Skocz do zawartości
fojut

Elden Ring

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)
20 minut temu, Phoenix. napisał:

Ktos mi powie jak wyglada poziom trudnosci w tej grze, w Soulsy nigdy nie gralem i zastanawiam sie czy kupic. Ale jestem nobem w takich grach i moze mnie odrzucic poziom trudnosci.

Na 1 ogień polecam kupić Dark Souls 3 + 2 dodatki. Zasada jest prosta, po zebraniu dusz wbijasz LVL a nie szwendasz się po mapie, jak jest BOSS któy bierze Cię na hita lub dwa, koksujesz postać i wracasz później.

Wtedy nie ma żadnej frustracji a jedynie przyjemność z gry. Osobiście ELDEN  i DSIII to u mnie podium pod kątem grywalności.

 

Edytowane przez zozolek
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
4 minuty temu, zozolek napisał:

Zasada jest prosta, po zebraniu dusz wbijasz LVL a nie szwendasz się po mapie, jak jest BOSS któy bierze Cię na hita lub dwa, koksiz postać i wracasz później.

Przecież w Eldenie jest to samo, a nawet lepiej, bo nie ma prawie żadnych ścian. Farmić można wszędzie.

Edytowane przez Jaycob

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
4 minuty temu, Jaycob napisał:

Przez w Eldenie jest to samo, a nawet lepiej, bo nie ma prawie żadnych ścian. Farmić można wszędzie.

BOSSOWIE w DS III są przystępniejsi. Wg mnie lepiej skonstruowani.  Sam zrobiłem ten błąd i Eledena przeszedłem  1 kolejności i potem DS III przez którego przeleciałem jak przez masło.

Jedynie w DLC było ciężej.

Obie gry są KAPITALNE ( dla mnie),  warto więc zagrać.

 

Edytowane przez zozolek
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym sens, ze Dark Soulsy mi nie pasuja, Elden jednak otwarty swiat to jest cos co przekonuje mnie do tej gry. Mozna w tej grze wybrac rozne poziomy trudnosci ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nigdy nie polecaj nikomu zaczyniania przygód od 3 części. Jeśli już ma brać się za Dark Souls to po bożemu od 1 w górę.

Z prostszych i bardziej przyjaznych soulslike'ów polecam Lies of P na początek w sam raz, Elden może przytłoczyć - jestem weteranem serii i na początku kopnąłem w dupę Eldena by wrócić po czasie z innym nastawieniem więc to nie jest do końca tak, że kupujesz Eldena i jest wszystko cacy.

W soulsach nie ma poziomów trudności.

Edytowane przez caleb59

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Phoenix. napisał:

Ktos mi powie jak wyglada poziom trudnosci w tej grze, w Soulsy nigdy nie gralem i zastanawiam sie czy kupic. Ale jestem nobem w takich grach i moze mnie odrzucic poziom trudnosci.

Mam tak jak Ty. Podchodziłem do DS3, ze 4 razy, zawsze za bardzo mnie urwica brała i odpuszczałem, a świat mi się mega podoba 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, caleb59 napisał:

Nigdy nie polecaj nikomu zaczyniania przygód od 3 części. Jeśli już ma brać się za Dark Souls to po bożemu od 1 w górę.

Z prostszych i bardziej przyjaznych soulslike'ów polecam Lies of P na początek w sam raz, Elden może przytłoczyć - jestem weteranem serii i na początku kopnąłem w dupę Eldena by wrócić po czasie z innym nastawieniem więc to nie jest do końca tak, że kupujesz Eldena i jest wszystko cacy.

W soulsach nie ma poziomów trudności.

Od 1 to się odbiłem i do dziś nie wróciłem. Część 2 spoko, 3 super, Elden jeszcze lepszy.

Lies of Pi, trochę MECH dla mnie, walka duża lepsza od Lords of the Fallen, ale From Software jest takim Rockstarsem w swoim gatunku.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, caleb59 napisał:

Z prostszych i bardziej przyjaznych soulslike'ów polecam Lies of P na początek w sam raz

Piszesz to z własnego doświadczenia, czy z opinii w sieci?
Bo dla mnie Lies of P to najtrudniejszy korytarzowy Soulslike w jaki dotychczas grałem i zdecydowanie nie polecałbym go na start.
Najlepiej zacząć, jak koledzy wyżej pisali, albo od Dark Souls 3, albo od Elden Ringa.
Elden co prawda ma najtrudniejszych bosów z całej serii, ale też daje początkującym graczom najwięcej narzędzi.

