Skocz do zawartości
liquini

Dlaczego nie aktualizować biosu?

Rekomendowane odpowiedzi

https://www.youtube.com/watch?v=TR0Lt_JjSm0

Tutaj gość mówi, że jeśli ktoś ma zamiar sobie zaktualizować bios, to lepiej niech się puknie w czoło, bo można sobie płytę uwalić. Ile jest w tym prawdy? W 2022 nadal aktualizacja biosu to jest coś, czego nie powinno się robić jeśli komputer "działa"? 

  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje zdanie: Jeśli robisz wszystko tak jak nakazuje producent płyty i w trakcie aktualizacji nie odłączą ci prądu, to raczej nie ma się czego bać.

Inna sprawa, ze producentom zdarza się czasami wypuszczać trefne biosy, które uwalają płyty. MSI chyba miało ostatnio taką aferę.

  • Thanks 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja właśnie uwaliłem płytę kilka dni temu z tego co sie dowiedziałem problem dość częsty na plytach asusa z490 uzyłem opcji fashback w celu aktualizacji do obsługi 11 generacji procesorów 
aktualizacja zatrzymała sie na Intel Management Engine wyłączyło komputer i od tamtej chwili płyta cegła nie reaguje na włącznik nic nie daje wgrywanie poprzednich wersji biosu
 

 

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Miałem taki przypadek. Potem przez pół roku męczyłem się z reklamacjami płyty głównej, bo dzięki nowemu, wspaniałemu biosowi, który wgrałem, płyta główna utraciła kompatybilność z kartami graficznymi na slocie głównym PCI-E (udawało się tylko wymusić tryb x8 zamiast x16). Powrót do poprzednich wersji bios już nic nie dał (mikrokodu agesy z tego co czytałem nie daje się cofnąć w 100%, więc jeśli bios jest z agesą to trzeba się z tym liczyć)

Tak więc nawet jeśli wszystko u Ciebie działa to po prostu daruj sobie wgrywanie nowego biosu. Zawsze to jakieś ryzyko pojawienia się nowych problemów i błędów. 

Edytowane przez addept
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No fakt, dziś update biosu to jednak ryzyko. Chyba muszę wycofać się z poprzednich swoich słów.

  • Thanks 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

No ja też mam złe doświadczenia z update biosu bo rok temu po aktualizacji używając bezpiecznej metody pendrive > MSI M-Flash na płycie przestało działać XMP. Nie mogłem za cholerę zmusić płyty, żeby przestawić szybkość pamięci z 2666 na 3600 i zapisać takie ustawienie. Myślałem, że w nowych płytach już się z takimi problemami uporali... Ale jak widać  @Pitt_34 to bawi i chyba wydawało mu się, że jakiekolwiek problemy po aktualizacji biosu to jest mit.

 

Edytowane przez liquini

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja już jedną 490 uwaliłem poprzez update. niby wszystko przeszło Ok po resecie zawiesiło się na sprawdzaniu Cpu. - Płyta MSI

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, monero napisał:

No ja właśnie uwaliłem płytę kilka dni temu z tego co sie dowiedziałem problem dość częsty na plytach asusa z490

Płytę pewnie masz na gwarancji, to odeślij na serwis, tylko się nie przyznawaj że w ten sposób załatwiłeś płytę, nie działa i tyle. Z reguły jak wszystko działa, sprzęt i system jest stabilny to lepiej sobie dla sztuki darować aktualizacje BIOS. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
3 godziny temu, liquini napisał:

Ale jak widać  @Pitt_34 to bawi i chyba wydawało mu się, że jakiekolwiek problemy po aktualizacji biosu to jest mit.

Nie tyle bawi co irytuje, jak robisz to z głową to nie wiem co musiałbyś robić żeby uwalić płytę, miałem sporo płyt przez to moje długie już życie i nie uwaliłem ani jednej, a update robię praktycznie za każdym wydanym nowym biosem. Co nie znaczy, że nie zdarzają się przypadki, ze komuś w trakcie aktualizacji zabrakło prądu albo miał uszkodzonego pena, ale to prawdziwy pech i tyle.

