Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Sytuacja z wczoraj. Jadę pociągiem, przedział 6 osobowy. Siedzi 6 osób, czyli 100% obłożenia. Nikt nie ma maski. Konduktor skanuje bilety, bez słowa idzie dalej. Hmmmmmmm.

  • Sad 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Rosyjska szczepionka na Covid-19 działa. Wytwarza przeciwciała

Prestiżowy magazyn "Lancet" poinformował, że badania kliniczne pierwszej i drugiej fazy wykazały, że rosyjska szczepionka przeciwko COVID-19 wytworzyła przeciwciała u biorących w nich udział ochotników. Podkreśla jednocześnie, że brakuje wyników testów trzeciej fazy, które dopiero niedawno się zaczęły.

https://www.rmf24.pl/raporty/raport-koronawirus-z-chin/komentarze-ekspertow/news-rosyjska-szczepionka-na-covid-19-dziala-wytwarza-przeciwcial,nId,4711577

 

Lancet więc to nie fake. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, galakty napisał:

Sytuacja z wczoraj. Jadę pociągiem, przedział 6 osobowy. Siedzi 6 osób, czyli 100% obłożenia. Nikt nie ma maski. Konduktor skanuje bilety, bez słowa idzie dalej. Hmmmmmmm.

a mógł zmierzyć temperaturę przez tyłek

 

  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam uprzejmie

Dzisiaj padł rekord nowych przypadków zarażeń na świecie: +299,181.

Z poważaniem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas dziś coś dużo wyzdrowiałych - 2526

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeglądając dzisiaj statystyki (https://gisanddata.maps.arcgis.com/apps/opsdashboard/index.html#/bda7594740fd40299423467b48e9ecf6) zwróciłem uwagę na inną rzecz. Porównałem wykresy dziennych wykryć z dziennymi zgonami. Dla Holandii, Szwajcarii, Francji, Wielkiej Brytanii widać, że mimo wzrostu wykryć, zgony prawie nie rosną.

Wariant optymistyczny, to lepiej udaje się leczyć, nie ma paniki.
Kolejny optymistyczny, to mniej groźna odmiana wirusa zaczyna dominować.
Pesymistyczny, to tylko statystyka, więcej testów to więcej wykrytych przypadków, w większości łagodnych. Na początku wyłapywane były przede wszystkim osoby z objawami.

1 godzinę temu, Spl97 napisał:

U nas dziś coś dużo wyzdrowiałych - 2526

Jeżeli miesiąc temu zaczęła się górka wykrytych, to pora żeby zaczęli zdrowieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Bono[UG] napisał:

Możesz wskazać, które punkty są podstawą do wprowadzania ograniczeń, obowiązków itp?
Próbowałem przejrzeć ale jak doszedłem do połowy i zobaczyłem art. 15zzzzzzzzzzzzzz, to se dałem spokój. Ciężko cokolwiek znaleźć w tym wypuście ustawopodobnym.

Niestety nie wiem, chyba nie uważasz, że byłem w stanie to ścierwo przeczytać w całości. Zalinkowałem to w odpowiedzi na informację, że covid-19 nie ma w wykazie chorób zakaźnych.

Całkiem możliwe, że te przepisy wprowadzające maski i inne cuda są wadliwe, trochę byłoby dziwne, że przez tak długi okres nikomu nie chciało się tego skorygować którejś spokojnej nocki w Knesejmie, ale może mają tam już na wszystko wyrąbane, co się nie przekłada na kasę bezpośrednio. Skoro jakieś sądy tak orzekają, to z powietrza sobie tego nie biorą, tylko jakiś punkt zaczepienia muszą mieć.

Ja się bardziej interesuję tym czy te zalecane środki mają sens, a nie aspektem prawnym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzieś jakiś czas temu czytałem, że jakieś firmy zamknięte podczas lockdownu miały szykować pozew zbiorowy przeciwko Skarbowi Państwa. Nie wiem jak sprawa potoczyła się dalej, ale wynika z tego, że jakieś mocne podstawy do tego mieć musieli.

