Skocz do zawartości
Mateusz2PL

Kryzys na rynku gier

Rekomendowane odpowiedzi

Może w grach z otwartym światem trzeba by zrobić rozdziały, jak w pierwszym i drugim Wiedźminie, żeby gracz skupił się na zadaniach na danym terenie? Potem byłaby jakaś misja główna, która otwierałaby kolejny obszar i tak dalej. Można by zrobić też tak, że zadania poboczne pojawiają się na mapie wraz z eksploracją tejże.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja masz problem z grami z otwartym światem to w nie nie graj, masz problem z pobocznymi, to ich nie rób, przeleć przez fabułę, daj 5/10 i repeat.

  • Like 1
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie mam ale większość ma.

  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, ditmd napisał:

Ja masz problem z grami z otwartym światem to w nie nie graj, masz problem z pobocznymi, to ich nie rób, przeleć przez fabułę, daj 5/10 i repeat.

Ta, tylko wtedy masz 15% zawartości za 100% ceny. 

Takich gier w ogóle nie odpalam i problemu nie ma. Po co mam przechodzić 6 część która jest identyczna jak 1, tylko inne miejsce i dialogi.

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, galakty napisał:

Po co mam przechodzić 6 część która jest identyczna jak 1, tylko inne miejsce i dialogi.

Poziom upraszczania mistrz :D To rozumiem filmow tez nie ogladasz?

Wiesz w kazdym filmie to tylko w koncu inne miejsca i dialogi.

  • Haha 2
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja myślę, że żadnego kryzysu na rynku gier nie ma, jest tylko problem z dobieraniem przez ludzi gier. Bo wiecie, że gry to nie tylko GTA, Elder Scrolls i Pokemon?

Szczerze to mnie aż wzdryga gdy patrzę na Fortnajta, w którego grają młodziki. Ta gra wydaje mi się tak głupia, bezsensowna, nudna i bez celu, że nie rozumiem to oni fajnego w tym widzą. W ogóle to gra mam wrażenie dla ludzi z ADHD i nie znam żadnego Millenialsa który by ją lubił. Nadal dostrzegam sens grania w gry z naszego dzieciństwa, jak Heroes II i III, Thief II, Red Faction, Populous: The Beginning, Tropico czy Airline Tycoon. I nadal wychodzą fajne gry, tylko się trzeba rozejrzeć. Świat nie kończy się na Cyberpunku czy Battlefieldzie.

  • Like 2
  • Upvote 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludziom się nie chce szukać, chcą mieć wszystko na tacy podstawione pod nos. Kryzys? Ja bym powiedział że jest wręcz przeciwnie, wychodzi masa gier i ciężko znaleźć czas żeby sprawdzić nawet część z tego, samych indyków które dopiero mają wyjść mam na liście życzeń z ponad setkę.

  • Upvote 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
27 minut temu, Kynareth napisał:

Szczerze to mnie aż wzdryga gdy patrzę na Fortnajta, w którego grają młodziki. Ta gra wydaje mi się tak głupia, bezsensowna, nudna i bez celu, że nie rozumiem to oni fajnego w tym widzą. W ogóle to gra mam wrażenie dla ludzi z ADHD i nie znam żadnego Millenialsa który by ją lubił.

Ja też nie gram i nigdy nie grałem w Fortnite. Z kilka razy odpaliłem tak z ciekawości testowo jak np. dodali RT :E

Ale mój dzieciak w to grał. Dlaczego? Zdaje mi się, że z kilku powodów, gra jest darmowa, rozgrywka jest dość przystępna no i co najważniejsze dzieciaki lubią grać razem z sobą online i ta gra była takim popularnym środkiem który ich wprowadził do tego grania online. Ale obecnie już praktycznie w to nie gra i jego koledzy też, zabierają się za coraz poważniejsze gierki :E 

Edytowane przez lukadd
  • Upvote 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, lukadd napisał:

Ja też nie gram i nigdy nie grałem w Fortnite.

Jedyne co widziałem w temacie tej gry to ze dwa streamy na YT bo chciałem się dowiedzieć co takiego jest w tej grze że tylu ludzi o niej mówi i tylu ludzi w nią gra. Popatrzyłem i zwątpiłem w ludzkość. 

