Skocz do zawartości
Camis

Transformacja energetyczna - OZE, Fit for 55, paliwa kopalne, ceny energii, limity CO2, samochody elektryczne

Rekomendowane odpowiedzi

18 minut temu, RimciRimci napisał:

Podobnie. Po przejechanych 60 tys km, głównie w Krakowie i okolicach, zużycie okładzin ściernych było na poziomie 20%. To naprawdę działa, szczególnie w mieście.

Zalezy jak kto jeździ, standard. Elektryk pomaga w hamowaniu silnikiem. Ale nie jedno auto spalinowe też ma taka możliwość. Będzie robiło to mniej sprawnie, ale jednak ciągle się da. Nie jeden psychol jazdy na zderzaku i wyścigach do czerwonego wywali klocki kilka razy szybciej niż ktoś z olejem w głowie a nie testosteronem psychozą. Są ludzie u których światła stop praktycznie nie gasną i takim nawet elektryk czy hybryda nie pomoże. 

A tak idąc dalej w hybrydę, to one chyba też maja jakieś normy emisji spalin, też będą kasowane z miast czy ich żadne zakazy już nie dotyczą? Taki Prius II to straszny śmierdziel czy nie? Albo Prius III, za kilka lat będzie już uznawany za truciciela? :D Bo w korkach po mieście to te hybrydy latają idealnie jak rybki w wodzie. Jak mi by ktoś powiedział że Prius śmierdzi to nie wiem. 

Edytowane przez Minciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, ale dla hybryd czy elektryków przy spokojnej jeździe hamulce mechaniczne praktycznie nie są używane - to widać na wskaźnikach do kiedy hamujesz tylko rekuperacją łatwo się tego nauczyć.

Jeśli chodzi o normy to aktualnie u nas hybrydy (w tym pluginy) to tak samo pojazdy spalinowe jak każde inne - po prostu mniej palą przy takiej samej mocy. W poprzedniej wersji strefy czystego transportu w Krakowie zwykłe hybrydy i pluginy nie miały do niej wstępu (tylko samochody w pełni elektryczne, wodorowe i na CNG no i służby, mieszkańcy itd.). Z tym, że obejmowała centrum Kazimierza czyli mniejszy obszar gdzie było bardzo duże zagęszczenie pieszych a nie całe miasto.

Edytowane przez Boldwyn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W korkach Prius to szczerze nie wiem czy jest bardziej elektryczny czy spalinowy? :) Tymi starszymi akurat nie jeździłem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie widze problemu, aby dla klockow wprowadzic etykiety np. takie jakie mamy dla opon. oczywiscie z innymi parametrami. i z tego co pamietam KE juz sie nad tym pochyla :>

btw EV tez sie klocki zuzywaja. ba . nawet niektore EV same lekko "zuzywaja" klocki w jakis interwalach, aby w razie czego, nie okazalo sie, ze ich sprawnosc jest zbyt niska

Edytowane przez mALEK

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale z klocków nic nie odczytacie na przeglądzie jak co. Szczególnie z jakiegoś EV. No nie ma opcji jeśli przez lata będą klocki na kołach to nic tam nie wygrzebiesz z opisu. Rok - Dwa i już nic nie odczytasz raczej a gdzie dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Minciu napisał:

A tak idąc dalej w hybrydę, to one chyba też maja jakieś normy emisji spalin, też będą kasowane z miast czy ich żadne zakazy już nie dotyczą? Taki Prius II to straszny śmierdziel czy nie? Albo Prius III, za kilka lat będzie już uznawany za truciciela? :D Bo w korkach po mieście to te hybrydy latają idealnie jak rybki w wodzie. Jak mi by ktoś powiedział że Prius śmierdzi to nie wiem. 