Ile u na sdziś nowych przypadków było. Nie znalazłem na forum. Chyba ślepne, albo faktycznie nikt dziś nie zamieścił informacji.😃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Flik napisał:

Gdzieś jakiś czas temu czytałem, że jakieś firmy zamknięte podczas lockdownu miały szykować pozew zbiorowy przeciwko Skarbowi Państwa. Nie wiem jak sprawa potoczyła się dalej, ale wynika z tego, że jakieś mocne podstawy do tego mieć musieli.

Ponad dwa miesiące temu, w czerwcu to było, chodziło o ponad 140mln zł. Jak się sprawa potoczyła? albo Ziobro uwali/uwalił albo dał/da im do zrozumienia że sprawa będzie toczyła tyle lat że ich prawnuki kasy nie zobaczą... "o takiego" (gest Kozakiewicza) zobaczą odszkodowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hokus pokus i wyparowała niewygodna treść :E

To teraz czekam jak np: wyparują opinie w googlach na temat stacji sanitarno-epidemiologicznych (przykładowo blisko mnie - Wodzisław Ślaski... piękne tam mają opinie, po prostu pięęęęękne).

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak czytam internety i wychodzi na to, że Australia najbardziej ześwirował na punkcie covida ,a to zawsze ponoć taki szczęśliwy kraj był...teraz jakieś godziny policyjne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, adashi napisał:

Ja się bardziej interesuję tym czy te zalecane środki mają sens, a nie aspektem prawnym.

W ogólności tak. Powtórzę się, roznoszenie drogą kropelkową jest znane od dziesięcioleci (jeśli nie stuleci). Zachowanie odstępu, zasłonięcie gęby to podstawy.
W szczegółach, to już wolałbym poszczególne przypadki rozpatrywać. Na pewno jest sporo bałaganu, tak w podejmowanych decyzjach, jak i organizacyjnie.

Co cieszy, to coraz lepiej poznajemy tego wirusa i mam nadzieję, że coraz lepiej będziemy potrafili leczyć: https://www.medonet.pl/koronawirus,jak-koronawirus-atakuje-organizm,artykul,71823185.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Bono[UG] napisał:

Powtórzę się, roznoszenie drogą kropelkową jest znane od dziesięcioleci (jeśli nie stuleci). Zachowanie odstępu, zasłonięcie gęby to podstawy.

Aha, ale jakoś nie pamiętam w ciągu mojego krótkiego życia żebym miał nakaz zakrywać gębę. Skoro to takie zbawienne to czemu w okresie jesienno-zimowym nie musimy? Przecież wtedy na grypę choruje najwięcej ludzi, przeziębienia, anginy i inne. Co się zmieniło? Polityka państw? Pieniążków za mało?

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też nie pamiętam choć Onet przypomina takie wydarzenia: https://www.medonet.pl/zdrowie,ruchy-antymaseczkowe-podczas-pandemii-hiszpanki--strzelaniny--zatrzymania-i-specjalne-maseczki-dla-kobiet,artykul,29871753.html

Niemniej wychowano mnie, że jak się kicha i kaszle, to się usta i nos zasłania, jest to wręcz odruch.
Chcesz negować roznoszenie wirusa drogą kropelkową, czy w czym rzecz?

Było już o tym wiele razy pisane. Grypa, angina są znane, są skuteczne metody leczenia. Korona jest czymś nowym i nie ma jeszcze sprawdzonej i skutecznej terapii, próbuje się różnych rzeczy ale jeszcze trochę czasu upłynie zanim zapanujemy nad przebiegiem choroby.
Być może po tej pandemii dorośniemy jako społeczeństwo do tego, że jak się jest przeziębionym, to się do roboty nie idzie lub przynajmniej zasłoni twarz. Na pewno pomogłoby to zmniejszyć zasięg sezonowej grypy.

Gdyby chodziło o kasę, to by był nakaz korzystania z maseczek i to tych "właściwych" z certyfikatem od "właściwego" dostawcy/producenta.
Jedyne co mogę przyznać, to na początku nakaz zasłaniania był przesadzony. Obecnie jest w miarę z sensem, tam gdzie są większe skupiska ludzi, w zamkniętych przestrzeniach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
58 minut temu, Bono[UG] napisał:

Być może po tej pandemii dorośniemy jako społeczeństwo do tego, że jak się jest przeziębionym, to się do roboty nie idzie lub przynajmniej zasłoni twarz. Na pewno pomogłoby to zmniejszyć zasięg sezonowej grypy.

