Skocz do zawartości
Camis

Zmiany klimatyczne - globalne ocieplenie

Rekomendowane odpowiedzi

Przecież statki pływają na wodę, więc nie rozumiem w czym problem :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, sino napisał:

2. Ślepy? Przecież podałem linka z IMGW i jest to na samym początku tekstu (dokładna wartość to -0,1 stopnia 5,7-5,8). PS. w sierpniu to było 19,6 stopnia (co dowodzi, że średnia jest liczona ze wszystkich godzin dnia i nocy).

Wolałem się upewnić, bo spotkałem już takich, co punkt "0" na wykresie anomalii jaki tam był, traktują jako średnią 0 stopni, dlatego jak napisałeś że średnia 0 stopni, to mi się zapaliła lampka ostrzegawcza ;) 

11 godzin temu, Rafalxxx napisał:

ok czyli zgodnie z tym wykresem - w czasach gdy ekoterroryzm raczkowal a kraje mialy w dupie bycie eko bylo zimniej niz teraz - gdy wszystkim odwalilo na punkcie "ratowania planety"  a obywatele sa dojeni w imie bycia eko?

Zimniej niż teraz, ale dalej przy tendencji wzrostowej względem temperatur z poprzednich okresów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie sa naprawde glupi. Kazde dziecko wie, ze do powstania gradu musi byc cieplo. Grad nigdy nie powstaje gdy jest zimno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@RimciRimci no i przecież lokalnie 40 cm warstwa gradu w połowie maja to całkiem normalne zjawisko :D 

Braki w wiedzy i edukacji są przerażające. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Swoją drogą w ostatni weekend odbyły się pokazy lotnicze pod Poznaniem - mega sprawa, polecam, usłyszeć F-16 tuż nad głową z dopalaczem nie do opisania :D 

Pytanie brzmi... Gdzie byli ekolodzy? Dlaczego muszę zmieniać auto na lepsze EURO, pić z papierowych słomek, męczyć z nakrętką od mleka przyczepioną do kartonu, podczas gdy w ciągu dwóch dni wyemitowano mnóstwo CO2 i to jest ok? A może właśnie dlatego muszę? :D 

  • Like 3
  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@galakty piękny przykład "chłopskiego" rozumu i jak powiedzieć, że nie masz pojęcia o co chodzi, nie mówiąc że nie masz pojęcia o co chodzi...

Takie robienie kurtyzany z logiki. Z jednej strony tacy jak Ty rzucają argument, że Europa to raptem 7% globalnej emisji CO2, z drugiej strony wyolbrzymiasz pokazy lotnicze do rangi niesamowitych emisji, żeby tylko podpasować pod swoje teorie i wykazać głupotę porównując skalę minimalną do skali światowej. Bo cały ruch lotniczy to 4% globalnych emisji. Zatem w świetle przedstawianego wcześniej argumentu dotyczącego emisji całej Europy, że to "nic" to takie pokazy lotnicze to tym bardziej nic, zatem robisz w tym momencie sensację z niczego, co sam Ty i Tobie podobni wcześniej sami próbowali udowadniać. 

Właśnie przez takie pierniczenie jak pokazałeś obecnie, prędzej czy później jakieś totalne ekooszołomy będą lobbowały za zakazaniem pokazów lotniczych i będziesz jojczył, że UE chce wszystkiego zakazać! Bo znów będziesz robił kurtyzanę z logiki, gdzie konsekwencje będziesz miał na własne życzenie. 

Do tego jeszcze popierniczenie emisji, z recyklingiem i ogólnie wszystkim co się dało. Brawo Ty...

 

 

  • Like 1
  • Haha 1
  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to już nie można napisać z przekąsem? Jak Wy się od razu uruchamiacie to jest piękne... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, LeBomB napisał:

argument, że Europa to raptem 7% globalnej emisji CO2,

Z racji tego jestem ciekawy sytuacji z klimatem po 2050 roku, kiedy Europa będzie neutralna klimatycznie. Na ile to wpłynie na poprawę klimatu w samej Europie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@galakty No wybacz, ale tego "przekąsu" nie widać w słowie pisanym, wróżką nie jestem co masz danej chwili w głowie, dlatego odpowiadam bezpośrednio mając również na uwadze poglądy osoby, której odpowiadam. Zatem nie dziw się odpowiedzi jaką dostałeś. Już samo określenie w moją stronę jako jacyś "Wy" również dokłada to mojego podejścia wobec Twoich wypowiedzi swoją cegiełkę. 

