Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz, krzyyss napisał:

Nie wiem, czy to aż taka poprawna diagnoza problemu (choć jakąś cegiełkę też dokłada). Nieśmiało zauważę, że Czesi pierwszego nie mają wcale, o drugim nie słyszałem, a w statystykach jadą kilka razy ostrzej niż my.

Chciałbym zaczepić o "monstrancję" i postawić durną tezę, to napisałbym, że chroni, bo mamy mniej zarażonych niż Czesi ;)

Mi już nie tyle chodzi o sama ilość zakażeń, tylko o wypracowanie sposobów na walkę z chorymi. Wzmocnienie służby zdrowia, logiczne obostrzenia i tym podobne. Zamiast tego potrafi tylko zamykać ludzi w domach i wlepiać mandaty za brak maseczki. Próbuja zatrzymać powódź durszlakiem, a dodatkowo dolewaja wody u źródła. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak zatem miałyby wyglądać dobre sposoby walki z chorymi?

W obostrzeniach (które faktycznie u nas są dość chaotyczne i oddalone od logiki i których nie bronię) jak wszyscy wiedzą chodzi w założeniu o to aby spowolnić strumień pacjentów napływających do szpitali. Bo to nie jest tak, że oni są namawiani, żeby szli do szpitali i żeby tylko zająć covido-łóżko, bo wiadomo, że za to jest większa kasa z NFZ.

Pacjenci czasami już teraz wręcz skamlą o przyjęcie gdziekolwiek, bo się boją, że mogą się nagle udusić w domu. Wprawdzie to nie tak łatwo się udusić "na śmierć", ale samo poczucie takiego zagrożenia wyobrażam sobie, że nie jest łatwe do przetrwania, panika może być niezła.

Teraz mamy 6k zajętych łóżek. Granica wydolności to 14k. Nie można wykluczyć cudownego, medialnego rozmnożenia tej wydolności, w rzeczywistości jednak to będzie już etap dość powszechnego duszenia się w domach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem ekspertem żeby wypunktować co należy zrobić, ale na pewno nękanie służby zdrowia umowami "podpisuj albo nara z roboty" nie pomaga nie? Tu ich trzeba wspierać, przeznaczyć więcej pieniędzy na służbę, stan nadzwyczajny, zwiększyć ilość personelu (coś jak mobilizacja do wojska na czas wojny). Ale u nas lepiej taki chaos wykorzystać na przepychanie ustaw po cichu...

 

Jak na ironię to lepiej to było faktycznie przechorować w marcu czy latem. Przynajmniej respirator czekał. Wypłaszczanie krzywej jak dla mnie było zbyt mocne. Teraz przyszła jesień, powroty z wakacji, szkoły... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, LeBomB napisał:

W sanepidzie mówią, żeby na godzinę przed wymazem nic nie jeść i nic nie pić.

To tak jak idziesz na zabieg/operacje i maja znieczulenie podac. Jak z ciekawosci zapytalem sie kiedys czym to podyktowane jest to by po prostu nikt nie zwymiotowal.

Jak probke do badania pobieraja z nosogardzieli to roznie to moze byc z odruchem wymiotnym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, galakty napisał:

i już nie tyle chodzi o sama ilość zakażeń, tylko o wypracowanie sposobów na walkę z chorymi.

Ale wiesz, że to o to chodzi w całej tej pandemii i COVID, że właśnie dlatego że nie ma skutecznej metody leczenia jedyną metodą jest ograniczanie ilości jednoczesnych zakażeń poprzez izolację ludzi od siebie?

To właśnie cały czas jest tobie i tobie podobnym tłumaczone w kwestii obostrzeń i nakazów. Problemy tylko taki, żeby te nakazy i obostrzenia były spójne, logiczne, a przede wszystkim respektowane przez jak największą liczbę osób.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, LeBomB napisał:

Ale wiesz, że to o to chodzi w całej tej pandemii i COVID, że właśnie dlatego że nie ma skutecznej metody leczenia jedyną metodą jest ograniczanie ilości jednoczesnych zakażeń poprzez izolację ludzi od siebie?

To właśnie cały czas jest tobie i tobie podobnym tłumaczone w kwestii obostrzeń i nakazów. Problemy tylko taki, żeby te nakazy i obostrzenia były spójne, logiczne, a przede wszystkim respektowane przez jak największą liczbę osób.

Walczyć można redukujac chorych i polepszajac służbę zdrowia.

