Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Latami pracują pod ziemią, wdychają szkodliwe gazy i masę pyłu węglowego, więc płuc na pewno nie mają zdrowych jak u tego przysłowiowego chłopa do wojska, a mimo to nic im nie jest.

Sugerujesz, że pracują bez sprzętu zabezpieczającego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Sami górnicy chyba też wcale nie są jakimiś mega okazami zdrowia. Latami pracują pod ziemią, wdychają szkodliwe gazy i masę pyłu węglowego, więc płuc na pewno nie mają zdrowych jak u tego przysłowiowego chłopa do wojska, a mimo to nic im nie jest.

 

Nie jestem lekarzem, ale nie wydaje mi się aby takie stwierdzenie było uprawnione. Pylica to może jeszcze nie przeszłość, ale z pewnością obecne warunki w kopalniach są inne niż w XIX i XXw. i pojawia się coraz rzadziej.

 

Co jednak ważniejsze, to że chorobę przechodzą bezobjawowo oznacza chyba, że wirus do tych płuc mógł nawet nie dotrzeć. A sami górnicy to jednak ludzie w sile wieku, raczej w dobrej kondycji fizycznej.

 

Co nie zmienia faktu że chorować można wielokrotnie, nawet jak wyzdrowiałem to za tydzień, miesiąc, rok mogę to badziewie złapać ponownie. To nie będzie hop siup że rok i po pandemii.

 

Nie wiem czy są jakieś ostateczne ustalenia, ale dotąd wszyscy podawali że zależy od tego jak długo przeciwciała z nami zostają i jak szybko/mocno wirus mutuje. W każdym razie przypuszczali, że na rok - dwa powinien być spokój.

Edytowane przez nemar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:rotfl: :rotfl: :rotfl:

 

 

Oczywiście, że tak. Trzeba być już albo bardzo starym, albo bardzo schorowanym żeby była szansa na to, żeby ten wirus wyrządził nam coś złego. Ale takie stare i/lub schorowane osoby, to i zwykła grypa może zabrać na tamten świat. Zresztą, sami górnicy chyba też wcale nie są jakimiś mega okazami zdrowia. Latami pracują pod ziemią, wdychają szkodliwe gazy i masę pyłu węglowego, więc płuc na pewno nie mają zdrowych jak u tego przysłowiowego chłopa do wojska, a mimo to nic im nie jest.

 

Właśnie o to chodzi. Bo receptory wirusa nie mają się gdzie przyczepić, bo płuca są zapylone. Było gdzieś w temacie o palaczach, że rzadziej łapią wirusa z tego samego powodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeba być już albo bardzo starym, albo bardzo schorowanym żeby była szansa na to, żeby ten wirus wyrządził nam coś złego.

To nie ma reguły,nawet 20-30/30kilku latkowie umierali na tego koronawirusa i to obojętnie czy kobieta czy mężczyzna

U nas w Polsce nawet 18-latek zmarł na koroniastego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale jaki to jest procent? To tak jak z piłkarzami, co na boiskach umierają. W pełni zdrowi, wysportowani, bez dopingu. A tu na boisku pada i koniec.

Większość takich przypadków to arytmia serca o nieznanej przyczynie.

I tak samo tu - mamy 800 zgonów. Oczywistym jest, że w takiej grupie znajdą się też osoby młode i potencjalnie zdrowe. Będzie to jakiś drobny procent lub promil.

Część z tych przypadków będzie wynikać z innych niezdiagnozowanych wcześniej (lub wcale) chorób.

Część to mogą być okazy zdrowia, ale organizm zareagował tak, a nie inaczej. Nie jesteśmy identyczni.

Nie zmienia to faktu, że są to wartości pomijalne i można doszukiwać się przyczyny, ale niczego to nie zmieni.

Jeśli 99,9% osób do 30 roku życia przeżyje koronawirusa, a 0,1% umrze to nie możemy stwierdzać, że ludzie przed 30 są zagrożeni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grecja już gotowa na turystów

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

To nie ma reguły,nawet 20-30/30kilku latkowie umierali na tego koronawirusa i to obojętnie czy kobieta czy mężczyzna

U nas w Polsce nawet 18-latek zmarł na koroniastego.

A znasz stan zdrowia tego 18 latka ?

