Skocz do zawartości
Camis

Kryzys opioidowy - Fentanyl

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 24.08.2021 o 16:07, Camis napisał:

Mnie to zadziwia jaki nasz mózg jest kozak, organizm mocno naćpany a utrzymuje taką nieruchomą stabilność przez długi czas...

 

IY5lWGw.png

Większość forumowej młodzieży pewnie nie pamięta/nie zna, ale w latach 90 takie obrazki to była norma w centrach wielu polskich miast. Oczywiście skala była mniejsza, ale widok tzw narciarzy był równie powszechny co żuli chlejących tanie wino w bramach czy pod sklepami. Ogromny wzrost przestępczości zorganizowanej, która na hurtową skalę zaczęła zalewać rynek tzw polską heroiną, bezradność i bezczynność służb i niechęć społeczeństwa do pomocy uzależnionym powodowały właśnie takie obrazki. Do tego strach przed hiv był wciąż powszechny, bo wiadomo było, że w środowisku konsumentów tych specyfików igły były wielorazowe. Potem chyba wydawano im strzykawki za darmo. W Gdańsku za dworcem PKS na tzw Fortach były miejsca gdzie ziemia była nimi usłana i serio lepiej było tam nie chodzić, chyba że w glanach. Ogólnie polecam zaznajomić się z tym tematem zwłaszcza wszelkiego rodzaju zwolennikom legalizacji dragów.

Edytowane przez Myst

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dobra, ale tak naprawdę to bardziej chodzi o coś innego: czynsze są jakie są, ludzie zaciskają pasa, płacą...ale, zakładając że ktoś pracuje w branżach "low skilled jobs", co się dzieje, jak mu się powinie noga?

Jak wygląda sytuacja, kiedy przykładowo ten zwykły budowlaniec ma kontuzję z powikłaniem, jak kasierka musi zostać na chorobowym przez 4 tygodnie?

Jak wyglądają realnie umowy pracodawca vs pracownik w takich przypadkach? Jak jest z ubezpieczeniem medycznym w przypadku ludzi pracujących w takich branżach?

Mogę Ci powiedzieć na przykładzie siostry z przytoczonego USA.

Praca legalna ( obywatelstwo ) odprowadzane podatki ale brak ubezpieczenia, przyszła choroba, doba w szpitalu, jedna kroplówka + recepta = 5000$, do dziś spłaca tą wizytę. 
A pro po umów pracownik-pracodawca. Szwagier ( też egalnie ) ładnych parę lat ( około 10 ) pracował w firmie wykańczającej budynki - mieszkalne, firmowe, publiczne. Od  pomocnika doszedł do "supervisora". Któregoś dnia przyjeżdża rano do roboty a szef mówi, że już go nie będzie potrzebował - i to jest koniec historii ( mogę tylko dodać,że powodem były niższe koszty pracy robotników z krajów ameryki środkowej ). Żadnego okresu wypowiedzenia, odprawy, po prostu wracasz do domu i szukasz nowej roboty. Można się zapisać do amerykańskiego odpowiednika związków zawodowych, gdzie po stracie pracy dostajesz jakiś hajs, i szukają ci nowego zajęcia, ale za taki przywilej się płaci i to nie mało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to widocznie szwagier pracowal na czysta gotowke a nie check bo jak by pracowal na check to mial by unemployment.

Siostra jak nie dostala od firmly ubezpieczenia to mogla wykupic w takim wypadku ubezpieczenie z Obama care gdzie oplaty nie sa duze 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie git. Niech ćpuny i słabe ogniwa same się eliminują. 

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Masakra.

 

Chociaż Katrinie się udało:

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
18 godzin temu, Crew 900 napisał:

Jak dla mnie git. Niech ćpuny i słabe ogniwa same się eliminują. 

