Skocz do zawartości
Zigu17

Piski/szumy uszne. Czy ktoś na to ciepri ?

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Niestety ale zostałem posiadaczem tej wątpliwej przyjemności od 1 stycznia tego roku. W pierwszym momencie zrzuciłem to na kaca ale tak zostało ze mna już do dzisiaj. Byłem już u laryngologa na płukaniu, pare razy u neurologa i ortopedy. W pierwsze dni po pojawieniu miałem też zawroty głowy. Miałem już rezonans i tomografie głowy, wykluczyli guza. Miałem też badanie tetnic szyjnych, rtg kregosłupa, dzisiaj idę na rezonans kręgosłupa. Morfologia i inne badania krwi przechodzę rewelacyjnie, wszystko w normie. Myśle że to właśnie wina kręgów szyjnych bo rownolegle pojawiły się ich bóle. Samo rtg daje wstepna diagnoze "zniesiona lordoza szyjna"  Chodze do fizjo na masaze i smaruje sie rozgrzewającymi maściami :E Miał ktoś podobne rewelacje ? Ktoś się wyleczył z tych pisków ?

Edytowane przez Zigu17
  • Sad 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od jakiegoś czasu mam coś podobnego, czasem mocniej czasem słabo to odczuwam, ale nie byłem u lekarza-muszę w końcu się wybrać, pisków nie mam, a jedynie szum, jakby wentylator chodził mi z prawej strony nad uchem/za uchem. Przeszkadza tylko jak jest cisza i wtedy łatwiej to odczuć.
Dodatkowo mam obustronne uszkodzenie nerwu słuchowego 60-70% utraty słuchu i noszę aparaty słuchowe od dziecka. Z tego co czytałem w necie, ciężko to wyleczyć, rzadko korzystam ze słuchawek, bo to może tylko potęgować mój problem i może powodować takie, a nie inne ekscesy w głowie.
Nie wiem czy to nie przez nowe aparaty słuchowe, mam nowe, lepsze i jak dobrze kojarzę było to dopiero po jakimś czasie od kupna aparatów.
Jak sobie próbuję przypomnieć to miewałem czasem piski itp, ale to były chwilowe i znikały, ale ja to wszystko biorę jako problem ze słuchem, niestety poza tym szumem od dawna miewałem czasowy pojawiający się pisk ale znikający, ten szum się utrzymuje, ale jak się nie skupiam, to o tym zapominam i nie odczuwam.

Jak coś dam znać jak się udam do lekarza i co z tym się uda zrobić, ale jak piszę na razie nie wybrałem się do lekarza, bo zwalam to na mój "nerw słuchowy", mam też nadciśnienie, więc z tym może być różnie.

 

  • Sad 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam takie piskoszumy trochę. Słyszę je gdy jest naprawdę cicho. W dzień mi nie przeszkadzają, w nocy tylko gdy się na nich skupię.

Wolałbym ich nie mieć, rzecz jasna ;) ale z tego co czytałem to ciężko to leczyć w sensowny sposób. Może być tysiąc powodów.

  • Sad 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę ,że dużo osób ma ale nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę lub mają czas na takie skupianie się... natłok myśli i życia im na to nie pozwala. Kiedyś miałem piski i problemy z kręgami szyjnymi. Przeszło samo, nie wiem czy było to spowodowane zmianą trybu życia czy coś może się samoistnie wyleczyło czy w ogóle było to związane z kręgami szyjnymi. 

Może jest to spowodowane brakiem pasji, znudzeniem, depresją, zrezygnowaniem, stresem w pracy... może masz za dużo czasu na rozmyślanie? Domyślam się ,że najbardziej denerwuje Cię przy zasypianiu... ja niwelowałem szum i piski włączeniem TV i zasypianiem przy nim. 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Mam to samo, ciągły pisk w lewym uchu już z 5 lat ponad (pojawił się prawie nagle po usunięciu połowy tarczycy, przynajmniej wtedy to zacząłem zauważać a trudno to przeoczyć szczególnie nocą)...sugerowano mi nawet aby dentysty się zapytać bo niby wyrwanie zębów może pomóc co też 2 dni temu wreszcie zrobiłem przy usuwaniu jednego z sugerowanych (nie specjalnie tylko z musu) ale też nie pomogło a odpowiedź dentystki na me pytanie o to nic nie wniosła. Też mam lordozę szyjną i przepukliny w na odcinku szyjnym więc raczej te piski to od tego ale nikt na 100% tego nie potwierdził.

