Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Camis

Ekstremalne zjawiska pogodowe / Zmiany klimatyczne / Globalne ocieplenie

Rekomendowane odpowiedzi

15 minut temu, Bono[UG] napisał:

Nie jest miarodajny ale konkretniej to zawyżony, zaniżony?

To zależy. Część aut ma czujniki temperatury pod przednim zderzakiem i taki pomiar na postoju będzie mocno zawyżony (czujnik nagrzeje się od np. asfaltu), a w trakcie jazdy będzie zaniżony bo schłodzi go pęd powietrza. Część aut ma czujniki pod lusterkiem. Na postoju jego temperatura może być zależna od koloru samochodu i konstrukcji lusterka, w trakcie jazdy znów historia podobna jak wyżej. Część ma przy przedniej szybie wewnątrz lub na zewnątrz. Te na zewnątrz nagrzeją się na postoju, w trakcie jazdy się schłodzą, znów mamy temperaturę niedokładną. Te pod szybą zazwyczaj są gdzieś przy lusterku i też do końca nie pokażą jak jest faktycznie, bo nie dość że będzie w obszarze gdzie szyba jest zaciemniona, to jeszcze pod filtrem UV który ma szyba. Wszystko zależy od tego jaką funkcję ma pełnić taki czujnik, tam będzie zamontowany. Jak auto ma system ostrzegania przed oblodzeniem to na 99% czujnik jest gdzieś przy przednim zderzaku, albo między grillem a chłodnicą. Może być też w drzwiach czy innych elementach karoserii. Z której strony by nie patrzeć, pomiar temperatury zewnętrznej na podstawie odczytów z czujnika samochodowego jest jedynie mocno orientacyjny, a w pewnych warunkach może bardzo odbiegać od rzeczywistości.

  

9 minut temu, lukadd napisał:

Czujnik w samochodzie przekłamuję, u mnie zwykle zawyża trochę jak się jedzie w słońcu. Mówię o tempie w cieniu oczywiście, patrzyliśmy też na temp lokalną w smartfonach, na stacjach gdzieś tam też były termometry.. A kawał tego południa Hiszpanii i Francji przejechaliśmy w tych godzinach popołudniowych.

 

Jak w trakcie jazdy to i tak zaniża. Pęd powietrza robi swoje. Ponadto tak jak napisałem wcześniej, media mogą podawać temperaturę w słońcu. Dlaczego? Bo jak sam zauważyłeś, to się lepiej klika i sprzedaje, ale doniesienia medialne z nauką o globalnym ociepleniu nie mają nic wspólnego.

 

Edytowane przez LeBomB

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam pogodę biorę głównie z ICM, ewentualnie Accuweather. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, LeBomB napisał:

Jak w trakcie jazdy to i tak zaniża. Pęd powietrza robi swoje. Ponadto tak jak napisałem wcześniej, media mogą podawać temperaturę w słońcu. Dlaczego? Bo jak sam zauważyłeś, to się lepiej klika i sprzedaje, ale doniesienia medialne z nauką o globalnym ociepleniu nie mają nic wspólnego.

Czujnik w samochodzie wiadomo jest orientacyjny i pokazuję zbliżoną temp, czasami się jedzie wolniej czasami szybciej, czasami w korku gdzie mamy patelnię itd. No, ale temp lokalna z smartfona z serwisów pogodowych jest prawidłowa.

Media ogólnie podawały tempy bez podkreślania, że chodzi o temperaturę odczuwalną. Ale miejscowo w określone dni faktycznie na południu w niektórych rejonach walnęło w cieniu te 40 i nawet więcej. Tylko, że media lubią koloryzować i nieraz robili z tego armagedon jakby niemal na całym południu panowały takie kosmiczne upały.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, lukadd napisał:

No, ale temp lokalna z smartfona z serwisów pogodowych jest prawidłowa.

Też zależy :D 

https://www.ushuaia.pl/temp/?ln=pl

Czujnik na wysokości 15 metrów w Warszawie myślisz że będzie miarodajny dla osób poruszających się te 15 metrów niżej? :) 

https://www.meteo.waw.pl/

Tu inny pomiar ze stacji meteo w Warszawie. Między jednym a drugim w momencie gdy to piszę jest ponad 2 stopnie różnicy na niekorzyść pomiaru z drugiego linka. Ta druga stacja znajduje się co ciekawe na dachu piętrowego budynku (czyli będzie około 10 metrów max), ale na terenie o niskiej zabudowie i w ogóle otoczonym zielenią. Także nie jest to takie przewidywalne jakby się mogło wydawać. 

