Skocz do zawartości
Camis

Ukraina - Rosyjska inwazja 2022

Rekomendowane odpowiedzi

17 minut temu, Pitt_34 napisał:

Wiem, ze się powtarzam, ale kuźwa to jest psychopatonaród !

Od wielu lat Rosjanki wyjeżdzały na zachód z zamysłem znalezienia bogatego męża.
Znałem nawet przelotnie gościa u nas to taką sobie przygruchał.
Właściciel kilkunastoosobowej firmy, okolice 45-50 lat znudzony poprzednią żoną.
Wszyscy którzy chcieli wiedzieli (ci co nie chcieli tez usłyszeli) laska niby szatan w łóżku.
 Szybki ślub, ale po 3 latach już było po potokach. 
Dostała co chciała - $, legalny pobyt i żegnaj frajerze 😆
   Brocha nie mydło nie wymydli się, wiec w czym problem 😄

Te tutaj schylają się po ruble - samice tego gatunku tak mają - lecą na kasę nawet jak to kasa  za nieboszczyków.

Edytowane przez Tomcat
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, toyak02 napisał:

No to cię zaskoczę, bo też uważam, że dezercje i to w jakiejkolwiek formie są najlepszym rozwiązaniem. Ale ich do tego nie namawiam, bo na pewno mnie nie posłuchają i wątpię nawet czy czytają forum PClaba. 

Nadal odnoszę wrażenie, że nie do końca zapoznajesz się z tym co napisałem wcześniej: "A czy to uczynią kryjąc się na Kamczatce, w górach Uralu czy też np. na Seszelach to rzecz wtórna".

Dodam, niech nawet wyjadą do Gruzji ale nie na front. Gdziekolwiek i w jakikolwiek sposób. Bo mam wrażenie, że popierasz pomysł dezercji z tzw. wykluczeniem. Jeżeli mają wyjechać np. do Niemiec to niech lepiej trafią na front. Mylę się?

"Nadszedł dla ciebie kluczowy moment: właśnie teraz decyduje się, czy twoje życie się skończy, czy nie. Lepiej nie brać listu poborowego, niż umrzeć w obcym kraju jako zbrodniarz wojenny. Lepiej uciec od zbrodniczej mobilizacji niż zostać kaleką, a następnie ponosić odpowiedzialność przed sądem za udział w wojnie. Lepiej poddać się ukraińskiej niewoli niż dać się zabić uderzeniem naszej broni"  - Links

 

Nie wiem dla kogo lepiej? Niemców? Widząc ich podejście to wygląda, że tak. A mając teoretycznie 25 mln poborowych to i tak zmobilizują ten milion, więc nie widzę tutaj sensu aby UE ich jeszcze tutaj wpuszczała z powodów o których wcześniej pisałem. Niech na własnej dupie odczują trud tej wojny, może będzie jak podczas 2 wś, gdzie więcej ruskich ginęło od odstrzału przy próbach dezercji niż podczas walki. 

  • Thanks 1
  • Confused 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Tomcat napisał:

walczą też z naszym największym wrogiem w historii..

Przypomne tylko ze ostatnio jakis polski eurodeputowany (Krasnodebski?) powiedzial, ze wiekszy wrog jest na zachodzie niz na wschodzie… no nie wiem, ja wole jednak spory na poziomie prawnym niz na poziomie walki na karabiny. Niektorzy odlatuja i to mocno w swoich fantazjach (albo biora ruble pod stolem).

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, lpcl napisał:

Nie wiem dla kogo lepiej? Niemców? Widząc ich podejście to wygląda, że tak. A mając teoretycznie 25 mln poborowych to i tak zmobilizują ten milion, więc nie widzę tutaj sensu aby UE ich jeszcze tutaj wpuszczała z powodów o których wcześniej pisałem. Niech na własnej dupie odczują trud tej wojny, może będzie jak podczas 2 wś, gdzie więcej ruskich ginęło od odstrzału przy próbach dezercji niż podczas walki. 

Kurcze, zacytowałem Zeleńskiego. Namawia do unikania poboru. Jak myślisz, dlaczego? Bo martwi się o Rosjan? Boi się, że zostaną zabici? Czemu zależy mu aby unikali trafienia do rosyjskiej armii?