Nie ma nic przeciwko aby na SKP samochody były WKOŃCU porządnie badane analizatorem spalin, który samochód nie spełnia norm spalin przewidzianych dla jego normy Euro to ban aż do usunięcia usterki. Nie ważne czy to hybryda, LPG czy sławetne 1.9 TDI.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

etykiety UE na oponie tez nie masz ;) bardziej mi chodzi o moment samego zakupu/wymiany. w ogole dostepne klocki na rynku powinny spelniac jakies normy eko. ale nie takie jak w przypadku "eko"groszku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, RimciRimci napisał:

O czym Ty piszesz? W hybrydach czy elektrykach jak zdejmiesz nogę z gazu i nawet jak naciśniesz pedał hamulca to początkowo hamujesz samym silnikiem elektrycznym. On wtedy działa jak generator prądu i ładuje akumulatory. Dopiero jak mocniej naciśniesz hamulec (albo akumulatory są już pełne) to do dzieła przystępuje hamulec tradycyjny.

No właśnie o tym.

3 godziny temu, Boldwyn napisał:

W sumie racja, że nie całkowicie, ale różnica jest naprawdę duża.

No o tym też właśnie piszę, że nie wyeliminujesz całkiem, ale jest dłuższy czas eksploatacji klocków.

3 godziny temu, Minciu napisał:

Słyszałem że prywatne odrzutowce też mają katalizatory i emitują jedynie CO2

Nie, nie emitują jedynie CO2, ale pewne rodzaje silników odrzutowych sprawiają, że CO2 i para wodna to 99% zawartości spalin. 

3 godziny temu, Minciu napisał:

Świetny pomysł, możesz sprawdzić model i producenta klocków pierwszych trzech aut które stoją obok Ciebie. Napisz co tam mają założone. Producent + Model ;) 

Mowa o rozwiązaniu przyszłościowym, gdzie da się to załatwić w sposób formalny, by było wiadomo co zostało założone.

Edytowane przez LeBomB

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
55 minut temu, LeBomB napisał:

Nie, nie emitują jedynie CO2, ale pewne rodzaje silników odrzutowych sprawiają, że CO2 i para wodna to 99% zawartości spalin. 

No tak, bo jak samolot przepala w godzinę lootu 2700kg nafty, emitując 8500kg CO2 oraz jedynie 30kg NOx, 2,5kg SO2 2kgCO, 0,4kg HC, 0,1kg PM to już się nie liczy? Szczególnie jak podczas startu i wznoszenia nad miastami łupie pełnym ciągiem pewnie tyle w kilka minut co normalnie przez godzinę. I to wszystko dla transportu jednej osoby? :D 

A auto z Euro 4 wypluwa 1g/km CO, 0,1g/km HC, 0,08g/km NOx. i juz śmierdzi ;) 

Ale prywatnych odrzutowców nie zakazują.. Mało tego, nie chcą nałożyć na nie jak i na jachty podatków w żadnej extra formie, za trucie wszystkiego beztrosko.

image.thumb.png.d9560bf787515ecf084fae78f2c0c922.png

 

Edytowane przez Minciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, LeBomB napisał:

Mowa o rozwiązaniu przyszłościowym, gdzie da się to załatwić w sposób formalny, by było wiadomo co zostało założone.

To będzie wiadomo jedynie w momencie zakładania co jest zakładane. W późniejszym czasie nie ma możliwości sprawdzenia modelu i producenta klocków. Niby jak to chcesz weryfikować na przeglądzie?

Edytowane przez Minciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Minciu

Ja nie neguję tego, że prywatne odrzutowce nie trują i nie twierdzę że problemu nie ma. Odnosiłem się wyłącznie do zalinkowanego artykułu, który skupił się tylko na CO2 i porównując to do 40 tys. Brytyjczyków, tylko też bez podania w zasadzie niczego.

 

Natomiast w przypadku związków toksycznych ze spalin samolotów. 

1. Nie jestem zwolennikiem otwierania lotnisk w niewielkiej odległości od miast, szczególnie tam, gdzie w pobliżu występuje zabudowa mieszkalna. Fakt, że przy starcie to co się wydziela będzie zanieczyszczało okolicę, dlatego lotnisko powinno mieć znacznie większą strefę ochronną bez zabudowy. Jestem za tym, by wiązały się z tą sprawą odpowiednie zmiany w przepisach.

