Skocz do zawartości
Camis

Covid-19 - Pandemia

Czy przed wakacjami zaszczepisz się szczepionką na Covid-19?:  

571 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy przed wakacjami zaszczepisz się szczepionką na Covid-19?:

    • Tak - obojętnie którą
      103
    • Tak - szczepionką mRNA
      89
    • Tak - szczepionką wektorową na adenowirusie (AstraZeneca)
      10
    • Nie
      310
    • Nie wiem / nie mam zdania
      59


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)
Godzinę temu, Radar28 napisał:

To po co to przytaczasz jak rozmawiamy o reżimie sanitarnym w związku z pandemią covidową? Przekaz medialny mnie na ten jak i na większość tematów nieszczególnie obchodzi.

Minęły dwa lata, ale pytanie brzmi, na ile zmieniła się sytuacja epidemiczna? Restrykcje idealnie powinny być dobierane zależnie od tempa rozprzestrzeniania się wirusa, liczby ciężkich przypadków i zgonów.

Czyli jesteś święcie przekonany, że łamane są prawa podstawowe a nawet nie potrafisz wskazać ani tych praw ani konkretnych przypadków ich łamania? Ciężko się dyskutuje z pustymi hasłami nawet jeśliby się odnosiły do rzeczywistości.

 

Wszystko jest jak w 2019 roku. Nikt nie jest dyskryminowany z powodu nieprzyjęcia DOBROWOLNEJ szczepionki. Masz rację, ciężko dyskutować z osobami, które nie widzą w tym absurdu. Przypomina to sytuacje z metra albo ze sklepu bo ktoś nie założył maski i dyskutowali z nim pół godziny, szarpali się a inni pobili. Ciekawe co by zrobili jakby ta osoba faktycznie była chora. Takich sytuacji trochę było. Kolejny absurd, najpierw cieszyli się dużą ilością przeciwciał po szczepieniu, teraz już się wahają. Przez 2 lata nie ustalili ile powinno się mieć przeciwciał w celu ochrony, ważne żeby być zaszczepionym, nawet jak szczepionka nie zadziała. Kolejny absurd certyfikat masz tylko po teście PCR, żadne badanie przeciwciał w laboratorium nic nie znaczy, tylko test PCR, nawet możesz chorować bezobjawowo, po teście masz paszport na 6 miesięcy a teraz w DE już chyba skrócili do 3 miesięcy. Przy ptasiej i świńskiej grypie również nie było takiej paniki poza mediami. Nikt wtedy nie ulegał takiej panice przynajmniej u nas. Ciekaw jestem jakby w tamtym czasie wprowadzili takie restrykcje i klasyfikacje zgonów, jaki byłby tego efekt, ale wtedy by coś takiego nie przeszło, bo to tylko grypa. 

Edytowane przez مارتشين
  • Like 1
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

 

Cytat

Od 1 lutego rząd Austrii wprowadza ustawowy obowiązek szczepień przeciwko COVID-19 dla wszystkich po 18. roku życia. Każdy dorosły, który nie zastosuje się do obowiązujących przepisów, może zapłacić nawet 3,6 tys. euro kary.

- Bez obowiązkowych szczepień zawsze pozostaniemy w tyle - powiedział minister zdrowia Wolfgang Mueckstein. Dodał, że obecny wariant Omikron nie będzie ostatnim i nadal nie jest jasne, jak stabilna jest odporność uzyskana po zakażeniu tym wariantem.

Na początku lutego rząd roześle informację o obowiązku szczepień do każdego gospodarstwa domowego.  

Od połowy marca policja zacznie sprawdzać stan zaszczepienia podczas rutynowych kontroli. Osoby, które nie będą mogły w momencie legitymowania przedstawić dowodu na to, że są zaszczepione, będą mogły zrobić to pisemnie. Jeżeli tego nie zrobią, zapłacą 600 euro kary.

