Skocz do zawartości
Camis

Zmiany klimatyczne - globalne ocieplenie

Rekomendowane odpowiedzi

13 godzin temu, Andree napisał:

Oznacza to że obecne modele klimatyczne można wyrzucić do kosza!

Nic nowego w świecie nauki. Niestety wiele osób myśli, że już wiemy wszystko o ziemi i klimacie, planeta nieuchronnie zmierza do samospalenia i inne teorie spiskowe.

Zamiast na durne regulacje klimatyczne, mogli by tą kase poświecić na badania w tym kierunku i było by znacznie więcej korzyści. Wiedzielibyśmy więcej oraz mielibyśmy szersze możliwości do radzenia sobie z ewentualnymi zmianami kilimatu w sposób prostszy i bardziej efektywny.

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Wieczorami jest taka lodówa, że ludzie noszą czapki, niektórzy też rękawiczki.

Edytowane przez Áltair

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A komary jak gryzą tak gryzą, nawet przez ubranie. Dziś rano 7 stopni, wieczory ok 13, a mamy najdłuższe dni w roku. Wystarczyło że zawiało od Atlantyku i już mamy kupę. Za kilka dni zawieje od Afryki i będziemy mieli tropiki. Nic nie poradzimy, taki to wiater. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Áltair napisał:

Wieczorami jest taka lodówa, że ludzie noszą czapki, niektórzy też rękawiczki.

Masakra jakaś z pogodą w tym roku, w kwietniu na krótki rękaw chodziłem, a teraz bez bluzy/kurtki nie ma szans wyjść w ciągu dnia. 

I jak wyżej kolega pisze, niedługo wajcha w drugą stronę i 30 stopni w cieniu 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No niestety, w Polsce mamy teraz strasznie kijową pogodę. Denerwująca jest jej straszna zmienność i te skoki temperaturowe.

A z komarami zapowiada się masakra jak w zeszłym roku. Teraz jak się ochłodziło, jest ich ciut mniej, ale jeszcze kilka dni temu było nawet po kilkadziesiąt ukąszeń dziennie. W lesie trzeba być non stop w ruchu, dosłownie dwie sekundy stania w krótkim ubraniu i kilka komarów już siadało na skórze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, T0TEK napisał:

A komary jak gryzą tak gryzą, nawet przez ubranie

Akurat chłodniejszy maj i początek czerwca to dobrze bo później przez lato nie ma tyle komarów bo nie zdążyły się namnożyć.

 

Ciekawe czy bedzie jak w tamtym roku, czyli od lipca do końca września stabilne 28-32stopni cały czas.

Teraz, Áltair napisał:

A z komarami zapowiada się masakra jak w zeszłym roku. Teraz jak się ochłodziło, jest ich ciut mniej, ale jeszcze kilka dni temu było nawet po kilkadziesiąt ukąszeń dziennie. W lesie trzeba być non stop w ruchu, dosłownie dwie sekundy stania w krótkim ubraniu i kilka komarów już siadało na skórze.

A to chyba zależy od regionu Polski. 2 lata temu pamiętam, że była plaga, że o 16 w środku miasta zjadły by żywcem. W tamtym roku dosłownie zero.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tymi modelami klimatycznymi to nie jest tak, że to tylko oderwane teoretyzowanie naukowców i informatyków. Jasne modeli jest wiele, i mają różne parametry do przestawiania, ale one jednak są testowane na danych historycznych i wnioski wyciąga się z tych, które najlepiej sprawdziły się na danych historycznych. Oczywiście zawsze jest ryzyko, że jest jakiś istotny czynnik, którego modele nie uwzględniają, bo np. historycznie nie występował, albo coś podobnego, ale jednak wszystkie obecnie najlepsze modele pokazują, że będzie cieplej tylko do końca nie wiadomo jak bardzo, więc nie ma się czym cieszyć za bardzo.

32 minuty temu, galakty napisał:

Masakra jakaś z pogodą w tym roku, w kwietniu na krótki rękaw chodziłem, a teraz bez bluzy/kurtki nie ma szans wyjść w ciągu dnia.