2. Nie zmienia to faktu, że para wodna, której jest dość dużo w spalinach lotniczych może być absorberem niektórych związków. Ponadto tlenki azotu w pewnych warunkach, które występują na różnych wysokościach może przyczyniać się do rozkładania metanu, choć jednocześnie może powodować gromadzenie się ozonu. Kwestia który efekt jest silniejszy podlega badaniom, póki co nie można wyciągnąć konkretnych wniosków, gdyż jest za mało danych, bo nie wystarczy zbadać silnika w hamowni. Badania należałoby prowadzić stale lub okresowo z dużą częstotliwością na różnych wysokościach.

To sprawia, że spaliny lotnicze są przetwarzane głównie w środowisku ogólnym, więc część z nich, może poza CO2, jest przetwarzana w nieco inny i efektywniejszy sposób niż te same związki w środowisku miejskim, które nie dość, że jest mniejsze, to jeszcze posiada mniej możliwości absorbcji i reakcji z danymi związkami. To tak jakbyś rozpuścił jakąś ilość substancji w hektolitrze i mililitrze wody. Znów kwestia skali.

3. Nie jestem zwolennikiem prywatnych odrzutowców, a jeżeli ktoś chce takim latać, tak, powinien ponosić dodatkowe opłaty, które byłyby przeznaczane na konkretne rozwiązania klimatyczne, a nie zasilanie kieszeni polityków. A ogólnie to loty prywatne powinny zostać ograniczone, bo pieniądze nie załatwią ot tak problemu.

4. Mimo powyższego tu masz grafikę, która obrazuje dlaczego mimo większej emisji z samolotów, to transport samochodowy jest na celowniku:

20220603PHT32205_original.jpg

Tak, powiesz, że UE, więc opracowało pod siebie itd. Nie zmienia to faktu, że podobne dane znajdziesz nie tylko w opracowaniach UE. Wszędzie transport lotniczy to kilka procent całości, a transport samochodowy to większość, do tego dochodzi to co napisałem w pkt. 2 o skali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co nie zmienia faktu, że emisja z prywatnego odrzutowca czy jachtu nie powinna być zwolniona z podatków itp.

Mało tego, ja twierdzę że nawet powinno to zostać zakazane, żeby latać samolotami w pojedynkę, kiedy na Kowalskiego planują nałozyć max 1 zbiorowy przelot do roku w dwie strony. Dodatkowo już zakazują lub opodatkowują krótsze, ale wciąż zbiorowe trasy.

Ale swojej prywaty nie ograniczają. 

Jak tam napisano, 200 celebrytów w 300 samolotach odbyło 44 tysiące lotów w jeden rok.

Jeden z typów latał 1512 razy w ciągu roku. Co oznacza, że codziennie musiał być w powietrzu 4 razy. Naklepał też rekord krótkich lotów poniżej 15 minut. 

Jeżeli denerwuje kogoś podróż do kościoła samochodem, to wyobraźcie sobie że ktoś na świecie do kościoła i po bułki lata na zmianę helikopterem i odrzutowcem XD Jeden burak robi syfu jak pół miasta. 

 

Edytowane przez Minciu
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, Minciu napisał:

kiedy na Kowalskiego planują nałozyć max 1 zbiorowy przelot do roku w dwie strony.

Nikt nic takiego nie planuje. Jakaś jedna babka palnęła coś takiego i już że planują. Nie.

35 minut temu, Minciu napisał:

Jeżeli denerwuje kogoś podróż do kościoła samochodem, to wyobraźcie sobie że ktoś na świecie do kościoła i po bułki lata na zmianę helikopterem i odrzutowcem XD Jeden burak robi syfu jak pół miasta. 

A tu dalej widać że pewnych rzeczy nie pojmujesz... Czepiłeś się jednego olewając wszystko inne.