W wielu miastach dane pochodzą np. z lotnisk lub stacji pogodowych umieszczonych na terenach otwartych na obrzeżach miast. Wszystko jest mocno orientacyjne więc jak gdzieś zanotowano odczyt 40 stopni, a dane pogodowe w smartfonie pokazują że jest 30 stopni, to nie oznacza że tego odczytu 40 stopni nie było. Odczyty wykonuje się z określoną częstotliwością, a w smartfonach masz prognozę na dany obszar z uwzględnieniem pozostałych warunków i temperaturą średnią. 

Właśnie o tym piszę, że w wielu przypadkach ludziom wydaje się że to takie proste jest odczyt, jest informacja. Nie. To tak się nie odbywa.

Nawet IMGW w zapisanych danych głównie podaje średnie wartości.

https://danepubliczne.imgw.pl/data/dane_pomiarowo_obserwacyjne/dane_meteorologiczne/

Dane bieżące możesz mieć z jakichś stacji prywatnych, firm czy innych instytucji, ale nie masz ani informacji o tym czy te dane są prawidłowe (czy czujniki są sprawdzane lub wzorcowane), czy stacja została zamieszczona prawidłowo i na jakim terenie, a to wszystko ma wpływ na rzetelność uzyskanych danych. Dlatego łatwiej podawać średnią w czasie (odczytywaną np. co 15 minut).

To jak podają media to fakt, z tym się nie spieram. Tylko to dalej nie zmienia faktu, że medialne doniesienia nie świadczą kompletnie o naukowym podejściu do tematu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi tu nie chodzi o rozpisywanie się o czujnikach, tylko właśnie o podkręcanie przez media stanu faktycznego. Bo stan faktyczny był właśnie taki, że te skrajne temperatury odnotowane na jakichś czujnikach w określonych miejscach/rejonach to były miejscowe temperatury, być może i zebrane w jakiejś betonozie, albo mega nagrzanym miejscu, a nie norma dla całego czy większości południa. Gdzie w większości rejonów było po prostu zdecydowanie chłodniej.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, LeBomB napisał:

w trakcie jazdy będzie zaniżony bo schłodzi go pęd powietrza

:E

Pęd powietrza może co najwyżej doprowadzić do faktycznej temperatury powietrza, nic a nic poniżej, nic a nic powyżej.
Jeżeli powietrze ma 30C (pomijając kompletnie nasłonecznienie i inne czynniki), to czy będzie powietrze stało, czy leciało 100km/h, to termometr pokaże 30C. Jeżeli początkowa temperatura czujnika jest inna niż powietrza, to większa prędkość szybciej doprowadzi do właściwej.

Wyjątki są dwa:
- prędkość jest na tyle duża, że tarcie powoduje rozgrzanie (nierealne na autostradzie, to są prędkości ponaddźwiękowe)
- termometr jest mokry i przepływ powietrza przyśpiesza parowanie, wtedy faktycznie może dojść do obniżenia temperatury (tak to działa na nasze ciało jak się pocimy)

Można powiedzieć, że trzeci "wyjątek", to to jak odczuwamy temperaturę.
Przeważnie powietrze jest zimniejsze niż nasze ciało, więc jak wieje, to szybciej nas wychładza. Tyle że my mamy stałą temperaturę, a termometr/czujnik nie, te nasze odczucia są subiektywne.
Jest też pewna granica temperatury, gdzie przepływ będzie potęgować uczucie gorąca. Ten punkt będzie powyżej temperatury ciała, w momencie kiedy odparowanie potu nie nadąży chłodzić.

 

A reszta to wiadomo, że w stojącym nagrzanym samochodzie będzie temperatura zawyżona. Tak samo może być jeżeli świeci na niego słońce, dostaje gorącem z asfaltu itp.
Zaniżyć może tylko kiepska kalibracja może klima jak da radę ochłodzić szybę, choć mam tutaj wątpliwości.
A dokładność wiadomo +/- 1-2 stopnie marginesu. Wątpię żeby takie czujniki były wyraźnie dokładniejsze niż termometry pokojowe czy zewnętrzne, a te potrafią mieć tego rzędu różnice miedzy sobą.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, galakty napisał:

30 stopni? Alerty RCB że można umrzeć takie temperatury, podczas gdy kiedyś ludzie pracowali w szczerym polu w słońcu. 