Ja w Wielkanoc zainaugurowałem krótkie spodenki na spacer i w Lany Poniedziałek z rana musiałem smarować łydy pantenolem, bo spiekłem się jak Indianin..

Ale w Warszawie nie ma tragedii. Mój termometr za oknem (więc wiadomo, że cieplej niz na stacji meteo w polu) pokazuje maksima dzienne 21-22 stopnie, dopiero późniejszym wieczorem trzeba bluzę zakładać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Poznaniu dziś okna zamknąłem w mieszkaniu, bo za zimno (a nie znoszę upałów więc jak mi jest zimno to już jest zimno xD) 

I znowu pada cały dzień...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja tam w tym roku na pogodę nie narzekam (Pomorze środkowe). Bywały burze, trochę padało (i dobrze, bo susza to nic dobrego), ale generalnie dominują dni lekko chłodne (~15C z przejściowymi zachmurzeniami) i ciepłe, ale nie upalne (18-24C).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, FataIity napisał:

Zamiast na durne regulacje klimatyczne, mogli by tą kase poświecić na badania w tym kierunku i było by znacznie więcej korzyści.

Ale wiesz że właśnie regulacje klimatyczne wynikają z przeprowadzonych badań dotyczących wpływu różnych czynników na zmiany klimatu, wpływu różnych warunków, substancji, par, gazów na organizmy żywe, na człowieka, wpływu różnych działań prowadzonych przez człowieka na zmiany lokalne i globalne? Tylko z tego co piszesz śmiem twierdzić, że Ty takich badań po prostu nie uznajesz, bo Ci najzwyczajniej ich wyniki nie pasują. 

1 godzinę temu, T0TEK napisał:

A komary jak gryzą tak gryzą, nawet przez ubranie. Dziś rano 7 stopni, wieczory ok 13, a mamy najdłuższe dni w roku. Wystarczyło że zawiało od Atlantyku i już mamy kupę. Za kilka dni zawieje od Afryki i będziemy mieli tropiki. Nic nie poradzimy, taki to wiater. 

No ale to przecież normalne, żadna anomalia, że różnica temperatur w ciągu 5 dni w czasie najdłuższych dni potrafi wynosić 12 stopni. Raz w dzień temperatura 28 stopni, a za kilka dni 16. Raz w nocy 18 za kilka dni 7. Zaraz ktoś przyjdzie i napisze, że kiedyś też tak bywało. Tak, owszem bywało, ale okresy tych zmian były znacznie dłuższe. Tu ktoś dobrze o opadach napisał, że kiedyś podniesione stany wód czy podtopienia to były po kilkudniowych deszczach, bo te padały czasem przez wiele dni. Teraz przychodzi ulewa która trwa kilkanaście czy kilkadziesiąt minut i lokalnie potrafi napadać tyle ile średnia miesięczna czy nawet roczna. Cały czas powtarzam że w wielu kwestiach nie chodzi o zjawiska a o ich częstotliwość, odbieganie od zbadanych średnich i gwałtowność. 

Takiej wielkości grad w czerwcu w Arkansas to też przecież norma od dziesięcioleci? :P 

https://www.tiktok.com/@wxzachary/video/7244748533461519662

Ktoś napisał że to bardzo rzadkie stanowisko w tym regionie w okresach letnich. Yhm, które zaczyna występować coraz częściej. 

Ale, no tak, grad to lód, więc zimno, więc gdzie ocieplenie klimatu prawda?

1 godzinę temu, Áltair napisał:

Denerwująca jest jej straszna zmienność i te skoki temperaturowe.

Bo to właśnie jest jeden z efektów tego o czym tu dyskutujemy. Coraz większa częstotliwość zmian pogody z coraz większymi ekstremami w niektórych okresach.

