Skocz do zawartości
Camis

Transformacja energetyczna - OZE, Fit for 55, paliwa kopalne, ceny energii, limity CO2, samochody elektryczne

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 30.11.2023 o 00:44, LeBomB napisał:

@lokiju @Boldwyn nie wiem w jakich miastach mieszkacie, ale z opóźnieniami komunikacji miejskiej czy kursowaniem co 30 minut praktycznie się nie spotykałem w wielu miastach. Chyba że mówicie o liniach podmiejskich lub jakiejś komunikacji aglomeracyjnej gdzie autobus jedzie w zasadzie z miasta do przylegających innych miast.

Brzmi, jakby temat dotyczył powiatówek i wsi, a nie dużych miast.

W ogóle już pomysł jeżdżenia autem po nie aż tak dużych Katowicach to dla mnie jakaś aberracja :szczerbaty:

Nie dość, że jedziesz zauważalnie dłużej, to do tego masz korki i brak miejsc parkingowych. Przyjezdni muszą liczyć na tzw. "naganiaczy", którzy wskażą miejsce, gdzie i tak wjeżdżasz na centymetry.

Za to tramwajem to kilka minutek i jesteś na miejscu. Do tego klimatyzacja i wygodne siedzenia. Nic nie smrodzi, bo elektryk. Odjazdy przeważnie co 3-5 minut, max 10 minut.

Mnie to się  czasem zdarzy ciapongiem podjechać, bo z Szopienic jak wsiądziesz na stację, to za 5 minut jesteś na w galerii. Taka podróż autem byłaby karkołomna xD

Nie wiem, te wypowiedzi chyba dotyczą dziur 20k mieszkańców. W dużym mieście samochód się kompletnie do niczego nie przydaje. Ja auta używam, gdy jeżdżę za miasto. Na wieś etc.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Kamiyan napisał:

masz korki i brak miejsc parkingowych.

Ja przypominam, że w większości miast są strefy płatnego parkowania, których to tutaj prawie nikt nie uwzględniał w kosztach, bo zakłada się, że gdzieś pod firmą czy sklepem są miejsca parkingowe bezpłatne. Lecz jak dochodzą koszty abonamentu miesięcznego na parkowanie, to nagle auto już takie opłacalne nie jest. Przy czym nie wszystkie miasta umożliwiają zakup abonamentu osobom, które nie są zameldowane w danym mieście lub jego aglomeracji.

5 minut temu, Kamiyan napisał:

Odjazdy przeważnie co 3-5 minut, max 10 minut.

No dlatego zastanawiam się o jakich miastach i trasach niektórzy tu piszą, bo wiadomo że obecnie podmiejskie linie będą tymi rzadziej kursującymi, bo ludzie wolą jechać autem i to właśnie jest jeden z elementów wymagających zmiany, by zachęcić ludzi do komunikacji podmiejskiej, około miejskiej, czy kursów na obrzeża. Dlatego powtarzałem cały czas, że to jest mowa o przyszłych zmianach i tworzeniu narzędzi, które pozwolą zweryfikować czy transformacja transportu i komunikacji idzie w dobrym kierunku, czy gdzieś powiela się czyjeś błędy. 

Ok, centra miast się korkują, w niektórych miejscach może to generować opóźnienia komunikacji miejskiej, ale sytuacje o których tu pisano, że autobus co 30 minut czy spóźnienia po kilkanaście to już są jakieś skrajności dotyczące albo małych miejscowości, albo wynikające z remontów czy złej organizacji danej trasy.

W tym tygodniu też miałem autobus opóźniony o 5 minut i jechałem do domu 50 minut zamiast 25, ale to był wynik opadu śniegu i tego, że wielu kierowców aut ten śnieg "zaskoczył" na letnich oponach, przez co powstały znacznie większe korki niż zazwyczaj, bo wielu kierowców jechało 10-20 km/h.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, T0TEK napisał:

Auto można odpalić też na samym gazie, nie potrzeba do tego paliwa.

Instalacja fazy ciekłej i można wywalić benzynę. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 30.11.2023 o 00:44, LeBomB napisał:

 

@lokiju @Boldwyn nie wiem w jakich miastach mieszkacie, ale z opóźnieniami komunikacji miejskiej czy kursowaniem co 30 minut praktycznie się nie spotykałem w wielu miastach. Chyba że mówicie o liniach podmiejskich lub jakiejś komunikacji aglomeracyjnej gdzie autobus jedzie w zasadzie z miasta do przylegających innych miast.

