Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Camis

Transformacja energetyczna - OZE / paliwa kopalne / CO2 / ceny energii / Elektromobilność

Rekomendowane odpowiedzi

10 godzin temu, Klakier1984 napisał:

Wnioski z ostatniego szczytu klimatycznego 

https://www.wnp.pl/gornictwo/jak-trwoga-to-do-wegla-pokazal-to-szczyt-klimatyczny,507046.html

"Jak trwoga to do węgla" i tu w zasadzie można postawić kropkę ;)

 

Dlatego zamiast obrażać się na paliwa kopalne wysiłki powinno skupić się na innych bardziej realistycznych metodach redukcji ich wpływu na środowisko. Przynajmniej do momentu wymyślenia realnej metody na zastąpienie tych źródeł. Zamiast tego są coraz to nowsze deklaracje zakazów ogrzewania paliwami stałymi oraz produkcji urządzeń zasilanych silnikiem spalinowych na rzecz elektrycznych, które z kolei będziemy ładować energią kosmiczną, albo chciejstwem.

Edytowane przez Suchy211

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Suchy211Na tą chwilę zastanawiamy się jak zakazać używania odkurzacza, lodówki itp. zamiast realnych działań dlatego kilka dni temu mówiłem, że w Europie wszystko jest robione od dupy strony i na szybko. Stąd też moje pochwały jeżeli chodzi o Chiny bo oni mają swój plan przejścia na "zieloną energię" ale to nie znaczy, że nagle rezygnują z węgla tak jak to pajace z Unii sobie zażyczyli.

Edytowane przez lokiju

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, lokiju napisał:

w Europie wszystko jest robione od dupy strony i na szybko. Stąd te moje pochwały  jeżeli chodzi o Chiny bo oni mają swój plan przejścia na "zieloną energię" ale to nie znaczy, że nagle rezygnują z węgla tak jak to pajace z Unii by chciały. 

Jakby w połowie Europy nagle zbrakło węgla i prądu to też by się ogarnęli ;) 

Zresztą z gazem wesoło nie jest i nie zdziwię się jak opłaty za CO2 zmniejszą.

Edytowane przez galakty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Bono[UG] napisał:

Jak mam posprzątać naniesiony piach do przedpokoju, to wolę sięgnąć po miotłę niż wygrzebywać odkurzacz. Zamiecenie zajmie tyle czasu, co wyjęcie i schowanie odkurzacza.

Niekoniecznie, bo ja mam na stacji dokującej Dreame V11. Biorę ze stacji, i od razu odkurzam. Zero kabli etc. Do tego na turbo wciągnie wszystko, każde ziarenko ? Fakt faktem, jest droższy niż szufelka i miotła :D

1 godzinę temu, Suchy211 napisał:

Mi to wygląda na epicki przykład przerostu formy nad treścią.

To jeszcze nie koniec. Idë o zakład że, docelowo to będzie podobna opłacalność jak przy węglu. To samo będzie z elektrykami. Docelowo koszt/100km jak przy benzynie.

Pewnie tak będzie hehe. Nie wiem czy orientujesz się, ale producentem fotowoltaiki są Niemcy :) W Austrii jak mieszkałem nie widziałem w ogóle paneli, a w Polsce? Pełno. Wszędzie nagonka, kupuj, bo prąd zdrożeje, etc A o degradacji może by wspomnieli? W Polsce 1-1.5% na rok. Albo słyszę w pracy, że ona ma 25 lat gwarancji. Chwila, facet rok temu otworzył firmę, nałapie ludzi, potem zamknie, więc kto zrealizuje gwarancję? Państwo? Byś widział oczy typa jak mu to powiedziałem.

W Arabii Saudyjskiej na pustyni to na pewno się opłaci, ale w Polsce? Miałem za granicą i w Polsce trochę wykładów na temat odnawialnych źródeł energii i wynikło z ich, że fotowoltaika oraz wiatraki to błędne koła.

Edytowane przez King Arthas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Bono[UG] napisał:

Jak mam posprzątać naniesiony piach do przedpokoju, to wolę sięgnąć po miotłę niż wygrzebywać odkurzacz. Zamiecenie zajmie tyle czasu, co wyjęcie i schowanie odkurzacza.