Wiesz, dla mnie to możesz jechać na pierwszym biosie od premiery danej płyty, też tak można :E 

W dniu 18.01.2022 o 18:42, liquini napisał:

Tutaj gość mówi, że jeśli ktoś ma zamiar sobie zaktualizować bios, to lepiej niech się puknie w czoło, bo można sobie płytę uwalić

A to już w ogóle talent :D

Edytowane przez Pitt_34
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wystarczy mieć mobo z flashback i nie ma obawy ;)

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Ozzbi napisał:

Ja już jedną 490 uwaliłem poprzez update. niby wszystko przeszło Ok po resecie zawiesiło się na sprawdzaniu Cpu. - Płyta MSI

było robić na super stabilnym oc xD

Dzisiaj nie wiem, może jakby wyłączyli prąd ale ta minuta na pół roku to trzeba mieć pecha

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, grzela300 napisał:

Płytę pewnie masz na gwarancji, to odeślij na serwis, tylko się nie przyznawaj że w ten sposób załatwiłeś płytę, nie działa i tyle. Z reguły jak wszystko działa, sprzęt i system jest stabilny to lepiej sobie dla sztuki darować aktualizacje BIOS. 

Tak plyta na gwarancji do 2023. Dzisiaj kurier zabrał paczke i poszła na serwis  zobaczymy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy tylko ja tak miałem, ale na najnowszym biosie B550 Mortara nie mogłem po resecie PC wejść do biosu bo cały system się zacinał po kliknięci del i na ekranie był tylko znaczek _ downgrade biosu naprawił problem xD 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aktualizowałem 2 razy bios w mojej MSI Z370 Tomahawk i nie ma żadnych problemów, aczkolwiek też zawsze byłem bardzo sceptycznie nastawiony do tej praktyki ze względu na niewymierne korzyści w stosunku do ryzyka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
18 godzin temu, haryyy napisał:

było robić na super stabilnym oc xD

Dzisiaj nie wiem, może jakby wyłączyli prąd ale ta minuta na pół roku to trzeba mieć pecha

żadnego Oc nie było  wszystko na def ułatwieniach nawet profil xmp wyłączony był.

 

tutaj jest wątek odnośnie płyt msi https://forum-en.msi.com/index.php?threads/warning-z490-boards-problem-with-recent-bios-updates.367575/page-11

Edytowane przez Ozzbi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak ktoś nie ma flashbacka na płycie to można niedużym kosztem zaopatrzyć się w programator z klipsem aby nie trzeba było wylutowywać kości biosu i zostawiać ślady :P a nóż sie może jeszcze kiedyś przydać, nie tylko jednorazowo jak garnitur w życiu :E 

