Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Camis

Transformacja energetyczna - OZE / paliwa kopalne / CO2 / ceny energii / Elektromobilność

Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, mALEK napisał:

swoja droga jestem ciekaw jak zachowaja sie te "eko piece" jak dostana takie swinstwo do spalania

Kominiarza częściej trzeba będzie wzywać, bo inaczej będzie fala różnych wypadków.

46 minut temu, lokiju napisał:

No dobrze tylko Duda mówił, że węgla na odpowiednio niskiej głębokości by go bez problemu wydobywać mamy na 45-60 lat.

Wiele złóż tego węgla o którym mówił leży bodajże na głębokości ponad czterech kilometrów. Zasadniczo po węgiel nie opłaca się kopać tak głęboko. No chyba że znajdą tam złoto to wtedy ten węgiel wykopie się przy okazji :) 

Do tego dochodzą kwestie bezpieczeństwa na takich głębokościach.

2 godziny temu, adashi napisał:

Nie zrozumieliśmy się, niedokładnie napisałem. Musimy importować to co możemy zdobyć na rynku. Oczywiście wiemy co importujemy. To jest kontrolowane. Węgiel ma sporo parametrów opisywanych jako zanieczyszczenia. Nie było sensu ustalać jakichś sztucznych granic tych parametrów.

Rząd zapewnia, że w tym roku nie zabraknie węgla. Nie mam dostępu do całości danych, ale być może można temu wierzyć. Kluczowy zwrot to jednak ten rok. Najzimniej zazwyczaj nie bywa w grudniu. Serio musimy brać to co jest dostępne.

Jest cała masa już ustalonych parametrów zanieczyszczeń i z nich korzystają choćby ciepłownie miejskie. Tu będzie zaraz olbrzymia skala problemu wskutek takiej decyzji.

Ciepłownie/kotłownie miejskie czy jakieś wspólnotowe, zakładowe, przemysłowe itp. zaraz będą miały podstawowy problem z warunkami emisji, bo jak dostaną szajs nie węgiel to żaden filtr temu nie podoła, albo trzeba będzie je zmieniać/czyścić kilka razy częściej. Jeżeli da się radę w ramach posiadanej filtracji to wzrośnie jedynie koszt, jeżeli zamontowane filtry będą za słabe, to badania emisji pogrzebią taką kotłownię.

To samo będzie w domach, bo jakie wytyczne dostanie straż miejska, gminna czy ochrona środowiska? Zmienią zasady kontroli i mandatowania za palenie byle czym, czy po prostu opchnie się węgiel byle jaki, a potem człowieku się martw żebyś kontroli nie miał? Tu jest cały szereg przepisów stojących za jakością opału.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiemy co importujemy. Węgiel o najniższej jakości (gorszej niż nasze własne wydobycie) zostanie w całości przekierowany do dużych elektrociepłowni, które dadzą sobie z nim radę.

Co do kwestii mandatów, no cóż, raczej nic o jakichś zmianach się nie mówi jak na razie. Takie mandaty, to z tego co pamiętam dochody samorządów lokalnych, więc to te samorządy mogą o tym częściowo decydować we własnym zakresie. Jeżeli dojdzie do naprawdę słabej sytuacji ogólnokrajowej (a nie dojdzie bez naprawdę ostrej zimy), rząd pewnie wyda coś w rodzaju zaleceń, aby z tymi kontrolami chwilowo nieco odpuścić. Też mandat 200 czy 500 zł nie wydaje mi się być jakimś dramatem (w połączeniu z tym, że mam do dupy węgiel, zamiast nie mieć żadnego), choć zgadzam się, że w styczniu czy lutym dla większości sytuacja będzie gorsza niż obecna.

Pamiętajmy, że jeszcze 20 lat temu tu paliło się wszystkim: starymi oponami, plastikiem, starym olejem silnikowym itd. Nawet gdybyśmy się na 2 miesiące cofnęli do takiego stanu rzeczy, to katastrofy ekologicznej nie przewidywałbym. A my jednak importujemy węgiel, a nie stare opony. Zdaję sobie sprawę z istnienia kwestii technicznych w nowoczesnych piecach. Ci którzy takie mają, nie powinni po prostu kupować najtańszego asortymentu. Dla zdecydowanej większości pieców, w których spala się węgiel pozostaje chyba też dostępna opcja drewna jako paliwa.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
2 godziny temu, adashi napisał:

Zawsze mamy możliwość awaryjną, czyli wznowienie importu z Rosji. Rosja raczej się na to zgodzi.