Popatrz choćby na prognozy pogody. Jeszcze 2 dni temu przewidywano ciepły weekend ze słońcem i temperaturami po 24 stopnie. Teraz już słońce nie jest takie oczywiste, temperatury 2-3 stopnie niższe. Za to najbliższy wtorek-środa miejscami nawet do 30 stopni. 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, LeBomB napisał:

Ale wiesz że właśnie regulacje klimatyczne wynikają z przeprowadzonych badań dotyczących wpływu różnych czynników na zmiany klimatu, wpływu różnych warunków, substancji, par, gazów na organizmy żywe, na człowieka, wpływu różnych działań prowadzonych przez człowieka na zmiany lokalne i globalne? Tylko z tego co piszesz śmiem twierdzić, że Ty takich badań po prostu nie uznajesz, bo Ci najzwyczajniej ich wyniki nie pasują. 

Nie twierdzę, że ich nie uznaję - część z nich na pewno jest wiarygodna. Uważam jednak, że nasza wiedza jest i zawsze będzie niewystarczająca. Jeśli obecne toerie są podważane w środowisku naukowym, a wiele metod badania oraz ich wyników - kwestionowane, to oznacza brak wystarczającej wiedzy w tej dziedzinie. Należy nałożyć większy nacisk w tej kwestii oraz rozwój technologiczny. Być może istnieją rozwiązania, które w przyszłości pozwolą nam osiągnąć to mityczną neutralność CO2 w skali globalnej niższym kosztem.

Fajnym przykładem jest zamarcie rozwoju kosmicznego, jaki mieliśmy w latach 50. do 80. Rozwój był ogromny, a korzyści z niego były widoczne również w innych dziedzinach. Teraz pojawiają się lewackie głosy, że loty w kosmos są złe bo jest ryzyko, że ktoś zginie... Wyobraźmy sobie, że Musk się nie miesza w przemysł kosmiczny i mamy kompletną stagnację. Bardzo to spłyciłem bo wtedy była zimna wojna itd, ale wniosek jest taki, że wydatki na rozwój technologiczny przyspieszaja odkrycie wiele użytecznych wynalazków.

Edytowane przez FataIity

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
6 minut temu, FataIity napisał:

Jeśli obecne toerie są podważane w środowisku naukowym, a wiele metod badania oraz ich wyników - kwestionowane, to oznacza brak wystarczającej wiedzy w tej dziedzinie.

Jakie na przykład i na jakiej podstawie kwestionowane?

6 minut temu, FataIity napisał:

Fajnym przykładem jest zamarcie rozwoju kosmicznego, jaki mieliśmy w latach 50. do 80. Rozwój był ogromny, a korzyści z niego były widoczne również w innych dziedzinach. Teraz pojawiają się lewackie głosy, że loty w kosmos są złe bo jest ryzyko, że ktoś zginie... Wyobraźmy sobie, że Musk się nie miesza w przemysł kosmiczny i mamy kompletną stagnację.

To jest zły przykład, bo sprowadzający się do tego, że zaprzestanie rozwoju kosmicznego nie jest poparte żadnymi naukowymi przesłankami, a jedynie widzimisię skrajnego lewactwa. 

Tu natomiast mowa o rzeczach obserwowalnych i choćby częściowo mierzalnych jak np. czynnik antropogeniczny w zmianach klimatycznych. 

 

Edytowane przez LeBomB

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, FataIity napisał:

Fajnym przykładem jest zamarcie rozwoju kosmicznego, jaki mieliśmy w latach 50. do 80. Rozwój był ogromny, a korzyści z niego były widoczne również w innych dziedzinach. Teraz pojawiają się lewackie głosy, że loty w kosmos są złe bo jest ryzyko, że ktoś zginie... Wyobraźmy sobie, że Musk się nie miesza w przemysł kosmiczny i mamy kompletną stagnację. Bardzo to spłyciłem bo wtedy była zimna wojna itd, ale wniosek jest taki, że wydatki na rozwój technologiczny przyspieszaja odkrycie wiele użytecznych wynalazków.

Przecież w przypadku programu kosmicznego prawie nikt nie wysuwał argumentu o niebezpieczeństwie dla ludzi. Eksploracja kosmosu była przede wszystkim koszmarnie droga. Dlatego ZSRR odpadł, a jak ZSRR odpadł nie było straszaka, że wyprzedzą USA i NASA padła ofiarą cięć budżetowych. Inna sprawa, że np. program promów kosmicznych padł ofiarą błędnych decyzji podjętych dekady wcześniej - promy były przekombinowane, a przez to drogie i awaryjne.