 

5 minut temu, wamak napisał:

Na ile to wpłynie na poprawę klimatu w samej Europie.

Wiesz, że to pytanie jest po prostu głupie? Bo klimat jest sprawą globalną i każda zmiana ma wpływ i to nie jest tak, że jak nad pierdziszewem dolnym przestaniesz emitować, to nagle tam lokalnie będzie zawsze piękne słoneczko, lekki wiaterek a czasem przeleci lekki deszcz itd.? Idąc tą logiką to Gniezno musiało nieźle nasyfić prawda?  :D 

Edit: do @wamak ponadto już pisałem niejednokrotnie, że 7% emisji w UE to nie jest cała emisja do jakiej mieszkańcy UE się przyczyniają, bo sprowadza się masę produktów, artykułów, surowców itd. do Europy, co też przyczynia się do emisji w trakcie ich wytwarzania gdzieś na świecie. Tak samo jak zlecanie tejże produkcji np. w Chinach czy Indiach. Także te 7% to jest mocne uproszczenie by niektórzy mieli kolejny mało rozsądny i niedoszacowany argument. 

Edytowane przez LeBomB

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego obecne starania Europy w sprawie poprawy klimaty niewiele dadzą, jeśli nie przyłączą się do tego np. Indie.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już pisałem kiedyś, wraz z przytaczaniem chyba wszystkich możliwych dokumentów międzynarodowych. Chiny, Indie, USA, część Ameryki Południowej, krajów arabskich itd., w ujęciu ogólnoświatowym znaczna większość, przystąpiła do szeregu porozumień, ustaleń i programów w tej kwestii. Stąd np. w USA czy w Indiach podobny program przejścia na elektryki, czy szereg wielu innych, podobnych kierunków. 

Ponadto jak już pisałem, Indie po części są uzależnione np. od Europy. Póki Europa będzie tam zlecała produkcję, bo taniej i nie trzeba trzymać standardów unijnych w zakładach produkcyjnych to część z tych emisji będzie miała przyczynę pośrednią właśnie w Europie. Jakby firmy zaczęły wymuszać na fabrykach w Chinach czy Indiach te same standardy co do emisji, odpadów, organizacji pracy itd. to nagle okazałoby się, że zysk ze zlecenia produkcji tak daleko wcale nie jest taki duży i wyszłoby niemalże na to samo co produkcja według wszystkich standardów w Europie. Tylko wtedy wypełzliby znów antyglobaliści że czemu wszędzie ma być tak samo, że ktoś chce zrobić globalną wioskę itd. ;) 

Ponadto im więcej zleca się tam, tym więcej podróbek też będzie produkowanych z olaniem już totalnie wszystkich norm i standardów. Przykład:

 

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, galakty napisał:

A to już nie można napisać z przekąsem? Jak Wy się od razu uruchamiacie to jest piękne... 

Jak bym czytał konforuska, "ja tylko żartowałem, to ironia, nie zrozumiałeś" itp...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
39 minut temu, LeBomB napisał:

Chiny, Indie, USA, część Ameryki Południowej, krajów arabskich itd., w ujęciu ogólnoświatowym znaczna większość, przystąpiła do szeregu porozumień, ustaleń i programów w tej kwestii. Stąd np. w USA czy w Indiach podobny program przejścia na elektryki, czy szereg wielu innych, podobnych kierunków. 

Przystąpienie a wprowadzanie tych zmian to zupełnie inne kwestie. Lepiej powiedz o tym, że porozumienia określają cel do osiągnięcia i te kraje na swój sposób starają się (lub nie) go osiągnąć według (najczęściej) własnych pomysłów. Azja najchętniej je olewa albo sprawia wrażenie, że cokolwiek robią - do tego inne uwarunkowania kulturowe sprawiają, że społeczeństwo ma głęboko w dupie dbanie o środowisko. U nas ludzie mają pewną samoświadomość w tych tematach. W UE wszystko jest centralnie narzucone i mamy sytuację gdzie mamy narzucony cel oraz sposób w jaki ten cel należy osiągnać - i tutaj jest główny problem, bo sposoby te są nieekonomiczne oraz ograniczają zdolności rozwoju gospodarczego krajów rozwijających się.

