Skocz do zawartości
Ghost54

Fotografia nocna - paramtetry

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Jakie parametry powinien mieć aparat do robienia zdjęć nocą?. Czytałem, że główne funkcje to: preselekcja przysłony,  czas naświetlania I ISO. Tak się składa, że mój dość leciwy aparat Canon A630 ma te parametry w takich zakresach:

- przysłona: f/2.8-4.1

- czas naświetlania:  1/2500 - 15 sec (z oprogramowaniem CHDK można zwiększyć)

- ISO: 80 - 800 (z oprogramowaniem CHDK można zwiększyć)

- matryca: 1/1.8

- ogniskowa: 7.3–29.2 mm (odpowiednio 35–140 mm dla 35mm)

 

Mam pytanie odnośnie preselekcji przysłony, która podobno wpływa na ilość światła wpadającego do aparatu. Czy wartość np. f/2.8  będzie wspólną wielkością w fotografii dla każdego aparatu? Gdy porównuję nowe, droższe aparaty, widzę, że często wartość przysłony zaczyna się np. powyżej f/3. Czy to oznacza, że będą robić "ciemniejsze" zdjęcia niż mój stary aparat? Pomijam kwestię ISO, bo chcę uniknąć "szumów". Czy może być tak, ze f/4.0 w jednym aparacie, "fizycznie" jest odpowiednikiem mojego ustawienia f/2.8? 

 

Edytowane przez Ghost54

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli nikt nie odstawia lewizny, to przy takim samym czasie, tej samej czułości i przysłonie, ta sama scena będzie naświetlona bardzo podobnie (nie napiszę identycznie, bo dochodzi kwestia obróbki zdjęcia przez soft aparatu i to co teoretycznie powinno wyjść tak samo jednak będzie inne).

Nie można porównywać aparatów po samej przysłonie. Np. mój stary miał f/2.0, w obecnym mam w zależności od obiektywu f/3,5 lub f/4. Żeby było łatwiej to porównam z tym ostatnim, bo to dwukrotna różnica w świetle.
Z prostego porównania wyjdzie, że nowy zrobi ciemniejsze zdjęcie ale jest pewien haczyk. Stary minimalne iso ma 100, nowy 200. Czyli tym razem nowy 2x jaśniejszy. W efekcie powinno wyjść to samo.

Podstawowym parametrem do zdjęć nocnych jest możliwość zamontowania aparatu na statywie ;)
Tak na prawdę, to wszystko zależy co chcesz fotografować i w jaki sposób. Przy statycznych zdjęciach krajobrazu potrzeba statywu i możliwości długiego czasu naświetlania, a czy będzie ustawiony automatycznie, czy ręcznie, to IMO drugorzędna sprawa. Przy dynamicznych niestety wysokie iso (być może na auto), preferowana preselekcja czasu w zależności czy chcesz zamrozić obraz, zminimalizować możliwość poruszenia, czy wręcz przeciwnie (np. smugi świateł samochodów, ognia pochodni).

Z moich doświadczeń, to przy nocnych zdjęciach w większości przypadków nie ma sensu bawić się preselekcją przysłony. Maksymalnie się otwiera, żeby jak najwięcej światła złapać i uzyskać jak najkrótsze czasy (zdjęcia na mieście, w knajpie itp. z ręki).
Dopiero jak się zaczyna kombinować z jakimiś efektami głębi ostrości lub trzeba skompensować długi czas naświetlania, to jest sens domknąć przysłonę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Bono[UG] napisał:

Z prostego porównania wyjdzie, że nowy zrobi ciemniejsze zdjęcie ale jest pewien haczyk. Stary minimalne iso ma 100, nowy 200. Czyli tym razem nowy 2x ja

No właśnie - ISO. ale to jest takim nieco sztucznym podbijaniem jasności, a im większe ISO.

Zastanawia mnie czy np. średnica obiektywu ma tutaj też znaczenie.

Zawsze wydawało mi sie, że skoro ten parametr jest tak korzystny dla nocnych zdjęć to w nowych aparatach standardem będzie np. f 1.4 czy coś. A tymczasem w ofertach najczęściej przeważają wartości powyżej 3.

Kolejna rzecz - matryca. Teraz większość ma matrycę 1/2.3, podczas, gdy mój stary kompakt ma 1/1/8, co wydaje się lepszym wynikiem. Jednak mam matrycę słabej rozdzielczości 8mpx, więc pewnie i tak wielkość matrycy jest już nieistotna dla jakości zdjęcia.