Co do Shadow of the Erdtree- fajna ciekawostka i w sumie niezłe zaskocznie że już w podstawce są nawiązania do Messmera (przy Katakumbach Palownika).
Ciekawe ile jeszcze takich rzeczy FromSoft ma pomyślanych naprzód?

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Co Wy macie z tą 3 i Elden Ringiem? :E Zarówno 3 jak i Elden to paździerze jeśli brać pod uwagę geniusz i lore z Dark Souls 1 - każdy BEZWZGLĘDNIE musi jak najszybciej ograć jedynkę zanim zabierze się za nowsze gry.

Lies of P najtrudniejszy? Jak jest wręcz prostacki - lokacje są totalnie liniowe z małą ilością odnóg, walka jest prosta, zjawy przed pojedynkami z bossami są OP (jak ją jeszcze dopalisz odpowiednim sześcianem to w ogóle), już podstawowa szabla zrobiona na +5 (można to osiągnąć dosyć szybko) niszczy wszystko i wszystkich a co dopiero zabawa w montaż broni, Pinokio jest bardzo odporny na ciosy jeśli użyje się odpowiednich podzespołów (rama, wyściółka itd.), gardy i parowanie są o niebo łatwiejsze niż w Sekiro (dodając do tego moc z Kwarcu i dopalacze na fotelu u Geppetta) i tak mógłbym wymieniać i wymieniać.

Poza tym masz tam prosty schemat - na marionetki prąd, na zgniłych ogień, na ludzi kwas. Jak się do tego stosujesz to kosisz wszystkich bez problemów i te buffy zdecydowanie robią różnicę. Oczywiście jest to kolejna gra, która jest o wiele prostsza kiedy używasz szybkiej broni - odpowiednik zręczności z Dark Soulsów/Elden Ringa.

Edytowane przez caleb59
  • Haha 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak soulsy Tobie nie pasują to Elden też nie będzie.To dalej jest soulslike z wysokim poziomem trudności w porównaniu do innych gier.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, caleb59 napisał:

Dark Souls 1 - każdy BEZWZGLĘDNIE musi jak najszybciej ograć jedynkę zanim zabierze się za nowsze gry.

Zgadzam się że Dark Souls 1 to jest pozycja obowiązkowa dla każdego fana gatunku, natomiast Dark Souls 3 jest jednak bardziej przyjazny dla początkujących (teleport z ognisk niemal od początku, brak prawdziwej klątwy, brak prawdziwej toksyny, możliwość chodzenia podczas używania estusa, itd... :) ).

Godzinę temu, caleb59 napisał:

zjawy przed pojedynkami z bossami są OP

A to nie wiem, bo nigdy nie gram z "pomagierami".

Godzinę temu, caleb59 napisał:

gardy i parowanie są o niebo łatwiejsze niż w Sekiro

No jak ktoś przeszedł Sekiro, to Lies of P z walką opartą na gardach będzie dla niego łatwiejsze, niż bez doświadczenia z Sekiro.
Ale mówimy o tytule na początek przygody z gatunkiem, gdzie walka oparta o uniki w większości będzie łatwiejsza niż walka oparta o parowanie.
A uniki w Lies of P ssą, delikatnie rzecz ujmując (chyba że się zejdzie z obciążeniem poniżej 30%).

Godzinę temu, Paw79 napisał:

Co do Shadow of the Erdtree- fajna ciekawostka i w sumie niezłe zaskocznie że już w podstawce są nawiązania do Messmera (przy Katakumbach Palownika).
Ciekawe ile jeszcze takich rzeczy FromSoft ma pomyślanych naprzód?

Dobra- sprawdziłem osobiście i jest to jednak odrobinę naciągane.
Bo owo nawiązanie (Duch) nie jest przy samych Katakumabach, a przy Kościele Pielgrzymki, a to nie jest znowu tak blisko.
I on mówi tak: "Mauzoleum czuwa, skrywając półboga pozbawionego duszy. O Mariko, Wieczna Królowo, on jest twym niechcianym dzieckiem".
Tylko że Mauzolea powiązane są w opisach z Tarczami Zaćmienia, a samo Zaćmienie z kolei (poprzez Szotel Zaćmienia) z Księciem Śmierci.
A Książę Śmierci to z kolei Godwyn (talizmany Pryszcz Księcia Śmierci i Torbiel Księcia Śmierci), a nie Messmer.