Edytowane przez LeBomB

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To wytlumacz mi dla czego jedni moga ladowac samolotem do kosciola, a drugi nie moze juz nawet samochodem? :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, LeBomB napisał:

Nikt nic takiego nie planuje. Jakaś jedna babka palnęła coś takiego i już że planują. Nie.

wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa 

jakaś babka :) 

 

A tu masz taki wiekszy plan:

 

Wśród wielu rekomendacji (C40) znalazły się m.in. takie:

• zmniejszenie spożycia mięsa do 16 kg rocznie na osobę (w Polsce obecnie to średnio 70 kg), a docelowo zakaz spożycia mięsa;
• zmniejszenie spożycia nabiału do 70 kg (w Polsce 200 kg), a docelowo także zakaz spożycia nabiału;
• ograniczenie zakupu nowych ubrań do 8 sztuk rocznie, a ostatecznie 3 sztuki ubrań na osobę (nie sprecyzowano, czy w wyliczenia wchodzi bielizna);
• ograniczenie liczby lotów na osobę do jednego raz na dwa lata, a docelowo raz na trzy lata;
• ograniczenie liczby samochodów do 190 szt. na tysiąc mieszkańców (obecnie średnia to 600 szt.), a docelowo zakaz posiadania samochodu.

Edytowane przez Minciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I chemtrails. Zapomniałeś jeszcze o chemtrails!!!111oneone

No i przymusowe jedzenie robaków oraz mRNA ze szczepionek. To byśmy mieli komplet.

A - no i grafen.

  • Confused 1
  • Upvote 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, adashi napisał:

I chemtrails. Zapomniałeś jeszcze o chemtrails!!!111oneone

No i przymusowe jedzenie robaków oraz mRNA ze szczepionek. To byśmy mieli komplet.

A - no i grafen.

https://expose-news.com/wp-content/uploads/2023/06/Arup-C40-The-Future-of-Urban-Consumption-in-a-1-5C-World.pdf

https://www.linkedin.com/company/c40-cities-climate-leadership-group/people/

https://www.c40.org/

 

Jak pluje się na golwe to mówimy ze deszcz pada. A co mówi się jak na nas sraja albo szczaja? 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, LeBomB napisał:

Są i takie dane, tylko może nie odnoszą się do wszystkich kolizji, a jedynie do tych zdarzeń, w których ucierpieli ludzie.

Na której stronie, bo nie mogę znaleźć?

22 godziny temu, Norrberrto napisał:

Więc zatłoczenie to tylko ilość środków transportu dostosowana do ilości podróżujących.

Nie tylko. Miałem okazję korzystać z metra w Paryżu, gdzie na linii 1 w szczycie były bardzo często (w zasadzie po jednym składzie na przystanek, przy ruszaniu z przystanku z przodu było widać jak poprzedni odjeżdża z następnego przystanku). Tłok nadal był, może nie jak sardynki w Tokio ale nadal to był standardowy tłok w komunikacji. Masowość nigdy nie dogoni komfortu jazdy własnym środkiem transportu, może być co najwyżej szybsza, tańsza.

22 godziny temu, Norrberrto napisał:

Koszt:

Średnio 20 dni x 30 km = 600 km /100 km x 7l x "2,75" zł = "115" do 150 zł miesięcznie bez oszczędzania czasu.

Objazd to kwota x2 ale czas dojazdu krótszy, komfort większy, brak ograniczeń czasowych i pewnie za porównywalną lub niższą kwotę niż koszt biletu miesięcznego.

Zgadza się, komunikacja miejska zwykle jest zbyt droga w porównaniu z samochodem. Tyle że tutaj jesteś w bardzo komfortowej sytuacji ba masz LPG. Przy benzynie czy ON licząc średnio 6,50 koszt by wyszedł 273, a w przypadku objazdu prawie 550zł. To już niektórych poważnie zachęca do przemyślenia czy faktycznie własnym samochodem jeździć.

 

Co do hamowania bez zużycia klocków.
Systemy hamowania elektrodynamicznego są znane od dekad. Można się zdać na "pasywne" gdzie wygenerowany prąd pójdzie w ciepło, można tym naładować akumulatory bądź kondensatory, można też hamować aktywnie dając przeciwsiłę z silnika, mocno upraszczając włączyć wsteczny.
To standardowy sposób hamowania w tramwajach, dopiero w przypadku poślizgu lub potrzeby nagłego zatrzymania są używane hamulce (elektromagnesy do szyn w starych, tarczówki w nowych).

Jak mocno będą hamować to tylko i wyłącznie kwestia odpowiedniego zaprojektowania. Jak ktoś chce, to można przewymiarować i blokada kół nie będzie problemem.

