Skocz do zawartości
Camis

Transformacja energetyczna - OZE, Fit for 55, paliwa kopalne, ceny energii, limity CO2, samochody elektryczne

Rekomendowane odpowiedzi

Do pracy w centrum jeżdżą,ale dlatego że nie ma parkingów darmowych. 

Do galerii już biorą auto. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, wamak napisał:

Nie wiem, po co ta informacja, ale prawo jazdy mam od 2000 roku i podchodziłem raz do egzaminu.

Ok ;)

A jak tam Bono i LeBomB najwięksi fani motoryzacji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Minciu 15 lat, 3 razy, ale nie wiem po co Ci ta informacja, skoro to nie zmienia kompletnie nic. Próbujesz sobie udowodnić, że przeciwnikami Twojego zdania są wyłącznie ludzie bez prawka? 

A tak w ogóle to podobno cytat niejakiego Joe Becigneul (cytat przetłumaczony):

Cytat

„Rowerzysta to katastrofa dla gospodarki kraju: nie kupuje samochodów i nie pożycza pieniędzy na zakup. Nie płaci za polisy ubezpieczeniowe. Nie kupuje paliwa, nie płaci za niezbędną konserwację i naprawę. Nie korzysta z płatnego parkowania. On nie powoduje poważnych wypadków. On nie wymaga wielopasmowych autostrad. On nie tyje.

Zdrowi ludzie nie są ani potrzebni, ani przydatni dla gospodarki. Nie kupują leków. Nie chodzą do szpitali i lekarzy. Nic nie jest dodawane do PKB kraju (produkt krajowy brutto).

Wręcz przeciwnie, każda nowa restauracja McDonald 's tworzy co najmniej 30 miejsca pracy: 10 kardiologów, 10 dentystów, 10 ekspertów dietetycznych i dietetyków, a także oczywiście osoby, które pracują w samej restauracji.”

To w takiej perspektywie dalej ktoś miałby w interesie uzależniać ludzi od komunikacji zbiorowej? :> 

Edytowane przez LeBomB
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te cytat to taki "troszkę" sarkazm heheszkowy ;) Wystarczy sobie popatrzeć ile kosztują obecnie porządne rowery, jak wymagające są pod względem serwisu :P Może się okazać, że przeciętny facet w lajkrze jedzie na droższym rowerze od przeciętnego auta przeciętnego kierowcy :P

No i założenie zdrowy=be nie musi być, tak naprawdę, właściwe. Gospodarce są potrzebni idealnie zdrowi ludzie nie mający żadnych chorób, czyli powodów do nieobecności w pracy, czy obniżenia jej wydajności. Idealnie zdrowy człowiek nie wydaje mniej od chorego, wydaje po prostu na coś innego. W krajach ze służbą zdrowia utrzymywaną przez państwo, idealnie zdrowy człowiek to miód orzeszki słodziak - płaci składki zdrowotne ale nie korzysta :) 

Edytowane przez jagular
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, jagular napisał:

Te cytat to taki "troszkę" sarkazm heheszkowy ;) 

Nieee, no, coś Ty, serio? ;)  Chodziło mi wyłącznie o perspektywę, że jak się zastanowić nad tym faktycznie w ten sposób, to jaki interes ma dość duża i wpływowa gałąź producentów samochodów w tym, żeby odbierać prawo do posiadania auta? 😜 

Edytowane przez LeBomB

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nawiązałem jedynie do przekazu, który wydaje mi się że może być przesłaniem tego cytatu, oraz na pewno jest obecny w narracji niektórych cyklistów. Nie wiem czy właściwie odebrałem wypowiedź.

Niektórzy z nas (sam jestem facetem w lajkrze :P ) próbują kreować się na antysystemowców, antykonsumentów. Na ludzi wolnych od kredytów na auta, itd itp. Czasami tak może i jest, ale nie zawsze. Bo jakim "antykonsumentem" będzie kolo z szosówką za 45K zł na lato, gravelem za 30K zł na jesień, trenażerem za 5K zł na zimę, w kasku za 1500zł, w ciuchach za 3K zł, w butach za 1.5K zł...w ogóle totalna wolność od konsumpcji bo "nie kupuję auta w leasingu jak lemingi" hehe

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też jestem za transportem publicznym ale w obecnej formie przydaje się on tylko gdy chcemy sobie na luzie gdzieś pojechać czyli nie zależy nam na czasie i na dużej wygodzie i to w sezonie letnim. Jak mamy coś ważnego do załatwienia i mamy cykliczne wyjazdy to tylko samochód. Obecnie widzę jeden plus komunikacji publicznej a mianowicie taki, że ona istnieje. 