Kiedy lepiej dobranym narzędziem do danego zadania jest miotła, łapię za miotłę, kiedy odkurzacz, łapię za odkurzacz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiadomo, że jak mam ogarnąć całe mieszkanie, to nie będę latał z miotłą.

17 godzin temu, King Arthas napisał:

Niekoniecznie, bo ja mam na stacji dokującej Dreame V11. Biorę ze stacji, i od razu odkurzam. Zero kabli etc. Do tego na turbo wciągnie wszystko, każde ziarenko ? Fakt faktem, jest droższy niż szufelka i miotła :D

Tak to faktycznie można na szybko.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Cytat

Wyłącznie elektryczna przyszłość jest nierealna

W ostatnich latach niektórzy politycy, a wraz z nimi niektórzy producenci samochodów mówili i nadal mówią, że samochody elektryczne są jedyną przyszłością motoryzacji. Część z takich osób powoli zmienia zdanie i stwierdza (jak Herbert Diess), że plany całkowitego zakazu samochodów spalinowych do 2040 roku są nierealne. 

Wszyscy trzeźwo myślący wiedzą to od już od dawna. Nierealne bowiem jest, aby np. Polska stała się krajem, w którym za kilkanaście lat w salonach sprzedaje się wyłącznie samochody elektryczne. A taki Ford mówi nawet o 2030 roku, to już za dziewięć lat. Można mówić o poszczególnych miejscach, gdzie jest to możliwe, ale na pewno nie w całym społeczeństwie. Samochody elektryczne po prostu nie są w stanie obsłużyć potrzeb każdego człowieka w każdej sytuacji. Banalnym przykładem są tu rodziny mieszkające w blokach.

Ci, którzy tak myślą i rzeczywiście wprowadzą wyłącznie elektryki do swoich salonów, nieuchronnie stracą część klientów. Są jednak producenci, którzy mają głowy na karku i jasno wskazują, że pełna elektryfikacja ich gamy modelowej na pewno nie nastąpi w ciągu kilkunastu lat. Warto wspomnieć tu chociażby o BMW, które szacuje, że w 2030 r. samochody elektryczne może będą stanowić połowę sprzedaż marki. Cały ten przydługi wstęp ma na celu zobrazowanie, że różni producenci podążają w różnych kierunkach i podejmują inne decyzje biznesowe. A to coś nowego w tej branży. 

Bunt pięciu marek

Buntownikom przewodzi pięciu ogromnych producentów samochodów i motocykli, którzy połączyli siły. To Toyota, Mazda, Subaru, Kawasaki i Yamaha. Japońskie marki nie widzą elektryfikacji jako jedynego rozwiązania na motoryzację przyszłości i chcą to wyraźnie pokazać. Nie jest tak, że ci producenci krzyczą „nie chcemy elektryków!” nie mówiąc nic więcej. Mają konkretne plany na bardziej ekologiczną motoryzację z silnikami spalinowymi i chcą je promować, a tym samym namawiać do różnorodności zamiast oparcia wszystkiego na samochodach elektrycznych. Trudno się z nimi nie zgodzić. 

Pięciu japońskich producentów połączyło siły, aby zapobiec wycofywaniu silników spalinowych. Przecież w kupie siła, a wielu z tych producentów już indywidualnie zgłaszało wiele obiekcji co do wyłącznie elektrycznej przyszłości transportu. Argumenty są bardzo proste – takie czarno-białe podejście jest nie do zrealizowania, a poza tym nie jest nawet ekologiczne.

Firmy te chcą pokazać, że przy pomocy różnych form paliw syntetycznych można dalej eksploatować samochody spalinowe bez emisji gazów cieplarnianych. Nie jest to oczywiście sytuacja idealna ze względu na ich energochłonną produkcję, ale nie potrzeba rozwoju zupełnie nowych samochodów, linii produkcyjnych czy zbudowania całej infrastruktury. Wręcz przeciwnie, przejście może odbyć się bardzo płynnie.

Więcej na https://motohigh.pl/2021/11/22/piec-marek-bunt-samochody-elektryczne/

Edytowane przez lokiju

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

 

Nowy system rozliczania prosumentów od 1 kwietnia 2022 roku

Sejm uchwalił zmianę ustawy o odnawialnych źródłach energii, odrzucając propozycje Senatu. To oznacza, że z obecnego systemu rozliczania prosumentów na zasadzie opustów będzie można korzystać do 31 marca 2022 roku. Obecni prosumenci zachowają swoje prawa do rozliczenia, natomiast po krótkim okresie przejściowym od 1 lipca będzie obowiązywał net billing.