Tak z ciekawości zobaczyłbym dane ile % budzetu i jaki koszt na 1 mieszkańca idzie na ochronę środowiskaw UE a ile w Chinach czy Indiach

 

Edytowane przez FataIity
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, FataIity napisał:

Tak z ciekawości zobaczyłbym dane ile % budzetu i jaki koszt na 1 mieszkańca idzie na ochronę środowiskaw UE a ile w Chinach czy Indiach

Ale wiesz, że w świetle tego:

7 minut temu, FataIity napisał:

W UE wszystko jest centralnie narzucone i mamy sytuację gdzie mamy narzucony cel oraz sposób w jaki ten cel należy osiągnać

Porównywanie procentów z budżetu jest bez sensu, bo u nas idą zapomogi w postaci dopłat, dofinansowań i innych zapomóg, a jak sam napisałeś każdy osiąga ten cel indywidualnie. Stąd nawet porównywanie wydawanych kwot przez sektor państwowy i prywatny nie ma sensu, bo to próba porównania zupełnie innych rynków innych kosztów itd. 

U nas termomodernizacja domu może kosztować 100 tys. zł, tam może kosztować 100 tys. juanów co w przeliczeniu na złotówki będzie połową tego. Podaję to jako przykład pewnych dysproporcji, które dyskwalifikują tak proste porównanie jakiego oczekujesz. Żeby wykonać takie porównanie trzeba wszystko sprowadzić do dolara i uwzględnić siłę nabywczą pieniądza lub wyliczyć jakieś inne specyficzne wskaźniki oddające proporcje. Do tego właśnie koszty inwestycyjne i wiele zmiennych, których po prostu nie mamy.

30 minut temu, FataIity napisał:

i tutaj jest główny problem, bo sposoby te są nieekonomiczne oraz ograniczają zdolności rozwoju gospodarczego krajów rozwijających się.

Nieekonomiczne względem krajów, które nie dbają o środowisko, nie mają świadomości, bo to muszą wszystko u siebie zbudować. Jak tak będziemy porównywać, to nieekonomicznym jest posiadanie kibla w domu, lepiej wypróżniać się na zewnątrz, przecież inni tak robią, tyle wieków ludzie ganiali "za stodołę" i żyli, prawda? 😜 

Wałkujemy ten sam temat, te same zagadnienia już nie wiem po raz który, czyli to, że większa świadomość nas nie zwalnia z niczego, ani nie upoważnia do większego dociskania tych co tej świadomości nie mają, żeby ją nabyli w tempie szybszym niż u nas się ona budowała. To nie jest prosta wymiana jakiegoś elementu, ale proces społeczny.

Skoro według niektórych to się da tak szybko wprowadzić i wymagać, to czemu od razu twardą ręką nie wymagać u nas np. od przedsiębiorców braku kombinowania, oszukiwania, zatrudniania na czarno itd.? Jak tak to wprowadźmy drakońskie prawo, które momentalnie taki proceder utnie, czyli kontrole i to bardzo częste, jak ktoś zostanie złapany, zamykać mu biznes i sądowy zakaz prowadzenia działalności na 5 lat. No bo czemu nie? Przecież da się szybko wprowadzić zmiany społeczne ;) 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
3 godziny temu, wamak napisał:

Dlatego obecne starania Europy w sprawie poprawy klimaty niewiele dadzą, jeśli nie przyłączą się do tego np. Indie.

Hindusi się nie boją, mają teraz po 43-45 stopni (a o północy 37). Zaś na południu taki upał jak ja. Ogólnie lewactwo twierdzi, że gazy cieplarniane to 3%, a prawactwo że 0,3%, nie ważne kto ma rację, bo 7% z tego to tyle co nic (7% z 3% to 0,21%), zapewne same zmiany ze słońca są znacznie większe, a ilość gazów nie jest stała.