 

A jak to jest z bezlusterkocami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niezbyt zrozumiałem to, co napisałeś, ale próbuję odpowiedzieć na pytanie z pierwszego zdania: w nocy jest mało światła, więc układ optyczny w aparacie powinien być w stanie jak najwięcej tego światła dostarczyć na matrycę aparatu, która powinna móc pracować z możliwie dużą czułością przy jednoczesnym zachowaniu możliwie wysokiej jakości.

Generalnie dobre, zaawansowane aparaty z tzw. jasną optyką (możliwie mała liczba po 'f') są optymalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja chyba łapię ;)

Myślę, że zasada średnicy obiektywu będzie taka sama jak dla lunet i lornetek - większa średnica, to więcej światła.
Zresztą wartość f w obiektywie określa się stosunkiem ogniskowej do średnicy otworu przepuszczającego światło (te otwór nie jest jednoznaczny z rozmiarem przedniej soczewki, a tym bardziej średnicy obiektywu).
Tutaj pojawia się haczyk w postaci rzeczywistej ogniskowej obiektywu. Dla kompaktów z małymi matrycami to są pojedyncze mm. Np. mój stary kompakt ma 5.1mm i f/2.0, w nowym aparacie obiektyw o tym samym ekwiwalencie ma 12mm, co przy zbliżonej średnicy otworu daje mu jasność f/3.5. Dla aparatów z matrycą o rozmiarze pełnej klatki ogniskowa będzie 24mm, żeby zachować jasność f/3.5 musi mieć dwa razy większy otwór, co przełoży się na większe rozmiary.

Jasne obiektywy nie są tak proste do zrobienia, zwłaszcza jak mają zachować sensowną jakość obrazu (ostrość, zniekształcenia, aberracje itp.), więc nie ma ich tak dużo do wyboru i są raczej drogie.
Pojawiały się kompakty z jasnością 1.4 ale pojedyncze modele, a obecnie ten segment jest raczej w odwrocie (tańsze kompakty zostały wyparte przez telefony, droższe przez bezlusterkowce), z niszowego jeszcze bardziej się kurczy.

Przy bezlusterkowcach, czy lustrzankach aż tak jasnych obiektywów do codziennego używania nie potrzeba, bo można w nich śmiało podbić iso bez utraty jakości. Co z tego, że mój stary kompakt miał jasność 2.0, skoro powyżej iso 400 to już średnio wyglądało. W obecnym bezlusterkowcu nie jest źle przy iso 1600, czyli mając niecałe dwa razy ciemniejszy obiektyw i tak mogę mieć dwa razy jaśniej, zachowując przyzwoitą jakość.

Generalnie im większa matryca tym lepiej (większe piksele zbierają więcej światła, mniej szumu jest) ale technika idzie do przodu, więc porównywanie aparatu sprzed kilkunastu lat z obecnymi nie bardzo ma sens. Obecna matryca 20Mpx 1/2,6" na iso 1600 może dać lepszą jakość niż twoja 8Mpx 1/1,8" na iso 800 (a może i 400), nie wspominając, że oryginalnie takiej (1600) czułości nie masz. Algorytmy przetwarzania i odszumiania też poszły do przodu.
Jeżeli dobrze spojrzałem, to ten Canon jest z 2006. Mój kompakt Panasonic LX5 z 2010 (matryca 1/1.63, ciut większa ale bez przepaści). 4 lata różnicy, a zakres iso mam do 3200, a rozszerzony do 12800 (to już sztuczki z łączeniem pikseli). Oczywiście te najwyższe to już straszna bryndza ale do 400 ok, 800 ujdzie, a 1600 jak przyciśnie. Przy obecnym GX9 mogę spokojnie o jedną dwie pozycję iso wyżej. Na weselu trzaskałem (prywatnie, nie zawodowo) do 3200 i na powiększeniu widać szum ale po przeskalowaniu do mniejszej rozdzielczości jest ok. Na 6400 mogło by już być gorzej.
Z drugiej strony nocne niebo jak kometę łapałem, to 1600 już tak sobie wychodziło, na 800 zdecydowanie lepiej wyglądało. Także czułość i szumy różnie się odbiera przy różnych scenach. Przy jakiejś dynamicznej z różnorodnym tłem większy szum gdzieś zginie, przy jednolitym będzie podany na tacy. No i czy będzie się oglądać w 100% powiększeniu, mocnym przycięciu, czy pomniejszone.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Generalnie wartość f pozostaje taka sama bez względu na pole obrazowania obiektywu (które wymusza zarówno wymiary, wagę, jak i trudność techniczną budowy).
Tak, o ile jasne obiektywy są jeszcze możliwe do zbudowania za stosunkowo niską cenę (pojęcie względne), to jasne i bardzo dobre optycznie są drogie (to również pojęcie względne).

