Skocz do zawartości
hubio

Czy nadzór nad forami / internetem to dobry pomysł ?

Rekomendowane odpowiedzi

6 godzin temu, galakty napisał:

I obrażanie się bo ktoś Cię obraził i pójdziesz do sądu, lol...

To rozumiem, że jak ktoś cię nazwie publicznie pedofilem to nie pójdziesz do sądu tylko rozwiążesz to inaczej ? Jak ? Nie wiem czy masz konto na FB, ale załóżmy hipotetycznie, że masz i masz fotkę z dziećmi i ktoś ci pisze: galakty jest pedofilem... Rozumiem, ze spływa po tobie ? Albo na tym forum ?

6 godzin temu, galakty napisał:

Za dzieciaka to się załatwiało za garażami,

No niestety... Podejrzewam, że jesteś w zbliżonym wieku do mojego bo tak - tak się załatwiało. Ale jak ktoś był spokojnym dzieckiem to nie załatwiał za garażami... Ja się niestety urodziłem za wcześniej o jakieś 30 lat :) Bo ja jako dzieciak byłem wielkim fanem technologii, a nie piłki kopanej na piep....nych murowanych boiskach, bójek itp spraw. Pożyczałem od cioci kalkulator i potrafiłem się nim bawić (!) mają z 7 lat po wiele godzin. To był mój pierwszy kontakt z technologią. Potem Atari 800XL, Amiga 500 i kolejne PC...Pewno jakbym się urodził te 30 lat później albo w USA byłbym dzisiaj w innym miejscu, ale to wie tylko sam Pan Bóg. Wracając do tematu to nasze pokolenie lane przez rodziców, wyżywające się na rówieśnikach lub/i na nas się wyżywano (ja zaliczyłem obie opcje po w podstawówce wyżywaliśmy się na takim jednym koźle ofiarnym czego bardzo się wstydzę i będę się z tego spowiadać, a potem ja byłem takim kozłem w LO); ma pełno traum i problemów i nie jest nauczone kompletnie pozytywnego myślenia i konstrukcyjnych działań. Jest w nasz mnóstwo agresji i hejtu. Niestety.

6 godzin temu, galakty napisał:

dorośli ludzie po prostu rozmawiają i wyjaśniają,

To wracamy do AD1 - nazywa cię ktoś pedofilem. Porozmawiaj z nim i wyjaśnij spokojnie, że ty nie gwałcisz własnych dzieci, a tylko się przytulałeś :)

6 godzin temu, galakty napisał:

ale miernoty będą biegać po sądach bo ich zabolało ;) 

Nie, nie miernoty tylko ludzie będący świadomymi obywatelami, znającymi swoje prawa i z nich korzystający. Miernoty to popiją sobie piwka i pod wpływem alko dźgną nożem jednego lub drugiego albo pobiją. Kroniki policyjne są pełne tego. A bo on podrywał mi żonę. A bo ten chciał głosować na tą partię albo nawet przez mecz. A jak ci chodzi o net to nikt nie biega po sądach bo zgodnie z linią orzeczniczą nick nie jest identyfikacją twojej osoby więc nie można cię obrazić. Mam nadzieję, że szybko się to zmieni bo w XXIw coraz częściej właśnie nick będzie nas identyfikował niż nawet imię i nazwisko. Więc zakładam, że chodzi ci o "miernoty", które biegają z FB bo tu owszem - "biegają". Więc wracamy do AD1 i przykładu twojej reakcji jak pod fotką z twoimi dziećmi ktoś ci napisze, że jesteś pedofilem, który gwałci twoje dzieci. Jaka jest twoja reakcja jak nie chcesz być miernotą ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 11.08.2023 o 18:51, hubio napisał:

Nie wiem czy masz konto na FB, ale załóżmy hipotetycznie, że masz i masz fotkę z dziećmi i ktoś ci pisze: galakty jest pedofilem... Rozumiem, ze spływa po tobie ? Albo na tym forum ?

Masz na tym forum przycisk "zgłoś". Na FB pewnie jest "zgłoś nadużycie".
W 99,99% przypadków, to randomowe wrzutki przygłupów, które są jednorazowe i moderacja czy jakieś automaty załatwiają sprawę.
W pozostałych masz prawo cywilne, masz możliwość zgłoszenia podejrzenia popełnienia przestępstwa.

Jakie chciałbyś zmiany w prawie? Co by usprawniły?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Bono[UG] napisał:

Masz na tym forum przycisk "zgłoś". Na FB pewnie jest "zgłoś nadużycie".
W 99,99% przypadków, to randomowe wrzutki przygłupów, które są jednorazowe i moderacja czy jakieś automaty załatwiają sprawę.
W pozostałych masz prawo cywilne, masz możliwość zgłoszenia podejrzenia popełnienia przestępstwa.

Jakie chciałbyś zmiany w prawie? Co by usprawniły?

Tak się zdarzyło mi w przeszłości, że na jednym z forów nazywano mnie Peofilem (wiadomo jaka konotacja słów), debilem, idiotą, obrażano nawet mojego nieżyjącego tatę... Raporty nic nie dawały. Moderacja o poglądach zbieżnych z hejterami. Duże forum ze sponsorami. Ostatecznie mnie zbanowano po 10 latach pod byle pretekstem a prywatnie napisano, że wysyłałem za dużo raportów. Osoby, które mnie tak traktowały dalej sobie tam są. Część odeszła, ale mieli niezły ubaw, że to mnie wywalono.

Właśnie na takie sytuacje chciałbym zmian w prawie. Kiedy zawiodą te mechanizmy  o których piszesz, a mimo wszystko to zbyt błaha sprawa żeby z tym lecieć do sądów czy policji. I byłoby umorzone bo nick w UE nie ma ochrony prawnej. I chciałbym jedynie takich zmian, żeby moderatorzy jakoś bardziej musieli reagować i żeby była ochrona nicku bo jak pisałem - w XXIw. czasami nick bardziej nas identyfikuje niż imię i nazwisko. Np. Inlusinsterzy, znani gracze, youtuberzy, a nawet zwykli forumowicze.

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak odpisując w innych wątkach, zacząłem się zastanawiać jak inaczej obecnie można przeciwdziałać dezinformacji czy szerzeniu treści, które mają na celu manipulację faktami czy kreowanie opinii jak nie przez konkretny nadzór nad treściami? Tylko problemem staje się wolność słowa, bo kiedy jest to wyrażenie poglądu w ramach wolności słowa, a kiedy jest to próba szerzenia jakiegoś poglądu w innych celach?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, LeBomB napisał:

Tak odpisując w innych wątkach, zacząłem się zastanawiać jak inaczej obecnie można przeciwdziałać dezinformacji czy szerzeniu treści, które mają na celu manipulację faktami czy kreowanie opinii jak nie przez konkretny nadzór nad treściami? Tylko problemem staje się wolność słowa, bo kiedy jest to wyrażenie poglądu w ramach wolności słowa, a kiedy jest to próba szerzenia jakiegoś poglądu w innych celach?