Musk opracował swoje technologie i tak głównie dzięki grantom finansowym z NASA. Główną zaletą Space-X było to, że byli mniej zbiurokratyzowani niż sama NASA, mogli działać mniej konwencjonalnie i taniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam na myśli ostatnie 10 lat gdzie były nawet jakieś protesty na obcięcie finansowania NASA bo "ludzie umierają". Niby nic nie zaczący krzykacze ale wiadomo jak to jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, LeBomB napisał:

przeprowadzonych badań

Dzisiaj to że są jakieś badania nic nie oznacza, często ktoś płaci i potem są wyniki które mają mu pasować... Ślepo ufać wszystkiemu nie można, kiedyś polecali palenie papierosów, ah Ci naukowcy!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Yhm, dobra, wywalmy zatem całą naukę do śmieci :) 

Zatem przytoczone badania z MIT też można wywalić, bo to pewnie badania opłacone przez przeciwników polityki klimatycznej ;) spoko argument, będę korzystał :E 

Edytowane przez LeBomB

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mówię że całą, ale mnie już trochę uruchamia "bo były badania", dziś trzeba prześledzić cały proces, kto za co odpowiadał, jakie powiązania, kto finansuje ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale tu nie mówimy o jakimś pojedynczym badaniu tylko całej ich masie. od lat. W efekcie wypracowano konsensus naukowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 13.06.2024 o 10:01, T0TEK napisał:

Dziś rano 7 stopni, wieczory ok 13, a mamy najdłuższe dni w roku

Możesz rozwinąć w jaki sposób najdłuższe dni w roku przenoszą się na temperaturę w ciągu dnia?

Przecież to, że odpali się kuchenkę na maksa, nie powoduje momentalnego zagotowania wody, to tak samo jest z nasłonecznieniem.
Maksimum/minimum temperatur zawsze jest przesunięte względem maksimum/minimum nasłonecznienia. Tak jak najzimniejszy okres w roku jest gdzieś w połowie stycznia, tak najcieplejszy w połowie lipca. Po prostu bezwładność termiczna ziemi i wody.

W dniu 13.06.2024 o 13:15, FataIity napisał:

Jeśli obecne toerie są podważane w środowisku naukowym, a wiele metod badania oraz ich wyników - kwestionowane, to oznacza brak wystarczającej wiedzy w tej dziedzinie.

Niekoniecznie.

Podważanie, poddawanie w wątpliwość, to podstawa nauki, bez tego nie ma szukania nowych teorii, rozwiązań, metod, ogólnie rozwoju i poszerzania wiedzy.

Drugi aspekt, to podważa się nawet rzeczy oczywiste, "niekwestionowane", czy to z braku wiedzy, czy chęci manipulacji. Pod tym kątem nigdy nie będzie konsensusu, bo zawsze się znajdzie ktoś, komu to nie pasuje.
Obecnie chyba przeważa ten rodzaj podważania, bo daje największe korzyści, możliwości zarobienia, zdobycia władzy. Tylko to w żaden sposób nie jest nauka, to polityka, ścieranie się grup wpływów.

W strefie publicznej debaty dochodzi trzeci czynnik, praktycznie nikt nie zna badań klimatycznych, jak się je modeluje. Jest jakaś powierzchowna, tyle co w mediach paplają, ale jaka za tym faktycznie stoi matematyka, jakie obserwacje i badania zostały wykonane, jak opracowane, jak formułowane wnioski, jakim kryteriom recenzji zostały poddane, to nie wiem czy ktokolwiek tutaj na forum choć promil z tego ogarnia, nie wspominając o ogóle społeczeństwa, które jest zdecydowanie mniej techniczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Model klimatyczny w starym stylu, to jest układ równań różniczkowych (sporadycznie jakieś całkowe), pierwszego rzędu w modelach prostych oraz pierwszego i drugiego rzędu w modelach bardziej ambitnych, który się rozwiązuje (rzecz jasna raczej numerycznie poza może jakimiś wyjątkami) w ustalonych punktach siatki przestrzennej oraz czasowej. Pewnie istnieją jakieś modele z jeszcze bardziej skomplikowanymi równaniami, ale popularności raczej nie zdobyły.