U nas nie robi się ani tego, ani tego. Obostrzenia sa bez sensu, jedynie straszy się ludzi i ich nęka mandatami. Potem dziwota że maja w dupie nakazy, sa już zwyczajnie znerwicowani.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, LeBomB napisał:

Problemy tylko taki, żeby te nakazy i obostrzenia były spójne, logiczne, a przede wszystkim respektowane przez jak największą liczbę osób.

Niestety, w naszej kulturze Europejskiej nie jest możliwe żeby ludzie wytrzymali w reżimie dłużej niż kilka miesięcy... co widać po wzrostach w całej Europie niezależnie od obostrzeń itp. 

Cóż... ileś ludzi musi umrzeć i epidemia się skończy... teraz to wszystkie siły dla pomoc szpitalom coby uratować najwięcej osób jak się da. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Trepcia napisał:

To tak jak idziesz na zabieg/operacje i maja znieczulenie podac. Jak z ciekawosci zapytalem sie kiedys czym to podyktowane jest to by po prostu nikt nie zwymiotowal.

Jak probke do badania pobieraja z nosogardzieli to roznie to moze byc z odruchem wymiotnym.

Jako dziecko zwymiotował od patyczka na języku, strasznie jestem wrażliwy pod tym względem także potwierdzam :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Trepcia napisał:

To tak jak idziesz na zabieg/operacje i maja znieczulenie podac. Jak z ciekawosci zapytalem sie kiedys czym to podyktowane jest to by po prostu nikt nie zwymiotowal.

Jak probke do badania pobieraja z nosogardzieli to roznie to moze byc z odruchem wymiotnym.

To też, ale faktycznie rozchodzi się głównie o jedzenie, by resztki pokarmu, które gdzieś mogą się osadzić nie zaburzyły wyniku, a także by to co się namnaża w drogach oddechowych było w takiej ilości w jakiej realnie występuje u danego pacjenta, wtedy wynik jest pewniejszy.

Ogólnie jest trochę czynników, które mogą wpłynąć na wynik, dlatego należy zrobić wszystko zgodnie z procedurą jaka została wprowadzona w danej jednostce wykonującej badanie.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, galakty napisał:

Walczyć można redukujac chorych i polepszajac służbę zdrowia.

W Korei Polnocnej skutecznie redukowali chorych :E

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedzenie MOŻE mieć wpływ z racji duzej koncentracji związków chemicznych, antybiotyków etc i niektóre przypadki być może mogą wtedy widzielac przeciwciała , w zależności od układu odpornościowego.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, galakty napisał:

Nie jestem ekspertem żeby wypunktować co należy zrobić, ale na pewno nękanie służby zdrowia umowami "podpisuj albo nara z roboty" nie pomaga nie? Tu ich trzeba wspierać, przeznaczyć więcej pieniędzy na służbę, stan nadzwyczajny, zwiększyć ilość personelu (coś jak mobilizacja do wojska na czas wojny). Ale u nas lepiej taki chaos wykorzystać na przepychanie ustaw po cichu...

 

Jak na ironię to lepiej to było faktycznie przechorować w marcu czy latem. Przynajmniej respirator czekał. Wypłaszczanie krzywej jak dla mnie było zbyt mocne. Teraz przyszła jesień, powroty z wakacji, szkoły... 

Ale to jest wyolbrzymione. Ludzie wypisują historie o jakichś lojalkach podpisywanych przez szeregowych pracowników będących kuzynem siostry świekry albo szwagra. Nie było ogólnej akcji takiego podpisywania, może i gdzieś to miało miejsce z inicjatywy lokalnej, ale nie była to inicjatywa MZ. Kwestia ograniczeń dla konsultantów wojewódzkich w zamierzeniu była po to, żeby nie było szesnastu takich Simonów, którzy nawzajem podważaliby swoje opinie i budowali wokół siebie atencję. Miało to wady i zalety. Wymiana informacji i poglądów tak czy inaczej następowała bez ograniczeń. Coś a'la mobilizacja jest w planach.

A najlepiej było przechorować to latem, jak już była chlorochina i remdesivir, a do tego osocze i z grubsza już było wiadomo jak sobie z tym radzić. Wiosną też to było ryzykowne, bo nikt nic nie wiedział.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, adashi napisał:

A najlepiej było przechorować to latem, jak już była chlorochina i remdesivir, a do tego osocze i z grubsza już było wiadomo jak sobie z tym radzić. Wiosną też to było ryzykowne, bo nikt nic nie wiedział.