To jest jak walka z wiatrakami niemożliwe do opanowania. Załóżmy że udowodnisz że dany artykuł jest prawdziwy i jest w nim wszystko opisane jak było. Następna osoba, która przeczyta taki artykuł będzie miała już wątpliwości czy tak jest. Nawet jak ty napisz że jest to prawdą. Ale zaraz ktoś przyjdzie i ci nawrzuca że kłamiesz itd.

Po za tym jest tego zbyt dużo żeby to opanować. Czytanie każdego artykułu, zdani, wyrazu, obejrzenia filmiku itd. było by praktycznie nie możliwe. Potem ktoś po przeczytaniu danego artykułu musiałby to sprawdzić gdzieś czy to jest prawdą. Ale gdzie? Jak ty w ogóle sobie wyobrarzaż kontrolowanie tego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znaczy zacznijmy od tego, że dany artykuł nigdy nie będzie do końca prawdziwy, bo kolejne odkrycia mogą podważyć jego zawartość i to normalny proces. Chodzi o bardziej wyraźne i ewidentne przypadki, gdzie masz dowody na to by twierdzić że coś jest jakie jest, a ktoś przychodzi, przekręca to co twierdzisz, nie podpiera tego dowodami, ale swój "kapitał" buduje na dezinformacji czy manipulacji.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, LeBomB napisał:

Tak odpisując w innych wątkach, zacząłem się zastanawiać jak inaczej obecnie można przeciwdziałać dezinformacji czy szerzeniu treści, które mają na celu manipulację faktami czy kreowanie opinii jak nie przez konkretny nadzór nad treściami? Tylko problemem staje się wolność słowa, bo kiedy jest to wyrażenie poglądu w ramach wolności słowa, a kiedy jest to próba szerzenia jakiegoś poglądu w innych celach?

Właściwie nie do zrobienia. Szczególnie w dzisiejszym świecie gdzie wyjdzie ci guru i na YT powie, że ziemia jest płaska. Wszystkie dowody są od wieków fabrykowane i to JEDEN WIELKI SPISEK MASOŃSKO-ŻYDOWSKI i na każdy twój argument znajdzie kontrargument, że zdjęcia z kosmosu ustawione, że przecież TY NIE SPRAWDZIŁEŚ WŁASNORĘCZNIE itd itd.. Można podważyć ABSOLUTNIE WSZYSTKO. Pod płaską ziemię podstaw dowolną wartość: pandemię, szczepionki, ligę mistrzów, podatki - absolutnie wszystko. Oczywiście w takich rzeczach jak płaska ziemia można jakoś jeszcze zwyciężyć prawdą, ale im coś bardziej skomplikowane tym trudniej.

Żyjemy w takich czasach, że można wysłać DOWOLNY przekaz i powiedzieć, że białe jest czarne. A jak to robi państwo jak rosja to mamy taki efekt, że 80% rosjan wierzy, że Ukraina razem z NATO chciała podbić rosję i oni się tylko bronią. A przecież to nie tak jak w czasach ZSRR, że była szczelna cenzura i zagłuszane radio Wolna Europa. Dzisiaj mimo ograniczeń każdy rosjanin może poznać prawdę. Na marginesie dodam, że dzisiaj wcale nie trzeba ograniczać rzetelnych przekazów. Wystarczy puścić fake news do YT czy na social media a zaraz znajdą się wielbiciele teorii spiskowych. Wszystkie partie populistyczne łącznie z naszą konfą jadą na tym patencie i wszystko co jest prawdą oni nazywają "systemowym kłamstwem"

Są przykłady, że neguje się istnienie obozów koncentracyjnych, legalności wyborów (co przecież robi były Prezydent USA (!) ) - wszystko można podważyć. Na końcu osoba umierająca na COVID, która nie wzięła szczepionki niestety ginie bo uwierzyła dezinformacji. Płakali i mówili, że umierają przez własną głupotę, że uwierzyli oszołomom. I to chyba najgorszy przykład jaką krzywdę może wyrządzić wiara w oszołomów, ale są też mniejsze przykłady na poziomie rodzinnym (jedno piwo codziennie to nie alkoholizm, choć wg WHO tak), społecznym (wybór władzy, która zrujnuje dorobek pokoleń) i na wielu innych płaszczyznach itd itd

Obecnie dezinformacja celowa lub nieświadoma (najczęściej nieświadoma, powielana przez osoby, które w to święcie wierzą) jest wielkim zagrożeniem XXIw.

Dla mnie recepta jest prosta: posłuchać wszystkich stron, a nie jednej, poczytać różne źródła i wyciągnąć odpowiednie wnioski... Tak zrobiłem przy podjęciu decyzji o szczepionkach. Nie było tak, że z automatu odrzuciłem nawet najbardziej bzdurne teorie. Poczytałem w polskim i anglojęzycznym internecie o wszystkim za i przeciw i podjąłem decyzję, która prawdopodobnie mi uratowała życie bo mimo szczepionki to była najgorsza choroba jaką miałem.

Niestety jednak na poziomie społecznym gdzie jesteśmy zdani na innych bo większość wybiera nam władzę nawet wiedząc, że coś jest złe nie jesteśmy w stanie temu zapobiec. Ewentualnie wyjechać z takiego kraju, ale często z uwagi na wiele uwarunkowań nie jest to do końca możliwe choć na szczęście bycie w UE daje nam taką możliwość, że możemy sobie znaleźć miejsce w każdym kraju UE.

 

Edytowane przez hubio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, hubio napisał:

Szczególnie w dzisiejszym świecie gdzie wyjdzie ci guru i na YT powie, że ziemia jest płaska. Wszystkie dowody są od wieków fabrykowane i to JEDEN WIELKI SPISEK MASOŃSKO-ŻYDOWSKI i na każdy twój argument znajdzie kontrargument, że zdjęcia z kosmosu ustawione, że przecież TY NIE SPRAWDZIŁEŚ WŁASNORĘCZNIE itd itd.. Można podważyć ABSOLUTNIE WSZYSTKO.

