Skocz do zawartości
Camis

Ukraina - Rosyjska inwazja 2022

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz, Assassin napisał:

Nie chodzi o zmuszenie do umierania tylko żeby ewentualni chętni do umierania potrafili trzymać broń i z niej korzytsać, czyli znali elementarne podstawy ;-);)

Wystarczyłyby darmowe, obowiązkowe do wykorzystania karnety na strzelnicę. 

11 minut temu, Kaiketsu napisał:

Nie zmusisz nikogo do umierania. Zdezerteruje przy pierwszej okazji...

Jak 3/4 forum XD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, skypan napisał:

W trakcie "wielkiego kryzysu" migracyjnego Niemcy, Francja, Włochy, Grecja itp. w okresie 2 lat przyjęli ok 1 milion ludzi. Tam był kryzys. Codzienne pianie przez dwa lata jak to jest przesrane i jak inni są źli itd. W trakcie trwania tego kryzysu Turcja dostała kupę kasy na zatrzymanie uchodźców u siebie

W ciągu  trzech tygodni Polska przyjęła 1,7 mln uchodźców. Ile kasy dostaliśmy od UE ? Obecnie ZERO

 

 

"Minister spraw wewnętrznych Francji Gerald Darmanin przekazał w poniedziałek, że obecnie jego kraj może przyjąć 100 tys. uchodźców z Ukrainy. - Pracujemy nad zwiększeniem tych możliwości - dodał."
www.wp.pl

Co tam Polska, poradzi sobie.
 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Minciu napisał:

Strzelnica, idziesz i strzelasz. Nie potrzebujesz mieć w domu AK47 żeby mieć dostęp do broni. Nie potrzebujesz też zezwolenia. A jeżeli chcesz zezwolenie, to nie ma raczej większego problemu ze zdobyciem papierka i broni. Poziom trudności i koszta są gdzieś takie jak przy prawie jazdy. Jak ktoś ma potrzebę, to może ją zaspokoić.

Główny problem w kwestii dostępu do broni jest uznaniowość. Spełnisz wszystkie obiektywne kryteria, ale uznają że nie masz "ważnego powodu" i sprawa załatwiona odmownie. Nie oszukujemy się - najłatwiejszy dostęp do broni i jednocześnie największy bodziec by się doskonalić z jej obsługi to posiadanie własnej broni. Same strzelnice to niewiele więcej niż niszowa rozrywka. Gdyby zostawić obecne kryteria (badania psychiatryczne etc), ale decyzję zamiast policji podejmuje np. starosta i bez konieczności wykazywania "ważnego powodu" - tak byłoby ok.

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Assassin napisał:

Po stronie rosyjskiej walczą żołnierze zawodowi i poborowi przeszkoleni w zeszłym roku. Po stronie ukraińskiej to samo plus pozostali rezerwiści, ochotnicy, wot, a nawet uzbrojeni cywile. I o dziwo Ukraińcy radzą sobie relatywnie dobrze.

Tutaj to już dochodzi bardzo ważny aspekt motywacji. Jaką motywację ma mieć przeciętny Rosjanin? Nawet zawodowy? Raczej ma słabą skoro były przecieki o tym, że zawodowi odmawiali wzięcia udziału w "operacji", co zresztą jest zrozumiałe. Uzbrojony cywil z Ukrainy ma tysiąckroć więcej powodów, by walczyć, stawiać zaciekły opór i nawet przelewać krew, mamy tutaj wiele czynników stwarzających zgoła odmienne nastawienie. Samo to w sobie bardzo mocno wpływa na wartość bojową.
Gdyby Ci poborowi z Rosji walczyli w słusznych celach, to zapewne obraz tej walki wyglądałby jednak inaczej niż ma to miejsce dzisiaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Assassin napisał:

Nie chodzi o zmuszenie do umierania tylko żeby ewentualni chętni do umierania potrafili trzymać broń i z niej korzytsać, czyli znali elementarne podstawy ;-)

Akurat wojsko to strzelało ostatnio bardzo rzadko. Ojciec był za komuny, "nauka" to była głównie zbędna musztra, fala i jakieś gównozajęcia z sowieckiej taktyki. Już wtedy strzelali rzadko.