Jeżeli austriacki rząd uzna, że wyszczepienie populacji nadal jest na niewystarczającym poziomie, wyśle przypomnienia do osób, które się nie zaszczepiły. Osoby, które pomimo przypomnienia szczepienia nie przyjmą, będą automatycznie na nie zapisane. Jeżeli nie stawią się na umówiony termin, zostaną ukarane grzywną do 3,6 tys. euro, a ci, który zakwestionują również karę, trafią przed sąd.

https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/aktualnosci/news-austria-bedzie-obowiazek-szczepien-dla-wszystkich-doroslych,nId,5775246

 

Edytowane przez sabaru
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Radar28 napisał:

A co jest w 100% bezpieczne i skuteczne? Jest potwierdzono, że ryzyko ciężkiego przebiegu choroby i zgonu jest kilka razy niższe po szczepieniu a powikłania poszczepienne są zdecydowanie rzadsze i mniej groźnie niż po przechorowaniu covida, więc czego w zasadzie oczekujesz?

Środki antykoncepcyjne też odrzucasz, bo żaden nie da ci 100% gwarancji działania?

A kto potwierdził skuteczność obrony przed zgonem i powikłaniami preparatu eksperymentalnego ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, voltq napisał:

A kto potwierdził skuteczność obrony przed zgonem i powikłaniami preparatu eksperymentalnego ?

Wystarczy poszukać publikacji na ten temat. Jeśli chodzi o powikłania, to te dane będą zbierane znacznie dłużej, ale skuteczność ochrony przed śmiercią czy też ciężkim przebiegiem choroby jak najbardziej wynika prosto z danych statystycznych. Na przykład tutaj masz wyniki dla Włoch sprawdzające skuteczność dawki przypominającej względem osób po standardowym cyklu szczepienia (zależnie od czasu szczepienia) i osób niezaszczepionych.

43 minuty temu, مارتشين napisał:

Wszystko jest jak w 2019 roku. Nikt nie jest dyskryminowany z powodu nieprzyjęcia DOBROWOLNEJ szczepionki. Masz rację, ciężko dyskutować z osobami, które nie widzą w tym absurdu. Przypomina to sytuacje z metra albo ze sklepu bo ktoś nie założył maski i dyskutowali z nim pół godziny, szarpali się a inni pobili. Ciekawe co by zrobili jakby ta osoba faktycznie była chora. Takich sytuacji trochę było. Kolejny absurd, najpierw cieszyli się dużą ilością przeciwciał po szczepieniu, teraz już się wahają. Przez 2 lata nie ustalili ile powinno się mieć przeciwciał w celu ochrony, ważne żeby być zaszczepionym, nawet jak szczepionka nie zadziała. Kolejny absurd certyfikat masz tylko po teście PCR, żadne badanie przeciwciał w laboratorium nic nie znaczy, tylko test PCR, nawet możesz chorować bezobjawowo, po teście masz paszport na 6 miesięcy a teraz w DE już chyba skrócili do 3 miesięcy. Przy ptasiej i świńskiej grypie również nie było takiej paniki poza mediami. Nikt wtedy nie ulegał takiej panice przynajmniej u nas. Ciekaw jestem jakby w tamtym czasie wprowadzili takie restrykcje i klasyfikacje zgonów, jaki byłby tego efekt, ale wtedy by coś takiego nie przeszło, bo to tylko grypa. 

Ja widzę różne absurdy, ale jak chcesz podjąć dyskusję, to zamiast przelewać tutaj emocje powiedz coś konkretnego. Skaczesz po różnych tematach w żaden się nie zagłębiając. Czego w takim razie oczekujesz po dyskusji? Warto też się zastanowić, czy te absurdy jakkolwiek odbiegają od typowej biurokratycznej indolencji. Trzeba też oddzielić ustalenia naukowe od przekazu medialnego i decyzji politycznych, bo te trzy rzeczy kompletnie się rozbiegają.

Wirusy ptasiej i świńskiej grypy nie były tak zaraźliwe jak covid-19. Że od tych dwóch lat mamy znacznie poważniejszą sytuację niż przy poprzednich epidemiach, to widać najlepiej po tym, co się działo na samym starcie epidemii np. w Wielkiej Brytanii, Włoszech czy Hiszpanii. W dotkniętych epidemią regionach śmiertelność potrafiła być nawet 4 razy większa od średniej wieloletniej. W Wielkiej Brytanii w skali całego kraju była ponad dwukrotnie wyższa niż średnia Jako że chodzi o okres przed wprowadzeniem restrykcji sanitarnych, ciężko przypisać nadmiarowe zgony czemukolwiek innemu niż bezpośrednio epidemii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
6 godzin temu, Áltair napisał:

Gdyby jeszcze te szczepionki działały i było ich 100% potwierdzone bezpieczeństwo, to można wtedy banować. A tak po szczepieniach mogą być powikłania, nawet śmierć, szczepionki nie chronią przed chorobą i zgonem, wirus dalej szaleje jak szalał, ale co tam, szczepcie się, a my zorganizujemy imprezę masową.

