Skocz do zawartości
Spl97

Wasze partnerki życiowe a wydatki na hobby

Rekomendowane odpowiedzi

 

Godzinę temu, AMiABLE napisał:

Dlatego ogarnięta i mądra kobieta to skarb jest, tylko żeby taką znaleźć.

25 minut temu, Damian-32 napisał:

musi być kropka w kropke jak ja, hobby, zainteresowania, styl zycia itp 

 

Skoro mi się udało (a tzw. Chadem nie jestem :E ), to i Wam się pewnie uda. Chociaż ja grałem na easy - to było przed Tinderem.

Zajęło mi to "tylko" 8 lat, więc trzeba być cierpliwym.

Taka jedna rada... Jeżeli Pani ma być ogarnięta, mądra, ciepła, z podobnym do Waszego światopoglądem i zainteresowaniami, bez nałogów i dodatkowo być demonem w łóżku, to... musicie zejść z wymogów urody 8:E W sensie, niekoniecznie na brzydactwa, ale szprychy 10/10 są zwykle zadufane w sobie i z wielkim ego. Wiecie, lata adoracji w każdej minucie życia przez stado napalonych samców robi niezłą sieczkę z mózgu. Po 20 latach takiego życia mamy ciężką postać julkizmu.

W ogóle pewne cechy utożsamiane z urodą są przereklamowane. Wiecie, ile kosztują idealne, jędrne i duże cycki? mniej więcej połowę miesięcznych zarobków @Karister. A ile kosztuje odpowiedni charakter i światopogląd? no niestety - nie da się go kupić.

  • Haha 1
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, galakty napisał:

Ale to jest zupełnie inna historia :D Byłeś singlem z wyboru, korzystałeś, potem chciałeś stabilnego związku.

A tu mowa była o tym, żeby wgl nikogo nie szukać i nigdy w życiu nikogo nie mieć :P 

Tu w zasadzie jest już wiele historii :E 

Życie, laski i związki warto poznać. Będąc singlem trzeba przemaglować trochę lasek i zacząć jakieś związki typu kilka miesięcy bujania się z jedną czy drugą, próbować coś pomieszkiwać razem i poznać co nam odpowiada, a co nie. Marzenia i wyobrażenia nie stesty się nie pokrywają często z rzeczywistością :E

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
46 minut temu, Damian-32 napisał:

musi być kropka w kropke jak ja, hobby, zainteresowania, styl zycia itp 

Heheh, i to tyle w temacie "kompromisy" :)

Ale nic to, przypomniałem sobie jak tu kiedyś ktoś od inceli wpadł z wizytą, naprodukował treści, strzelił chyba jakieś wykresy a na koniec okazało się że kobieta musi mieć po prostu duże cycki.

3 minuty temu, lukadd napisał:

Życie, laski i związki warto poznać.

Dokładnie. Jak masz się nauczyć życia w związku bez próby życia w związku? Nie ma symulatorów bardziej zaawansowanych od np. Simsów :E nie ma jak trenować na hehe sucho :P

Edytowane przez jagular

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, jagular napisał:

Przykład oczywiście skrajnie tendencyjny. Mam 2 objekcje :E

1. Dlaczego nie podróżować we dwoje?

2. Akurat podróże to aktywność, która zdecydowanie lepiej wychodzi we dwójkę.

Ja mówię o podróżowaniu na serio typu: Dale Philip :) czy Cash . Z par to mi tylko podoba się Planeta Abstrakcja :) Ale i oni mają ograniczenia regionalne. Jakoś nie widzę podróży do Iranu i generalnie krajów arabskich no chyba, że by była cały czas zakryta na czarno.