Cóż, jak zawsze rozmawiałem z rodzicami czy dziadkami to za "polskie lato" uznawali temperaturę w okolicach 20-25C. Mówię o lipcu czy sierpniu, bo nie bez powodu wakacje szkolne rozpoczynały się pod koniec czerwca, dopiero wtedy robiło się cieplej. Dziś cały czerwiec to z reguły już pełnia lata. Upały na 30 C pamiętali, ale jako chwilową anomalię, a nie to co teraz. Żeby było ciekawiej podobno mało kto chciał brać urlop w lipcu, bo pogoda była kapryśna. Bywało, że podczas 2-tygodniowego wypoczynku ani razu nie poszło się nad wodę, bo za oknem chłód i deszcz. Żeby trafić dwa tygodnie dobrej pogody w lipcu to już trzeba było mieć sporo szczęścia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, nemar napisał:

Cóż, jak zawsze rozmawiałem z rodzicami czy dziadkami to za "polskie lato" uznawali temperaturę w okolicach 20-25C. Mówię o lipcu czy sierpniu, bo nie bez powodu wakacje szkolne rozpoczynały się pod koniec czerwca, dopiero wtedy robiło się cieplej. Dziś cały czerwiec to z reguły już pełnia lata. Upały na 30 C pamiętali, ale jako chwilową anomalię, a nie to co teraz. Żeby było ciekawiej podobno mało kto chciał brać urlop w lipcu, bo pogoda była kapryśna. Bywało, że podczas 2-tygodniowego wypoczynku ani razu nie poszło się nad wodę, bo za oknem chłód i deszcz. Żeby trafić dwa tygodnie dobrej pogody w lipcu to już trzeba było mieć sporo szczęścia. 

Wiesz, ja historie moich rodziców czy dziadków traktuję z przymrużeniem oka. Czemu? Bo np. ostatnio ojciec do mnie dzwoni i mówi, że było 36 stopni u nich. Tiaaaa, termometr na słońcu ale mu nie wytłumaczysz... 

Do tego za dzieciństwa pamiętamy inaczej. Ty mówisz że czerwiec był zimny, ja mówię że w kwietniu się lało wodą i było w miarę ciepło, do jeziora się wchodziło w maju i git, dziś w czerwcu morsowanie. 

Za to zimy pamiętam o wiele gorsze, autem na wieś nieraz nie szło dojechać takie zaspy, a dzisiaj mamy błoto. 

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, galakty napisał:

Wiesz, ja historie moich rodziców czy dziadków traktuję z przymrużeniem oka. Czemu? Bo np. ostatnio ojciec do mnie dzwoni i mówi, że było 36 stopni u nich. Tiaaaa, termometr na słońcu ale mu nie wytłumaczysz... 

Do tego za dzieciństwa pamiętamy inaczej. Ty mówisz że czerwiec był zimny, ja mówię że w kwietniu się lało wodą i było w miarę ciepło, do jeziora się wchodziło w maju i git, dziś w czerwcu morsowanie. 

Za to zimy pamiętam o wiele gorsze, autem na wieś nieraz nie szło dojechać takie zaspy, a dzisiaj mamy błoto. 

To wrażenia subiektywne, jasne. Ale sądzę że gdyby przegrzebać (nie chce mi się) historię letnich pomiarów to ta średnia nieustannie rośnie. To co dziś widzimy jako jakąś średnią, znacznie się pewnie różni od średniej np. 1950-1980.

Co do zim to zgoda, kupowanie dzisiaj sanek czy nart to już tylko na wyjazdy. Śniegu stał się w wielu miejscach polski krótką anomalią. 

  • Like 2
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zgadzam się@galakty czasami już w lany poniedziałek były pierwsze przymiarki do kąpieli w Wiśle czy Brennicy, maj, czerwiec to już co weekend się spędzało w wodzie jak i nad wodą. A zimy, to jak napadało śniegu, to od listopada do lutego-marca było biało :) 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, nemar napisał:

To wrażenia subiektywne, jasne. Ale sądzę że gdyby przegrzebać (nie chce mi się) historię letnich pomiarów to ta średnia nieustannie rośnie. To co dziś widzimy jako jakąś średnią, znacznie się pewnie różni od średniej np. 1950-1980.