To ładnie wygląda medialnie 18 zmarł na Covid19 ,16 latka zmarła na covid19 ... takie podkrecanie spirali strachu i nie pewności .

 

Skąd wiesz czy ten dzieciak nie chorował na cukrzyce ,nie brał prochów , nie miał wady serca ,problemów z ciśnieniem itp itd ... tak tak obecnie dzieciaki w wieku 16-17 lat chorują na cukrzyce i ciśnienie dziwne prawda a jednak prawdziwe .

 

Zawiadomienie do prokuratury na Gowina, Kaczyńskiego i Ziobrę ws. wyborów

"Jarosław Kaczyński, Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro w ciągu ostatnich kilku miesięcy prowadzili działania zmierzające do wywarcia wpływu na wynik wyborów Prezydenta RP wyznaczonych na dzień 10 maja 2020 r."
Edytowane przez raiders

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ten 18-latek był chory. Miał padaczkę i jakieś porażenie dziecięce. Zaraził się, gdy chodził ne rehabilitację :kwasny:

Edytowane przez Áltair

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

1. Jak miały być wybory 10 V too źle (słusznie) bo epidemia. Jak wyborów nie było to źle bo nie było wyborów. :hmm:

 

Jeżeli już to powinni odpowiadać za połamanie procedur i zmarnowanie publicznego grosza, ewentualnie za uniemożliwienie głosowania wyborcom za granicą (gdyby wybory się odbyły).

 

2. Wszelkie tego typu ruchy nie w tej chwili, a w bardziej sprzyjających politycznie warunkach. Lewica już zapowiadała jakieś doniesienia do prokuratury teraz. Co to da w tym momencie?

 

Błyskawiczne umorzenie z jakimś karkołomnym uzasadnieniem?

 

Ja tu widze 2 rozwiązania, które są w miare zgodne z prawem.

 

1. Ogłoszenie stanu klęski żywiołowej. Teraz nierealne i za późno.

 

2. Zrzeczenie się urzędu przez Prezydenta. Tylko jak oni wytłumaczą swojemu elektoratowi, że taki świetny Prezydent składa dymisje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie stać nas na stan klęski. Bałem się, że będą go musieli wprowadzić jeśli wybory się nie odbędą. Na szczęście kombinują. Inaczej byśmy mieli hiperinflację.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Tę ustawę o mitycznych odszkodowaniach można zmienić.

 

Chyba profesor Łętowska mówiła, że wbrew pozorom w obecnym stanie prawnym odszkodowania dla przedsiębiorców mogłyby być wyższe niż w stanie klęski.

 

Obejmowałyby szkodę rzeczywistą i utracone korzyści. W stanie nadzwyczajnym tylko to pierwsze.

 

Jak nie wprowadzili go w czasie powodzi (końcówka ubiegłego wieku Odra-zalany duży obszar kraju), to chyba nigdy go u nas nie wprowadzą.

 

Oczywiście, że życzyłbym sobie, by nigdy nie było takiej potrzeby.

Edytowane przez Flik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

https://www.endcoronavirus.org/countries

 

nadal jesteśmy w trzeciej kategorii.

 

MZ mówi, że zaczynamy wypłaszczać krzywą (rozumiem to jako spadek ilości zachorowań), by kilka zdań później stwierdzić, że szczyt epidemii jest przed nami. :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten 18-latek był chory. Miał padaczkę i jakieś porażenie dziecięce. Zaraził się, gdy chodził ne rehabilitację :kwasny:

Przeczytałem o tym dzień po jego śmierci.

No cóż [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MZ mówi, że zaczynamy wypłaszczać krzywą (rozumiem to jako spadek ilości zachorowań), by kilka zdań później stwierdzić, że szczyt epidemii jest przed nami. :hmm:

 

Wypłaszczanie krzywej to spowalnianie jej tempa wzrostu oraz późniejszego tempa spadku (pole pod krzywą z grubsza tak czy siak będzie takie samo).

 

Szczyt epidemii to albo maksymalna liczba aktywnych zakażonych albo maksymalna wartość parametru transmisji (ile osób zakaża przeciętnie jeden chory). Szczyt rozumiany na pierwszy sposób na 100% jest przed nami, a na drugi sposób trudno powiedzieć.