Ale ty chcesz aby trafili do wojsk, bo poniosą w ten sposób karę. Rozumiem, że liczysz się z tym, że jest jakaś graniczna liczebność armii rosyjskiej na froncie, która dla armii ukraińskiej będzie stanowiła zagrożenie z którym sobie już nie poradzą? Czy ważniejsza jest mityczna kara dla jednostki? I co z tego, że odczują? Jak Ukraina, nie da rady sobie z tak liczną armią rosyjską? Takie pyrrusowe zwycięstwo?

Rosja wprowadzi zakaz wyjazdu z kraju dla mężczyzn podlegających służbie wojskowej po zakończeniu pseudoreferendów na ukraińskich okupowanych terytoriach - pisze w niedzielę niezależny portal Meduza, powołując się na źródła.

links

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, toyak02 napisał:

Kurcze, zacytowałem Zeleńskiego. Namawia do unikania poboru. Jak myślisz, dlaczego? Bo martwi się o Rosjan? Boi się, że zostaną zabici? Czemu zależy mu aby unikali trafienia do rosyjskiej armii?

Ale ty chcesz aby trafili do wojsk, bo poniosą w ten sposób karę. Rozumiem, że liczysz się z tym, że jest jakaś graniczna liczebność armii rosyjskiej na froncie, która dla armii ukraińskiej będzie stanowiła zagrożenie z którym sobie już nie poradzą? Czy ważniejsza jest mityczna kara dla jednostki? I co z tego, że odczują? Jak Ukraina, nie da rady sobie z tak liczną armią rosyjską? Takie pyrrusowe zwycięstwo?

Rosja wprowadzi zakaz wyjazdu z kraju dla mężczyzn podlegających służbie wojskowej po zakończeniu pseudoreferendów na ukraińskich okupowanych terytoriach - pisze w niedzielę niezależny portal Meduza, powołując się na źródła.

links

Unikania poboru tak jak już wcześniej napisałem ale nie nagradzanie przez ich przyjmowanie. Nie wiem czego tutaj nie rozumiesz? 

Poza tym co stanie ten milion w szeregu z pepeszami i co zrobi? Dostanie himmarsem i tyle będzie z tej liczby. Nie wiem co się tak ekscytujesz tym. 

Edytowane przez lpcl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Trepcia napisał:

Przypomne tylko ze ostatnio jakis polski eurodeputowany (Krasnodebski?) powiedzial, ze wiekszy wrog jest na zachodzie niz na wschodzie… no nie wiem, ja wole jednak spory na poziomie prawnym niz na poziomie walki na karabiny. Niektorzy odlatuja i to mocno w swoich fantazjach (albo biora ruble pod stolem).

Gdyby zagłębić się w to bardziej to może jakiś sens jest tej wypowiedzi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, toyak02 napisał:

Kurcze, zacytowałem Zeleńskiego. Namawia do unikania poboru. Jak myślisz, dlaczego? Bo martwi się o Rosjan? Boi się, że zostaną zabici? Czemu zależy mu aby unikali trafienia do rosyjskiej armii?

Ale ty chcesz aby trafili do wojsk, bo poniosą w ten sposób karę. Rozumiem, że liczysz się z tym, że jest jakaś graniczna liczebność armii rosyjskiej na froncie, która dla armii ukraińskiej będzie stanowiła zagrożenie z którym sobie już nie poradzą? Czy ważniejsza jest mityczna kara dla jednostki? I co z tego, że odczują? Jak Ukraina, nie da rady sobie z tak liczną armią rosyjską? Takie pyrrusowe zwycięstwo?

Rosja wprowadzi zakaz wyjazdu z kraju dla mężczyzn podlegających służbie wojskowej po zakończeniu pseudoreferendów na ukraińskich okupowanych terytoriach - pisze w niedzielę niezależny portal Meduza, powołując się na źródła.

links

A jaka  ilość 1-2 mln .... 5mln ...taką ilość  ludzi też trzeba wyposażyć  w broń ,mundur,środki ochrony   .Patrząc  po najnowszych  filmikach jakie wrzucają  ruscy poborowi to  śmiem twierdzić ze następny zaciąg to dostanie  do walki trzonek od szpadla  .

