Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

ja np zginalem wiecej razy na 1 2 i 3 bossie (na 2 i 3 najwiecej) niz na biskupie ktory mial byc pierwsza sciana, a padl strasznie latwo - pewnie kwestia "wylosowanych" atakow i akurat sparowaniu ich

 

zeby tyle czasu dodawac patch w gamepassie ...

Edytowane przez Volx

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 26.09.2023 o 13:20, MuziPL napisał:

dzieci do komputera się dorwały?

Przykro mi. Mam 45 lat ;). Dlatego pewnie nie rozumiem tej gry pod kątem bohatera. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, ToCav napisał:

Przykro mi. Mam 45 lat ;). Dlatego pewnie nie rozumiem tej gry pod kątem bohatera. 

 

Ja mam tak od kilku lat, że totalnie nie kumam gier w sensie środowiska, nie widzę żadnej imersji.

Ten Lies of P ciekawie wygląda, trochę sieka, ale fajnie... tylko no właśnie... Pinokio? O co tam chodzi tak naprawdę?

Teraz takie gry robią, że tam w świecie post-apo biegasz dziewczynką i strzelasz laserami do króliczków... te wszystkie NIOHy NIERY itd. strasznie dziwne gry - nie potrafię w ogóle się wczuć w tego typu absurdalne pod względem settingu, środowiska i historii gry. Fajnie jak gra, historia, są spójne - np. taki Dishonored - tam to mega klimat i wsio poukładane...

Chyba już my, starszyzna, nie będziemy kumać tych nowych wielu gier : )

Nawet wyścigi teraz są dziwne, jakieś przesiadki ze spadochronu do moto crossa itd. i to wszystko opakowane w jakieś dziwne kolorowe historie... meeehhhh

Edytowane przez Sponsi
  • Like 2
  • Haha 1
  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To panowie nowi w gatunku souls like ? :E w Dark souls też podobne odczucia mieliscie? 

Nie do konca rozumiem ale moze za mlody jestem bo dopiero 33 lata :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Sponsi napisał:

 

Chyba już my, starszyzna, nie będziemy kumać tych nowych wielu gier : )

 

44 na karku i skończyłem wielokrotnie wszystkie souls like.. mój ulubiony typ gier!  kilku rówieśników też znam osobiście, którzy podzielają te pasje. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Sponsi napisał:

Teraz takie gry robią, że tam w świecie post-apo biegasz dziewczynką i strzelasz laserami do króliczków... te wszystkie NIOHy NIERY itd. strasznie dziwne gry - nie potrafię w ogóle się wczuć w tego typu absurdalne pod względem settingu, środowiska i historii gry. Fajnie jak gra, historia, są spójne - np. taki Dishonored - tam to mega klimat i wsio poukładane...

Nioh to dark fantasy dziejące się w czasach feudalnej Japonii, mocno zakorzenione w Japońskich legendach, nie wiem co brałeś, że widziałeś tam post-apo z dziewczynką strzelającą laserem do króliczków, ale zalecam zmianę dilera xD No i co w Nierze masz niespójnego? A zresztą, po co pytam, nie grałeś, tylko narzekasz jak stary piernik, że hoho, kiedyś to było, dzisiaj to ni ma. To, że na "starość" odebrało Wam wyobraźnię i wszystko co wykracza poza realizm jest zbyt ciężkie do ogarnięcia, to nie znaczy, że te gry nie mają spójnych historii i nie da się w nie wczuć - to tylko Twój problem. Poza tym od zawsze powstawały gry w absurdalnych settingach i jakoś nikt nie robił problemów. Lies of P oparte jest na oryginalnej historii Pinokia z 1800~, która jest dość mroczna (tak, Pinokia nie stworzył Disney, wbrew pozorom), historia, świat i cała reszta jest jak najbardziej spójna i "wsio poukładana", luźno nawiązując do tej powieści, nawet się nie zapoznacie sensownie z tematem i piszecie jakieś starcze bajdurzenie xD Jak za 15 lat taki będę, to proszę mnie odstrzelić, dzięki.