 

Tak więc nie ma sprzeczności w tym co mówi MZ, jest nieścisłość (bo zaczęliśmy efektywnie wypłaszczać krzywą wiele tygodni temu). W jakim stopniu ogólnie MZ mówi sensownie to odrębna kwestia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wypłaszczanie krzywej to spowalnianie jej tempa wzrostu oraz późniejszego tempa spadku (pole pod krzywą z grubsza tak czy siak będzie takie samo).

 

 

Może ja źle rozumiem, ale dla mnie to zdanie oznacza istotny spadek liczby zakażonych w ciągu doby, lub utrzymywanie się tej liczby na wzglęnie stałym poziomie (brak istotnych przyrostów dobowych) w

 

stosunku do doby poprzedniej. Ze mnie to raczej humanista jest..także tego... :P

 

Krzywa ze stromej stopniowo staje się mniej stroma.

 

Co do drugiej częsci wypowiedzi to ciekawi mnie metoda badania typu, że 1 chora osoba zaraża przykładowo 1.30 osoby.

 

W Niemczech po poluzowaniu restrykcji ten współczynnik podono wzrósł. Nie pamiętam konkretnej wartości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
' date='11 Maj 2020 - 11:39' timestamp='1589189997' post='15900320']

Sugerujesz, że pracują bez sprzętu zabezpieczającego?

Sprzęt zabezpieczający nie chroni w 100%.

 

Nie jestem lekarzem, ale nie wydaje mi się aby takie stwierdzenie było uprawnione. Pylica to może jeszcze nie przeszłość, ale z pewnością obecne warunki w kopalniach są inne niż w XIX i XXw. i pojawia się coraz rzadziej.

Warunki są lepsze, ale nie idealne. Pylica wśród górników jest nadal dość powszechna.

 

To nie ma reguły,nawet 20-30/30kilku latkowie umierali na tego koronawirusa i to obojętnie czy kobieta czy mężczyzna

U nas w Polsce nawet 18-latek zmarł na koroniastego.

Wiele młodych ludzi niestety jest dość mocno schorowanych i często też niestety umierają i to na masę różnych chorób.

 

 

Ale jaki to jest procent? To tak jak z piłkarzami, co na boiskach umierają. W pełni zdrowi, wysportowani, bez dopingu. A tu na boisku pada i koniec.

Większość takich przypadków to arytmia serca o nieznanej przyczynie.

I tak samo tu - mamy 800 zgonów. Oczywistym jest, że w takiej grupie znajdą się też osoby młode i potencjalnie zdrowe. Będzie to jakiś drobny procent lub promil.

Część z tych przypadków będzie wynikać z innych niezdiagnozowanych wcześniej (lub wcale) chorób.

Część to mogą być okazy zdrowia, ale organizm zareagował tak, a nie inaczej. Nie jesteśmy identyczni.

Nie zmienia to faktu, że są to wartości pomijalne i można doszukiwać się przyczyny, ale niczego to nie zmieni.

Jeśli 99,9% osób do 30 roku życia przeżyje koronawirusa, a 0,1% umrze to nie możemy stwierdzać, że ludzie przed 30 są zagrożeni.

A znasz stan zdrowia tego 18 latka ?

To ładnie wygląda medialnie 18 zmarł na Covid19 ,16 latka zmarła na covid19 ... takie podkrecanie spirali strachu i nie pewności .

 

Skąd wiesz czy ten dzieciak nie chorował na cukrzyce ,nie brał prochów , nie miał wady serca ,problemów z ciśnieniem itp itd ... tak tak obecnie dzieciaki w wieku 16-17 lat chorują na cukrzyce i ciśnienie dziwne prawda a jednak prawdziwe .

:thumbup: :thumbup: :thumbup:

Edytowane przez ShadowMan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten 18-latek był chory. Miał padaczkę i jakieś porażenie dziecięce. Zaraził się, gdy chodził ne rehabilitację :kwasny:

Hm, ale nawet jeśli: jaki związek mają te choroby z wirusowym zapaleniem płuc? Zrozumiałbym cukrzycę, choroby serca, problemy z ciśnieniem ale porażenie mózgowe?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

https://www.endcoronavirus.org/countries

 

nadal jesteśmy w trzeciej kategorii.

 

Bóg już Polski nie kocha. Chyba nie jesteśmy narodem wybranym ;) A nie zaraz - w lubuskim stoi Jezus i tylko w tym województwie jest niemalże spokój.