No właśnie o to mi chodzi, że kiedyś takie podejście miało mniejsze zasięgi, a dzisiaj tacy ludzie mogą się organizować w grupy na całym świecie i to jest problem. To przyciąga ludzi bez odpowiedniej wiedzy lub takich, którzy nie mieli określonego zdania, a teraz je sobie wyrabiają. Ludzie zaczynają dyskutować na tematy, nad którymi wcześniej się kompletnie nie zastanawiali i ich nie obchodziły, nie mieli żadnej opinii, bo wymagały one przyjęcia wiedzy wykraczającej albo poza ich zainteresowania, albo poza ich możliwości poznawcze. Lecz po obejrzeniu filmiku na YT, czy przeczytaniu jakiegoś klikbajtowego artykułu nagle myślą, że ogarniają temat dogłębnie, a w rzeczywistości dali się zmanipulować. Czyli w zasadzie część z nich wpadła w machinę, co do której sami mają podejrzenia :E 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@LeBomB

4 godziny temu, LeBomB napisał:

 Lecz po obejrzeniu filmiku na YT, czy przeczytaniu jakiegoś klikbajtowego artykułu nagle myślą, że ogarniają temat dogłębnie, a w rzeczywistości dali się zmanipulować. Czyli w zasadzie część z nich wpadła w machinę, co do której sami mają podejrzenia :E 

Szanuję Cię, nawet bardzo, ale stary. Ja pierniczę. Że tak powiem "widzisz buzię w tym tęczu". 
Projekcje na tej samej zasadzie lecą w stronę każdego. Nie generalizuj i bądź bardziej krytyczny wobec ulubionych źródeł informacji i wobec swoich racji. W wielkim poście w wątku o klimacie było tyle rzeczy do prostowania, że aż się ucieszyłem jak nam zabronili tam robić offtop, a tu ten sam problem. Znowu się rozpędzasz i zaraz pewnie ten cytat w jakimś stopniu zaaplikujesz komuś tutaj, tak jak delikatnie próbowałeś wmieszać w to mnie w swojej obszernej odpowiedzi w klimatycznym. Masz potężny problem z konfrontacją swojej opinii z opiniami innych. To bardzo zły objaw i powinieneś nad tym trochę popracować moim zdaniem, bo będąc święcie przekonanym o swojej racji, bywa że czytasz/słuchasz, ale docierają inne litery i inne wyrazy, przeinaczając przekaz. 

 

PS. Wątek w ogóle ekstra. Wy tu na serio dyskutujecie o tym czy powinien być nadzór nad forami? :szczerbaty:

Bo dla mnie ten wątek to jak wątek pt. "Czy powinno się codziennie rano rozbijać swój monitor głową oraz jeść jedną skarpetę aby odstraszyć duchy". To jakiś absurd. Kto o zdrowych zmysłach, poza osobami łykającymi tylko lewackie/mainstreamowe media, mógłby w ogóle się zastanawiać czy JESZCZE większa kontrola ludzi w necie jest potrzebna? To trochę jak uruchamianie programu diet w Oświęcimiu. Kompletny surrealistyczny żart. 

Edytowane przez Ronson

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Ronson napisał:

Bo dla mnie ten wątek to jak wątek pt. "Czy powinno się codziennie rano rozbijać swój monitor głową oraz jeść jedną skarpetę aby odstraszyć duchy". To jakiś absurd. Kto o zdrowych zmysłach, poza osobami łykającymi tylko lewackie/mainstreamowe media, mógłby w ogóle się zastanawiać czy JESZCZE większa kontrola ludzi w necie jest potrzebna? To trochę jak uruchamianie programu diet w Oświęcimiu. Kompletny surrealistyczny żart. 

@Ronson widzisz sprawa nie jest taka prosta. Sam założyłem ten temat więc odpowiem. Sam piszesz, że warto posłuchać różnych opinii. Na szali mamy dwie wartości: ochrona wolności słowa i ochrona wrażliwości i godności ludzi.

Jeśli chodzi o ochronę wolności i anonimowości jestem za, ale co z tego jak właściwie już na całym świecie służby i państwa w sposób jawny i mniej jawny mogą zbierać o nas absolutnie wszystkie wiadomości. Operatorzy mogą śledzić naszą aktywność w sieci. Portale zapisują IP. Wszystko jest pod kontrolą. Więc żadnej anonimowości nie ma już od dawna. Już nawet BTC (pod pewnymi warunkami) można śledzić. A jeśli tak to ochronę można też rozszerzyć na ochronę osób. Chodzi mi w tym wypadku nie o kontrolę internetu tylko żeby w razie sporu użytkownik vs użytkownik lub użytkownik vs moderator były jakieś legalne drogi prawne.

Nie pisałem jeszcze nigdy w tym temacie, ale należy również postawić pytanie: czy można kogoś sobie tak zbanować bez słowa czy pod byle pretekstem po 10 latach? Człowiek poświęcił kupę czasu. Naprodukował się. W jakiś sposób uzależnił od forum czy FB i od tak go wywalają. I znów - kłócą się tu 2 zasady: zasada wolności gospodarczej (pisząc coś gdzieś, udzielając się TAK NAPRAWDĘ UCZESTNICZYMY W CZYIMŚ BIZNESIE i doskonale znamy zasady) z zasadą jakiejś naszej ochrony własności intelektualnej... Mnie zbanowano z tamtego forum, ale wszystkie posty, w tym dosyć przydatne pozostały... Po za tym to może być nie fair żeby kogoś wywalić po 10 latach. Nie mówię absolutnie żeby wprowadzać jakieś reżimy dla administracji bo tak - to byłby jakiś totalny zamordyzm, ale żeby była jakaś droga odwoławcza. Jakiś może Rzecznik Ochrony Praw Internautów czy coś podobnego, żeby ktoś mógł pomóc? Bo niby można iść do sądu, ale prawnicy z prawa cywilnego są mega drodzy i nikt przy zdrowych zmysłach nie pójdzie do sądu bo go zbanowano. To jest na tyle błaha sprawa, że być może powinna być załatwiana jakąś decyzją administracyjną. To też nie jest jakieś moje konkretne zdanie lub pogląd tylko raczej taki przyczynek do dyskusji bo oczywiście taki lub inny nadzór może być używany do ograniczania wolności np. gospodarczej. Ale wydaje mi się, że jednak to co jest obecnie to wciąż taki XXw i dziki zachód. W sumie mamy tak naprawdę internet z prawdziwego znaczenia na wielką skalę od 10 lat? Od 15 lat? To jest nic!

Edytowane przez hubio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem Twój punkt widzenia, ale się z nim kompletnie nie zgadzam.

Miałem 50 tysięcy postów i ponad tysiąc wątków.

Staż: kilkanaście lat

 

Opuściłem forum z powodu... lewaka, który tępił osoby nie zgadzające się z jego opiniami. Gość był cwany więc pomimo, że do swojego serwera ustawił hasło na poziomie pijanego Janusza (mega wulgarne) i pomimo, że podczas wspólnego grania leciały bluzgi  w każdą stronę... zbanował mnie jak użyłem przekleństwa i kazałem (Linda z karabinem, słynny cytat). Ale to było na forum. Wykorzystał to do narracji, że "zatrzymany stawiał opór". Podejście jak z czasów ZOMO gdy do władzy pchały się mentalne zera, aby jej nadużywać. 

Zaczęła się spina od tego, że założyłem wątek mający zaalarmować, że zaczyna się dziać źle. Założyłem wątek o tym, że jakiś mod zbanował kogoś, a ewidentnie nie powinien i ewidentnie była  to nieuzasadniona, błędna decyzja mająca wszelkie znamiona moderacji najgorszego typu czyli "tego gościa nie lubię, to mu dowalę bo jestem modem". 