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Muszę powiedzieć, że Schopenhauer na etykiecie pasuje wręcz idealnie do produktu. 
    • Bo neuron mimo skomplikowanej budowy pełni dosyć prosta funkcję przekaźnika. Tak jak pisałem, masz sygnał X na wejściu i sygnał Y na wyjściu, co się w środku dzieje co do zasady mechaniki działania układu nie ma znaczenia. Znaczenia dopiero nabiera w momencie działania całego układu, to w jaki sposób informacja zewnętrzna rozpropaguje się w sieci, w jaki sposób ją zmieni, jakie jej obszary pobudzi. Co do zasady działania pojedynczego węzła nie ma kompletnie znaczenia, istotą jest przyjęcie i wypuszczenie sygnału. Mnogość zróżnicowania nie jest żadną przeszkodą, nie problem wytworzyć miliardy różnych funkcji mielących sygnał. Mniej więcej właśnie to się dzieje podczas uczenia sztucznej sieci neuronowej. W prostych będzie to dobór progów decyzji, w bardziej skomplikowanych można modyfikować wewnętrzne obliczenia. Ale jaki problem w napisaniu programu, który pozwoli samoorganizować się sieci? Czy to software czy hardware też nie ma znaczenia. Programowo łatwiej symulować ale przy odrobinie kombinowania można i fizycznie zmienić układ krzemu np. wykorzystując podobne mechanizmy co w układach FPGA. Idąc na wyższe poziomy sprzętu, to sieci informatyczne są całkiem niezłym przykładem samoorganizacji, switche, routery doskonale sobie radzą z przełączaniem połączeń w sieci, gdzieś się łączność, to poleci inną drogą. W strukturze mózgu zasadniczą rolę odgrywa struktura połączeń,  a nie jego kształt. To jak różne mózgi wyglądają, to efekt ewolucyjnej optymalizacji w danych warunkach środowiskowych, a nie warunek konieczny do zaistnienia świadomości. Przede wszystkim symulacje astrofizyczne nie są w czasie rzeczywistym. Po drugie są uproszczone, to mielenie modeli matematycznych, a nie odtworzenie wzajemnych relacji wszystkich kwantów czasoprzestrzeni. Bo świadomość to sygnał, informacja, a nie zjawisko fizyczne. To abstrakcja i jako taka nie jest związana z fizycznością materii, więc można ją w dowolny sposób kreować. Eksperymentalnie, metodą prób i błędów. Nie mamy gotowego przepisu, instrukcji, która krok po kroku pokazuje co z czym połączyć. Przecież zgodnie z ewolucją nasze mózgi nie powstały od razu, to miliony czy miliardy lat eksperymentów. Niektóre nieudane zginęły, inne się sprawdziły i przetrwały. Mózg ma preprogramowana strukturę zapisaną w DNA, to daje pewien układ startowy, potem faktycznie to już mielenie docierających bodźców i reakcje na nie. Na podstawie niektórych chorób można obserwować jak to wszystko działa. Normalny człowiek bardzo dużo informacji wręcz nieświadomie pomija. Jeżeli dobrze kojarzę (poprawcie jak się mylę), to osoby autystyczne mają te filtry znacznie słabsze. Przy uczeniu sieci, przy jej ewolucji ta filtracja następuje przy pomocy funkcji celów. Tak samo ty jako człowiek uczysz się jakie informacje w danej chwili są istotne, a które nie. Np. idziesz do nowej pracy, do branży której nie znasz. Dostajesz wiadro informacji i nie potrafisz powiedzieć co jest istotne, a co nie, co będzie miało wpływ na projekt, a co jest śmieciem. Tak samo trenowany jest mózg i tak samo będzie się trenować sztuczna sieć neuronowa. W obu przypadkach będzie moment oceny, ty zawalisz lub nie swój kawałek roboty, sieć poprawnie bądź niepoprawnie przetworzy dane. Mam wrażenie, że zbytnio próbujesz podejść do sprawy, że da się taką sieć w całości stworzyć świadomie, zbudować z pojedynczych klocków i od razu będzie chodzić jak należy. Cała magia w sieciach neuronowych, że tak na prawdę nie wnikamy jak się te funkcje czy progi w węzłach poustawiają, liczy się, że przy zapodaniu sygnału X osiągniemy pożądany Y. To że nie do końca wiemy jak taka sieć działa, nie znaczy że nie działa. Zdecydowanie to efekt skali jest istotny. Proste organizmy tak jak przytaczana mucha raczej świadomości nie ma. Ale ptaki i ssaki na 90% mają. Moim zdaniem Internet ma swoją świadomość, jest to na tyle duży układ połączeń, że dziwne jakby nie miał. A może to nadal za mało na świadomość, choć pewnie jakieś aspekty "żywości" posiada. No ale dochodzimy do pytania: Definicja świadomości na pewno jest rudna do określenia, zwłaszcza że nie musi ona być podobna do naszej. Pod tym względem zbadanie świadomości Internetu może być trudne, bo nie wiemy jakich abstrakcyjnych zachowań szukać.
    • Za 120 euro to 4500 nowy kupisz. Ale ten 2700x i rx570 to w sumie spoko cena 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...