Edytowane przez Przemcio666
  • Like 2
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba nie dla mnie ta gra :E

W żadne soulslike nie grałem, odpaliłem LoP bo mam XGP i szczerze powiem jakoś nie złapałem zajawki. Chociaż pograłem z 20 minut to strasznie mnie odtrąca drewniane sterowanie. Postać jest mało responsywna, ataki przeciwników to OP bo zwykłe lalki na początku mogą pokonać przez laga w gardzie i chyba podaruję to sobie. Pierwszy większy koleś z peleryną mnie pokonuje i znowu cała stacja jest do przejścia :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie że będzie dlc ciekawe czy będzie można grać postacią która można zobaczyć po zakończeniu gry ?Ja właśnie skończyłem grę buildem pod motorykę i zaczynam pod zaawansowane 🙂.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skończone.
Ostatni (bezimienny) boss pokonany po wielu próbach dosłownie o "długość grubość żyletki" (pod koniec byłem na dotknięcie, ale jakimś cudem się udało).
Całą grę kłamałem i słuchałem gramofonu, by potem nieświadomie i tak sobie zamknąć najlepsze zakończenie jedną decyzją.
"Położyłem" też questa z Lisicą i Czarnym Kotem, zepsułem zadanie z jednym handlarzem w Kracie, jak również nie udało mi się zdobyć wszystkich normalnych kluczy trójcy (poległem na czwartym pytaniu) .
Ale tak to jest jak się gra bez korzystania z internetowych poradników.
Na marginesie- poczytałem sobie po wszystkim o zakończeniach, i wychodzi na to że "droga prawdy" nie ma za bardzo sensu, co uważam za błąd projektowy.
Mimo wszystko grę oceniam wysoko, choć niektórzy bossowie potrafili doprowadzić do białej gorączki (do dziś przeklinam potwora z bagna ;)).

Edytowane przez Paw79

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Paw79 napisał:

Skończone.
Ostatni (bezimienny) boss pokonany po wielu próbach dosłownie o "długość żyletki" (...)

Grubość, jeśli już  ;)

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie no, gdzie tam, IMHO Lies of P jest sporo trudniejsze od jakichkolwiek Soulsów, a przynajmniej było przed patchami, lokacje w trudności są podobne, trochę cięższe ze względu na sporo "dużych" przeciwników, ale bossowie to zupełnie inna liga, ci w DeS mieli po 2 - 3 powolne ataki, a tu masz całe serie kombosów z nieograniczoną staminą, dwie bardzo różne formy itd., end gamowy poziom Elden Ringa przez większość gry, ale w liniowej formie, więc nie potrafisz pokonać bossa = roadblock. Jednak jak ograłeś jedne Soulsy, to mindset masz i możesz spokojnie podchodzić, ale spacerek po parku to nie będzie xD

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się, gra jest na pewno trudniejsza od Demon's Souls, częściowo dlatego, że one nie są szczególnie ciężkie. Nie jest to IMO dobry tytuł na pierwsze "soulsy".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po 180h w Lords of The Fallen nie łatwo mi się przestawić w LoP:

 

  1. Czemu bieganie jest pod B, a nie pod L3. Nie lubię tego typu zmian, wiem, większość gier FS tak ma, ale L3 to standard dla większości gier i wg. mnie tak jest lepiej.  
  2. Level design jest o wiele bardziej liniowy co nie jest takie złe, ale jednak eksploracja w LotF jest IMHO ciekawsza ( też za sprawą drugiego świata). 
  3. Sama oprawa także mnie nie zachwyca, względem konkurencji. Art-designe jest imo zbyt generyczny, zbyt sterylny.  Ogólnie setting dużo mniej atrakcyjny dla mnie niż w LotF.   Jeszcze nie miałem tego uczucia: " wow, ale ta miejscówka zaj* wygląda" , że aż chcę zrobić SS.  
  4. Plus taki, że UE4 jest bardziej dopracowany pod względem optymalizacji. Wszystko świetnie tutaj biega. Nawet w udawanym 4K (z DLSS) na 3070 nie mam problemów z płynnością.
  5. Nie za bardzo leży mi walka oparta w dużej mierze na parowaniu (i bardzo małym okienku), wolę mieć większą swobodę. Poza tym używanie na przemiennie magii z mieczem w LotF jest ciekawsze. 
  6.  Poziom trudności o wiele większy. W LoP miałem, aż 3 podejścia do bossa tutorialowego. :E  Regularni przeciwni także są trudniejsi, mają dużo większy wachlarz ciosów, są szybsi, mają dużo więcej HP i potrafią atakować bardzo długo. Bossowie spamują atakami jakby mieli niekończącą się staminę,  a gdy już przerwie atak to ma się chyba niecałą sekundę na ruch. :E  Jak bym często walczył z Maliketh. :E  Nie podoba mi się także, że każdy zwykły cios wroga może przerwać mój atak.
  7.  Nie wiem kto wymyślił etap z katedrą, ale powinien smażyć się w piekle. :E  Elementy platformowe w tego typu grach są zawsze dla mnie okropne. 
  8.  Brak możliwości uppgradu postaci bezpośrednio z "ogniska" jest upierdliwe. No, ale wiadomo jak się kopiuje z BB to tak musiało być. :E 
Edytowane przez Jaycob