Ten kompakcik zapewne średnio sobie radzi na podstawowym ISO (80-100?), próby używania tego po ciemku nie mają sensu. ISO max na poziomie 800 będzie zarówno zbyt niskie, jak i zapewne dawać po prostu tragiczne rezultaty.

Patrząc na przeciwległy (bardzo) kraniec cenowo-techniczny: zakładając, że potrzebujemy pliku do użytku internetowego i nie będzie nas interesować detal na 100%, myślę że dałoby się ze współczesnego, zaawansowanego aparatu wyprodukować plik na ISO100000+, który będzie być może wyglądać lepiej. Połączenie tego z jakimś jasnym obiektywem z np. f1.2 jeszcze bardziej powiększy różnicę. Generalnie współczesne, konsumenckie konstrukcje są w stanie zobrazować w ciemności o wiele lepiej, niż ludzkie oko. Podobnie z ostrzeniem.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mniej więcej już rozumiem. Ale czy ISO nie jest też takim nieco "sztucznym" (programowym) podbijaniem jasności?

Tak się składa, że robiłem przedwczoraj zdjęcia nocnego nieba przy różnych ustawieniach. Akurat fotografowałem Księżyc w towarzystwie Saturna i Jowisza

Przy f/2.8 i ISO 80 mojego aparatu I naświetlaniu 15 s. nocne niebo wyszło mi o dziwo...błękitne, jak w dzień. Prawdopodobnie samo światło Księżyca tak naświetliło matrycę, chociaż nie rozumiem niebieskiego koloru nocnego nieba. Następnie zacząłem się bawić ustawieniami przysłony i czasu naświetlania. ISO nie ustawiałem na "zawrotną" wartość mojego aparatu 800, bo są wtedy za duże szumy. Potem wrzucę zdjęcia dla porównania.

I tu pojawia się kolejne pytanie, lecz o naświetlanie. Czy można "sztucznie" naświetlić zdjęcie jeśli nie występuje naturalne światło? Raz robiłem zdjęcie - również nieba nocą - akurat jechał samochód I rzucił na aparat nieco światła z oddali. Przy tych samych ustawieniach zdjęcie nieba, "sztucznie" oświetlone wyszło lepiej te zrobione w totalnej ciemności. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Upraszczając trochę, ogólnie zmiana ISO nie jest niczym niezwykłym/nienaturalnym, to po prostu zmiana czułości elementów matrycy na wzbudzenie na niej ładunku elektrycznego przez fotony.

Istnieje jednak również "programowa" zmiana ISO, realizowana przez zmianę ISO bazowego i wymuszenie obniżenia/podwyższenia ekspozycji o taką samą wartość.

Atmosfera nocą ma taki sam skład, jak w dzień, nie? Światło rozproszone w powietrzu dalej będzie dawać kolor. Dochodzi do tego jeszcze praca aparatu z balansem bieli.

Co do ostatniego: chyba myślisz o korekcie ekspozycji. Tak jak można zrobić ciemne zdjęcie w środku dnia, tak samo można zrobić jasne w nocy, jeżeli tylko jest jakiekolwiek oświetlenie.

Edytowane przez jagular

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak najbardziej w nocy niebo może wyjść błękitne, a trawa zielona. Mam kilka takich zdjęć i mogę je potem wrzucić.
Sprawa jest prosta. Światło odbite od Księżyca jest to samo co od Słońca, tylko jest go znacznie mniej, więc receptory koloru w naszych oczach nie dają rady. Tak samo w aparacie przy krótkim czasie wszystko będzie ciemne, więc nawet po rozjaśnieniu wyjdą bardziej szumy niż prawdziwe kolory. Przy długim czasie matryca na tyle dużo światła nałapie, że kolory wychodzą praktycznie identyczne jak w dzień.
Dla porównania warto zrobić podobne zdjęcie w mieście oświetlonym lampami sodowymi.