Niestety admin wziął jego stronę. Ban był na ileś dni. Sam go zmieniłem na permanentny. W sensie, że podziękowałem za udział w forum, które odwiedzałem z powodu przyjacielskiej atmosfery i po to aby pomagać i otrzymywać pomoc (wiedzę). Jak moderacja ma tolerować wybryki jakiegoś dwudziesto-kilkuletniego szczyla, który pomylił moderatorkę z milicją polityczną, to nie widziałem tam sensu mojej dalszej obecności. 

I wiesz co?

Nie miałem ochoty nikogo pozywać. To tylko forum. To co Cię spotkało jest przykre, ale propozycja jest kompletnie błędna. To jak zabronić mi używania noża do posmarowania chleba masłem, bo ktoś może go użyć w złych celach. Nie interesuje mnie argument "a bo w około jest nawet gorzej". W życiu poza przejściem nie na pasach, kilkoma wykroczeniami drogowymi, kradzieżą kilku jabłek z ogródków i spiraceniu kilku gierek, nie zrobiłem niczego złego, za co miałbym konsekwencje prawne. I mimo tego, z chwilą gdy choćby na tym forum powstanie wymóg podania swoich prawdziwych danych osobowych - powiem "pa pa". 
Tak samo jak powiedziałem "nara" każdej  "dobroci" (Epic store itp.) która wymagała ode mnie podania numeru telefonu. Jestem wręcz uczulony na sranie na moją prywatność a jak widzę do czego to zmierza (Chiny, Kanada i protesty truckerów) to czułbym się jak szmata jakbym pozwalał na naruszenia mojej prywatności tam, gdzie pozwalać na to nie muszę. 
Na forach chociażby pisałem wielu nieznajomym o swoim prywatnym życiu. O problemach zdrowotnych, którymi się nie chcę chwalić publicznie. Dla mnie to co już jest, to przegięcie pały, a w ogóle zastanawianie się nad tym, czy nie powinno się JESZCZE dokręcić śruby, to absurd.  Co do przejmowania własności intelektualnej to mieszasz fora ze stronami typu fejsik czy inne, gdzie co wrzucisz to nie twoje. 
Mi chodzi tylko o fora, choć na wielu recenzjach moich kolegów z tamtego forum, można spokojnie było zarobić kasę. Ale to już wrzucający decyduje czy się zgadza na regulamin czy nie. Ja przeczytałem skrót regulaminów Fejsa i innych i nigdy w życiu nie założę na tym gównie konta. Nigdy nie wrzucę fotki na insta ani nigdzie indziej, jeśli ją wrzucając oddaję za frajer prawa do niej. 

Już czasach Goebbelsa było mówione, że ludzie zaakceptują wszystko jeśli tylko im wmówić, że to dla ich dobra, bezpieczeństwa czy dobra ich dzieci. 
Cała ta współczesna inwigilacja i cenzura to dokładnie to. Ściema. 
Jak na nasze forum wejdzie jakiś psychol nawołujący do zbrodni bo ma nasrane we łbie, to albo społeczność sobie z takim poradzi, albo zamknie forum na "invite only". To bardzo zła sytuacja, ale mniejsze zło niż zabierania wszystkiego tego, co czyniło internet wspaniałym 20 lat temu.

A niewiele tego zostało. Obecnie upadają ostatnie strony crackerskie warezowe. I wszyscy się cieszą, "bo ci wstrętni piraci!" A potem się okazuje, że wspaniałe gry przestały istnieć, bo poza piratami nikt ich nie raczył zachować dla przyszłych pokoleń. 

Internet bez kontroli 20 lat temu miał oczywiście swoje wady. Ale ta anonimowość była moim zdaniem sumarycznie na plus. Dziś przez wymogi kontroli nie powstaje masa mniejszych stron. Internet zostaje przekształcony w poletko kilku megakorporacji i tyle. Czyli "posprzątano" ten bałagan jakim był internet 20 lat temu, ale przy okazji do kosza poleciało.. w sumie wszystko, a zastąpiono to guanem. Weź spróbuj dziś wyszukać coś w wyszukiwarce. Weź poszukaj informacji o czymś na forach. To już jest niemożliwe. Zastąpiono nam to jakąś podróbą. Komendy i parametry do szukania w ogóle nie działają, wyniki są podawane pod to, aby zarobili ci co mają zarobić, i znaleźc nic nie można. Oczywiście to nie wszystko wina pchania kontroli nad netem. Debilizm ludzi z pogranicza Ciotki Jadzi, która mówiąc INTERNET ma na myśli Fejsbuka, się mocno przyczynił. W zasadzie poza niszowymi forami to prawie już ich nie ma. Niech mi nikt nie próbuje wyskakiwać z Redditem, bo tam jest taka wolność słowa i opinii jak w Korei Północnej . Oczywiście przerysowałem, żeby nikt mi nie próbował tłumaczyć różnicy ;)
Na reddicie dostałem bana za to, że wkleiłem kilka linków do fachowej wiedzy w dyskusji na jakiś temat, a moderator uznał, że wklejenie aż trzech linków to ewidentna próba trolowskiego prowokowania i zrobiłem to tylko po to, aby zrobić "shitstorm". Napisałem kulturalnie, że się pomylił i choć nie zauważyłem bana na dobę bo nie odwiedziłem Reddita w tym czasie, to niech może przemyśli swoje moderowanie, bo to trochę absurdalna pomyłka. W odpowiedzi dostałem cytat mojej wypowiedzi "read that above again, but slowly", którą napisałem gościowi co ewidentnie olał czytanie czegoś do czego się próbował odnieść. Nazwał mnie przy tym chamsko, a inny mnie wulgarnie wyzwał. Napisałem więc modowi, że nie sądzę aby "read that again" było straszną obrazą i powodem potencjalnych tragedii samobójstw, a także wskazałem, że na FAKTYCZNE obrażanie mojej osoby nikt nie zareagował. Specjalnie po pierwszym kontakcie z moderatorem, zgłosiłem te wyzwiska. Minął dzień i nic. Wtedy napisałem o tym i zgadnij co się stało? Gościowi usunęli wpis, nie dali mu ŻADNEJ kary (bo widać mod go lubił) a mnie poinformowali, że spamuję moderację przez co zmieniono bana z wygasłego już dnia, na.. dożywotni.

Fajny ten współczesny internet! :szczerbaty:
PS. Reddita też nie zamierzam pozywać, choć pewnie bym wygrał, bo ban za urojenia moderatora, raczej by w sądach nie przeszedł ;)
Ale to forum. Nie podoba się, to wychodzę. I tyle. Reddit moich prawdziwych danych też nie miał. Jakby musiał mieć, to bym nie napisał tam niczego nigdy.

