Skocz do zawartości
Camis

Transformacja energetyczna - OZE, Fit for 55, paliwa kopalne, ceny energii, limity CO2

Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, lukadd napisał:

Tyle, że po tym zwolnieniu na NS1 to nie wiem czy Polska dalej ciągnie tyle samo gazu co wcześniej tym rewersem. 

@adashi

Może Ty wiesz? 

Bierzemy rewersem tyle ile potrzeba aby utrzymać zapełnienie magazynów na poziomie 97%+. Wcześniej dopelnialismy magazyny więc braliśmy odrobinę więcej. Oczywiście ten gaz jest droższy niż brany bezpośrednio z Rosji bo Niemcy nie są debilami. A norweski będzie jeszcze droższy. Chyba wspominałem, że spodziewam się czegoś w rodzaju bankructwa budżetu (oczywiście to nie jest pewne, może skądś przyjdzie dodatkowe finansowanie, np. z podatków gdybyśmy znowu zostali wyspą zieloną).

I to jest bzdura, że nie ma żadnych podpisanych kontraktów poza naszym własnym wydobyciem, bo są

 

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętajcie, że pełna przepustowość BP to dopiero od grudnia plus czas dla biurokracji. Wcześniej tylko połowa. Nie mamy potrzeby pełnej kontraktacji już teraz. Ceny nie są atrakcyjne. Mogą wzrosnąć albo spaść jak się skończy histeria. Zawsze możemy dokupić po spocie.

Z węglem też szacując to racjonalnie zabraknie nam 2-3 mln. ton. Przy skrajnie ciepłej zimie może nawet nie zabraknąć. Teraz zobaczymy tylko co z tym zrobią świry od robienia zapasów...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

 

Węgiel na zimę może pojawić się wiosną. Premier zmienił decyzję


Już nie do końca października tego roku, ale do końca kwietnia przyszłego roku mają czas węglowe spółki na sprowadzenie surowca do Polski. Premier Mateusz Morawiecki po cichu przesunął wyznaczone wcześniej terminy — donosi "Dziennik Gazeta Prawna".

"Premier postanowił dać spółkom PGE Paliwa i Węglokos więcej czasu na kupienie i sprowadzenie węgla do Polski" — donosi "Dziennik Gazeta Prawna".

Jak wynika z ustaleń gazety, 8 sierpnia szef rządu zmienił swoją decyzję z 13 lipca, w której nakazał dwóm węglowym spółkom zakup w sumie 4,5 mln t węgla do końca sierpnia i sprowadzenie go do Polski najpóźniej do 31 października. Po zmianach firmy mają czas do końca października na zakontraktowanie węgla, a granicznym termin na sprowadzenie go do Polski jest 30 kwietnia 2023 r. Zamiast 4,5 mln ton mają jednak sprowadzić w sumie 5 mln ton.

Zmiana finansowania i więcej odbiorców
Ponadto spółki będą mogły sprzedawać węgiel opałowy prywatnym pośrednikom, a zakupy będą finansowane nie z Funduszu przeciwdziałania COVID-19, ale "ze środków budżetu państwa oraz funduszy celowych".

Oficjalnym powodem zmiany decyzji miała być chęć objęcia decyzją szefa rządu całego okresu grzewczego.

 

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/wegiel-na-zime-moze-pojawic-sie-wiosna-premier-zmienil-decyzje/x9dr20m

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Gdyby nie ten axel to pewnie nie jedna rzecz była by ładnie zamieciona pod dywan, jak np. ostatnia awaria w Jaworznie.

A z węglem to jest fakt, że będzie olbrzymi problem, sezon grzewczy już za rogiem :E, a wungla trzeba miliony ton na już, aby rynek wrócił do normalności.

 

3 godziny temu, B@nita napisał:

Statki z wunglem zamówione i płyną, dostawy będą na bieżąco, czy starczy nie wiem, Wrzuciłem wczoraj linka.

Ta płyną i co dopływa to dosłownie znika jak kamfora :E

W tym roku z tego co jak pamiętam Moskwa mówiła, przed embargo od Rusków udało się ściągnąć ~3mln ton i jeszcze do Lipca kolejne 3mln ton z innych źródeł. Wszystko się dosłownie rozpłynęło w powietrzu bo takie jest zapotrzebowanie :E

Edytowane przez lukadd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak że to wszystko zależy od pogody nie da się za bardzo tu już niczego nowego napisać. Przeciętnie rzecz biorąc węgla będzie brakowało. Przy skłonności rynku do przereagowywania oraz tradycyjnej polskiej histeryczności w tym sezonie cen rynkowych poniżej 2000 zł/t. nie zobaczymy pewnie. Chyba że do tego też zaczną dopłacać.