 

https://wysokienapiecie.pl/42887-nowy-system-rozliczania-prosumentow-od-1-kwietnia-2022-roku/


 

Cytat

 

Prąd w Polsce najdroższy w historii. Cena CO2 pobiła rekord

Ponad 550 zł/MWh wyniosła średnia cena energii elektrycznej na polskim rynku spot w listopadzie. Główny powód to cena CO2 – wczorajsze notowania zamknięto najwyżej w historii. Pomimo tego Polska pozostaje jednym z najtańszych rynków hurtowych Europy. Prąd z dostawą dziś wieczorem wyceniono w Wielkiej Brytanii na ponad 4450 zł/MWh. Podwyżki dają się odczuć też w Ameryce i Azji.

Średnia cena energii elektrycznej z dostawą dnia następnego w podstawie, czyli w takiej samej ilości we wszystkich godzinach doby, wyniosła w listopadzie 552,40 zł/MWh. To dwukrotnie więcej niż widywało się na polskiej giełdzie przez ostatnich 20 lat, aż do wiosny tego roku.

Za dostawy energii w godzinach szczytowego zapotrzebowania płacono w listopadzie średnio aż 636,17 zł/MWh. Natomiast średnie ceny samych szczytów obciążenia systemu – godzin 17 i 18 – przekroczyły w minionym miesiącu 750 zł/MWh. Nigdy wcześniej na polskiej giełdzie nie było też a tak znacznych rozbieżności między godzinami nocnymi i szczytowymi – w listopadzie rozjechały się one o ponad 205 zł. Dla porównania wcześniej różnice te wahały się od 20 do 100 zł.

ceny_pradu_11_2021.png

 

https://wysokienapiecie.pl/42915-prad-w-polsce-najdrozszy-w-historii-cena-co2-pobila-rekord/


 

Cytat

 

Najwyższe obciążenie elektrowni w historii. System pod presją

W czwartek, 2 grudnia, polskie elektrownie pracowały z najwyższym obciążeniem w historii. Chwilowo przekraczało 27,5 GW. Poniedziałkowa rezerwa mocy jest już poniżej wymaganego minimum, ale do zagrożenia dostaw jeszcze daleko. To efekt rosnącego zapotrzebowania odbiorców w kraju i bardzo wysokiego eksportu. Tylko we wrześniu zarobiliśmy na nim 300 mln zł.

Zima na dobre się jeszcze nie zaczęła, a już pobiliśmy rekord generacji mocy elektrycznej w naszym kraju. W czwartek, 2 grudnia, średnia godzinowa generacja mocy o godzinie 19 wyniosła 27235 MW, a w ciągu kwadransa o godzinie 16 dochodziła nawet do 27562 MW – wynika z danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych do których dotarło WysokieNapiecie.pl.

Istotnie system wspierały wczoraj elektrownie wiatrowe, dostarczające od 3 do 6 GW mocy i słoneczne, generujące do 0,8 GW. Z nawiązką pokryły one ogromne zapotrzebowania na moc z Polski naszych sąsiadów, sięgające od 1,2 GW w nocy do 3,2 GW w ciągu dnia.

rekord_generacji_mocy_polska_12_2021.png

 

https://wysokienapiecie.pl/42932-najwyzsze-obciazenie-elektrowni-w-historii-system-pod-presja/

 

Cytat

 

Polska musiała znacząco zwiększyć import prądu. Pomogli Szwedzi i Niemcy


Polska zgłosiła swoim sąsiadom, w tym Szwecji i Niemcom, potrzebę skorzystania z pomocy w związku z brakami w systemie elektroenergetycznym rezerwy na wypadek problemów lub awarii jednej z elektrowni.

 

Rosnące zapotrzebowanie w systemie na energię elektryczną i planowe remonty bloków węglowych skłoniły Polskie Sieci Elektroenergetyczne, aby sięgnąć po środki zaradcze. PSE uruchomiły pomoc międzyoperatorską, którą zapewniają nasi partnerzy UE – a więc Szwecja, Niemcy, Słowacja, Czechy – a także Ukraina. W systemie elektroenergetycznym Polski nie zabraknie mocy, ale może zabraknąć rezerw w sytuacji awaryjnej. Z czego wynika zgłoszenie PSE do naszych sąsiadów?