Na obecnym polu walki  nie liczy się  ilość a wyszkolenie i sprzęt   przy obecnej technice    te tabuny  ruskich    są widoczne z kilometrów ,a zlikwidować   takie grupy można na  wiele sposobów  za odległość  .

No chyba ze mówimy i zakładamy ze ruski będzie walczył systemem z  2 WŚ    jedne żołnierz  amunicja  ,drugi kałach  ten co przeżyje bierze fanty zabitego .na dezerterów  na tyłach będą czekać kadyrowcy ( NKWD) .

Tak na marginesie to ukraina   nie  dysponuje jeszcze   bronią do zwalczania  masowego piechoty (lub posiada ją w niewielkiej liczbie )  USA  już zapowiedziało ze dostarczy taką  bron  jeśli zajdzie taka potrzeba

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Radziuwilk napisał:

Cos tam niby rusza sie kolo Lymana. Za kilka h powinno sie rozjasnic czy mamy doczynienia z kolejnym pchnieciem Ukrainy czy medialnym kapiszonem

O ile z Lymania zrobili silną linię obrony, to na NW od niego, wygląda na to, że przez ostatnie dni UA ładnie posunęło się do przodu. Kapiszonem na pewno to nie jest. Realnie odzyskali już spory kawałek terenów na wschód od Oskilu (pierwotna kontrofensywa nie wybiegła poza rzekę). 'War mapy' częściowo już naniosły aktualizacje :) 

 

Teraz trzeba obserwować Dagestan. Najprawdopodobniej w nim są obecnie największe protesty przeciw mobilizacji, a zarazem jest jednym z najbardziej nienawidzącym Rosję regionem :) 

 

 

 

Edytowane przez MaxaM
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, lpcl napisał:

Unikania poboru tak jak już wcześniej napisałem ale nie nagradzanie przez ich przyjmowanie. Nie wiem czego tutaj nie rozumiesz? 

Poza tym co stanie ten milion w szeregu z pepeszami i co zrobi? Dostanie himmarsem i tyle będzie z tej liczby. Nie wiem co się tak ekscytujesz tym. 

No ale pozostanie w kraju w którym prowadzony jest przymusowy pobór do wojska jest jednak zagrożeniem dla człowieka? Musi się ukrywać, zamieszkiwanie pod stałym adresem, chodzenie do pracy/studia jest już w tym przypadku wykluczone. Wyjazd za granicę jest jednym z rozwiązań, które gwarantują człowiekowi bezpieczeństwo.  I to w sumie do takiego kraju, który gwarantuje, że nie cofną z powrotem. Stąd też taka Białoruś odpada. Już tak trochę łopatologicznie. Jeżeli twój sąsiad uniknie poboru (wszystko jedno w jaki sposób) to też zaczynasz mieć wątpliwości, by samemu pójść.

"Żona i dziecko Ilji wrócili do Rosji, ale on został w Turcji. - Nie chcę wojny, nie chcę umierać za ambicje kogoś innego, nie chcę nikomu niczego udowadniać. To była trudna decyzja, żeby nie wracać do Rosji, nie wiem, kiedy znowu zobaczę bliskich – mówi mężczyzna." Links

czyli pozostanie przysłowiowego Ilii w Turcji jest nagrodą? Będzie się byczył (jeżeli ma środki na utrzymanie) ale przynajmniej nie zasili armii. Oczywiście jest pytanie, dlaczego wątpliwości p. Ilia ma dopiero teraz, skoro wojna trwa już kilka miesięcy, jest oczywiście słuszne. Dopiero nagle Rosjanie, kiedy odczuwają na własnej skórze, że trwa wojna a ich kraj jest agresorem oraz wymaga się nagle od nich, by narażali swoje życie - zaczynają mieć wątpliwości. Wcześniej było wszystko ok. 

