Skocz do zawartości
Camis

Transformacja energetyczna - OZE, Fit for 55, paliwa kopalne, ceny energii, limity CO2

Rekomendowane odpowiedzi

Mogę sobie kupić hybrydę plug-in, czemu nie? Tylko że jej nie naładuję w garażu bloku, bo nie ma w pobliżu odpowiedniego gniazdka (najlepiej trójfazowego). Chociaż zapłaciłem 30 tys. za kawałek podłogi w tym garażu.

Więc będę woził kilkadziesiąt czy kilkaset kilogramów nienaładowanych akumulatorów w tę i z powrotem. Ale jak trzeba to trzeba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
12 minut temu, DziubekR1 napisał:

Ja już to napisałem wyżej - Europa odpowiada za 10% światowej emisji CO2, więc o czym wy w ogole rozmawiacie? W walce z CO2 chodzi o CO2 tak samo jak Partii Robotniczej chodzilo o robotnikow.

Pojawił się ostatnio ciekawy filmik dotyczący globalnego ocieplenia i jasno z niego wynikało ze sobie nie poradzimy z problemem bo do tego trzeba olbrzymich pieniędzy a jakoś nie widać nikogo kto by chciał je wyłożyć i po drugie cały świat musiałby solidarnie działać w tym kierunku więc co najwyżej możemy "zminimalizować straty". Tutaj nasuwa się kolejne pytanie co z krajami rozwijającymi się? mamy im tego zabronić? nie oferując im żadnego wsparcia i alternatywy?

Edytowane przez lokiju
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kraje rozwijające się, jak wynika z nazwy, jeszcze się rozwijają więc trzeba je wspomagać żeby nie popełniły naszych błędów - żeby nie rozwinęły się w opalane węglem kopciuchy.

21 minut temu, zdunzdun napisał:

Powinno być tak, że jeśli nie przejeżdżasz plug-inem połowy dystansu na elektryczności, to płacisz podatek ekologiczny za bezsensowny zakup."

Słabe rozwiązanie bo limity są ustalane na podstawie całej gamy modelowej, a nie indywidualnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, lokiju napisał:

Pojawił się ostatnio ciekawy filmik dotyczący globalnego ocieplenia i jasno z niego wynikało ze sobie nie poradzimy z problemem bo do tego trzeba olbrzymich pieniędzy a jakoś nie widać nikogo kto by chciał je wyłożyć i po drugie cały świat musiałby solidarnie działać w tym kierunku więc co najwyżej możemy "zminimalizować straty". Tutaj nasuwa się kolejne pytanie co z krajami rozwijającymi się? mamy im tego zabronić? nie oferując im żadnego wsparcia i alternatywy?

Zadaj sobie pytanie co odpowie UE i który palec pokaże miliard Hindusów, 1.3mld Chińczyków, 100mln Filipińczyków, 100mln Indonezyjczyków i kilka innych krajow jak im komisarz UE powie, że mają przesiąść się z samochodów na rowery, za prąd beda placic 4x wiecej, a samoloty będą tylko dla bogatych i politykow.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, kalderon napisał:

Kraje rozwijające się, jak wynika z nazwy, jeszcze się rozwijają więc trzeba je wspomagać żeby nie popełniły naszych błędów - żeby nie rozwinęły się w opalane węglem kopciuchy.

Słabe rozwiązanie bo limity są ustalane na podstawie całej gamy modelowej, a nie indywidualnie.

Jeżeli ta pomoc ma wyglądać tak, że zaoferujemy im dużo droższe ale "ekologiczne" rozwiązania i każemy im za to zapłacić to pokażą nam środkowy palec. Jak mamy pomagać to trzeba im zrekompensować tą różnice a to małe pieniądze nie będą.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podejrzewam, że tak wyglądają rozmowy przywódców Indii, Chin i krajow South East Asia jak tematem rozmow są pomysły UE.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jaki pomysl ze zmianami klimatycznymi i ich walka macie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Trepcia napisał:

Jaki pomysl ze zmianami klimatycznymi i ich walka macie?

