Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Camis

Nowe prawo / przepisy drogowe

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 18.11.2022 o 20:48, Damian-32 napisał:

Moze mi ktos racjonalnie wyjasnić, dla czego sa jeszcze ludzie co bronia pijaków za kółkiem ? jaki jest cel ? co ma to pokazac społeczeństwu, tym którzy stracili bliskich przez takich ? 

A gdzie Damianku taki wniosek padł? Ta dyskusja jest o niczym innym jak urealnieniu limitów w Polsce do poziomu EU. Tak, aby statystyki nie były ZAKŁADANE już na samym starcie. Stąd się bierze mit o "pijakach za kierownicą w Polsce. Jakby, Damianku, limity były takie, jak średnia w EU, to przy samym urealnieniu do 0.5 mielibyśmy po PONAD POŁOWĘ mniej ujawnionych przypadków. A jakby jeszcze Policja na terenie EU sprawdzała swoich obywateli z taką samą częstotliwością, z jaką są sprawdzani polscy kierowcy, to by się okazało, że w zasadzie to można by polskich kierowców stawiać za wzór dla innych. Szokujące prawda? No ale tam by wychodziło z prostych działań matematycznych ..

 

W dniu 18.11.2022 o 21:52, Damian-32 napisał:

chyba musicie jeździć ( bądź zdarza wam się) na "podwójnym gazie" skoro ten temat tak was zagotował.

A Ty chyba musisz być debilem na co dzień, bo w tym wpisie właśnie takie wnioski wyciągasz. Może brutalne, ale powinno dać do myślenia. Nas nie "gotuje" to co myślisz, tylko zwyczajnie irytuje stygmatyzowanie polskich obywateli przez idiotyczne przepisy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 19.11.2022 o 00:35, Boldwyn napisał:

Standardowo - temat pijanych kierowców jest bardzo medialny, ale zwalczanie codziennych, często tak samo szkodliwych wykroczeń jest traktowane z pobłażaniem czy wyśmiewaniem - właśnie te "niewinne przekroczenie o 10km/h" - co z tego, że w praktyce potrącenie przy początkowej prędkości 60km/h to śmierć pieszego zamiast lekkich obrażeń. Albo parkowanie tuż przed przejściami tak że wchodzi się na jezdnię zza SUva całkiem blokującego widok - a spróbuj zwrócić uwagę, "masz problem społeczniaku / konfidencie?".

Dlatego jestem zwolennikiem tego niesamowicie kontrowersyjnego pomysłu zmniejszenia limitu prędkości do 30km/h na terenie zabudowanym. Co prawda przejazd DK przez wioski "3 domy, 2 kilometry terenu zabudowanego" będzie trwał wieki, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w takich miejscach podwyższyć ograniczenie do 50, tak jak na niektórych przejazdówkach przez miasta podnosi się do 60-70. Chociaż z drugiej strony - czy zmiana ograniczenia cokolwiek zmieni? Tak samo konfiskata samochodu za jazdę po pijaku - ile ludzi się wystraszy? Skończy się na "i tak mnie nie złapią".

Parkowanie przy przejściu, tak jak i ogólnie widoczność przejść, to temat-rzeka. Na szczęście coraz częściej widzę, że ten problem jest rozwiązywany infrastrukturą - podniesione przejścia do poziomu chodnika, wyciągnięcie przejść z chodnika do jezdni, wysepki na kilka metrów przed przejściem, żeby nie można było tam zaparkować, spowolnić odrobinę ruch i poprawić widoczność pieszego przez kierowcę i samochodu przez pieszego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakbym czytał postulaty z organizacji zrzeszającej rowerzystów w mojej wiosce. Tak skutecznie wynieśli jedno z przejść, że przegubowy autobus komunikacji wiejskiej nie dał rady go pokonać .. A ruch tak spowolnili na jednej z wiejskich arterii, że teraz zaczął się tam problem z większym poziomiem zanieczyszczenia spalinami ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, BladyPL napisał:

Jakbym czytał postulaty z organizacji zrzeszającej rowerzystów w mojej wiosce. Tak skutecznie wynieśli jedno z przejść, że przegubowy autobus komunikacji wiejskiej nie dał rady go pokonać .. A ruch tak spowolnili na jednej z wiejskich arterii, że teraz zaczął się tam problem z większym poziomiem zanieczyszczenia spalinami ;) 

No ale niestety - ograniczenia prędkości niewiele dają jeśli nie ma progów. Z parkowaniem jest tak, że jak fizycznie nie zablokujesz to kierowcy wjadą i zaparkują. A nawet jak jest zablokowane to potrafią wyjąć słupki i wjechać, jak na którymś filmie Stopcham Warszawa.