Jak masz na myśli wakacje w hotelu w Egipcie, ale nie Egipcie to może i aktywność wychodzi lepiej we dwoje, ale jak pamiętam masz super fotki i trochę pojeżdziłeś więc zakładam, że jednak nie o to ci chodzi. Więc z ręką na sercu odpowiedz sobie na pytanie czy mógłbyś na spokojnie, bez stresu związanego jeszcze z połówką zwiedzić z nią każdy zakątek świata ? 😉

Ale to był tylko przykład typu: czy taki wspomniany Dale Philip jest bardziej nieszczęśliwy od Janusza z Pcimia (z całym szacunkiem dla Pcimia), który ma związek w pokoiku u teściów :) To był przykład dotyczący tezy, że ludzie w związkach mają być bardziej szczęśliwi. Oprócz podróżników mogę wymieć ze 100 innych pasji gdzie ludzie samotni są przeszczęśliwi.

Szczególnie dzisiaj mnie dziwi to, że niektórzy i niektóre po zakończonym związku wpadają w rozpacz na 10 lat. Rozumiem rok odchorować, ale nie umieć korzystać dzisiaj  z życia kiedy to mamy otwarte granice, jesteśmy w UE, mamy całkiem niezły poziom życia i zamożności i jest tyle pasji i hobby do odkrycia ? Pewno w PRL to i ja bym był załamany żyjąc samemu, ale nie dzisiaj !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
16 minut temu, hubio napisał:

Więc z ręką na sercu odpowiedz sobie na pytanie czy mógłbyś na spokojnie, bez stresu związanego jeszcze z połówką zwiedzić z nią każdy zakątek świata ? 😉

A jaka to różnica w pewnych niebezpiecznych rejonach świata zwiedzać samemu, a we dwoje? W zasadzie we dwoje zawsze jest większa szansa na wykaraskanie się z kłopotów jeśli takie nastąpią :E
Jako single jesteś zdany tylko na siebie, a w wielu rejonach świata, gdzie nie jest zabezpieczenie singiel jako facet i tak się nie może czuć zbyt bezpiecznie bo tam też się znajdą adoratorzy lubujący się w chłopięcych kształtach :E Porywacze, złodzieje. Takie wypady to są w zasadzie tylko dla hardcore ludzi. Np. Haiti obecnie.

21 minut temu, jagular napisał:

Dokładnie. Jak masz się nauczyć życia w związku bez próby życia w związku? Nie ma symulatorów bardziej zaawansowanych od np. Simsów :E nie ma jak trenować na hehe sucho :P

Nie ma innej opcji trzeba przemaglować co nie co, wręcz warto się przejechać w swoich miłosnych uniesieniach czy trafić na toksyczne laski dzięki którym wyciągniemy wnioski czego nie warto się czepiać w życiu :E. Trzeba poznać z czym to się je, aby się nie nadziać na dłuższą metę.

Edytowane przez lukadd
  • Like 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, hubio napisał:

Więc z ręką na sercu odpowiedz sobie na pytanie czy mógłbyś na spokojnie, bez stresu związanego jeszcze z połówką zwiedzić z nią każdy zakątek świata ? 😉

No to napiszę szczerze, z ręką na sercu: samemu jest trudniej, drożej, mniej bezpiecznie, bardziej nudno. I piszę tu zarówno o pobycie "na leniucha" w hotelu all inclusive, jak i wyprawie na kilkunastogodzinne trekingi w lasy deszczowe.

Nie jestem w stanie sobie wyobrazić co miałoby mnie stresować w związku z tym, że nie jestem sam w podróży. Proszę, rozwiń ten wątek.

  • Like 1
  • Upvote 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też kompletnie tego nie rozumiem. Zwiedzanie w pojedynkę jest nudne i tu już nie chodzi nawet o połówkę, tylko zwyczajnie drugą osobę lub grupę.

Co ma być złego w zwiedzaniu z drugą połówką? Tylko jeśli nie jesteście do siebie dopasowani - ale to nie wina podróżowania, tylko relacji. 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Potwierdzam - zwiedzanie samemu jest słabe - nawet odlać się normalnie nie można :)  I jest z kim powspominać fajne chwile .. 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 godzinę temu, jagular napisał:

Nie jestem w stanie sobie wyobrazić co miałoby mnie stresować w związku z tym, że nie jestem sam w podróży. Proszę, rozwiń ten wątek.