Durni moderatorzy się zdarzają wszędzie, ale prawo do prywatności oraz idąca za anonimowością wolność i otwartość są PONAD TO.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Ronson napisał:

Kto o zdrowych zmysłach, poza osobami łykającymi tylko lewackie/mainstreamowe media, mógłby w ogóle się zastanawiać czy JESZCZE większa kontrola ludzi w necie jest potrzebna?

To nie jest takie proste :)

Z jednej strony nie chcemy jakiegoś tam masowego cenzora patrzącego na rączki obywatela na klawiaturze, z drugiej strony potrzebujemy jakichś mechanizmów ochrony przed niektórymi efektami działań w internecie niektórych obywateli. Rozwiązanie polepszające sytuację na pewno nie będzie zero-jedynkowe.

PS. A co z osobami łykającymi prawicowe media? Co sugerujesz? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, jagular napisał:

tekst

Lewicowców znam z tego, że są za wszelkimi nadzorami, cenzurami i całe te "cancel culture" to ich wymysł. 
Prawicowcom też pokażę środkowy palec jak mi zaczną grozić sądem za obrażanie ich wyimaginowanego dziadka w chmurach. ;)
Na razie to na reddicie i sytuacji z Twitterem wychodzi, że to lewacy najgłośniej płaczą jak się nie robi cenzury tego, co im się nie podoba i że powinno się nadzorować wszystko, wszędzie i we wszystkim.  Lewaków  najbardziej znam z propagowania cenzury i represji oraz płaczu (exodus z Twittera, no bo jak to tak nie zbanować kogoś za przypadkowy, niezamierzony misgendering? Skandal! ;) ) Ale wiadomo - każda władza chce kontroli osób z opozycyjnymi opiniami. Czy to będzie rząd, czy korpo.

Edytowane przez Ronson

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż, to tylko interpretacja reddita i Twittera :)

Można powiedzieć także, że osoby o poglądach prawicowych, zazwyczaj mające mocno określone wizje standardów np. kulturalnych, również bardzo mocno bronią „swojego”, nie? Uderz w ich czuły punkt, zobaczysz również fale płaczu.

Tak naprawdę to każdego, z każdej bajki można w internetach doprowadzić do ostateczności. Internet to integralna część rzeczywistości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Ronson napisał:

Masz potężny problem z konfrontacją swojej opinii z opiniami innych.

Nie mam, dopóki opinie oparte są o wiarygodne źródła i fakty. Wtedy dyskusja wygląda zupełnie inaczej. Niejednokrotnie jak ktoś miał odpowiednie argumenty, potrafiłem przyznać się do tego że byłem w błędzie, czy niewłaściwie coś opisywałem lub zinterpretowałem. Tylko warunek taki, że jeżeli używam źródeł np. naukowych to tego samego oczekuję od współrozmówcy, a nie 20 minutowych filmików od internetowych znawców, naciągaczy czy manipulatorów ;) 

 

Edit: Może dla zobrazowania. Jest artykuł naukowy, który opisuje jakieś badania, obserwacje lub zbiera wyniki dotyczące danego tematu i opisuje je statystycznie. Część takich prac we wnioskach też jest pewną opinią. Tylko że można sobie przeczytać wyniki i wyciągnąć wnioski. Jeżeli ktoś na YT czy gdziekolwiek przekłada taką pracę, czyli naukowy język na opis łatwiejszy do zrozumienia, to też jest jak najbardziej w porządku. Lecz jeżeli ktoś to nadinterpretuje lub manipuluje tym co zostało zapisane, tak by naprowadzać na określoną opinię, to już nie jest wiarygodny materiał.

Taka kolej rzeczy ma miejsce w wielu przypadkach. Dlatego często powtarzam, że jak ktoś coś twierdzi, to niech poda źródło lub uzasadni dlaczego ma takie zdanie a nie inne.

Edytowane przez LeBomB

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie do końca tak to wygląda z mojej perspektywy, bo dyskredytujesz za szybko, na mylnej podstawie i skupiasz się na tym KTO coś mówi, zamiast na tym CO mówi.
Samo znanie mechanizmu popełniania błędu nie oznacza, że się potrafisz danego błędu ustrzec. Wiem po sobie, że mimo krytykowania czegoś, sam czasem się łapię na tym, że pomyślałem dokładnie tak samo, popełniając dokładnie ten sam błąd, którego mechanizm myślałem, że znam bo go wiele razy obserwowałem u innych. Podobnie jak oglądam gadające głowy, ktokolwiek by to nie był. Często obserwuję hipokryzję i robienie/mówienie tego samego, co dana gadająca głowa wytykała przeciwnikom jeszcze miesiąc wcześniej, odnośnie czegoś innego. Własne ego to czasem trudny przeciwnik. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Ronson spoko, masz prawo przecież mieć swoje zdanie na mój temat, przyjąłem, szanuję ;) 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Ronson a może dlatego tak bronisz tej "wolności" bo właśnie jesteś prawakiem ? To nie żadna prowokacja z mojej strony tylko już wyjaśniam. Ja mam centro-lewicowe poglądy więc mogę nie być obiektywny. Przykro mi z  tego powodu co cię tam spotkało, ale musisz przyznać z czystym sumieniem, że to prawa/populistyczna strona jest o wiele bardziej hejterska niż lewa. W realu, w mediach klasycznych i w necie. Przykład: oglądałem kiedyś sporo TVN i nie pamiętam aby tak często o ile w ogóle nazwano Kczyńskiego jakimś zabójcą czy zdrajcą, a w TVPiS Tuska wyzywają od zabójców, sprzedwczyków, odmawiają mu polskości, zdrajców itd itd. Z kolei konfa potrafi obrazić kobiety czy niepełnosprawnych. Na tym forum i w całym necie to właśnie ta prawa strona jest o wiele bardziej agresywna więc to może dlatego im tak by zależało, żeby mogli się wyżywać ? NIE MÓWIĘ ABSOLUTNIE, ŻE PO LEWEJ nie ma takich zachowań! Są - sam czytałem bardzo personalne ataki np. na Kaczyńskiego, życzenia śmierci itd i zawsze tak samo się z tym nie zgadzałem jak atakuje się Tuska.

Natomiast o tym co ja pisałem w sensie tego nadzoru to nie ma dla mnie znaczenia czy polityka czy co innego. Tak się składa, że również na innym forum w tematach zupełnie zwykłych (przykładowo: znaczki albo rybki) również mnie obrażano i to jeszcze gorzej niż na tamtym z tematami politycznymi. Bo prawda jest taka, że hejter jak wyczuje jakąś ofiarę to jej nie odpuści i będzie się na niej wyżywał bo to mu przynosi sam nie wiem co? Szczęście, ulgę, rozładowanie złych emocji? Pewno tak... A jak taki hejter ma klakierów, którzy się przyłączają do takiej nagonki to wtedy jeszcze lepiej się czuje. A czy to polityka czy który TV lepszy czy która karta graficzna lepsza, albo który piesek bardziej rasowy :)  NIE MA DLA NIEGO ŻADNEGO ZNACZENIA. Niestety doświadczyłem tego...