Może to mniejszość, ale właśnie oni wymuszają przeciąganie wahadła w drugą stronę.

Edytowane przez Boldwyn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Konfiskata auta nawet kiedy kierowca jest trzeźwy. Ten "ukryty" przepis zszokował Polaków

Trzeźwy też może stracić auto
Wszystko przez nowy przepis. Chodzi konkretnie o 1 paragraf art. 178. Mówi on jasno, że konfiskaty mienia w postaci samochodu objęte są osoby które: „znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego lub zbiegł z miejsca zdarzenia lub spożywał alkohol lub zażywał środek odurzający po popełnieniu czynu”.

W skrócie oznacza to, że każdy kto ucieknie z miejsca wypadku, zostanie przez sąd skazany na konfiskatę pojazdu. Pojawia się jednak pytanie, dlaczego taki zapis pojawił się w Kodeksie Karnym. Otóż odpowiedź jest bardzo prosta. Chodzi tutaj o kierowców, którzy próbowali po spowodowaniu wypadku uniknąć odpowiedzialności karnej.

Często zdarzało się, że takie osoby uciekały, a następnie tłumaczyły organom, że napiły się  później „ze stresu”. W takim przypadku jeśli sprawca wypadku oddali się z miejsca zdarzenia, zostanie przez sąd skazany na konfiskatę pojazdu. Warto o tym pamiętać.

https://wrc.net.pl/mj-konfiskata-auta-nawet-kiedy-kierowca-jest-trzezwy-ten-ukryty-przepis-zszokowal-polakow

Edytowane przez Camis
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 21.11.2022 o 10:12, BladyPL napisał:

A Ty chyba musisz być debilem na co dzień, bo w tym wpisie właśnie takie wnioski wyciągasz. Może brutalne, ale powinno dać do myślenia. Nas nie "gotuje" to co myślisz, tylko zwyczajnie irytuje stygmatyzowanie polskich obywateli przez idiotyczne przepisy. 

Jezeli stygmatyzowaniem dla Ciebie jest to że chca się pozbyc pijanych kierowców z dróg to dyskusja z Toba nie ma sensu.

ktoś zaraz wyskoczy z tekstem "nie pozbedziesz sie pijanych kierowców" tak to prawda, ale to nie jest wina rzadu, tylko społeczeństwa że majac przykłady nawet w rodzinie przymyka sie na to oko.

typowe tlumaczenie " no ale co mamy zrobic, pracuje utrzymuje rodzine, a ze mu sie zdaży to co tam" nom jutro pojedzie pijany i kogos zabije przez takie tlumaczenie.

jako dzieciak kilkuletni mialem taki przyklad, teraz jako dorosly facet, nigdy w zyciu bym nie wsiadl za kolko z pijanym, ba nawet nie pozwoliłbym mu(nawet gdyby mnie pobił) prowadzić auta.

Edytowane przez Damian-32

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 19.11.2022 o 00:35, Boldwyn napisał:

Standardowo - temat pijanych kierowców jest bardzo medialny, ale zwalczanie codziennych, często tak samo szkodliwych wykroczeń jest traktowane z pobłażaniem czy wyśmiewaniem - właśnie te "niewinne przekroczenie o 10km/h" - co z tego, że w praktyce potrącenie przy początkowej prędkości 60km/h to śmierć pieszego zamiast lekkich obrażeń. Albo parkowanie tuż przed przejściami tak że wchodzi się na jezdnię zza SUva całkiem blokującego widok - a spróbuj zwrócić uwagę, "masz problem społeczniaku / konfidencie?".

Wybuduj infrastrukturę do parkowania, potem wprowadź zakaz. 

Do tego wasze myślenie wprowadza regres komunikacyjny. Dano wam prawo włazić pod samochód. Szczególnie niebezpieczne jest to teraz, gdy pada, i jest ciemno.