Edytowane przez amp41
  • Sad 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Godzinę temu, Zigu17 napisał:

Niestety ale zostałem posiadaczem tej wątpliwej przyjemności od 1 stycznia tego roku. W pierwszym momencie zrzuciłem to na kaca ale tak zostało ze mna już do dzisiaj. Byłem już u laryngologa na płukaniu, pare razy u neurologa i ortopedy. W pierwsze dni po pojawieniu miałem też zawroty głowy. Miałem już rezonans i tomografie głowy, wykluczyli guza. Miałem też badanie tetnic szyjnych, rtg kregosłupa, dzisiaj idę na rezonans kręgosłupa. Morfologia i inne badania krwi przechodzę rewelacyjnie, wszystko w normie. Myśle że to właśnie wina kręgów szyjnych bo rownolegle pojawiły się ich bóle. Samo rtg daje wstepna diagnoze "zniesiona lordoza szyjna"  Chodze do fizjo na masarze i smaruje sie rozgrzewającymi maściami :E Miał ktoś podobne rewelacje ? Ktoś się wyleczył z tych pisków ?

Ja coś takiego miałem. Wyleczyłem, że tak powiem.

skoro byłeś już u różnych lekarzy to na pewno mówili Ci żeby sprawdzić uzębienie bo dziury, próchnica, czy inne problemy z zębami mogą to powodować.
Dużo elektroniki i różnych odgłosów też może być problemem.
Stres, złe odżywianie, otyłość, hałas, mało ruchu siedzący tryb życia na pewno.

Mi pomogła zmiana trybu życia i odżywiania chociaż nie byłem jakiś otyły. Krótko mówiąc musisz schudnąć i zmienić nawyki. Mniej siedzieć więcej się ruszać. Nawet prace na jakąś typowo fizyczną nie wymagającą dźwigania ciężkich rzeczy.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem taki problem przy nadciśnieniu. Gdy ciśnienie było w powyżej 150/100. Udało mi się obniżyć, teraz najwyższa wartość jaką złapałem to 140/90 po piskach nie ma śladu.

  • Sad 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chorowałeś na covida? Jak tak, to może być jedno z powikłań.

  • Haha 2
  • Sad 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
21 godzin temu, Wompierz napisał:

Ja coś takiego miałem. Wyleczyłem, że tak powiem.

skoro byłeś już u różnych lekarzy to na pewno mówili Ci żeby sprawdzić uzębienie bo dziury, próchnica, czy inne problemy z zębami mogą to powodować.
Dużo elektroniki i różnych odgłosów też może być problemem.
Stres, złe odżywianie, otyłość, hałas, mało ruchu siedzący tryb życia na pewno.

Mi pomogła zmiana trybu życia i odżywiania chociaż nie byłem jakiś otyły. Krótko mówiąc musisz schudnąć i zmienić nawyki. Mniej siedzieć więcej się ruszać. Nawet prace na jakąś typowo fizyczną nie wymagającą dźwigania ciężkich rzeczy.

 

U Dentysty jeszcze nie byłem, dzięki za podpowiedź. Co do masy to waże 83kg przy 179cm co przy siedzacym trybie pracy i 34 latach nie jest jakas tragedia. Ale fakt nie ruszam się za dużo. Staram odżywiać się dobrze ( dużo warzyw, ograniczenie mięsa, zdrowe swiezo wyciskane soki itp )

16 godzin temu, Áltair napisał:

Chorowałeś na covida? Jak tak, to może być jedno z powikłań.

Prawdopodobnie raz w listopadzie 2020 ( nie robiłem badań, ale miałem taka ciezsza grype )

21 godzin temu, amp41 napisał:

Mam to samo, ciągły pisk w lewym uchu już z 5 lat ponad (pojawił się prawie nagle po usunięciu połowy tarczycy, przynajmniej wtedy to zacząłem zauważać a trudno to przeoczyć szczególnie nocą)...sugerowano mi nawet aby dentysty się zapytać bo niby wyrwanie zębów może pomóc co też 2 dni temu wreszcie zrobiłem przy usuwaniu jednego z sugerowanych (nie specjalnie tylko z musu) ale też nie pomogło a odpowiedź dentystki na me pytanie o to nic nie wniosła. Też mam lordozę szyjną i przepukliny w na odcinku szyjnym więc raczej te piski to od tego ale nikt na 100% tego nie potwierdził.