Proszę bardzo:

-że w takim Iranie jak potrzymam za rękę dziewczynę z którą jestem w podróży oboje wylądujemy w więzieniu

-że w takiej Wenezueli jak były rozruchy musiałbym martwić się nie tyko o siebie, albo o nią

-że w takiej Kolumbii w dzielnicy Santa Fe bałbym się, że ktoś ją uprowadzi

To miał być tylko PRZYKŁAD, że można się realizować samemu w życiu, a wszyscy się uczepiliście akurat tego, ale ok. Ja wiem, że standardowe podróżowanie przez biura podróży czy hotele preferują zawsze 2 osoby. Tak im wygodniej i opłacalniej. Wiem, że do takiej Wenecji czy Paryża milej i lepiej się podróżuje we dwójkę. Wiem, że na organizowane wycieczki też się lepiej jeździ we dwójkę, ale nie o to mi chodziło. Wiem, że 99% ludzi podróżuje po Polsce i Świecie razem lub z dziećmi. I wiem też, że część dziewczyn, które same mają taką pasję jeżdżą same albo jak Planeta Abstrakcja razem. Ale nie o to mi chodziło.

Więc dajmy już sobie spokój z tymi podróżami... Chodziło mi generalnie, że można być samemu bez partnerki i być bardzo szczęśliwą osobą. Ważne mieć w życiu jakieś pasje, samorealizację, kiedy szczególnie dzisiaj świat stoi przed nami otworem.

 

1 godzinę temu, lukadd napisał:

A jaka to różnica w pewnych niebezpiecznych rejonach świata zwiedzać samemu, a we dwoje? W zasadzie we dwoje zawsze jest większa szansa na wykaraskanie się z kłopotów jeśli takie nastąpią :E

No chyba nie... Jak uciekasz przed zgrają gangusów w niebezpiecznej dzielnicy gdzieś np. W Demokratycznej Republice Konga to szybciej uciekniesz sam niż martwiąc się jeszcze czy nadąży za tobą dziewczyna, że o strachu o tym, że ją zgwałcą na twoich oczach, nie wspomnę.

Tak samo łatwiej i swobodniej nawiążesz kontakty po alko itd będąc sam niż z dziewczyną do której mogą się dobierać lokalsi...

Jak piszesz o pobycie nad morzem, albo w Egipcie lub Chorwacji na wczasach lub zorganizowanej wycieczce - to owszem to przyjemniej z dziewczyną, ale to jest po prostu urlop :)

Edytowane przez hubio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, hubio napisał:

No chyba nie... Jak uciekasz przed zgrają gangusów w niebezpiecznej dzielnicy gdzieś np. W Demokratycznej Republice Konga to szybciej uciekniesz sam niż martwiąc się jeszcze czy nadąży za tobą dziewczyna, że o strachu o tym, że ją zgwałcą na twoich oczach, nie wspomnę.

Wyobraźni to przyznam ci nie brakuję ;)

  • Like 1
  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, hubio napisał:

Z par to mi tylko podoba się Planeta Abstrakcja :) Ale i oni mają ograniczenia regionalne. Jakoś nie widzę podróży do Iranu i generalnie krajów arabskich no chyba, że by była cały czas zakryta na czarno.

 

 

I to nie wszystkie ich filmy z tych krajów. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
25 minut temu, Camis napisał:

I to nie wszystkie ich filmy z tych krajów. 

Tak, ale to było zanim Talibowie przejęli... Teraz już by tacy odważni nie byli, że jej widać buźkę :)

I to właściwie jedyna para, którą zresztą bardzo lubię. Głównie kierunki wschodnie. A w Iranie nie mogli być z uwagi na nią, tak swobodni jak np. kanał "Jak to Daleko" gdzie chłop autostopem zwiedził pół Iranu.