Lato zaczęło się dzisiaj. Już dziś znaleźliśmy się w piekle, po 1 stronie domu 28 stopni, po drugiej 30 w cieniu, a stacja meteo podaje 27. I nie ma nadziei na zmiany, piekło będzie trwać do 30 maja, to nie oznacza końca, ot kończą się wiarygodne modele. Po rekordowym lutym +6 stopni, rekordowym marcu, bardzo ciepłym kwietniu będzie bardzo upalny maj (nie rekordowy tylko dlatego, że ze 2-3 lata temu takie piekło trwało 3 tygodnie).

Edytowane przez sino

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

A ja twierdzę że sino to góra 13,5% z tendencją spadkową o 2,7 punków procentowych w ciągu ostatniego tygodnia. I udowodnijcie mi że się mylę.

Edytowane przez 209458

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
46 minut temu, LeBomB napisał:

Żeby wykonać takie porównanie trzeba wszystko sprowadzić do dolara i uwzględnić siłę nabywczą pieniądza lub wyliczyć jakieś inne specyficzne wskaźniki oddające proporcje. Do tego właśnie koszty inwestycyjne i wiele zmiennych, których po prostu nie mamy.

A ktoś powinien to zrobić, choćby nawet szacując takie koszty. Obali to mit że takie Indie coś robiąw kwestii ochrony środowiska. Jeśli coś robią to tylko, że jest to bardziej opłacalne, albo w zastosowanie danego rozwiązania znacząco poprawi komfort życia w danym miejscu 

 

46 minut temu, LeBomB napisał:

Nieekonomiczne względem krajów, które nie dbają o środowisko, nie mają świadomości, bo to muszą wszystko u siebie zbudować. Jak tak będziemy porównywać, to nieekonomicznym jest posiadanie kibla w domu, lepiej wypróżniać się na zewnątrz, przecież inni tak robią, tyle wieków ludzie ganiali "za stodołę" i żyli, prawda? 😜 

Miałem na myśli koszt wprowadzenia taki rozwiązań + kary nakładane na Polskę vs np modernizacja energetyczna we Francji. Chyba łatwo stwierdzić, że koszt i taka rewolucja w Polsce jest o wiele bardziej uciążliwa, długotrwała, bardziej kosztowna niż np. w takiej Francji. Oni mieli czas na smrodzenie i dorobienie się aby gospodarka mogła lepiej zaabsorbować te dodatkowe koszty, gdzie w tym samym czasie w Polsce mieliśmy wujka stalina i biedę.

 

46 minut temu, LeBomB napisał:

Skoro według niektórych to się da tak szybko wprowadzić i wymagać, to czemu od razu twardą ręką nie wymagać u nas np. od przedsiębiorców braku kombinowania, oszukiwania, zatrudniania na czarno itd.? Jak tak to wprowadźmy drakońskie prawo, które momentalnie taki proceder utnie, czyli kontrole i to bardzo częste, jak ktoś zostanie złapany, zamykać mu biznes i sądowy zakaz prowadzenia działalności na 5 lat. No bo czemu nie? Przecież da się szybko wprowadzić zmiany społeczne ;) 

Opierałem się właściwie na przykładzie USA, gdzie czytałem o pewnym porozumieniu klimatycznym, w którym USA dało dowolność sektorowi prywatnemu do dostosowania się do przepisów, z kolei to samo prawo w UE zostało bardzo sprecyzowane: co robić krok po kroku.

 

40 minut temu, sino napisał:

Lato zaczęło się dzisiaj. Już dziś znaleźliśmy się w piekle, po 1 stronie domu 28 stopni, po drugiej 30 w cieniu, a stacja meteo podaje 27. I nie ma nadziei na zmiany, piekło będzie trwać do 30 maja, to nie oznacza końca, ot kończą się wiarygodne modele. Po rekordowym lutym +6 stopni, rekordowym marcu, bardzo ciepłym kwietniu będzie bardzo upalny maj (nie rekordowy tylko dlatego, że ze 2-3 lata temu takie piekło trwało 3 tygodnie).

???

O jakim kraju mówisz bo chyba nie Polska :szczerbaty: patrzę na pogodę długoterminowej i biorąc pod uwagę co pokazują dzisiaj to do pierwszego tygodnia lipca w takim Wrocławiu będzie max 27stopni. Warszawa jeszcze lepiej: od 3 czerwca do końca miesiąca maks 25 stopni i sporo dni deszczowych. Piekło :D  

Fakt kolejny tydzień ma być ciepły bo po ok 27 stopni, gdzie w Hiszpanii do ktorej lecę na te dni będzie 24.  Prędzej bym powiedział, że w Europie maj jest wyjątkowo chłodny niż gorący.