3 godziny temu, Ghost54 napisał:

Raz robiłem zdjęcie - również nieba nocą - akurat jechał samochód I rzucił na aparat nieco światła z oddali. Przy tych samych ustawieniach zdjęcie nieba, "sztucznie" oświetlone wyszło lepiej te zrobione w totalnej ciemności. 

Jakieś literki się pogubiły, więc nie do końca wiem jaki był wniosek.
Z własnych doświadczeń wnoszę, że bez tego samochodu wyszło lepsze. Sprawa jest dosyć prosta i niedawno też tego doświadczyłem przy nocnym niebie i psującej się lampie na ulicy (zapalała się i gasła). To dodatkowe światło z boku po prostu rozprasza się na soczewce obiektywu, podświetla jej powierzchnię. Jeżeli jest brudna, zakurzona, to tym bardziej będzie to widoczne. Identyczny efekt jest na brudnej lub zaparowanej szybie oświetlonej latarnią uliczną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fphYEIXz8VDnZSok41eNyfWG0SVrwvIuCIpDXJ-n

ISO 80, F 2.0, czas 30s, plus obróbka (oprócz sklejenia 2-3 zdjęć pewnie rozjaśniałem, dawno robione to nie pamiętam).
Pewnie można by jeszcze mocniej rozjaśnić w programie, to by zieleń była lepiej widoczna.
Zrobione przed północą, +/- pełnia.

P1240022.thumb.JPG.9689e9cf4f962b34dbef51c5f3171c11.JPG

ISO 80, F 4.5, 250s, obróbka "automatyczny kontrast" w XnView.
Godzina wykonania kwadrans przed 23 na początku sierpnia kilka lat temu. Pewnie też było około pełni Księżyca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 2.09.2020 o 20:30, Bono[UG] napisał:

 

ISO 80, F 2.0, czas 30s, plus obróbka (oprócz sklejenia 2-3 zdjęć pewnie rozjaśniałem, dawno robione to nie pamiętam).
Pewnie można by jeszcze mocniej rozjaśnić w programie, to by zieleń była lepiej widoczna.
Zrobione przed północą, +/- pełnia.

 

ISO 80, F 4.5, 250s, obróbka "automatyczny kontrast" w XnView.
Godzina wykonania kwadrans przed 23 na początku sierpnia kilka lat temu. Pewnie też było około pełni Księżyca.

To ja już nic nie wiem.

 

Najpierw czytam w poradnikach do tzw. nocnej fotografii, że przede wszystkim aparat musi mieć, jak największą możliwość manipulacji ISO, czasu naświetlania i preselekcję przysłony. Wchodzę na sklep internetowy i widzę, że taka preselekcja zaczyna się od 3.5 podczas, gdy u mnie od 2.8, a teraz widzę,  że nawet przy 4.5 można coś zdziałać. 

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spójrz na czas naświetlania w zdjęciach Bono.

Takie są mocno restrykcyjne pod względem tematyki, konfiguracji, do tego wprowadzają dodatkowe szumy.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Ghost54 napisał:

Najpierw czytam w poradnikach do tzw. nocnej fotografii, że przede wszystkim aparat musi mieć, jak największą możliwość manipulacji ISO, czasu naświetlania i preselekcję przysłony. Wchodzę na sklep internetowy i widzę, że taka preselekcja zaczyna się od 3.5 podczas, gdy u mnie od 2.8, a teraz widzę,  że nawet przy 4.5 można coś zdziałać.

Wszystko zależy od tego co i w jaki sposób fotografujesz.

Jak robisz z ręki, jakieś bardziej dynamiczne ujęcia, poruszający się ludzie lub obiekty, to musisz mieć możliwie krótki czas naświetlania, żeby zdjęcia nie były poruszone. Żeby jasność wyszła ok, to trzeba korzystać z wyższych czułości. Jasny obiektyw pomaga, bo można uzyskać pożądany czas na niższej czułości, więc będzie mniej szumu.