Po za tym w Iranie są różne miejsca. Jedne bardziej tolerancyjne, inne mniej.

36 minut temu, lukadd napisał:

Wyobraźni to przyznam ci nie brakuję ;)

Sorry, ale przemawia przez ciebie teraz złośliwość i ignorancja...

Miałem podać przykłady w jakich sytuacjach może być niebezpiecznie więc podałem... A jak się nie ma argumentów to zawsze można walnąć taki tekst. I tak dobrze, że nie napisałeś coś w stylu: piszesz głupoty

Ale myślę, że już koniec tego offtopicu o podróżach :)  Fajny temat, ale na inną dyskusję.

Edytowane przez hubio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 godzinę temu, hubio napisał:

Proszę bardzo:

-że w takim Iranie jak potrzymam za rękę dziewczynę z którą jestem w podróży oboje wylądujemy w więzieniu

-że w takiej Wenezueli jak były rozruchy musiałbym martwić się nie tyko o siebie, albo o nią

-że w takiej Kolumbii w dzielnicy Santa Fe bałbym się, że ktoś ją uprowadzi

Ehh, coś nie tak jest z tą teorią skoro trzeba wyszukiwać sytuacje tak bardzo ekstremalne :E Czekam na atak kosmitów, wybuch wulkanu, czy tradycyjne dla każdego turysty strzelanie się z brygadą śmierci na polu minowym :E
 

1 godzinę temu, hubio napisał:

Tak samo łatwiej i swobodniej nawiążesz kontakty po alko itd będąc sam niż z dziewczyną do której mogą się dobierać lokalsi...

Mam nieodparte wrażenie, że chyba trochę się przegalopowałeś. No i chyba za dużo turystyki nie zaznałeś, co? ;)

Ale dobra, kontynuujmy zabawę. No to ja napiszę, że moja kobieta jest posiadaczką czarnego pasa w judo, ma przeszkolenie w jednostkach specjalnych Policji, pozwolenie na broń i odbyte 3 tury misji w Afganistanie i Mali. Co teraz? Dalej się mam bać? A jeżeli to o kogo? :E

Edytowane przez jagular

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 26.07.2020 o 18:54, Spl97 napisał:

Witam,

Do założenia tematu skłoniła dyskusja w wątku poświęconym RTX 30xx o tłumaczeniu się swoimi wydatkami żonom czy chcecie zakupić coś np. do kompa i żona "puka" wam w głowę.Żeby nie kontynuować tam offtopowej dyskusji,postanawiam otworzyć taki wątek.Jak u was wygląda taka sytuacja?

Zaznaczam,że mnie nie dotyczy(jestem singlem) i mogę wydać,na co mi się żywnie podoba:-D

Zapraszam Panów do dyskusji i choć,że to wątek skierowany do mężczyzn,również Panie mogą dodać coś od siebie;)

Kiedy byłem w związku nie miałem z tym akurat żadnego problemu. Dla mojej byłej pieniądze nie grały specjalnej roli i nawet mi kupiła raz monitor... Myślę , że wiele zależy po prostu od człowieka. Nie można generalizować. Ale ja mając żonę i tym bardziej dzieci na pewno nie pozwalałbym sobie na takie pochopne decyzje finansowe jak kupno 3060Ti żeby po 2 miesiącach wymienić na 3080Ti za 6k 🤣. Sam z siebie miałbym na tyle odpowiedzialności, że wolałbym pewno, jak siebie znam, kupić coś dziecku i jej niż sobie. Nie trzeba by mi było mówić.