Dlatego wyprosiłem ten rezonans. Będe miał wyniki za pare dni

22 godziny temu, Iri napisał:

Myślę ,że dużo osób ma ale nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę lub mają czas na takie skupianie się... natłok myśli i życia im na to nie pozwala. Kiedyś miałem piski i problemy z kręgami szyjnymi. Przeszło samo, nie wiem czy było to spowodowane zmianą trybu życia czy coś może się samoistnie wyleczyło czy w ogóle było to związane z kręgami szyjnymi. 

Może jest to spowodowane brakiem pasji, znudzeniem, depresją, zrezygnowaniem, stresem w pracy... może masz za dużo czasu na rozmyślanie? Domyślam się ,że najbardziej denerwuje Cię przy zasypianiu... ja niwelowałem szum i piski włączeniem TV i zasypianiem przy nim. 

Owszem, w ciągu dnia nie jest to tak odczuwalne. Najgorzej noca kiedy cicho

22 godziny temu, Kaiketsu napisał:

Ja mam takie piskoszumy trochę. Słyszę je gdy jest naprawdę cicho. W dzień mi nie przeszkadzają, w nocy tylko gdy się na nich skupię.

Wolałbym ich nie mieć, rzecz jasna ;) ale z tego co czytałem to ciężko to leczyć w sensowny sposób. Może być tysiąc powodów.

Dokładnie, szukajac odpowiedzi w internecie można zleźć wszystko. Moja neurolog daje mi radę bym po prostu to ignorował :E Takie mamy zalecenia w Polsce ;) 

22 godziny temu, Atak_Kolki napisał:

Mi przeszło po roku, ale miałem wtedy mniej niż 30 lat. Widocznie organizm sam się zregenerował. Zakładajcie słuchawki jak tniecie blachę!

U mnie to chyba nie jest spowodowane głośnymi dźwiękami ale mogę się mylić

22 godziny temu, Reddzik napisał:

Od jakiegoś czasu mam coś podobnego, czasem mocniej czasem słabo to odczuwam, ale nie byłem u lekarza-muszę w końcu się wybrać, pisków nie mam, a jedynie szum, jakby wentylator chodził mi z prawej strony nad uchem/za uchem. Przeszkadza tylko jak jest cisza i wtedy łatwiej to odczuć.
Dodatkowo mam obustronne uszkodzenie nerwu słuchowego 60-70% utraty słuchu i noszę aparaty słuchowe od dziecka. Z tego co czytałem w necie, ciężko to wyleczyć, rzadko korzystam ze słuchawek, bo to może tylko potęgować mój problem i może powodować takie, a nie inne ekscesy w głowie.
Nie wiem czy to nie przez nowe aparaty słuchowe, mam nowe, lepsze i jak dobrze kojarzę było to dopiero po jakimś czasie od kupna aparatów.
Jak sobie próbuję przypomnieć to miewałem czasem piski itp, ale to były chwilowe i znikały, ale ja to wszystko biorę jako problem ze słuchem, niestety poza tym szumem od dawna miewałem czasowy pojawiający się pisk ale znikający, ten szum się utrzymuje, ale jak się nie skupiam, to o tym zapominam i nie odczuwam.

Jak coś dam znać jak się udam do lekarza i co z tym się uda zrobić, ale jak piszę na razie nie wybrałem się do lekarza, bo zwalam to na mój "nerw słuchowy", mam też nadciśnienie, więc z tym może być różnie.

 

Jeżeli masz to typowo spowodowane przez sprawy słuchowe to spróbuj suplementować glinko biloba, b12, cynk, magnez i reservatrol. Poprawiaja ukrwienie ucha

Edytowane przez Zigu17

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja mama ma szumy juz cwierc wieku. Wspolczuje :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Zigu17 Starość nie radość, niestety.