A nowsze roczniki to już prawie w ogóle nie strzelały. Za to było dużo wódy :D

2 minuty temu, Assassin napisał:

. Nie oszukujemy się - najłatwiejszy dostęp do broni i jednocześnie największy bodziec by się doskonalić z jej obsługi to posiadanie własnej broni.

Na Rosję kałaszek czy pistolet i tak jest raczej zbędny, a nikt nie da CI w domu trzymać Pioruna czy Javelina ;);)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
55 minut temu, skypan napisał:

Czy my teraz nie powinniśmy zaatakować kacapów i chinoli ? Później pójść na Berlin ?

Slyszalem, ze na rozgrzewke idzie Krolewiec :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Minciu napisał:

Rozumiem że u nas będzie tylko tankować i latać? A żabojady mają 3/4 uziemione bo im zupy zabrakło ?

Dałem ci wcześniej czarno na białym co było powodem takich kosztów godziny lotu i uziemienia praktycznie większości floty latającej we Francji. Chcesz wiedzieć więcej poszukaj, poczytaj. Francuzi mieli strukturalne problemy z siłami powietrznymi, koszty rosły do niebotycznych wartości jeżeli patrzeć na ilość samolotów, koszt godziny lotu rósł w kosmos, a to co  miało latać stało uziemione/niesprawne do lotu. To nie jest temat do dyskutowania na forum, zbyt obszerny i wymaga zbyt wielu informacji. Koszt godziny lotu Caracala, był zbliżony do kosztu godziny lotu podobnych smigłowców, np na tamte czasy amerykanski Uh-60M koszt godziny lotu to jakies 16.000$ w tym koszt paliwa 2600$. Do tego koszt godziny lotu Caracala w wersji taksówka dla piechoty to jedno, a już wersja SAR czy NOP ma tą wartość z 30 do 40% wyższą.

Osobiście też bym wolał, żeby nasza armia zakupiła UH-60M, ale nikt ich nam nie zaproponował, zaproponowano nam cywilne S70i i taksówke dla rosyjskich milionerów AW-149, żaden z nich nie spełniał kryteriów i były droższe od Caracala. Na tamten moment Caracal był jedynym sensownym rozwiązaniem, finalnie nie mamy niczego poza rozpadająca się flotą poradzieckiego złomu i jest super, ale pokazaliśmy francuzom jak się je widelcem, i daliśmy im coś koło 80 milionów euro odszkodowania za zerwany kontrakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Assassin napisał:

Główny problem w kwestii dostępu do broni jest uznaniowość. Spełnisz wszystkie obiektywne kryteria, ale uznają że nie masz "ważnego powodu" i sprawa załatwiona odmownie. Nie oszukujemy się - najłatwiejszy dostęp do broni i jednocześnie największy bodziec by się doskonalić z jej obsługi to posiadanie własnej broni. Same strzelnice to niewiele więcej niż niszowa rozrywka. Gdyby zostawić obecne kryteria (badania psychiatryczne etc), ale decyzję zamiast policji podejmuje np. starosta i bez konieczności wykazywania "ważnego powodu" - tak byłoby ok.

https://strzelnicafso.pl/pozwolenie-bron-palna/

POZWOLENIE NA BROŃ DO CELÓW SPORTOWYCH – KROK PO KROKU

Ponoć easy. Chyba, że masz nasrane w papierach.

2 minuty temu, Maciek. napisał:

Dałem ci wcześniej czarno na białym co było powodem takich kosztów godziny lotu i uziemienia praktycznie większości floty latającej we Francji. Chcesz wiedzieć więcej poszukaj, poczytaj. .

Daj linka, poczytam chętnie czemu akurat Caracale w największym procencie zostały uziemione. Jakbyśmy w 2015 nakupili tych Caracali jak planowano, to do dzisiaj i tak mielibyśmy pewnie wszystkie uziemione i latali dalej radzieckimi starociami. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, zdunzdun napisał:

Tutaj to już dochodzi bardzo ważny aspekt motywacji. Jaką motywację ma mieć przeciętny Rosjanin? Nawet zawodowy? Raczej ma słabą skoro były przecieki o tym, że zawodowi odmawiali wzięcia udziału w "operacji", co zresztą jest zrozumiałe. Uzbrojony cywil z Ukrainy ma tysiąckroć więcej powodów, by walczyć, stawiać zaciekły opór i nawet przelewać krew, mamy tutaj wiele czynników stwarzających zgoła odmienne nastawienie. Samo to w sobie bardzo mocno wpływa na wartość bojową.
Gdyby Ci poborowi z Rosji walczyli w słusznych celach, to zapewne obraz tej walki wyglądałby jednak inaczej niż ma to miejsce dzisiaj.