No już chyba nie mamy tej możliwości :E Z tego co pamiętam unijne embargo na ruski wungiel wchodzi od Sierpnia czyli już niedługo.

Zamiast wychodzić przed szereg i odcinać się z dnia na dzień od ruskiego wungla to przez te kilka ostatnich miesięcy mogliśmy jeszcze uzupełnić zapasy korzystając z okresu przejściowego po którym nastąpi całkowity zakaz importu wungla dla całej EU i w tym czasie organizować, alternatywne dostawy zabezpieczające nas na przyszłość i problem byłby rozwiązany.

Edytowane przez lukadd
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, lukadd napisał:

No już chyba nie mamy tej możliwości :E Z tego co pamiętam unijne embargo na ruski wungiel wchodzi od Sierpnia czyli już niedługo.

Zamiast wychodzić przed szereg i odcinać się z dnia na dzień od ruskiego wungla to przez te kilka ostatnich miesięcy mogliśmy jeszcze uzupełnić zapasy korzystając z okresu przejściowego gdzie nastąpi całkowity zakaz importu wungla dla całej EU i w tym czasie organizować, alternatywne dostawy zabezpieczające nas na przyszłość i problem byłby rozwiązany.

Taaaa, przeliczyliśmy się z siłami na tym węglu i niestety konsumenci płacą za to. Ale szansę mamy nadal, zawsze możemy tak półgębkiem złamać sankcje. Jak przyjdzie co do czego i nie udałoby się domknąć zapotrzebowania, raczej nie będziemy patrzyli na sankcje, tylko dopuścimy import indywidualny. Tak sobie to przynajmniej wyobrażam. A może się zrealizuje optymistyczna wersja i w styczniu nie będzie już wojny? To wtedy jeszcze z Ukrainy by można zwiększyć import.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, lukadd napisał:

No już chyba nie mamy tej możliwości :E Z tego co pamiętam unijne embargo na ruski wungiel wchodzi od Sierpnia czyli już niedługo.

Zamiast wychodzić przed szereg i odcinać się z dnia na dzień od ruskiego wungla to przez te kilka ostatnich miesięcy mogliśmy jeszcze uzupełnić zapasy korzystając z okresu przejściowego po którym nastąpi całkowity zakaz importu wungla dla całej EU i w tym czasie organizować, alternatywne dostawy zabezpieczające nas na przyszłość i problem byłby rozwiązany.

Rozwiązany dla Ciebie i dla mnie, ale dla innych już nie ;) 

Przypominam tylko jaka była wrzawa odnośnie embarga na lpg z Rosji. Zdania były mocno podzielone. Jeżeli chodzi o węgiel ja ogólnie patrzyłem na to w kontekście zabezpieczenia tej zimy i nieco bardziej wybiegałem w przyszłość. Rozumiem niechęć finansowania tej śmierdzącej hołoty, ale pod uwagę trzeba było wziąć i nasze podwórko z naszym społeczeństwem. Teraz tak naprawdę stąpamy po cienkim lodzie. Rząd mówi, że węgla nie zabraknie, kiedy wszyscy dookoła (związani z górnictwem) twierdzą jak jeden mąż, że zabraknie. Cóż, jakoś bardziej wierzę tym drugim. 

Teraz, adashi napisał:

A może się zrealizuje optymistyczna wersja i w styczniu nie będzie już wojny? To wtedy jeszcze z Ukrainy by można zwiększyć import.

Bardzo optymistyczny scenariusz, bardzo... Jakoś tego nie widzę i zupełnie nie liczę na taki przebieg sytuacji. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, adashi napisał:

Taaaa, przeliczyliśmy się z siłami na tym węglu i niestety konsumenci płacą za to. Ale szansę mamy nadal, zawsze możemy tak półgębkiem złamać sankcje. Jak przyjdzie co do czego i nie udałoby się domknąć zapotrzebowania, raczej nie będziemy patrzyli na sankcje, tylko dopuścimy import indywidualny. Tak sobie to przynajmniej wyobrażam. A może się zrealizuje optymistyczna wersja i w styczniu nie będzie już wojny? To wtedy jeszcze z Ukrainy by można zwiększyć import.


Węgiel obecnie i tak jest moim zdaniem najmniejszym problemem. Ludzie zapłacą wincyj lub będą zbierać chrust i przetrwają jakoś tą zimę.