Ciśnienie krwi masz w normie? Bo to jest bardzo częsta przyczyna. Tak samo jak używanie słuchawek, czy uciskanie sobie okolic ucha np. w trakcie snu. Może być winna praca w hałasie bez odpowiedniego zabezpieczenia ucha. Prócz podwyższonego ciśnienia reszta nie da żadnego odzwierciedlenia w badaniach, bo będzie związana z dysfunkcją samego narządu słuchu. Piski i szumy uszne są często oznaką częściowej utraty słuchu. Należałoby zrobić audiometrię, łącznie z badaniem przewodnictwa kostnego. Ewentualnie dalej są jeszcze inne badania, które pozwalają ustalić przyczynę.

Prawidłowa diagnoza zależy od tego jakie są te szumy i piski uszne. Czy są stałe, czy pulsujące, czy mniej więcej w tych samych częstotliwościach, czy w różnych, czy nasilają się okresowo czy nie, jeżeli tak to w jakich okolicznościach (pod uwagę bierze się nawet warunki meteorologiczne).

Ogólnie to w większości ludzie z czasem automatycznie ignorują pewne szumy i piski. Działa podobny mechanizm jak w przypadku oczu, które ignorują fakt, że widzą cały czas czubek nosa. Jeżeli u Ciebie to nie przechodzi, to albo szumy i piski są na tyle duże, że nie potrafisz tego zignorować, albo całość ma również inne podłoże.

W zasadzie to nie wiem czy odczytasz moją wiadomość, bo nie wiem czy mnie blokowałeś po temacie covidowym czy nie. Jak zablokowałeś to w tym przypadku Twoja strata,  jak nie zablokowałeś, to na ten temat możemy porozmawiać, bo co nieco wiem, gdyż jest to bliskie temu czym się zajmuję zawodowo.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
23 minuty temu, LeBomB napisał:

@Zigu17 Starość nie radość, niestety.

Ciśnienie krwi masz w normie? Bo to jest bardzo częsta przyczyna. Tak samo jak używanie słuchawek, czy uciskanie sobie okolic ucha np. w trakcie snu. Może być winna praca w hałasie bez odpowiedniego zabezpieczenia ucha. Prócz podwyższonego ciśnienia reszta nie da żadnego odzwierciedlenia w badaniach, bo będzie związana z dysfunkcją samego narządu słuchu. Piski i szumy uszne są często oznaką częściowej utraty słuchu. Należałoby zrobić audiometrię, łącznie z badaniem przewodnictwa kostnego. Ewentualnie dalej są jeszcze inne badania, które pozwalają ustalić przyczynę.

Prawidłowa diagnoza zależy od tego jakie są te szumy i piski uszne. Czy są stałe, czy pulsujące, czy mniej więcej w tych samych częstotliwościach, czy w różnych, czy nasilają się okresowo czy nie, jeżeli tak to w jakich okolicznościach (pod uwagę bierze się nawet warunki meteorologiczne).

Ogólnie to w większości ludzie z czasem automatycznie ignorują pewne szumy i piski. Działa podobny mechanizm jak w przypadku oczu, które ignorują fakt, że widzą cały czas czubek nosa. Jeżeli u Ciebie to nie przechodzi, to albo szumy i piski są na tyle duże, że nie potrafisz tego zignorować, albo całość ma również inne podłoże.

W zasadzie to nie wiem czy odczytasz moją wiadomość, bo nie wiem czy mnie blokowałeś po temacie covidowym czy nie. Jak zablokowałeś to w tym przypadku Twoja strata,  jak nie zablokowałeś, to na ten temat możemy porozmawiać, bo co nieco wiem, gdyż jest to bliskie temu czym się zajmuję zawodowo.

 

Nie blokowałem nigdy nikogo na forum. Nie jestem też typem człowieka który kisi jakieś urazy do innych. W jednym temacie możemy się nie zgadzać, w innym zgadzać. Spoko że napisałeś

Co do pisków to ich nie ignoruje, dlatego porobiłem szereg badań. Przez pierwszy miesiąc były bardzo intensywne, teraz to jest ok 20% tego co było. Na początku był to bardziej przerywany dzwiek coś jak cykada w uchu, teraz jest to baerdziej ciągły i wypłaszczony dzwięk

Zrobiłem nawet testy na bolerioze i kiłe ( :E ) bo też poczytałem że nieleczone mogą wywoływać piski

2 godziny temu, Trepcia napisał:

Moja mama ma szumy juz cwierc wieku. Wspolczuje :(

Połowa tych pisków ma faktycznie przyczyny uszne. Zamów jej przez internet glinko biloba, b12, cynk, magnez i reservatrol. Poprawiaja ukrwienie ucha, dotlenienie i pracę mózgu. A nóż zadziała. Szczególnie glinko biloba ( miłorząb japoński ), resweratrol i b12 są wymieniane w leczeniu tej dolegliwości

Edytowane przez Zigu17

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Zigu17

Dzieki, sprobuje z tym glinko biloba!