I nie pytaj dlaczego traciłem czas i nerwy... :) Bo do dzisiaj się zastanawiam, ale doszedłem do tego, że to u mnie był (może wciąż jest) jakiś problem psychologiczny... Ale tacy ludzie też są i moderacja powinna z tym coś robić. W jednym przypadku była całkowita olewka, a w drugim to mnie wywalono. I to na takie właśnie sytuacje moim zdaniem powinny być jakieś regulacje. I kwestie polityczne nie mają tu żadnego znaczenia.

Bo ja nigdy na tym forum czy gdzieś nie pisałem do usera z przymiotnikami, że jest taki lub taki tylko piszę (a przynajmniej się staram) merytorycznie... Na tym forum jedyna reakcja hejterów, a właściwie jednego jest całkowicie zgodna z zasadami - daje mi w kółko odpowiednie emotiony, ale nigdy nikt mnie tu personalnie nie obraził. JESZCZE RAZ BRAWA DLA MODERACJI! I dlatego na tym forum się udzielam. Ale jest naprawdę mnóstwo miejsc gdzie nic się nie przestrzega.

Edytowane przez hubio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, hubio napisał:

że to prawa/populistyczna strona jest o wiele bardziej hejterska niż lewa

Pfffff... Hahahaha. Ta sama moneta, dwie strony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, hubio napisał:

@Ronson a może dlatego tak bronisz tej "wolności" bo właśnie jesteś prawakiem ?

Cytat

inne fragmenty

 

Sporo wyszło a większość bardziej o polityce to zwinę



Chyba nie, bo jakby prawak usłyszał mój pogląd na temat patriotyzmu czy aborcji albo bozi, to by mnie zwyzywał od ekstremalnych lewaków, hehehe :D
Popieram na przykład likwidację wszystkich świąt kościelnych oraz zakazu handlu w niedzielę.
Ale zależy od definicji. PiS na przykład to taka prawica jak z koziej dupy trąbka. A w USA prawicą nazywa się wszystko co na prawo od lewej, przy czym ta lewa ciągle ucieka i ucieka w stronę ekstremalnie lewej, więc może i jestem, ale w sumie nigdy mnie nie interesowało jaką miałbym sobie przykleić metkę na czoło. Chyba wolę bez. ;)
 
2 godziny temu, hubio napisał:

To nie żadna prowokacja z mojej strony tylko już wyjaśniam. Ja mam centro-lewicowe poglądy więc mogę nie być obiektywny. Przykro mi z  tego powodu co cię tam spotkało, ale musisz przyznać z czystym sumieniem, że to prawa/populistyczna strona jest o wiele bardziej hejterska niż lewa.

Możliwe, że po prostu nie dotarło do mnie wystarczająco dużo informacji na ten temat, ale myślę że to mniej prawdopodobne. W każdym razie, nie, nie zgodzę się. Mi się wydaje, że lewica znacznie bardziej nagłaśnia wszelki hejt, a tak naprawdę to jest go więcej z jej strony, ale to może wynikać z tego, że więcej obserwuję co się dzieje w UK czy USA niż w Polsce. W Polsce TVN jest tak samo obiektywne jak TVP np. na temat marszu niepodległości. Już kabarety o tym mówią, bo tak mocno to widać i tak mocno to jest oczywiste. Według TVNu są tam sami naziole. Według TVP same rodziny z dziećmi. Obejrzyj jeden przekaz i masz błędny zestaw danych ;)
W USA media cenzurują hejt z lewej strony tak mocno, że PRLowska cenzura by zzieleniała z zazdrości. Media tradycyjne i wszelkie wielkie social media big techu, od Twittera po Fejsa i Reddita. Jak u nas 5x na rok ktoś zobaczy skinheaeda to w CNN i TVN się dowiesz, że Polska to takie miejsce, gdzie tłumy nazioli łażą po każdej uliczce i wszędzie. Jak czarny z naszywkami ANTIFA zabije  kilka osób to CNN o tym milczy. Jak psychol, co zabijał popierał Trumpa, to CNN będzie o trąbić o far-right extremism przez tydzień. 
Dlatego może i brak mi pewnych informacji i może się mylę, ale jednak sądzę, że hejtu ze strony prawej jest właśnie mniej. Za to coraz bardziej zwykli ludzie mają dość głośnej mniejszości z lewej strony, więc pewnie wpisów z wulgarnym jezykiem przybywa. Co innego jednak chamski i obraźliwy tweet w stronę lewaka, a co innego pobicia, bo lewactwo tak nakręciło swoich, że pałają szczerą nienawiścią do wszystkich co nie są z ich "plemienia".

2 godziny temu, hubio napisał:

W realu, w mediach klasycznych i w necie. Przykład: oglądałem kiedyś sporo TVN i nie pamiętam aby tak często o ile w ogóle nazwano Kczyńskiego jakimś zabójcą czy zdrajcą, a w TVPiS Tuska wyzywają od zabójców, sprzedwczyków, odmawiają mu polskości, zdrajców itd itd.

Jaki target, takie słownictwo i taki poziom kultury. TVN ma inny target, ale zachowują się skandalicznie. Tylko dzięki temu, że poziom kłamstwa i manipulacji w TVP wyleciał w kosmos, nie znaczy, że TVN jest OK. TVP jest dla bardziej tępych i przekaz robiony pewnie też przez bardziej tępych, choć ja od lat nie mam w domu podpiętej telewizji i nawet nie wiem czy TVP czy TVN mają transmisję w necie czy nie. Zobaczę czasem jak ktoś w dyskusji wrzuci i tak wrzutki z TVP jak i TVNu mogłyby bez edycji robić za parodię w filmie z roku 1995, niestety. 

Memy nabijające się z co głupszych manipulacji w TVN chyba znasz?

2 godziny temu, hubio napisał:

 

Z kolei konfa potrafi obrazić kobiety czy niepełnosprawnych.

Nie konfa a Król Janusz Korwin Mikke. I z tym obrażaniem to musiałby tam być zamiar obrażenia. W obu przypadkach on lub może jakiś inny (nie śledzę wypowiedzi każdego członka konfy) i obraził, ale niezamierzenie. Bardziej z głupoty, no chyba, że to od zawsze był sposób na zaistnienie w mediach - byle zszokować. Myślę jednak, że Janusz to mówił z przekonaniem i choć nie zgadzam się z jego opinią na temat olimiad dla niepełnosprawnych to potrafię zrozumieć z czego wynika taki punkt widzenia i o co mu chodziło. Wiem, zaraz będzie słynny mem "Janusz K. Mikke przedstawia film: Wyrwani z kontekstu" ;) hehehe

W każdym razie jakiegoś wielkiego hejtu w tym nie widzę. No chyba, że się ktoś tam z drugiego szeregu rozpędził i wygadywał/wypisywał obraźliwe teksty o tym, że kobiety dokonujące aborcji są takie i owakie, to mnie ominęło i wtedy to tak, zgodzę się, że to hejt.