 

6 godzin temu, مارتشين napisał:

Problem jest jeden, nikt cię nie zmusza do używania środków antykoncepcyjnych i nie segreguje z tego powodu, nie odbiera ci też podstawowych praw. 

Pasy bezpieczeństwa w ułamku procent przypadków mogą przyczynić się do śmierci a nie do uratowania życia, olejmy pasy bezpieczeństwa, czemu jest nakaz ich stosowania!

Są udowodnione przypadki, że poduszki powietrzne w samochodach w momencie wystrzału mogą spowodować ubytek słuchu, a w niektórych przypadkach doprowadziły do śmierci, dlaczego producenci aut mają obowiązek montowania tych śmiercionośnych i powodujących uszczerbek na zdrowiu urządzeń?!

Dlaczego jak auto ma niesprawne pasy lub poduszki powietrzne może zatem zostać nałożona kara, albo auto może być wycofane z ruchu?

4 godziny temu, مارتشين napisał:

Jeszcze statystyki zakażeń z ostatnich 10 dni.

To dorzuć jeszcze statystyki zgonów.

obraz.jpg

Edytowane przez LeBomB
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, Radar28 napisał:

Wirusy ptasiej i świńskiej grypy nie były tak zaraźliwe jak covid-19. Że od tych dwóch lat mamy znacznie poważniejszą sytuację niż przy poprzednich epidemiach, to widać najlepiej po tym, co się działo na samym starcie epidemii np. w Wielkiej Brytanii, Włoszech czy Hiszpanii. W dotkniętych epidemią regionach śmiertelność potrafiła być nawet 4 razy większa od średniej wieloletniej. W Wielkiej Brytanii w skali całego kraju była ponad dwukrotnie wyższa niż średnia Jako że chodzi o okres przed wprowadzeniem restrykcji sanitarnych, ciężko przypisać nadmiarowe zgony czemukolwiek innemu niż bezpośrednio epidemii.

Skąd wiadomo, że nie były tak zaraźliwe? Czy osoby były w taki sam sposób testowane testami PCR? Z kowidem to też loteria czy się zarazisz czy nie, jeden się nie zarazi przez rok mimo kontaktu z osobą zarażoną, nawet przez kilka dni, a innym razem go złapie, u innych zarażą się wszyscy po kolei. Czy naukowcy ustalili już dlaczego tak się dzieje? Po 2 latach można sobie już zdanie na własnych doświadczeniach wyrobić, zbyt wiele czynników na to wpływa. Tak samo jak przechodzenie kowida, jedni lekko przejdą, inni bezobjawowo, jeszcze inni ciężko, a kolejni pod respiratorem wylądują i tu też jedni umrą inni przeżyją.

Z tą śmiertelnością to byłbym ostrożny, dokładnych danych nikt nie zna, panika też pewnie na te zgony mogła wpłynąć i pewnie wpłynęła. Każdy kraj jak widać stosuje inny sposób liczenia tych zgonów w zależności od wewnętrznie ustalonej narracji. W Norwegii z tego co kojarzę to nie było takiego dramatu, nie było nadmiarowych zgonów, w kilku innych krajach chyba też. Nie ma więc sensu dyskusja na ten temat jak nie porówna się sytuacji 1:1 lub bardzo zbliżonej. Szczepionki  wpłynęły na sytuację zgonów, ale chyba nie do końca tak jakby tego wszyscy oczekiwali. Te bilbordy 99% zgonów rzeczywistość jednak zweryfikowała. Natomiast to co się dzieje w mediach głównego ścieku i a szczególnie od czasu dopuszczenia szczepionek powinno zostać po pandemii zweryfikowane i solidnie rozliczone.

 

31 minut temu, LeBomB napisał:

 

To dorzuć jeszcze statystyki zgonów.