Edytowane przez FataIity
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, FataIity napisał:

Miałem na myśli koszt wprowadzenia taki rozwiązań + kary nakładane na Polskę vs np modernizacja energetyczna we Francji. Chyba łatwo stwierdzić, że koszt i taka rewolucja w Polsce jest o wiele bardziej uciążliwa, długotrwała, bardziej kosztowna niż np. w takiej Francji. Oni mieli czas na smrodzenie i dorobienie się aby gospodarka mogła lepiej zaabsorbować te dodatkowe koszty, gdzie w tym samym czasie w Polsce mieliśmy wujka stalina i biedę.

Gdybyśmy byli pod ścianą, że na już mamy wprowadzić zmiany w gospodarce, to by można było się zgodzić.
Tyle, że o kierunku zmian, o planowanych celach, zobowiązaniach, regulacjach prawnych było wiadomo od dawna, na część mieliśmy bezpośredni wpływ.

To w jakim miejscu obecnie się znajdujemy nie jest wynikiem nierówności gospodarczych sprzed 30 lat, to są nasze zaniedbania, nasze działanie na ostatnią chwilę, czy wręcz zaniechanie pewnych działań.
Kasa nie jest tutaj żadną wymówką, bo było i nadal jest dużo różnych funduszy dedykowanych czy to zmianom infrastruktury energetycznej, czy ochronie środowiska. Jeżeli z tych funduszy nie skorzystaliśmy, jeżeli przygotowane projekty były nieefektywne, to to jest tylko i wyłącznie nasza wina, a nie tego co było pół wieku temu.

Obecnie modernizacja energetyki i przemysłu jest łatwiejsza, bo dostępność czystej technologii o wiele lepsza. Nie jest tania, ale wiele ścieżek zostało już przetartych, wiele rozwiązań sprawdzonych w praktyce.
Nie jest też tak, że kraje starej Unii mają o wiele łatwiej, bo są bogate. One też muszą modernizować, też będą ponosić koszty i poniosły już wiele kosztów, w tym rozwoju technologii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, LeBomB napisał:

No bo czemu nie? Przecież da się szybko wprowadzić zmiany społeczne ;) 

Komunis, przesladujo przedsiebiorców!111!1.

 

4 godziny temu, sino napisał:

Po rekordowym lutym +6 stopni, rekordowym marcu, bardzo ciepłym kwietniu będzie bardzo upalny maj

Lewackie brednie!!1, kiedys też było ciepło, oszukujo i nie umią mierzyć!.

 

Na TikToku w tagach #gniezno nie brakuje debili co twierdzą że to ręczne sterowanie pogodą.

 

SbLiPVb.png

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, FataIity napisał:

Miałem na myśli koszt wprowadzenia taki rozwiązań + kary nakładane na Polskę vs np modernizacja energetyczna we Francji. Chyba łatwo stwierdzić, że koszt i taka rewolucja w Polsce jest o wiele bardziej uciążliwa, długotrwała, bardziej kosztowna niż np. w takiej Francji. Oni mieli czas na smrodzenie i dorobienie się aby gospodarka mogła lepiej zaabsorbować te dodatkowe koszty, gdzie w tym samym czasie w Polsce mieliśmy wujka stalina i biedę.

Dlatego w rozkładzie dotacji na pewne cele jedni dostają mniej inni więcej. My jeszcze dostajemy więcej w niektórych przypadkach, właśnie dlatego, że nie mieliśmy tyle samo lat na rozwój pewnych gałęzi przemysłu, gospodarki, usług i infrastruktury. To jak wykorzystywane są te pieniądze to już nasza wewnętrzna sprawa. Jak non stop są tacy co kombinują jak brać "bo dajo, to trza doić!" to nie ma się co dziwić, że po tylu latach dotacji mamy dalej braki. Stąd między innymi zmiany w systemie ETS, bo zamiast wydawać na modernizację energetyki, głównie sieci przesyłowej to kasa poszła na zupełnie coś innego.