Co do zim to zgoda, kupowanie dzisiaj sanek czy nart to już tylko na wyjazdy. Śniegu stał się w wielu miejscach polski krótką anomalią. 

Mnie tylko ciekawi na ile to wpływ człowieka, a na ile same zmiany planety. Bo to że mieliśmy cykle to każdy wie.

Mnie najbardziej wnerwia że UE (a raczej Niemcy) wszystko zrzucają na motoryzację, tak bo jak wydalimy mniej CO2 i NOX to na pewno temperatura spadnie 🤦‍♂️

1 minutę temu, AndrzejTrg napisał:

zgadzam się@galakty czasami już w lany poniedziałek były pierwsze przymiarki do kąpieli w Wiśle czy Brennicy, maj, czerwiec to już co weekend się spędzało w wodzie jak i nad wodą. A zimy, to jak napadało śniegu, to od listopada do lutego-marca było biało :) 

Wtedy były 4 pory roku, dzisiaj mamy Afrykę i jesień :E

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, Bono[UG] napisał:

Pęd powietrza może co najwyżej doprowadzić do faktycznej temperatury powietrza, nic a nic poniżej, nic a nic powyżej.
Jeżeli powietrze ma 30C (pomijając kompletnie nasłonecznienie i inne czynniki), to czy będzie powietrze stało, czy leciało 100km/h, to termometr pokaże 30C. Jeżeli początkowa temperatura czujnika jest inna niż powietrza, to większa prędkość szybciej doprowadzi do właściwej.

Jak zastosujesz takie uproszczenie to teoretycznie tak, ale nie mówimy o komorze klimatycznej i stałych warunkach, tylko o powietrzu, które ma zmienne temperaturę, ciśnienie i wilgotność. Wiem o co Ci chodzi z tym pędem powietrza i ze zdolnością wymiany ciepła w tym przypadku, ale tu mamy trochę inne warunki, bardzo dynamiczne, przez co uproszczenie tego typu nie jest do końca właściwe.

Pęd powietrza zwiększa efektywność wymiany ciepła. Owszem powietrze o danej temperaturze ma pewną granicę wymiany ciepła. W większości aut użyte termistory są w obudowach metalowych, zatem pęd powietrza powoduje oddanie części ciepła, a wytworzone ciśnienie powietrza może sprawić że temperatura obudowy wzrośnie. Wiele tutaj zależy od konstrukcji i umieszczenia czujnika. Fakt, częściej będzie zawyżał temperaturę niż zaniżał, ale z zaniżaniem też już się spotkałem, bo problemem może być np. wilgoć na czujniku. Ostatecznie wpływ na odczyt może mieć też brud, ale wtedy prędkość powietrza nie ma znaczenia ;) 

 

 

 

15 minut temu, galakty napisał:

Wtedy były 4 pory roku, dzisiaj mamy Afrykę i jesień :E

No i to tak nic a nic nie jest zastanawiające? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, LeBomB napisał:

 

 

 

 

No i to tak nic a nic nie jest zastanawiające? 

W całej historii mamy dwa okresy czyli zimny i ciepły. To że trafiliśmy na ciepły okres, jest naturalną koleją rzeczy, więc ile na to wpływ ma/miało globalne ocieplenie, dowiem się za 100, może 200 lat. My nie mamy co panikować, nasze dzieci moim zdaniem również, ale to takie wróżenie z fusów. 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, LeBomB napisał:

No i to tak nic a nic nie jest zastanawiające? 

Patrząc na to że mieliśmy kiedyś epokę lodowcową, wielokrotne przebiegunowania planety, ruchy płyt tektonicznych i co bodajże 65k lat masowo wymierają gatunki... Hmmm... Nie? Człowiek ma tak znikomy wpływ na planetę że nie będę sobie włosów z głowy wyrywał. 

Chyba że w dwie dekady spowodowaliśmy ciepłe zimy w Polsce, to zwracam honor. Ale prędzej to zasługa Chińczyków niż palenia piecami w Polsce ;) 

Edytowane przez galakty
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, AndrzejTrg napisał:

W całej historii mamy dwa okresy czyli zimny i ciepły. To że trafiliśmy na ciepły okres, jest naturalną koleją rzeczy, więc ile na to wpływ ma/miało globalne ocieplenie, dowiem się za 100, może 200 lat. My nie mamy co panikować, nasze dzieci moim zdaniem również, ale to takie wróżenie z fusów. 