Ujęcia statyczne (te co wrzuciłem), tu można spokojnie obniżyć czułość żeby zminimalizować szum i wydłużyć czas. Oczywiście statyw zalecany.
Nie jest to jednak uniwersalna recepta, bo im dłużej się naświetla, to bardziej wychodzą "gorące" piksele matrycy, szum też się wzmacnia. Współczesne aparaty sobie z tym w miarę radzą, np. Panasonici po wykonaniu właściwego zdjęcia robią drugie z zamkniętą migawką, takie zupełnie czarne, żeby mieć punkt odniesienia do eliminacji świecących pikseli i pewnie też szumu. Niestety wydłuża to dwukrotnie zrobienie zdjęcia.

To drugie zdjęcie to bym powiedział, że pewne ekstremum. Ponad 4 minuty naświetlania!
Wyszło w miarę jasno (ale i tak trzeba było rozjaśnić w programie), widać kolory ale detal już się zgubił. Tutaj tak tego nie widać, bo pomniejszone ale i tak drzewa lekko rozmazane, bo jakiś lekki ruch powietrza był i gałęzie/liście lekko się ruszały. Jakbym mocniej cienie wyciągnął, to by wyraźnie było widać, że tam jest dziura w kolorach, przekłamania, brak detali.

Wieczorem po mieście w większości przypadków robię z ręki, ewentualnie przy pomocy improwizowanego statywu (murek, siodełko roweru). Tu już otwieram przysłonę na ile obiektyw pozwoli i nie powiem, te minimalne 3,5 w porównaniu do starego aparatu z 2,0 trochę wadzi. Nie mówiąc już o krańcu tele gdzie mam 5,6.

 

Przy robieniu zdjęć nieba nie ma łatwej odpowiedzi czy lecieć na niskim iso i długim czasie, czy jednak zgodzić się na wyższy szum ale skrócić czas.
Niestety ale Ziemia się kręci i przy długich czasach gwiazdy i inne obiekty na niebie się rozmazują. Jak chce się uchwycić gwiazdozbiory, to kreski zamiast kropek tak sobie wyglądają. Tu przydałby się statyw z napędem, który będzie podążał za gwiazdami, tylko wtedy w kadrze nie może być obiektów na ziemi (drzewa, budynki itp.). Zawodowcy, zaawansowani amatorzy do zdjęć głębszego nieba stosują dodatkowo chłodzenie aparatu lub samej matrycy, żeby zredukować jej szumy. Ale to już droga zabawa w poważniejszą astrofotografię, bo oprócz przyzwoitego aparatu dochodzi sensowna luneta lub teleskop.
Jak łapałem kometę, to próbowałem balansować czas i szumy. Przy niskim iso czasy wychodziły na tyle długie, że się kometa "rozłaziła", przy wysokim z kolei szum wyłaził.

Można jeszcze pobawić w bardziej zaawansowaną obróbkę. Np. robić serię zdjęć z wysokim iso i krótkim czasem, a potem nałożyć je na siebie robiąc średnią (obiekty stałe są mniej więcej takie same, szum losowy więc w średniej się rozpłynie). Przy gwiazdach będzie problem z dopasowaniem zdjęć do siebie, żeby poprawnie się nałożyły (ruch Ziemi).
Da się chyba też tak nałożyć zdjęcia na siebie, żeby wzmocnić obraz (suma) ale jeszcze się w to nigdy nie bawiłem. Wtedy można zrobić ciemniejsze zdjęcia na niższym iso. Niestety szumy też mogą się wzmocnić ale powinny mniej niż fotografowane obiekty.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Bono[UG] napisał:

 

Można jeszcze pobawić w bardziej zaawansowaną obróbkę. Np. robić serię zdjęć z wysokim iso i krótkim czasem, a potem nałożyć je na siebie robiąc średnią (obiekty stałe są mniej więcej takie same, szum losowy więc w średniej się rozpłynie). Przy gwiazdach będzie problem z dopasowaniem zdjęć do siebie, żeby poprawnie się nałożyły (ruch Ziemi).
Da się chyba też tak nałożyć zdjęcia na siebie, żeby wzmocnić obraz (suma) ale jeszcze się w to nigdy nie bawiłem. Wtedy można zrobić ciemniejsze zdjęcia na niższym iso. Niestety szumy też mogą się wzmocnić ale powinny mniej niż fotografowane obiekty.

Rozumiem, że "jakość" ISO tak naprawdę zależy od producenta i rozdzielczości matrycy? z testów, które czytam widzę, że np. Sony ogólnie słabo sobie radzą z wysokim ISO. Teraz co raz bardziej zastanawiam się nad jakimś bezlusterkowcem po przystępnej cenie - waga i rozmiary kompaktu, a do tego możliwości doboru różnych obiektywów.

