Skocz do zawartości
Camis

Transformacja energetyczna - OZE, Fit for 55, paliwa kopalne, ceny energii, limity CO2, samochody elektryczne

Rekomendowane odpowiedzi

10 godzin temu, Minciu napisał:

Ja poszedłbym dalej. Dla czego rowerzyści jadący po drodze są zwolnieni z obowiązku wyposażenia roweru, rejestracji, ubioru, ubezpieczenia?

Ale czemu zatrzymywać się na rowerzystach? Dlaczego taki pieszy idzie poboczem bez rejestracji, lusterek, kierunkowskazów? Albo nie daj lesie, pcha jakiś wózek, choćby dziecięcy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

https://next.gazeta.pl/next/7,168930,30711428,niemieckie-firmy-przenosza-produkcje-do-polski-ten-rzad-prowadzi.html

Cytat

Autor krytykuje politykę klimatyczną rządu Olafa Scholza, która doprowadziła do podrożenia cen nośników energii, przekraczających możliwości zarówno konsumentów indywidualnych, jak i przedsiębiorstw. Zwraca też uwagę na krępującą działalność firm biurokrację.

Istniejąca od 125 lat firma Miele, będąca symbolem wysokiej jakości, podjęła decyzję o przeniesieniu produkcji sprzętu gospodarstwa domowego do Polski. Komentator tłumaczy, powołując się na właściciela firmy, że powodem są atrakcyjne ceny energii elektrycznej oraz mniejsza biurokracja, a także korzystniejsze przepisy budowlane.

 

Na marginesie- w tym samym artykule niemieccy dziennikarze chwalą polski pomysł budowy CPK (dla co poniektórych może to być niezły szok).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 godzinę temu, 209458 napisał:

Ale czemu zatrzymywać się na rowerzystach? Dlaczego taki pieszy idzie poboczem bez rejestracji, lusterek, kierunkowskazów? Albo nie daj lesie, pcha jakiś wózek, choćby dziecięcy?

Pewnie dla tego, że ten pieszy nie biega po ulicy 20-30-40 a nawet 50km/h? Dziecko w wózku raczej też po drogach nie jeździ? A poboczem i pod prąd w dodatku, to idziesz w skrajnych przypadkach tylko poza miastem. I idziesz pod prąd, żeby widzieć nadjeżdżający samochód i zejść na bok aż przejedzie. Chociaż to też nieraz przerasta pieszego, wiec OC by nie zaszkodzilo.

A co do rejestracji.. może tablicy na dupie nikt nie przyczepia, ale jesteś rejestrowany u nas chociażby numerem pesel. Lusterka też nie jedna babka nosi w torebce. Ale coś co pozwala zauważyć pieszego po zmroku wcale nie jest głupie. I powinno obowiązywać nie tylko poza terenem zabudowanym. W deszczu czarny ninja jest nie widzialny. Tak samo jak rowerzysta ninja na obrzeżach miasta i w wioskach. 

Jak bronisz rowery a atakujesz dzieci w wózku, to pewnie też pomykasz jakaś kolarką, którą nie można dociążyć 200 gramami świateł, bo Ci wyniki zepsuje? :D  No i racja, co Ci zrobią? Nawet jak Cię złapią to co? 200zł mandatu dostaniesz? A może upomnienie? O ile Cię znajdą? W naszym kraju średnio każdego dnia rowerzyści uczestniczą w 10 wypadkach. Nie kolizjach czy wywrotkach na tyłek. 

 

 

Edytowane przez Minciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Paw79 napisał:

https://next.gazeta.pl/next/7,168930,30711428,niemieckie-firmy-przenosza-produkcje-do-polski-ten-rzad-prowadzi.html

Na marginesie- w tym samym artykule niemieccy dziennikarze chwalą polski pomysł budowy CPK (dla co poniektórych może to być niezły szok).

https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/wydajnosc-pracy-w-polsce-coraz-blizej-niemcow-a-place-nizsze/kzn86qz

Durnie. Po co przenoszą się do nas jak pracujemy o połowę wolniej od Niemców? :D Przecież to trzeba 2 razy więcej maszyn, ludzi i powierzchni, żeby nadgonić różnicę wydajności pracy. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
9 godzin temu, Minciu napisał:

A co do rejestracji.. może tablicy na dupie nikt nie przyczepia, ale jesteś rejestrowany u nas chociażby numerem pesel. Lusterka też nie jedna babka nosi w torebce.

Każdy samochód ma numer VIN, więc po co tablice? Na prawdę chcesz się na takie głupie argumenty przerzucać?

