Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Zigu17

Ciekawe sny. Podzielcie się

Rekomendowane odpowiedzi

Miałem dzisiaj ciekawy sen który skłonił mnie do napisania tego tematu. Zaraz po przebudzeniu spisałem go na kartkę aby nie zapomnieć

Podeszła do mnie pewna postać i spytała

- Więc jesteś ciekaw co jest po śmierci ?

-Tak. Odparłem

- Właśnie "TO". Dlatego nazywane jest to "snem wiecznym" Umierasz codziennie i przychodzisz tutaj. 

 

Reszty nie pamiętam. Wiadomo jak to jest ze snami, pamięta się urywki :whee:

 

Kolejny sen tydzień temu. Jestem na jakiejś wojnie. Sceneria al'a afganistan czy inny bliski wschód. Wszędzie świszcza kule, biegne, serce mi łomocze. Nagle dostaje pociskiem w szyje, nabój przechodzi mi przez gardło. Czuje fale obezwładniającego bólu, upadam, zamykam oczy, czuje jak krew spływa mi do gardła, lepka ciepła posoka oblepia moje ciało, topie się we własnej krwi. Trwa to pare sekund, przed utrata przytomności łapie się myśli o moim dziecku, powtarzam ta myśl kompulsywnie, łapie się jak jak jakiegoś koła ratunkowego, odpływam.

 

Fajne, kolorowe :E 

Edytowane przez Zigu17

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się że masz zbyt mocne te sny... bierz połowę ;)

 

3nMn.gif

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za dzieciaka, gdy mocno chorowałem to miałem hardkorowe sny. Jako, że mam dużą chatę ze strychem i drewnianymi schodami to zawsze mi się wydawało, że ktoś po nich w nocy schodzi, a jako, że naoglądałem się Scooby-Doo to śnił mi się zawsze ten jegomość :rotfl:

Sea-Beast-of-the-Aztecs-Scooby-Doo-and-S

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Winter™ napisał:

Za dzieciaka, gdy mocno chorowałem to miałem hardkorowe sny. Jako, że mam dużą chatę ze strychem i drewnianymi schodami to zawsze mi się wydawało, że ktoś po nich w nocy schodzi, a jako, że naoglądałem się Scooby-Doo to śnił mi się zawsze ten jegomość :rotfl:

Sea-Beast-of-the-Aztecs-Scooby-Doo-and-S

Przyjemniaczek :E 

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sny to sny, nic ciężkiego.   Pochwalcie się kto z was miał paraliż nocny i słynną zmorę czy innego stwora, który siedzi na klacie i miażdży.  To nawet ryje beret. Nie polecam, miałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

del

Edytowane przez T.m.p1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo często śnie, ale mam tak różnymi okresami. Niemal codziennie i po kilka snów, albo w zasadzie tygodniami nic. Jedne z najbardziej popapranych to dusząca mnie w kosmosie poduszka, ale jest jeszcze jeden, który rozwalił mi łeb jak tylko wstałem i niestety tak się wrył w banie, że do dziś to pamiętam.

Otóż raz śniło mi się, że pewna już starsza pani (bleeeh) chętnie się wypinała tyłkiem, a z jej kupra leciała kiszona kapusta i kazała w to miejsce ją brać. Hardkorowo na całego :E

Pomijając ten zrypany ohydny sen to najczęściej totalne pierdoły, gdzie jednak serducho wali mocno. Jakiś rok temu sen o tym, że kopałem piłkę i zbiłem szybę w aucie (w moim pierwszym aucie, które faktycznie było takie jak w rzeczywistości) no i podświadomość mówiła, że ojciec jak się o tym dowie, będzie chciał mnie zabić. Niby nic strasznego, ale w śnie ojciec jawił się jako ktoś kto naprawdę da mi solidny wycisk. Temat fajny, jestem ciekawy czy ktoś przebije to moje ohydztwo :E

 

Kiedyś próbowałem wszystkich tych sztuczek na świadomy sen, ale w sumie choć jest to zjawisko bardzo ciekawe to należy pamiętać, że potrafi być mocno męczące i naprawdę oddziałujące na psyche.

Edytowane przez zdunzdun
  • Haha 1
  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie się dziś śniło, że budzik dzwoni. 

Wstałem, zrobiłem sobie kawę i patrzam w internety, coś mi się zegarek w kompie zepsuł ponieważ pokazuje godzinę ok 2. Sprawdzam na telefonie, faktycznie przed 2.

Analizujac jak bardzo jestem jebnięty - śniło mi się, że budzik dzwoni, nawet go wyłączyłem. 