Prośba o wsparcie


Polskie Sieci Elektroenergetyczne przekazały, że ze względu na niską generację wiatrową oraz postoje awaryjne i remontowe kilku jednostek wytwórczych w poniedziałek 6 grudnia wystąpiły trudności w zbilansowaniu krajowego systemu elektroenergetycznego. – Niedobór bilansowy dotyczy braku możliwości dotrzymania wymaganego poziomu rezerw mocy na wypadek awarii – wyjaśniają „Rzeczpospolitej" PSE. Skala niedoboru rezerw mocy jest istotna i przekracza w niektórych godzinach 1000 MW. Co więcej, ryzyko dalszego pogorszenia się bilansu ze względu na dużą liczbę uruchamianych po weekendowym postoju jednostek wytwórczych jest również istotne. – Dlatego PSE, planując pracę systemu 6 grudnia, zastosowały niezbędne środki zaradcze, w tym skorzystały z międzyoperatorskiej pomocy awaryjnej z systemów sąsiednich. Na wniosek PSE pomocy udzielili operatorzy systemów Litwy, Szwecji, Niemiec i Ukrainy. Dzięki temu możliwe jest zbilansowanie systemu oraz dotrzymanie wymaganych poziomów rezerw mocy – podkreśla PSE. Operator przekazuje, że zgłoszone zapotrzebowanie na pomoc dotyczy niedoboru w systemie nie przez cały dzień, ale na wybrane godziny. W poniedziałek okres ten obowiązywał jednak od 9 do 19. Co więcej, PSE przestrzegają, że bilans krajowego systemu energetycznego także 7 grudnia będzie napięty.

 

https://www.rp.pl/biznes/art19172611-polska-musiala-znaczaco-zwiekszyc-import-pradu-pomogli-szwedzi-i-niemcy

 

Cytat

 

PGG rozkłada ręce: węgla więcej nie będzie


Największy producent węgla kamiennego w Europie, Polska Grupa Górnicza, odpiera zarzuty ciepłowni o wypowiadanie umów na dostawy surowca.

PGG zapewnia, że podjęła wszystkie możliwe kroki, aby zintensyfikować dostawy węgla energetycznego na potrzeby ciepłowni i elektrowni. Spółka podkreśla jednak, że całego zgłaszanego popytu nie jest w stanie obsłużyć.

Ciepłownie zarzucają PGG nie tylko odmowę obsłużenia większego zapotrzebowania w okresie grzewczym, ale też wypowiadanie zawartych umów na dostawy węgla.

Wiceprezes PGG Adam Gorszanów wyjaśnia „Rzeczpospolitej", że podstawą współpracy z ciepłowniami są umowy wieloletnie z dwuletnim okresem wypowiedzenia, które zabezpieczają spółkę przed gwałtownymi zmianami cen. – Kontrakty uważa się za wykonane, jeśli spełniono 80 proc. dostaw lub odbiorów i ciepłownie korzystały z tego marginesu w okresach zmniejszonego zapotrzebowania na węgiel – wyjaśnia.

Teraz jednak ciepłownie mają nóż na gardle: 20-procentowy margines bardzo by im się przydał, bo nie mają zapasów, a alternatywy dla węgla skokowo drożeją. Tymczasem, ich zdaniem, dostawcy węgla korzystają z dobrych cen i „odzyskany" po wypowiedzeniu zapas węgla jest sprzedawany na rynku po korzystniejszej cenie.

PGG tłumaczy, że przed kryzysem, kiedy ceny były niskie, a węgla na rynku był nadmiar, to ciepłownie wypowiadały umowy. – Dzisiaj my nie możemy ignorować faktu, iż ceny dynamicznie wzrosły, dlatego zaoferowaliśmy ciepłowniom sprzedaż dodatkowych ilości ponad wartość minimalną z umowy, w cenie innej niż podstawowa. Skorzystało około 30 proc. kontrahentów. Larum podnoszą te ciepłownie, które wcześniej wypowiadały umowy, uważając, że węgiel importowany uda im się kupić taniej. Teraz stawiają PGG zarzut, że nie traktujemy ich tak samo, jak lojalnych kontrahentów – mówi Gorszanów. Tłumaczy, że PGG dostarcza na rynek ciepłowniczy około 3 mln ton węgla i wobec zmniejszonego potencjału produkcyjnego nie jest w stanie tego wolumenu istotnie powiększyć.