W dniu 22.11.2023 o 09:47, Minciu napisał:

Jak już mówiłem, nie przeszkadzam więcej. Zwolennicy podwójnych standardów gdzie w autobusie nie może zna zapiąć pasów, bo jedziesz przystanek dwa i wysiadasz, a w samochodach ludzie trują powietrze jadąc kilkaset metrów do kościoła.

Najpierw sprowadzasz dyskusję do absurdu, a potem się rakiem z niej wycofujesz :banan:

To jeszcze jednym argumentem zburzę twoje poczucie niebezpieczeństwa autobusów.
Rozkład podróży samochodem i komunikacją jest w dużych miastach mniej więcej równo podzielony. Np. w Gdańsku za 2022 samochody to 41%, a komunikacja to 38,9%. Strona 12: https://www.brg.gda.pl/attachments/article/1902/Raport-3a---opracowanie-wynikow-badan-i-pomiarow.pdf

Wypadków mamy średnio po jednym dziennie. Z komunikacją miejską może średnio jeden tygodniowo (na podstawie wzmianek w prasie, niestety ciężko się dogrzebać do danych; czasem codziennie jest jakaś stłuczka, czasem przez miesiąc cisza). Jeżeli są opisane ofiary wypadków w komunikacji, to są to pojedyncze osoby, które się przewróciły i najczęściej tylko potłukły, inne ofiary to już efekt potrącenia lub osoby w samochodach z którymi autobus/tramwaj się zderzyły.

Podróży podobna ilość, wypadków znacznie mniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Minciu napisał:

To wytlumacz mi dla czego jedni moga ladowac samolotem do kosciola, a drugi nie moze juz nawet samochodem? :) 

Tłumaczyłem, ale nie rozumiesz, bo czepiłeś się jednego stwierdzenia i na nim chcesz oprzeć dyskusję, bo reszta po obaleniu po prosu jest Ci niewygodna i szukasz dziury wynajdując i tworząc kolejne absurdalne teorie.

Ile przelecisz śmigłowcem w 15 minut 50-60 kilometrów? Na jakiej wysokości? Nie mniej niż 1km i zazwyczaj nie więcej niż 5 km. 

1. Znacznie większy obszar "rozpylania" spalin w zupełnie innych warunkach.

2. W przypadku śmigłowców poruszamy się w obszarze zanieczyszczeń rzędu 1% ogółu transportu jak nie mniej.

3. Krótkie przejazdy samochodami są najbardziej szkodliwe, ponieważ zimny silnik zużywa więcej paliwa i emituje więcej substancji szkodliwych, ponieważ część elementów musi być rozgrzana do odpowiedniej temperatury. Nie zdąży się dobrze zagrzać silnika i oleju, a już silnik zostaje wyłączony i się chłodzi i za kilkanaście lub kilkadziesiąt minut cykl się powtarza. To jest najbardziej szkodliwe działanie.

4. Skala o której pisałem, czyli jadąc autem po mieście zanieczyszczasz konkretny, mały obszar, który jest słabo wentylowany i w którym nie zachodzą warunki do naturalnego przetworzenia szkodliwych związków. Dlatego część z nich osiada na elewacjach, drogach, chodnikach, czy krąży w powietrzu miejskim.

To dalej nie zmienia tego, że tak jak pisałem, uważam, że takie prywatne przeloty powinny być obwarowane odpowiednimi opłatami przeznaczanymi na konkretny cel. Tylko dalej w przypadku takich przelotów mówimy o znacznie mniejszej skali problemu w porównaniu do transportu samochodowego. 

2 godziny temu, Bono[UG] napisał:

Na której stronie, bo nie mogę znaleźć?

A, ok. Są tylko według sprawcy, a Ty pisałeś o wypadkach w których autobus brał udział, czyli również takie, gdzie kierowca autobusu nie był sprawcą i gdzie mogło nie być poszkodowanych. No to trzeba szukać w innych źródłach.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wrócę do sprawy zużycia opon i klocków hamulcowych. Uważam, że wpływ na środowisko jest tak śladowy, że problem jest tylko teoretyczny.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, wamak napisał:

Wrócę do sprawy zużycia opon i klocków hamulcowych. Uważam, że wpływ na środowisko jest tak śladowy, że problem jest tylko teoretyczny.