Ja właśnie pisałem, że w większym mieście samochód jest wolniejszy od transportu publicznego, często też od roweru - zwłaszcza że ludzie liczą dojście do/z na przystanek do czasu podróży a dojście do samochodu i szukanie parkingu najczęściej nie. Miasto - Kraków i okolice, więc jedno z najbardziej zakorkowanych.

Edytowane przez Boldwyn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może dodam coś od siebie jako małomiasteczkowy. 

Dla małomiasteczkowego rozkłady jazdy komunikacji miejskiej są mocno nieczytelne. Nie wiem, może to jest proste, ale prostych rzeczy też trzeba się nauczyć. Zazwyczaj jak mam gdzieś dojechać komunikacją to wolę podejść z buta. Jest to prostsze niż rozkminianie rozkładu jazdy. To musiałoby być ustandaryzowane. Wręcz wyglądać wszędzie tak samo.

Druga sprawa to ta wspomniana wygoda. Po większości przejazdów komunikacją publiczną, czy nawet nie publiczną a współczesnymi pojazdami do transportu zbiorowego, po wyjściu kotłuje mi sie w głowie "nigdy #+&@# więcej". Albo ciasno, bo wszystko jest robione dla ludzi do 175 cm wzrostu, albo za zimno, albo za gorąco, albo transport przeładowany. 

Bardziej skłonny jestem zaparkować za miastem i wyciągnąć z bagażnika jakieś 2 kółka i na tym pokonać resztę trasy.

No i jest jeszcze kwestia zakupów po pracy, a ja od 8-14 nie pracuję aby na zakupy wybierać się dopiero po powrocie.

Edytowane przez Suchy211

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Kapuczino napisał:

Jest jeszcze jedna rzecz, np. u mnie w małym mieście bilet na busa na odcinku 8km. kosztuje 8zł. koszt paliwa na tym odcinku własnym autem w pojedynkę...3zł. Co się bardziej opłaca?

Bilet miesięczny się kalkuluje już lepiej. Jednorazowe bilety są do okazjonalnych wyjazdów dla osób bez samochodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Suchy211 napisał:

Może dodam coś od siebie jako małomiasteczkowy. 

 

To ja dla równowagi dodam coś o łódzkim MPK. Dokładnie 10 lat temu miałem nieprzyjemność poruszać się tak na co dzień do pracy. Momentem kulminacyjnym było to jak z niewiadomych powodów nie przyjechało kilka autobusów pod rząd, oczywiście w zimę. Nie mam pojęcia cóż tam się wydarzyło, ale pal licho (przecież wszystko może się zdarzyć). Później miałem generalnie dłuższą przerwę w poruszaniu się w ten sposób z racji przeprowadzki i zmiany miejsca pracy.

Na przełomie lat 2016-2019 zdarzało mi się dojeżdżać i wracać w ten sposób z pracy, dość okazjonalnie np przez tydzień w ciągu miesiąca. Niestety bywało różnie, mimo popularnej i dobrze obsadzonej linii. Czasami w lato była makabra, jak śledzie upchani wszyscy, zero swobody, ludzie napierający na siebie, zapachy kiełbas i innych takich, ogólnie beznadzieja. Jak wracałem wieczorami to znowu było super, bo zawsze dużo miejsca no i nigdy nie narzekałem na jakieś obsuwy czasowe. Niestety w weekendy zdarzało się, że wsiadała ostra patola. Muszę przyznać, że co ciekawe czas przejazdu był w tamtych latach całkiem niezły i niewiele odbiegał od jazdy autem (ciągle mowa o autobusach). 

Edytowane przez zdunzdun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Suchy211 napisał:

Bardziej skłonny jestem zaparkować za miastem i wyciągnąć z bagażnika jakieś 2 kółka i na tym pokonać resztę trasy.

W lecie może jeszcze tak ale w zimie przy -10 stopniach to już nie bardzo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Komunikacja taka piękna... Sytuacja znajomego dziś rano.

Idzie na autobus, nie przyjeżdża. Idzie na tramwaj, spóźnienie/awaria bo nic nie jedzie, wraca na kolejny autobus - 20 minut w pracy po czasie. 