 

2 godziny temu, hubio napisał:

 

Na tym forum i w całym necie to właśnie ta prawa strona jest o wiele bardziej agresywna więc to może dlatego im tak by zależało, żeby mogli się wyżywać ?

Jak już napisałem wcześniej - nie podzielam takich obserwacji i wniosków, ale wątka politycznego raczej nie odwiedzam, więc może coś przegapiłem.

2 godziny temu, hubio napisał:

Bo prawda jest taka, że hejter jak wyczuje jakąś ofiarę to jej nie odpuści i będzie się na niej wyżywał bo to mu przynosi sam nie wiem co? Szczęście, ulgę, rozładowanie złych emocji? Pewno tak... A jak taki hejter ma klakierów, którzy się przyłączają do takiej nagonki to wtedy jeszcze lepiej się czuje. A czy to polityka czy który TV lepszy czy która karta graficzna lepsza, albo który piesek bardziej rasowy :)  NIE MA DLA NIEGO ŻADNEGO ZNACZENIA. Niestety doświadczyłem tego...

To prawda. Pełno jest w ludziach chamstwa i agresji. Ale to chyba problem w realu owocujący problemami w necie i regulacja netu nie zmieniłoby niczego. Plaga niedoboru snu na świecie, pogorszona przez lockdowny i alkohol, sprawia, że ludzie ogólnie częściej mają fatalny nastrój. Do tego często popełniają błąd (to ten o którym wspominałem, że sam się na nim czasem łapię) że generalizują. I jak 10 osób piszących, że lubią samochody BMW kogoś obrazi, to jak taki obrażony spotka następnego właściciela BMW, który mu z jakiegoś powodu powie choćby "gadasz bzdury" to się zaczyna projekcja "o, następny z tych hejterów, debili, zaraz mu dowalę, trzymajcie mi piwo"

 

2 godziny temu, hubio napisał:

I nie pytaj dlaczego traciłem czas i nerwy... :) Bo do dzisiaj się zastanawiam, ale doszedłem do tego, że to u mnie był (może wciąż jest) jakiś problem psychologiczny... Ale tacy ludzie też są i moderacja powinna z tym coś robić. W jednym przypadku była całkowita olewka, a w drugim to mnie wywalono. I to na takie właśnie sytuacje moim zdaniem powinny być jakieś regulacje. I kwestie polityczne nie mają tu żadnego znaczenia.

Znam moderatorkę trochę od tej drugiej strony i nowi moderatorzy niezależnie gdzie i z jakiego kraju,  bardzo często trafiają na ścieżkę na końcu której jest zero szacunku, uczucie ważności, wyższości i przeświadczenie, że interpretacja tekstu czy sytuacji jest zawsze absolutnie słuszna, a regulamin służy do podpierania się nim gdy można tym sobie pomóc i "mieć spokój". 

 

2 godziny temu, hubio napisał:

Bo ja nigdy na tym forum czy gdzieś nie pisałem do usera z przymiotnikami, że jest taki lub taki tylko piszę (a przynajmniej się staram) merytorycznie... Na tym forum jedyna reakcja hejterów, a właściwie jednego jest całkowicie zgodna z zasadami - daje mi w kółko odpowiednie emotiony, ale nigdy nikt mnie tu personalnie nie obraził. JESZCZE RAZ BRAWA DLA MODERACJI! I dlatego na tym forum się udzielam. Ale jest naprawdę mnóstwo miejsc gdzie nic się nie przestrzega.

Hejt jest niegroźny do czasu gdy trolowi się uda przejąć narrację. Gdy zacznie "nauczać" innych, neutralnych, o tym, aby do kogoś nie mieli szacunku czy mieli za idiotę. To niestety się może zdarzyć wszędzie, ale cóż. Tak już bywa. Trzeba się tym nie przejmować i/lub korzystać z funkcji ignorowania/ukrywania . 

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 13.08.2023 o 23:34, hubio napisał:

Tak się zdarzyło mi w przeszłości, że na jednym z forów nazywano mnie Peofilem (wiadomo jaka konotacja słów), debilem, idiotą, obrażano nawet mojego nieżyjącego tatę... Raporty nic nie dawały. Moderacja o poglądach zbieżnych z hejterami. Duże forum ze sponsorami. Ostatecznie mnie zbanowano po 10 latach pod byle pretekstem a prywatnie napisano, że wysyłałem za dużo raportów. Osoby, które mnie tak traktowały dalej sobie tam są. Część odeszła, ale mieli niezły ubaw, że to mnie wywalono.

Właśnie na takie sytuacje chciałbym zmian w prawie. Kiedy zawiodą te mechanizmy  o których piszesz, a mimo wszystko to zbyt błaha sprawa żeby z tym lecieć do sądów czy policji. I byłoby umorzone bo nick w UE nie ma ochrony prawnej. I chciałbym jedynie takich zmian, żeby moderatorzy jakoś bardziej musieli reagować i żeby była ochrona nicku bo jak pisałem - w XXIw. czasami nick bardziej nas identyfikuje niż imię i nazwisko. Np. Inlusinsterzy, znani gracze, youtuberzy, a nawet zwykli forumowicze.

Skojarzenia mogą być różne.
Przyrostek "fil" jest stosowany w wielu przypadkach i nie ma pejoratywnego charakteru.
Tutaj może chodzić zarówno o wielbiciela partii politycznej, jak i o pedofila w wersji zniekształconej. Kwestia skąd się wzięło to określenie.

Społeczności mają to do siebie, że można się im narazić. Jeżeli ktoś to robi nagminnie, to społeczność go odrzuci. Tak się działo w bezpośrednich kontaktach, tak się dzieje w internetowych.
Hejt nie jest łatwą sprawą, zwłaszcza jak się już rozkręci. Niemniej będąc dorosłym powinno się mieć pewną odporność na docinki, umiejętności wyczucia sytuacji, deeskalacji konfliktów. Mnie matka zawsze uczyła, żeby olewać zaczepiających, bo im bardziej widzą, że to co mówią czy robią ciebie rusza, tym mają większą zabawę, to ich nakręca i motywuje do dalszego działania. Zignorowanie nie daje tej pożywki, nie ma reakcji to nie ma zabawy.
Wyzwiska nie świadczą źle o tobie, czy bliskich, to świadectwo bluzgającego.

 

Skoro chcesz zmian w prawie, to to nie są błahe sprawy.

Większość nicków nie jest unikalna, wiele pochodzi od jakichś postaci literackich, z gier, filmów itp. Jak widzisz ochronę np. nicka "peter123"? Przecież takich użytkowników są tysiące.

