszych rubrykach wpisuje się pozostałe choroby.

Owszem, każda śmierć to tragedia, dla rodziny, przyjaciół, znajomych. Szkoda każdego człowieka, który umiera w starciu z systemem. Temu nawet nie zamierzam w żaden sposób umniejszać. Chodzi o to, że w takich sytuacjach rodzina często reaguje emocjonalnie i to jest normalne. Lecz przy tym zapominają, że mierzą się nie z człowiekiem, a całą strukturą. To nie film, gdzie jak lekarz narazi siebie, innych pacjentów, czy personel na zagrożenie, którego ma unikać i zostanie wezwany do przełożonego to mu powie że zrobił tak bo tak musiał i będzie po sprawie. Nie, to tak nie działa. Dlatego padają pytania w rodzaju:

Godzinę temu, EdiSk8 napisał:

"czy tata miał kontakt z górnikami"

gdy wiadomo było, że większość górników miało COVID, bo dyspozytor musi wiedzieć, czy ma wysłać ekipę normalnie, czy mają się ubrać w kombinezony itd. Jakby ktoś z ekipy karetki się zaraził i zmarł lub miał inne powikłania, to kto by za to odpowiadał? Dyspozytor, bo gdyby na nagraniu wyszło, że się nie upewnił czy ktoś miał covid lub mógł mieć kontakt, to byłaby jego wina.

Dlatego powtarzam. Takie sytuacje należy oceniać na chłodno, po pewnym czasie. Nie wszystko przytoczone w historii tego faceta jest czysto związane z sytuacją covidową, bo jak wspominałem są ściany, które istniały wcześniej. Nie bronię tutaj za wszelką cenę służby zdrowia, zaznaczam tylko, że prócz tego że mają chronić zdrowie i życie to ci co siedzą najniżej i mają bezpośredni kontakt z pacjentem są obwarowani masą często nielogicznych i bzdurnych przepisów, które im wiążą po prostu ręce. Jak do tego zabraknie empatii czy umiejętności pływania w bagnie przepisów to takie są efekty. Cały system jest od dawna w dużej części do bani, a covid tylko uwypuklił wady.

Wiem że ciężko czytać o tym jak bezwzględne są procedury i że lekarze, sanitariusze, pielęgniarki, dyspozytorzy muszą zwracać uwagę na masę procedur, gdy w tym czasie na szali stawia się ludzkie zdrowie i życie.

 

 

 

 

 

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, B@nita napisał:

Przecież podobno delta odporna na te szczepionki...to jak to jest?

Ty czytasz artykuły czy tylko nagłówki?  Przecież od dawna się pisze, że spada skuteczność szczepień, ale pod względem samej możliwości zachorowania. Pod względem łagodzenia przebiegu choroby szczepienia dalej są bardzo skuteczne.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

The Biden administration is developing plans to require all foreign travelers to the United States to be vaccinated against Covid-19, with limited exceptions, according to an administration official with knowledge of the developing policy.

 

https://www.google.com/amp/s/www.nytimes.com/2021/08/04/world/biden-administration-has-plans-to-require-most-foreign-visitors-to-be-vaccinated.amp.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@LeBomB
Zgadzam się, że wiele patologii w polskiej służbie zdrowia istnieje niezależnie od covid, ale covid ten stan rzeczy dodatkowo spotęgował.

Jakby spojrzeć na to z boku to większość procedur jest tak pomyślana, żeby zapychać system i/lub generować zgony. Zacznijmy od wielomiesięcznego zamknięcia podstawowej opieki medycznej i przejścia na teleporady. Również w przypadku osób chorych na covid była to głupota. Gdyby osobę przetestowaną pozytywnie osłuchano pod kątem ewentualnych zmian w płucach i w razie potrzeby zaordynowano jakieś leczenie objawowe (sterydy?) to byłyby duże szanse, że nie trafiłby ona do szpitala albo jej pobyt byłby znacznie krótszy. Zamiast tego stosowano metodę test-teleporada-szpital-respirator. W przypadkach onkologicznych tak samo. Tyle było kampanii społecznych, że najwalniejsze jest wczesne wykrycie, a gdy nadszedł covid - zwrot o 360 stopni, wszystko odkładane na później. A bezobjawowo zakażony pacjent, który już najpewniej nie zakaża musi dosłowne gnić w domu, bo wyszedł mu wynik dodatni i zagraża zaszczepionym lekarzom. Absurd goni absurd.