Drugiego zdania nie rozumiem, wybacz. Przysłowiowy milion na froncie, jak wskazuje historia, jest zagrożeniem, nawet jeżeli traktowany jest jako mięso armatnie. Taka była radziecka taktyka wojskowa, a taka jest zapewne i teraz rosyjska.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W zasadzie całkowicie podzielam zdanie @lpcl. Okienko emigracyjne dla przeciwników wojny trwało pół roku. Akceptację imigracji antymobilizacyjnej uważam za bardzo duży błąd. To co Niemcy robią wydaje mi się wręcz obleśne. Zabezpieczają się na wypadek zmiany władzy w Rosji? Patrzą na korzyści krótkoterminowe (tania siła robocza, import kapitału, poprawa demografii)? Chyba nie są na tyle głupi, aby sądzić, że przyjęcie Rosjan uchroni ich w przypadku ograniczonej wojny jądrowej przed atakiem? Wg mnie granice dla Rosjan powinny zostać zamknięte (brak wiz turystycznych i biznesowych), a wydawanie wiz humanitarnych zawieszone na 3 miesiące albo przynajmniej ograniczone do liczby typu 20%-30% dotychczasowego poziomu, czyli do przypadków naprawdę wyjątkowych.

Powiedzmy, że Niemcy przyjmą pół miliona antymobilizacyjnych Rosjan. Co zrobi Rosja? Wystawi pół miliona kolejnych wezwań mobilizacyjnych. Lepiej niech oni zostaną tam na miejscu i zwiększają szansę na wybuch tam wojny domowej. Jak Niemcy zaczną ich zapraszać, co zrobią Rosjanie? No ja na ich miejscu brałbym pociąg do Kaliningradu i próbował wyskakiwać na Litwie, a potem przez Polskę do Niemiec. A co zrobią Niemcy z pół milionem kacapów? Już tam się znajdą opiekunowie kacapscy, którzy powiedzą tej mniejszości co ma robić, aby dalej służyć interesom Rosji.

Jeszcze raz: granice dla Rosjan powinny być moim zdaniem jak najszczelniej zamknięte. Niech sami ogarniają własny burdel. Nie ma szans aby Rosja stała się drugą Koreą Północną, bo jest zbyt duża i zbyt bogata, ale na jej bardzo duże osłabienie oraz rozpad na mniejsze kawałki szanse jak najbardziej są.

Edytowane przez adashi
  • Like 2
  • Upvote 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ośmieszanie i tworzenie tego typu artykułów https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-ukraina-rosja/aktualnosci/news-ma-raka-i-nie-widzi-na-jedno-oko-59-latek-bedzie-dowodzic-pl,nId,6307587 to kolejny element propagandy, nie rozumiem waszego rozumowani ale konflikt trwa już 8 miesiąc i żeby tego nie zaważyć gdzie powstawało tysiące artykułów tego typu no to już chyba trzeba przebadać własną inteligencję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, sabaru napisał:

To jest nieprawdopodobne jak można traktować tak ludzi i zmuszać ich do walki. Co innego jeżeli jest to w obronie kraju ale takie coś(pewnie większość ich sama by poszła). Co ci wszyscy co ich wpychają muszą dostawać żeby działać w ten sposób.

https://wiadomosci.wp.pl/rezerwisci-zmuszani-do-walki-w-ukrainie-sluzby-uzywaja-sily-wobec-buntownikow-6815849065835328a

 

Mi tych ludzi nie jest szkoda. Dlaczego? Bo jeszcze nie dawno należeli do "Z" klubu, a jeśli nie należeli, to ich obowiązkiem jest walczyć o ich kraj. Nie na Ukrainie a w Moskwie, Petersburgu i tak dalej. Wpuszczanie uciekinierów z rosji nie jest dobrym pomysłem.  W ten sposób zostaną tam wyłącznie zwolennicy systemu i któregoś dnia faktycznie jedynym możliwym rozwiązanie kwestii rosyjskiej będzie jej całkowite unicestwienie. Alternatywą będzie życie w wiecznym strachu i wieczne podgryzanie innych krajów przez nich. Oni już teraz mają wyhodowany genetycznie na drodze selekcji imperializm. Co będzie jak kreml nie będzie miał 60-80% poparcia, tylko 90-100?

Ci ludzie sami zmusili się do walki pozwalając aby ich kraj rozwijał się w tym kierunku.

5 godzin temu, Tomcat napisał:

To prawda i jest bardzo smutne. Przy okazji ratują naszą.
Nie zmienia to tego że jeden z biedniejszych i bardziej skorumpowanych krajów Europy, do tego z niską liczbą mieszkańców spuszcza właśnie łomot potędze atomowej i 2 armii świata.