Nadal wg mnie nie ma ryzyka braku gazu, dopóki nam nie wysadzą BP. Można w skrajnych wypadkach (no nie wiem, gdyby nam np. Niemcy jakoś przemocą zabrali gaz dla siebie) powyłączać czasowo część cementowni i ZAP (przeprosić się z nawozami z Białorusi). Nie zanosi się na duże zapotrzebowanie na cement.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy jakiś miesiąc temu nie pisałeś, że z węglem będzie ok i nie ma co się spieszyć z kupowaniem? :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Bono[UG] napisał:

Czy jakiś miesiąc temu nie pisałeś, że z węglem będzie ok i nie ma co się spieszyć z kupowaniem? :>

Nie wiem, zacytuj jeśli tak napisałem.

Po 3 tysiące nadal nie ma się co spieszyć z kupowaniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Adashi przebranżowił się ze szczepionek na gaz i węgiel, bo tamten temat ucichł :E

Sorry ale tak mnie naszło... ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, adashi napisał:

Nie wiem, zacytuj jeśli tak napisałem.

Po 3 tysiące nadal nie ma się co spieszyć z kupowaniem.

+/- https://forum.pclab.pl/topic/1340132-transformacja-energetyczna-oze-fit-for-55-paliwa-kopalne-ceny-energii-limity-co2/?do=findComment&comment=16786115

Nie pisałeś wprost ale ciągle sugerowałeś, że nie ma co się spieszyć z zakupami.
Panika będzie rosnąć, bo dostępność nie poprawia się, ceny nie spadają, a sezon grzewczy coraz bliżej. Ludzie pewnie jakiś zapas mają ale nie na cała zimę. Nie wiem czy ktoś będzie miał nerwy, żeby opóźnić zakup gdzieś do listopada.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od 12 lipca rynkowa cena węgla spadła dość wyraźnie. No cóż, ja się staram nie dopinać do różnego rodzaju panik, a jeśli już to kontrariańsko. Jeżeli ktoś ma z powodu węgla nie spać spokojnie, to naturalnie jest dla niego oferta w postaci wyższych cen. Dla mnie to zagadnienie teoretyczne, bo nie używam węgla do ogrzewania. I jak najbardziej nadal uważam kupowanie po 3k za tonę za słabą decyzję. Bo więcej jest wg mnie do ugrania na plus niż do dodatkowej straty przy jeszcze większej panice.

wungiel.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dalej ta cena węgla to jest kosmos i właśnie teraz po tych obecnych i wcześniej wyższych ten wungiel zakupujemy.

$350 to ~1600pln i to jest cena netto bez VAT, transportu i tego statkami z odległych krańców świata i tego krajowego. Plus rozładunek, marża sprzedawcy. Tutaj nie ma szans, aby w najbliższych miesiącach węgiel staniał na składach. No chyba, że faktycznie rząd będzie grubo dopłacał. No, ale tu też dochodzi kwestia, że aby dopłacać to trzeba mieć do czego. Dalej tego węgla jest zdecydowanie za mało na rynku i zbyt wolno spływa na rynek.

To tego od ~teraz weszło embargo EU na ruski wungiel. Ceny znowu mogą rosnąć.

Edytowane przez lukadd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest spot ARA. Kontrakty są nieco tańsze, ale zgoda, nadal ceny są historycznie bardzo wysokie.

Na rynku węgla jest za mało, bo wszyscy chcą go kupić jednocześnie. W końcu kupią, a podaży będzie stopniowo przybywać. Każdy sam decyduje, ja nikogo do niczego nie namawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

No zobaczymy jak się to rozwinie. Ale obecnie jak już weszło embargo unijne na wungiel od ruskich to i Niemcy będą go na potęgę sprowadzać. Nie widzę tu możliwości, aby było taniej, szybciej. A raczej walkę o wungiel i dostawy :E

Edytowane przez lukadd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mamy od kilku dni wzrost, bo już był spot po $302. Kontrakty są tańsze od spotu o okolice $40-50. Sporo zależy od perspektyw zakończenia wojny z Rosją albo rozejmu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I tak jakoś nie liczę na to, że ruscy odpuszczą okazję, aby nie przycisnąć EU zimą :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, B@nita napisał:

Co do rewersu gazu od niemców, jesteś pewien? NS1 jest przykręcony niemal na maksa, więc jakim cudem niemcy mieli by jeszcze oddawać skoro sami maja braki?

Odkad w maju Ruskie zakrecili nam kurek z gazem to bierzemy od Niemiec. Sama minister Moskwa to mowila.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Trepcia napisał:

Odkad w maju Ruskie zakrecili nam kurek z gazem to bierzemy od Niemiec. Sama minister Moskwa to mowila.