W efekcie jesteśmy rekordzistami nadmiarowych zgonów w Europie (najprawdopodobniej, a podium mamy na 100%), jednoczenie przy rekordowo niskiej liczbie hospitalizacji względem lat poprzednich (zarówno w ujęciu "sztuk", jak i "osobodni"). Tłumaczy się to duża liczbą osób pod respiratorem i na intensywnej terapii, ale co zrobiono, żeby podjęć wczesną interwencję medyczną i liczbę takich przypadków zminimalizować? Nic, a wręcz przeciwnie (o czym pisałem na początku).

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale teraz sie nic nie zmienilo. Tesciowa na badania serca dostala termin na srodek listopada. Badania zrobi u mnie we wrzesniu 3dni po przylocie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Assassin większość procedur covidowych musi się po części dostosować do pozostałych procedur nie zapominając o obowiązku zachowania dla personelu bezpieczeństwa związanego z narażeniem na czynniki biologiczne w miejscu pracy. Stąd nieprzyjmowanie pacjentów czy przekładanie zabiegów. Co do sterydów to nie jest tak, że lekarz sobie wypisuje co mu się wyda za słuszne. Bo znów co w sytuacji gdy pacjent przeżyje, ale po sterydach będzie miał inne powikłania? Kto będzie odpowiadał? Lekarz, bo będzie że w covid zastosował terapię w sposób eksperymentalny, na który nie dostał pozwolenia ani od przełożonych ani od samego pacjenta. Pacjent musiałby wypełnić choćby taki druczek jak wypełniasz przed szczepieniem tylko dostosowany do terapii jaką lekarz chce zastosować. No i przełożony musiałby wiedzieć i wyrazić zgodę na takie podejście medyczne.

Niepotrzebne tego typu druczki i zgody są w przypadku gdy leczysz metodami standardowymi, powszechnymi dla danych schorzeń, nie wymagającymi pewnych rodzajów znieczulenia.

To że ktoś przy okazji z tego zrobił politykę i biznes to już jest inna sprawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, Assassin napisał:

W przypadkach onkologicznych tak samo. Tyle było kampanii społecznych, że najwalniejsze jest wczesne wykrycie, a gdy nadszedł covid - zwrot o 360 stopni, wszystko odkładane na później. A bezobjawowo zakażony pacjent, który już najpewniej nie zakaża musi dosłowne gnić w domu, bo wyszedł mu wynik dodatni i zagraża zaszczepionym lekarzom. Absurd goni absurd.

Nie rozpędzaj się.
Odwoływanie planowanych zabiegów, braki przyjęć, diagnozy itp. były przez większość poprzedniego roku. Szczepienia zaczęły się na przełomie obecnego, więc dopiero od mniej więcej pół roku można mówić o jakiejś odporności lekarzy.

  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
8 godzin temu, LeBomB napisał:

Ty czytasz artykuły czy tylko nagłówki?

A ciebie nie stać na nic innego ,że powtarzasz w kółko to samo? Przecież od dawna trąbia, że szczepionki są nieskuteczne wobec delty  A sama delta bez szczepienia jest jakaś zabójcza? Gorsza w hospitalizacji niż poprzednie wersje? Co się stało, że w Indiach się zesr...ło? Zaszczepili się?? Jak odpowiadasz to odpisz na cały mój wpis a nie wybrany fragment.