Moim zdaniem by miało to jakiś ogólnoświatowy efekt to najwięksi tego świata musieliby się zrzucić na to, rozwiązania już mamy ale są one ogromnie drogie i nie dość, że Ci zamożniejsi muszą chcieć wprowadzić to u siebie to jeszcze musieliby dać swoje pieniądze tym mniej zamożnym by oni mogli przeprowadzić transformację w swoim regionie, kraju itp. Po drugie nie oszukujmy się ale "FIT FOR 55" to utopia nawet eksperci w Niemczech tak twierdzą czytałem o tym ostatnio artykuł bo tak wielkich zmian nie da się wprowadzić w tak krótkim okresie czasu.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Trepcia napisał:

Jaki pomysl ze zmianami klimatycznymi i ich walka macie?

Myślę, że taki jak Kononowicz wiele lat temu, czyli zaorać wszystko i nie będzie niczego.

Po prostu chodzi o sam fakt, że zmiany te są śmieszne biorąc pod uwagę cały glob. Tutaj się silimy na nowe normy euro w autach, na zakaz sprzedaży aut spalinowych, na wykluczenie tego i owego, a inne kontynenty mają to bardziej lub mniej wiadomo gdzie. Oby tylko UE nie zacisnęła sobie sama pętli. Zabawny jest również fakt, że grozimy paluszkiem tym, którzy się nie dostosowują, a jednocześnie nie krzyczymy na nich (bo napędzają krajową gospodarkę) i udajemy, że nie widzimy ich ruchów (zupełnie sprzecznych z naszymi ideami) jeżeli tylko przynoszą zyski, sprzedając coś (według nas "be") ale na innych rynkach. Konsekwencje zmian już dzisiaj zaczynają odczuwać obywatele państw lepiej rozwiniętych energetycznie od nas, wszystkimi nowymi regulacjami przerzucamy koszty właśnie na nich. Zobaczymy jak będzie wyglądać dalej cały ten pościg eko. Realnie patrząc, może się zupełnie wykoleić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, lokiju napisał:

Moim zdaniem by miało to jakiś ogólnoświatowy efekt to najwięksi tego świata musieliby się zrzucić na to, rozwiązania już mamy ale są one ogromnie drogie i nie dość, że Ci zamożniejsi muszą chcieć wprowadzić to u siebie to jeszcze musieliby dać swoje pieniądze tym mniej zamożnym by oni mogli przeprowadzić transformację w swoim regionie, kraju itp. Po drugie nie oszukujmy się ale "FIT FOR 55" to utopia nawet eksperci w Niemczech tak twierdzą czytałem o tym ostatnio artykuł bo tak wielkich zmian nie da się wprowadzić w tak krótkim okresie czasu.

Wcześniej mówiłeś o filmiku, teraz jakiś artykuł. Jakiś link? Czy to czcze gadanie? 

Nie, najwięksi nie muszą się na to zrzucać, zapłacisz za to Ty. Rozwiązania nie są drogie, w porównaniu do przewałów które są wiadome w polityce, śmiało można powiedzieć że Polska mogłaby sfinansować sporą część zmian. 35 mld $ w 5 lat to nie jest tak mało pieniędzy, ale poszły w błoto. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
3 minuty temu, TheMr. napisał:

Wcześniej mówiłeś o filmiku, teraz jakiś artykuł. Jakiś link? Czy to czcze gadanie? 

Nie, najwięksi nie muszą się na to zrzucać, zapłacisz za to Ty. Rozwiązania nie są drogie, w porównaniu do przewałów które są wiadome w polityce, śmiało można powiedzieć że Polska mogłaby sfinansować sporą część zmian. 35 mld $ w 5 lat to nie jest tak mało pieniędzy, ale poszły w błoto. 

Polecam zobaczyć o jakich kwotach jest mowa w filmie

https://www.tysol.pl/a71851-Z-Niemiec-dla-Tysol-pl-Osinski-Utopia-Niemieccy-naukowcy-publicysci-i-zwiazkowcy-przeciwko-Fit-for-55

Edytowane przez lokiju

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, DziubekR1 napisał:

Podejrzewam, że tak wyglądają rozmowy przywódców Indii, Chin i krajow South East Asia jak tematem rozmow są pomysły UE.

 

Raczej tak.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
57 minut temu, lokiju napisał:

Tysol to Solidarnościowa gadzinówka która znajduje każdego który zagra im w ich politykę, nie warto nawet tego czytać i się odnosić. Bo tam naukowcem może być przykładowo Pereira. 