Jak czytam różne fora to ciągle jedni na drugich naskakują a to bus pasy złe bo będą korki a to samochody złe bo smrodzą itp. Rowerzyści też źli bo coś tam... Tutaj chyba nikomu nie dogodzisz. Jak za 50 lat będziemy mieli dobry zbiorkom to się zdziwię. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, galakty napisał:

Do pracy w centrum jeżdżą,ale dlatego że nie ma parkingów darmowych. 

Ja już po transformacji i mam darmowe, nawet buspasem cisnę, 100% EV :D

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak ja czytam komentarze np. na trójmiasto.pl to ludzie nie chcą bus pasów bo będą większe korki 🙂 Ogólnie tendencja w Polsce jest nadal taka, że samochód to miara dobrobytu. Jak masz samochód to jesteś kimś i od razu zyskujesz np. w oczach kobiet. Dlatego tendencja nadal jest wzrostowa a czy będziemy ją ograniczać strefami czystego powietrza czy innymi sposobami to już inna sprawa. Liczba samochód w Polsce nadal będzie wzrastać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, Wu70 napisał:

Ja już po transformacji i mam darmowe, nawet buspasem cisnę, 100% EV :D

Na razie masz komfort. Jeśli będzie coraz więcej elektryków, to te buspasy też zaczną się korkować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę to zajmie a żyć komfortowo trzeba teraz :D

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

https://spidersweb.pl/autoblog/unijne-rozporzadzenie-zakaze-napraw-samochodow-zlomowanie/

 

Ja z przyjemnością wsiadałbym rano do czegoś, co przewiezie mnie do roboty a później z niej zabierze. I żeby to coś nie potrzebowało na ten manewr 2x więcej czasu niż własne 4 koła. Żeby to coś transportowało spod domu a nie z przystanku oddalonego o 20min z buta. I żebym tego czegoś nie musiał odśnieżać i żeby po śniegu i lodzie nie musiał turlać się na 2 kołach szykując już walutę na walkę z grypa i przeziębieniem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, lokiju napisał:

Też jestem za transportem publicznym ale w obecnej formie przydaje się on tylko gdy chcemy sobie na luzie gdzieś pojechać czyli nie zależy nam na czasie

W dużym mieście to akurat na odwrót - samochód często jest najwolniejszy door-to-door. Tym bardziej, że sporo osób liczy tylko dojazd w pobliże a już nie czas krążenia w poszukiwaniu miejsca do zaparkowania (albo ma to całkiem gdzieś i parkuje gdzie się da, w tym na chodniku, ścieżkach, przejściach itp.)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@BoldwynW przypadku transportu publicznego musisz doliczyć czas na dojście do przystanku do tego musisz czekać na tym przystanku aż przyjedzie twój autobus, który to potrafi przyjechać niezgodnie z rozkładem jazdy. Do tego chcąc wrócić też musisz mieć na uwadze rozkładać jazdy bo może się okazać, że jedna minuta przesądzi o tym czy jesteś 30 minut w plecy czy nie.

Co do parkowania to się w pełni zgadzam to jest plaga. Tylko to nie od dziś tak jest w godzinach szczytu to był problem i 15 lat temu. Gdzie w niektórych dzielnicach Gdańska nie było gdzie stanąć bo wszystko pozastawiane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadza się i tu dużo zależy od połączenia, organizacji transportu publicznego i tak dalej. Ale dalej uważam że dla przejazdu samochodem czas jest zaniżony - bo dla podróży transportem publicznym to ludzie widzą całość (bo w google maps / jakdojade czy innej appce widać cały czas podróży łącznie z dojściem na przystanek i oczekiwaniem na przyjazd) a w podróży samochodem tylko sam przejazd (bo w google maps dojazd z mieszkania - nie mylić z dojazdem z miejsca, gdzie stoi samochód - trwa x minut a czasu na znalezienie parkingu też nie widać ). 

No i jeśli autobus przyjedzie opóźniony to raczej ze względu na korki - które dla samochodu najczęściej są gorsze (brak buspasów itp) - cały czas mówimy o dużym mieście, dla mniejszych sprawa najczęściej wygląda oczywiście lepiej dla transportu indywidualnego. W dużych jeśli mamy tramwaje / metro itd. to samochód już całkiem nie ma szans tym bardziej jeśli nie masz gwarantowanego miejsca parkingowego.

A korki w dużym mieście to jest masakra. Jak w Krakowie budowali łącznicę kolejową na Podgórzu (https://pl.wikipedia.org/wiki/Linia_kolejowa_nr_624) to spod Krakowa 22km do pracy rowerem dojeżdżałem szybciej niż samochodem 🙂 Ale teraz pociągiem można z okolicznych miejscowości dojechać do centrum Krakowa w 30 minut na co samochodem nie ma najmniejszych szans (no chyba, że w środku nocy). 