 

A wy co używacie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, szum matrycy zależy od sprzętu (typ, technologia wykonania), potem od gęstości upakowania pikseli (większy rozmiar matrycy przy tej samej liczbie pikseli powinien dawać mniej szumu), a w dalszej kolejności od oprogramowania aparatu (redukcja szumu, część nawet w RAWy ingeruje).

Bezlusterkowiec nie będzie miał gabarytów i wagi kompaktu, chyba że porówna się z jakimś dużym ultrazoomem i przy jakimś małym obiektywie założonym.
GX9 vs LX5 niby rozmiarowo nie aż tak duża różnica ale jak się doda obiektyw, to jednak jest sporo większy i cięższy. Do kieszeni ciężko schować. Na początku przeszkadzało, obecnie stary jest jak zabawka ;)

Przekładanie obiektywów daje spore możliwości ale drenuje kieszeń i może być upierdliwe. Na początek miałem kitowy 24-64mm (ekwiwalent) i dokupiony tele 90-400mm (ekw.). Zakres pokrycia spory ale jak jeżdżę głównie na rowerze, to co chwila wypadało je zamieniać, a to szeroki kąt na krajobraz, a to coś w oddali lub jakiś zwierzak w lesie. Koniec końców dokupiłem zooma 28-280mm (ekw.) i prawie cały czas tylko ten jest założony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sony powinno być dobre na wysokim ISO, ale to już zależy od konkretnego modelu.

Ja używam pełnoklatkowych dslr i bezlusterkowca od Canona, ale to niezbyt ważne: każdy ma inne zastosowania i oczekiwania. Oraz budżet. Oraz definicję "przystępnej ceny" :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, jagular napisał:

Sony powinno być dobre na wysokim ISO, ale to już zależy od konkretnego modelu.

Ja używam pełnoklatkowych dslr i bezlusterkowca od Canona, ale to niezbyt ważne: każdy ma inne zastosowania i oczekiwania. Oraz budżet. Oraz definicję "przystępnej ceny" :D

EOS M100?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem. Pytasz się, jakiego mam bezlusterkowca?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, jagular napisał:

Nie rozumiem. Pytasz się, jakiego mam bezlusterkowca?

 

Tak, model wspomnianego Canona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eos R. Nie byłbym w stanie używać czegoś takiego, jak M100, a i nie interesują mnie aparaty z małymi matrycami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 4.09.2020 o 14:51, Bono[UG] napisał:

Przekładanie obiektywów daje spore możliwości ale drenuje kieszeń i może być upierdliwe. Na początek miałem kitowy 24-64mm (ekwiwalent) i dokupiony tele 90-400mm (ekw.). Zakres pokrycia spory ale jak jeżdżę głównie na rowerze, to co chwila wypadało je zamieniać, a to szeroki kąt na krajobraz, a to coś w oddali lub jakiś zwierzak w lesie. Koniec końców dokupiłem zooma 28-280mm (ekw.) i prawie cały czas tylko ten jest założony.

 

Ostatecznie planuję coś kupić nowego, ale póki, co bawię się moim Canonem, który oczywiście nigdy nie uzyska takich efektów jak obecne "drogie aparaty". Wczoraj testowałem różne ustawienia. Akurat w tym miesiącu mamy bardzo  ciekawe zjawiska do fotografowania np. jednocześnie widoczny Księżyc, Mars, Saturn I Jowisz. Zauważyłem, że podczas dłuższego naświetlania wokół obrazu Księżyca powstaje dziwne świetliste "halo". Jak wyeliminować taki efekt? A może jest to zjawisko, którego nie da się uniknąć nawet w porządnym sprzęcie?

 

 

Edytowane przez Ghost54

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak możesz to wrzuć zdjęcie i podaj parametry.
Powodów może być wiele:
- nie do końca czyste niebo i przy dłuższym naświetleniu wychodzi halo
- brudny obiektyw, na którym rozprasza się światło księżyca
- zbyt duża różnica między ciemnym niebem z planetami, a księżycem, zbyt jasny obiekt względem ustawionych parametrów
- nietrafiona ostrość (?)