Dokładnie tak. U nas w przypadku agresji motywacji raczej nie zabraknie. Pokazuje to nawet obecna sytuacja: ci sami którzy wczoraj panicznie bali się wirusa o śmiertelności rzędu 0,01% (w ich gr. wiekowej) teraz przyjmują niezaszczepione rodziny z Ukrainy we własnym domu i na forach pytają, "dlaczego nie zaatakujemy Rosji?". Tyle, że jak ktoś nigdy nie trzymał w ręku nawet wiatrówki to nawet pomimo szczerych chęci i najwyższej motywacji niewiele zdziała.

10 minut temu, Kaiketsu napisał:

Akurat wojsko to strzelało ostatnio bardzo rzadko. Ojciec był za komuny, "nauka" to była głównie zbędna musztra, fala i jakieś gównozajęcia z sowieckiej taktyki. Już wtedy strzelali rzadko.

Dlatego napisałem, że jeśli już to krótkie i intensywne przeszkolenie a nie wielomiesięczne alkoobozy jak za PRL ;) Z co do javelinów to te raczej powinny być zastrzeżone dla wojsk zawodowych. Sama rakieta jest więcej warta od większości rosyjskich rzęchów na kółkach/gąsienicach (oczywiście poza czołgami). Za to takie RPG-7 to jeden z najłatwiejszych w obsłudze typów uzbrojenia (analogicznie Niemcy w czasie 2wś swoje jednostki volkssturmu uzbrajali głównie w panzerfausty), tutaj akurat krótkie przeszkolenie powinno spokojnie wystarczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Kaiketsu napisał:

Jak się szykujecie na koniec cywilizacji to może zamiast gnata lepiej kusza :E

https://www.guardyourhealth.com/best-tactical-crossbow/

1. Też zabija :E

2. nie słychać

3. bełty wielorazowego użytku ;)

4. poczujecie się jak Darryl z Walking Dead ;)

Ale "szypkoszczelnoźdź" z d00py. :( 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
11 minut temu, Kaiketsu napisał:

Jak się szykujecie na koniec cywilizacji to może zamiast gnata lepiej kusza :E

https://www.guardyourhealth.com/best-tactical-crossbow/

1. Też zabija :E

2. nie słychać

3. bełty wielorazowego użytku ;)

4. poczujecie się jak Darryl z Walking Dead ;)

Pozwolenie na broń w przypadku kuszy też jest wymagane, wiec niestety :P 

Poza tym te bełty wielorazowego użytku to chyba z gier?

Sama kusza wymaga też sporo od strony serwisowej. Pozornie tylko jest tanią zabawką.

 

 

 

Edytowane przez Minciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A na łuk? i ma większą szybkostrzelność od kuszy 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja po prostu wynajmę sobie chłopaków z forum do ochrony i będzie ok, specnaz nie ma szans

  • Upvote 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Minciu napisał:

Poza tym te bełty wielorazowego użytku to chyba z gier?

Zależy w co trafisz w sumie, jak w kość to pewnie pęknie albo się zdeformuje, ale skoro można do tarczy czy worów z piachem walić wielorazowo, to i w mięcho wejdzie bez problemu i będzie do wyjęcia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, T.m.p1 napisał:

Ale "szypkoszczelnoźdź" z d00py. :( 

Na kuszę też trzeba mieć zezwolenie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, raven18 napisał:

A na łuk? i ma większą szybkostrzelność od kuszy 

Wymaga lat treningu i ogromnej krzepy niestety ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, raven18 napisał:

A na łuk? i ma większą szybkostrzelność od kuszy 

Na łuk z tego co wiem nie trzeba :) I pewnie zajedziesz klub w okolicy gdzie można z łuku postrzelać.