Mieszka przy pętli :) Chyba że to -10 stopni w nocy rozwaliło komunikację i elektryki wysiadły? 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z 50 stron temu byli już dyskutowane o miastach. 100-200tys przeważnie samochodem ogarnia się lepiej, niż miejskie autobusy.

Okolice 40-50k autobusy nie mają nawet startu do samochodu. Linie śladowe. Kursy znikome. W nocy i święta przeważnie czekasz na autobus kilka godzin i na max 10% dziennych linii, bo jest c nie jedzie. 

I możecie se wkręcać co chcecie, nie większość Polaków nie mieszka w centrum Warszawy, mimo iż niektórzy uważają że to pępek świata. 

Edytowane przez Minciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Kapuczino napisał:

Jest jeszcze jedna rzecz, np. u mnie w małym mieście bilet na busa na odcinku 8km. kosztuje 8zł. koszt paliwa na tym odcinku własnym autem w pojedynkę...3zł. Co się bardziej opłaca?

Nie mówimy o busach, które są zazwyczaj komunikacją podmiejską lub międzymiastową i w dodatku prywatną, tylko o komunikacji miejskiej.

Busy to całkowicie osobny problem i tam oczywiste jest, że korzystają ci, co auta nie posiadają, ale posiadanie auta jest korzystniejsze. 

@galakty a w jakim to mieście?

4 godziny temu, zdunzdun napisał:

Dokładnie 10 lat temu miałem nieprzyjemność poruszać się tak na co dzień do pracy.

To przez 10 lat w wielu miastach sporo się zmieniło ;) 

10 lat temu w wielu miastach w których bywałem nie było systemu informacji dla pasażerów, czyli ekranów z trasą i powiadamiania o przystankach itp. Nawet niskopodłogowce nie wszędzie jeździły. Monitorowanie pozycji autobusu było rzadkością i niektóre miasta miały jedynie bramki na niektórych skrzyżowaniach, które reagowały z nadajnikami w autobusach. Teraz w większości to GPS i trasę oraz pozycję autobusów można monitorować np. przez aplikację MyBus online i system informacji powiadamia o opóźnieniach, czy godzinach przyjazdu autobusu na przystanek. Ten sam system pozwala na optymalizację czasów przejazdów i dostosowywanie rozkładów jazdy przez zarządcę komunikacją. Bilet kupuje się w automacie na przystanku lub w autobusie, albo przez aplikację. 

Widziałem trochę to "od kuchni" i możliwości są na prawdę duże, można całkiem sprawnie planować zmiany w rozkładach, trasach, ilości pojazdów potrzebnych na danej trasie, w danych godzinach itd. Jak kierowcy są ogarnięci, to podstawienie autobusu zastępczego też nie problem w razie awarii.

9 minut temu, Minciu napisał:

100-200tys przeważnie samochodem ogarnia się lepiej, niż miejskie autobusy

🤣Taaa, szczególnie gdy to właśnie samochody są przyczyną korków i gdzie w takich miastach coraz częściej są buspasy, którymi komunikacja te korki omija, nie mówiąc już tam gdzie są tramwaje :D

9 minut temu, Minciu napisał:

I możecie se wkręcać co chcecie, nie większość Polaków nie mieszka w centrum Warszawy, mimo iż niektórzy uważają że to pępek świata. 

Ile razy jeszcze wyjedziesz z tekstem o Warszawie, wiedząc, że z Warszawy spośród wypowiadających się w zasadzie nie ma nikogo? :)   

Nie załapała próba bronienia się, że komunikacji miejskiej bronią ludzie bez prawka to cyk, zagranie kartą Warszawy :D 

Edytowane przez LeBomB
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Kamiyan napisał:

W ogóle już pomysł jeżdżenia autem po nie aż tak dużych Katowicach to dla mnie jakaś aberracja :szczerbaty:

Mój kumpel ma kilometr do siłowni i nie wyobraża sobie iść z buta zawsze podjeżdża autem. Ludzie się mocno rozleniwili to akurat prawda. 

  • Haha 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@lokiju jedzie na siłownię pobiegać, pochodzić, poruszać się i jeszcze za to płaci. Czego nie rozumiesz? :E 

Edytowane przez LeBomB
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, lokiju napisał:

Mój kumpel ma kilometr do siłowni i nie wyobraża sobie iść z buta zawsze podjeżdża autem. Ludzie się mocno rozleniwili to akurat prawda. 

