Skocz do zawartości
SebastianFM

Nałożenie kary przez UFG za brak ciągłości OC samochodu

Rekomendowane odpowiedzi

Jak wygląda procedura nakładania kar przez UFG za brak ciągłości OC? Czy kary są nakładane z automatu dla każdego, u kogo system wykryje brak ciągłości OC, czy ubezpieczenie jest sprawdzane wyrywkowo?

W 2019 roku moja narzeczona kupiła samochód. Ubezpieczenie przeszło na nią z poprzedniego właściciela, o czym została poinformowana listownie. W dniu dzisiejszym okazało się, że samochód był ubezpieczony do 01.10.2020 r. Ubezpieczyciel nie kontaktował się w celu naliczenia nowych składek. Samochód został przez nas od razu ubezpieczony, jednak mamy brak ciągłości ubezpieczenia 11 dni. Wg. przepisów kara nakładana przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny za brak ciągłości w OC w 2020 roku od 3 do 14 dni to 2 600,00 zł. 

Czy może ktoś z Was miał podobną sytuację i została naliczona mu kara? Jeżeli tak to czy istnieje skuteczny sposób aby od tej kary się odwołać? Przepisy dotyczące tarcz antykryzysowych już sprawdzaliśmy i tam nie ma mowy o rezygnacji z nakładania przez UFG kar za brak ciągłości w ubezpieczeniu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co mi wiadomo na dziś to niestety, trzeba będzie bulić, ogólnie to kara jest naliczana dla każdego za KAŻDY dzień bez OC. Tak to (a może stety?) jest u nas. Takich rzeczy trzeba pilnować i to ostro. O ile niektóre firmy ubezpieczeniowe same trują o kończącym się OC o tyle niektóre mogą to mieć gdzieś (lub po prostu błąd po stronie ubezpieczalni).

Na przyszłość, zawsze się sprawdza na infolinii datę końca OC, od razu po zakupie auta. Dziwne tylko, że tak "nagle" okazało się, że data końca OC to jednak 01.10.20 🤔

 

//edit - link do poczytania KLIK

Edytowane przez cr1mson

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki, jednak ja nie pytałem o rady odnośnie pilnowania terminów tylko raczej o informacje o samej karze, ponieważ już jest po fakcie. Zastanów się też, czy gdybyś ty nie zapłacił w terminie to też nadal byś uważał, że to może dobrze, że kara jest taka wysoka.

Jeżeli chodzi o tą naszą sytuację, to akurat narzeczona miała już wcześniej przez kilku lat inny samochód. Ubezpieczyciel zawsze dzwonił i to on pilnował terminu. Ten sam zajmował się też ubezpieczeniem samochodów jej rodziców od wielu lat. Ona nie miała po prostu nawyku, żeby pilnować tego terminu. Poza tym nie zdawała sobie sprawy z tego, jakiej wysokości są kary.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nieznajomość prawa szkodzi. 

 

Kare trzeba zapłacić niestety. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, Camis napisał:

Kare trzeba zapłacić niestety. 

Na razie jeszcze nie trzeba, nie ma jeszcze wezwania do zapłaty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To może przyjść po kilku latach nie płacenia, także ten system nie jest jakiś 100% szczelny że ci od razu karę naliczają, może w ogóle nic nie przyjść

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeszcze kiedyś to by przeszło, ale teraz niestety trzeba będzie zabulić... Chociaż tak jak wyżej jest mówione, CEPIK działa jak działa, więc może cię kara ominąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak przyjdzie wezwanie to na pewno się odwołamy. Tylko jaki w ogóle powód podać, żeby je uwzględnili lub chociaż zmniejszyli kwotę kary?

Czytałem statystyki, porównanie 2018 r. i 2019 r. z którego wynika, że właśnie wykrywają coraz więcej takich przypadków. Szansa jednak jakaś zawsze jest.

Edytowane przez SebastianFM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisz o rozłożenie na raty, wątpię by zmniejszyli karę (nie wspominając o całym systemie ufg wykrywania braku ubezpieczeń i kar z dupy, zrobisz wypadek to płacisz, nie ma zmiłuj ale jeśli za spóźnienie kilka dni jest kara ponad 5k to coś tu jest nie tak, może od razu powinni 50k kary zrobić, to na pewno nikt nie zapomni ...)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, SebastianFM napisał:

Jak przyjdzie wezwanie to na pewno się odwołamy. Tylko jaki w ogóle powód podać, żeby je uwzględnili lub chociaż zmniejszyli kwotę kary?

Przy próbach przywrócenia terminu (wylizania sie ze skutków nie dotrzymania go) bardzo skuteczny bywa jakiś powód "traumatyczny" (nie wiem jak nazwać lepiej) lub inny ważny, który mógł "rozproszyć". Jakiś wypadek/choroba/nieszczęście (niekoniecznie swoje, gdzieś u bliskich), ważne wydarzenie/przeprowadzka,długi wyjazd poza dom/podobne.

Lata wstecz ojcu przywrócili termin odwołania od decyzji US (później to wygrał w sądzie) z tego tytułu, że to jakoś zbiegło się czasowo ze śmiercią jego matki.

Ale myślę, ze i nawet ten banalny, faktyczny, też powinien być dobry. Zawsze przypominał ubezpieczyciel, weszło w nawyk i bez złych chęci własnych umknęło.

Nie am Gchosta, nie ma Gordona, nie ma kto doradzić, nie to forum :/

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Cytat

 

Z założenia polisa OC przedłuża się w Polsce automatycznie. Nawet jeśli właściciel pojazdu nie potwierdzi tego faktu i nie wniesie na czas wyznaczonej przez zakład ubezpieczeń opłaty za roczną ochronę. Jak to więc możliwe, że kierowcy "wpadają"?

Automatycznie nie przedłuży się polisa na pojazd, który zmienił właściciela. Nabywca używanego auta czy motocykla może korzystać z ubezpieczenia poprzedniego właściciela do końca okresu ochrony. Potem musi jednak zawrzeć własną umowę z ubezpieczycielem. Część kierowców o tym nie wie. List od ubezpieczyciela, który zwykle przypomina o zbliżającym się końcu ochrony, nie przychodzi, a po wygaśnięciu starej polisy pojazd pozostaje bez OC.

 

Z linku cr1smon. To w zasadzie wyjaśnia wszystko, tylko to jest ostra durnota, bo to swego rodzaju "pułapka". Mamy jakieś nawyki, auta nie zmieniamy zbyt często i obrywamy, mimo braku złej woli z naszej strony. Trochę dziwię się ustawodawcy, że na to nie reaguje, nie zmienia. Była kiedyś patologia z łapaniem na automatyczne przedłużanie takich polis po zmianie właściciela, jedną pułapkę zastąpiono inną, droższą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...