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Jaycob napisał:

Nie za bardzo leży mi walka oparta w dużej mierze na parowaniu (i bardzo małym okienku)

Słyszałem to tyle razy i nadal nie wiem skąd się takie przekonanie bierze xD Poza sekretnym bossem na końcu, prawie w ogóle nie używałem parrowania i absolutnie nie czułem, bym był do tego zmuszany, moja kobita grała równolegle ze mną (ja pod str, ona pod dex) - również parrowania używała tylko na tym jednym bossie. Czy jakiś popularny teraz Jutuber walnął takie stwierdzenie i tyle osób mu uwierzyło na słowo, czy po prostu my tacy wyjątkowi jesteśmy i graliśmy w to "normalnie" jak w Soulsy, a powinniśmy jak w Sekiro xD? Osobiście miałem wrażenie, że to okienko perfect parry jest takie małe właśnie dlatego, że to poboczna mechanika i ma być ciężka do wymasterowania (coś jak parrowanie tarczą w Dark Souls), w przeciwieństwie do Sekiro, gdzie było to mechaniką główną, więc też okienka były sporo większe.

Edytowane przez Przemcio666

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może dlatego, że sama gra tak uczy na początku, aby parować, bo jest skuteczniejsze od blokowania? :E  Wiele opinii właśnie czytałem, że gra podobna do Sekiro (nie grałem)/BB niż do "wolnych" Soulsów.  

Spróbuję takiego podejścia jak napisałeś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, od blokowania, nie od uników xD Anyway, chyba dziwnie to w takim razie zaakcentowali (nie wiem, ja ten tutorial czytałem, a i tak nie używałem xD), bo ewidentnie parrowanie jest trudne i bardziej ryzykowne niż klasyczne dashe/rolle. Tak, gwoli ścisłości - jest podobna bardziej do BB niż Soulsów, jednak BB aż tak diametralnie od Soulsów się nie różni jak Sekiro, więc osobiście do określenia "Soulsy" wliczam również BB. Próbuj, jakby LoP polegało na parrowaniu, to też by mi nie siadło - choć Sekiro ograłem i mi się ogólnie podobało, to wracać ochoty nie mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Jaycob napisał:

Może dlatego, że sama gra tak uczy na początku, aby parować, bo jest skuteczniejsze od blokowania?

Nie kojarzę parowania w Lies of P.
Jest blokowanie i są uniki.
Generalnie żadna metoda nie jest w 100% skuteczna.
Niektóre ataki lepiej blokować, innych lepiej unikać.
Blokowanie jest preferowane, ale da się zbudować build typowo pod uniki.
W takim wypadku należy wyposażyć się w miarę lekką broń, wykupywać odpowiednie skille w drzewku umiejętności i trzymać się obciążenia poniżej 30% (co oznacza wymóg pakowania sporej części punktów w potencjał).
Dopiero wówczas postać zyskuje na tyle klatek nietykalności by dało się wymanewrować unikami większość ataków.

Edytowane przez Paw79

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świetny jest ten tracking questów w tej grze. W każdych soulsach powinna być taka funkcja. 

f-4.png?q=50&fit=crop&w=1500&dpr=1.5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...