9 godzin temu, Minciu napisał:

Pewnie dla tego, że ten pieszy nie biega po ulicy 20-30-40 a nawet 50km/h? Dziecko w wózku raczej też po drogach nie jeździ? A poboczem i pod prąd w dodatku, to idziesz w skrajnych przypadkach tylko poza miastem. I idziesz pod prąd, żeby widzieć nadjeżdżający samochód i zejść na bok aż przejedzie. Chociaż to też nieraz przerasta pieszego, wiec OC by nie zaszkodzilo.

1. Sprinter może spokojnie pobiec 20-30 km/h. A większość niedzielnych rowerzystów tez raczej porusza się do 20-25 km/h. Poza tym dlaczego akurat prędkość ma być decydującym wyznacznikiem?

2. Widać, że pisane z perspektywy miejskiego roztropka, co życie na wsi zna głównie z programu Rolnik szuka żony. Wyobraź sobie, że jak mieszkasz na wsi, w obszarze gdzie nie ma chodnika, to całe twoje życie jest skrajnym przypadkiem, gdy tylko chcesz wychylić nos poza podwórko to musisz po tej drodze się poruszać. Czy jesteś dzieciakiem, który chce pojeździć na rowerze, czy emerytem co jedzie do sklepu wioskę obok, czy matką z dzieckiem idącą odwiedzić sąsiadkę

Edytowane przez 209458
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Minciu napisał:

Jak bronisz rowery a atakujesz dzieci w wózku, to pewnie też pomykasz jakaś kolarką, którą nie można dociążyć 200 gramami świateł, bo Ci wyniki zepsuje? :D  No i racja, co Ci zrobią? Nawet jak Cię złapią to co? 200zł mandatu dostaniesz? A może upomnienie? O ile Cię znajdą? W naszym kraju średnio każdego dnia rowerzyści uczestniczą w 10 wypadkach. Nie kolizjach czy wywrotkach na tyłek.

:D :D :D

1. Nie bronię rowerów tylko wykazuję głupotę argumentacji wymagającej rejestracji wszystkiego co się rusza.

2. No zajebiście trafiłeś. Jestem informatykiem ze spora nadwagą co na rower wsiada od wielkiego święta. Ale ja przynajmniej wiem jak wygląda życie różnych grup osób, wychowywałem się na wsi, takiej prawdziwej, a nie dla mieszczuchów co zapragnęli mieć domek pod miastem. Wymagając tych swoich fanaberii od rowerzystów de facto odetniesz od świata wiele emerytek co nie mają samochodu, do przystanku PKS pół kilometra albo wcale, a tak chociaż mogą sobie na rowerku podjechać na zakupy czy do kościoła nie żebrząc o podwiezienie.

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, 209458 napisał:

Wyobraź sobie, że jak mieszkasz na wsi, w obszarze gdzie nie ma chodnika, to całe twoje życie jest skrajnym przypadkiem, gdy tylko chcesz wychylić nos poza podwórko to musisz po tej drodze się poruszać. Czy jesteś dzieciakiem, który chce pojeździć na rowerze, czy emerytem co jedzie do sklepu wioskę obok, czy matką z dzieckiem idącą odwiedzić sąsiadkę

Dlatego każdy powinien mieć możliwość wykupienia OC na osobę, a nie na pojazd. Tylko tak jak w przypadku pieszych to powinna być opcja, tak w przypadku osób kierujących czymkolwiek to powinien być obowiązek. Wsiadasz  na rower, masz mieć na siebie OC. Rozwiązałoby to od razu problem gdy np. ktoś pożycza samochód, powoduje wypadek i leci to z OC tego co ubezpieczał pojazd i tak samo lecą jego zniżki. Gdyby OC było na osobę, wtedy sprawca pokrywa ze swojego OC i lecą jego zniżki, niezależnie od tego czyj pojazd prowadził.

Niech poczta zacznie oferować OC, to i na wsiach babcie i dziadki co rowerami jeżdżą nie będą miały problemu żeby wykupić.

3 godziny temu, 209458 napisał:

Poza tym dlaczego akurat prędkość ma być decydującym wyznacznikiem?

Może ze względu na prawa fizyki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, 209458 napisał:

:D :D :D

1. Nie bronię rowerów tylko wykazuję głupotę argumentacji wymagającej rejestracji wszystkiego co się rusza.

Dzisiaj po drodze do roboty mijałem 3 rowerzystów ninja. I tak uważam że regulacja zasad ma sens. I nie powinno być tak że robisz na rowerze co chcesz a na czymkolwiek innym masz same zakazy.