Generalnie rzecz ujmujac to mysle, ze pora jesienno-zimowa powinna byc mocna izolacja ludzi a pozna wiosna-latem budowanie odpornosci zbiorowej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Trepcia napisał:

Generalnie rzecz ujmujac to mysle, ze pora jesienno-zimowa powinna byc mocna izolacja ludzi a pozna wiosna-latem budowanie odpornosci zbiorowej.

Generalnie się z tym zgadzam, tylko to wymagałoby trzech 3-tygodniowych lockdownów z przerwami między nimi. Obecnie z tych danych co widzę nie postawiłbym własnej kasy na dociągnięcie do świąt w trybie funkcjonującej gospodarki. Zobaczymy co dziś na sztabie małopolskim sie okaże, bo może być ciekawie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Trepcia napisał:

Generalnie rzecz ujmujac to mysle, ze pora jesienno-zimowa powinna byc mocna izolacja ludzi a pozna wiosna-latem budowanie odpornosci zbiorowej.

Dokładnie, pozamykali nas w najlepszym momencie do budowania odporności, no ale nie wiadomo było co to jest, więc OK. 

Patrzac na statystyki to nawet warto byłoby latem popuścić pasa jeszcze bardziej, zapas w szpitalach był. Teraz się skumuluje bardziej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak wszyscy bo rząd, bo szpitale, bo lokalne władze. Ja się zastanawiam gdzie nagle podział się NFZ? Zachowują się jakby go kompletnie nie było, jakby ktoś go zlikwidował.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, Trepcia napisał:

Generalnie rzecz ujmujac to mysle, ze pora jesienno-zimowa powinna byc mocna izolacja ludzi a pozna wiosna-latem budowanie odpornosci zbiorowej.

Zawsze po czasie lepiej widać, co spartolono :) Będąc decydentem zrobiłbyś coś takiego latem? Powiedzmy w czasie tych pierwszych wyborów, co to karakan chciał ten mord na narodzie zrobić ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, krzyyss napisał:

Zawsze po czasie lepiej widać, co spartolono :) Będąc decydentem zrobiłbyś coś takiego latem? Powiedzmy w czasie tych pierwszych wyborów, co to karakan chciał ten mord na narodzie zrobić ;)

Nie, nie zrobilbym tego. To, co obecnie mowie to wyciaganie wnioskow na przyszlosc :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

 

Szumowski w szpitalu z koronawirusem. Wcześniej mógł zarazić lekarzy z instytutu kardiologii w Aninie

Były minister zdrowia Łukasz Szumowski przywiózł do instytutu kardiologii w Aninie zakażonego koronawirusem ojca. Z powodu niedopełnienia procedur część personelu trafiła na kwarantannę.

We wtorek wieczorem były minister zdrowia Łukasz Szumowski trafił do szpitala z objawami zakażenia koronawirusem - informację potwierdziła jego żona oraz wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Według portalu WP.PL, który jako pierwszy podał informację o hospitalizowaniu Szumowskiego, były minister miał zarazić się nim od córki. Jak jednak dowiedział się „Newsweek”, zakażony jest także ojciec byłego ministra. Ten sam, którego kilka dni temu - nieświadom własnego zakażenia - minister przywiózł na prosty zabieg do instytutu kardiologii w Aninie.

 

https://www.newsweek.pl/polska/szumowski-z-koronawirusem-byly-minister-mogl-zarazic-lekarzy-ze-szpitala-w-aninie/pcdwxbv

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, galakty napisał:

Ebnie to dopiero jak naprawdę zabraknie miejsc dla wszystkich innych bez korony. Spadek zabiegów o 80%, ale co tam, są ważniejsze rzeczy...

A zarażonych to mamy spokojnie 20k dziennie, może nawet więcej. Wykrywa się bardzo małą ilość, większość ludzi nie pójdzie sie zbadać bo straciła węch albo ma kaszel. Dopiero jak ktoś ma ciężki przebieg albo wpadnie bo miał kontakt z inną osobą, a to jest promil wszystkich przypadków.