Edytowane przez Boldwyn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Minciu napisał:

Uwielbiam sytuacje w których ktoś skupia się tylko na fragmencie dokumentu, pomijając w zasadzie to co było przyczyną do jego powstania. Jakby ktoś przeczytał pierwszą część planowanych zmian, a nie sam załącznik, to wiedziałby, że rozchodzi się głównie o metale używane do produkcji przyszłych samochodów, czyli głównie miedź i aluminium. 

Cytat

Produkcja pojazdów jest jednym z najbardziej zasobochłonnych sektorów. Europejski sektor motoryzacyjny odpowiada za 19 % popytu na przemysł stalowy UE (ponad 7 mln ton rocznie), 10 % całkowitego zużycia tworzyw sztucznych (6 mln ton rocznie), znaczący odsetek popytu na aluminium (42 % w odniesieniu do całości wyposażenia transportowego, około 2 mln ton rocznie), miedź (6 % w odniesieniu do części samochodowych), gumę (65 % produkcji wyrobów gumowych ogólnego zastosowania) i szkło (1,5 mln ton szkła płaskiego produkowanego w UE).

Wykorzystanie miedzi wzrośnie wraz ze wzrostem ilości aut elektrycznych. Do tej pory wiele elementów aut złomowanych szło gdzieś na przemiał, nie była poddawana recyklingowi, a i sporo aut szło dalej na Wschód, tym samym pozbywając się z terenu UE surowców, które można było odzyskać. Tu przede wszystkim chodzi o możliwość recyklingu tego co się da z pojazdów. Zgniatanie w kostkę i wywalanie gdzieś na złom ma odejść do lamusa, a wiele surowców ma wejść w jak najbardziej zamknięty obieg na terenie UE.

Co do cech identyfikacyjnych:

Cytat

Art.  66a.  [Cechy identyfikacyjne pojazdu (numer VIN)]
1.  Cechy identyfikacyjne, o których mowa w art. 66 ust. 3a, nadaje i umieszcza producent.
2.  Starosta właściwy w sprawach rejestracji pojazdu wydaje decyzję o nadaniu cech identyfikacyjnych w przypadku pojazdu:
1) zbudowanego przy wykorzystaniu nadwozia, podwozia lub ramy konstrukcji własnej, którego markę określa się jako "SAM";
2) w którym dokonano wymiany ramy lub podwozia na odpowiednio ramę lub podwozie bez numeru fabrycznego;
3) odzyskanego po kradzieży, w którym cecha identyfikacyjna uległa zatarciu lub sfałszowaniu;
4) nabytego na licytacji publicznej lub od podmiotu wykonującego orzeczenie o przepadku pojazdu na rzecz Skarbu Państwa, w którym cecha identyfikacyjna uległa zatarciu lub sfałszowaniu;
5) w którym cecha identyfikacyjna uległa zatarciu lub sfałszowaniu, a prawomocnym orzeczeniem sądu zostało ustalone prawo własności pojazdu;
6) w którym cecha identyfikacyjna uległa skorodowaniu lub została zniszczona podczas wypadku drogowego albo podczas naprawy;
7) zabytkowego, w którym cecha identyfikacyjna nie została umieszczona.
3.  Okoliczności, o których mowa w ust. 2 pkt 6 i 7, powinny być potwierdzone pisemną opinią rzeczoznawcy samochodowego, o którym mowa w art. 79a; opinia powinna wskazywać pierwotną cechę identyfikacyjną lub jednoznacznie wykluczać ingerencję w pole numerowe w celu umyślnego jej zniszczenia lub zafałszowania albo wskazywać na brak oryginalnie umieszczonej cechy identyfikacyjnej.
4.  Umieszczone cechy identyfikacyjne starosta wpisuje w dowodzie rejestracyjnym i w karcie pojazdu, jeżeli była wydana.
5.  Minister właściwy do spraw transportu, uwzględniając znaczenie cech identyfikacyjnych dla zapewnienia pewności i bezpieczeństwa obrotu pojazdami, określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowy sposób oraz tryb ich nadawania i umieszczania w przypadkach, o których mowa w ust. 2.

Zatem w zasadzie musiałoby dojść do całkowitej zmiany silnika o zupełnie innych numerach niż pierwotne i rzeczoznawca musiałby tej wymiany nie uznać.

Owszem, jest w tych dokumentach trochę dziwnych zapisów, ale w większości tylko tak brzmią, a przełożenie na praktykę wcale nie musi być tak restrykcyjne, szczególnie gdy ma to współgrać z prawem krajowym.

@lokiju @Boldwyn nie wiem w jakich miastach mieszkacie, ale z opóźnieniami komunikacji miejskiej czy kursowaniem co 30 minut praktycznie się nie spotykałem w wielu miastach. Chyba że mówicie o liniach podmiejskich lub jakiejś komunikacji aglomeracyjnej gdzie autobus jedzie w zasadzie z miasta do przylegających innych miast.

