Skocz do zawartości
Camis

Ukraina - Rosyjska inwazja 2022

Rekomendowane odpowiedzi

17 minut temu, Pitross20 napisał:

Tak, tylko czy ta ciepłe ubrania itp artykuły, które pomogą im przetrwać ten zimny czas, trafia faktycznie do tych żołnierzy, bo wiadomo z pewnymi kwestiami tam kolorowo nie jest.

 No wlasnie dlatego trzeba 2 razy wiecej wysylac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

 

160k chłopa więcej będzie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak uważacie, Rosja zadowoli się wschodnią częścią Ukrainy (z grubsza do Dniepru) i zaakceptuje pozostawienie zachodniej części w obszarze wpływu Zachodu czy utrzyma swój pierwotny plan opanowania całości terytorium ukraińskiego? Jak się wydaje Zeleński z ekipą nie mogą zaakceptować utraty tak dużego obszaru. Zostaną obaleni (przez Ukraińców) czy wojna faktycznie będzie jeszcze trwać długo?

Edytowane przez adashi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@adashi

Historia dowodzi, że powiedzenie "daj komuś palec, a weźmie całą rękę" idealnie pasuje do ruskich. 

Zresztą jak słuchałem wielokrotnie ekspertów od ruskich i ich mentalności, to wszyscy się zgadzali w tym, że oni każde ustępstwo traktują jako słabość, a oni gardzą słabymi i rozumieją tylko siłę. 

Edytowane przez addept
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Killer85

Trochę pasuje, ale w przeciwieństwie do ruskich, Ukraińcy nie marzą o pochłonięciu/podporządkowaniu sobie całej Europy i Azji, tylko o odzyskaniu tego, co im siłą odebrano w 2014 roku. 

Warto też przypomnieć, jeśli chodzi o mentalność, że wielu Polaków siedzi na socjalach, korzysta z 800+, pracuje na czarno, nie płaci podatków i to nie tylko w Polsce, ale również na zachodzie, gdzie do cna wykorzystują system by się nie narobić, a dostać to, co według nich "im się należy". Oczywiście ten trend w naszym narodzie spada, kiedyś był dużo wyższy poziom tego "cwaniactwa" niż obecnie. Ukraińcy są na etapie Polaków sprzed 20-30 lat. Kiedyś się ogarną, chociaż pewnie coś im tam zostanie, tak jak zostało w narodzie polskim. To chyba wspólna cecha Słowian. 

Nie będzie to miało jednak przełożenia na agresję wojskową wobec sąsiadów.  

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, TheMr. napisał:

 

Ja nie uważam, że Rosja będzie chciała szybko atakować Polskę (jeśli już to prędzej jakąś Łotwę), ale te wyliczanki Pana Marka, ile to Rosja musi odtworzyć sprzętu aby odzyskać zdolność bojową uważam za fantasmagorie. Znaczy byłbym chętny do zachowania świadomości, że jak najbardziej jest opcja rosyjskiego ataku na NATO.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na sadolu jest filmik jak ruskie ściery dokonują egzekucji na poddających się Ukraińcach, dwóch żołnierzy UA wychodzi z okopu z rękami za głową i kładą się na ziemi, przed okopem stoi 6 ruskich po czym rozstrzeliwują jeńców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, bbandi napisał:

Na sadolu jest filmik jak ruskie ściery dokonują egzekucji na poddających się Ukraińcach, dwóch żołnierzy UA wychodzi z okopu z rękami za głową i kładą się na ziemi, przed okopem stoi 6 ruskich po czym rozstrzeliwują jeńców.

Yup. Zbrodnia wojenna to wiadomo, już nie pierwszy raz że Rosjanie to robią. Ukraińcy walczą do samego końca, tylko ten koniec wyglądał jakby się poddali, a im amunicji zabrakło. Co robiło dwóch gości w okopie bez pokrycia? Bo ten wycinek wygląda jakby front się załamał i nie było nikogo do pomocy, bądź cała kompania umarła. 
 

Godzinę temu, adashi napisał:

Ja nie uważam, że Rosja będzie chciała szybko atakować Polskę (jeśli już to prędzej jakąś Łotwę), ale te wyliczanki Pana Marka, ile to Rosja musi odtworzyć sprzętu aby odzyskać zdolność bojową uważam za fantasmagorie. Znaczy byłbym chętny do zachowania świadomości, że jak najbardziej jest opcja rosyjskiego ataku na NATO.