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie, troche technologii. Sluchawki z ANC i nie ma szumow :cool::cool::cool:

  • Like 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Trepcia napisał:

@Zigu17

Dzieki, sprobuje z tym glinko biloba!

Ogólnie GB ludzie powiedzmy po 60tce powinni przyjmować jak witamine D, czyli w sumie codziennie. Zmniejsza ryzyko demencji i alzhaimera, poprawia pamięć 

8 minut temu, Wu70 napisał:

Panowie, troche technologii. Sluchawki z ANC i nie ma szumow :cool::cool::cool:

To jakaś nowa technika leczenia szumów, czy chodzi Ci o takie słuchawki co możesz sobie zamówić przez neta ?typu coś takiego  https://www.mediaexpert.pl/telewizory-i-rtv/sluchawki/wszystkie-sluchawki/sluchawki-douszne-apple-airpods-pro-anc-magsafe-bialy ?

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Wu70 napisał:

Panowie, troche technologii. Sluchawki z ANC i nie ma szumow :cool::cool::cool:

No tak to nie dziala bo to sa szumy wewnetrzne a czasami nawet i urojone, ktore tylko ty slyszysz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Zigu17 napisał:

To jakaś nowa technika leczenia szumów, czy chodzi Ci o takie słuchawki co możesz sobie zamówić przez neta ?typu coś takiego  https://www.mediaexpert.pl/telewizory-i-rtv/sluchawki/wszystkie-sluchawki/sluchawki-douszne-apple-airpods-pro-anc-magsafe-bialy ?

Nie no, żartowałem, nie zamawiaj :D

 

Jakieś dwa miesiące temu coś chyba sobie zrobiłem bo miałem super mocny pisk słyszalny o każdej porze przez kilka dni, nie dałoby się z tym żyć na dłużej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Wu70 napisał:

Nie no, żartowałem, nie zamawiaj :D

 

Jakieś dwa miesiące temu coś chyba sobie zrobiłem bo miałem super mocny pisk słyszalny o każdej porze przez kilka dni, nie dałoby się z tym żyć na dłużej

Żyje z tym od stycznia :E 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, Zigu17 napisał:

Co do pisków to ich nie ignoruje, dlatego porobiłem szereg badań. Przez pierwszy miesiąc były bardzo intensywne, teraz to jest ok 20% tego co było. Na początku był to bardziej przerywany dzwiek coś jak cykada w uchu, teraz jest to baerdziej ciągły i wypłaszczony dzwięk

Czyli mogło to być spowodowane nagłym skokiem ciśnienia lub przeciążeniem słuchu. Badaj ciśnienie krwi, czy nie wchodzisz w nadciśnienie oraz badaj cukier, przypomnij sobie czy  nie było sytuacji, w której mogłeś nadwyrężyć słuch, czyli głośna muzyka, hałas itp.. Do tego dochodzi też w jakim wieku jesteś, to czym zajmowałeś się zawodowo itp. To że słyszysz teraz około 20% tego co było oznacza, że psychicznie akceptujesz powoli ten stan i zaczynasz go automatycznie ignorować, ale za bardzo się na tym skupiasz by całkowicie to zignorować. Dlaczego o tym piszę? Bo to naturalna reakcja organizmu na niewielkie szumy uszne, stąd właśnie lekarze też mają takie podejście. W większości ludzie panikują że coś im szumi i piszczy bo to dla nich coś nowego, stąd pewne wyolbrzymienie jakie następuje w pierwszych dniach, tygodniach czy miesiącach. Jeżeli szumy stanowią pewne tło i w codziennym życiu nie są zbyt uciążliwe, a dopiero dają o sobie znać w nocy, gdy jest cisza to nie są duże szumy. Dochodzi jeszcze kwestia czym dla kogo jest cisza. Cisza w nocy na przedmieściach bez lotniska i transportu torowego to tak około 30dBA jeżeli mamy w oddali jakiś ruch uliczny czy odgłosy natury. W mieście i na bardziej ruchliwych przedmieściach to już około 40dBA.