  • Like 1
  • Sad 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
10 godzin temu, lukadd napisał:

Ja też nie gram i nigdy nie grałem w Fortnite. Z kilka razy odpaliłem tak z ciekawości testowo jak np. dodali RT :E

Ale mój dzieciak w to grał. Dlaczego? Zdaje mi się, że z kilku powodów, gra jest darmowa, rozgrywka jest dość przystępna no i co najważniejsze dzieciaki lubią grać razem z sobą online i ta gra była takim popularnym środkiem który ich wprowadził do tego grania online. Ale obecnie już praktycznie w to nie gra i jego koledzy też, zabierają się za coraz poważniejsze gierki :E 

Mechanicznie F nie iest taki tragiczny, mysle ze to co najbardziej jego opinie niszczy to oprawa i mikrotranzakcje ze skorkami. Do tego fakt ze graja w niego skrzeczace dzieciaki.

Sam nie gram, dzieciak moj troche w to gral i tak jak mowisz, tylko i wylacznie jako multi z kolegami.

Takie totalne jechanie po nim to pieprzenie ignorantow, szczegolnie tych co sami wychwalaja stare BF, CS, COD czy tez inne multi (sam latami w nie gralem). Przeciez ta gra glownie powiela standardy poprzednich gier, tyle ze targetem sa bardzo mlodzi. Core rozgrywki to druzynowy multi, kalka PUBG, z dodanym budowaniem, tak samo jak Warzone wkleil sie w te klimaty. Skorki i pierdolki to tez nic nowego - CS.

Edytowane przez Sheeneek
  • Upvote 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ci co się śmieją z Fortnite to sami pewnie grają w Warzone czy Apexa :E

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja Fortnite nie trawię, ale to dlatego że to BR. Tak samo nie przepadam za apexem, warzone i pubg, nie mój gatunek. Mimo, że gram głównie w gry multi i ze 2-3 gierki single w roku jako przerwa od multi :E.

  • Like 1
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fortnite to po prostu BR dla dzieci, jeden gra w fortnite, drugi w pubga/warzone ;) Jak ktoś nie ma pojęcia o co chodzi w grach multiplayer to odpalenie streama mu nie pomoże.

  • Like 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie wiem co macie do Fortnite, super gierka. Fajny swiat do ktorego co sezon dodaja nowe mechanizmy, cos zupelnie nowego (ostatnio mieli wtope bo dodali czołgi i działa akurat jak byla wojna z Ukraina :E). Zerowy czas czekania na polaczenie z gra, brak wszeobecnych cziterów, wbrew pozorom spokojna i dosyć skillowa gra, kazdy gra na swoj sposob (mozna w to grac jako strzelanke, mozna budowac, mozna sie skradac, zarzadzanie roznymi surowcami, robienie misji od bohaterów). A taki Warzone? Ciagle to samo, cała masa cziterów i rozgrywka ktora w 99% opiera sie małpim odruchach, serio ci najwyzej w rankingach to maja chyba jakies uber ADHD bo jak ich czasem ogladam to ja nie widze co sie dzieje na ekranie, trzeba wycelowac i strzelic w ulamek sekundy. W ogole smieszy mnie w Warzone fakt, ze niby wszyscy tacy powazni, wojna, wielkie karabiny, bojowe ubrania, a biegaja/celuja/skacza z taka predkoscia i zwinnoscia ze zaprzecza to wszelkim prawom fizyki.

Edytowane przez FynyxDuppelExpert
  • Confused 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najgorsze są mikrotransakcje, to rak branży.

Część gier jest też uproszczonych i ułatwionych. W takim Shenmue trzeba się było starać, zastanawiać i żyć w tym wirtualnym świecie, a teraz po prostu leziesz za strzałką. Nowsze Thiefy mają bardzo uproszczony design poziomów. W MMORPGach nie trzeba już szukać ludzi do pomocy by levelować, a na maks levelu grupowanie jest zautomatyzowane, tylko teleportujesz się do instancji gdzie coś robisz i teleportem wracasz.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że nie ma żadnego kryzysu, po prostu przez ostatnie 20 lat powszechny dostęp do internetu zmienił graczy jak i same gry.