No i to się zgadza, jaki wpływ na planetę będzie miało to obecne "globalne ocieplenie" i co dokładniej je powoduję i w jakim stopniu to dowiemy się faktycznie może za 100-200lat+, chociaż w cyklu życia planety to i tak raczej będzie to relatywnie mała ilość czasu na sensowne dane.

Aczkolwiek niezależnie od wszystkiego i tak powinniśmy dbać o planetę na której żyjemy i ograniczać śmiecenie, dbać o zalesianie terenów które wycinamy, utrzymywać rezerwaty, puszcze które będą sobie istniały bez ingerencji człowieka itd.

A u mnie na zachodzie Niemiec obecnie jest lipa, bo zero ocieplenia, jak wcześniej pisałem liczyłem, że sobie pojeżdżę na rowerze, a cały tydzień zapowiada się ~20-23 stopnie max temp w dzień co może by nie było samo w sobie problemem, no, ale non stoper chmury i w zasadzie co chwilę losowe deszcze, mżawki z losowymi niespodziewanymi ulewami niestety nie pozwala na zaplanowanie żadnej dłuższej trasy :E Więc takie globalne ocieplenie mam obecnie :E

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, lukadd napisał:

Aczkolwiek niezależnie od wszystkiego i tak powinniśmy dbać o planetę na której żyjemy i ograniczać śmiecenie, dbać o zalesianie terenów które wycinamy, utrzymywać rezerwaty, puszcze które będą sobie istniały bez ingerencji człowieka itd.

Oczywiście, szanować lasy, zieleń, nie robić z miast betonozy, oszczędzać wodę - jak najbardziej.

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, LeBomB napisał:

To zależy. Część aut ma czujniki temperatury pod przednim zderzakiem i taki pomiar na postoju będzie mocno zawyżony (czujnik nagrzeje się od np. asfaltu), a w trakcie jazdy będzie zaniżony bo schłodzi go pęd powietrza. Część aut ma czujniki pod lusterkiem. Na postoju jego temperatura może być zależna od koloru samochodu i konstrukcji lusterka, w trakcie jazdy znów historia podobna jak wyżej. Część ma przy przedniej szybie wewnątrz lub na zewnątrz. Te na zewnątrz nagrzeją się na postoju, w trakcie jazdy się schłodzą, znów mamy temperaturę niedokładną. Te pod szybą zazwyczaj są gdzieś przy lusterku i też do końca nie pokażą jak jest faktycznie, bo nie dość że będzie w obszarze gdzie szyba jest zaciemniona, to jeszcze pod filtrem UV który ma szyba. Wszystko zależy od tego jaką funkcję ma pełnić taki czujnik, tam będzie zamontowany. Jak auto ma system ostrzegania przed oblodzeniem to na 99% czujnik jest gdzieś przy przednim zderzaku, albo między grillem a chłodnicą. Może być też w drzwiach czy innych elementach karoserii. Z której strony by nie patrzeć, pomiar temperatury zewnętrznej na podstawie odczytów z czujnika samochodowego jest jedynie mocno orientacyjny, a w pewnych warunkach może bardzo odbiegać od rzeczywistości.

Czujniki temperatury zewnetrznej umieszczone sa zawsze na zewnatrz samochodu. Te wewnatrz sluza glownie odczytom dla klimatyzacji a pod lusterkiem/na desce rozdzielczej to glownie czujniki naslonecznienia (tez m.in. dla klimy).

Najczesciej czujniki temperatury zewnetrznej umieszczane sa miedzy zderzakiem a pasem przednim. Ped powietrza to rowniez nie jest problem bo w danym modelu samochodu, ped powietrza oplywajacy czujnik temperatury w zaleznosci od predkosci jest funkcja liniowa wiec latwo ekstrapolowac odczyty. Kiedys czujniki temp zewnetrznej braly sygnal z licznika, obecnie wszystkie potrzebne dane lataja po szynie CAN.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Muszę zacytować fragmentami, żeby było wiadomo co i jak.

21 minut temu, RimciRimci napisał:

Te wewnatrz sluza glownie odczytom dla klimatyzacji a pod lusterkiem/na desce rozdzielczej to glownie czujniki naslonecznienia (tez m.in. dla klimy).

Wszystkie z tych czujników mogą i zazwyczaj służą do automatycznej regulacji klimatyzacji, dlatego wspomniałem również o tych montowanych pod szybą.

