Skocz do zawartości
Camis

Ukraina - Rosyjska inwazja 2022

Rekomendowane odpowiedzi

17 minut temu, Áltair napisał:

To samo. "W Ukrainie" kojarzy mi się, że się siedzi w glebie. Na Ukrainę, czyli idziemy na ziemię Ukraińską, na ląd. Druga forma brzmi naturalnie. Choć wiem, że z tym "w" chodzi o historię.

Mnie rozbawiło jak ktoś użył formy "W Ukrainie' w przypadku możliwości użycia bomby atomowej przez rosjan. Dla mnie to brzmi jakby ta bomba miała tam na Ukrainie stać i być na miejscu wystrzelona. Nie wiem czy inni też mają takie spostrzeżenia ale mi to nie pasuje brzmi dziwnie bo przecież nie od dziś się mówi, że użyjemy czegoś "na kimś".

Edytowane przez lokiju
  • Upvote 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ukraińcy odkąd dostali M777 od US to nagle zrobił się wysyp filmików jak koszą orków 😀

 

M777 Haubica Model 3D - TurboSquid 797585

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Mateusz2PL napisał:

Wiesz o tym, że bez marynarki wojennej odbicie krymu będzie niezwykle trudne.

Nie wiadomo jak się sytuacja rozwinie. Być może nie będzie trzeba go odbijać, a jego zwrot lub ewentualnie utworzenie z niego "niezależnej republiki" może być zawarty w warunkach kapitulacji Federacji.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Mateusz2PL napisał:

Wiesz o tym, że bez marynarki wojennej odbicie krymu będzie niezwykle trudne.

Nie wiemy jakie zabawki dostaną od amerykanów(w ramach tych 40 mld zielonych). Można się domyślać że będą to pociski przeciwokrętowe krótkiego i dalekiego zasięgu. To sprawi że będą mogli zniszczyć w znacznym stopniu flotę rosyjską lub zmusić ją do wycofania. Oby też dostali pociski do zwalczania łodzi podwodnych. To pozwoli na ewentualne odzyskanie Krymu.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Flota Czarnomorska nie jest za duża, nie ma wielu dużych okrętów czy łodzi podwodnych, jak największa część środków powinna iść na przegonienie kacapskiej zarazy z ukraińskiej ziemi.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale ma zdolność rażenia z wody każdego celu na Ukrainie. Ofensywa na Krym z takim potencjałem rakietowym nie będzie możliwa, bo wojska ukraińskie zostaną rozbite.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, forfun napisał:

Ale ma zdolność rażenia z wody każdego celu na Ukrainie. Ofensywa na Krym z takim potencjałem rakietowym nie będzie możliwa, bo wojska ukraińskie zostaną rozbite.

Podaj przykład jakikolwiek, gdzie ostrzał rakietami manewrującymi rozbił jakąś ofensywę?
Nawet operacje w stylu Pustynna Burza tego nie dowodzą.

Na razie największe sukcesy rakiet  orków to wymordowanie ludzi na peronie w Kramatorsku kasetówkami i trafienie w to centrums szkolenia w Jaworowie  gdzie zburzyli budynek z kilkudziesięcioma osobami.

Ogólnie jednak dobry kierunek - niech sobie sami strzelają Krym :E

Osobiście  jak na razie nie bardzo wierzę w odbicie Krymu, ale co mają mówić? Nie mamy sił na Dombabwe, Ługande i Krym?

a tuaj tak apropo nowych chętnych do wstąpenia do NATO:



7189HKI.jpg

jak dla mnie w punkt :rotfl:


a jak nie to krewni tego pana już sobie czyszczą sztucery :
Simo Häyhä

ostatnio był Witcher Wild Hunt i 200 tysiecy fragów w 1940. 
Zawsze mogą ratować rodaków okupowanej przez faszystowskich orków Karelii ...