Wogole najlepsze jest to, że Ci ninja zawsze na czarno się ubierają. Trzech innych mijałem oświetleniem to jeden nawet w kamizelce odblaskowej leciał. Ale ninja zawsze się ukrywa. Zero świateł. Zero odblasków. Czarny strój.

Nie widzę też nic złego w rejestracji pojazdów. Jedynie złodziejom uprzykrzyloby to życie. Jeżeli alternatywa dla rejestracji i regulacji są same zakazy, to zdecydowanie nie tędy droga. Tak to rewolucji w elektro mobilności się nie wywalczy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, 209458 napisał:

? Na prawdę chcesz się na takie głupie argumenty przerzucać?

Chętnie wysłucham Twoich argumentów dla czego rowerzysta nie musi nic. A nawet jeśli ma jakieś zakazy i je złamie to konsekwencje są znikome? Dla czego uważasz że kasku ubrać nie trzeba. Że OC posiadac na drogach nie trzeba. Że można jeździć bez oświetlenia kiedy nawet samochod czy ciężarówka jest zobowiązana jezdzić na światłach zawsze. 

Mam 3 samochody, 3 rowery i hulajnogę. W tym jeden rower szosowy. Ale widzę że kolega z wioski wie lepiej dla czego można jeździć tak jak wyżej na filmie bez obawy o nic. Zero konsekwencji.

Co jest takiego w życiu ninja, że mają przyzwolenie społeczne to praktykowania swojej jazdy bez świateł i odblasków. Sytuacja życiowa nie pozwala im kupić lampki na rower nawet takiej za cenę 2 browarów?  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Jest tak bo uważa się, że jadący na rowerze nie powodują niebezpieczeństwa lub jest ono marginalne. 

Najlepsi są i tak dziadkowie i babcie na swoich 20 letnich rowerkach, którzy to zawracają na środku drogi pchając się wprost pod nadjeżdżający samochód. Wprowadzenie obowiązkowego OC wykluczałoby takie osoby z dalszej jazdy lub robili by to "nielegalnie". Dla części z nich byłaby to utrata jedynego środka transportu czyli kontaktu ze światem.

Edytowane przez lokiju

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego nikt nie wprowadza żadnego OC na rowery.

Nawet wcześniej go nie było, a co dopiero teraz gdy jest taka promocja takich środków transportu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W jakim innym kraju jest obowiązkowe OC na rowery i tablice rejestracyjne?.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 18.02.2024 o 09:37, Minciu napisał:

I jaki jest pomysł aby coś z tym zrobić?  

Raczej żadnych pomysłów nie ma. W Chinach produkują różne dziwadła a sklepów chętnych tym handlować nie brakuję. Można by próbować wprowadzić zakaz sprzedaży 😂 albo po prostu dostosować prawo do panującej rzeczywistości.

@CamisJeżeli internet nie kłamie to OC na rowery jest w Danii. Tylko, że to bardziej wynika z tego, że tam każdy jest objęty takim ubezpieczeniem.

Edytowane przez lokiju

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Camis napisał:

W jakim innym kraju jest obowiązkowe OC na rowery i tablice rejestracyjne?.

Taki jeden wspólnik w kancelarii miał przyjemność spotkać się z rowerzystą, który wyjechał mu z podporządkowanej do prawego krawężnika, no ale wprost przed auto. Na szczęście poważnych szkód w ludziach nie było, ale urwane lusterko i przerysowany praktycznie cały prawy bok w Maserati Quattroporte Modena plus jakieś tam wgniotki. Szkoda pokryta z AC na blisko 30 000 PLN z regresem na sprawcę. Także ten rowerzysta na pewno chciałby mieć obowiązkowe OC.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Camis napisał:

W jakim innym kraju jest obowiązkowe OC na rowery i tablice rejestracyjne?.

Ale widzisz, tutaj już ludzie chcą. Najlepiej wszystko rejestrować, opodatkować. Sami wprowadzają zamordyzm na własne życzenie. 

A wystarczy by policja lepiła mandaty za brak światła po zmroku. Przecie rower musi być wyposażony w lampkę. Przepisy już dawno są. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem skąd Wam się wzięło nagle obowiązkowe ubezpieczenie roweru i tablice rejestracyjne na rower, skoro pierwotnie było pisane wyłącznie o OC dla rowerzysty lub osoby poruszającej się innego tego typu pojazdem, np. hulajnogą elektryczną. 

16 minut temu, T0TEK napisał:

Ale widzisz, tutaj już ludzie chcą. Najlepiej wszystko rejestrować, opodatkować. Sami wprowadzają zamordyzm na własne życzenie. 

