Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Sądy nie boją się koronawirusa :E

 

U sędzi z Sądu Rejonowego Katowice-Wschód wykryto koronawirusa. Pracownicy placówki dostali polecenie, że w poniedziałek mają być w gotowości do pracy. - Kwarantanną objęto tylko 10 osób, reszta z nas w razie wezwania ma stawić się w sądzie - alarmują. I planują masowe przechodzenie na L4.

 

https://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,25810400,sedzia-zakazona-koronawirusem-wystraszeni-pracownicy-sadu-isc.html

Edytowane przez lukadd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ktoś już pewnie wrzucał, ale przynajmniej na ostatnich stronach chyba nie było lajwa z pandemii:

 

Bardzo źle to w Hiszpanii wygląda. Nawet jeśli jest jak to ktoś pisał, że liczba zmarłych w Niemczech w pewnym stopniu jest kreatywnie zmniejszana poprzez wpisywanie innych przyczyn zgonu to przy podobnej liczbie chorych jest spora dysproporcja w liczbie zmarłych. W Niemczech aż tak ściemniają, czy może ich służba zdrowia daje radę??

 

https://www.youtube.com/watch?v=qgylp3Td1Bw

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koronawirus to pikuś przy tym. Dopiero by było :o

 

+18 za bluzgi

 

1585038328_by_Nepen.jpg?1585038328

 

 

Dobra, starczy już obrazków na dziś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dobrze, że ograniczasz kontakty jak możesz. Ale niestety jest spora ludzi, którzy do puki ich problem nie dotyczy to w sumie mają zakazy za nic.

Oprócz Wirusa największym zagrożeniem są tacy ignoranci.

 

 

Tak na marginesie w kwestii osób starszych, dla których podobno my zdrowi i wysportowani jesteśmy największym zagrożeniem, bo przechodzimy infekcję bezobjawowo (i jeszcze nam w głowie spacery i bieganie). Otóż znajoma pracuje w domu dziennego pobytu (MOPS). Jest kilku pracowników i kilkudziesięciu seniorów. I dwie ubikacje: dla personelu i podopiecznych. Przez jakiś czas od wybuchu epidemii, gdy już dawno wykupiono wszelkie płyny odkażające, tych kilku pracowników zużyło prawie w całości nowo wstawione mydło w płynie, podczas gdy kilkudziesięciu seniorów ledwie napoczęło takie samo mydło w swoim przybytku. Albo ten dziadek z listu do jednego z dzienników: miał nie wychodzić, syn codziennie dowoził, co trzeba, ale gdy tylko przyszedł SMS od Biedronki, że jest promocja na winogrona, to pędem do sklepu, bo przecież oni wierzą (twierdzenie autora listu), że te SMS-y są kierowane nie wszem wobec, ale do każdego z osobna (oczywiście wrócił z niczym).

 

I teraz jedni nie mogą (oby teoretycznie — jeśli interpretacja rozporządzenia się nie zmieni) wyjść na spacer czy pobiegać, chociaż zachowują najwyższe standardy higieny, a inni polecą na promocję, a potem nawet nie umyją rąk po przyjściu, już nie mówiąc o myciu/odkażaniu opakowań.

 

Fajny tekst w temacie:

 

Staruszkowie w parkach, sklepach i wszędzie, gdzie okiem sięgnąć. Bunt przeciw nakazom czy złudzenie optyczne? [DZIENNIK CZASÓW ZARAZY, cz. 6]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koronawirus to pikuś przy tym. Dopiero by było :o

 

+18 za bluzgi

 

 

 

 

Dobra, starczy już obrazków na dziś.

 

Jeżeli chodzi o kwiecień 2020 to pozostaję w #teamGodzilla

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

 

I teraz jedni nie mogą (oby teoretycznie — jeśli interpretacja rozporządzenia się nie zmieni) wyjść na spacer czy pobiegać, chociaż zachowują najwyższe standardy higieny, a inni polecą na promocję, a potem nawet nie umyją rąk po przyjściu, już nie mówiąc o myciu/odkażaniu opakowań.