Nawet jakby przyjąć połowę tego co wymienił, Rosjanie nie mają możliwości do odtworzenia tego w najbliższych latach. 
A to co wymienił to są straty Rosjan na Ukrainie w niecałe dwa lata. A Ukraina wykorzystuje bardzo mały % potencjał NATO. To jest jego odpowiedź na bajkopisarzy którzy wymuszają kupno sprzętu z półki bez umów bo Rosjanie zaatakują za 2-3 lata. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, adashi napisał:

Ja nie uważam, że Rosja będzie chciała szybko atakować Polskę (jeśli już to prędzej jakąś Łotwę), ale te wyliczanki Pana Marka, ile to Rosja musi odtworzyć sprzętu aby odzyskać zdolność bojową uważam za fantasmagorie. Znaczy byłbym chętny do zachowania świadomości, że jak najbardziej jest opcja rosyjskiego ataku na NATO.

Nie ma takiej opcji. Putin nie zaatakował nas, kiedy mieliśmy armię kompletnie rozbitą i w fazie przemian... a co dopiero teraz, kiedy na naszym terenie jest kilkanaście tysięcy żołnierzy NATO, sami mamy sporą armię i kiedy gotowych do akcji jest kolejnych 20 tysięcy żołnierzy NATO. To są jakieś bajki dla dzieci i żerowanie na strachu naiwnych/głupich/nieświadomych sytuacji międzynarodowej. Nigdy żaden atak na państwo NATO nie nastąpi, bo to by oznaczało szybką porażkę Rosji(nikt nie jest tam samobójcą) i zaoranie ekonomiczne tego kraju(w konsekwencji rozpad Rosji). Będzie umieszczanie agentury(Węgry i USA doskonałymi przykładami) i wykorzystywanie innych narzędzi(np. sabotaże, rosyjskiej bizne$y, itd.) do wpływania na członków sojuszu oraz rozszerzanie swoich wpływów poprzez atakowanie państw, które nie należą do NATO(Gruzja, Mołdawia, byłe republiki Związku Radzieckiego). No i oczywiście reżimy, które prowadzą ze sobą interesy i grę przeciwko zachodowi. Polska  atak Rosji :D:D. Ciekawe co w w takim razie ma powiedzieć obywatel Estonii i Łotwy, bo tam powinni żyć w ciągłym strachu z taką logiką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, forfun napisał:

Nie ma takiej opcji. Putin nie zaatakował nas, kiedy mieliśmy armię kompletnie rozbitą i w fazie przemian... a co dopiero teraz, kiedy na naszym terenie jest kilkanaście tysięcy żołnierzy NATO, sami mamy sporą armię i kiedy gotowych do akcji jest kolejnych 20 tysięcy żołnierzy NATO. To są jakieś bajki dla dzieci i żerowanie na strachu naiwnych/głupich/nieświadomych sytuacji międzynarodowej. Nigdy żaden atak na państwo NATO nie nastąpi, bo to by oznaczało szybką porażkę Rosji(nikt nie jest tam samobójcą) i zaoranie ekonomiczne tego kraju(w konsekwencji rozpad Rosji). Będzie umieszczanie agentury(Węgry i USA doskonałymi przykładami) i wykorzystywanie innych narzędzi(np. sabotaże, rosyjskiej bizne$y, itd.) do wpływania na członków sojuszu oraz rozszerzanie swoich wpływów poprzez atakowanie państw, które nie należą do NATO(Gruzja, Mołdawia, byłe republiki Związku Radzieckiego). No i oczywiście reżimy, które prowadzą ze sobą interesy i grę przeciwko zachodowi. Polska  atak Rosji :D:D. Ciekawe co w w takim razie ma powiedzieć obywatel Estonii i Łotwy, bo tam powinni żyć w ciągłym strachu z taką logiką.

Od dawna Rosja i USA biją się nie swoimi rękami na nie swoim terenie ( Rosja uważa swoich żołnierzy za mięso do poświęcenia ) , zaatakowanie państwa NATO oznaczało by zaatakowanie terytorium wasalnego państwa podległemu USA 

 

Edytowane przez voltq

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@forfun dziś nie. Przynajmniej sama Rosja nie zaatakuje dziś NATO.

Jednak niebawem wybory w USA i rożnie może być.

W tym USA mogą odpuścić wschodnią Europę. I wówczas czeka nas wojna. Maks co dostaniemy w takiej sytuacji to wsparcie jakie ma Ukraina. Ale raczej bez bezpośredniego wysłania wojsk.

 

Bardziej jednak prawdopodobny jest scenariusz dużo większej wojny. Takiej w której Rosja będzie działać w koalicji z Chinami i prawie na pewno Iranem oraz masą mniejszych antyzachodnich państw, które dołączą jeśli tylko będą uważać że mogą nas pokonać.