Ukraina będzie wyludniona i zdewastowana ale przynajmniej na szansę na pomoc świata w  odbudowie.
Rosja stanie się skansenem w stylu Korei Północnej kwestia czasu

Nie stanie się. Nic co ma taką powierzchnię i surowce nie stanie się skansenem. Możliwości są dwie: podbicie wielkiej rasjii albo poczekanie na koniec wojny i biznes jak zwykle (możne z markowaniem jakichś ruchów zadośćuczyniających)

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Confused 1
  • Upvote 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Dagestanie coraz grubiej się dzieje. Do tłumienia protestów została wysłana gwardia narodowa.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Dozorca napisał:

Ośmieszanie i tworzenie tego typu artykułów https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-ukraina-rosja/aktualnosci/news-ma-raka-i-nie-widzi-na-jedno-oko-59-latek-bedzie-dowodzic-pl,nId,6307587 to kolejny element propagandy, nie rozumiem waszego rozumowani ale konflikt trwa już 8 miesiąc i żeby tego nie zaważyć gdzie powstawało tysiące artykułów tego typu no to już chyba trzeba przebadać własną inteligencję.

А почему вы на форуме сидите, нет на демонстрации? ; - )

demonstracja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, toyak02 napisał:

No ale pozostanie w kraju w którym prowadzony jest przymusowy pobór do wojska jest jednak zagrożeniem dla człowieka? Musi się ukrywać, zamieszkiwanie pod stałym adresem, chodzenie do pracy/studia jest już w tym przypadku wykluczone. Wyjazd za granicę jest jednym z rozwiązań, które gwarantują człowiekowi bezpieczeństwo.  I to w sumie do takiego kraju, który gwarantuje, że nie cofną z powrotem. Stąd też taka Białoruś odpada. Już tak trochę łopatologicznie. Jeżeli twój sąsiad uniknie poboru (wszystko jedno w jaki sposób) to też zaczynasz mieć wątpliwości, by samemu pójść.

 

Nieźle odlatujesz. Co mnie obchodzi, że kacapy się muszą ukrywać. Są agresorem a ja mam się martwić, że do szkoły nie będą mogli chodzić. Dobre. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Pitt_34 napisał:

Gdyby zagłębić się w to bardziej to może jakiś sens jest tej wypowiedzi. 

Jak zwykle w każdej tego typu sprawie odpowiedz brzmi: to zależy. Jak jesteś osobą, która ustanawia prawo i żyje z prawa to tak, masz nad sobą dyktat zagranicznych urzędników, którzy narzucają ci sprzeczną z twoimi przekonaniami narracje i dla ciebie to jest złe, wiadomo. Z punktu widzenia zwykłego obywatela to bez znaczenia, że ślimak to ryba, banan ma mieć taką a taką krzywiznę a ktoś tam będzie sobie mógł wybrać jedną z 58 płci. Żyjesz jak dawniej, tak samo codziennie rano możesz sobie zaparzyć kawę a wieczorem przytulić się do bliskiej ci osoby. Z drugiej strony zagrożenie ze wschodu to zbrojna interwencja. Jak jesteś wysoko postawionym politykiem czy jeszcze lepiej - eurodeputowanym to dla ciebie wejście nieprzyjacielskich wojsk jest bez znaczenia. Ot wyjeżdżasz sobie do którejś z wielu swoich posiadłości w innym kraju i tyle widzisz wojnę. Za to dla zwykłego obywatela to tragedia - ktoś czołgami rozjeżdża kawałek świata, który budowałeś latami. Morduje, gwałci, rabuje. To co budowałeś latami nagle zostaje zniszczone. Nie ma nic, nie masz gdzie pójść, możesz albo iść na front walczyć albo zostać emigrantem i żyć w innym kraju w namiocie i czekać na to czy podadzą ci miskę jedzenia czy nie.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Jeśli to prawda, to Rosji musi już brakować pilotów :)

 

 

Edytowane przez MaxaM
  • Like 1
  • Thanks 1
  • Upvote 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odnośnie przyjmowania Rosjan najdyplomatyczniej ujęła to premier Estonii Kaja Kallas: "Każdy obywatel jest odpowiedzialny za działania swojego państwa, a obywatele Rosji nie są wyjątkiem. Dlatego nie udzielamy azylu Rosjanom, którzy uciekają ze swojego kraju. Powinni przeciwstawić się wojnie". Popieram. To Rosja jest agresorem. Jakby to byli uciekinierzy z zaatakowanego kraju to co innego, jak to było w przypadku Ukraińców.