Ale co to znaczy "bardziej musieli reagować"? Jakich mechanizmów oczekujesz i jak chcesz zdefiniować w prawie "moderatora"? Jakie mechanizmy mają realnie zmusić do określonego działania?
Dla mnie uściślenie takiej osoby i jej funkcji będzie prowadzić do pełnej komercjalizacji, bo nikt o zdrowych zmysłach nie będzie się brał za wolontariat jak będzie zagrożony odpowiedzialnością prawną (zakładam KK, bo z KC i teraz można skorzystać).

W przypadku popularnych zespołów, graczy, twórców, być może da się podciągnąć ochronę pod (niezarejestrowany) znak towarowy.
Jeżeli dany użytkownik jest znany i rozpoznawalny na danej platformie, to pewnie też.

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś w końcu zrobi porządek z rasistami w wątku o imigrantach? Czemu kasujecie(ten moderator powinien się ujawnić) posty, które wprost pokazują tego typu postawy i nazywają rzeczy po imieniu? Kurde, tu jakiś prawdziwek dał mi blokadę, bo rasistę nazwałem idiotą, a ludzie, którzy używają języka Adolfa Hitlera notorycznie, sobie spokojnie funkcjonują i nadal tworzą te swoje rasistowskie, ksenofobiczne wysrywy godne portali faszystowskich/neonazistowskich. Można zgłaszać i zgłaszać, a bana tu żaden nie dostanie. Utrzymujecie poziom dyskusji na bardzo niskim poziomie, aż nie chcę się tutaj wchodzić, bo jeszcze nie tak dawno temu polegało to na merytorycznej dyskusji.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 14.08.2023 o 02:31, hubio napisał:

Dla mnie recepta jest prosta: posłuchać wszystkich stron, a nie jednej, poczytać różne źródła i wyciągnąć odpowiednie wnioski... Tak zrobiłem przy podjęciu decyzji o szczepionkach. Nie było tak, że z automatu odrzuciłem nawet najbardziej bzdurne teorie. Poczytałem w polskim i anglojęzycznym internecie o wszystkim za i przeciw i podjąłem decyzję, która prawdopodobnie mi uratowała życie bo mimo szczepionki to była najgorsza choroba jaką miałem.

U mnie było odwrotnie: szczepionka z dobrowolnego przymusu przez wyjazd, potem nopy, strach i pobyt w szpitalu. Kilka razy później covid i jedynie co to brak smaku :)  Poza tym historia dobrze zweryfikowała cały ten okres na świecie - i miałem rację, wystarczył zdrowy rozsądek.

Poza tym każdy krok w stronę większej kontroli w imieniu ochrony uczuć itp to krok w stronę zamordyzmu, powolnego zamordyzmu na każdym kroku, tak aby przyzwyczaić ludzi do coraz większej kontroli. Kontrola --> ogłupianie społeczeństwa --> coraz większa kontrola --> ogłupianie społeczeństwa - zamknięty cykl. Wystarczy spojrzeć np. na USA i ich "rozwój", zmieniający się proces rekrutacji na studia (np. "równouprawnienia" rasowe) oraz jak kształtuje się ich światopogląd na przestrzeni dekad. W Polsce to nie jest tak widoczne jeszcze,  ale tam już tak.  Proces następuje wolniej lub szybciej, a wszystko zależy na ile społeczeństwo się godzi w danym czasie.

PS: dzisiaj widziałem film zachodniego turysty, który nie krył oburzenia, że na jogurtach bakoma jest "for MEN" w Polsce ;) 

Edytowane przez FataIity
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, FataIity napisał:

Poza tym każdy krok w stronę większej kontroli w imieniu ochrony uczuć itp to krok w stronę zamordyzmu, powolnego zamordyzmu na każdym kroku, tak aby przyzwyczaić ludzi do coraz większej kontroli. Kontrola --> ogłupianie społeczeństwa --> coraz większa kontrola --> ogłupianie społeczeństwa - zamknięty cykl.

Mnie nie chodzi o kontrolę tylko jakiś organ, który w imieniu internauty mógłby kierować sprawę do sądu lub np. wydawać decyzję adm. (oczywiście zaskarżalną).

Przykładowo: Pan Kowalski kryjący się pod nickiem "kowal" został obrażony przez Pana Nowaka kryjącego się pod nickiem "nowy". Został nazwany debilem/pedofilem/kretynem/idiotą itd itd (niepotrzebne skreślić). kowal więc zaraportował to obrażanie do moderacji, która jednak np. politycznie popiera nowego i nie kiwnęła palcem w sprawie kowala. kowal wysłał drugi i trzeci raz raport. Napisał do modów. Nic to nie dało. I dopiero wtedy mógłby skierować wniosek o zbadanie sprawy do takiego organu. Oczywiście załączając dowody. Obecnie w przyjętej linie orzeczniczej jak i piśmiennictwie ochronie podlega wyłącznie imię i nazwisko dlatego np. ludzie którzy kogoś obrazili na FB mają sprawy i mają kary. Ochrona nicków jednak nie istnieje. To taka moja koncepcja i wiem, że może naruszać wolność słowa, może być nadużywana w niewłaściwym celu dlatego też o tym dyskutujemy. To nie tak, że ja sam jestem tego na 100% pewny, ale wydaje mi się, że takie lub podobne rozwiązania powinny jednak mieć miejsce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, forfun napisał:

Czy ktoś w końcu zrobi porządek z rasistami w wątku o imigrantach? Czemu kasujecie(ten moderator powinien się ujawnić) posty, które wprost pokazują tego typu postawy i nazywają rzeczy po imieniu? Kurde, tu jakiś prawdziwek dał mi blokadę, bo rasistę nazwałem idiotą, a ludzie, którzy używają języka Adolfa Hitlera notorycznie, sobie spokojnie funkcjonują i nadal tworzą te swoje rasistowskie, ksenofobiczne wysrywy godne portali faszystowskich/neonazistowskich. Można zgłaszać i zgłaszać, a bana tu żaden nie dostanie. Utrzymujecie poziom dyskusji na bardzo niskim poziomie, aż nie chcę się tutaj wchodzić, bo jeszcze nie tak dawno temu polegało to na merytorycznej dyskusji.

Osobiście przestałem tam się udzielać i coraz mniej zaglądam. To jedna z kloak forum, w moim rozumieniu służąca do wylewania frustracji i agresji związanej ze strachem przed emigracją tak ogólnie. Nic więcej z tego nie wyniknie. To nie jest wątek do dyskusji.
Moderacja tutaj obecnie jest na bardzo kiepskim poziomie. Jest warta tyle, ile Onet za nią płaci, co chyba nie jest szokującym stwierdzeniem, bo patrząc na sprawę z ich punktu widzenia: komu by się chciało grzebać w kloace za darmo? Nie spodziewam się niczego pozytywnego z tej strony.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...