 

image.png.2ccc695e3fe29801de8356434f7ac6dd.png

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, LeBomB napisał:

To dorzuć jeszcze statystyki zgonów.

A spośród tych zgonów 1481 stanowią osoby 75+, z czego 1102 niezaszczepione. Ale temat szczepień seniorów jest passe, walczmy o 4-latki!

Generalnie jestem przeciwko obowiązkowi używania pasów bezpieczeństwa w przypadku osób dorosłych, jednak to porównanie jest bzdurne. Szczepienie to zabieg medyczny, a jego pozytywne skutki są bardzo zróżnicowane w zależności od wieku, płci, masy ciała, chorób... Jeśli rozważalibyśmy wprowadzenie przymusu szczepienia dzieci na COVID to wcześniej powinniśmy wprowadzić nakaz noszenia przez dzieci kasków (wszędzie) - bo uratowałoby to o wiele więcej dzieci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, مارتشين napisał:

image.png.2ccc695e3fe29801de8356434f7ac6dd.png

 

12 minut temu, Assassin napisał:

A spośród tych zgonów 1481 stanowią osoby 75+, z czego 1102 niezaszczepione. Ale temat szczepień seniorów jest passe, walczmy o 4-latki!

A spośród tych zgonów w wieku do 60 lat zmarło ponad 5 razy mniej osób wśród zaszczepionych. Jak policzymy osoby w wieku do 40 lat, to owszem, operujemy na mniejszych liczbach, ale różnica między zaszczepionymi a niezaszczepionymi już jest ponad ośmiokrotna.

Statystyka do 40 roku życia:

obraz-2.jpg

Statystyka do 60 roku życia:

obraz.jpg

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
21 minut temu, LeBomB napisał:

Jak policzymy osoby w wieku do 40 lat, to owszem, operujemy na mniejszych liczbach, ale różnica między zaszczepionymi a niezaszczepionymi już jest ponad ośmiokrotna.

Otóż to, na jakich liczbach? Ponad 50x mniejszych. Dla porównania, w ciągu 10 dniu w Polsce umierało przed pandemią ok. 10.000 osób, w tym np. w wyniku samobójstw - 150. Z całym szacunkiem dla wszystkich zmarłych, ale te 48 zgonów to marginalne zjawisko.

Wszystkich nie da się uratować, a już na pewno nie należy poświęcać w tym celu podstawowych zasad, praw, wolności, szacunku, zaufania. Bo, poza innymi argumentami, pośrednio spowoduje to znacznie więcej śmierci. Jak ktoś jest młody, nie zaszczepił i umarł to podjął taką decyzję i przegrał (trafił taką jakby negatywną kumulację w totka). Jak kogoś odizolowano, pozbawiono pracy, zepchnięto na margines i doprowadzono do samobójstwa to już nie jest wina zmarłego, ale tych, co to zrobili.

Edytowane przez Assassin
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, مارتشين napisał:

Skąd wiadomo, że nie były tak zaraźliwe? Czy osoby były w taki sam sposób testowane testami PCR? Z kowidem to też loteria czy się zarazisz czy nie, jeden się nie zarazi przez rok mimo kontaktu z osobą zarażoną, nawet przez kilka dni, a innym razem go złapie, u innych zarażą się wszyscy po kolei. Czy naukowcy ustalili już dlaczego tak się dzieje? Po 2 latach można sobie już zdanie na własnych doświadczeniach wyrobić, zbyt wiele czynników na to wpływa. Tak samo jak przechodzenie kowida, jedni lekko przejdą, inni bezobjawowo, jeszcze inni ciężko, a kolejni pod respiratorem wylądują i tu też jedni umrą inni przeżyją.

Raczej nie używano testów PCR a przecież w przypadku tej pandemii też nie od razu je wprowadzono a zaraźliwość była szacowana. Jak? Ano epidemie modeluje się nie od dzisiaj i zaraźliwość rozumiana jako statystyczna ilość osób, jakie typowy zakażony zarazi, jest jednym z głównych parametrów takich modeli. Po samej dynamice wzrostu wykrywanych przypadków można to oszacować. Podobnie jak i w przypadku covid-19 śledzi się kontakty rozpoznanej osoby zarażonej i tak dalej.