Jeżeli ktoś nie potrafi tego z czasem zignorować, znaczy że szumy mogą mieć też podłoże emocjonalne lub psychiczne i wtedy prócz badań o których już wspominałeś są również konsultacje z psychologiem i to nie jest nic strasznego i nie służy temu by robić z kogoś wariata. Służy temu, by po prostu pomóc.

Inne badania jakie można wykonać w celu diagnostyki szumów usznych to szereg specjalistycznych badań audiometrycznych, które nie wszędzie można wykonać i muszą być ku temu konkretne przesłanki. Skupiają się już bezpośrednio na narządzie słuchu.

Audiometria impedacyjna (badanie działania ucha środkowego), próg nieprzyjemnego słyszenia.

DP-gram (badanie sprawności komórek ślimaka).

Badanie ABR - badanie bioelektryczne narządu słuchu

Testy psychoakustyczne, które pomagają ocenić częstotliwość tonalną i natężenie szumu, z tym że testy psychoakustyczne są dość zgrubne, ponieważ wiele zależy od aktualnego stanu psychofizycznego pacjenta.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też to niestety mam, mam też wrodzoną wadę słuchu od dzieciństwa (słabo słyszę). Pojedyncze piski miałem od dawna a ostatnio nasiliły się szumy, takie buczenie nada ranem. Do tego problem z kręgami szyjnymi jak u autora. Generalnie  przyzwyczaiłem się do tego i staram się nie mysleć o tym.

36 minut temu, LeBomB napisał:

Jeżeli ktoś nie potrafi tego z czasem zignorować, znaczy że szumy mogą mieć też podłoże emocjonalne lub psychiczne i wtedy prócz badań o których już wspominałeś są również konsultacje z psychologiem i to nie jest nic strasznego i nie służy temu by robić z kogoś wariata. Służy temu, by po prostu pomóc.

Właśnie staram się to ignorować. Z tego mogą być też nerwice jak się nie mylę, kołotanie serca, podwyższone ciśnienie,  zespół niespokojnych nóg...;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, B@nita napisał:

takie buczenie nada ranem

Zbadaj sobie wtedy ciśnienie krwi.

Zespół niespokojnych nóg w zasadzie nie jest jednostką chorobową, bo jest klasyfikowany jako "Inne określone zaburzenia pozapiramidowe i zaburzenia czynności ruchowych", zatem jest wpisane po prostu w szereg wielu zaburzeń. Identyfikacja bezpośrednia w zasadzie sprzyja marketingowi suplementów diety. Nie zmienia to oczywiście faktu, że występują takie zaburzenia i są opisane. Jednak nie słyszałem, żeby ten typ schorzenia był powiązany z szumami usznymi. Musiałbym poszukać, ale to bardziej podłożem tego typu zaburzeń może być choroba Parkinsona, leki czy zaburzenia układu nerwowego. Zatem wiele zależy od przyczyny takich szumów usznych. 

Nerwica może być, owszem, ale to w zasadzie jedno może wywoływać drugie i na odwrót, bo nerwica może być przyczyną szumów usznych. To samo z kołataniem serca. Jeżeli serce nie pracuje właściwie, może powodować większe ciśnienie lub inne zaburzenia krążenia, które mogą przekładać się na zmiany przepływu krwi w tętnicach szyjnych i naczyniach krwionośnych wokół ucha, co też może powodować wrażenia dźwiękowe w postaci szumów, buczenia, szelestu, dzwonienia. To samo z ciśnieniem. Podwyższone ciśnienie może być przyczyną szumów usznych, ale jak ktoś będzie się denerwował szumami usznymi które ma to może mieć i podniesione ciśnienie.

Tylko niektóre szumy uszne w zależności od przyczyny mają różny charakter. Te od ciśnienia czy serca będą się nasilały wraz z częstotliwością przepływu krwi przez tętnice szyjne. Może występować właśnie buczenie, szmer. Te od nadwyrężenia będą cechowały się piszczeniem. Te nerwicowe będą nasilały się wtedy, kiedy dana osoba sobie o tym przypomni lub w warunkach nasilenia się objawów nerwicy.