  • Like 2
  • Confused 1
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Dozorca napisał:

i żeby tego nie zaważyć gdzie powstawało tysiące artykułów tego typu no to już chyba trzeba przebadać własną inteligencję.

Wyłącz TV włoncz myślenie!!1. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Trepcia napisał:

Odnośnie przyjmowania Rosjan najdyplomatyczniej ujęła to premier Estonii Kaja Kallas: "Każdy obywatel jest odpowiedzialny za działania swojego państwa (...)

To nieprawda. Obywatel X głosuje na dobrą partię na wyborach, ale wygrywa ta zła, bo głosują na nią obywatele niewykształceni, to niby za co taki X jest odpowiedzialny? Jak źle się dzieje, pójdzie X na protest, to jeszcze dostanie pałką. Będzie chciał opuścić ten chory kraj i żyć zgodnie z zasadami innego, to go nie przyjmą w tym innym, bo to, że dzieje się źle w jego kraju, to jego wina? Nie chodzi teraz o Rosję.

  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, lpcl napisał:

Nieźle odlatujesz. Co mnie obchodzi, że kacapy się muszą ukrywać. Są agresorem a ja mam się martwić, że do szkoły nie będą mogli chodzić. Dobre. 

Naprawdę masz jakiś problem z postrzeganiem i rozumieniem innych.

"(...)Szczególnie, że rosyjscy dowódcy z premedytacją odnoszą się do klasycznych przewag, takich jak liczebność zaangażowanych sił do kamuflowania swojej nieudolności, braku kompetencji, czy słabości technologicznej. Wiedząc, że nie są w stanie np. uzyskać przewagi w kompleksach rozpoznawczych czy obserwacji ruchów przeciwnika. Lecz mogą, obrazowo zalewać jego pozycje kolejnymi falami rekrutów (jak robili to z separatystami) i dopiero w następstwie wstępnych uderzeń wprowadzać bardziej przygotowane formacje. Co więcej, nawet przy założeniu, że masa nowych żołnierzy rosyjskich zostanie niejako zminimalizowana umiejętnościami ukraińskich dowódców, to pozostaje ich rola w degradacji okupowanych obszarów. Mówiąc wprost, rosyjski zdemoralizowany rekrut wysłany na wojnę stanowi zawsze największe zagrożenie dla ludności cywilnej. Wykazała to chociażby historia I wojny w Czeczenii. Zaś, analizując dostępne obrazy z rekrutowania nowych żołnierzy na wojnę po ogłoszeniu mobilizacji nie można mieć żadnych wątpliwości o potencjalnej większej fali gwałtów, kradzieży, zabójstw". Links

Kolejny raz, bo jak widzę, nie zaprzeczasz, traktujesz Ukraińców całkowicie przedmiotowo. Oni mają obowiązek, wszystko jedno jakim kosztem, karać Rosjan. Nie ważne, że będą ginęli, w tym i cywile ale ważniejsze, żeby przysłowiowy Wowa, odczuł to na własnej skórze. A wywnioskowanie, że zmartwieniem moim jest to, że ukrywając się, nie będzie mógł korzystać z wygód życia codziennego, coraz bardziej skłania do przekonania, że słowo przeczytane, nie do końca równa się słowu zrozumianemu. Zatem to dwie, jakże odmienne, umiejętności.

Kolejny raz łopatologicznie: unikanie poboru i pozostanie w Rosji, dla sporej części rodzi takie trudności, że może zgodnie z rosyjską wielowiekową bezwolnością, skłonić do unikania jakiegokolwiek oporu. Zostaną żołnierzami, tak po prostu. A ja konsekwentnie twierdzę, że dla Ukrainy  lepszym rozwiązaniem będzie aby rosyjska mobilizacja odbywała się z największą możliwą dezorganizacją społeczną.    

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...