Kilka lat temu zaczęto próbować zaprzęgać do tego zadania sieci neuronowe. Wyniki były wybitnie zniechęcające w porównaniu do modeli analitycznych. Nie interesuję się tym bezpośrednio, więc nie wiem czy poczyniono tu jakieś duże postępy. Jeżeli tak, no to nie będzie stała już za tym jakaś skonkretyzowana matematyka, no bo sieci to wiadomo - tylko modyfikacje tych wag.

To wg mnie oznacza także, że nawet jeśli ten efekt fotomolekularny rzeczywiście istnieje (co niekoniecznie zachodzi), to nie ma mowy o wyrzucaniu modeli do kosza, tylko w niektórych z równań dojdą nowe człony i z jedna lub dwie stałe dodatkowo będzie musiała być w model włożona, tak jak do tej pory była np. stała słoneczna dla danego okresu.

Edytowane przez adashi
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 13.06.2024 o 12:08, LeBomB napisał:

Takiej wielkości grad w czerwcu w Arkansas to też przecież norma od dziesięcioleci? :P 

https://www.tiktok.com/@wxzachary/video/7244748533461519662

Ktoś napisał że to bardzo rzadkie stanowisko w tym regionie w okresach letnich. Yhm, które zaczyna występować coraz częściej. 

Ale, no tak, grad to lód, więc zimno, więc gdzie ocieplenie klimatu prawda?

Nie mam zielonego pojęcia jak to wygląda w Arkansas, ale w Polsce okresem gradobić jest i zawsze była wiosna. Robienie z tego dowodu na "zmiany klimatu objawiające się ekstremalnymi i niespotykanymi wcześniej zjawiskami pogodowymi" przez duża część "alarmistów" klimatycznych było co najmniej śmieszne. Robienie z tego dowodu na ochłodzenie oczywiście też.

W dniu 14.06.2024 o 17:10, Bono[UG] napisał:

W strefie publicznej debaty dochodzi trzeci czynnik, praktycznie nikt nie zna badań klimatycznych, jak się je modeluje. Jest jakaś powierzchowna, tyle co w mediach paplają, ale jaka za tym faktycznie stoi matematyka, jakie obserwacje i badania zostały wykonane, jak opracowane, jak formułowane wnioski, jakim kryteriom recenzji zostały poddane, to nie wiem czy ktokolwiek tutaj na forum choć promil z tego ogarnia, nie wspominając o ogóle społeczeństwa, które jest zdecydowanie mniej techniczne.

Tak, to jest duży problem tej dyskusji. Wyniki badań są na wielu etapach upraszczane, tłumaczone, interpretowane i jeszcze raz upraszczane i ostatecznie do decydentów trafia drobny wycinek całości, który trzeba przyjmować na wiarę. Przykładem może być poniższy obrazek przytaczany w rożnych dyskusjach jako dowód na 100% pewność, że za zmiany klimatu odpowiada człowiek. A jak się mu przyjrzeć to w przedziale ufności CI 95% mieści się sytuacja (choć faktycznie jest bardzo mało prawdopodobna), że ludzkie emisje CO2 i metanu są w pełni równoważone przez emisje tlenków siarki i azotu.

AudHfQh.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Assassin napisał:

Nie mam zielonego pojęcia jak to wygląda w Arkansas, ale w Polsce okresem gradobić jest i zawsze była wiosna. Robienie z tego dowodu na "zmiany klimatu objawiające się ekstremalnymi i niespotykanymi wcześniej zjawiskami pogodowymi" przez duża część "alarmistów" klimatycznych było co najmniej śmieszne. Robienie z tego dowodu na ochłodzenie oczywiście też.

A robienie kurtyzany z logiki to na co jest dowodem? Serio rozumienie tekstu tutaj leży i kwiczy.

Cytat

Takiej wielkości grad w czerwcu w Arkansas

Ktoś napisał że to bardzo rzadkie stanowisko w tym regionie w okresach letnich.

Kolorów chyba zacznę używać.