Kiedyś, multi było dodatkiem do bogatego trybu single player, teraz singiel jest biednym dodatkiem do multi + MMO, Battle Royale, Moby, itp. Problemem gier z otwartym światem może być fakt, że coraz bardziej przypominają one gry MMO, stąd moda na gry usługi, itp. Młodzi gracze wolą grać ze znajomymi, zamiast skupić się na kampanii single player.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To akurat pozytywna zmiana że ludzie wolą grać z ludźmi a nie z botami z coraz głupszym AI

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie gram w multi ani w co opa, więc dla mnie to zła zmiana i przyczyna coraz krótszych gier single player.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, lis22 napisał:

Ja nie gram w multi ani w co opa, więc dla mnie to zła zmiana i przyczyna coraz krótszych gier single player.

Krótszych gier Single?? Przecież obecne tytuły AAA to gry średnio na 60 godz

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam nadzieję na więcej fajnych gier single-player (mogą być z opcjonalnym multi).

Fakt faktem, że niektóre serie zostały popsute. Na przestrzeni lat obserwuję spadek ocen gier wystawianych przez graczy na Metacritic lub brak nowych odsłon gier.

Przykładowo: Gran Turismo, Ridge Racer, GTA, Elder Scrolls, Fallout, Warcraft, World of Warcraft, Far Cry, Battlefield, Red Faction, Duke Nukem, Street Fighter, Dead or Alive, King of Fighters, Mass Effect, Dynasty Warriors, Contra, Dino Crisis, Shenmue. To nie tak, że ja w to wszystko grałem i oceniam ale widzę i słyszę jak inni, znający się na seriach grali i oceniali. Ale wychodzą inne gry. Przykładowo zamiast Castlevanni jest Bloodstained: Ritual of the Night. Nadal jest w czym wybierać.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, jakbaj napisał:

Krótszych gier Single?? Przecież obecne tytuły AAA to gry średnio na 60 godz

Średnia czasu przejscia gry za moich złotych czasów to bylo 4-12h, gry wcale nie byly tansze bo zarobki byly tragiczne w Polsce (chyba ze ktos mial ojca gangstera). Teraz 20h to jest minimum i jeszcze ludzie narzekaja :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No Croc 1 to była gra na 6 godzin jeśli ktoś umiał grać. Ja nie umiałem, więc gry nigdy nie ukończyłem XD.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
17 minut temu, FynyxDuppelExpert napisał:

Średnia czasu przejscia gry za moich złotych czasów to bylo 4-12h, gry wcale nie byly tansze bo zarobki byly tragiczne w Polsce (chyba ze ktos mial ojca gangstera). Teraz 20h to jest minimum i jeszcze ludzie narzekaja :E

Jakie to były lata i gry? Bo wydaje mi się, że bredzisz np. taki Doom 3, Half-Life 2, pierwszy Far Cry to były gry na ponad 20 godzin w okolicach premiery ze względu, że sprzęty były słabe i ogrywało się te gry w okolicach 20 klatek oraz czasy ładowań poziomów potrafiły trwać kilka minut.

Diablo 2, Warcraft 3, Baldur’s Gate, Gothic itd. to były gry na kilkadziesiąt godzin, np. taki Planescape Torment to był na ponad 100 godzin. Jakoś ktoś ogrywał takie gry w tamtych czasach i był czymś w rodzaju niedzielnego gracza to taki klasyczny RPG starczaj na pół roku.

Edytowane przez Dozorca
  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś 8h gry single było więcej warte niż 60h dzisiaj... Sorry ale dla mnie taka kampania w Modern Warfare 1 wciągała jak diabli, a jak odpalę obecnego Far Cry to kilku godzinach mnie nuży i nigdy nie kończę. 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
49 minut temu, Dozorca napisał:

Jakie to były lata i gry? Bo wydaje mi się, że bredzisz np. taki Doom 3, Half-Life 2, pierwszy Far Cry to były gry na ponad 20 godzin w okolicach premiery ze względu, że sprzęty były słabe i ogrywało się te gry w okolicach 20 klatek oraz czasy ładowań poziomów potrafiły trwać kilka minut.

Diablo 2, Warcraft 3, Baldur’s Gate, Gothic itd. to były gry na kilkadziesiąt godzin, np. taki Planescape Torment to był na ponad 100 godzin. Jakoś ktoś ogrywał takie gry w tamtych czasach i był czymś w rodzaju niedzielnego gracza to taki klasyczny RPG starczaj na pół roku.

Bardziej chodzi mi o lata 1996-2000. Baldurs Gate i Planescape Torment to troche wyjatki, zrobie zestawienie dlugosci popularnych gier z tamtych czasow tylko nie teraz, nie mam sily bo COVID :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...