3 godziny temu, FataIity napisał:

Obali to mit że takie Indie coś robiąw kwestii ochrony środowiska.

Widzisz, zakładasz że to mit, olewając kompletnie to co Ci napisałem. Sam piszesz jak to my startujemy z innego poziomu niż taka Francja, więc powinniśmy mieć czas itd. Z jakiego poziomu startują Indie? W niektórych dziedzinach życia startują za przeproszeniem ze srania w lesie czy po krzakach, dosłownie. Pomyśl sam ile czasu w Polsce zajęło przestawienie ludzi na segregację śmieci? Ile to było pierniczenia, że po co to itd. Grubo ponad 10 lat segregacji śmieci regulowanej ustawami, a ludzie dalej tego nie potrafią. Dalej wywalają jak leci, niektórzy wcale nie segregują (szczególnie na osiedlach bloków), dalej wywożą do lasu, czy podrzucają do miasta do śmietników osiedlowych.

Ty byś chciał, żebyśmy się zatrzymali w tym miejscu, w którym jesteśmy i poczekali aż reszta świata osiągnie ten poziom. To w takim razie powinniśmy najpierw osiągnąć poziom np. Singapuru, czy innych krajów, które mają znacznie lepsze, skuteczniejsze i ekologiczne rozwiązania pewnych problemów. Stworzyć "złotą księgę" najlepszych rozwiązań ze świata i wprowadzać wszędzie, tak? No to, popytaj antyglobalistów co na to powiedzą ;) 

Dlatego każdy idzie swoim trybem, a te najistotniejsze gałęzie będą przyspieszane na siłę. 

3 godziny temu, FataIity napisał:

Opierałem się właściwie na przykładzie USA, gdzie czytałem o pewnym porozumieniu klimatycznym, w którym USA dało dowolność sektorowi prywatnemu do dostosowania się do przepisów, z kolei to samo prawo w UE zostało bardzo sprecyzowane: co robić krok po kroku.

Bo w wielu krajach Europy ta dowolność skończyłaby się kolejną kombinatoryką jak uniknąć wprowadzenia tego co kosztuje. Tam prędzej skończy się karą lub odszkodowaniami. Jak powstał przepis, że np. fabryka nie może wydzielać ileś tam czegoś w okolicy, to jak ktoś udowodni że wydziela, to jak myślisz jak to w USA się skończy? A jak to się kończy u nas? Nie mówię, że tam zakończy się każda sprawa w ten sposób, ale są znacznie większe szanse, że wtedy taka firma odpowie za niewprowadzenie wytycznych, niż w Polsce czy w Europie.

3 godziny temu, FataIity napisał:

patrzę na pogodę długoterminowej i biorąc pod uwagę co pokazują dzisiaj itd.

Znów patrzysz wyłącznie lokalnie i na tej podstawie oceniasz zjawisko globalne...

  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
34 minuty temu, LeBomB napisał:

Z jakiego poziomu startują Indie? W niektórych dziedzinach życia startują za przeproszeniem ze srania w lesie czy po krzakach, dosłownie. Pomyśl sam ile czasu w Polsce zajęło przestawienie ludzi na segregację śmieci? Ile to było pierniczenia, że po co to itd. Grubo ponad 10 lat segregacji śmieci regulowanej ustawami, a ludzie dalej tego nie potrafią. Dalej wywalają jak leci, niektórzy wcale nie segregują (szczególnie na osiedlach bloków), dalej wywożą do lasu, czy podrzucają do miasta do śmietników osiedlowych.

Ale ja się zgadzam z tym. Dlatego mówię, że oni nic nie robią ale efektów kompletnie nie widać - więc jak mówisz że Chiny, Indie coś robią w kwestii ograniczenia CO2 to ściema. Może i chińczycy zrobią farmę paneli słonecznych w jednym miejscu, ale w innym zrobią 10 elektrowni węglowych (dla uproszczenia). Dla nich nie jest to cel nadrzędny i robią to przy okazji - w sumie tak jak być powinno. UE za to na siłę wyznacza nierealne terminy by być neutralnym węglowo. 