Edytowane przez LeBomB
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Minciu napisał:

Ja z przyjemnością wsiadałbym rano do czegoś, co przewiezie mnie do roboty a później z niej zabierze.

tia. gdzies, cos...aaa juz wiem..

1520057492215?e=2147483647&v=beta&t=WXyz

 

11 godzin temu, Wu70 napisał:

Trochę to zajmie a żyć komfortowo trzeba teraz :D

a biorac pod uwage nastawienie narodu, to dluzej niz krocej ;)

btw. tak z ciekawosci , BEV na trasy, czy bardziej miejski?

Edytowane przez mALEK
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Głównie miasto, miałem jeszcze drugie auto 2.0TSI ale już głównie stał (BEV do miasta rewelacja) więc w końcu dokonałem pełnej transformacji :D

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

trzeba troche pomoc ludziom z porzuceniem starych aut, np lekko podtruwajac ich silniki XD

  

Cytat

Kłopoty techniczne związane z tankowaniem paliwa o podwyższonej zawartości biokomponentów mogą dotknąć tych kierowców, którzy jeżdżą mało albo powoli zużywają benzynę, bo np. korzystają z instalacji LPG. W tym drugim przypadku dlatego, że biokomponenty są higroskopijne, chłoną wodę – takie paliwo szybciej się starzeje, chłonie wodę z otoczenia, przyspiesza procesy korozyjne, zimą łatwiej tworzą się w nim korki lodowe.

https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/benzyna-e10-zamiast-e5-na-stacjach-paliw-o-co-chodzi-z-nowym-paliwem-wyjasniamy/kwxjck2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

A2yqAD1.png

SempATS.png

Edytowane przez Camis

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jezeli ktos widzi w tym jakis sens ekologiczno-ekonomiczny lub  jakikolwiek inny mniej lub bardziej logiczny, to chyba musi pracowac albo dla Toyoty, albo dla lobby paliwowego ;) bo tylko oni go tam widza 🤑

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To raczej jako ciekawostka, bo żadne lobby nie chce iść w kierunku wodoru więc będzie drogo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, Melodyman napisał:

trzeba troche pomoc ludziom z porzuceniem starych aut, np lekko podtruwajac ich silniki XD

  

https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/benzyna-e10-zamiast-e5-na-stacjach-paliw-o-co-chodzi-z-nowym-paliwem-wyjasniamy/kwxjck2

Auto można odpalić też na samym gazie, nie potrzeba do tego paliwa. Miałem golfa który 10 lat nie widział benzyny. Nawet -10 palił, jak był większy mróz to gotowana woda w termosie i polewasz parownik, można jeszcze podtlenek plaka w dolot zastosować i musi wystartować :E

Największy problem zaczyna się powyżej -20 stopni, na niektórych stacjach nie da się zatankować wtedy, pompy nie dają rady czy coś. Ale ogólnie już 15 lat mam tylko auta z LPG i nikt mnie nie namówi na diesla, czy czystą benzynę. Z oszczędności odpalam na benie i czekam aż przeskaczy na LPG, w tym czasie ogarnę szyby na zewnątrz i można jechać. 

Edytowane przez T0TEK

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 30.11.2023 o 00:44, LeBomB napisał:

@lokiju @Boldwyn nie wiem w jakich miastach mieszkacie, ale z opóźnieniami komunikacji miejskiej czy kursowaniem co 30 minut praktycznie się nie spotykałem w wielu miastach. Chyba że mówicie o liniach podmiejskich lub jakiejś komunikacji aglomeracyjnej gdzie autobus jedzie w zasadzie z miasta do przylegających innych miast.

Brzmi, jakby temat dotyczył powiatówek i wsi, a nie dużych miast.

W ogóle już pomysł jeżdżenia autem po nie aż tak dużych Katowicach to dla mnie jakaś aberracja :szczerbaty:

Nie dość, że jedziesz zauważalnie dłużej, to do tego masz korki i brak miejsc parkingowych. Przyjezdni muszą liczyć na tzw. "naganiaczy", którzy wskażą miejsce, gdzie i tak wjeżdżasz na centymetry.

Za to tramwajem to kilka minutek i jesteś na miejscu. Do tego klimatyzacja i wygodne siedzenia. Nic nie smrodzi, bo elektryk. Odjazdy przeważnie co 3-5 minut, max 10 minut.

Mnie to się  czasem zdarzy ciapongiem podjechać, bo z Szopienic jak wsiądziesz na stację, to za 5 minut jesteś na w galerii. Taka podróż autem byłaby karkołomna xD

Nie wiem, te wypowiedzi chyba dotyczą dziur 20k mieszkańców. W dużym mieście samochód się kompletnie do niczego nie przydaje. Ja auta używam, gdy jeżdżę za miasto. Na wieś etc.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...