Edytowane przez Áltair

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może ja źle rozumiem, ale dla mnie to zdanie oznacza istotny spadek liczby zakażonych w ciągu doby, lub utrzymywanie się tej liczby na wzglęnie stałym poziomie (brak istotnych przyrostów dobowych) w stosunku do doby poprzedniej.

 

Krzywa ze stromej stopniowo staje się mniej stroma.

 

Co do drugiej częsci wypowiedzi to ciekawi mnie metoda badania typu, że 1 chora osoba zaraża przykładowo 1.30 osoby.

 

W Niemczech po poluzowaniu restrykcji ten współczynnik podono wzrósł. Nie pamiętam konkretnej wartości.

 

To tego nie oznacza, wystarcza spowolnienie wzrostu liczby zakażonych wobec sytuacji bez interwencji. To co opisałeś to jest już fragment krzywej po jej maksimum, a nawiasem mówiąc na skutek wprowadzonych ograniczeń spadek także będzie wolniejszy niż byłby w przypadku braku interwencji. My nie zmniejszyliśmy liczby zakażeń tylko rozwlekliśmy to w czasie.

 

Współczynnik transmisji wyliczamy z formuły matematycznej na podstawie znanej ewolucji liczby zakażonych oraz przeciętnego czasu zakażania i jest wartość uśredniona. Jak mamy dobrze opisane jakieś ognisko i w dochodzeniu epidemiologicznym możemy prześledzić "kto od kogo", to mamy rzeczywistą wartość dla danego ogniska. Ale to ma mniejsze znaczenie, decyzje są podejmowane na podstawie wartości uśrednionej z modeli dotychczasowego przebiegu epidemii.

 

Zauważyłem, że w mediach nasila sie narracja, że nie będzie rozmrażania gospodarki jak nie będzie noszenia maseczek. Już zatem wiem, że (wg mnie nieunikniony) wzrost liczby zakażeń w najbliższym czasie (czyli drugi mod epidemii) to będzie moja wina. Tylko czekać jak jakis fryzjer albo manikiurzystka mi wyrąbie w ryj na ulicy, że przeze mnie nie może wracać do pracy. : ))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

330 dziś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

adashi : Dzięki za wyjaśnienia. ;)

 

 

quote name='Anannke' date='11 Maj 2020 - 16:22' timestamp='1589206975' post='15900683']

Hm, ale nawet jeśli: jaki związek mają te choroby z wirusowym zapaleniem płuc? Zrozumiałbym cukrzycę, choroby serca, problemy z ciśnieniem ale porażenie mózgowe?

 

Być może chodzi o to, że takie osoby mają obniżoną odporność, a może to schorzenie nie miało żadnego związku i chłopiec tak czy inaczej by zmarł. Cukrzyca, choroby serca, problemy z ciśnieniem, czy nerkami to faktycznie czynniki ryzyka przy COVID-19,

 

ale ja słyszałem jakąś wypowiedź,. że pierwrzorzędne znaczenie ma tu wiek, czyli pewnie chodzi o obniżoną odporność u seniorów.

 

Panowie, jak tam u Was z alkoholem podczas społecznej kwarantanny? Pijecie jakoś więcej? Ja od dwóch miesięcy w sobote jedno

 

piwko. Wódka to ostatni raz w Sylwestra była. Ogólnie kiedyś więcej piłem, ale zawsze preferowałem piwo niż coś mocniejszego.

 

Antyradio twierdzi, że Polacy w czasach epidemii rozpijają się na potęge.

 

Mój link

Edytowane przez Flik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wielokrotnie była mowa, że dla faktycznej oceny sytuacji związanej z epidemią koronawirusa ważne będą dane o umieralności w porównaniu rok do roku. No to są już pierwsze dane.

 

Zanim klikniecie w link, ile obstawiacie wzrostu/spadku zgonów w kwietniu w 2020 w porównaniu do 2019? Ciekawe czy ktoś był blisko.

 

 

 

W kwietniu 2020 było w Polsce o 9,2% mniej zgonów niż w kwietniu 2019.

W miesiącach styczeń-kwiecień 2020 było w Polsce o 4,2% mniej zgonów niż w miesiącach styczeń-kwiecień 2019.

 

Źródło: link

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś mi się obiło, że dla picu próbki kòz, czy owoców też miały koronawirusa. Co to za heca? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...