Edytowane przez Paw79

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, przepraszam, że przerywam dyskusję o dodatku, ale mam pytanie odnośnie kolejności przechodzenia. Zostało mi do zrobienia Haligtree i wątek po podpaleniu przejścia do Erdtree (jestem po Fire Giancie). Z jednej strony nie wiem czy to nie będzie point-of-no-return, z drugiej Malenia (i pewnie dojście do niej) ma dosyć niepochlebną opinię wśród graczy. Co lepiej najpierw ugryźć? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Paw79 napisał:
A uniki w Lies of P ssą, delikatnie rzecz ujmując (chyba że się zejdzie z obciążeniem poniżej 30%).

Jak ulepszysz Kwarcem to dochodzi podwójny unik - wtedy sprawa wygląda zupełnie inaczej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, vonszpon napisał:

Hej, przepraszam, że przerywam dyskusję o dodatku, ale mam pytanie odnośnie kolejności przechodzenia. Zostało mi do zrobienia Haligtree i wątek po podpaleniu przejścia do Erdtree (jestem po Fire Giancie). Z jednej strony nie wiem czy to nie będzie point-of-no-return, z drugiej Malenia (i pewnie dojście do niej) ma dosyć niepochlebną opinię wśród graczy. Co lepiej najpierw ugryźć? 

Dowolnie.
Haligtree możesz robić nawet po ubiciu finałowego bossa.
Spalenie drzewa ma wpływ co najwyżej na niektóre questy jeżeli masz niedokończone (np. quest Nepheli).
Ważniejszym zdarzeniem na głównej ścieżce jest ukatrupienie Maliketha.
Tak czy inaczej na Malenię najlepiej iść przed ostatnim bossem (będziesz wiedział kiedy).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Macie wiedziane, że ona mi padła za drugim podejściem solo? :E Sam byłem zaskoczony takim obrotem sprawy i po dziś wiem, że miałem po prostu czystego farta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakby co to w gamersgate Shadow of the Erdtree jest już za ~155zł:
https://gg.deals/dlc/elden-ring-shadow-of-the-erdtree/
Ale jak ktoś nie ma ciśnienia na bezpośredni zakup ze Steam'a to warto poczekać, bo np. CDKeys pokazuje ~134zł, tylko jeszcze nie ma na stanie.

Co do samego dodatku- był drugi wywiad z Myiazakim dla japońskiego Famitsu:
- oprócz Mogha żeby wejść obligatoryjne będzie ubicie Radahna
- ma być 8 nowych rodzajów oręża (rodzajów, nie sztuk), m.in. broń rzucana, "tarczo-bronie", martial arts...
- wydarzenia w dodatku mają mieć miejsce w tym samym czasie co wydarzenia w podstawce (czyli bez żadnych podróży w czasie)
- w trakcie przejścia będzie można swobodnie przeskakiwać pomiędzy Krainą Cienia a Ziemiami Pomiędzy z podstawki
- ma być jakaś mechanika osobnego levelowania/wzmacniania postaci tylko w DLC (ten fragment jest mocno niejasny):

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to zaczyna się...

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 22.02.2024 o 20:53, Paw79 napisał:


Ale jak ktoś nie ma ciśnienia na bezpośredni zakup ze Steam'a to warto poczekać, bo np. CDKeys pokazuje ~134zł, tylko jeszcze nie ma na stanie.

 

 

Smietnikowe kluczykownie ;) Gardze osobiscie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Udało się w końcu przejść Eldena. Chyba moją pierwsza gra gdzie sama eksploracja mapy dostarczała mi tyle frajdy. Design lokacji i niektórych przeciwników, muzyka naprawdę nieziemskie. Muszę powiedzieć, że wcześniej słysząc o tym, że gry FromSoftware mają głównie lore i jakie to ono fantastyczne nie jest, brwi mi same podjeżdżały do góry, ale samemu całkiem ciekawie było te puzzle "co? gdzie? komu? dlaczego?" układać. ;)

Niestety (przynajmniej u mnie) niektóre rozwiązania wywoływały frustrację i psuły zabawę. Wiem, że gra przygotowana pod konsole i pady, ale mogliby się szarpnąć pod możliwość ustawienia skrótu klawiszowego do ekwipunku etc. Z kamerą to więcej walczyłem niż z jakimkolwiek bossem. Rozwiązania pokroju buforowanie inputów, czy rollowanie przy wypuszczeniu klawisza (spowodowane przez domyślne ustawienie, niemożliwe do zmiany, sprintu i rolla na tym samym przycisku) kosztowały mnie niejedną walkę. A, i jeszcze fakt, że przeciwnicy dzięki input reading mogą natychmiast ukarać nasze zachowanie, też trochę przesada (np duo Gruby i Chudy od razu przy sięgnięciu po leczenie wyciągali swoje kule ognia).