Edytowane przez B@nita
  • Like 1
  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Bono[UG]
Akurat to zdanie o bezobjawowo zakażonym pacjencie odnosiło się bezpośrednio do podanego przykładu, sytuacja miała miejsce w tym roku.

Tymczasem Niedzielski znowu odlatuje. Ogłosił urbi et orbi początek "czwartej fali" (przy 3-dniowej średniej zakażeń na poziomie 150) i zapowiedział, że fryzjerzy będą strzygli wyłącznie zaszczepionych. Może to jest jakiś pomysł - długie włosy jako znak rozpoznawczy współczesnych Żydów to mimo wszystko rozwiązanie mniej drastyczne od opasek na ramieniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Assassin napisał:

@Bono[UG]
Akurat to zdanie o bezobjawowo zakażonym pacjencie odnosiło się bezpośrednio do podanego przykładu, sytuacja miała miejsce w tym roku.

Tymczasem Niedzielski znowu odlatuje. Ogłosił urbi et orbi początek "czwartej fali" (przy 3-dniowej średniej zakażeń na poziomie 150) i zapowiedział, że fryzjerzy będą strzygli wyłącznie zaszczepionych. Może to jest jakiś pomysł - długie włosy jako znak rozpoznawczy współczesnych Żydów to mimo wszystko rozwiązanie mniej drastyczne od opasek na ramieniu.

Jakie opaski na ramieniu masz na mysli ? 

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
5 minut temu, Assassin napisał:

Tymczasem Niedzielski znowu odlatuje. Ogłosił urbi et orbi początek "czwartej fali" (przy 3-dniowej średniej zakażeń na poziomie 150)

Na początku lipca bredził przecież, że czwarta fala rozpocznie się w sierpniu, więc by nie wyjść na durnia...:E.  Ja ciągle się pytam, dlaczego nad morzem gdzie mamy człeka na człeku i ścisk większy jak w mrowisku nie ma żadnych zakażeń??? Nie ma mowy oczywiście o jakimkolwiek dystanse czy maseczkach.Gdzie ta fala. Jeden wystarczy by zaraziło się kolejnych kilka osób po tygodniu.chyba, że okres inkubacji wynosi dwa miesiące :Ei epidemia wybuchnie pod koniec września.

Edytowane przez B@nita
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bo tzw wolne powietrze - nawet jak ktoś chuchnie wirusami to szybko się rozproszą i w warunkach suchego powietrza opadają; większość zarażeń chyba? jednak w zamkniętych pomieszczeniach, pisałem już że francuskie badania wskazują na wieloosobowe rodziny, bary i restauracje jako główne ogniska zakażeń; na ankietę w tych badaniach odpowiedziało ponad 40 tys zakażonych, więc w miarę wiarygodne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, B@nita napisał:

Jak odpowiadasz to odpisz na cały mój wpis a nie wybrany fragment.

Chcesz na cały wpis? Ok. To uporządkujmy.

Zaczynasz od tego, że nie wierzysz w podawane statystyki

9 godzin temu, B@nita napisał:

Dlatego też nie wierzę w te podawane obecnie,

Potem pytasz się co się w Indiach stało. 

9 godzin temu, B@nita napisał:

Pytanie, co tam w Indiach się stało, że delta nie wybiła narodu bo szczepień masowych to raczej tam nie było, więc?? A u nas straszą i oczywiście propaganda, że mniej hospitalizacji bo ludziska zaszczepione.

Czyli co? Polskie statystyki są do bani, rosyjskie też już kiedyś przedyskutowaliśmy, że też są złe, a w Indyjskie wierzysz i są cacy? Tym bardziej, że po Indiach to raczej spodziewać się można mocno zaniżonych statystyk.

Pomijam fakt, że w Indiach za wzrostem zakażeń poszedł największy dotąd wzrost zgonów (nawet po 4 tysiące dziennie).

Zatem na jakiej podstawie nagle twierdzisz, że w Indiach wszystko jest ok? Na jakiej podstawie wysnuwasz poniższy wniosek?