Ja idąc waszym śladem, poproszę pierwszeństwo samochodu nad pociągiem. Bo jak we mnie przywali to mogę zginąć. Niech jeżdżą po 50km/h, a towarowe 20. 

 

Edytowane przez kogut199109
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajna grafika. I nie ma nic wspólnego z jakością i ilością dróg szybkiego ruchu :) Tymczasem na mojej wiejskiej obwodnicy można po większym deszczu wpakować się na przeciwległy pas ruchu, bo droga jest tak połatana, że jest z 10 rodzajów asfaltu na 100m drogi i jeden mniej lub bardziej przyczepny  :) Wiem wiem "mamy dostosować prędkość do warunków na drodze" - coś, co jest wybitnie polską metodą na wytłumaczenie zdarzeń drogowych, jeśli coś pójdzie nie tak ;)

Zgodnie z raportem na 2021 rok  https://statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,wypadki-drogowe-raporty-roczne.html  liczba zabitych na polskich drogach w 2021 roku wyniosła 2 245 osób, co zresztą widać też w malejących statystykach publikowanych za ten okres przez unijne urzędy https://transport.ec.europa.eu/news/preliminary-2021-eu-road-safety-statistics-2022-03-28_en.

  • Like 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak dodam jeszcze prywatnie, droga powiatowa którą jeżdzę codziennie.

Takie rowy są na całym odcinku. Do tego brak linii, bo wybudowana droga jest za wąska. 

Dochodzi do tego teren podmokły więc od 1,5 miesiąca po zmroku są mgły. 

https://postimg.cc/ZC0512G5

Ale za to, to nie ma mandatu.

W zeszłym roku dachował tu facet, środkiem dachu siedział na drzewie. 

Od tamtej pory nie zmieniło się nic.

Edytowane przez kogut199109

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, Damian-32 napisał:

Jezeli stygmatyzowaniem dla Ciebie jest to że chca się pozbyc pijanych kierowców z dróg to dyskusja z Toba nie ma sensu.

Zaraz zaraz, a to nie Ty zarzuciłeś mi, że jeżdzę po pijaku, skoro ośmielam się mieć inne zdanie, niż szanowny pan? Pozbądźmy się pijanych ludzi z dróg, ale jeśli Hans czy inny mieszkaniec "starej unii" mający 0.5 promila jest szanowanym obywatelem a Kowalski z 0.5 promila jest już przestępcą, to chyba coś nie tak jest. 

Teraz, kogut199109 napisał:

ale za to to nie ma mandatu.

Musisz dostosować ... się do życia w dzikim państwie ..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, BladyPL napisał:

Zaraz zaraz, a to nie Ty zarzuciłeś mi, że jeżdzę po pijaku, skoro ośmielam się mieć inne zdanie, niż szanowny pan? Pozbądźmy się pijanych ludzi z dróg, ale jeśli Hans czy inny mieszkaniec "starej unii" mający 0.5 promila jest szanowanym obywatelem a Kowalski z 0.5 promila jest już przestępcą, to chyba coś nie tak jest. 

Musisz dostosować ... się do życia w dzikim państwie ..

zacznij dobrze interpretowac to co ja pisze, pomiedzy słowami "chyba a "na pewno" jest spora różnica, napisałem chyba musicie jeździć, nie stwierdziłem tego z 100% pewnościa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, kogut199109 napisał:

Wybuduj infrastrukturę do parkowania, potem wprowadź zakaz.

Równie dobrze można iść w drugą stronę - najpierw pokaż, że masz swoje miejsce parkingowe, a potem kup samochód. Albo dalej - najpierw zorganizuj sprawny transport zbiorowy na terenie całego kraju i wybuduj infrastrukturę do parkowania, a później pozwól na zakup samochodu przez obywateli.

To, że nie ma infrastruktury do parkowania coraz większych samochodów (rozrastających się w trosce o bezpieczeństwo, ale mężczyzn w środku, a nie kobiet lub pieszych), to oczywiście wina pieszych i rowerzystów. Gdyby zlikwidować wszystkie drogi rowerowe i przejścia dla pieszych, wystarczyłoby miejsca dla wszystkich. A tak trzeba się męczyć i zamiast zaparkować 50 metrów od klatki bloku, zmuszają biednych kierowców do przejścia stu metrów.