Tylko wiesz.. Ty + Twój Łuk na stojąco vs ruski na podłodze z kałachem.. no niestety ale to się nie uda ;) 

2 minuty temu, addept napisał:

Ja po prostu wynajmę sobie chłopaków z forum do ochrony i będzie ok, specnaz nie ma szans

Spoko, tylko przypomnę co napisał nasz kolega:

50 minut temu, Kaiketsu napisał:

Nie zmusisz nikogo do umierania. Zdezerteruje przy pierwszej okazji.

1 minutę temu, Kaiketsu napisał:

Wymaga lat treningu i ogromnej krzepy niestety ;)

Z Orlika można śmiało strzelać bez jakiejś cudownej krzepy. Łuki mają różną siłę naciągu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
7 minut temu, Minciu napisał:

Łuki mają różną siłę naciągu.

I te najmniejsze przerastają większość ludzi "pracujących biurowo" :E

Mieliśmy zajawkę z kumplem kiedyś na strzelanie z łuku pod miastem - po paru naciągnięciach już telepały mi się ręce.

Tym bardziej, że trzeba naciągnąć i przytrzymać przy celowaniu.

Trafianie z tego też wcale takie łatwe nie jest. Z kbks-u miałem 10/10 strzałów (w samą dziesiątkę) gdy pierwszy raz to do ręki wziąłem.Tak dla porównania. Oczywiście mowa o dystansie rzędu 10 metrów. Z łuku... nope. Nie umiałem trafić w tarczę nawet :E

O "szyciu" z łuku niczym Robin Hood można zapomnieć, chyba, że ćwiczysz latami i masz ciało gladiatora - ja nie mam :D

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, ntt_system napisał:

drastyczne obrazy :(+18

Czy to jest Donieck?
Jak to wygląda tam?
On chyba jest pod kontrolą Rosji, tak?
Czyli kto strzelał?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Kaiketsu napisał:

I te najmniejsze przerastają większość ludzi "pracujących biurowo" :E

Mieliśmy zajawkę z kumplem kiedyś na strzelanie z łuku pod miastem - po paru naciągnięciach już telepały mi się ręce.

Tym bardziej, że trzeba naciągnąć i przytrzymać przy celowaniu.

Trafianie z tego też wcale takie łatwe nie jest. Z kbks-u miałem 10/10 strzałów (w samą dziesiątkę) gdy pierwszy raz to do ręki wziąłem.Tak dla porównania. Oczywiście mowa o dystansie rzędu 10 metrów. Z łuku... nope. Nie umiałem trafić w tarczę nawet :E

O "szyciu" z łuku niczym Robin Hood można zapomnieć, chyba, że ćwiczysz latami i masz ciało gladiatora - ja nie mam :D

Przy okazji, jakbyś chciał powalić ruskiego z kałachem używając łuku albo kuszy.. Jak już mówiłem, to się nie uda. 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Boldwyn napisał:

Na kuszę też trzeba mieć zezwolenie. 

Kusza, jest u nas ciężko z zezwoleniem, możesz posiadać jako rekwizyt lub pamiątka historyczna. Musi być zgłoszona ofc i bez możliwości użycia  Co do użytku myśliwskiego to pozwolenie musi być uzasadnione i graniczy z cudem 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
45 minut temu, Minciu napisał:

Daj linka, poczytam chętnie czemu akurat Caracale w największym procencie zostały uziemione. Jakbyśmy w 2015 nakupili tych Caracali jak planowano, to do dzisiaj i tak mielibyśmy pewnie wszystkie uziemione i latali dalej radzieckimi starociami. 

France creates office to improve military aircraft readiness (defensenews.com)

Powodów dlaczego najbardziej ucierpiały Caracale było kilka, ale najważniejsze to mała ilość i fakt że były praktycznie w ciągłym użyciu w Afryce co powodowało szybką kanibalizacje maszyn. Co ciekawe jak u nas postanowiona zrobić z tego aferę to nikt nie wspomniał, że Caracale na misji w Mali miały gotowość około 80%, a nasze wspaniałe śmigłowce w Iraku 30% i Afganistanie jakieś chyba 35%

Tu jeszcze jeden artykuł w temacie z naszego podwórka

Francja: Mniej niż połowa maszyn gotowa do lotu. Potrzebna reforma obsługi [KOMENTARZ] | Defence24

Edytowane przez Maciek.
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...