Większym problemem jest gaz i nie mam tu na myśli, że go zabraknie dla klientów indywidualnych do ogrzewania domków czy mieszkań czy pichcenia na kuchence. Bo tutaj państwa zabezpieczą odpowiednie ilości tego gazu.

Problemem będzie jak tego gazu zacznie brakować dla przemysłu i to nie koniecznie nawet dla polskiego przemysłu. Np. niemiecki przemysł pochłania jego olbrzymie ilości, gdy zabraknie go dla niemieckich przedsiębiorstw to te przedsiębiorstwa zostaną zmuszone do ograniczenia produkcji i wtedy wszystko zacznie się sypać jak domek z kart. Polska gospodarka, polskie firmy bardzo dużo produkują i sprzedają na zachód, więc jak te zachodnie firmy staną lub mocno ograniczą produkcję to i firmy/faby w Polsce staną. Naczynia połączone. Kryzys, zwolnienia, szukania oszczędności, bankructwa itd.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, lukadd napisał:

Problemem będzie jak tego gazu zacznie brakować dla przemysłu i to nie koniecznie nawet dla polskiego przemysłu. Np. niemiecki przemysł pochłania jego olbrzymie ilości, gdy zabraknie go dla niemieckich przedsiębiorstw to te przedsiębiorstwa zostaną zmuszone do ograniczenia produkcji i wtedy wszystko zacznie się sypać jak domek z kart. Polska gospodarka, polskie firmy bardzo dużo produkują i sprzedają na zachód, więc jak te zachodnie firmy staną lub mocno ograniczą produkcję to i firmy/faby w Polsce staną. Naczynia połączone. Kryzys, zwolnienia, szukania oszczędności, bankructwa itd.

Można to widzieć jako problem, albo jako normalne przeczyszczenie rynku. Od nieuchronnego obniżenia poziomu życia świat się nie skończy. W miarę jak to będzie postępować może też zmieni się podejście do ewentualnego militarnego rozprawienia się z Rosją albo ewentualnie zwasalizowania się wobec Rosji. To będzie dopiero ciekawe.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

No wiadomo świat się nie skończy. Tak samo jak się nie skończył przy ostatnim kryzysie finansowym. Trochę firm upadnie, trochę ludzi straci pracę i domy wzięte na kredyt. Trochę ludzi palnie sobie w łeb, ale za jakiś czas gospodarki znowu ruszą, większość mniej lub bardziej bidnie, ale jakoś przetrwa.

Edytowane przez lukadd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, adashi napisał:

Zdaję sobie sprawę z istnienia kwestii technicznych w nowoczesnych piecach. Ci którzy takie mają, nie powinni po prostu kupować najtańszego asortymentu.

Ale wiesz, że jak ten kiepski węgiel poleci luźno na rynek, to potem ciężko będzie sprawdzić, czy ten lepszy asortyment nie został wymieszany z gorszym i nie jest sprzedawany jako lepszy?

Ciepłownie ponoć są zabezpieczone zatem jak miałby trafić do ciepłowni które go już nie potrzebują?

59 minut temu, adashi napisał:

Takie mandaty, to z tego co pamiętam dochody samorządów lokalnych, więc to te samorządy mogą o tym częściowo decydować we własnym zakresie.

No nie do końca, bo prawo dotyczące ochrony środowiska jest ogólnopolskie.

Godzinę temu, adashi napisał:

Też mandat 200 czy 500 zł nie wydaje mi się być jakimś dramatem

Jednorazowo, a kontrola może być np. co tydzień, a ktoś może nie mieć już możliwości zakupu innego opału niż szajs który mu się trafił. Wiesz, trzeba rozpatrywać różne sytuacje, w tym te, które nie zakładają ludzkiej uczciwości.

Godzinę temu, adashi napisał:

Pamiętajmy, że jeszcze 20 lat temu tu paliło się wszystkim: starymi oponami, plastikiem, starym olejem silnikowym itd. Nawet gdybyśmy się na 2 miesiące cofnęli do takiego stanu rzeczy, to katastrofy ekologicznej nie przewidywałbym.

Ekologicznej może nie, ale lokalnie mocno wpłynęłoby to na okolicę i mieszkańców. 20 lat temu paliło się czym popadnie, bo nie było pewnej wiedzy czym to grozi, gdzie osiada i co powoduje. Teraz wiadomo, że wiele związków lotnych osiada w okolicy kilkuset metrów (chyba że jest na prawdę duży wiatr), powodując zanieczyszczenie gleby i uprawianych tam roślin. Zatem jak ktoś ma np. ogródek warzywny i pali syfem, to im dłuższy taki stan rzeczy tym bardziej rakotwórcze robią się plony.