Do tego to chyba powinni "dorosnąć" pracodawcy, osobiście nie znam nikogo kto chory chciałby chodzić do roboty zamiast się położyć i wyleczyć, to przymusy wszelkiego rodzaju powodują, ze ludzie z grypą, na antybiotykach czy osłabieni infekcją przychodzą do roboty.

  • Upvote 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Bono[UG] napisał:

Niemniej wychowano mnie, że jak się kicha i kaszle, to się usta i nos zasłania, jest to wręcz odruch.
Chcesz negować roznoszenie wirusa drogą kropelkową, czy w czym rzecz?

Nie neguję, tylko Covid nie jest na tyle zabójczy żeby nakazywać noszenia masek WSZYSTKIM. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Witam uprzejmie

Cytat

Koronawirus w VI LO w Gdyni

W VI LO w Gdyni na Covid-19 zachorował uczeń klasy maturalnej. Dyrekcja szkoły zadziałała szybko i wzorcowo, dzięki czemu Sanepid mógł szybko podjąć niezbędne działania.

***
Aktualizacja, 06.09.2020, godz. 12:30

W toku dochodzenia epidemiologicznego i w związku z ujawnieniem kolejnego zakażenia w VI LO, Sanepid zdecydował o skierowaniu na kwarantannę kolejnych nauczycieli. Z tego powodu dyrektor szkoły w porozumieniu z prezydentem miasta postanowiła wystąpić do PSSE o pozytywne zaopiniowanie przejścia na zdalny tryb nauczania. O rozstrzygnięciach będziemy informować.

***
Informacja z dnia 05.09.2020, godz. 12:30

Wszyscy uczniowie z klasy wraz z rodzinami oraz ich nauczyciele zostali skierowani na kwarantannę. W pozostałym zakresie liceum będzie nadal działało stacjonarnie. Jest to możliwe dzięki przyjęciu i egzekwowaniu w szkole mądrych i restrykcyjnych zasad bezpieczeństwa.

Niestety wszystkie szkoły mają tak wprowadzone: "Jest to możliwe dzięki przyjęciu i egzekwowaniu w szkole mądrych i restrykcyjnych zasad bezpieczeństwa.", a później pojawia się informacja z dzisiaj, która te mądre i restrykcyjne metody szybko weryfikuje.

Byłem w szkole syna LO na zebraniu już 01.09.2020 i mierzenie temperatury rodzicom, ja miałem 32,9'C. Termometry elektroniczne to losowość, mam w domu kilka i jeden niby z górnej półki, raz pokazuje 36,9, raz 38,1 a drugi raz 37,4. Można sobie wybrać i dopasować do kolorystyki ścian. Uczeń z koronawirusem ma również styczność z innymi na przerwach, jakie gwarancje, że nie zaraził innego ucznia, jakie gwarancje, że nauczyciele nie zarazili innych w pokoju nauczycielskim? Żadne, także te metody restrykcyjne są do du...szy.

Poza tym śmieszne są te oficjalne regulaminy szkoły, które mówią o tym, że uczniowie uczą się jedną klasą w tej samej sali i przychodzą do nich tylko nauczyciele z różnych przedmiotów, oprócz W-F i języków obcych, mają szatnie również w tej sali i zostają w klasie na przerwach. A potem syn przychodzi do domu i mają zajęcia w każdej innej sali, szatnia normalnie i wychodzą na przerwy. Bzdury... Trzeba było odroczyć na 1 października zajęcia stacjonarne i przez wrzesień zrobić tryb zdalny w każdej szkole, żeby Ci którzy wrócili z Hiszpanii, Francji, Włoch pod koniec sierpnia przesiedzieli sobie w domu, a nie wracali do szkoły.