Jak są takie historie, że żona "puka" w głowę jak coś się chce kupić to właśnie jeden z bardzo wielu powodów dla jakich nie jestem w związku. Bo to jak już pisałem ciągłe przepychanki o to czy moje jest bardziej mojsze i setki aluzji, uwag, uszczypliwości itd itd . Ale może jest rada na to ? :) Kupić wszystko co się chce. Zabezpieczyć sobie kompa tak na dwie generacje i szukać sobie dziewczyny... 😂

Edytowane przez hubio
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Przeczytałem sobie ten temat co z grubsza i doszedłem do wniosku że 98% z was niedorosła do małżeństwa i nie powinna się żenić. Do tego z tematu wynika że kobiety są złe, niedobre i nie warto się z nimi żenić, ani nawet zadawać. Chyba że tylko na bara bara. Wydaje mi się że większość z was o płci przeciwnej myśli jeszcze dziecięcym  podejściem. Nawet jak jest już żonaty.

Wydaje mi się że jak człowiek zakłada rodzinę to z wielu przyjemności musi zrezygnować szczególnie jak się urodzi dziecko. Między innymi właśnie z grania czy wychodzenia na piwko z kumplami no i raczej z samego piwka też. Nawet jeżeli kobieta pozwala swojemu grać (w tym wydawać kupę kasy na to) czy wychodzić na piwko nie znaczy że to toleruje i akceptuje na 100% (tym bardziej jak jest właśnie dziecko). Takiej podejście faceta może mieć negatywne dla niego skutki, np. za 30 lat.

Edytowane przez sabaru
  • Haha 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@sabaru No pewnie, bo po 30 to facet musi już tylko tyrać, a w ramach rozrywki to co najwyżej piwko przed TV. :E To smutne mieć takie podejście.

Dobrze że właśnie zaczęło się to zmieniać i ludzie są bardziej świadomi. Chociaż nie twierdzę że zgadzam się ze wszystkimi uczestnikami dyskusji, bo tu już zależy o kogo ci chodziło. ;) Tym bardziej że częściowo z tymi kobietami masz rację. Można najwyżej powiedzieć, że kobiety pozwalają sobie na więcej, bo mogą - taka sytuacja na 'rynku matrymonialnym'. Ale ogólnie ludzie mają tragiczne podejście do związków, nie tylko kobiety. Wiem, bo zwracałem na to uwagę od dłuższego czasu. I jest to jeden z wielu powodów przez które zdecydowałem się na zostanie singlem.

14 godzin temu, Kaiketsu napisał:

Taka jedna rada... Jeżeli Pani ma być ogarnięta, mądra, ciepła, z podobnym do Waszego światopoglądem i zainteresowaniami, bez nałogów i dodatkowo być demonem w łóżku, to... musicie zejść z wymogów urody 8:E W sensie, niekoniecznie na brzydactwa, ale szprychy 10/10 są zwykle zadufane w sobie i z wielkim ego. Wiecie, lata adoracji w każdej minucie życia przez stado napalonych samców robi niezłą sieczkę z mózgu. Po 20 latach takiego życia mamy ciężką postać julkizmu.

Powiem ci że niekoniecznie musi to być zasada. Czasem to właśnie te przeciętne panie mają największe mniemanie o sobie i wielkie wymagania. ;)

14 godzin temu, Kaiketsu napisał:

W ogóle pewne cechy utożsamiane z urodą są przereklamowane. Wiecie, ile kosztują idealne, jędrne i duże cycki? mniej więcej połowę miesięcznych zarobków @Karister. A ile kosztuje odpowiedni charakter i światopogląd? no niestety - nie da się go kupić.

Dochodzi też to że uroda jest subiektywna. Wiele z tych rzekomych 10/10 ocenianych na necie, nawet nie jest w moim typie. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, sabaru napisał:

...

Nie rezygnowac, a zachowywac umiar (w wiekszosci przypadkow).

Jasne, jak rodzi Ci sie potomek to podchodzisz odpowiedzialnej do zycia, przestajesz skakac ze spadochronem, moze juz nie ponurkujesz z rekinami, czy wolisz zrezygnowac z tripa po amazonce na rzecz kurortu. 