 

https://www.rp.pl/biznes/art19172781-pgg-rozklada-rece-wegla-wiecej-nie-bedzie

 

 

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ile teraz mniej więcej wydobywamy węgla -  ok 60 mln ton? - ciekawostka - czytałem, że górnicy chińscy wypełnili cel postawiony im przez partię i rząd i wydobywają dziennie 12 mln ton - to oznacza, że na całe polskie wydobycie wystarcza im 5 dni! Chińczycy nadal inwestują w węgiel, a potencjał elektrowni węglowych osiągnął już 442 GW; tak samo Indie - aktualny potencjał 208 GW, a do 2030 ma osiągnąć 267 GW; w 2020 udział węgla w światowej produkcji prądu był najniższy, 34%, ale w Chinach 66%, a w Indiach 72%; mimo wszystko oba kraje mają ambitne cele - Chiny w 2060 mają 80% prądu produkować ze źródeł innych niż kopalne, Indie chcą zredukować udział węgla do 21% w 50; ale naukowcy twierdzą, że wskutek tego pierwszego od 2015 wzrostu udziału węgla w produkcji i planowanych inwestycji w ten sektor w Chinach i Indiach celu ograniczenia wzrostu temperatury o 1,5 stopnia do 2050 nie uda się zrealizować

Edytowane przez glauks

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem trochę w temacie i według mnie w Polsce powinna być energia elektryczna wytwarzana z atomu i węgla, a OZE to max 2%. W Polsce mamy super warunki klimatyczne na atom, a ektrownie powinny być z odzyskiem metali, by jak najmniej odpadów było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z jakiego węgla - polskiego - czy nie będzie coraz droższy wskutek wyczerpywania płytkich złóż - w Polsce jak i w Zagłębiu Ruhry trzeba już schodzić chyba? ok 1 km, żeby dostać się do węgla; dla przykładu w Australii średnio 400 m

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedna kwestia. Francja nie tylko ma mnóstwo atomu, ale jest też wiodącym projektantem. Jakie tam są ceny prądu porównując do PL ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej ten tańszy, czyli na tą chwilę węgiel np z Australii, a dlaczego? Transport wodny jest sporo tańszy niż np pociągiem, dodatkowo taki masowiec weźmie i 110 tysięcy ton węgla na raz, a pociąg? Może 100 wagonów, myślę po 60 ton każdy. W Polsce powinny zostać 2 spółki jeśli chodzi o górnictwo węgla

JSW, bo to węgiel koksujący

LW Bogdanka, węgiel kamienny

Reszta do zaorania, albo prywatyzacji. 

 

PS. Ja pracuję na poziomie 1120mm, także to już poniżej 1km.

 

W Polsce jest drogie wydobycie przez

- ogromne podatki

- głębokość wydobycia

- przekręty finansowe w państwowych spółkach

17 minut temu, bigovsky napisał:

Jedna kwestia. Francja nie tylko ma mnóstwo atomu, ale jest też wiodącym projektantem. Jakie tam są ceny prądu porównując do PL ?

Wydaje mi się, że tańszy jak w Polsce i dodaj do tego siłę nabywczą :) My mamy mnóstwo starych, zamkniętych kopalń na składowanie odpadów. Nie wiem czy wiesz, ale we Francji jest kopalnia, gdzie się składuje odpady promieniotwórcze z całej Europy.

https://forsal.pl/biznes/energetyka/artykuly/8277141,ceny-pradu-i-gazu-w-ue-polska-dane-eurostatu-i-polrocze-2021.html

Edytowane przez King Arthas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do transportu morskiego to jak się teraz ceny frachtu kształtują? wiem, że jakiś czas temu była tragedia i ceny wystrzeliły w kosmos.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, lokiju napisał:

Co do transportu morskiego to jak się teraz ceny frachtu kształtują? wiem, że jakiś czas temu była tragedia i ceny wystrzeliły w kosmos.

Transport morski jeśli chodzi o górnictwo jest na pewno najtańszy, a inne kwestie? Cóż, nie bez powodu transportują paczki najtaniej z Chin statkami, a nie np pociągami, samolotami :)

Z tego co wiem to bardzo podrożały kontenery, a jak z resztą to nie orientuję się.