Budzik mam ustawiony na godzinę 4.30 ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja kilka lat temu miałem sen gdzie szykowaliśmy napad.
Do ekipy braliśmy między innymi:

  • 2 gejów
  • 1 lesbijka
  • 1 kapłanka
  • 1 wierząca chyba w islam
  • i z 15 "normalnych" osób

Napad był szykowany na wielką korporację, gdzie pracowali głuchoniemi i lekko ślepi Chińczycy.
W ekipie mieliśmy tych gejów itp. tylko dlatego, że są inni i nie zostaną skazani, bo jakby byli skazani, to by była wielka afera o nietolerancję.
Sen jakoś z 2016 roku, bo wtedy podzieliłem się nim z kumplem :P

Drugi dziwny sen był chyba w tym roku:
Poszedłem z siostrzenicą na jakąś polanę/łąkę otoczoną lasem puszczać latawce. Po jakimś czasie zauważyłem, że między drzewami pojawia się coraz więcej dziwnych postaci, zawołałem siostrzenicę i chcieliśmy od nich uciec. Wchodząc do lasu zauważyliśmy, że pełno ludzi zaczyna uciekać przez las, nagle pojawiło się pełno dymu i w oddali było widać pożar. Niektórzy ludzie nie dawali rady i się przewracali, szybko powiedziałem siostrzenicy, aby uciekała razem z innymi ludźmi, a ja spróbuję pomóc tym, którym zabrakło sił lub się przewrócili. Pomogłem kilku osobom wstać i usłyszałem płacz dziecka, jakby niemowlęcia. Chciałem ruszyć w stronę płaczu, ale ktoś mnie złapał za ramię i powiedział, że ogień jest za blisko i nie dam rady pomóc. Po chwili namysłu odpuściłem i skierowałem się do jaskiń, jaskinie były długie, ale wąskie. Po jakimś czasie udało się wydostać z jaskini i pojawiłem się w wiosce (jakby średniowieczna?) skierowałem się do domu sprawdzić, czy moja siostrzenica jest bezpieczna. Gdy dotarłem do domu spotkałem siostrzenicę i jej babcię, która spytała co się dzieje
. Po krótce opowiedziałem co się dzieje i zauważyłem, że nadeszła burza z deszczem, który padał nad tym lasem, ogień wygasł a dym znikł i po chwili zrobiło się słonecznie, wtedy na głos powiedziałem "Ofiara została przyjęta".
Nie wiem co myśleć o tym śnie :)

 

  

3 godziny temu, SZAFIR00 napisał:

Mnie się dziś śniło, że budzik dzwoni. 

Wstałem, zrobiłem sobie kawę i patrzam w internety, coś mi się zegarek w kompie zepsuł ponieważ pokazuje godzinę ok 2. Sprawdzam na telefonie, faktycznie przed 2.

Analizujac jak bardzo jestem jebnięty - śniło mi się, że budzik dzwoni, nawet go wyłączyłem. 

Budzik mam ustawiony na godzinę 4.30 ?

Mój ojciec miał podobnie 2-3 tygodnie temu.
Zaczął dzwonić budzik, wstał, wyłączył go, poszedł do kuchni, przygotował jedzenie i zaczął grać na telefonie. Spojrzał na zegar na ścianie, zauważył, że długa wskazówka wskazuje za 12minut do pełnej godziny to zaczął się zbierać. Odpalił skuter i ruszył, chciał się zatrzymać przy sklepie (prywaciarz), zdziwiło go, że ma zamknięte, pojechał dalej, zbliżał się do drogi krajowej i zdziwiło go, że nie ma żadnego ruchu, zatrzymał się na poboczu i sprawdził godzinę w telefonie, okazało się, że jest 1:20. Budzik ma ustawiony też coś koło 4:30.

Edytowane przez Bart2_3_4
Dodano cytat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, zdunzdun napisał:

 

Otóż raz śniło mi się, że pewna już starsza pani (bleeeh) chętnie się wypinała tyłkiem, a z jej kupra leciała kiszona kapusta i kazała w to miejsce ją brać. Hardkorowo na całego :E

 

xD Przyznaj się że to Ci się podobało :E 

Edytowane przez Zigu17
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
55 minut temu, Zigu17 napisał:

xD Przyznaj się że to Ci się podobało :E 

Trauma do dzisiaj jest, jak wstałem to myślałem, że zwymiotuje. Okropności :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mnie kiedyś coś fajnego chyba się śniło, a jak się rano obudziłem, to się okazało, że zgwałciłem poduszkę.:szczerbaty:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 8.11.2021 o 08:38, T.m.p1 napisał:

Polecam paraliże senne

Ja prd nigdy więcej. Masakra to jest :cold: Można tylko jęczeć (praktycznie żuchwy nie da się nawet uchylić) i ruszać gałkami ocznymi.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 8.11.2021 o 01:13, MAR89TUM napisał:

Sny to sny, nic ciężkiego.   Pochwalcie się kto z was miał paraliż nocny i słynną zmorę czy innego stwora, który siedzi na klacie i miażdży.  To nawet ryje beret. Nie polecam, miałem.