Zależy jakie efekty masz na myśli. Większość to jednak zależy od operatora.
Sprzęt owszem ogranicza np. brakiem ręcznych nastaw, maksymalnym czasem, jakością matrycy, zakresem ogniskowych. Jednak to pobudza do kombinowania, szukania sposobów na obejście ograniczeń, eksperymentowania z różnymi technikami fotografowania.

Na samych początkach bawiłem się Panasoniciem LS-2. Było to jakoś od 2006 lub 2007, do jesieni 2009. Bardzo prosty aparat, bez ręcznych nastaw, technicznie na obecne czasy zabytek. Ale dało się kombinować jak poznało się trochę sprzęt. Np. miewałem problemy z fotografowaniem krajobrazu jak były jakieś bliskie krzaki w kadrze, łapało ostrość na te krzaki, a nie horyzont. Rozwiązaniem było przestawienie aparatu na scenę "krajobraz", wtedy priorytet ostrości był na horyzont, dopiero jak tam nie złapał to szukał bliżej.
Zbyt długie czasy, bo kiepskie warunki? No to zabawa w panoramowanie np. podczas zawodów rowerowych.

No ale wiadomo, jak ogniskowej braknie, to Księżyca ładnie się nie zrobi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
6 godzin temu, Bono[UG] napisał:

Jak możesz to wrzuć zdjęcie i podaj parametry.
Powodów może być wiele:
- nie do końca czyste niebo i przy dłuższym naświetleniu wychodzi halo
- brudny obiektyw, na którym rozprasza się światło księżyca
- zbyt duża różnica między ciemnym niebem z planetami, a księżycem, zbyt jasny obiekt względem ustawionych parametrów
- nietrafiona ostrość (?)

Zależy jakie efekty masz na myśli. Większość to jednak zależy od operatora.
Sprzęt owszem ogranicza np. brakiem ręcznych nastaw, maksymalnym czasem, jakością matrycy, zakresem ogniskowych. Jednak to pobudza do kombinowania, szukania sposobów na obejście ograniczeń, eksperymentowania z różnymi technikami fotografowania.

Na samych początkach bawiłem się Panasoniciem LS-2. Było to jakoś od 2006 lub 2007, do jesieni 2009. Bardzo prosty aparat, bez ręcznych nastaw, technicznie na obecne czasy zabytek. Ale dało się kombinować jak poznało się trochę sprzęt. Np. miewałem problemy z fotografowaniem krajobrazu jak były jakieś bliskie krzaki w kadrze, łapało ostrość na te krzaki, a nie horyzont. Rozwiązaniem było przestawienie aparatu na scenę "krajobraz", wtedy priorytet ostrości był na horyzont, dopiero jak tam nie złapał to szukał bliżej.
Zbyt długie czasy, bo kiepskie warunki? No to zabawa w panoramowanie np. podczas zawodów rowerowych.

No ale wiadomo, jak ogniskowej braknie, to Księżyca ładnie się nie zrobi.

Oto halo, o którym piszę. Zdjęcie robione tydzień temu. Teraz dokładnie nie pamiętam ustawień, ale chyba naświetlanie 15s, a przesłona 4.0, ISO 80. Podbiłem nieco jasność w PhotoScape. Widać daje poświatę, której gołym okiem nie widać.

96fb867437bce.jpg

 

A tu Księżyc i Mars i znów dziwna poświata. Naświetlanie 15 s., przysłona chyba 5 lub 6 i ISO 80. Światło Księżyca przyćmiło Marsa, bo, gdy robiłem zdjęcie samej planety wyszła pomarańczowa. Jasność również nieco podbiłem w PhotoScape.

 

2d144d1b3cdf0.jpg

 

Czy ta poświata wokół Księżyca to wina po prostu słabej optyki kompaktu?

Edytowane przez Ghost54

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie robię zdjęć astro, ale stawiałbym bardziej na rozproszenie światła w atmosferze powiązane z podbiciem bardzo niskiej wartości sygnału. Kolorami bym się nie przejmował - one mogą wychodzić przy podbijaniu niskiej jasności jpega losowo.
Pewnie pomóc mogłoby przeniesienie się na zdjęcia w rejon z czystym suchym powietrzem, do tego im wyżej, tym lepiej.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zależy która poświata. Ta rozległa, to stawiałbym na to co jagular pisze, czyli nie do końca czyste powietrze.
Kółko blisko księżyca, to zapewne niedoskonałość optyki, na moim zdjęciu jest identyczny efekt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...