Z jednej strony też tak uważam, a z drugiej w USA problem jest bardziej złożony i w uzależnienia wpadają osoby, które na prawdę potrzebowały leczenia a dostali fentanyl i inny podobny syf, który jest bardzo uzależniający i łatwy do przedawkowania. Powinni zabrać się w pierwszej kolejności za górę czyli firmy farmaceutyczne oraz lekarzy którzy to przepisują to bez logiczne uzasadnienia na potęgę. Jednak kasa rządzi i lobbing w tej sprawie powoduje, że władza ma do w dupie i cierpią niewinni. Jasne - większość ludzi co to bierze to ćpuny ale pewnie 20-30% to ludzie, których celem nie było zaćpanie się na śmierć lub uzależnienie.

Inaczej wygląda sytuacja w Polsce i innych krajach europejskich gdzie świadomość jak to działa i jakie są skutki jest większa (?) i celowo stosują to jako narkotyk

 

Podobno pracują nad szczepionką na fentanyl :szczerbaty: ma ograniczać / eliminować ryzyko przedawkowania. Czyli jednym słowem utrzymanie klientów przy życiu, największe skurwy****. Zamiast wycofać ten syf z rynku to robią takie rzeczy

Edytowane przez FataIity

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Camis nie mam głosu więc się do filmiku nie odniosę, bo nie wiem co typ gada w filmiku pt. "Jak działa fentanyl", ale powiem ze swojego "środowiska" że większość co nagrywa takie filmiki to prawdę powiedziawszy "w pupie byli i :kupa: widzieli" . A cała afera wybuchła bo się media zainteresowały, na początku lat 00 już był i to nawet powszechny, ale była heroina która można powiedzieć zdobyła "media" teraz jest podobnie z fentanylem, on już dawno był ale teraz jest zainteresowanie, a dzięki temu więcej ludzi jak się dowie, to będzie wiedzieć, ale też będzie taka sama ilość która jak już nie spróbowała to będzie chciała... sami prowadzimy do samozniszczenia :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Akurat ten "typ" zna się na tym, Dawid Myśliwiec jest doktorem chemii.

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Luzik, tylko mi się bardziej rozchodzi o to że gość, mówi z punktu widzenia chemicznego na organizm(tak przynajmniej wnioskuję), ale do "punktu widzenia" człowieka co to brał, to jednak są dwie różne rzeczy. Tam czytałem kiedyś jakie ludzi mają jazdy po różnych "specyfikach" i szczerze to zupełnie inaczej ma się do rzeczywistości. Tak jak teoria, a praktyka , gdzie teoretycznie wiesz wszystko, ale jak przychodzi do praktyki to jednak się :kupa: wie :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tymczasem alkohol kupisz na każdym rogu, nawet niepełnoletni mogą go dostać, powoduje agresję, niszczy organizm - pełen luz i legal... 

Kolejna moda nakręcana przez media, ciekawe jakie są wpływy z tego powodu.

  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Różnica jest taka, że ze sprzedaży alkoholu budżet ma znaczące wpływy ;) O wpływie alko na organizm nie ma co pisać, bo każdy świadomy wie. Jak osoba stosunkowo często spożywająca burbon czy też whisky przebadałem się niedawno by sprawdzić, jakie szkody w moim organizmie wyrządził dotychczas alkohlo.

Wątroba w stanie idealnym, nerki również, wyniki krwi idealne. Tarczyca wczoraj przebadana, wyniki hormonów w normie dla człowieka w moim wieku. Widzę jednak po sobie, że trzeba to gówno odstawić na dłuższy czas, bo jakość snu cierpi na tym masakrycznie + gorzej się regeneruję, ale to też kwestia wieku.

Największe szkody alko czyni w głowie, ludzie nie mają świadomości jak duże. I każdy, komu się wydaje (ze mną włącznie), że nad tym panuje i to on trzyma kierownicę (nad ilością i częstotliwością spożycia)..cóż, powodzenia życzę.  Najtrudniej jest przyznać się przed sobą samym, znam wielu tzw. alkoholików wysokofunkcjonujących, dla których picie jest formą relaksu po ciężkim dniu/tygodniu w pracy w korpo, ale to już temat na osobną dyskujsję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Kaczkofan napisał:

jakość snu cierpi na tym masakrycznie + gorzej się regeneruję, ale to też kwestia wieku

Oj tak, w wieku 20 lat walisz czteropaka i śpisz jak suseł, im starszy tym bardziej alkohol powoduje że zwyczajnie sen jest beznadziejny. Ja od dłuższego czasu (poza imprezami) unikam alkoholu wieczorem, jak już mam wypić to wcześniej żeby zasypiać na trzeźwo. Za bardzo mi psuło treningi na siłowni i regenerację. 