Skoro ludzie są debilami (jako ogół) i nie korzystają z tego co jest dostępne, tylko potem się wykręcają, to co się dziwisz?

Wiecie w ogóle że rowerzysta może prawie w każdym kraju wykupić OC? U nas w Polsce też. Tylko pytanie ile osób jeżdżących na rowerze z tego korzysta? Dlatego coraz częściej w wielu krajach podnosi się temat by to było obowiązkowe dla osób, które poruszają się rowerem. Choćby dlatego, by ubezpieczyć się na wypadek szkód jakie można wyrządzić będąc rowerzystą. Ja bym do tego dołożył jeszcze obowiązkowe uprawnienia do kierowania rowerem, tak jak pisałem wcześniej, bo duża część osób wsiadająca na rower nie zna kompletnie przepisów.

Wszystko jest fajnie dopóki taki rowerzysta nie spowoduje poważnej szkody. Bujasz się potem z takim po sądach, bo nie ma z czego zapłacić, albo odmawia przyjęcia mandatu twierdząc że to nie jego wina.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Tylko, że to są zalety jeżdżenia rowerem czyli brak wymaganego OC, brak przeglądu i do tego nie potrzeba żadnych uprawnień. Mieszkając na wsi taka babcia wsiada na rower i jedzie do najbliższego miasta oddalonego parę kilometrów. Niejednokrotnie by się okazywało, że ubezpieczenie OC dla rowerzysty przewyższało by wartość roweru. 

Edytowane przez lokiju

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Owszem, ale dla świętego spokoju zawsze warto mieć jakieś ubezpieczenie na wypadek poruszania się po drogach publicznych. Choćby OC w życiu prywatnym, które jest często dodawane za niewielkie pieniądze do polis mieszkaniowych czy komunikacyjnych. 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@up

Jestem nałogowym kierowcą roweru. Sam dla "siebie" wykupiłem OC dla rowerzysty. Bo różnie to bywa. Ale jako kierowca samochodu dwa razy musiałem ciągać się po sądach po zwrot nakładów poniesionych na naprawę auta spowodowanych uszkodzeniem przez rowerzystę.

 

 

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie, tylko sam jesteś kierowcą, więc masz już uprawnienia, co zmienia choćby teoretycznie Twoją świadomość odnośnie przepisów ruchu drogowego. Ilu jest takich, co jeżdżą po drogach nie mając pojęcia o niczym?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dużo. Tu Ci przyznam rację. Patrząc na niektórych "debili" jeżdżących na rowerach skłaniam się ku obowiązkowemu OC nie jako rowerzysty tylko taki ogół na pojazdy. I wyrzucić OC na auto. OC na człowieka. Chcesz jeździć autem, rowerem, hulajnogą, skuterem, motorem kupujesz OC dla siebie i tyle.

Nie masz OC a jedziesz np. rowerem, łapie Cię policja i pyk "ładna sumka" do UFG.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, bashey_pl napisał:

OC na człowieka

No o tym właśnie piszę od samego początku :) 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powinno być OC na osobę a nie na dany pojazd. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Camis no tak i o tym pisałem zaraz po tym filmiku o tym wypadku rowerowym w USA:

W dniu 18.02.2024 o 02:33, LeBomB napisał:

Osobiście jestem za tym żeby:

a) rowery były klasyfikowane jako pojazdy

b) użytkownik posiadał OC wykupione na siebie nie pojazd (potrzebne regulacje prawne)

c) prowadzenie tego typu pojazdu wymagałoby karty rowerowej lub e-rowerowej wydawanej w WORD (lub ich zagranicznych odpowiednikach) po kursie i egzaminie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, T0TEK napisał:

Ale widzisz, tutaj już ludzie chcą. Najlepiej wszystko rejestrować, opodatkować. Sami wprowadzają zamordyzm na własne życzenie. 

A wystarczy by policja lepiła mandaty za brak światła po zmroku. Przecie rower musi być wyposażony w lampkę. Przepisy już dawno są. 

Nie musi. Nie ma kar za to. Pouczenie. W najgorszym wypadku co? 100zl czy 50? Jakbym z samochodu wymontował lampy to jaka czekałaby na mnie nagroda?

Jeśli mam hulajnogę która nie mogę jechać tam gdzie rower może, to szczerze wolałbym ja zarejestrować i opłacić żeby tylko moc normalnie używać.  Bo jak na razie to jest zamordyzm na wszystkie środki transportu inny niż rower. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...