9 godzin temu, B@nita napisał:

Przecież podobno delta odporna na te szczepionki...to jak to jest?

Gdzie napisałem ci o co chodzi ze skutecznością szczepionek przy wariancie delta.

Chciałeś odpowiedzi do całości to proszę. Wynika z tego, że dobrałeś sobie wiarygodność danych według własnego uznania i na tej podstawie forsujesz swoją teorię.

24 minuty temu, Assassin napisał:

i zapowiedział, że fryzjerzy będą strzygli wyłącznie zaszczepionych.

Ogólnie to zapowiedział, że jeżeli będą restrykcje to zaszczepionych dotkną w mniejszym stopniu.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@B@nita

Co do Indii - to jest bardzo biedny kraj - przecież oni mają 8 krotnie mniejszy PKB per capita niż Polska. Od początku była mowa że bardzo wiele przypadków zgonów na COVID-19 nie była u nich w ogóle diagnozowana nie mówiąc już o zgonach.

Przypominasz mi Morawieckiego z lipca 2020 który też gadał że "koronawirusa nie trzeba już się bać" i że "wirus w odwrocie". Jak to się skończyło jesienią to chyba nie trzeba nikomu przypominać. Ale jak widać ludzie mają bardzo krótką pamięć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Subman napisał:

@B@nita

Co do Indii - to jest bardzo biedny kraj - przecież oni mają 8 krotnie mniejszy PKB per capita niż Polska. Od początku była mowa że bardzo wiele przypadków zgonów na COVID-19 nie była u nich w ogóle diagnozowana nie mówiąc już o zgonach.

Nie rozumiem, co twoja wypowiedz ma do tematu i mojego wpisu? Bez sensu.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
10 godzin temu, glauks napisał:

bo tzw wolne powietrze - nawet jak ktoś chuchnie wirusami to szybko się rozproszą i w warunkach suchego powietrza opadają; większość zarażeń chyba? jednak w zamkniętych pomieszczeniach, pisałem już że francuskie badania wskazują na wieloosobowe rodziny, bary i restauracje jako główne ogniska zakażeń; na ankietę w tych badaniach odpowiedziało ponad 40 tys zakażonych, więc w miarę wiarygodne

Chciałem zauważyć że w Polsce restauracje przyjmują również w środku i nie wiem jak u ciebie ale w Szczecinie wieczorami w większości knajp jest ścisk także :) A poza tym działają też balety itp

 

https://wiadomosci.wp.pl/wariant-lambda-a-szczepionka-niepokojace-badania-6669000818407936a

 

Lecimy dalej :D Ciekawe który wariant będzie tak wysoce zaraźliwy że człowiek na samą myśl będzie zarażony.

Edytowane przez marekkraw
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Subman napisał:

Co do Indii - to jest bardzo biedny kraj - przecież oni mają 8 krotnie mniejszy PKB per capita niż Polska. Od początku była mowa że bardzo wiele przypadków zgonów na COVID-19 nie była u nich w ogóle diagnozowana nie mówiąc już o zgonach.

Biedny kraj, który niedawno rozpoczął testy nowego lotniskowca :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Assassin napisał:

@Bono[UG]
Akurat to zdanie o bezobjawowo zakażonym pacjencie odnosiło się bezpośrednio do podanego przykładu, sytuacja miała miejsce w tym roku.

Tymczasem Niedzielski znowu odlatuje. Ogłosił urbi et orbi początek "czwartej fali" (przy 3-dniowej średniej zakażeń na poziomie 150) i zapowiedział, że fryzjerzy będą strzygli wyłącznie zaszczepionych. Może to jest jakiś pomysł - długie włosy jako znak rozpoznawczy współczesnych Żydów to mimo wszystko rozwiązanie mniej drastyczne od opasek na ramieniu.