 

 

Minęła 0:00 więc mogę wstawić obrazek ;)

W kwestii interpretacji.

 

miwkDi6.jpg

Edytowane przez Áltair

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Minęła 0:00 więc mogę wstawić obrazek ;)

W kwestii interpretacji.

 

Trochę niefortunnie się wyraziłem, bo pisząc: „oby teoretycznie — jeśli nie zmieni się interpretacja”, miałem na myśli właśnie tę wersję. (To już trzecia. Najpierw w sekcji o spacerach było, że nie można, potem napisali, że jednak można, a dopiero pod wieczór doszła sekcja o sporcie). W każdym razie w rozporządzeniu jest mowa wyłącznie o zaspokajaniu niezbędnych potrzeb związanych ze sprawami życia codziennego, więc teoretycznie biegać/spacerować nie można, bo chociaż ewidentnie są to elementarne potrzeby, zwłaszcza na dłuższą metę, trudno je uznać za związane ze „sprawami” życia codziennego (nawet jeśli uznamy je za „niezbędne”). Na razie praktyczna interpretacja jest sensowna, zresztą zgodna z zapowiedzią ministra zdrowia z dzisiejszej konferencji, ale co będzie jutro albo pojutrze?

Edytowane przez wojtzuch

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy właściwe jest wyjście z założenia, że spektrum nadal funkcjonujących (w zgodzie o obecnymi obostrzeniami) punktów usługowo-handlowych stanowi wyznacznik tego gdzie można pójść ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Traktuję z przymrużeniem oka teorie spiskowe, ale serio ten wirus wygląda jak broń biologiczna idealna. Im bardziej go badają, tym wychodzi, że jest odporniejszy, trwalszy i groźny. i ponoć jest już jego kilka mutacji.

 

podobno nieprawdopodobne, bo zanalizowano już wiele, ponad 1000, genomów wirusa - gdyby było coś świadomie wstawione dało by się bez większego problemu wykryć, np celowo wstawiona sekwencja w jakimś genie, itp, tymczasem zmian jest niewiele, i sa przypadkowo porozrzucane po całym genomie, dodatkowo nic nie wskazuje, żeby zwiększały jego zaraźliwość czy szybkość namnażania; takie czasy - nawet superspecjalistyczne grzebanie w genomach wymaga nie lada wiedzy i umiejętności, żeby cię nie przyłapano

Edytowane przez glauks

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

grzebanie w genomach wymaga nie lada wiedzy i umiejętności, żeby cię nie przyłapano

 

A tam gadasz. Mojego HIV-a nikt jeszcze nie ogarnął.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

a dałeś do analizy? i jakie laboratorium to robiło

 

Chyba tyle co panikarz, ale niech ktoś naprostuje bo moge się mylić. ;)

 

Jest taka teoria, że u nas i w Niemczech ten wirus jest mniej zjadliwy/agresywny niż we Włoszech. Może to kwestia klimatu, może mutacji, albo olewactwa Włochów...ja nie wiem.

 

Czy ktoś jest w stanie odpowiedzieć na moje pytanko? :D

 

są 3 teorie - kampania szczepień na grypę, w Lombardii od grudnia przez styczeń, głównie dla 65+ - może coś w tym być, bo nawet zwolennicy szczepień zgadzają się, że szczepienie może przez pewien czas obniżyć tzw "odporność niespecyficzną", czyli przeciwko szerokiemu spektrum zarazków; ale z Hiszpanią by się nie zgadzało

 

zanieczyszczenie powietrza w Lombardi, i to specyficzne, bo tzw drobinkami (particules) - te drobinki pochodzą z pieców opalanych granulatem z biomasy, najczęściej z drewna - w Lombardii jest ponad 2,5 mln pieców domowych na te pelety, duża część bardzo niesprawnych; nie bardzo wiadomo, jak duża ilość drobinek może wpływać na płuca i układ odpornościowy; akurat te pelety produkują ogromną ilość drobin, tysiące razy więcej niż np mazut, olej opałowy czy węgiel