Kurzgesagt już trochę lepiej, ale w dalszym ciągu 2 jego argument kompletnie minął się z prawdą, co sam wykazał, a na bazie tego argumentu stworzył długi monolog. Biedny może outsourcing zrobić do bogatego, samemu nie tworzyć C02 a bogacić się i rozwijać. Chyba na to nie wpadł. 

Punkt 3 "Czym bogatsze i bardziej rozwinięte państwo, chce więcej mięsa" - Kolejny argument który można łatwo zbić, bo czym bardziej bogate społeczeństwo tym szybciej kieruję się w stronę weganizmu, bycia eko i BIO. 

Rozwiązanie które podał to tylko jedno z wielu, a problemów jest jeszcze więcej, tutaj można się zgodzić, ale jeśli jeden problem rozwiąże to kolejny będzie tańszy, i zrobi się efekt skali, o czym zapomniał wspomnieć. Połowa PKB samych Stanów by starczyło, no ale jak cały świat by się zrzucił na to, i systematycznie rozwiązywać ten problem to koszt per państwo nie byłby duży, o tym też zapomniał. 

Generalnie, film zrobiony dla nieświadomych którzy mają mało wspólnego ze statystyką, miał zszokować i tak zrobił. Ale prawie połowa jego filmiku jest do debunkowania i wyjaśnienia. 

Edytowane przez TheMr.
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, TheMr. napisał:

Tysol to Solidarnościowa gadzinówka która znajduje każdego który zagra im w ich politykę, nie warto nawet tego czytać i się odnosić. Bo tam naukowcem może być przykładowo Pereira. 

Kurzgesagt już trochę lepiej, ale w dalszym ciągu 2 jego argument kompletnie minął się z prawdą, co sam wykazał, a na bazie tego argumentu stworzył długi monolog. Biedny może outsourcing zrobić do bogatego, samemu nie tworzyć C02 a bogacić się i rozwijać. Chyba na to nie wpadł. 

Punkt 3 "Czym bogatsze i bardziej rozwinięte państwo, chce więcej mięsa" - Kolejny argument który można łatwo zbić, bo czym bardziej bogate społeczeństwo tym szybciej kieruję się w stronę weganizmu, bycia eko i BIO. 

 

Co do tysol to chyba jest to oczywiste, ściek ścieków. Omijać.

Z tym przechodzeniem na eko i bio to bym się zgodził, ale powód nie jest taki oczywisty. Ludzie nie przechodzą z przekonania, a bardziej z powodu kosztów mięsa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
3 godziny temu, TheMr. napisał:

Tysol to Solidarnościowa gadzinówka która znajduje każdego który zagra im w ich politykę, nie warto nawet tego czytać i się odnosić. Bo tam naukowcem może być przykładowo Pereira. 

Kurzgesagt już trochę lepiej, ale w dalszym ciągu 2 jego argument kompletnie minął się z prawdą, co sam wykazał, a na bazie tego argumentu stworzył długi monolog. Biedny może outsourcing zrobić do bogatego, samemu nie tworzyć C02 a bogacić się i rozwijać. Chyba na to nie wpadł. 

Punkt 3 "Czym bogatsze i bardziej rozwinięte państwo, chce więcej mięsa" - Kolejny argument który można łatwo zbić, bo czym bardziej bogate społeczeństwo tym szybciej kieruję się w stronę weganizmu, bycia eko i BIO. 

Rozwiązanie które podał to tylko jedno z wielu, a problemów jest jeszcze więcej, tutaj można się zgodzić, ale jeśli jeden problem rozwiąże to kolejny będzie tańszy, i zrobi się efekt skali, o czym zapomniał wspomnieć. Połowa PKB samych Stanów by starczyło, no ale jak cały świat by się zrzucił na to, i systematycznie rozwiązywać ten problem to koszt per państwo nie byłby duży, o tym też zapomniał. 

Generalnie, film zrobiony dla nieświadomych którzy mają mało wspólnego ze statystyką, miał zszokować i tak zrobił. Ale prawie połowa jego filmiku jest do debunkowania i wyjaśnienia. 