Ale ja się nie dziwię mu, spompuje się na siłce weźmie prysznic a potem z  buta ma popylać. Świetny pomysł, a potem zapalenie ucha, zatoki, przeziębienie. Fajnie zarzucać komuś lenistwo, gdy ten może robić to w trosce o zdrowie. Generalnie zbiorkom to skupisko bakterii, szczególnie w okresie zimowym, dużo zdrowiej jeździć własnym autem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, T0TEK napisał:

dużo zdrowiej jeździć własnym autem. 

Ale oczywiście że nie. Im bardziej się izolujesz tym bardziej słabnie odporność organizmu. Izolowanie się jest dobre jeżeli wiesz, że dane choroby mogą zagrażać życiu lub mieć poważne powikłania (tak jak było w przypadku COVID), lecz w ujęciu ogólnym unikanie bakterii nie jest zdrowe.

Edit: Co więcej w autobusie masz możliwość np. zmiany pozycji (mowa o komunikacji miejskiej), czego w aucie nie zrobisz. Im dłużej siedzisz za kółkiem czy nawet jako pasażer w samochodzie tym gorzej dla krążenia, serca i samopoczucia. 

 

Edytowane przez LeBomB

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

45 minut temu, T0TEK napisał:

Ale ja się nie dziwię mu, spompuje się na siłce weźmie prysznic a potem z  buta ma popylać. Świetny pomysł, a potem zapalenie ucha, zatoki, przeziębienie. Fajnie zarzucać komuś lenistwo, gdy ten może robić to w trosce o zdrowie. Generalnie zbiorkom to skupisko bakterii, szczególnie w okresie zimowym, dużo zdrowiej jeździć własnym autem. 

Ręce opadają. Choroby nie biorą się z "zawiania" czy "mokrych włosów". No i idąc z buta to chyba nie jedziesz w tym zbiorkomie?

Najzdrowiej to właśnie się trochę przejść, kilometr to 15 minut pieszo dla w miarę sprawnej osoby i tyle ruchu da dużo więcej dla zdrowia niż posadzenie tyłka w aucie. A pomijając już lenistwo, takie dystanse to recepta na problemy z samochodem. 

Edytowane przez Boldwyn
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Boldwyn napisał:

Najzdrowiej to właśnie się trochę przejść, kilometr to 15 minut pieszo dla w miarę sprawnej osoby i tyle ruchu da dużo więcej dla zdrowia niż posadzenie tyłka w aucie. A pomijając już lenistwo, takie dystanse to recepta na problemy z samochodem. 

Dodałbym też, że akurat cardio się przydaje też do siłowni, więc taki spacerek za darmo nabija nam kroki i jeszcze poprawia układ krążenia.

Ogólnie jeśli dla ludzi 10-minutowy spacer jest problemem i trzeba koniecznie odpalać auto, to coś poszło w tym rozwoju cywilizacyjnym nie tak :szczerbaty:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Minciu napisał:

Okolice 40-50k autobusy nie mają nawet startu do samochodu. Linie śladowe. Kursy znikome. W nocy i święta przeważnie czekasz na autobus kilka godzin i na max 10% dziennych linii, bo jest c nie jedzie. 

W takich to akurat z buta wszędzie dojdziesz XD

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Kamiyan napisał:

W takich to akurat z buta wszędzie dojdziesz XD

Jasne, 8km z buta do roboty. 8km z buta po robocie. Już się rozpędzam. W Milionowym miesiące też z buta w takim razie wszędzie dojdziesz. Co za różnica czy na dzisiaj zdazysz?

8 godzin temu, LeBomB napisał:

@lokiju jedzie na siłownię pobiegać, pochodzić, poruszać się i jeszcze za to płaci. Czego nie rozumiesz? :E 

To jest właśnie wolność wyboru. Czego nie rozumiesz. 

Ja zakazalbym poruszania się ludziom z buta a już na pewno jazdy na rowerach. Home office dla wszystkich i korków nie będzie.