21 minut temu, RimciRimci napisał:

Ped powietrza to rowniez nie jest problem bo w danym modelu samochodu, ped powietrza oplywajacy czujnik temperatury w zaleznosci od predkosci jest funkcja liniowa wiec latwo ekstrapolowac odczyty. Kiedys czujniki temp zewnetrznej braly sygnal z licznika, obecnie wszystkie potrzebne dane lataja po szynie CAN.

Pęd powietrza opływający czujnik jest znany w momencie gdy wykona się dość szczegółową aerodynamikę pojazdu, a nie każdy model auta to przechodzi w takim stopniu jak np. auta sportowe. Zatem nie wszędzie jest to tak dobrze znane. Ale tak, da się pewne rzeczy skorygować, tylko w tańszych seryjnych autach ciężko zweryfikować czy te czujniki mają jakąś korekcję. Te czujniki i tak mają co najmniej błąd +-1 stopień, do tego kwestia wielu ustawień i zaprogramowania. Widziałem już samochody, które pokazywały oblodzenie przy +3 stopniach i pogodzie na to niewskazującej, bo samo prognozowanie oblodzenia na podstawie temperatury nie jest zbyt precyzyjne. Także te czujniki są bo są, klima bez nich nie podziała, a i tak automatyczna klima ustawia się na 5 góra 7 stopni mniej niż odczytana temperatura zewnętrzna, więc nawet jak czujnik się pomyli o te 3 stopnie to nic się nie stanie. Dlatego według mnie czujniki temperatury w samochodach są kiepskim punktem odniesienia do stwierdzania temperatury na zewnątrz.

Termometry które ludzie mają w mieszkaniach i w domach tak samo, bo są zazwyczaj powieszone na ścianie lub na oknie. Dlatego są stacje meteo umieszcza się np. w czymś takim

1200px-20150114_1555_008_radzyn_stacja_hydrologiczna_imgw_a.jpg

Albo tak:

stacja-meteo-e1561701397628-1.jpg

Oczywiście urządzenia mierzące prędkość i kierunek wiatru są również odpowiednio umieszczane, co widać choćby na pierwszym zdjęciu.

A na UJ wygląda to tak

https://geo.uj.edu.pl/struktura/stacje-naukowe/ogrod-botaniczny

e4dc114f-87d2-4f20-a744-92a87a593a04?t=1

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, galakty napisał:

Patrząc na to że mieliśmy kiedyś epokę lodowcową, wielokrotne przebiegunowania planety, ruchy płyt tektonicznych i co bodajże 65k lat masowo wymierają gatunki... Hmmm... Nie? Człowiek ma tak znikomy wpływ na planetę że nie będę sobie włosów z głowy wyrywał. 

Chyba że w dwie dekady spowodowaliśmy ciepłe zimy w Polsce, to zwracam honor. Ale prędzej to zasługa Chińczyków niż palenia piecami w Polsce ;) 

Ale na to są dokładne statystyki - niedawno je linkowałem w tym wątku. W 20 wieku mieliśmy średnio 2-5 dni w roku z temperaturą powyżej 30 stopni. Aktualnie jest ich ponad 10. (

I tak, średnia roczna zmiana temperatury (na podstawie badań rdzeni lodowych ) jest aktualnie znacznie większa - aby osiągnąć wzrost średnich temperatur o wartość z ostatnich ~100 lat potrzeba było tysięcy lat przed rewolucją przemysłową. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szurów nie przekonasz :)

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, galakty napisał:

bo jak wydalimy mniej CO2 i NOX to na pewno temperatura spadnie 🤦‍♂️

Od razu nie spadnie ale będzie wolniej rosnąć.

15 godzin temu, AndrzejTrg napisał:

W całej historii mamy dwa okresy czyli zimny i ciepły. To że trafiliśmy na ciepły okres, jest naturalną koleją rzeczy, więc ile na to wpływ ma/miało globalne ocieplenie, dowiem się za 100, może 200 lat. My nie mamy co panikować, nasze dzieci moim zdaniem również, ale to takie wróżenie z fusów. 

Globalne ocieplenie to skutek, nie przyczyna, a dane historyczne mamy i można porównać tempo przyrostu temperatury na ziemi.