Jak się kończy myślenie o nadrzędności samochodów nad wszystkimi innymi formami transportu, najlepiej widać w USA, gdzie bez samochodu nie da się poruszać, a z nim albo kilometrami krąży się między sklepami, albo godzinami stoi się w korku, bo każdy tyłek musi mieć swój prywatny samochód. O połowę zresztą większy niż europejski.

  • Like 2
  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, Damian-32 napisał:

chyba a "na pewno" jest spora różnica, napisałem chyba musicie jeździć, nie stwierdziłem tego z 100% pewnościa

No ja też nie napisałem wprost, że jesteś debilem, więc nie rozumiem spiny ;)

24 minuty temu, Kitu napisał:

najlepiej widać w USA, gdzie bez samochodu nie da się poruszać, a z nim albo kilometrami krąży się między sklepami, albo godzinami stoi się w korku, bo każdy tyłek musi mieć swój prywatny samochód. O połowę zresztą większy niż europejski.

A kto ci takich głupot naopowiadał?? Jestem tam średnio co dwa miesiące, w różnych stanach, nie zauważyłem tego o czym wspominasz. Byłeś, widziałeś, czy kolega kolegi ci opowiedział?

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, kogut199109 napisał:

Wybuduj infrastrukturę do parkowania, potem wprowadź zakaz. 

Do tego wasze myślenie wprowadza regres komunikacyjny. Dano wam prawo włazić pod samochód. Szczególnie niebezpieczne jest to teraz, gdy pada, i jest ciemno.

Ja idąc waszym śladem, poproszę pierwszeństwo samochodu nad pociągiem. Bo jak we mnie przywali to mogę zginąć. Niech jeżdżą po 50km/h, a towarowe 20. 

A czemu ja mam budować? Chcesz jeździć samochodem to wybuduj drogę i parking - tak samo głupi przykład.

W mieście jest potrzebne miejsce i dla samochodów i dla pieszych i rowerzystów / innych ale nie wystarczy dla wszystkich tak żeby wszyscy byli tak samo zadowoleni. Dotychczas skupiano się na samochodach, dla których infrastruktura wymaga dużo więcej powierzchni na użytkownika niż dla innych, ale ilość samochodów ciągle rośnie a miejsce w miastach nie, więc trzeba szukać innych rozwiązań. 

Natomiast racja że architektura drogowa powinna być robiona z głową i racja, że zwykłych przejść nie powinno być na szybkich / przelotowych trasach (zamiast tego powinny być światła lub przejścia nadziemne / podziemne czy zupełna separacja ruchu np przez estakady), ale w normalnych miejskich warunkach z ograniczeniem prędkości do 50km/h lub mniej (przypominam - to prędkość maksymalna, a nie zalecana) to już inna sprawa. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, BladyPL napisał:

A kto ci takich głupot naopowiadał?? Jestem tam średnio co dwa miesiące, w różnych stanach, nie zauważyłem tego o czym wspominasz. Byłeś, widziałeś, czy kolega kolegi ci opowiedział?

Mnóstwo kanałów na YT, z największych choćby Not Just Bikes regularnie krytykujący amerykańskie podejście do projektowania miast, ale mający dość wyidealizowane spojrzenie na niektóre europejskie miasta. Więc wychodzi na to, że mniej więcej kolega kolegi kolegi kolegi karmił swoją propagandą. Jakiejś tam totalnie podstawowej wiedzy z zakresu urbanistyki nie liczę, bo wiedza zdobywana w ramach zainteresowań nie jest argumentem w jakichkolwiek internetowych dyskusjach ;) Ale skoro jesteś tam tak często, chętnie posłucham jak się żyje w "wielkim świecie", szczególnie po rezygnacji z przemieszczania się samochodem na odległości mniejsze niż kilometr.

Godzinę temu, Boldwyn napisał:

Natomiast racja że architektura drogowa powinna być robiona z głową i racja, że zwykłych przejść nie powinno być na szybkich / przelotowych trasach (zamiast tego powinny być światła lub przejścia nadziemne / podziemne czy zupełna separacja ruchu np przez estakady), ale w normalnych miejskich warunkach z ograniczeniem prędkości do 50km/h lub mniej (przypominam - to prędkość maksymalna, a nie zalecana) to już inna sprawa. 