Edytowane przez King Arthas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, bigovsky napisał:

Jedna kwestia. Francja nie tylko ma mnóstwo atomu, ale jest też wiodącym projektantem. Jakie tam są ceny prądu porównując do PL ?

o ile pamiętam - widziałem wykres dla większości krajów rozwiniętych - nie za tanio, ok 30 centów, jak w Niemczech - chyba 28\9 centów; najtańsza była Kanada - 16 centów, i USA - 18

39 minut temu, lokiju napisał:

Co do transportu morskiego to jak się teraz ceny frachtu kształtują? wiem, że jakiś czas temu była tragedia i ceny wystrzeliły w kosmos.

nie wiem, ale kiedyś czytałem o węglu z Kolumbii czy Ekwadoru, za 70$\tona - transport dorzucał ok 10-15%

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, King Arthas napisał:

Transport morski jeśli chodzi o górnictwo jest na pewno najtańszy, a inne kwestie? Cóż, nie bez powodu transportują paczki najtaniej z Chin statkami, a nie np pociągami, samolotami :)

Z tego co wiem to bardzo podrożały kontenery, a jak z resztą to nie orientuję się.

Statki całymi miesiącami stały w portach bo wystarczył jeden przypadek Covida i w Chinach zamykali cały port przeładunkowy dlatego fracht wystrzelił w kosmos bo był ogromny popyt a podaż pikowała w dół. Z tego co mi wiadomo przewiduje się, że dopiero w 2023 roku wróci to wszystko w miarę do normalności. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie coś natrafiłem:

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, King Arthas napisał:

PS. Ja pracuję na poziomie 1120mm, także to już poniżej 1km.

Jesteś górnikiem? Pytam bo ciekawi mnie jak w takim razie zapatrujesz się na to wszystko (co jest z węglem związane) dookoła biorąc pod uwagę nasze rządy i ich obietnice oraz rzeczywistość. Ciekawie mnie, co sądzisz o tych odprawach, co myślisz o obecnej władzy, która niby miała uzdrowić naszą węglową "potęgę". Pytania zadane z ciekawości, po prostu chciałbym poznać opinie kogoś kto stoi po drugiej strony barykady, a jednocześnie przyznaje, że w zasadzie niemal. wszystkie kopalnie są do zaorania.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, zdunzdun napisał:

Jesteś górnikiem? Pytam bo ciekawi mnie jak w takim razie zapatrujesz się na to wszystko (co jest z węglem związane) dookoła biorąc pod uwagę nasze rządy i ich obietnice oraz rzeczywistość. Ciekawie mnie, co sądzisz o tych odprawach, co myślisz o obecnej władzy, która niby miała uzdrowić naszą węglową "potęgę". Pytania zadane z ciekawości, po prostu chciałbym poznać opinie kogoś kto stoi po drugiej strony barykady, a jednocześnie przyznaje, że w zasadzie niemal. wszystkie kopalnie są do zaorania.

 

Nie, całe szczęście pracuję jako dozór. Nie nadaję się do tak ciężkiej pracy fizycznej. Zwykły element obudowy potrafi ważyć 150kg, a obudowa składa się z 4-6 :)

Nie pisałem o wszystkich kopalniach, bo JSW to ma chyba ich z 8. PGG najwięcej.

 

Sądzę, że póki kopalnie są w rękach państwowych to nigdy ten sektor nie będzie wydajny, a do tego dochodzą związki. Pisałem wcześniej jeszcze o kilku innych powodach. Ogólnie ja chcę wyemigrować za rok, może po tym covid. W tej branży w Polsce nie ma szans się wybić bez znajomości. Nigdy nie udało mi się dostać pracy bezpośrednio pod kopalnią, zawsze tylko pod spółkami, nawet pod trupem PGG, ale w tym przypadku może to i dobrze. Mało kogo znam ze studiów, kto by pracował bezpośrednio pod kopalnią. Nie polecam nikomu pracy w tej branży. Zarobki może i dobre, przynajmniej ja nie mogę narzekać, ale kultura osobista, mobbing, ciężkie warunki pozostawiają wiele do życzenia. Nawet jak kopalni nie zamkną to braknie ludzi do pracy. W szkołach zawodowych nie otwierają już profili górniczych, mimo dotacji kopalń i gwarancji przyjęć. Wiem, że na AGH to jest chyba z 12 osób na górnictwie podziemnym, a sam wydział zmienił nazwę. Ta branża czy chce czy nie chce to chyli się ku upadkowi. Tu nie ma złóż 400m pod ziemią, tylko 1-1.2km.