Jeżeli chodzi o Tysol to był to mój pierwszy artykuł na tej stronie i pewnie ostatni więc ciężko mi się wypowiedzieć czy jest to rzetelne źródło informacji czy nie.

Co do punktu 3 to powiedzenie "czym bogatsze i bardziej rozwinięte państwo to chcę więcej mięsa" Sprawdziłem jakie kraje przodują w ilości zjadanego mięsa (w kg na osobę) statystyki z 2013 roku Stany zjednoczone, Brazylia, Kanada, Wielka Brytania i Chiny z kolei głównie w krajach Afrykańskich spożywa się najmniej mięsa i pewnie stąd się wzięło stwierdzenie autora filmu. Ja osobiście uważam, że istnieje drobna korelacja między zamożnością społeczeństwa a spożyciem mięsa ale do pewnego stopnia a później większy wpływ mają czynniki kulturowe to co widzimy w tv itp. bo nie oszukujmy się dużo osób bawi się w bycie eko, bio i weganizm dlatego, że jest taka moda. 

Co do połowy PKB samych Stanów Zjednoczonych to jeżeli autor ma rację to jest to kwota jaką by trzeba było wydać rocznie jeżeli chciało by się wdrożyć to rozwiązanie o, którym mowa i tak zgadzam się, że jest to rozwiązanie jedno z wielu i nie na wszystkie problemy. Z tego co ja zrozumiałem miało być to coś w rodzaju rozwiązania "pośredniego na teraz" a później dalej byśmy musieli wprowadzać nowe technologie by nie tyle co radzić sobie z już wytworzonym Co2 tak jak we wspomnianym rozwiązaniu a po prostu mniej go generować.

Ja rozumiem, że autor filmu chciał pokazać, że jak chcemy coś zrobić dobrego dla siebie i ziemi to musimy wszyscy zmienić swoje podejście dlatego wybierajmy mądrze oraz starajmy się być eko i bio bo możemy dołożyć swoją małą cegiełkę do tego by świat był w przyszłości lepszy. 

Edytowane przez lokiju

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Winter™ napisał:

Raczej tak.

 

Jeden z ich głównych konkurentów, który ma wszystko, żeby ich zaorać, postanowił zaorać sam siebie. Czy to jest powód do płaczu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, DziubekR1 napisał:

Ja już to napisałem wyżej - Europa odpowiada za 10% światowej emisji CO2, więc o czym wy w ogole rozmawiacie? W walce z CO2 chodzi o CO2 tak samo jak Partii Robotniczej chodzilo o robotnikow.

Bo reszta świata mówi tak: "Wy (w sensie bogate kraje zachodu) palicie ropę od 100 lat a węgiel od 300. My dopiero zaczynaliśmy, a ile wy już wpompowaliście CO2? Dlaczego my mamy zaczynać pierwsi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
4 minuty temu, 209458 napisał:

Bo reszta świata mówi tak: "Wy (w sensie bogate kraje zachodu) palicie ropę od 100 lat a węgiel od 300. My dopiero zaczynaliśmy, a ile wy już wpompowaliście CO2? Dlaczego my mamy zaczynać pierwsi?

Bo właśnie o to w tym cyrku chodzi. Kraje bogate chcą utrzymac swoją pozycję blokując kraje rozwijające się. Przeciez nie mogą tego powiedzieć wprost, więc ubiera się to w piekne, wyciskające łzy historie, że to dla ratowania planety. Ile w tym chodzi o ratowanie planety, masz napisane już wyżej jak te same koncerny nie maja żadnego problemu ze sprzedażą silników V8 na innych rynkach, albo spalaniu śmieci w Afryce (lub w Polsce ;) ).

 W Europie im się to uda, bo maja do czynienia z frajerami w stylu Polski, która łyknie wszystko, albo mniej frajerami, ale zbyt małymi krajami zeby fikac jak Czachy, Węgry itp. Ale z Indiami czy Chinami to już się Niemcy i Francuzi raczej ostro przejadą. CO2 to jest w tym cyrku na ostatnim miejscu, a chodzi o to, o co chodziło już od początków cywilizacji - kto kogo będzie dymał.