Rozumiesz? Chodzi o wielkość gradu i okres praktycznie już letni, bo to film z zeszłego roku jest z czerwca jest. Według dostępnych informacji takie zjawisko było rzadkością, ostatnio powtarza się niemalże co roku. Zatem to nie jest zmiana?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Że to niby ja nie czytam ze zrozumieniem? Przecież wyraźnie zaznaczyłem, że nie mam pojęcia o Arkansas, ale przytoczyłem  sytuację z Polski sprzed paru tygodni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja piszę o Arkansas i pisanie w odniesieniu do tego tekstu o Polsce na zasadzie "u nas jest normalnie, czyli nic się nie dzieje" jest tym czym napisałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może ktoś wyjaśnić co mieli na celu ekodałny pryskając "czymś" Stoneheng ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Jednak szarpnąłem się do tego clio na nieco wyższy model. Wpadł Vredestein no i zobaczymy jak się to ma do wielosezonowych goodyeara, które mam już trzy lata. 
    • abonament w obecnej formie, tak, powinien zostac zlikwidowany, jednak nie moge sie zgodzic, z opinia, calkowietego ograniczenia dostepu do panstwowych kanalow dal tych co chca - tvp to nie tylko wiadomosci, maja pelno fajnych, innych produkcji, archiwalnych np panstwowa telewizja powinna istniec, powinna byc odpolityczniona, niezalezna, bez reklam, przeciwwaga do odmozdzaczy tvn, polsat itd itp. abonament w PIT. fundusz koscielny jakos ogarniali przez tyle lat, a abo nie moga?
    • Cześć! Problem niestety jak w temacie. Mam sobie Audienta Evo 4, grałem przezeń na gitarce w Guitar Rigu. No i sobie przestał w ogóle nadawać dźwięk, chociaż działa, bo się świeci, reaguje na przyciski, kręcenie potencjometrem etc. Nie widać go w Windzie, nie widać go w Guitar Rigu (wywala komunikat, że nie ma hardwaru, który by cokolwiek nadawał). Reinstalowałem sterowniki, wywalałem stare, nic. Co powinienem zrobić? Padł dziad z dnia na dzień, bez zmian w sprzęcie, uszkodzeń, bez instalacji innego oprogramowania, kompletnie nic. Jeśli potrzeba dodatkowych informacji albo jakiejś diagnostyki softwarowej, proszę o info co i jak zrobić, jestem zielony. Z góry dziękuję!
    • Jeśli ma to być okazjonalnie podłączane, a dyski będą normalnie leżeć w szufladzie, to wystarczy jedna obudowa z montażem bezśrubkowym. Chyba obecnie większość. Jeśli ma to być podłączone na stale do kompa, to.... wolałbym SSD Możliwe, że to był problem dołączonego zasilacza. Miałem takiego i-teca, który w ogóle nie chciał odpalić z większymi dyskami WD. Na innym zasilaczu tej samej mocy wszystko śmigało. 
    • Tylko na jaką? Obecnie definicja jest mocno ogólna Stary telewizor bez tunera DVBT2 czy nawet DVBT teoretycznie nie jest już dostosowany do odbioru programu, ale dekoder czy to do tv naziemnej, kablowej czy satelitarnej już tak.  Zatem pytanie, czy mając stary tv który nie umożliwia natychmiastowego odbioru programu, a dopiero po podłączeniu dodatkowego urządzenia podlega rejestracji i opłacie, czy nie.  To cały czas jest kwestia sporna, tak samo jak z komputerami i smartfonami, gdzie to obecnie też są urządzenia do natychmiastowego odbioru programu, ale tylko od płatnych usługodawców.  Dlatego osobiście uważam, że abonament powinien zostać zlikwidowany, tv naziemna przejść w pakiet kodowany, płatny i jak ktoś chce korzystać to idzie na pocztę lub do innej firmy/instytucji wyznaczonej jako operatora, podpisuje umowę jak na jakąkolwiek inną usługę tv i płaci co miesiąc. W tv kablowych czy satelitarnych TVP i to co na naziemnej jest dostępne, też niech wejdzie w jakiś pakiet i ludzie niech sami decydują jakie chcą kanały.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...