Skutki są widoczne i odczuwalne już dzisiaj, a następne pokolenie będzie miało tylko gorzej.
Ciepłe zimy, to suche zimy, a to przekłada się na suchą wiosnę i lato. Obecnie mamy suszę hydrologiczną na około połowie kraju. Owszem bywało gorzej, były ograniczenia w użyciu wody ale spadek poziomu wód gruntowych widzę w swojej okolicy, widzę jak znikają bajorka w lasach, które kiedyś przez cały rok miały wodę, a teraz część to czasami ma wodę.

Z dzieciństwa pamiętam, że burze były czymś w miarę normalnym. Obecnie mam wrażenie, że dużo rzadziej występują.
Z drugiej strony występowanie trąb powietrznych u nas chyba się zwiększyło.

15 godzin temu, galakty napisał:

Człowiek ma tak znikomy wpływ na planetę że nie będę sobie włosów z głowy wyrywał

Ma tak znikomy, że Jezioro Aralskie w zasadzie przestało istnieć, Salt Lake też wysycha. Lasy równikowe wcale a wcale nie znikają, dziura ozonowa to bujda, a zanieczyszczone środowisko, to tylko przy płocie fabryki.

Paliwa kopalne ponoć wystarczą jeszcze na +/- 50 lat, co by oznaczało przepalenie ich w jakieś 200lat, z czego większość przypada na drugą połowę XX wieku i obecny. No na pewno nie będzie miało to wpływu na planetę jak w takim tempie uwolni się CO2 gromadzony w ziemi przez tysiące czy miliony lat.
Plastik w rybach to pewnie też kwestia ewolucji, a nie zaśmiecenia. To nawet nie 100 lat masowego wykorzystania!

  • Like 1
  • Upvote 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Bono[UG] napisał:

Ma tak znikomy, że Jezioro Aralskie w zasadzie przestało istnieć, Salt Lake też wysycha. Lasy równikowe wcale a wcale nie znikają, dziura ozonowa to bujda, a zanieczyszczone środowisko, to tylko przy płocie fabryki.

Paliwa kopalne ponoć wystarczą jeszcze na +/- 50 lat, co by oznaczało przepalenie ich w jakieś 200lat, z czego większość przypada na drugą połowę XX wieku i obecny. No na pewno nie będzie miało to wpływu na planetę jak w takim tempie uwolni się CO2 gromadzony w ziemi przez tysiące czy miliony lat.
Plastik w rybach to pewnie też kwestia ewolucji, a nie zaśmiecenia. To nawet nie 100 lat masowego wykorzystania!

I od wprowadzenia norm emisji spalin jezioro odżyje?

Ja nie mówię o zmianach typu wycinanie lasów deszczowych i niszczenie środowiska, tylko o same globalne ocieplenie. Od tego jest ten temat, a plastiku to ja się zgadzam że produkujemy za dużo, butelki, reklamówki, to jest dramat. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, Bono[UG] napisał:

Od razu nie spadnie ale będzie wolniej rosnąć.

Globalne ocieplenie to skutek, nie przyczyna, a dane historyczne mamy i można porównać tempo przyrostu temperatury na ziemi.

Skutki są widoczne i odczuwalne już dzisiaj, a następne pokolenie będzie miało tylko gorzej.
Ciepłe zimy, to suche zimy, a to przekłada się na suchą wiosnę i lato. Obecnie mamy suszę hydrologiczną na około połowie kraju. Owszem bywało gorzej, były ograniczenia w użyciu wody ale spadek poziomu wód gruntowych widzę w swojej okolicy, widzę jak znikają bajorka w lasach, które kiedyś przez cały rok miały wodę, a teraz część to czasami ma wodę.

Z dzieciństwa pamiętam, że burze były czymś w miarę normalnym. Obecnie mam wrażenie, że dużo rzadziej występują.
Z drugiej strony występowanie trąb powietrznych u nas chyba się zwiększyło.

Ma tak znikomy, że Jezioro Aralskie w zasadzie przestało istnieć, Salt Lake też wysycha. Lasy równikowe wcale a wcale nie znikają, dziura ozonowa to bujda, a zanieczyszczone środowisko, to tylko przy płocie fabryki.

Paliwa kopalne ponoć wystarczą jeszcze na +/- 50 lat, co by oznaczało przepalenie ich w jakieś 200lat, z czego większość przypada na drugą połowę XX wieku i obecny. No na pewno nie będzie miało to wpływu na planetę jak w takim tempie uwolni się CO2 gromadzony w ziemi przez tysiące czy miliony lat.
Plastik w rybach to pewnie też kwestia ewolucji, a nie zaśmiecenia. To nawet nie 100 lat masowego wykorzystania!