Przejścia podziemne i nadziemne są bardzo spoko, poza tym, że osoby z problemami z poruszaniem się z nich nie skorzystają albo będą miały z tym ogromne trudności, o ile nie będzie tam windy. Wjechanie na wózku na rampę o wysokości 5 metrów albo wdrapanie się po kilkudziesięciu schodach przy kulach dla niektórych może być niemożliwe, a takich osób nie chcemy wykluczać z życia w mieście. Przejścia podziemne są mniej problematyczne niż kładki (raptem 3 metry do zejścia/wejścia), ale to wciąż przeszkoda. To jeden z głównych powodów, dla których w strefach ograniczonej prędkości wynosi się przejścia dla pieszych do poziomu chodnika, a nie obniża krawężniki do poziomu jezdni. Przelotówki w mieście są kompletnie niepotrzebne, od tego jest obwodnica. W tych "normalnych miejskich warunkach" pozostaje jeszcze kwestia głównych arterii łączących osiedla i wyprowadzających ruch poza miasto - kompromisu pomiędzy dostępnością dla pieszych (liczba, umiejscowienie i poziom przejść) i płynnością ruchu (minimalizowanie liczby skrzyżowań i świateł).

Edytowane przez Kitu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kitu napisał:

To jeden z głównych powodów, dla których w strefach ograniczonej prędkości wynosi się przejścia dla pieszych do poziomu chodnika, a nie obniża krawężniki do poziomu jezdni. 

To jest moim zdaniem najważniejszy punkt i powinien być częściej stosowany - żeby nauczyć kierowców, że przejście dla pieszych to tak naprawdę przejazd przez chodnik gdzie to kierowcy muszą uważać, a nie miejsce gdzie kierowcy mogą łaskawie przepuszczać pieszych, oczywiście pod warunkiem że tym pieszym nie przyjdzie do głowy wymaganie, że kierowcy też mają jakieś obowiązki na drodze. 

I tak, mam prawo jazdy od 25 lat i codziennie jeżdżę samochodem jakby ktoś miał wątpliwości. 

Edytowane przez Boldwyn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Kitu napisał:

Mnóstwo kanałów na YT, z największych choćby Not Just Bikes regularnie krytykujący amerykańskie podejście do projektowania miast, ale mający dość wyidealizowane spojrzenie na niektóre europejskie miasta. 

No widzisz, a ja to mam okazję doświadczyć na własnej skórze i mało tego, odnieść to do własnych doświadczeń z innych miast praktycznie całego świata. I nic mnie tak nie bawi jak to, kiedy obywatel państwa, którego stolica jest jednym z najbardziej zakorkowanych miast świata, ośmiela się krytykować innych w zakresie infrastruktury ;) 

Pytasz, jak to jest jak się tam zrezygnuje z przemieszczania się samochodem? A ja zapytam po co mam rezygnować z tego komfortu? Dla mnie to możesz na pieszo do roboty i po 100 km chodzić, ale nie bądź ekotalibanem i nie próbuj zmuszać do tego innych. 

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wedlug mnie to nie jest kwestia zmuszania kogos, do przesiadki do autobusu czy na rower.
Ale jak jednak swiadomie decydujesz sie na podroz samochodem, to powinienes respektowac WSZYSTKIE zwiazane z tym aspekty podrozy, czyt. 50km/h w zabudowanym czy parkowanie w miejscach do tego wyznaczonych. To ze trasa pozwala na wiecej, lub to, ze brak miejsc parkingowych pod Twoim ulubionym spozywczakiem nie oznacza - ze mozesz sobie przycisnac czy tam zaparkowac. 

Jakbysmy mieli 0/1 prawo w kwesti poruszania sie pojazdami, to by bylo i bezpieczniej dla pieszych i przyjemniej dla prowadzacych, bo polowa patologii z drog by zniknela. 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Boldwyn napisał:

A czemu ja mam budować? Chcesz jeździć samochodem to wybuduj drogę i parking - tak samo głupi przykład.

W mieście jest potrzebne miejsce i dla samochodów i dla pieszych i rowerzystów / innych ale nie wystarczy dla wszystkich tak żeby wszyscy byli tak samo zadowoleni. Dotychczas skupiano się na samochodach, dla których infrastruktura wymaga dużo więcej powierzchni na użytkownika niż dla innych, ale ilość samochodów ciągle rośnie a miejsce w miastach nie, więc trzeba szukać innych rozwiązań. 