Z poważaniem

Edytowane przez VAMET

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam uprzejmie

Informacja od Dyrektora VI LO w Gdyni:

Cytat

Szanowni Państwo, Drodzy Uczniowie!
Informuję, że u dwóch uczniów, z różnych klas maturalnych, stwierdzono zakażenie koronawirusem.
Decyzją Sanepidu wszyscy uczniowie tych klas (wraz z osobami wspólnie zamieszkującymi) oraz
nauczyciele (wraz ze swoimi rodzinami), którzy mieli kontakt z zakażonymi uczniami, zostali
skierowani na kwarantannę.
W zaistniałej sytuacji, ze względu na brak możliwości zorganizowania zajęć w trybie stacjonarnym oraz
hybrydowym liceum w dniach 7-11 września 2020 będzie pracować w trybie zdalnym – wszystkie
oddziały zgodnie ze swoimi planami lekcji.
O ewentualnych zmianach decyzji Sanepidu i Urzędu Miasta będę informować na bieżąco.
Jednocześnie zwracam się z apelem o rozwagę, ograniczenie spotkań, a w przypadku pojawienia się
niepokojących objawów o niezwłoczny kontakt z lekarzem pierwszego kontaktu.
Po rozpoczęciu nauki w trybie stacjonarnym, dla dobra i bezpieczeństwa nas wszystkich, bardzo
proszę o bezwzględne przestrzeganie zasad przebywania i przemieszczania się na terenie szkoły,
zachowywania dystansu społecznego oraz zasłaniania ust i nosa w przestrzeniach wspólnych.
Z poważaniem
Ewa Śliwińska
Dyrektor VI LO

Z poważaniem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, VAMET napisał:

Byłem w szkole syna LO na zebraniu już 01.09.2020 i mierzenie temperatury rodzicom, ja miałem 32,9'C. Termometry elektroniczne to losowość, mam w domu kilka i jeden niby z górnej półki, raz pokazuje 36,9, raz 38,1 a drugi raz 37,4. Można sobie wybrać i dopasować do kolorystyki ścian.

Mój rekord to 31 stopni (kwiecień, po przyjściu z dworu do pracy, jak było chłodno). Gość na bramce mnie wpuścił, bo nie mieli wytycznych do wpuszczania zombiaków.

Najlepsze były termometry rtęciowe, przynajmniej kulki można było robić, jak się zbiły ;) Pod pachą też jest stała temperatura ciała i najbardziej wiarogodna, bo skóra czoła czy szyi (pomiary elektroniczne) są podatne na temperaturę zewnętrzną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Sąd wydał wyrok. Koronamandat uchylony. „Zakazy i nakazy mogą być wydawane tylko na mocy ustawy”

 

Cytat

 

Kolejny wyrok sądu potwierdza niezgodność z prawem rozporządzenia ministra zdrowia. Chodzi o przepisy z 31 marca, które zabraniały przemieszczania się bez uzasadnionej potrzeby, co można przeprowadzić jedynie w drodze ustawy. Kancelaria prawna przekonuje jednak, że to samo dotyczy nakazu noszenia maseczek.
W związku z mniemaną pandemią koronawirusa Ministerstwo Zdrowia wprowadzało szereg rozporządzeń, które ustanawiały mniejsze lub większe ograniczenia. Problem w tym, że wiele z tych ograniczeń może być wprowadzanych jedynie na drodze ustawy. Teraz sądy uchylają mandaty.

Tak było w przypadku mieszkanki Wrocławia, która w czasie zakazu przemieszczania się udała się do apteki. Sąd rejonowy dla Wrocławia Śródmieście w uzasadnieniu wyroku napisał, iż mandat został nałożony za czyn nie będący czynem zabronionym jako wykroczenie; za takie bowiem nie może być uznane naruszenie zakazu – korzystania z terenów zieleni (parku) – który został ustanowiony w drodze rozporządzenia, nie zaś ustawy.

To główna część uzasadnienia miażdżąca dla nielegalnych rządowych przepisów. W dalszej części czytamy, że dodatkowo trzeba zwrócić uwagę na to, iż wyjście do apteki związane jest z zaspokajaniem podstawowych potrzeb życiowych.

https://www.facebook.com/KANCELARIA.PRAWNA.Marcin.Malolepszy/photos/a.175085995914249/3386916228064527/

Jednak Kancelaria Prawna Marcin Małolepszy zwraca uwagę, że ową nielegalność należy odnieść do przepisów nakazujących zasłanianie ust i nosa. Mówili o tym także inni prawnicy. „Zakazy np. przemieszczania się, czy nakazy np. zakrywania ust i nosa, mogą być wydawane tylko na mocy ustawy...” – podkreślono.