A czy ktoś się zarazi, to zawsze jest loteria - jak z każdą inną chorobą czy choćby zatruciem pokarmowym. Niektórzy praktycznie w każdym sezonie łapią grypę a innych praktycznie nigdy. Tym niemniej jak się spojrzy szerzej, to są konkretne korelacje: wiek, otyłość/nadwaga, choroby współistniejące, ostatnio odkryte inklinacje genetyczne i tak dalej. Wiemy o tej chorobie coraz więcej ale podobnie jak w przypadku wszelkich innych, nikt ci nie wywróży, czy i kiedy zachorujesz.

32 minuty temu, مارتشين napisał:

Z tą śmiertelnością to byłbym ostrożny, dokładnych danych nikt nie zna, panika też pewnie na te zgony mogła wpłynąć i pewnie wpłynęła. Każdy kraj jak widać stosuje inny sposób liczenia tych zgonów w zależności od wewnętrznie ustalonej narracji. W Norwegii z tego co kojarzę to nie było takiego dramatu, nie było nadmiarowych zgonów, w kilku innych krajach chyba też. Nie ma więc sensu dyskusja na ten temat jak nie porówna się sytuacji 1:1 lub bardzo zbliżonej. Szczepionki  wpłynęły na sytuację zgonów, ale chyba nie do końca tak jakby tego wszyscy oczekiwali. Te bilbordy 99% zgonów rzeczywistość jednak zweryfikowała. Natomiast to co się dzieje w mediach głównego ścieku i a szczególnie od czasu dopuszczenia szczepionek powinno zostać po pandemii zweryfikowane i solidnie rozliczone.

Nie biorę pod uwagę klasyfikacji zgonów, tylko całkowitą śmiertelność w poszczególnych tygodniach/miesiącach - tego nie da się ani przykryć, ani przeinaczyć. To było na samym starcie pandemii, więc nie przeceniałbym efektu paniki - ta się dopiero zaczęła pojawiać w efekcie fali zachorowań i zgonów. Prawdą jest, że w różnych krajach różnie to wyglądało i czynników jest wiele od struktury demograficznej i koncentracji populacji po zestaw powszechnych szczepień w danym kraju (obserwowano korelację między łagodniejszym przebiegiem epidemii a szczepieniami na gruźlicę).

Nadzieje co do szczepionek były większe, ale i tak się sprawdzają.

A co do przekazu medialnego i komunikatów MZ, to powtórzę jeszcze raz: walorów informacyjnych tam za bardzo nie ma. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
41 minut temu, Assassin napisał:

Z całym szacunkiem dla wszystkich zmarłych, ale te 48 zgonów to marginalne zjawisko.

Ale kilka zgonów po szczepionkach to już nie. Hmmm, ciekawe. Jeszcze dołóżmy do tego fakt, że każda z tych osób blokuje dodatkowo miejsca w szpitalach, które mogłyby być przeznaczone na leczenie innych chorób.

Edytowane przez LeBomB

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

obraz.jpg

Czyli zmarlo 1300 zaszczepionych  i 3300 niezaszczepionych...... i to swiadczy o skutecznosci szczepionki oraz usprawiedliwia te debilizmy z covid passem i przymusowymi szczepieniami?

Chcecie sobie wstrzykiwac nieprzebadany dlugoterminowo preparat ktory byc moze za kilka lat okaze sie szkodliwy lub nie....(czas pokaze)

tylko po to aby miec teoretycznie 50% wieksze szanse na przezycie po ciezkim przebiegu (na ktory jest jakies  5%-20% szans - zakladajac ze nie macie powyzej 50tki?)

To jest wasz wybor ale zmuszac do tego innych przy tak slabych statystykach ochronnych zarowno przed zarazeniem jak i zgonem tego czegos to juz totalne zidiocenie ludzkosci

 

 

btw ktos tu wklejal mini wywiad z horbanem. Zauwazyliscie ze przytaczajac statysyki zaszczepieni/niezaszczepieni  podal dane zaszczepionych TRZEMA dawkami dla lepszego efektu?:D

Jak taki pseudo ekspert na zywca manipuluje statystykami to chyba niezbyt dobrze to swiadczy o tych szczepionkach

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

10 minut temu, Rafalxxx napisał:

Czyli zmarlo 1300 zaszczepionych  i 3300 niezaszczepionych......