Zacznijmy od tego, że nie jeżeli ktoś nie jest głuchy, w sensie nie ma uszkodzonego całkowicie narządu słuchu, to nie ma takiej możliwości żeby nie słyszeć nic. Nawet w najlepiej izolowanych i skonstruowanych  komorach akustycznych po pewnym czasie słyszymy przepływ własnej krwi, niektórzy nawet pracę swoich narządów, np. bicie własnego serca. Nawet jak zatkacie szczelnie uszy to i tak będziecie słyszeli szum pochodzący z przepływu krwi, powstałego ciśnienia w uchu, czy innych rzeczy, które odbywają się w organizmie. Także pewne wrażenia słuchowe nam towarzyszą cały czas. Dlatego w pierwszej kolejności mowa jest o ignorowaniu tych dźwięków i wykonanie badań podstawowych. Jeżeli organizm z czasem nauczy się je ignorować i nie towarzyszą temu problemy ze słuchem lub pogorszenie się już istniejących, znaczy że mają małe znaczenie, a ich przyczyna może wynikać z warunków przejściowych bądź możliwych do wyeliminowania lub mieć podłoże wymagające konsultacji psychologicznej.

Ogólnie temat szumów usznych jest bardzo złożony, bo wiele zależy od odczuć indywidualnych. To jak z bólem. Jeden jak uderzy się młotkiem w palec to krzyknie ale ból zniesie, drugi jak zrobi tak samo z taką samą siłą będzie wołał mocne leki przeciwbólowe ;) 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, LeBomB napisał:

Zbadaj sobie wtedy ciśnienie krwi.

 

 

Ciśnienie obecnie w normie, ale zimą gdy jest mniej ruchu bywa i 140 na 87 a i miałem 145 na 90 ze dwa razy. Teraz  125.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też mam te niespokojne nogi. Kopytkuje we śnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najważniejsze to opisać dokładnie jaki to rodzaj szumu (pisk, buczenie, przerywany, stały itp.), ale na prawdę najdokładniej jak się da. Przeanalizować kiedy się zaczęło, czy mogły być jakieś okoliczności, które temu sprzyjały, np. dodatkowy, inny niż na co dzień stres, jakieś wydarzenie w życiu, nowa praca, nowe miejsce zamieszkania, jakieś zmiany w otoczeniu itd. tu jest mnóstwo czynników pośrednich, łącznie z wydarzeniami w pracy jak jakieś uderzenia, eksplozje, czy może wypadek w którym doszło do wystrzelenia poduszek powietrznych, czy jakaś dyskoteka czy koncert tuż przed wystąpieniem przypadłości. Na prawdę trzeba sumiennie przeanalizować dni poprzedzające wystąpienie szumów. Wtedy łatwiej jest szukać przyczyny czy jest ona fizyczna zewnętrzna, wewnętrzna czy jest to może reakcja psychologiczna. Bo tak to jest błądzenie po omacku, tym bardziej, że ludzie mają tendencję do nie mówienia wszystkiego.

Są ludzie, którzy narzekają na szumy, ale nie powiedzą, że słuchają muzyki na słuchawkach, bo uważają, że nie słuchają głośno więc dla nich to nie ma znaczenia. Tylko że jak już mają problemy ze słuchem to to ciche słuchanie wcale nie jest takie ciche dla kogoś bez ubytku słuchu.

19 godzin temu, Zigu17 napisał:

Kopytkuje we śnie

Prawdopodobnie są to zaburzenia neurologiczne. W zasadzie też istotna sprawa przy diagnostyce szumów, bo jak wspomniałem nie znam sytuacji odwrotnej, by szumy były przyczyną RLS. Ponadto mimowolne ruchy w trakcie spoczynku występują prawie u każdego. Czy to RLS czy nie to kwestia tego jak to faktycznie wygląda, jaka jest częstotliwość tych ruchów, siła itd.

Może inaczej. Szumy uszne to głównie objaw czegoś co się dzieje lub następstwo wydarzeń (w przypadku przyczyn zewnętrznych). Szum uszny w zasadzie nie jest przyczyną innych chorób. Oddziałuje jedynie na psychikę. Dopiero potem może się to przełożyć na inne schorzenia. Dlatego diagnostyka szumów usznych to bardzo wąska specjalność, która wymaga szczerości i samokrytyki od pacjenta.