No ale nie popadajmy w skrajnosc, ze teraz mamy rzucic wszystkie hobby i przestac spotykac sie ze znajomymi, bo to wlasnie przez takie myslenie, za 30 lat facet bedzie mial problem. Bo sie obudzi w wieku 50-60 lat ze swiadomoscia, ze nie ma znajomych, nie ma hobby, a cale zycie oddelegowal malzonce i potomstwu (ktore juz notabene samo sobie zycie zaczelo ukladac).

Wszystko z umiarem, ale ograniczanie sie na ROZSADNE przyjemnosci to wedlug mnie glupota. Potomstwo to na pewno przewartosciowanie sobie pewnych spraw, ale bron boze rezygnacja z wszystkiego i nazywanie tego 'dojrzaloscia'.  

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, sabaru napisał:

Wydaje mi się że jak człowiek zakłada rodzinę to z wielu przyjemności musi zrezygnować szczególnie jak się urodzi dziecko. Między innymi właśnie z grania czy wychodzenia na piwko z kumplami no i raczej z samego piwka też.

Nagrodę boomera roku otrzymuje... :E

  • Haha 8

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, Isharoth napisał:

Dochodzi też to że uroda jest subiektywna. Wiele z tych rzekomych 10/10 ocenianych na necie, nawet nie jest w moim typie. :)

Ja mam w ekipie taką laskę (180 cm, dobre proporcje), że ludzie się jarają, jak to kolega trafił szóstkę w totka, że taką znalazł.

No a mnie się ona np. kompletnie nie podoba :szczerbaty: w sumie nawet nie wiem dlaczego, bo niby wszystko OK (poza tym, że jest trochę za wysoka :szczerbaty:), ale dla mnie jest jakaś taka meh z wyglądu.

Za to z charakteru bardzo git, więc nadaje się na koleżankę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
8 godzin temu, sabaru napisał:

Wydaje mi się że jak człowiek zakłada rodzinę to z wielu przyjemności musi zrezygnować szczególnie jak się urodzi dziecko. Między innymi właśnie z grania czy wychodzenia na piwko z kumplami no i raczej z samego piwka też. 

F that! Tyle mam do powiedzenia. 

Edytowane przez ditmd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Musicie załapać że dziecko to nie kolejna zabawka - znudzi mi się to rzucę w kąt /oddam (to czasem działa jak się ma blisko rodziców lub teściów 🤣)/sprzedam. Dziecko to taki gamechanger na samym początku - wymaga 100% atencji .. praca nie pomaga bo wracając z roboty dalej tyrasz (przy dziecku).

Z dzieckiem nie ma niestety że mi sie nie chcę jak teraz z czymkolwiek to mam wyjebane i nie robię 🤣

Jak młode coś idzie do przedszkola to można odetchnąć - oczywście jak nie choruje bo wtedy znowu dramat ...

Co do hobby - da sie ogarnąć - ale najważniejsze pytanie .. kiedy ?

Edytowane przez Yedi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, Kamiyan napisał:

Ja mam w ekipie taką laskę (180 cm, dobre proporcje), że ludzie się jarają, jak to kolega trafił szóstkę w totka, że taką znalazł.

No a mnie się ona np. kompletnie nie podoba :szczerbaty: w sumie nawet nie wiem dlaczego, bo niby wszystko OK (poza tym, że jest trochę za wysoka :szczerbaty:), ale dla mnie jest jakaś taka meh z wyglądu.

Za to z charakteru bardzo git, więc nadaje się na koleżankę.

Całe szczęście szukać już nie muszę bo tak jakoś cały ten dzisiejszy "wzorzec urody" widzę jako "meh".

Może to tylko moje spostrzeżenie ale często zdaje mi się, że często wszystkie te rzekome "10/10" wyglądają tak samo. 

No ale ja mam specyficzny gust i nie lubię "fitnesiar". :P

Edytowane przez T.m.p1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie prawda - różnią się ilością dziar w losowych miejscach .. meh

Edytowane przez Yedi
  • Sad 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Wiedziałem że gdzieś mi sie post zapodział :)

Edytowane przez Yedi
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...