Super gierka, ale chyba starczy mi przygód z tym gatunkiem, zwłaszcza że starsze produkcje From pod względem QoL wypadają jeszcze gorzej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodatek to praktycznie pewniak, DLC do gier From jest zawsze na poziomie, a często powyżej poziomu podstawki. Właśnie kończę kolejną postać i zostawię już do czerwca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 22.02.2024 o 14:42, caleb59 napisał:

Co Wy macie z tą 3 i Elden Ringiem? :E Zarówno 3 jak i Elden to paździerze jeśli brać pod uwagę geniusz i lore z Dark Souls 1 - każdy BEZWZGLĘDNIE musi jak najszybciej ograć jedynkę zanim zabierze się za nowsze gry.

Bezwzględnie się nie zgodzę - DS1 może bardzo łatwo odrzucić nowego gracza przez to, że jest sztywniejsze i mniej przyjazne. Tak, jak już grasz w te Soulsy od 500h, to nie robi Ci to za bardzo różnicy, ale dla nowego różnica jest ogromna - ER jest zdecydowanie najlepszym pierwszym wyborem ze względu na swoją otwartość, nie ma w tej grze jako takich blockerów - jeśli nie dajesz rady przejść main story, to masz multum innych rzeczy do zrobienia, więc nawet te najmniej cierpliwe osoby są w stanie w to grać, poznać zasady jakimi się te gry rządzą i wówczas być w stanie "zejść niżej". Do Soulsów udało mi się przekonać nawet najbardziej zamkniętą osobistość właśnie przez ER - jak próbował wcześniej grać w jedynkę, to odpadł niemalże na samym początku, dzisiaj ograł już ER i ciśnie DS3.

Co do Lies of P... to też totalnie się nie zgadzam xD Może Ci jakoś akurat siadło, znalazłeś idealny moveset pod siebie czy coś, ale lokacje i bossowie w tej grze są sporo trudniejsze niż jakiekolwiek Soulsy, może i gra jest przyjazna ze względu na tutoriale, ale nawet weteranowi Soulsów niektórzy bossowie mogą dać ostro w kość, a przy lokacjach można się spocić - myślę, że większość ludzi zgodziłoby się z moim zdaniem. Tak czy siak - nikomu nie polecałbym Lies of P na sam początek, gdzie bossowie od połowy gry są na poziomie end game bossów z Eldena, z długimi combosami, brakiem staminy i bardzo małymi okienkami na atak, taki nowy gracz może faktycznie pomyśleć, że te Soulsy to dla masochistów xD

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z Przemcio666

Sam zacząłem przygodę z soulsami od drugiej części, potem wpadła trójeczka, następnie stwierdziłem, że siądę do jedynki i.... no wysiadłem. Przegrałem z 40h i jakoś tak mi się odechciało. Dużo lepiej mi się w trójkę grało.

Co do Eldena to koniec końców przypadł mi bardziej niż soulsy xD po prostu przyjemniej mi się w to gra.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@Przemcio666 no właśnie ja po raz pierwszy spróbowałem DS3, miałem wcześniej kilka podejść ale dupało mnie to strasznie, dopiero ostatnio zabrałem się z instrukcjami kolegów z forum, :D dawno nie wkreciła mnie gra do tego stopnia że wracam z roboty i odrazu odpalam kompa i gram :D , przejdę sobie DS3 i zobaczę co ten ER pokaże :) choć ta stylistyka jest dla mnie za bardzo kolorowa.