Co do odpraw to nie powinno tak być, że gościu co pracuje kilka lat na JSW nagle ma okazję dostać 120k PLN do ręki jak zrezygnuje z pracy. Niby nie może pracować tam przez x lat, ale zazwyczaj tak to jest, że jedzie za granicę, albo znajduje prace w takim PGG. Tak to wygląda. Wiele osób co wzięło takie odprawy już kiedyś, to pojechało do pracy na kopalni w UK, Hiszpanii, Czechach czy Francji, a potem wrócili jak tam zdobyli emeryturę.

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet przy importowaniu taniego węgla, energia z niego będzie coraz droższa. Opłaty za CO2 już są wysokie a wraz z odchodzeniem kolejnych państw od elektrowni węglowych będzie ten wzrost postępował.

Także o tym że w miksie energetycznym węgla nie będzie to już pewne.

 

Elektrowni jądrowej jeszcze nawet nie zaczęliśmy budować.

Strach historyczny (Czarnobyl) wciąż jest widać silny i z sondaży na zamówienie najwyraźniej wyszło PiSowi to samo co lata wcześniej PO. Może w przyszłości się to zmieni, a może i nie.

No i też koszty - musimy kupić technologię, paliwo a potem składować odpady. Także prąd z elektrowni jądrowej też nie będzie jakiś bardzo tani.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Badalaman napisał:

Opłaty za CO2 już są wysokie a wraz z odchodzeniem kolejnych państw od elektrowni węglowych będzie ten wzrost postępował.

Wraz z odchodzeniem od paliw kopalnych, cena rynkowa powinna spadać (spadek popytu) o ile podaż tych limitów się utrzyma.

Wzrost cen na emisję nie jest skutkiem odchodzenia od węgla, to przyczyna mająca stymulować przemiany.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, Badalaman napisał:

Elektrowni jądrowej jeszcze nawet nie zaczęliśmy budować.

Strach historyczny (Czarnobyl) wciąż jest widać silny i z sondaży na zamówienie najwyraźniej wyszło PiSowi to samo co lata wcześniej PO. Może w przyszłości się to zmieni, a może i nie.

No i też koszty - musimy kupić technologię, paliwo a potem składować odpady. Także prąd z elektrowni jądrowej też nie będzie jakiś bardzo tani.

 

I to jest przy naszej energetyce jakiś absurd oraz kolosalny błąd. Biorąc pod uwagę pogłębiającą się zapaść bezpieczeństwa energetycznego na wskutek wielu znanych nam czynników, my już dawno powinniśmy mieć jakieś alternatywy i to nie w postaci tylko i wyłącznie OZE, gdyż to żaden gwarant stabilizacji energetycznej. Zresztą każdy kto ma panele, potrafi liczyć i wie jak to działa oraz nie jest zacietrzewiony super eko podejściem chyba to dobrze wie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Bono[UG] napisał:

Wraz z odchodzeniem od paliw kopalnych, cena rynkowa powinna spadać (spadek popytu) o ile podaż tych limitów się utrzyma.

Wzrost cen na emisję nie jest skutkiem odchodzenia od węgla, to przyczyna mająca stymulować przemiany.

Jak zauważyłeś to metoda stymulowania, czy jak kto woli wymuszania, odchodzenia od węgla. Także ceny wzrosną. Tak by nawet opornych na obecne stawki "stymulować".  Zapewne właśnie poprzez zmniejszenie podaży.

 

Myślę że gdy duże gospodarki UE odejdą, lub bardzo ograniczą, użycie węgla, to nastąpi to dość gwałtownie.

 

@zdunzdun Tak, to absurd. Pisałem o tym wcześniej. Skala i okres zaniedbań jeśli mowa o energetyce czy ciepłownictwie jest u nas gigantyczna. Efektem będzie głęboki kryzys w pewnym momencie, gdy w ciągu kilku lat będzie trzeba nadrobić z dwie dekady zaniedbań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...