Przeczytaj jeszcze raz nagłówki kolumn, potem popraw liczbę zgonów...

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Rafalxxx napisał:

Czyli zmarlo 1300 zaszczepionych  i 3300 niezaszczepionych...... i to swiadczy o skutecznosci szczepionki oraz usprawiedliwia te debilizmy z covid passem i przymusowymi szczepieniami?

Chcecie sobie wstrzykiwac nieprzebadany dlugoterminowo preparat ktory byc moze za kilka lat okaze sie szkodliwy lub nie....(czas pokaze)

tylko po to aby miec teoretycznie 50% wieksze szanse na przezycie po ciezkim przebiegu (na ktory jest jakies  5%-20% szans - zakladajac ze nie macie powyzej 50tki?)

To jest wasz wybor ale zmuszac do tego innych przy tak slabych statystykach ochronnych zarowno przed zarazeniem jak i zgonem tego czegos to juz totalne zidiocenie ludzkosci

1. 685 do 2010 (pozostałe kolumny to wyszczególnione z łącznych zgonów osoby z chorobami współistniejącymi) to trzy razy mniejsze prawdopodobieństwo zgonu. A jeśli popatrzeć, jak to działa w przypadku osób bez chorób współistniejących, to mamy 185 do 660, co daje jeszcze lepszy wynik.
2. Szanse na ciężki przebieg choroby też są odpowiednio niższe po szczepieniu.
3. Długoterminowe efekty infekcji covid-19 też przecież nie są przebadane no bo mamy z nim do czynienia przez trochę ponad dwa lata. W tym okresie, który można było zbadać, szczepionki mają zdecydowanie mniej powikłań niż infekcja. Czemu miałoby się coś odwrócić po dłuższym czasie?

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, LeBomB napisał:

Ale kilka zgonów po szczepionkach to już nie. Hmmm, ciekawe. Jeszcze dołóżmy do tego fakt, że każda z tych osób blokuje dodatkowo miejsca w szpitalach, które mogłyby być przeznaczone na leczenie innych chorób.

Tak naprawdę nikt nie wie, ile osób umiera w wyniku zaszczepienia. Jak ktoś umiera na zapalenie płuc będąc koronapozytywnym to sytuacja jest w miarę jasna (choć czy na pewno przy tak "szałowej" liczbie jak 48 na kilkanaście milionów?). Ale po szczepieniu to nie jest tak, że po wyjęciu strzykawki człowiekowi leci piana z ust i pada. Gdy młody człowiek umiera np. na zawał/udar/zakrzep kilka(naście) dni po szczepieniu to nigdy nie wiadomo, czy to tylko "Bóg tak chciał", czy to powikłanie po COVID, grypie, efekt innej niewykrytej wcześniej choroby czy jednak szczepienia. Jakieś wnioski będzie można wyciągań dopiero na podstawie analizy zgonów "ze wszystkich przyczyn"/"nadmiarowych" w dłuższej perspektywie czasowej.

A co do miejsc w szpitalach... Wg obecnych danych z Anglii w wieku 18-29 lat na COVID w ciągu miesiąca do szpitala trafia 16 osób niezaszczepionych i 10 osób zaszczepionych (na 100k danej populacji). Akurat jest to grupa wiekowa najbardziej reprezentatywna, w której nadal jest sporo niezaszczepionych o różnym przekroju społecznym. A to wszystko przy rekordowych prawie 800.000 zakażeniach w tej grupie (dokładniej w tej grupie do szpitala /nie na OIOM/ trafia 0,16% przypadków zakażenia SC2). Tak, że z tym "blokowaniem miejsc" przez młodych niezaszczepionych też bym nie przesadzał.

Poza tym zasadnicza kwestia. Brak szczepienia = spoczynek. Szczepienie = akcja. To zachęcający do akcji powinni udowodnić, że ma ona sens, nie na odwrót. W przypadku osób starszych zgadzam się, że wszelkie dane wskazują, że szczepienia mają sens. W młodszych rocznikach i zwłaszcza wśród dzieci nie jest to wcale takie oczywiste, więc przymus jest niedopuszczalny.