Pomijam kwestie tego jak wpływa to na zmniejszenie ocieplania planety nawet. Mówię wyłącznie o scenariuszu gdzie wprowadzamy zmiany, których celem jest czyste powietrze, czysta woda itd. To jest realny problem. Pijemy na co dzień wodę zawierającą elementy mikro plastiku. Jaki to ma realny wpływ na zdrowie? Nie wiem ale się domyślam, że zły. Mam gdzieś  rosnącą temperaturę na świecie, co do której przyczyn nawet naukowcy nie są zgodni - każdy wierzy w co chce. Za to zdrowa żywność / czysta woda to powinien być priorytet - problem jest namacalny i chyba nie da się go obalić. Jedno teoretycznie łączy się z drugim, ale wg mnie to powinien być główny cel jako takiej ochrony środowiska. Efekt końcowy będzie podobny, a teraz zabieramy się do tego od dupy strony. 

 

34 minuty temu, LeBomB napisał:

Bo w wielu krajach Europy ta dowolność skończyłaby się kolejną kombinatoryką jak uniknąć wprowadzenia tego co kosztuje. Tam prędzej skończy się karą lub odszkodowaniami. Jak powstał przepis, że np. fabryka nie może wydzielać ileś tam czegoś w okolicy, to jak ktoś udowodni że wydziela, to jak myślisz jak to w USA się skończy? A jak to się kończy u nas? Nie mówię, że tam zakończy się każda sprawa w ten sposób, ale są znacznie większe szanse, że wtedy taka firma odpowie za niewprowadzenie wytycznych, niż w Polsce czy w Europie.

Nie jest to argument aby dać się zniewolić i spowalniać tym gospodarki, w momencie gdy jest wojna na ukrainie i islamizacja europu zachodniej. 

 

34 minuty temu, LeBomB napisał:

Znów patrzysz wyłącznie lokalnie i na tej podstawie oceniasz zjawisko globalne..

Odniosłem się do postu, który mówił właśnie o pogodzie lokalnie, dlatego odpisałem, że fake info że niby tak gorąco jest w tym roku. Tu nie chodziło o klimat

Edytowane przez FataIity
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, FataIity napisał:

Dlatego mówię, że oni nic nie robią ale efektów kompletnie nie widać - więc jak mówisz że Chiny, Indie coś robią w kwestii ograniczenia CO2 to ściema.

Robią, tylko w obszarach na które nie patrzysz. Ponadto również nie myl ograniczania z dążeniem do neutralności. Chiny np. mocno rozbudowują OZE. Indie rozbudowują świadomość warunków sanitarnych, czyli budowę toalet, była wiele lat temu nawet kampania, że jak facet nie ma kibla w domu, to żeby kobieta nawet nie myślała z takim o ślubie :D ale ogólnie Indie startują z tak niskiego pułapu pod względem warunków sanitarnych i wywożenia, sortowania czy utylizacji odpadów, że zasadniczo to jest priorytet i tu nie ma co się spodziewać spektakularnych sukcesów w 5 czy 10 lat, bo tak jak Ci pisałem, to wymaga zmian społecznych, a te nie zachodzą z dnia na dzień, niektóre zachodzą pokoleniowo i to jest duży problem. W międzyczasie mogą przygotowywać inne zmiany, które łatwiej wprowadzić. Stąd właśnie też program energetyczny i elektryfikacja transportu. 

Trzeba się liczyć z tym, że nie każdy osiągnie neutralność klimatyczną do 2050 roku i za te 10 czy 15 lat trzeba będzie program zrewidować i to całkiem normalne działanie, które dalej nie zwalania z wprowadzania zmian tych, którzy na te zmiany są już gotowi i mogą je wprowadzać. 

  

Godzinę temu, FataIity napisał:

Może i chińczycy zrobią farmę paneli słonecznych w jednym miejscu, ale w innym zrobią 10 elektrowni węglowych (dla uproszczenia). Dla nich nie jest to cel nadrzędny i robią to przy okazji - w sumie tak jak być powinno. UE za to na siłę wyznacza nierealne terminy by być neutralnym węglowo. 

Dlatego Ci napisałem, nie myl ograniczania z neutralnością. Ograniczenie emisji ponad wymagania neutralności, da wskaźnik ujemny, a nie to jest póki co celem.

Edytowane przez LeBomB
  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...