Niestety nie jest tak śladowy.  W niektórych miastach i przy niektórych ulicach około połowy zanieczyszczeń smogowych w zakresie pyłów pochodzi z opon i klocków właśnie. Tylko po prostu chodzi o dość drobny pył, który jest przenoszony wraz z innymi zanieczyszczeniami w powietrzu lub w niektórych okresach roku z deszczem czy wodą z rozpuszczonego śniegu spływa do środowiska. Dlatego wcześniej pytałem, czy ktoś kiedyś czyścił elewację z syfu w centrum miasta przy ruchliwej drodze. To wtedy pokazuje ogólny rozmiar problemu zanieczyszczeń. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można też nie mieszkać w centrum, problem znika. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, LeBomB napisał:

To dalej nie zmienia tego, że tak jak pisałem, uważam, że takie prywatne przeloty powinny być obwarowane odpowiednimi opłatami przeznaczanymi na konkretny cel. Tylko dalej w przypadku takich przelotów mówimy o znacznie mniejszej skali problemu w porównaniu do transportu samochodowego. 

Wielcy tego świata popierają twój punkt widzenia, dla tego ostatecznie w planie jest danie wszystkim elektryków, a sobie zostawienie opcji jeżdzenia spalinówkami. Bo ich jest mało, a więc oni mogą. No problemo. Ty walcz z emisją CO2 tak jak inni zaśpiewają na spotkaniach, na których korkują lotniska prywatnymi odrzutowcami latając w pojedynkę.

Na pewno przelot helikopterem zamiast przejazd samochodem jest mniej szkodliwy dla środowiska. Zimny silnik w samochodzie to poważny problem, nie to co zimna turbina w helikopterze czy odrzutowcu. Ten już może się rozgrzewać na spokojnie kilka minut a następnie smrodzić dowolnie na pełnym ciągu przy starcie :) 

Edytowane przez Minciu
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, LeBomB napisał:

A, ok. Są tylko według sprawcy, a Ty pisałeś o wypadkach w których autobus brał udział, czyli również takie, gdzie kierowca autobusu nie był sprawcą i gdzie mogło nie być poszkodowanych. No to trzeba szukać w innych źródłach.

Chodzi też o takie, gdzie kierowca autobusu nie był sprawcą, a poszkodowani są. W tej tabelce z poszkodowanymi nie ma liczby ilu wypadków dotyczą.
Jak się spojrzy na pieszych i rowerzystów, to te dane są pełniejsze, można dużo łatwiej przeanalizować ryzyko wypadków i ile średnio na wypadek jest poszkodowanych.

Nie wiem czy są jakieś łatwo dostępne źródła. Kiedyś był jakiś dostęp do bazy danych ale nie był zbyt wygodny do takich zestawień.

2 godziny temu, wamak napisał:

Wrócę do sprawy zużycia opon i klocków hamulcowych. Uważam, że wpływ na środowisko jest tak śladowy, że problem jest tylko teoretyczny.

Globalnie owszem. Lokalnie na czystość powietrza i wszystkiego wokoło jest to realny wpływ.

29 minut temu, galakty napisał:

Można też nie mieszkać w centrum, problem znika. 

Tylko na obrzeżach i dokładać do ruchu?
Wymieranie centr, zamiana ich roli na krótkotrwały wynajem, to jeden z poważnych problemów w miastach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Bono[UG] napisał:

Tylko na obrzeżach i dokładać do ruchu?
Wymieranie centr, zamiana ich roli na krótkotrwały wynajem, to jeden z poważnych problemów w miastach.

A to była ironia, bo skoro jak ktoś chce jeździć autem to ma płacić i cierpieć, to równie dobrze jak ktoś chce mieszkać w centrum to niech wdycha pył i cierpi. Nie każdy musi mieć spalinowe auto? To nie każdy musi mieszkać w centrum miasta ;) 

Centra będę jeszcze bardziej wymierać, jak wprowadzą strefy EURO. 

Edytowane przez galakty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...