Edytowane przez AndrzejTrg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam inne podejście bo jestem z tych osób, które jarały się jedynką na x360 i marzyły o porcie na PC zanim jeszcze "soulsy" były modne i rozpoznawalne. Nie znaczy to, że "wiem lepiej" ale mam po prostu większe doświadczenie i inaczej patrzę ogólnie na nowsze gry od From oraz na wszelkie klony stąd różnica zdań między nami. Owszem, rzutuje to na moje zdanie bo Dark Souls 1 to było moje wejście i pierwsze spotkanie z tego typu grami, nie posiadałem PS3 by ograć Demon's Souls. Uważam jedynkę za właściwego następcę i rozwój względem Demon's Souls i grę, która nakreśliła rozwój reszty naśladowców. Wiadomo, że niektóre mechaniki się zestarzały względem nowszych gier od From czy niektórych klonów ale to nie zmienia faktu, że to właśnie od jedynki wszystko się na poważnie zaczęło i to od jedynki warto moim zdaniem zacząć. To, że ludzie zaczynają od DS3 czy Eldena uważam za dziwactwo, wręcz wypaczenie - to tak jakby ogrywać Gothica 3 nie znając jedynki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze że w Gothica3 nie grałem, tak jak w jedynkę i dwójkę :) W3 też grałem, bez pierwszego i drugiego. Ale ja wiem, dziwny jestem :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Może trzeba czytać dokładnie to, co cytujesz i nie dorabiać do tego błędnych scenariuszy? Sęk w tym, że ja rozumiem jak to działa. W ogóle i w szczególe. Dwa albo trzy razy już napisałem, skąd się bierze sumę kontrolną do weryfikacji i nie widzę sensu powtarzać kolejny. W związku z tym, ten scenariusz: jest bez sensu, bo nie tak się weryfikuje checksumę. Jak ściągasz coś ze strony trzeciej, która twierdzi, że autorem jest x, to szukasz sumy kontrolnej na stronie należącej do x, a nie na tej trzeciej. Inaczej to nie ma sensu. Jak wyżej. Gwarantuje, jeśli umiesz ich używać i nie weryfikujesz podstawioną fałszywką. Klucz publiczny też można dać lewy i podpisać swoją pracę self-signed certem. Każde narzędzie nie ma sensu, jeśli się go nie rozumie i nie potrafi z niego korzystać. Zgadza się część "nie o to chodzi". Nie o to chodzi, aby źle używać narzędzi. Jak się to robi dobrze, plik można pobrać od autora albo ze strony trzeciej, ale weryfikuje się zawsze w oparciu o sumę z legitnego źródła. No i jednak napisałem to kolejny raz. Już w pierwszym swoim poście na ten temat zaznaczyłem, że jest to niedogodność tego rozwiązania. To natomiast nie zmienia faktu, że się da to zrobić dobrze i bezpiecznie. Jak wyżej. Nie muszą. Mogą. Ponadto nie są to też mechanizmy podobne, tylko dokładnie te same. Klucze asymetryczne, o których też już pisałem. W https, o którym wspominałeś, sekret szyfruje klient kluczem publicznym (certem) serwera, a ten może zaszyfrowaną wiadomość jako jedyny odczytać kluczem prywatnym. W przypadku podpisu cyfrowego role kluczy są odwrotne. Tylko właściciel klucza prywatnego może nim podpisać swoją wiadomość, a każdy w posiadaniu klucza publicznego zweryfikować nadawcę. To już też tłumaczyłem. W przypadku sum kontrolnych, ta musi być osobno. W przypadku certyfikatu podpis jest zawarty w danych, a osobno jest klucz do ich weryfikacji. To są inne rozwiązania, oba są bezpieczne i każde ma swoje wady oraz zalety. Checksuma jest darmowa dla autora i niewygodna do weryfikacji. Podpis cyfrowy certyfikatem to koszt dla autora, a za to jest wygodny w weryfikacji. Owszem, "gdzieś" można w przypadku podpisu cyfrowego użyć też checksumy. A dokładnie nie "gdzieś" tylko w bardzo konkretnym miejscu. Kluczem zamiast podpisać cały dokument, można podpisać jego checksumę. Pozwala to znacznie przyspieszyć weryfikację podpisu dużych danych. Tyle że trzeba wówczas wysłać odbiorcy oprócz podpisanych cyfrowo danych ów sumę. Osobno.  Po co? Żeby było szybko. Z tego samego powodu https szyfruje asymetrycznym algorytmem jedynie secret, a cała komunikacja idzie potem szyfrowaniem symetrycznym. Szyfrowanie asymetryczne jest wolne. Tak, zreflektowałem się w twojej błędnej nomenklaturze. W przypadku checksumy nie ma czegoś takiego jak "wzorzec". Jest po prostu checksuma. Jedna, jedyna. Nie da, bo ponownie zapodałeś niepoprawny przypadek użycia.
    • A więc Kanada dołączyła do państw zezwalających. Z plotek, Olaf znowu został ośmieszony przez Macrona, i też się zgodził. Presja pozostała, i Blinken właśnie to powiedział. Jak będzie zielone światło to będzie największa zmiana w sposobie prowadzenia wojny. 
    • Nie strasz go. Czujność trzeba zachować ale w hotelu prędzej okradnie cię rodak niż tubylcy. Szczerze to o WIELE bardziej bałem się podczas pobytu we Włoszech niż na Jerbie.
    • Pushbacki były od samego początku, ustawa była reakcją na inbę medialną.
    • Dokładnie i nie inaczej ,choroba   i najgorzej że samemu się jest pacjentem tego wykolejenia ,zen5 powinen być fajny
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...