2 miesiące wdychania węglowodorów aromatycznych, związków siarki i innego badziewia to obecnie całkiem sporo, bo pewne czynniki ludzkie i środowiskowe się zmieniły względem tego co było 20 lat temu. Choćby w niektórych miastach zabudowano tereny, które niegdyś służyły jako strefa wentylacji miasta. Wyższa zabudowa i betonoza również sprzyjają temu, że ten syf pozostaje w miejskiej przestrzeni. Zatem oddanie takiego węgla ciepłowniom to też nie jest do końca dobry pomysł, a i w miastach i na przedmieściach też jest jeszcze sporo indywidualnych kotłowni.

Ja wiem że sytuacja staje się trudna i patowa, ale można w tym zachować rozsądek i nie sprowadzać totalnego badziewia. Lecz skoro zawieszono działanie całej ustawy o jakości paliw kopalnych, to z punktu widzenia obywatela znaczy, że wiadomo co się importuje tylko teoretycznie, na papierku i nie musi mieć to nic wspólnego z rzeczywistością, bo nikt tego teraz nawet nie musi sprawdzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, LeBomB napisał:

Ale wiesz, że jak ten kiepski węgiel poleci luźno na rynek, to potem ciężko będzie sprawdzić, czy ten lepszy asortyment nie został wymieszany z gorszym i nie jest sprzedawany jako lepszy?

Ciepłownie ponoć są zabezpieczone zatem jak miałby trafić do ciepłowni które go już nie potrzebują?

[...]

Ja wiem że sytuacja staje się trudna i patowa, ale można w tym zachować rozsądek i nie sprowadzać totalnego badziewia. Lecz skoro zawieszono działanie całej ustawy o jakości paliw kopalnych, to z punktu widzenia obywatela znaczy, że wiadomo co się importuje tylko teoretycznie, na papierku i nie musi mieć to nic wspólnego z rzeczywistością, bo nikt tego teraz nawet nie musi sprawdzić.

Normalnie trafi do ciepłowni. W zamian za nasze wydobycie, które będzie mogło pójść na wolny rynek lub na eksport.

Jeżeli chodzi o spalanie tego węgla bez odpowiednich filtrów - no cóż - konkretny sejmik wojewódzki może na to wprost zezwolić zawieszając uchwałę antysmogową lub jakąś podobną (wtedy problem mandatów nie istnieje) albo nie zezwolić - wtedy albo ryzykujemy mandat albo sprzedajemy ten węgiel dalej, mieszamy z lepszym itp.

Należy oczekiwać, że mogą wystąpić jakieś patologie, jak zawsze w sytuacjach kryzysowych, ale nie z państwowym importem, a ewentualnie z małym importem indywidualnym (ale przecież nie można zakazać wolnego rynku) i nieuczciwymi składami. Na rynku paliw jest jednak tak czy inaczej dużo patologii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, adashi napisał:

Jeżeli chodzi o spalanie tego węgla bez odpowiednich filtrów - no cóż - konkretny sejmik wojewódzki może na to wprost zezwolić zawieszając uchwałę antysmogową lub jakąś podobną (wtedy problem mandatów nie istnieje) albo nie zezwolić - wtedy albo ryzykujemy mandat albo sprzedajemy ten węgiel dalej, mieszamy z lepszym itp.

Pozostaje problem ciepłowni i innych źródeł podlegających m.in. pod ten przepis

https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20210001710/O/D20211710.pdf

 

Co do patologii to już przecież wykrywani są kombinatorzy, którzy szukają sposobu by w sklepie PGG kupować więcej, potem handlować itd. Dlatego napisałem, że jak węgiel nieprzebadany co do składu trafi na wolny rynek u nas w kraju, to jest wielce prawdopodobne, że będzie on mieszany z węglem lepszym i sprzedawany jako lepszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
4 godziny temu, LeBomB napisał:

Wiele złóż tego węgla o którym mówił leży bodajże na głębokości ponad czterech kilometrów. Zasadniczo po węgiel nie opłaca się kopać tak głęboko. No chyba że znajdą tam złoto to wtedy ten węgiel wykopie się przy okazji :) 

Do tego dochodzą kwestie bezpieczeństwa na takich głębokościach.