No ale tego w TVPis mu nie powiedzieli. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tylko napiszę

Apeluje o spokój -  już i tak krew się polała - nie chcę tu robić całkowitej masakry i tego wszystkiego potem czyścić

Miłego wieczoru i weekendu;)

  • Haha 1
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponad 4k za tonę :E Mają rozmach :rotfl:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale jak to Onet miał podobno rozpuszczać fejki, wszystko jak na razie się sprawdziło, dziś poleciało dwój kolejnych asów. Ba teraz twierdzą że naprawa potrwa kilka tygodni. 

Pisowski państwo w pigułce. 

 

:rotfl::rotfl:

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pierwsze takie ostrzeżenie. Operator przyznaje: zimą sytuacja może być trudna. Prądu z polskich elektrowni może zabraknąć

Lawina awarii i nieplanowanych postojów największych bloków energetycznych sprawiła, że w lipcu dostępne rezerwy mocy wytwórczych chwilami spadały niemal do zera. Obecnie sytuacja jest niewiele lepsza, ale najgorsze czeka nas już za kilka miesięcy. — W przypadku okresów z niskimi temperaturami i niską wietrznością sytuacja bilansowa może być trudna — ostrzega operator krajowej sieci energetycznej PSE. W praktyce oznacza to, że polskie elektrownie nie wyprodukują wystarczającej ilości prądu, by w pełni pokryć krajowe zapotrzebowanie na energię. Co więcej, istnieje ryzyko, że tej zimy ratowanie systemu prądem kupionym od sąsiadów nie będzie możliwe.

Koncerny energetyczne przykręcają moce swoich elektrowni, by oszczędzać węgiel na zimę. Do tego dochodzą usterki w nowym bloku w Jaworznie, co razem mocno uszczupla dostępne rezerwy mocy w systemie
Operator dostrzega ryzyko, że w okresie jesienno-zimowym mogą wystąpić problemy ze zbilansowaniem systemu, a więc z zabezpieczeniem dostaw energii wszystkim odbiorcom
Sytuację pogorszyć mogą gospodarstwa domowe, które z powodu problemów na rynku węgla i gazu przerzucą się na ogrzewanie elektryczne lub pompy ciepła
Nie ma też pewności, czy w związku z sytuacją na innych rynkach układ cen pozwoli na import energii — dodają PSE

Problemy z dostępnością węgla na polskim rynku i lawina ubytków mocy w największych krajowych elektrowniach każą zastanowić się, czy zimą, gdy zapotrzebowanie na prąd jest największe, wystarczy nam energii. Jak dotąd emocje studziły Polskie Sieci Elektroenergetyczne, operator krajowej sieci, który dba o to, by nie zabrakło nam prądu. Dziś mówi wprost, że przy niesprzyjających warunkach pogodowych utrzymanie rezerw mocy na bezpiecznym poziomie może być trudne.

— Sytuacja bilansowa jesienią i zimą 2022/2023 zależy w znacznym stopniu od warunków pogodowych, w tym przede wszystkim temperatury, wpływającej na poziom zapotrzebowania na energię elektryczną, oraz wietrzności, od której zależy poziom generacji z farm wiatrowych. W przypadku okresów z niskimi temperaturami i niską wietrznością sytuacja bilansowa może być trudna — mówi Business Insiderowi Maciej Wapiński z biura prasowego PSE.

Co więcej, nie wiadomo, czy Polska będzie mogła liczyć na import prądu z zagranicy. Do tej pory to było jedno z głównych narzędzi, po jakie sięgały PSE, by zbilansować system. Gdy energii z krajowych elektrowni było zbyt mało, operator interwencyjnie kupował energię od sąsiadów. Jednak w tym roku, gdy cała Europa zmaga się z kryzysem energetycznym, ceny mogą być zaporowe.

— Nie ma pewności, czy w związku z sytuacją na innych rynkach energii układ cen pozwoli na import — przyznaje Wapiński.

...

https://businessinsider.com.pl/gospodarka/pse-przyznaja-zima-sytuacja-moze-byc-trudna-pradu-z-polskich-elektrowni-moze/k4v6dml

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejne "bicie piany przez pismaków", "nie ma żadnej awarii":

Tauron jednak twierdzi że jest awaria.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wam powiem, że zawsze preppersów uważałem za dziwaków, ale ostatnimi czasy... No nie, nie będę kopał ukrytego bunkra w lesie, ale od jakiegoś czasu trzymam w domu solidny zapas świeczek, zapałek, kuchenkę na paliwo stałe, żeby chociaż na pastylkach ciepłą wodę na herbatę zagotować œ razie blackoutu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...