Edytowane przez DziubekR1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, lokiju napisał:

Pojawił się ostatnio ciekawy filmik dotyczący globalnego ocieplenia i jasno z niego wynikało ze sobie nie poradzimy z problemem bo do tego trzeba olbrzymich pieniędzy a jakoś nie widać nikogo kto by chciał je wyłożyć i po drugie cały świat musiałby solidarnie działać w tym kierunku więc co najwyżej możemy "zminimalizować straty".

W Europie w tym stuleciu jeszcze nie będzie tak źle. Trochę zaleje miasta portowe, trochę się podniosą temperatury, ale hej, będziemy mieli wczasy w Egipcie czy Hiszpanii bez konieczności ruszania tyłka. Trzeba jeszcze zadbać, żeby wody dla rolnictwa nie brakowało. Żywność podrożeje na pewno, ale przy rozsądnym gospodarowaniu głodu bym się nie spodziewał. Teraz mamy nadprodukcję, najwyżej wrócimy do stanu gdy mięsny obiad będzie na niedzielę, a w tygodniu kasze, warzywa z jakimiś skwarkami do smaku. największy problem to ludzie z reszty świata. Sama Afryka to 1,2 miliarda. Zakładając, że do granic europy dojdzie tylko 10% to ciągle jest 120 milionów, głodnych i zdesperowanych. Takich nie zatrzyma Sasinowy murek czy drut kolczasty. Tutaj trzeba będzie strzelać. A ile mamy tak na prawdę amunicji w magazynach wojskowych? Ile jesteśmy w stanie wyprodukowac w ciągu roku? Ktoś w ogóle o tym myśli? Ktoś to liczy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Społeczeństwo doomerów to nasze dzieci (ja swoich nie mam). Jak pisałem, ja najgorszych rzeczy nie dożyję - ot będzie trochę cieplej, trochę więcej wichur czy powodzi. Bo osobiście to coraz mniej wierzę, że jako ludzkość cokolwiek zdziałamy Żeby to miało sens już od dawna powinniśmy wykorzystywać wszystko co mamy w arsenale, czyli rozwijać na maksa i energie odnawialną i atom i szukać nowych rozwiązań a zamiast teko albo się przepychamy co dobre a co nie (w tle wiadomo, że ktoś na tym próbuje zarobić, no ale to akurat zawsze tak było), coraz więcej działań pozorowanych (sortujemy śmieci, ale ostatecznie dużą część plastiku eksportujemy za granicę, gdzie ostatecznie wyląduje na jakiejś hałdzie w Azji Południowo-Wschodniej), coraz więcej działań na "jakoś" (jakoś do 2050 wymyślimy sposoby na przechowywanie energii).

No i oczywiście po drugiej stronie ludzie, którzy wolą wierzyć w opracowania ekspertów od wydobycia, że zmierzamy ku epoce lodowcowej (w sumie psychologicznie to nawet rozumiem jako mechanizm ucieczki), albo ogólnie nie mają w zwyczaju przejmować się czymś dalszym niż cena benzny w przyszłym tygodniu,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@DziubekR1 jako największy krytykant nie odpowiedziałeś na moje pytanie odnośnie jak walczyć ze zmianami klimatycznymi. Słucham, jaki jest Twój pomysł?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spójrzmy prawdzie w oczy. Tysiące lat ewolucji, rozwoju technologicznego człowieka, organizacji państwowości i tak dalej, a mimo to większość tych wysiłków poszła na bzdurne serwisy socjalne do wstawiania debilnych minek nastolatek. Niby banalne, ale pomnożyć razy miliony lub miliardy i straty energii na takie bzdety mają wpływ nie tylko na środowisko, ale i na ludzkie myślenie.

Ten pośpiech za kasą i konsumpcjonizmem jest niewyobrażalny. Widzę to dobrze po swojej siostrzenicy, wiek 16 lat i napiszę wprost - dziecko korporacji. Musi być oryginalnie i modnie, podnieta i lans z chodzenia do McDonalda, bo reszta chodzi, czas spędzany na pierdoły, zero indywidualnych zainteresowań w czymś konkretnym. Te obecne czasy kreują zespół, nie indywidualności. I tu jest problem. Jak jeden z grupy jest gorszy od reszty to będzie te resztę ciągnął w dół. Nie ma co się obrażać na fakty, że nie jesteśmy wszyscy tacy sami i są jednostki lepsze/wybitne i należy je wspierać. Ich intelekt może przynieść wymierne korzyści dla ogółu.