7 minut temu, Kaczkofan napisał:

Największe szkody alko czyni w głowie, ludzie nie mają świadomości jak duże. I każdy, komu się wydaje (ze mną włącznie), że nad tym panuje i to on trzyma kierownicę (nad ilością i częstotliwością spożycia)..cóż, powodzenia życzę.  Najtrudniej jest przyznać się przed sobą samym, znam wielu tzw. alkoholików wysokofunkcjonujących, dla których picie jest formą relaksu po ciężkim dniu/tygodniu w pracy w korpo, ale to już temat na osobną dyskujsję.

"Mam zły dzień więc mi się należy", "mam dobry dzień więc trzeba świętować" ;) 

8 minut temu, Kaczkofan napisał:

Różnica jest taka, że ze sprzedaży alkoholu budżet ma znaczące wpływy

Gdyby chodziło tylko o wpływy, to marihuanę też by wprowadzili, nawet Niemcy mają prawo, a u nas dalej nie. To już bardziej z kultury wynika, weź Polakowi zabierz alkohol... zaraz wyjdzie na ulicę protestować ;) 

A co do samego fentanylu, ja tam kryzysu u nas nie widzę, to nie ten typ ludzi co w USA że będą masowe zombie na ulicach. Tam bez fentanylu był problem narkotykowy, u nas to mały promil.

  • Like 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już podobno działa system raportujący nadużycia do NFZ, więc powinni szybko wyłapać dziwne przypadki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Kris194 napisał:

Tylko jedna lekarka i 1600 opakowań

Grubo... Czepiali się recept na marihuanę a tu opioidy szły bokiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fentanyl, fentanylem, ale pamiętajcie, że niektóre opioidy są przepisywane przez lekarzy dla pacjentów onkologicznych, czy reumatycznych. Dodatkowo w aptekach są ogólnie dostępne leki bez recepty z opioidami (lub combo: opioid+kofeina+paracetamol) zalecane na np. migreny. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Camis napisał:

Już podobno działa system raportujący nadużycia do NFZ, więc powinni szybko wyłapać dziwne przypadki. 

W Polsce podobno sądy działają...aaa zapomniałem że sprawca wypadku gdzie zginęła 3 osobowa rodzina dalej sobie siedzi w emiratach 👍 

Jak coś w Polsce PODOBNO działa, to nie działa w ogóle 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, AndrzejTrg napisał:

sprawca wypadku gdzie zginęła 3 osobowa rodzina dalej sobie siedzi w emiratach

A co sąd może z tym zrobić?, póki Emiraty go nie wydadzą na ekstradycje to jesteśmy bezsilni. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz to 💩 może zrobić. Mieli wystarczająco dużo czasu, aby mu uniemożliwić ucieczkę, ale sam wiesz jak to wyglądało .Tak samo będzie/jest z tym całym systemem raportującym... jeśli już działa to Ci co mieli dostać cynk już pewnie dostali, reszta grzecznie walizki pakuje 🙂 karton, karton i jeszcze raz tektura.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, AndrzejTrg napisał:

Mieli wystarczająco dużo czasu, aby mu uniemożliwić ucieczkę, ale sam wiesz jak to wyglądało .

To akurat wina pisowskiej prokuratury, sąd miał mało do gadania. 

  • Confused 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy to pisory czy to poowcy, prokuratura by postąpiła tak samo... najgorsza jest ta niesprawiedliwość społeczna, gdzie taki wypadek spowodowałby zwykły kowalski, to by zaraz po wypadku kiblował przynajmniej 3 miesiące... a tak znajomości i $ w tym kraju, jak i wielu innych są na pierwszym miejscu... EOT

 

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...