Raz...w pracy mnie tak połamało ?? i w pewnym momencie otwieram oczy ale nie mam żadnej kontroli nad ciałem na szczęście po jakimś czasie dobudziłem się do końca 

Edytowane przez Klakier1984

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Áltair napisał:

a prd nigdy więcej. Masakra to jest :cold: Można tylko jęczeć (praktycznie żuchwy nie da się nawet uchylić) i ruszać gałkami ocznymi.

 

Ja pamiętam, że miałem na maksa otwartą i chciałem się drzeć ile wlezie ale, żadnego dzwięku nie mogłem z siebie wydać.

To było z 10 lat temu, coraz słabiej już pamiętam to zdarzenie i w sumie zastanawiam się teraz czy faktycznie coś widzialnego mnie gniotło czy to było tylko odczucie obecności czegoś mrocznego i złego. Nie mam już pewności ale coś z tych dwóch opcji. Napewno była wyczuwalna obecność czegoś złego i doskonale pamiętam, że z całej siły chciałem drzeć mordę ile wlezie ale nie dało rady.    Już nie pamiętam jak to się skończyło, ile to trwało itp. 

 

5 godzin temu, Klakier1984 napisał:

Raz...w pracy mnie tak połamało ?? i w pewnym momencie otwieram oczy ale nie mam żadnej kontroli nad ciałem na szczęście po jakimś czasie dobudziłem się do końca 

Ale widziałeś coś, czułeś kogoś czy tylko sam paraliż?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To może ja teraz. Dawno temu miałem z 3 razy sen, gdy potrafiłem latac. Niby beka, ale czułem się jak w trakcie obniżania lotu samolotem. Zaznaczam, nic wtedy nie brałem XD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, MAR89TUM napisał:

Ale widziałeś coś, czułeś kogoś czy tylko sam paraliż?

Sam paraliż. Trochę wtedy spanikowałem bo miałem wrażenie ( mam nadzieję że to było wrażenie) że nie jestem w stanie nabrać powietrza. Tak czy owak był to jednorazowy epizod, mam nadzieję, że się nie powtórzy ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w swoich snach jestem niezwyciężony. To znaczy zdążają mi się sny, że jestem w niebezpieczeństwie, jednak kiedy zostanę przyparty do muru, to okazuje się, że jestem wstanie pokonać każdego przeciwnika. Kiedy gdzieś spadam, to najczęściej tuż przed upadkiem okazuje się, że potrafię latać, albo moje ciało jest zbyt wytrzymałe, aby odnieść poważne obrażenia. 

Najgorsze są sny, kiedy zagrożeni są ludzie dla mnie cenni. Nie zawsze jestem wstanie im pomóc i wtedy najczęściej się budzę.

Poza tym generalnie bardzo mało śnię. Kładę się spać dopiero kiedy jestem bardzo zmęczony, śpię twardo i pewnie dlatego nic nie pamiętam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, MAR89TUM napisał:

 

Ja pamiętam, że miałem na maksa otwartą i chciałem się drzeć ile wlezie ale, żadnego dzwięku nie mogłem z siebie wydać.

To było z 10 lat temu, coraz słabiej już pamiętam to zdarzenie i w sumie zastanawiam się teraz czy faktycznie coś widzialnego mnie gniotło czy to było tylko odczucie obecności czegoś mrocznego i złego. Nie mam już pewności ale coś z tych dwóch opcji. Napewno była wyczuwalna obecność czegoś złego i doskonale pamiętam, że z całej siły chciałem drzeć mordę ile wlezie ale nie dało rady.    Już nie pamiętam jak to się skończyło, ile to trwało itp. 

 

Ale widziałeś coś, czułeś kogoś czy tylko sam paraliż?

Paraliż przysenny nie ma podłoża paranormalnego, ale fizjologiczne. Mózg się po prostu budzi gwałtownie, ale jednocześnie nie uzyskał kontroli nad mięśniami. Nie ma zwykłej synchronizacji. Mogą się pojawić wtedy halucynacje, nie tylko wzrokowe, ale i innych zmysłów. I zgadza się - uczucie jest paskudne. Człowiek czuje się, jak jęczące zombie.

Edytowane przez Áltair

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 czy może 3 razy w życiu miałem taki sen, że śniły mi się pająki chodzące po łóżku. Nic ciekawego ale sny były tak intensywne, że potrafiłem się zbudzić, zapalić światło i sprawdzić pościel. Trwało to kilka sekund zanim mózg zaczął kontaktować, że to był tylko sen, dziwne uczucie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy to był paraliż przysenny.To było nad ranem, obudziłem się i nie mogłem się ruszyć, zamiast tego mogłem pójść w dowolny zakątek mojego ciała, po chwili poczułem że można stąd uciec przez głowę, tam poszedłem i kontrola nad ciałem wróciłem...Nie wiem co to było...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...