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Kamiyan napisał:

W takich to akurat z buta wszędzie dojdziesz XD

O ile mieszkasz w centrum. Jeżeli mieszkasz na obrzeżach i masz do przebycia trasę na drugi koniec takiego miasta, to faktycznie może być tak jak pisze @Minciu 

Tylko że my nie rozmawiamy o takich miasteczkach, gdzie komunikacja miejska jest nieopłacalna, a i zakorkowanie miasta w normalnych warunkach praktycznie nie występuje lub jest krótkotrwałe w ciągu dnia. 

Mowa o miastach, które godziny szczytu występują w zasadzie przez większość dnia i dla których rosnąca ilość aut to problem coraz większego korkowania się, bo dociera się do granicy przepustowości dróg, a nowych nie ma gdzie budować.

Nie na darmo do linkowanego wcześniej projektu wzięto np. takie Buenos Aires. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 2.12.2023 o 00:38, Kamiyan napisał:

Dodałbym też, że akurat cardio się przydaje też do siłowni, więc taki spacerek za darmo nabija nam kroki i jeszcze poprawia układ krążenia.

Ogólnie jeśli dla ludzi 10-minutowy spacer jest problemem i trzeba koniecznie odpalać auto, to coś poszło w tym rozwoju cywilizacyjnym nie tak :szczerbaty:

Jak jest ciepło to zasuwam na pieszo. Jak mam dalej to jadę hulajnogą elektryczną (specjalnie zakupiona ze względu na oszczędność i ekologię), jak jest znośnie... ale niestety teraz po śniegu jak mam daleko to tylko auto.

Co do samego tematu to może kiedyś będzie jak w miastach przyszłości tego typu jak opisane tutaj https://mttp.pl/arabia-saudyjska-miasto-przyszlosci/ i niczym nie będę się przejmować. Na pewno nie będę już wtedy nigdy używać samochodu...

Edytowane przez lolipos

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Minciu napisał:

 

Ja zakazalbym poruszania się ludziom z buta a już na pewno jazdy na rowerach. Home office dla wszystkich i korków nie będzie.

O to to, dokładnie tak. Jeśli ograniczymy wychodzenie z domu zmniejszymy tym samym zanieczyszczenie i nie narazimy się na szkodliwe czynniki zewnętrzne. Jeszcze dzień  temu zastanawialiśmy się czy lepszy prąd czy lpg, a dziś wieczorem będziemy rozdawać przepustki na spacer po osiedlu. Niesamowicie rozwija się ten wątek, pod płaszczykiem ekologii można wcisnąć każdy kit, bo głownym argumentem będzie "troska o ciebie".

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Kapuczino napisał:

Te mniejsze miasta też zaczynaja się zapychać, aut przybywa a nie ubywa. A podejście ludzi do tego środka transportu jest takie same.

W mniejszych miastach to bardziej kwestia obwodnicy, a raczej jej braku.

Rodzinne powiatowe 50k to kwestia zapychania ruchu przez tiry/transporty, które jadą na Katowice/Wrocław.

Normalnie powinny jechać ekspresówką przez Dąbrowę Górniczą, ale najpierw muszą przejechać przez miasto. I stąd cały korek.

2 minuty temu, T0TEK napisał:

Niesamowicie rozwija się ten wątek, pod płaszczykiem ekologii można wcisnąć każdy kit, bo głownym argumentem będzie "troska o ciebie".

Już nie siej fermentu, bo obecny rok jest najcieplejszy od bodajże 120 tys. lat. To się znikąd nie bierze i ma swoje konsekwencje. Duże konsekwencje.

To negowanie ekologii przypomina mi czasem płaskoziemstwo. Widzicie jak na dłoni, że z roku na rok coraz gorzej, a i tak udajecie, że to spisek zielonych LOL

Edytowane przez Kamiyan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie w mieście 40k z obwodnicą też tworzą się korki, szczególnie o godzinie 14:00 jak kończy jedna zmiana i zaczyna druga. O tej godzinie szybciej jest rowerem, a pieszo niewiele wolniej, niż samochodem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, LeBomB napisał:

To przez 10 lat w wielu miastach sporo się zmieniło ;) 

Nie w Łodzi, teraz w tym mieście komunikacja jest upadła i nie nadaje się do dojazdów do pracy. Chyba że możesz się spóźnić kilkadziesiąt minut albo masz max 4-5 przystanków. 

 

UDNsxLr.png

  • Like 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...