Zakażeń to my mamy ale wg różnych źródeł od 6 do 20 razy więcej dziennie codziennie. WHO podało tydzień temu że możemy mieć już zarażone ponad 10%  całej światowej populacji. Sam Szumowski wspominał że jesteśmy w stanie wyłapać 6-8% zakażeń. Wirus dąży do takiej zarażalnosci jaka ma gronkowiec, czyli aby zarazić ok 95-98% populacji świata. Każdy ma gronkowca, tylko nie każdy sie na niego rozchoruje. To tak jak z tymi bezobjawowymi, ale pokazuje tylko jak mało śmiertelny jest to faktycznie wirus

Edytowane przez Zigu17
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, galakty napisał:

Aha. Czy Ty nie rozumiesz że mi chodzi o to, że teraz będzie jeszcze gorzej? Gdzie ja mówię że było dobrze? Było źle, ale będzie tylko gorzej. 

Będzie gorzej przez zaniedbania od dawien dawna a nie że teraz nagle nie ogarniają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Trepcia napisał:

To tak jak idziesz na zabieg/operacje i maja znieczulenie podac. Jak z ciekawosci zapytalem sie kiedys czym to podyktowane jest to by po prostu nikt nie zwymiotowal.

Jak probke do badania pobieraja z nosogardzieli to roznie to moze byc z odruchem wymiotnym.

Ponoć pobieranie próbki z nosa jest bolesne. Czy to powoduje krwotok?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

 

Koronawirus w Polsce. Karetki czekają po sześć godzin przed SOR-ami. "Zatyka się system"

Pogotowie ratunkowe na skraju wytrzymałości. Jak wynika z ustaleń RMF FM, w Warszawie karetki spędzają w kolejkach przed szpitalami nawet 6 godzin. Na ich pokładzie - pacjenci chorzy na koronawirusa i ratownicy w pełnych strojach ochronnych.

 

https://www.rmf24.pl/raporty/raport-koronawirus-z-chin/polska/news-koronawirus-w-polsce-karetki-czekaja-po-szesc-godzin-przed-s,nId,4792430

 

 

Cytat

 

RPO do premiera: Obowiązek noszenia maseczek wprowadzono niezgodnie z zasadami

Obowiązek zakrywania ust i nosa w miejscach ogólnodostępnych ponownie wprowadzono z naruszeniem zasad tworzenia prawa - wskazał Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bondar w piśmie skierowanym do premiera Mateusz Morawieckiego.
Jak zaznaczył, zgodnie z konstytucją obowiązek ten powinna przewidywać ustawa, a nie rozporządzenie rządu. W konsekwencji Bodnar zaapelował do premiera o zainicjowanie działań legislacyjnych, które doprowadzą do zgodności z konstytucją przepisów w tej sprawie.

O piśmie Rzecznika od premiera poinformowało w środę biuro RPO. Podkreślono, że jest to już kolejne wystąpienie Rzecznika do szefa rządu w tej sprawie, a RPO nie kwestionuje zasadności powszechnego stosowania maseczek jako jednego ze środków ograniczających rozprzestrzenianie się koronawirusa.

 

https://forsal.pl/gospodarka/prawo/artykuly/7848346,rpo-do-premiera-obowiazek-noszenia-maseczek-wprowadzono-niezgodnie-z-zasadami.html

 

Cytat

 

Sąd w Gliwicach: Powszechny nakaz zasłaniania nosa i ust niezgodny z prawem. Policja ma problem

Od kilku dni śląska policja chwali się liczbą mandatów nałożonych za niezasłanianie ust i nosa. Tymczasem sąd w Gliwicach uznał, że taki nakaz został wprowadzony niezgodnie z prawem i uchylił prawomocnie wystawiony mandat za brak maseczki.

Sąd: Przepisy pozwalają wydać nakaz noszenia maseczek tylko przez chorych lub podejrzanych o zakażenie
Sąd zauważył jednak, że przepisy ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych z dnia 5 grudnia 2008 r., na mocy której wprowadzono nakaz, nie zawierały „delegacji ustawowej, która pozwalałaby wprowadzić w drodze rozporządzenia powszechny obowiązek zakrywania ust”.

W ocenie sądu w Gliwicach zapisy ustawy dawały możliwość wprowadzenia rozporządzenia nakładającego obowiązek noszenia maseczek wyłącznie przez osoby chore lub podejrzane o zakażanie, ale już nie wszystkie osoby przebywające na terenie Polski.

 

https://gliwice.wyborcza.pl/gliwice/7,95519,26396003,sad-w-gliwicach-powszechny-nakaz-zaslaniania-nosa-i-ust-niezgodny.html#do_w=45&do_v=83&do_a=341

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że miną 2 tygodnie i mamy coś na kształ stanu wyjątkowego. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...