Edytowane przez Tomcat
  • Sad 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, lokiju napisał:

Mnie rozbawiło jak ktoś użył formy "W Ukrainie' w przypadku możliwości użycia bomby atomowej przez rosjan. Dla mnie to brzmi jakby ta bomba miała tam na Ukrainie stać i być na miejscu wystrzelona. Nie wiem czy inni też mają takie spostrzeżenia ale mi to nie pasuje brzmi dziwnie bo przecież nie od dziś się mówi, że użyjemy czegoś "na kimś".

"W Ukrainie" ma niby podkreślać niezależność i niepodległość Ukrainy, ale jak każdy sztuczny, narzucany i motywowany ideologicznie "nowotwór" językowy generuje tylko niepotrzebne podziały. Zwrot "na Ukrainie" podkreśla związki historyczne Polski i Ukrainy i niczego Ukrainie nie odejmuje. Tak samo jak mówimy "na Węgrzech", choć w zasadzie nigdy Polska Węgrami nie panowała (ok, łącznie przez ok. 30 lat panowali tam Jagiellonowie, ale to nie było nic więcej niż unia personalna).

Co do poprawności to przed wojną raczej nie budziło wątpliwości jak jest poprawnie:

Dopiero teraz zaczęto wymyślać uzasadnienie dla "wUkrainy" sięgając do czasów staropolskich (sprzed XIX wieku) - gdzie można znaleźć najdziwniejsze z punktu widzenia współczesności formy ;-)

Na pewno ktoś kto to wymyślił miał dobre intencje, ale dobrymi intencjami jest piekło wybrukowane...

__________________

A co do przebiegu wojny to chyba jesteście zbytnimi optymistami... Kapitulacja Federacji Rosyjskiej? Odbicie Krymu? Jak na razie to Rosja sukcesywnie odbija Donieck i Ługańsk (tak, w iście żółwim tempie, ale jednak) i i za chwilę zabezpieczy w 100% lądowe połączenie z Krymem najszybszą drogą (kapitulacja Azowstalu). Poza tym FR oficjalnie anektowała Krym i na pewno byłby on broniony na wszelkie możliwe sposoby (powszechna mobilizacja a prawdopodobnie nawet taktyczna broń jądrowa). Wojna rozwija się dla Ukrainy o wiele lepiej niż ktokolwiek mógłby się spodziewać, ale nie przeginajmy w druga stronę...

Edytowane przez Assassin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, forfun napisał:

Nie wiemy jakie zabawki dostaną od amerykanów(w ramach tych 40 mld zielonych). Można się domyślać że będą to pociski przeciwokrętowe krótkiego i dalekiego zasięgu. To sprawi że będą mogli zniszczyć w znacznym stopniu flotę rosyjską lub zmusić ją do wycofania. Oby też dostali pociski do zwalczania łodzi podwodnych. To pozwoli na ewentualne odzyskanie Krymu.

Dalej zostaje problem dostępności. Wjazd na Krym z Ukrainy to wąski przesmyk na kilka km i ze 3 mosty, z których może jeden jest na tyle duży by unieść ciężki sprzęt wojskowy i który Rosjanie prawie na pewno wysadzą. Nie wiem jakie możliwości desantowe ma Ukraina.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na Krecie czy na Seszelach też sugeruje że to nasze kolonie? 

Wracają do wojny
Chyba potędze nie mającej analoga  w mirze,z  mega składami kończy się sprzęt nie muzealny.
Coraz więcej przecieków żę rozkonserwowują Hiacynty-B,
300px-152-%D0%BC%D0%BC_%D0%BF%D1%83%D1%8
a pierwsza brygada rosyjska pomyka na T-62.

T62.jpg
Takiego sprzętu to chyba nawet Ługanda i Donbabwe nie kupowało  sklepach z czołgami :rotfl:

Jak już myślisz że większego dziadostwa orki nie odstawią, to prosze....
Afganistan to już chyba był pikuś przy tym wpierdzielu co finalnie dostaną na Ukrainie...