Natomiast racja że architektura drogowa powinna być robiona z głową i racja, że zwykłych przejść nie powinno być na szybkich / przelotowych trasach (zamiast tego powinny być światła lub przejścia nadziemne / podziemne czy zupełna separacja ruchu np przez estakady), ale w normalnych miejskich warunkach z ograniczeniem prędkości do 50km/h lub mniej (przypominam - to prędkość maksymalna, a nie zalecana) to już inna sprawa. 

Za dużo podatków jest płaconych, dodatkowo miejsca parkingowe nie są budowane, tylko często likwidowane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, offensive napisał:

Ale jak jednak swiadomie decydujesz sie na podroz samochodem, to powinienes respektowac WSZYSTKIE zwiazane z tym aspekty podrozy, czyt. 50km/h w zabudowanym czy parkowanie w miejscach do tego wyznaczonych. 

No ale ja to akceptuję, więc nie rozumiem twojego argumentu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, BladyPL napisał:

No widzisz, a ja to mam okazję doświadczyć na własnej skórze i mało tego, odnieść to do własnych doświadczeń z innych miast praktycznie całego świata. I nic mnie tak nie bawi jak to, kiedy obywatel państwa, którego stolica jest jednym z najbardziej zakorkowanych miast świata, ośmiela się krytykować innych w zakresie infrastruktury ;) 

Pytasz, jak to jest jak się tam zrezygnuje z przemieszczania się samochodem? A ja zapytam po co mam rezygnować z tego komfortu? Dla mnie to możesz na pieszo do roboty i po 100 km chodzić, ale nie bądź ekotalibanem i nie próbuj zmuszać do tego innych.

Nie muszę być kucharzem trzygwiazdkowej restauracji, żeby powiedzieć, że danie nie jest smaczne. Tak samo taka restauracja nie musi istnieć w kraju, w którym mieszkam.

Odpowiadam więc: dlatego, że jeśli budujesz infrastrukturę z myślą o samochodach, zmuszasz wszystkich do korzystania z samochodu, bo poruszanie się pieszo jest znacznie utrudnione (miejscami niemożliwe przez brak chodników), rowerem nie podjedziesz, bo nie masz do tego bezpiecznego miejsca, a komunikacja miejska jest spychana na sam koniec, bo przecież i tak każdy jeździ samochodem. Jeśli projektujesz wszystko z myślą o pieszych i rowerzystach, nie likwidujesz dróg dla samochodów, a dajesz ludziom alternatywę - chcę wozić tyłek samochodem, pojadę samochodem. Nie chcę - pójdę pieszo, skorzystam z roweru albo UTO.

I nie ma w tym żadnego ekotalibanu, to kwestia dawania ludziom wyboru. Sam z samochodu korzystam prawie wyłącznie do przejazdów między miastami, bo autobusów i pociągów nie znoszę (szczególnie przy podróżowaniu z kotem), ale jeśli czasami potrzebuję podjechać gdzieś autem, nie płaczę nad zatruwaniem drzew spalając zwłoki dinozaurów w 15-letnim dieslu. Mimo że lubię jeździć, jazda po mieście nie jest żadną przyjemnością, a raczej smutną koniecznością. Po co zmuszać do tego innych? Dajmy im wybór. Większy wybór, mniej samochodów, mniejsze korki i mniejsze problemy z parkowaniem. Teoretycznie, bo nasi rządzący zazwyczaj wolą siłą wyrzucać samochody z miast bez tworzenia alternatywnych form transportu, czyli przede wszystkim sprawnego zbiorkomu.

A, dalej czekam na jakieś konkretne argumenty przeciwko temu, że w miastach USA nie da się żyć bez samochodu, bo mają kompletnie skopaną infrastrukturę ;)

Edytowane przez Kitu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do przejsć dla pieszych, u mnie w mieście zostały dodatkowo oznaczone żółtymi migajacymi swiatłami a wieczorem sa lepiej doświetlone

co do pieszych w 80 % to jest dramat, komórka słuchawki i na przejście pod maskę samochodu, wiele mam takich sytuacji i gdybym nie wyrobił sobie przez 5 lat nawyku ostrożności przed pasami, to pwwnie juz dawno miałbym przez takich ignorantów po prawku....