1 minutę temu, Trepcia napisał:

@DziubekR1 jako największy krytykant nie odpowiedziałeś na moje pytanie odnośnie jak walczyć ze zmianami klimatycznymi. Słucham, jaki jest Twój pomysł?

Mogę, mogę??????

W Polsce przede wszystkim zabrać się za januszy od wycinania katalizatorów i filtrów cząstek stałych. Oraz za lewe przeglądy aut. Tego jest mnóstwo w Polsce!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Winter™ napisał:

Mogę, mogę??????

W Polsce przede wszystkim zabrać się za januszy od wycinania katalizatorów i filtrów cząstek stałych. Oraz za lewe przeglądy aut. Tego jest mnóstwo w Polsce!

Ok, popieram w 100%. A co dalej? Czekam na odpowiedz aby moc napisac swoje obserwacje na temat zmian klimatycznych poprzez obserwacje 34 lat mieszkania na wsi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Pytanie co będzie dalej z ociepleniem klimatu jak skończą się światowe zasoby paliw i węgla brunatnego. Czy wróci do normy czy nie.

OZE niewątpliwie są przyszłością, ale państwa, które wejdą w nie zbyt mocno i zbyt szybko przed spodziewanym gas peakiem  mogą zrobić krzywdę swoim gospodarkom . Co jest groźne biorąc pod uwagę Chiny co raz bardziej przypominające Trzecią Rzeszę ( z o wiele większym potencjałem )