Edytowane przez Tomcat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W przypadku wysp użycie "na" ma inne źródło - nie tradycja językowa wynikająca z historycznych związków, ale po prostu fakt, że są to wyspy ;-)

Ponoć Ruscy mają jeszcze sporo pięknie zakonserwowanych T-55 i armaty MŁ-20 (ciekawe, czy też w wersji samobieżnej (I)SU-152) :E

Co do Afganistanu to militarnie w zasadzie oni tej wojny nie przegrali, po prostu koszty okupacji i walki były zbyt wysokie (komunistyczny rząd utrzymał się jeszcze przez 3 lata po wycofaniu Sowietów - dla porównania po wycofaniu Amerykanów w 2021 r. demokratyczny rząd utrzymał się parę dni :E). I taki jest też najbardziej optymistyczny scenariusz końca obecnego konfliktu (przytłoczona problemami wewnętrznymi Rosja zawiera jakiś zgniły pokój /np. pozorne zrzecenie sie przez Ukrainę członkostwa w NATO, uznanie aneksji Krymu i jakieś mgliste obietnice autonomii dla Donbasu i Ługańska/ i wchodzi w okres wielkiej smuty).

W ukraińskie czołgi na przedpolach Moskwy nie wierzę, a tylko w takim przypadku można by myśleć o kapitulacji. ;-)

Edytowane przez Assassin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 16.05.2022 o 11:02, wii napisał:

Jakieś przewidywania jak może się toczyć dalej ta wojna i jakie Ukraina może mieć szansę i gdzie ulokowane? Nie dyskutuje na temat tego co faktycznie Ukraińcy mogą jeszcze wywalczyć ale chętnie posłucham...

Wróć... Poczytam. Byle z sensem :lol2:

Ruskie są niszczone gospodarczo przez USA , Ruskie cały czas niszczą terytorium Ukrainy i posuwają się do przodu na wschodzie i południu , unia europejska jest podzielona na płomiennych szermierzy jak Polska która idzie w pierwszym szeregu i chce na siłę włączyć się do wojny po stronie Ukrainy , i na strategicznych partnerów jak Niemcy którzy kombinują jak tutaj nałożyć sankcje na Rosję żeby nikt im nie zarzucił że nie potępiają Rosji ale jednocześnie szukają możliwości obejścia własnych sankcji żeby nadal prowadzić biznesy z Rosją

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
58 minut temu, Tomcat napisał:

Na Krecie czy na Seszelach też sugeruje że to nasze kolonie? 

Wracają do wojny
Chyba potędze nie mającej analoga  w mirze,z  mega składami kończy się sprzęt nie muzealny.
Coraz więcej przecieków żę rozkonserwowują Hiacynty-B,

a pierwsza brygada rosyjska pomyka na T-62.

Takiego sprzętu to chyba nawet Ługanda i Donbabwe nie kupowało  sklepach z czołgami

Jak już myślisz że większego dziadostwa orki nie odstawią, to prosze....
Afganistan to już chyba był pikuś przy tym wpierdzielu co finalnie dostaną na Ukrainie...

Ja czytałem, że zabytkowy sprzęt dostają głownie ludzie z separatystycznych republik a reszta trafia do zwykłych ruskich żołnierzy.
Nie ma co się dziwić bo to też jest sposób na pozbycie się starego sprzętu a życie orka nie jest zbyt wiele warte.
Życie obywateli republik jeszcze mnie a wręcz może zależeć ruskim na niszczeniu rdzennej ludności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, voltq napisał:

..jak Niemcy którzy kombinują jak tutaj nałożyć sankcje na Rosję żeby nikt im nie zarzucił że nie potępiają Rosji ale jednocześnie szukają możliwości obejścia własnych sankcji żeby nadal prowadzić biznesy z Rosją

Bo "umieją" w tę grę. 

W geopolityce chodzi o to aby wyjść na swoje a jak się nie da to o to aby chociaż zminimalizować własne straty i koszty. Nie ma czegoś takiego jak "bezinteresowna pomoc".

Angaż ma przynosić wymierne korzyści a nie poczucie bycia "dobrym". 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...