przydałaby się jakaś konkretna na dużą skalę akcja informacyjna i dokształcająca pieszych

 

  • Like 1
  • Confused 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Kitu napisał:

A, dalej czekam na jakieś konkretne argumenty przeciwko temu, że w miastach USA nie da się żyć bez samochodu, bo mają kompletnie skopaną infrastrukturę ;)

Jesteś śmieszny gościu ;) Uważasz, że ktoś ma poświęcić swój czas na edukowanie ekotalibana? Ja jestem zwolennikiem podejścia "żyj i daj żyć innym", czyli jak dla mnie możesz pedałować i do samej śmierci a ja będę jeździł autem, płacił podatki drogowe, podatki akcyzowe w paliwie,  żeby tacy, którzy chcą wyłącznie pedałować, mieli gdzie bezpiecznie jeździć ;)

Do nieusłyszenia ;)

PS: odnośnie tego kucharza, to analogicznie nie wystarczy obejrzenie całego archiwum pornhuba, żeby się nazwać wprawnym kochankiem, tak jak i pisanie pseudomądrych postów nie oznacza, że ich autor ma rację :) Także tego, coś wybiórczo podchodzisz do tematu :) W pipie był, guano widział, ale najmądrzejszy ;)

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, BladyPL napisał:

Jesteś śmieszny gościu ;) Uważasz, że ktoś ma poświęcić swój czas na edukowanie ekotalibana? Ja jestem zwolennikiem podejścia "żyj i daj żyć innym", czyli jak dla mnie możesz pedałować i do samej śmierci a ja będę jeździł autem, płacił podatki drogowe, podatki akcyzowe w paliwie,  żeby tacy, którzy chcą wyłącznie pedałować, mieli gdzie bezpiecznie jeździć ;)

Do nieusłyszenia ;)

PS: odnośnie tego kucharza, to analogicznie nie wystarczy obejrzenie całego archiwum pornhuba, żeby się nazwać wprawnym kochankiem, tak jak i pisanie pseudomądrych postów nie oznacza, że ich autor ma rację :) Także tego, coś wybiórczo podchodzisz do tematu :) W pipie był, guano widział, ale najmądrzejszy ;)

Ale bez samochodu da się żyć, tak samo jak bez internetu, prądu czy telefonu. Skromnie ale się da! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Ooo, ja też jestem toksyczny? Bo w sumie wpisuję się w ten schemat   Może zmienię nick na Toxic Crusader    Jak sam zauważyłeś, forum nie było specjalnie popularne, ale to wynikało raczej z faktu że ci co lubili tą formę komunikacji byli już "zagospodarowani" przez PClola i Pjur, natomiast młodsi wybierają raczej grupy na Fejsie lub Discordzie.   
    • Też się zarejestrowałem na ITH.  Jednak jak przejrzeć to forum, to przed zalewem uchodźców z PCLaba było praktycznie martwe. Także coś tam musiało być mocno nie tak, albo było olewane przez właścicieli portalu. Teraz skorzystali na kasacji PCLab i dostają sporo świeżej krwi. Czy to wystarczy by tamto forum się utrzymało, czy też ludzie się rozejdą po necie, zobaczymy myślę że w ciągu ok roku maks dwóch. Z minusów to jest tam pełno toksycznych użytkowników, w tym pobanowanych z PCLaba czy trzymanych tu za twarz przez moderację, a tam dających popisy bez ograniczeń.   Z plusów to odbudowano tam strukturę tematów w ofiie z PCLaba.   P.S. Zobaczymy też czy rdzennym użytkownikom ITH spodoba się że uchodźcy narzucili swoją kulturę
    • IC Diamonda działał patent z podgrzaniem, a na Artcica nie  Oddałem kumplowi założył na 9600Pro gdzie oryginalne coś to był wyschnięty piasek 
    • Może zróbmy ulotki na drzewach porozwiejszamy ze szukamy ludzi,taka warszawa ma duzo miejsc na ulotek
    • ITH trochę się rozkręci i zyska wielu nowych użytkowników, ale sądzę, że nie będzie to aż tak prężnie działające forum jak PCL. Ludzie po upadku/zamknięciu ich najbardziej ulubionego miejsca w internecie dość często się rozpływają, przestają pisać.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...