Edytowane przez bigovsky

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Sprawdzalem to tez, i nic. A z tymi 80gb to jakos tak wyszlo
    • Widzisz Ty patrzysz tylko na suche liczby a prawda jest taka że 12600 ma 10 rdzeni o łącznej powierzchni 7 rdzeni GoldenCove. 6 rdzeni GoldenCove + 4 Gracemont które są wzamian za 1 rdzeń GoldenCove. Inaczej 6 rdzeni GoldenCove + dodatkowe 4 Gracemont to + 16.66% do powierzchni rdzeni GoldenCove a wydajność wyższa od 6 rdzeni Zen3 o 47% czyli jest znacząco szybszy nawet od 8 rdzeni Zen3 i 8 rdzeni CypressCove Przynajmniej w scenariuszu CPU-Z To samo można napisać o 12900K ma 16 rdzeni o powierzchni 10 rdzeni GoldenCove a wydajność w CPU-Z i CB jest blisko 16 rdzeni Zen3. Inaczej 12900 ma powierzchniowo o 25% więcej rdzeni względem 8 rdzeni GoldenCove a wydajność o 74% wyższą niż 8 rdzeni CypressCove i Zen3  12600 to powierzchniowo 6(Pcore)+1(4 Ecore) czyli 6 + 16.66% = 7 Pcore12900 to powierzchniowo 8(Pcore)+2(8 Ecore) czyli 8 + 25% = 10 Pcore
    • Przy tak gruntownej przeróbce musieliby niemal od zera tworzyć i testować wszystkie misje, żeby nowe wersje gier były grywalne - a przy tej skali trochę by to kosztowało... GTA to jednak nie to samo co prosty Crash Bandicoot, a odświeżone Command & Conquer, Diablo 2 to po prostu nakładki na 2D. Niemniej patrząc na wcześniejszy remaster San Andreas - nawet to udało im się spier....ć  Z drugiej strony dziwi mnie, że twórcy tak ochoczo zakładają kagańce moderom zamiast zrobić to tak jak należy. Skoro pojedyncze anonimy z Internetów bez żadnych kodów źródłowych i ułatwień ze strony wydawców potrafią wyczarować cuda, to wystarczyłoby ich zatrudnić i dać rozwinąć skrzydła żeby za ułamek kosztów uzyskać lepszy efekt niż to co dostajemy przy większości remasterów.
    • te przedsięwzięcia Orlenu i Eneii wyglądają na kwiatek do kożucha - muszą coś robić, więc zaczynają od reklamówek; oczywiście nie mają zbyt dużych możliwości, więc mierzą zamiary na siły, nie odwrotnie, siły na zamiary, jak tego tradycja romantyczna wymaga w Polsce; a tymczasem rzeczywistość skrzeczy, i długo jeszcze będzie skrzeczeć - po prostu nie da się nadrobić opóźnień wielu dekad w ciągu kilku lat - potrzeba na to też dekad  najlepiej widać to właśnie w ciepłownictwie - trochę pomijany temat, a w nim widać najlepiej, jaka droga do zrobienia i jak zaniedbania przeszłości ciążą nad stanem obecnym -  mam przed sobą statystyki dotyczące tego sektora wytwarzania energii w krajach byłego bloku wschodniego w porównaniu do Niemiec - wynika z nich, że w 2015 polskie centralne ciepłownictwo (bez domów indywidualnych) wyprodukowało 67,5 TWh ciepła z węgla - w Niemczech dla porównania tylko 42 - wydaje się zagadkowe jeśli weźmiemy pod uwagę ilość ludności, ale w Niemczech chyba dużo więcej proporcjonalnie domów indywidualnych niż w Polsce - to zresztą jeszcze by pogorszyło statystykę, bo stosunkowo znacznie więcej niemieckich domów używa ciepła z gazu, u nas chyba? zdecydowanie przeważa ciągle węgiel; w Niemczech z gazu wyprodukowano 52.8 TWh ciepła, w Polsce tylko 5,6; z alternatywnych źródeł jeszcze gorzej - np z odpadów (abfaelle) wyprodukowano w Niemczech 19 TWh ciepła, w Polsce 0,2!! z biomasy trochę lepiej - w Niemczech 9,4 , w Polsce 3,6 - wydaje się więc, że zamiast inwestować, symboliczne zresztą sumy, w superprzyszłościowe technologie np sekwestracji CO2, Enea Ciepło powinna na krótką metę skupić się raczej na efektywnych i "zielonych" spalarniach śmieci (jeśli możliwe), tym bardziej że rozwiązują 2 problemy za jednym zamachem ciekawe zużycie ciepła w przemyśle - w Niemczech w 2015 przemysł zużył 48,2 TWh ciepła - w Polsce 7, 7; w Polsce zużycie ciepła w przemyśle spadło radykalnie - z ponad 100TWh w 1990 do 7,7 - odwrotnie w Niemczech - wzrosło z 28 do ponad 48TWh w ciągu 25 lat - widać, że zmierzamy jedynie słuszną drogą, tzn od brudnego społeczeństwa przemysłowego do czystego postindustrialnego usługowego - w projektach mieliśmy żyć głównie z pośrednictwa finansowo - logistyczno - transportowego między brudnymi wschodem i zachodem że statystyki wynika także chyba, że Niemcy znacznie efektywniej wykorzystują ciepło w budownictwie mieszkaniowym - w Polsce centralnie ogrzewane mieszkania zużyły 45,1 TWh ciepła, w Niemczech 47,3, mimo chyba? znacznie większej ilości mieszkań i ogrzewanej powierzchni - różnica w stosunku do liczb podanych powyżej wynika z tego, że te liczby nie uwzględniają budynków użyteczności publicznej, urzędów, sklepów, itp  czyli ogólnie w ciepłownictwie mamy ogromny dystans do odrobienia i raczej na tym powinniśmy się skupić w najbliższym czasie, nie na spektakularnych ale mało efektywnych reklamowych akcjach z wodorem, itp dodam dość pesymistycznie, że w samej produkcji prądu dystans jest jeszcze większy - produkujemy na głowę mało prądu - 4010kW, w takich Czechach ponad 6tys, w Niemczech ponad 7 tys -  ale ze źródeł odnawialnych w 2015 wyprodukowaliśmy 23,3 TWh, Niemcy 187,4, czyli 9! razy więcej; do tego w Niemczech ponad 90 Twh energii jądrowej, i 63 z gazu - w Polsce z gazu 6,4, czyli znów 10! razy mniej; ogromną część nadwyżki prądu w Niemczech zużywa oczywiście przemysł, w Niemczech 226,6TWh, w Polsce 51,2 pod względem efektywności wykorzystania energii też odstajemy - w Polsce wyprodukowano 0,37 euro pkb na 1 kWh energii, w Niemczech 0,77 euro - ale pod tym względem wszystkie kraje byłego bloku wschodniego odstają, np w Czechach ten wskaźnik nawet niższy  - 0,36  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...