 

no i 5g - tu można spekulować do woli, jak ktoś lubi

 

najprawdopodobniej jednak po prostu styl życia i bycia - zawód dla wszystkich poszukiwaczy "głębszych" przyczyn

 

no i Włochy mają tylko 5 tys łóżek do intensywnej opieki - dla porównania Niemcy prawie 30 tys; sami Włosi oceniają, że brakuje im 56 tys lekarzy, i 50 tys pielęgniarek; ilość łóżek na 1000 - 3,2, dla porównania w Polsce - 6,6

Edytowane przez glauks

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bo nawet zwolennicy szczepień zgadzają się, że szczepienie może przez pewien czas obniżyć tzw "odporność niespecyficzną", czyli przeciwko szerokiemu spektrum zarazków;

 

Jakiś ekspert tłumaczył, że nie jest prawdą, że szczepienia obniżają odporność (na pewien czas). No bo pomyśl. Gdyby tak było to zabiłyby nas nasze własne na codzień nieszkodliwe bakterie żyjące chociażby w przewodzie

 

pokarmowym. Tak- człowiek wśrodku to taka troche jakby bomba biologiczna, tyle że trzymana pod kontrolą. :P

 

 

Naukowcy wykorzystali sekwencjonowanie genomu do zidentyfikowania mutacji wirusa. Z badań wynika, że koronawirus ma trzy główne typy pochodzące z Włoch, Austrii i Anglii. Niektórzy pacjenci byli nosicielami dwóch wersji wirusa.

 

W Europie epidemia miała rozpocząć się od Austrii (pewnie jakiś Chińczyk przywlókł), a nie jak się uważa we Włoszech.

 

Angielskie źródłó

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chodzi o zarazki nowe (dla organizmu, nie w ogóle), nie dobrze już znane organizmowi - bakterii w przewodzie pokarmowych nikt nie uważa za zarazki

 

co do zródła - o tych niemieckich wersjach, z Monachium, itp, pisałem już wcześniej, że mają 3 mutacje nie występujące w chińskich, i że te same mutacje mają włoskie

 

co do Austrii b. prawdopodobne - jak pisałem cały świat alarmował, że ośrodki narciarskie autriackie to wylęgarnia wirusa - najpierw Islandczycy, potem Norwegowie, potem Duńczycy - we wszystkich tych państwach duża grupa przywoziła wirusa z Austrii; Austria konsekwentnie odrzucała oskarżenia - business first! - dopiero pod naciskiem zaczęła testować, i np w najpopularniejszym barze w Isgchl wiele osób z obsługi było zarażonych - a tak tam było gęsto podczas tzw "apres ski", że obsługa nosiła gwizdek w ustach i gwizdała, żeby sobie utorować drogę w ścisku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ten ch.... lekarz z Poznania był na nartach w Włoszech bezpośrednio przed rozpoczęciem syfu u nas, nikomu nic nie powiedział na początku, dopiero jak go przycisnęli; w ogóle jak gościu nie straci prawa do wykonywania zawodu to ja nie wiem tej,

 

na redycie to samo, masa tematów o nowych ogniskach powstających po powrocie narciarzy np. Meksykanie byli na nartach w Colorado i przywlekli do siebie, to samo u Ruskich...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koronawirus to pikuś przy tym. Dopiero by było :o

 

+18 za bluzgi

 

1585038328_by_Nepen.jpg?1585038328

 

 

Dobra, starczy już obrazków na dziś.