Jakoś nie miałeś takiej refleksji jak było wszystko zamknięte i ci co się podporządkowali chodzili właśnie nieostrzyżeni. Więc jeżeli każdy widział po mnie, że się izoluję to nie mam nic przeciwko temu żeby teraz antyszczepy nie wchodziły tam gdzie ja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tamto było równie głupie i równie bezprawne, choć bez elementu segregacji i piętnowania. Ludzie sami się poprzypisywali do poszczególnych grup (olewających obostrzenia i stosujących się do nich). Akurat posłowie i sfery rządowe byli bardzo modnie ostrzyżeni. Ja chodziłem z szopą na głowie (z czego żartowałem podczas różnych służbowych spotkań, bo raczej byłem wyjątkiem), ale za to jeździłem na rowerze po "zamkniętym" lesie ;)

49 minut temu, Klakier1984 napisał:

To symptomatyczne, że dzisiaj gdy ktoś w morzu bzdur incydentalnie powie coś rozsądnego to wywołuje ogromny skandal. Fryzjerzy i kosmetyczki z dostępem do wrażliwych informacji medycznych? Spoko! Dokładne przeanalizowanie sensowności szczepienia trzecią i czwartą dawką? Skandal!

Ja akurat jestem za dobrowolnym doszczepianiem grup ryzyka, bo z aktualnej wiedzy wynika, że jest to uzasadnione (odporność poszczepienna dość szybko zanika i grupa 65+ nadal jest główną grupa ryzyka w zakresie zgonów, także w zaszczepionej części). Ale należy to dokładnie przemyśleć i przeanalizować, uwzględniając oczywistą oczywistość, że koncerny medyczne mają w tym swój finansowy interes, a nie ślepo kierować się opinią pozakonstytucyjnego organu, który ktoś celnie określił Medyczną Radą Ocalenia Narodowego.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Barbarzyńca. Brutalna siła i wytrzymałość zgniotą każdego na drodze. Zero pajacerki w jakieś czary tylko okładanie młotem wszystkiego co się rusza 😂
    • Elegancko. Wymęczyłem calaka. Giera dobra, ale poza tym przegiętym wyścigiem jest za łatwa na klasycznym. Tak - trzeba grać ostrożnie, bo hp szybko schodzi, ale wystarczy dobrze się ustawić za osłoną i pykać na spokojnie headshoty. Finałowa misja była trudniejsza w oryginale jak w remaku na klasycznym. Raz tylko padłem i to od własnego molotowa bo mi się odbił od ściany . Widać dużą pracę włożona w odtworzenie miasta. Sporo detali i fajnych miejscówek, ale jest pusto. Miasto podoba mi się bardziej niż w gta5. Szkoda zmarnowanej pracy, bo to wydmuszka.  Mogli to lepiej wykorzystać w trybie swobodnym. Dodać coś więcej od siebie. Pewnie kasy i czasu brakło.
    • Ja miałem wersje 630w (bronze)tego psu i z hd 7950 w parze z fx-8350 @ 4.6ghz jeszcze bylo w miarę, pozniej przy r9 290 jak zobaczyłem pod obciążeniem w gpu-z 11.39v to myślałem że program pokazuje bzdury, wpiąłem się sondami najpierw w wiązkę atx 24pin i pod obciążeniem było 11.70v ale na przewodach idących do karty faktycznie było te 11.40v mimo to komp jeszcze chodził  mimo wszystko zmieniłem ten zasilacz a smart se 630 chodzi sobie do dzis u kumpla z o wiele mniej żrącym cfg ( r5 2600 @ 4.1ghz + GTX 1660Ti). W pózniejszym czasie wyszła wersja Gold tego zasilacza z DC-DC podobno nieco lepiej się zachowywał ale też nic specialnego.
    • Możliwe Panowie, że oryginalne termopady wysiadły po 2 miesiącach kopania? Przy takich samych ustawieniach, ale niższej temperaturze otoczenia mam 102* na 3080 suprim. Wcześniej przy wentylach na 70% było 94-96, teraz 80% i 100-102*.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...