  • Upvote 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Assassin napisał:

Wszystkich nie da się uratować, a już na pewno nie należy poświęcać w tym celu podstawowych zasad, praw, wolności, szacunku, zaufania. Bo, poza innymi argumentami, pośrednio spowoduje to znacznie więcej śmierci. Jak ktoś jest młody, nie zaszczepił i umarł to podjął taką decyzję i przegrał (trafił taką jakby negatywną kumulację w totka). Jak kogoś odizolowano, pozbawiono pracy, zepchnięto na margines i doprowadzono do samobójstwa to już nie jest wina zmarłego, ale tych, co to zrobili.

Pojechałeś po bandzie. Twoja wypowiedź ma sens wyłącznie na poziomie teorii młodego buntownika o prawa niezaszczepionych, a zwolennika ograniczeń poruszania się po wschodnim pasie przygranicznym. Jednak jedno z drugim trochę się gryzie. Jeżeli masz dane o fali śmierci spowodowanych obostrzeniami to je wklej. A jak nie masz to nie twórz takich wniosków, bo wygląda to co najmniej głupio.

7 godzin temu, Assassin napisał:

Poza tym zasadnicza kwestia. Brak szczepienia = spoczynek. Szczepienie = akcja. To zachęcający do akcji powinni udowodnić, że ma ona sens, nie na odwrót. W przypadku osób starszych zgadzam się, że wszelkie dane wskazują, że szczepienia mają sens. W młodszych rocznikach i zwłaszcza wśród dzieci nie jest to wcale takie oczywiste, więc przymus jest niedopuszczalny.

Bzdura. Sam stan spoczynku nie implikuje jakichkolwiek dysproporcji względem obowiązków. Życie nie jest czarno - białe jak zdajesz się myśleć. Tu się nie zachęca do wyrzucania plastkikowych butelek tylko do zachowania mającego wymierny i namacalny skutek dla zdrowia setek tysięcy ludzi.

12 godzin temu, Radar28 napisał:

Co do lockdownu, to problem z takim rozwiązaniem jest taki sam jak np. z chemioterapią: jak to zbalansować, żeby pozbyć się choroby ale nie zabić pacjenta?

No zwyczajnie przecież : zignorować istnienie nowego wirusa, a kto ma umrzeć to i tak umrze.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Assassin napisał:

Generalnie jestem przeciwko obowiązkowi używania pasów bezpieczeństwa w przypadku osób dorosłych, jednak to porównanie jest bzdurne. Szczepienie to zabieg medyczny, a jego pozytywne skutki są bardzo zróżnicowane w zależności od wieku, płci, masy ciała, chorób... Jeśli rozważalibyśmy wprowadzenie przymusu szczepienia dzieci na COVID to wcześniej powinniśmy wprowadzić nakaz noszenia przez dzieci kasków (wszędzie) - bo uratowałoby to o wiele więcej dzieci.

No rzeczywiście. Zabiegi, których skuteczność nie jest potwierdzona w 100% w ogóle nie powinny być stosowane.

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, LeBomB napisał:

Pasy bezpieczeństwa w ułamku procent przypadków mogą przyczynić się do śmierci a nie do uratowania życia, olejmy pasy bezpieczeństwa, czemu jest nakaz ich stosowania!

Historia pasów jak i poduszek jest bardzo długa porównując pierwsze pasy i poduszki do obecnie stosowanych - przepaść. 

Powiesz szczepionka przecież to bezpieczny i sprawdzony produkt ... bo to gwarantuje ? No właśnie kto ? Chcąc się zaszczepić podpisujesz papier że skutki szczepienia bierzesz na siebie 

Tak apropo bezpieczeństwa wszystkich produktów,  przywołane poduszki powietrzne:

https://www.google.com/amp/s/autokult.pl/27884,wadliwe-poduszki-powietrzne-takata-wciaz-sa-montowane-w-nowych-autach%3famp=1

 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Everyman napisał:

Pojechałeś po bandzie. Twoja wypowiedź ma sens wyłącznie na poziomie teorii młodego buntownika o prawa niezaszczepionych, a zwolennika ograniczeń poruszania się po wschodnim pasie przygranicznym. Jednak jedno z drugim trochę się gryzie. Jeżeli masz dane o fali śmierci spowodowanych obostrzeniami to je wklej. A jak nie masz to nie twórz takich wniosków, bo wygląda to co najmniej głupio.