No tak ale Duda jasno powiedział, że mamy węgla na 45-60 lat, który jest tak płytko, że praktycznie od ręki można to robić i się opłaca. Ja oczywiście w te słowa nie wierze ale chodzi o sam fakt wciskania papki jak my to super z węglem stoimy i nic nie trzeba robić.

Edytowane przez lokiju

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

gZGVxV4.png

 

Taryfa dla firm. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Cytat

Ciepło jeszcze nigdy Polaków tyle nie kosztowało. Rekordowe podwyżki

Konsekwencje problemów z ceną i dostępnością węgla mogą dotknąć blisko 20 milionów gospodarstw domowych w naszym kraju. Podwyżki za ciepło będą rekordowo wysokie.

Podwyżki cen ciepła systemowego wyniosą co najmniej kilkadziesiąt procent – wynika z informacji udostępnionych przez URE. Ciepłownie uprzedzają, że wyniosą one nawet kilkaset procent, w zależności od źródła produkcji.

To problem dla ok. 15 mln gospodarstw domowych ogrzewających się ciepłem systemowym. W przypadku domów jednorodzinnych, które ogrzewają się węglem – a tych jest ok. 3,5 mln – dopłaty do węgla także nie rozwiążą problemu.

Drogie ciepło
Prezes URE Rafał Gawin podkreśla, że taryfy dla około 400 firm ciepłowniczych działających w Polsce zatwierdzane są na bieżąco. – Jest to proces ciągły. Podwyżki są różne, ale raczej na poziomie kilkudziesięciu procent – zdradza. Tłumaczy, że wynika przede wszystkim z cen paliw gazowych i węgla, które są bardzo wysokie. – Nie mamy wpływu na zmianę cen surowców, możemy je jedynie akceptować w taryfach. Pamiętać należy, że niezatwierdzenie taryfy może grozić, niestety, upadłością przedsiębiorstwa, a to już sytuacja dużo bardziej groźna dla klienta, bo wówczas nie byłoby podmiotu, który dostarcza mu ciepło – mówi prezes w komentarzu dla „Rzeczpospolitej”.

bnVyI2t.png

https://energia.rp.pl/cieplo/art36651711-cieplo-jeszcze-nigdy-polakow-tyle-nie-kosztowalo-rekordowe-podwyzki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, Trepcia napisał:

Tylko atom + OZE ?

Nawet, jakbyśmy mieli nadmiar atomu i oze to i tak będą golić społeczeństwo. Patrz ceny ropy i ceny paliw na orlenie. Ropa brent przed wojną kosztowała 93-94 dolary a benzynka 95 kosztowała 5,5. Obecnie ropa jest 10% droższa niż wtedy a cena benzynki na orlenie prawie 8zł. Powinna więc bez żadnego ale kosztować góra 6zł co i tak jest naciągane w stosunku do cen sprzed lat, gdy baryłka biła rekordy ponad 150 dolarów a 95 kosztowała 6zł i to z wyższym podatkiem niż obecnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
8 minut temu, B@nita napisał:

Nawet, jakbyśmy mieli nadmiar atomu i oze to i tak będą golić społeczeństwo. Patrz ceny ropy i ceny paliw na orlenie. Ropa brent przed wojną kosztowała 93-94 dolary a benzynka 95 kosztowała 5,5. Obecnie ropa jest 10% droższa niż wtedy a cena benzynki na orlenie prawie 8zł. Powinna więc bez żadnego ale kosztować góra 6zł co i tak jest naciągane w stosunku do cen sprzed lat, gdy baryłka biła rekordy ponad 150 dolarów a 95 kosztowała 6zł i to z wyższym podatkiem niż obecnie.

A warto nadmienić, że przecież w Polsce nadal głównie używa się rosyjskiej ropy, której cena jest obecnie niższa niż tuż przed inwazją. Tutaj pięknie pokazane ceny hurtowe ropy.

Edytowane przez Radar28

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
51 minut temu, Trepcia napisał:

Wszystko wyzej wymienione jest najwyzsze od lat. Nie chce nic mowic, ale niedlugo kazdy z nas stanie sie milionerem a banknotem 10zl bedzie mozna podetrzec tylek bo bedzie mial wartosc nizsza od listka papieru.