Oczywiście że to skutek, a przyczyn jest zbyt wiele, aby określać że to tylko wina ludzkości, przyczyn jest wiele, jak i naturalnych, tak i spowodowanych przez cywilizację. Wróżbitą, nie jestem ale za te xx-xxx lat czego nie doczekamy przyjdzie fala wypizdowa i koło się zamknie po prostu.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czasami wystarczy wyższa aktywność wulkaniczna i trochę pożarów lasów i normy CO2 z dziesięciu lat zrobione w rok.

Też wkurza mnie to czepianie się motoryzacji, aczkolwiek wiadomo dlaczego, konsumpcja musi postępować i 20 letni golf jest złem inżynierii bo jeździ i jezdzi. Dodatkowo jak zawsze ludzkość obudziła się z ręką w nocniku, bo zaczynamy myśleć o ekologi jak paliw kopalnych zostało na 50 lat (powiedzmy), no ale poprzednie 100-150 lat to wszystko było ok. Oczywiście zawsze na koncu trzeba czepiać się ludzi, bo to ich wina, że kupują w plastikowych opakowaniach, a nie wina producenta czy korpo, że w takie wkłada produkt. Ludzie mają samobiczować się w imię klimatu a korpo przeniesie sobie produkcję do Bangladeszu... 

Pracuje w zakładzie który osusza lokalne wody gruntowe, potrafi tu iść 200k/L na dobe i to wszystko na legalu, ludziom obniżają ciśnienie byle zakład sobie działał. Nie ważne że 90% tej wody idzie po oczyszczeniu do Wisły, a mogłaby iść do podlewania... No ale taki mamy klimat i ekologia nie wygra z kasą. 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, galakty napisał:

I od wprowadzenia norm emisji spalin jezioro odżyje?

Ja nie mówię o zmianach typu wycinanie lasów deszczowych i niszczenie środowiska, tylko o same globalne ocieplenie. Od tego jest ten temat, a plastiku to ja się zgadzam że produkujemy za dużo, butelki, reklamówki, to jest dramat. 

Nie, nie odżyje ale wysychanie jezior, wycinka lasów to też czynniki wpływające na podwyższanie temperatury.

Lasy i zbiorniki wodne trzymają wodę, która w postaci pary też jest gazem cieplarnianym.
Lasy nie nagrzewają się tak mocno jak goła ziemia.
Zbiorniki wody są buforami ciepła, nie nagrzewają się tak szybko jak powierzchnia ziemi.

5 godzin temu, AndrzejTrg napisał:

Oczywiście że to skutek, a przyczyn jest zbyt wiele, aby określać że to tylko wina ludzkości, przyczyn jest wiele, jak i naturalnych, tak i spowodowanych przez cywilizację.

Czy w dotychczasowej znanej historii Ziemi mieliśmy okresy o tak szybkim wzroście/spadku temperatury?

Naturalnych cykli nikt nie neguje. Problem w tym, że naturalne procesy podlegały samoregulacji, dostrojeniu się, była zachowana stabilność.
Ingerencja człowieka jest na tyle silna, że burzy tą równowagę, naturalne procesy nie nadążają z regeneracją, kompensacją zachodzących zmian.

4 godziny temu, T0TEK napisał:

Czasami wystarczy wyższa aktywność wulkaniczna i trochę pożarów lasów i normy CO2 z dziesięciu lat zrobione w rok.

Tyle, że to się działo zawsze i natura sobie z tym radziła. Spalony las zregeneruje się w ciągu kilkudziesięciu lat.
Spalony węgiel, ropa, gaz to tysiące-miliony lat, a my to puszczamy w komin w ciągu 200 lat.

Dodatkowo, procesy wiążące węgiel i wodór zużywają ciepło, więc sprzyjały ochładzaniu. My te procesy hamujemy i odwracamy, przez wycinanie lasów, osuszanie bagien i torfowisk, przez spalanie paliw kopalnych.

5 godzin temu, T0TEK napisał:

no ale poprzednie 100-150 lat to wszystko było ok

Nie było ok ale wtedy nikt nie miał pojęcia jakie będą skutki. Panowało przekonanie, że zasoby są nieskończone, możliwości przyjęcia odpadów przez naturę też nieskończone.
Dzisiaj wiedząc o konsekwencjach chyba głupio dalej brnąć w ten sam model wykorzystywania zasobów?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...