Bzdura. Sam stan spoczynku nie implikuje jakichkolwiek dysproporcji względem obowiązków. Życie nie jest czarno - białe jak zdajesz się myśleć. Tu się nie zachęca do wyrzucania plastkikowych butelek tylko do zachowania mającego wymierny i namacalny skutek dla zdrowia setek tysięcy ludzi.

Dane o niecovidowych zgonach nadmiarowych są przecież powszechnie dostępne i jest ich zdecydowanie więcej niż tych 48 młodych ludzi na 10 dni w szczycie pandemii! Samych nadmiarowych samobójstw dzieci i młodzieży jest więcej niż zgonów tychże na COVID!
https://pulsmedycyny.pl/w-roku-2021-wsrod-dzieci-i-mlodziezy-prawie-500-prob-samobojczych-wiecej-1138735
https://basiw.mz.gov.pl/index.html#/visualization?id=3761

A między działaniem i zaniechaniem jest jednak dość subtelna, ale też wyraźna różnica. Zasadniczo zmuszanie do działania wymaga solidniejszych podstaw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, Spec_20 napisał:

Powiesz szczepionka przecież to bezpieczny i sprawdzony produkt ...

Szczepionka to bezpieczny i sprawdzony produkt... zgodnie z obecną wiedzą medyczną. Tylko tyle i aż tyle. Ale oczywiście można ufać szamanom, specjalistom z Facebooka, księżom itp. Sądzę jednak, że prawdopodobieństwo, że racje mają naukowcy jest większe a szansa na to, że cały świat nauki uczestniczy w wielkim spisku też uważam za dość mało prawdopodobne. 

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Everyman napisał:

No rzeczywiście. Zabiegi, których skuteczność nie jest potwierdzona w 100% w ogóle nie powinny być stosowane.

W takim razie dlaczego nie przyjmujesz insuliny? Bo nie masz cukrzycy? Czy może jesteś antyinsulinowcem? To jest poziom logiki, który tu zaprezentowałeś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Witam uprzejmie

U nas niestety dopiero liczby robią wrażenie (może jakby ludzie widzieli, że jest po >300 tysięcy dziennie, to inaczej patrzyliby na wirusa). Jednak u nas jak w UK, Francji i innych krajach UE nie będzie tak spektakularnie po 300 tysięcy dziennie. Znaczy się dla jasności, pewnie i będzie rzeczywiście tyle lub więcej, tylko że prezentować będą że do 70-100 tysięcy maksymalnie. Powód jest prostu, ilość testów. UK robiło ponad 1 mln testów, żeby mieć wychwycone 300 tysięcy zarażonych... Mimo iż Omikron jest łagodny, to i tak przy takiej ilości zarażonych w szpitalach będzie dwa razy więcej chorych. Także, jak u nas będą podawali około 70-100 tysięcy zarażonych, to jest max. wydolności testowania, trzeba przemnożyć razy 3 i tyle u nas będzie. Pytanie czy służba zdrowia to wytrzyma i jak przełoży się to na umieralność, skoro z Deltą radziliśmy sobie najgorzej na świecie po 700 zgonów w stosunku do USA i Rosji, która miała niby więcej, ale ludności też mają znacznie więcej. Czarno to widzę... A to jeszcze sezon grypowy i deltowy... A ludzie chorują na wiele innych chorób i schorzeń, a jak nie otrzymają opieki, to i u nich może zamienić się to na nadprogramowe zgony.

Z poważaniem

Edytowane przez VAMET

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Darwin znowu zwyciężył:

 

Cytat

Czeska wokalistka Hana Horka zmarła z powodu COVID-19 w wieku 57 lat. Czeskie media poinformowały, że kobieta nie była zaszczepiona, a koronawirusem zakaziła się specjalnie, by móc uzyskać status ozdrowieńca.

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/zmarla-czeska-piosenkarka-ktora-celowo-zakazila-sie-koronawirusem/59ht7g2?srcc=ucs&utm_v=2

 

 

  • Haha 1
  • Sad 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam uprzejmie

5 minut temu, ODIN85-434 napisał:

A przy tym procencie szczepień i takiej wielkiej liczbie przechorowanych nie nabierzemy w końcu odporności stadnej?

...a przy grypie nabraliśmy odporności stadnej?

Z poważaniem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...