 

To mi się przypomniało :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaraz będe sie krecil 2 godziny z projektem po miescie w terenie. Zobaczymy czy jakiś wojskowy albo policjant zapyta co ja robie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W jakim qrwa świecie my żyjemy... Od północy nie można robić imprez itp, to połowa moich znajomych musiało w ostatni dzień się naebać, nie ważne że na następny dzień idą do roboty, od północy nie będzie można, więc trza wykorzystać... Żałosne. Jak takie jest myślenie sporej części polaków to ja nie wiem jaka przyszłość nas czeka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W jakim qrwa świecie my żyjemy... Od północy nie można robić imprez itp, to połowa moich znajomych musiało w ostatni dzień się naebać, nie ważne że na następny dzień idą do roboty, od północy nie będzie można, więc trza wykorzystać... Żałosne. Jak takie jest myślenie sporej części polaków to ja nie wiem jaka przyszłość nas czeka.

 

Gdzie takie rzeczy się dzieją? W mojej wsi to ludzie w domach siedzą :kwasny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Mój link

I co myślicie? Z jednej strony kryzys gospodarczy wykończy nie jednego, wielu ludzi już straciło pracę, bądź było zmuszonych do zawieszenia działalności. Sporo ludzi nie ma oszczędności, boję się, że za niedługo może dojść do zwiększenia przestępczości na całym świecie, aż w końcu ta panika doprowadzi do wojny domowej bądź anarchii na ulicach.

Z drugiej strony każdy się martwi o swoich najbliższych z powodu wirusa tym bardziej, że sam chodzę do pracy i już mogę być nosicielem. Ciężkie czasy nastały.

Edytowane przez EdiSk8

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój link

I co myślicie? Z jednej strony kryzys gospodarczy wykończy nie jednego, wielu ludzi już straciło pracę, bądź było zmuszonych do zawieszenia działalności. Sporo ludzi nie ma oszczędności, boję się, że za niedługo może dojść do zwiększenia przestępczości na całym świecie, aż w końcu ta panika doprowadzi do wojny domowej bądź anarchii na ulicach.

Z drugiej strony każdy się martwi o swoich najbliższych z powodu wirusa tym bardziej, że sam chodzę do pracy i już mogę być nosicielem. Ciężkie czasy nastały.

 

Uważam że młodzi powinni jak najszybciej wracać do pracy a osoby z grupy ryzyka nadal kwarantanna. Jak walnie wszystko to za chwile nie będzie co zbierać. Nie da sie zamknąć calego świata na 30 dni w domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzie takie rzeczy się dzieją? W mojej wsi to ludzie w domach siedzą :kwasny:

 

W lublinie, nie myślałem że obracam się wśród tak głupich ludzi :E

Kilka telefonów miałem "dawaj na wódeczkę, bo od jutra nie można hehe", potem współlokatorka też mówi że idzie do koleżanki bo potem będą mandaty, jej chłopak też musi iść się ostatni raz naebać z ziomkami, a idź pan w chu...

Się okażę, że to co wprowadzili, właśnie przez takich osobników co muszą "ten ostatni raz" się spotkać przed zakazem, jeszcze wyjdzie nam drugą stroną...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uważam że młodzi powinni jak najszybciej wracać do pracy a osoby z grupy ryzyka nadal kwarantanna. Jak walnie wszystko to za chwile nie będzie co zbierać. Nie da sie zamknąć calego świata na 30 dni w domu.

 

Bo co? Bo ktoś musi się nażreć z koryta?

 

Jak najbardziej można. A w obecnej sytuacji trzeba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość irulax

Posiedziałem w domu, pomyślałem i zacząłem tracić resztki wiary w ludzkość. Tyle wysiłku, ale nie wytłumaczysz staruszkom/gimbusom jak się nie zabić na własne życzenie. Co tam wirus, promocja na kaszankę przeminie i będzie prawdziwa tragedia. W rezultacie takie osoby pozarażają swoich bliskich i/lub położą się do łóżka... Potem "ratujcie mnie wszyscy bo łumirum!". Takie tłumaczenie jak do taboretu, z podobnym rezultatem np. swoim rodzicom zawzięcie tłumaczyłem aby nie gadali z telemarketerami - dwa dni po rozmowie słyszę rodzica jak z kimś zawzięcie dyskutuje... Nosz k.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   2 użytkowników

×
×
  • Dodaj nową pozycję...