I nie muszą tu wcale uderzać na tereny NATO, wystarczy że zaatakują masowo tam gdzie jest im łatwiej - na państwa sojusznicze dla USA czy NATO ogólnie. Tak byśmy to my musieli wysłać siły z dala od swoich państw, za to bliżej wrogich.

  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, forfun napisał:

Nie ma takiej opcji. Putin nie zaatakował nas, kiedy mieliśmy armię kompletnie rozbitą i w fazie przemian... a co dopiero teraz, kiedy na naszym terenie jest kilkanaście tysięcy żołnierzy NATO, sami mamy sporą armię i kiedy gotowych do akcji jest kolejnych 20 tysięcy żołnierzy NATO. To są jakieś bajki dla dzieci i żerowanie na strachu naiwnych/głupich/nieświadomych sytuacji międzynarodowej.

Putin przez ostatnie kilkanaście lat kilka razy powtarzał nawet będąc w Polsce że jakby chciał tu ruskie czołgi by były w Warszawie w 2 dni - wiem wymądrzał się ale co w jego głowie siedziało to nie wiadomo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli kompletnie zignorować jednostki NATO, to i 200 czołgów by wystarczyło aby podbić Warszawę. Nie żyjmy w obłudzie. Organizacja wojska w Polsce leży i kwiczy - przynajmniej wszystko co do tej pory było widać pokazuje kompletną niekompetencje na każdym szczeblu.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po co rozstawiać miny i czekać aż czołg na nie najedzie jak można zrzucić minę z drona czołg 😄  pusta butelka pełni rolę "lotki" aby mina prosto spadała .

Ukrainian Heavy Bomber Drones Drop Anti-Tank Mines

Oczywiście minę zrzuca dron solidnych rozmiarów zwany "Baba Yagą"

Tajemnicze drony "Baba Jaga" pod Awdijiwką. Są koszmarem Rosjan

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, Badalaman napisał:

@forfun dziś nie. Przynajmniej sama Rosja nie zaatakuje dziś NATO.

Jednak niebawem wybory w USA i rożnie może być.

W tym USA mogą odpuścić wschodnią Europę. I wówczas czeka nas wojna. Maks co dostaniemy w takiej sytuacji to wsparcie jakie ma Ukraina. Ale raczej bez bezpośredniego wysłania wojsk.

 

Bardziej jednak prawdopodobny jest scenariusz dużo większej wojny. Takiej w której Rosja będzie działać w koalicji z Chinami i prawie na pewno Iranem oraz masą mniejszych antyzachodnich państw, które dołączą jeśli tylko będą uważać że mogą nas pokonać.

I nie muszą tu wcale uderzać na tereny NATO, wystarczy że zaatakują masowo tam gdzie jest im łatwiej - na państwa sojusznicze dla USA czy NATO ogólnie. Tak byśmy to my musieli wysłać siły z dala od swoich państw, za to bliżej wrogich.

Nawet Trump nie pokusi się o pewne reformy i np. wyjście z NATO, bo te państwa mu są potrzebne, kiedy sam będzie chciał ruszyć w ramach "interwencji". Polska to ważny sojusznik USA(pomijam, że jesteśmy po prostu dużym państwem) i sprawdzony w wielu bojach, do tego wiadomo jak proamerykańskie jest polskie społeczeństwo(nigdzie indziej w UE takich owacji politycy amerykańscy nie dostają i nigdzie indziej nie ma takiego zaufania do USA). Gdyby w przypadku agresji Rosji na któreś państwo bałtyckie nie nastąpiła interwencja(200 tysięcy wojska w ciągu tygodnia na terytorium zaatakowanym), to oznacza rozpad NATO. To jest kolejna jakaś bajeczka, gdzie sojusz daje przykłady od kilkudziesięciu lat czegoś przeciwnego, czyli całkowite zjednoczenie. Powiem więcej, w przypadku jakieś ataku, to pierwszych zobaczyłbyś u nas żołnierzy niemieckich :). Kurde, Putin miał okazje w 2002-2003 roku, kiedy Amerykanie byli zajęci swoimi wojnami i co? I nic, Polska i kraje bałtyckie całkowicie bezpieczne. Nie bierzesz też pod uwagę, że dni Putina są policzone(biologia) i nie mamy pojęcia, kto będzie jego następcą. Może to być dyktator z bardziej prozachodnim podejściem.