W dniu 29.05.2022 o 12:18, Wompierz napisał:

skoro byłeś już u różnych lekarzy to na pewno mówili Ci żeby sprawdzić uzębienie bo dziury, próchnica,

Tak, to też ma znaczenie. 

W dniu 29.05.2022 o 11:33, Reddzik napisał:

Jak sobie próbuję przypomnieć to miewałem czasem piski itp, ale to były chwilowe i znikały,

takie piski miewa prawie każdy. Jeżeli trwają chwilę, czy nawet minutę, dwie i nagle ich nie ma, to nie jest zazwyczaj nic strasznego, jeżeli  nie powstało w wyniku impulsu dźwiękowego, nadmiernego hałasu i nie ma po nim wrażenia "przytępionego" słuchu lub "zatkanego" ucha. To może być objaw zebrania się woskowiny, skoku ciśnienia krwi, gwałtownych zmian ciśnienia atmosferycznego, albo zwykła oznaka starzenia się, a co za tym idzie osłabiania się słuchu. Niestety, ale z wiekiem próg słyszalności, szczególnie w wyższych częstotliwościach obniża się. Jak ktoś przekracza np. 25 lat, to zazwyczaj nie ma co liczyć, że będzie idealnie słyszał wszystko powyżej 16kHz (16000 Hz). Po trzydziestce jest już tylko gorzej, a im bardziej to postępuje, tym większe prawdopodobieństwo szumów usznych. Choć oczywiście to nie reguła i zdarzają się ludzie, u których próg słyszenia obniża się dużo później.

Dlatego większość lekarzy podchodzi do szumów usznych tak a nie inaczej, bo to coś normalnego, co będzie towarzyszyło z czasem prawie każdemu, a ich odbiór to sprawa bardzo subiektywna.

Jak w organizmie wszystko jest ok, nie wyszły żadne choroby, schorzenia, wady to trzeba szukać podłoża psychicznego lub przyczyn zewnętrznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@LeBomB Ja to stary kuń, od małego nie słyszę i nigdy nie byłem "zdrowy". Jak napisałem, ja to odbieram jako następstwo moich problemów ze słuchem, tak jak napisałem mam obustronnie uszkodzony nerw słuchowy ok 70% i noszę aparaty słuchowe od 12roku życia, te piski były, ale się "zmyły" pojawiały się tak nagle i znikały, ale ten szum z prawej strony który zacząłem odczuwać utrzymuje się już jakiś czas, pojawił się tak nagle, biorę też pod uwagę, to że mam nowe aparaty słuchowe, które mają opcję słuchawki BT, ale takie słuchanie nagrań, czy podczas rozmowy telefonicznej nie powinno być "krzywdzące" , w końcu to nie są słuchawki, których staram się nie używać, zdarza mi się nałożyć jak siedzę wieczorem przed kompem, bo nie chcę przeszkadzać. Mam zakaz używania słuchawek, nigdy nie łaziłem po mieście w słuchawkach, bo nie mam jak, ja muszę słyszeć co się dzieje dookoła mnie- i tak mam problem z lokalizacją kierunku(dlatego nie grywam w multi FPS, nie mam szans, a do tego wszelkie wybuchy zagłuszają mi inne dźwięki które są ledwo dla mnie słyszalne, można mnie zajść od tyłu, kroków nie jestem stanie usłyszeć, tak samo granie z rozmową przez mikro, muszę wyciszać grę bo nie słyszę kto co mówi, zazwyczaj reszta są zdrowi, nie mają wzmocnionego mikrofonu, a ja mimo, że na maks w Discordzie i tak gra mi zagłusza, stąd często ściszam, a w grze koledzy gadają, że ktoś idzie z prawej strony, a ja nawet jak podgłośnię to nie słyszę, że z prawej strony jest wróg, dlatego rzadko grywam w multi/coop, bo mnie to denerwuje!), a po drugie dokanałowych nie wsadziłem mając aparat w uchu ^^, dopiero teraz mogę używać BT, zawsze to fajna opcja.
Ja biorę Nebilet 0,5 tabletki na noc, to na nadciśnienie, przez kilka lat chodziłem do kardiologa, ale się uspokoiło i nie trzeba, ale z zestawu tabletek został sam Nebilet.

  • Sad 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...