 

 

Cytat

wyrok.png

https://nczas.com/2020/09/06/sad-wydal-wyrok-koronamandat-uchylony-zakazy-i-nakazy-moga-byc-wydawane-tylko-na-mocy-ustawy/

 

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Polecam przeczytanie całego uzasadnienia, a nie tylko części podkreślonej czy w ramce.
Gdyby babka w tym parku przebywała w ramach spaceru, a nie w drodze do apteki, to sąd prawdopodobnie odrzuciłby uchylenie mandatu.

9 godzin temu, T_G napisał:

Do tego to chyba powinni "dorosnąć" pracodawcy, osobiście nie znam nikogo kto chory chciałby chodzić do roboty zamiast się położyć i wyleczyć, to przymusy wszelkiego rodzaju powodują, ze ludzie z grypą, na antybiotykach czy osłabieni infekcją przychodzą do roboty.

Nie wiem z jakimi kołchozami miałeś do czynienia u mnie nie spotkałem się z sytuacją, że ktoś z przełożonych miał problem ze zwolnieniem lekarskim.
To prędzej ludzie nie kwapią się do wizyty u lekarza, bo mimo kaszlu czy podniesionej temperatury nie chce im się przejść do przychodni, bo to mocno kłopotliwe (nie zawsze uda się na ten sam dzień, nie ma gwarancji, że lekarz da zwolnienie, nikt nie chce tracić urlopu na żądanie na katarek). Jest też kwestia lekarzy, którzy niekoniecznie chcą dawać zwolnienia. Nie raz spotkałem się z opinią lekarza, że przyszedłem tylko po zwolnienie lub że w zasadzie nie widzi potrzeby ale da.

Co dobrego może wyjść z tej pandemii, że pracodawcy chętniej puszczą na pracę zdalną. U mnie coś co było prawie niemożliwe obecnie jest dużo łatwiejsze i pojawiły się możliwości techniczne.

8 godzin temu, Áltair napisał:

Czyli taki jakby HIV, jak mówiono.

Napiszesz coś więcej gdzie jest analogia?

8 godzin temu, galakty napisał:

Nie neguję, tylko Covid nie jest na tyle zabójczy żeby nakazywać noszenia masek WSZYSTKIM. 

Statystycznie, czy dla poszczególnych ludzi? Dla ogółu może i nie, choć nadal nie wiadomo czy nie będzie jakichś trwałych powikłań nawet po łagodnym przejściu. Dla poszczególnych ludzi z grup ryzyka jest zabójczy.
Nakaz dla wszystkich prawdopodobnie nie ma umocowania, chyba że podejrzewamy wszystkich o zakażenie wirusem.

Ja nie mam problemu żeby zakryć twarz w sklepach, czy komunikacji zbiorowej. Bez sensu to był ten na samym początku, na otwartej przestrzeni.

7 godzin temu, VAMET napisał:

jeden niby z górnej półki, raz pokazuje 36,9, raz 38,1 a drugi raz 37,4

Na pewno z górnej? Nie spotkałem się jeszcze z tak rozbieżnymi pomiarami, chyba że mówisz o innych dniach i porach dnia ale wtedy nie ma co porównywać. Ewentualnie pomiary wykonane nieprawidłowo. Dosyć istotnym czynnikiem jest temperatura otoczenia.
A pomiary temperatury na wejściu owszem są lekko bez sensu. Do pracy dojeżdżam rowerem, chyba jeszcze ani razu nie miałem powyżej 36,6 zwykle bliżej 35. Kilka razy się zdarzyło, że poniżej skali.

Edytowane przez Bono[UG]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nawiązując do tego wyroku. Wynika z niego, że nakaz został został nieprawidłowo nałożony i dwa pani miała jednak uzasadnioną potrzebe wyjścia. Jeśli uzasadnioną potrzebą nie jest według Policji wyjście do lekarza/apteki (jak tutaj), no to co nią by było?

Czytam to uzasadnienie i wydaje mi się, że wystarczyłaby tylko ta pierwsza przesłanka do wydania takiego postanowienia w tym konkretnym przypadku. Skoro zakaz był bezprawny, to wszystko jedno dokąd się pani udawała.

Ja się zastanawiam, czy teraz pani mogłaby się domagać odszkodowania za  bezprawne jakby nie było pozbawienie wolności (areszt domowy tak to nazwijmy)?

Edytowane przez Flik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...