A to drugie, to piszesz o III WŚ i zagładzie świata. Na szczęście od takiego scenariusz jest jeszcze dalej, bo Chiny i Rosja mają sprzeczne interesy, jeśli weźmiemy całość, a komuniści chcą zwasalizować Federację Rosyjską w dłuższej perspektywie. Sami Chińczycy nie mają jaj, żeby zaatakować Tajwan, bo ich śmieszna armia zostanie zmieciona z planszy przez USA, Koreę Płd. i Japonię. Sztycha nie zrobią w regionie z powodu potężnych wojsk sąsiadów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejna walka osintow :E 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej nie brać za pewnik ani słów Meissnera ani Wolskiego tylko z przymrużeniem oka. Przy okazji samemu szukając informacji i wyciągając swoje wnioski 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To tak a propos jak rok i 1,5 roku temu co poniektórzy śmiali się jakie to ruskie słabe i jak szybką przegrają:

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg przyznał wprost, że sytuacja w Ukrainie "jest krytyczna" i w najbliższym czasie można się spodziewać "złych wiadomości" z Kijowa

https://www.o2.pl/informacje/przygotujcie-sie-na-zle-wiesci-sekretarz-generalny-nato-ostrzega-europe-6969765684366208a

Raczej będzie na odwrót (niestety) i za parę lat będziemy mieli rosyjskie wojska u swoich granic. Obym się mylił. Takie lekceważenie potencjału militarnego rosji, w tym wątku, mnie zawsze mega irytowało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, hubio napisał:

To tak a propos jak rok i 1,5 roku temu co poniektórzy śmiali się jakie to ruskie słabe i jak szybką przegrają:

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg przyznał wprost, że sytuacja w Ukrainie "jest krytyczna" i w najbliższym czasie można się spodziewać "złych wiadomości" z Kijowa

Raczej będzie na odwrót (niestety) i za parę lat będziemy mieli rosyjskie wojska u swoich granic. Obym się mylił. Takie lekceważenie potencjału militarnego rosji, w tym wątku, mnie zawsze mega irytowało.

Przez 3 miesiące USA wysłało ledwo 1 mld pomocy, to 1/5 środków które wysyłali w ciągu jednego miesiąca. To nie było lekceważenie potencjału Rosji, to jest i nadal będzie łaskawość zachodu która boi się upadku Rosji. Co robi zachód? Wysyła F-16 do Norwegii, Bułgarii, Rumunii. Co robi zachód? Opóźnia szkolenie. Może więcej artylerii i bradleya które się kurzą? A nie no, po co. 

 

Ruskie są słabe, Ukraina broni się posiadając może 10% możliwości zachodu. ATACMS? No dostali 20 sztuk :E Przy czym użyli 16, i zniszczyli dwie bazy RUS, padło tam 15-20 maszyn. Co by było jakby dostali 200 pocisków? A no, z 10 baz RUS poszłoby z dymem. Być może już w tym momenice RUS nie mieliby latających KA-52. 

 

To, że będziemy mieć RUS przy granicy to będzie wynikało z opieszałości, choroby zachodu, nic innego. Austin i Stoltenberg robią tylko "dobry" PR swoimi przemowami, ale akcji za ich słowami jest dosłownie 0. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Armia cierpi przez polityków WSZĘDZIE na Zachodzie. U nas jest burdel, w Niemczech jest burdel, w USA też zresztą do pewnego stopnia.

TheMR jak zwykle daleko od rzeczywistości. Taa. Tylko winny Zachód, bo specjalnie cedzą pomoc, bo nie chcę przegranej Rosji :lol2:

Wcale nie dlatego, że politycy dbają tylko o siebie, że temat armii nie jest ważny dopóki nie zaczyna interesować wyborców. 

I nie dlatego Ukraina przegrywa, bo wykorzystali mega-broń jaką mieli, czyli agenturę i propagandę, przez co Austria, Węgry, Słowenia, Włochy i zaraz Niemcy i USA znajdą się pod mocnym wpływem Kremlińskich agentów. Wcale nie dlatego, że Ruscy podpalili Gazę i Izrael, na co teraz pomoc Ukrainie zeszła na dalszy plan.

 

Zachodni politycy popełniają debilne błędy, bo nie po to zostali politykami, żeby służyć obywatelom, ale dla własnych korzyści. 

 

Upadek Ukrainy militarnie to jest pryszcz przy tym jakie zagrożenie dla świata spowodują masowe sukcesy chińskich i ruskich agentów. Wyjście z NATO lub głupi (jestem za skasowaniem, ale MĄDRZE i po ustaleniu czegoś lepszego w zamian) rozpad UE? Wszystko możliwe, bo póki co problem z iigrantami się nasila, a partii mających odwagę o tym głośno i ostro mówić, nie będących powiązanymi z Kremlem, jakoś na horyzoncie nie widać. :(

Ja się nie boję ruskich onuc na granicy.

Ja się boję ruskich agentów od dawna będących w EU i boję się farm troli, które pomagają wygrywać ruskim pionkom.

Edytowane przez Ronson

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...