Nie mam nic przeciwko byciu milionerem pod warunkiem, ze będę zarabiał miliardy ;)

W ogóle to nie strasz bo jeszcze polecę za resztę oszczędności następne auto kupić ;) w obecnych czasach to całkiem dobra inwestycja :P

Edytowane przez Klakier1984

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, adashi napisał:

Normalnie trafi do ciepłowni. W zamian za nasze wydobycie, które będzie mogło pójść na wolny rynek lub na eksport.

Wierzysz w takie cuda ?? Kiedy ostatnio nasze wydobycie było realnie na wolnym rynku ?? (pisze o jakichś hurtowych ilościach, a nie tych kilku tonach co ludzie do ogrzania domów kupują) Jak już jakieś zwały leżały to albo były własnością elektrowni, które nie kwapiły się z jego odbiorem, albo były własnością banków.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Trepcia napisał:

Cena barylki ropy to jedna z wielu skladowych finalnej ceny na stacji benzynowej. Na cene wplyw ma jeszcze:

  • kurs dolara (a zlotowka najslabsza w stosunku do dolara od 25 lat),
  • marza (a te najwyzsze od lat),
  • dodatkowe koszty (placa minimalna, inflacja, podatki, koszty transportu i magazynowania, ceny energii etc).

Wszystko wyzej wymienione jest najwyzsze od lat. Nie chce nic mowic, ale niedlugo kazdy z nas stanie sie milionerem a banknotem 10zl bedzie mozna podetrzec tylek bo bedzie mial wartosc nizsza od listka papieru.

Zgoda, ale mówimy tu ledwo o ostatnich trzech miesiącach, gdzie po za wysokim kursem dolara, a ten wzrósł o 10% , reszta to pompowanie ceny(tłumaczenie najwyższymi marżami w historii).  W tej obecnej cenie mamy zmniejszony podatek vat.  Orlen bije rekordowe zyski i nawet tego nie ukrywa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Trepcia napisał:
  • kurs dolara (a zlotowka najslabsza w stosunku do dolara od 25 lat),
  • marza (a te najwyzsze od lat),
  • dodatkowe koszty (placa minimalna, inflacja, podatki, koszty transportu i magazynowania, ceny energii etc).

Z tych trzech możesz pierwszy punkt odrzucić, bo przez ostatnie miesiące kurs dolara nie miał nic do rzeczy tak samo jak cena baryłki ropy.

Godzinę temu, Klakier1984 napisał:

Nie mam nic przeciwko byciu milionerem pod warunkiem, ze będę zarabiał miliardy ;)

 

Tylko przypominam, że kiedyś już to przerabialiśmy ? taki przykład z PRLu, który mam jeszcze u siebie w domu, to puszka po herbacie ze sklepu Społem :D 

4646642ff4961.jpg

 

W puszcze było 100 gram herbaty, w cenie:

06e074013feb3.jpg

 

 

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 4.07.2022 o 19:23, Suchy211 napisał:

W takiej sytuacji nie ma "warto dołożyć", bo albo kupujesz to na co masz pieniądze, albo nie kupujesz bo więcej pieniędzy nie ma i nie będzie, a inne ważniejsze potrzeby już czekają kolejce na te pieniądze, które miałeś wydać na najtańszego laptopa w markecie, czy na najtańszą pralkę.

Zamiast brać najtańszego laptopa z marketu, warto się rozejrzeć za używanymi.
Można dostać laptopy biznesowe w przyzwoitym stanie, które spokojnie wystarczą do podstawowych spraw, a nie będą takim badziewiem jak najtańsze nowe.

W dniu 4.07.2022 o 19:23, Suchy211 napisał:

Pamiętaj, że ludzie którzy są na dnie nie widzą perspektyw które ty widzisz, a jak widzą, to brak im statystyk aby po nie sięgnąć. Gdyby było inaczej, tani sprzęt nie zalewałby świata jak fala tsunami. To przede wszystkim popyt na określone produkty w określonej cenie generuje podaż a nie odwrotnie.

Chęć posiadania jest wykreowana, to marketing i podaż generuje popyt na tanie badziewie.
Ktoś na prawdę biedny nie potrzebuje smartfona, wystarczy mu zwykły telefon, dzięki któremu może załatwiać sprawy, być w kontakcie. No ale mając smartfona jest się kimś, bo to nie jest telefon, to smartfon (fanfary).
Nakręcony konsumpcjonizm nie jest wynikiem popytu, to wykreowana sprawa. W reklamach zawsze jest coś nowego, lepszego, zawsze jest kreowana chęć posiadania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...