Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Ronson

Wymiana wiedzy na temat wpływu światła na zdrowie. Czerwone, NIR, podczerwone, niebieskie.

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry, bo słoneczny ;)

 

Zakładam wątek, z nadzieją, że dowiem się czegoś od osób, które wiedzą więcej.

W skrócie, tendencje w nauce i badaniach są takie, że chyba mocno niedocenialiśmy roli światła na nasze zdrowie.

 

Fale krótkie, światło widzialne, niebieskie, UV, wpływa na nasz cykl biologiczny snu, a temat snu w ciągu ostatniej dekady przeszedł kilka rewolucji i jest fundamentalnie ważny dla zdrowia. Bardzo, bardzo i jeszcze kilka razy bardzo ważny. Rola światła jakie widzimy i pory dnia, gdy je widzimy ma też więc ogromny, potwierdzony naukowo wpływ. Po więcej na ten temat polecam poczytać/posłuchać niejakiego Matthew Walkera, naukowca z kategorii neuroscience (nie wiem jak się to u nas nazywa)i psychologii.

Fale długie, czerwone, podczerwone - oddziałują na komórki. W ostanich latach nauka potwierdziła, że dotarcie tych fal światła do komórek jest bardzo istotne aby w komórkach wytwarzana była melatonina. Nie mylić z melatoniną w mózgu, która steruje cyklem sen/czuwanie. Tutaj chodzi o melatoninę, której nie uzupełnisz pastylkami (które swoją drogą są przez porządnych lekarzy/naukowców odradzane). Tutaj chodzi o to, że komórka dzięki światłu sobie znacznie lepiej radzi z regeneracją. Od polepszonej odporności na raka, po odporność ogólną, bardzo istotną np. w przypadku Covidu i tego jak lekko/ciężko dana osoba go przechodzi i jakie długotrwałe uszkodzenia zaliczy. 

 

Najlepsze jest słońce.

- Zaraz po obudzeniu, aby zakotwiczyć zegar biologiczny. Wystawienie oczu na bardzo intensywne światło, jakie widzimy nawet wczesnym rankiem pochmurnego dnia będąc na zewnątrz, daje organizmowi sygnał, że już nie czas na spanie.

- Do tego na początku dnia jest więcej fal długich, czyli możemy mniej się obawiać o szkodliwe działanie fal UVA i UVB. Wygląda na to, że też istotna jest kwestia wpadania tych długich fal do oczu, ale o tym jeszcze za dużo się nie dowiedziałem. W każdym razie jeśli ktoś chce polepszych swoje zdrwoie to powinien być wystawiony na słońce wcześniej rano (nie np. o 11tej w lato ;) ) i wczesnym wieczorem, bo wtedy jak każdy wie, światło bardziej wpada w czerwień i podobnie jest ze "składem" światła w temacie promieniowania dla ludzi niewidocznego (NIR, UV). Już od setek lat lekarze zauważyli, że wystawianie chorych na słońce ma jakimś cudem związek z tym, że szybciej zdrowieją. Teraz nauka zaczęła rozumieć dlaczego.

 

Druga sprawa to światło sztuczne. Są specjalne lampy. Mnie najbardziej interesują lampy fal długich, więc tylko o tych się wypowiem. Wygląda na to, że są kosmicznie drogie, dla całego ciała aby nie marnować za dużo czasu sesjami codziennie, to koszty typu 3-10 tysięcy złotych. Są różne firmy. Różne opinie. Tutaj chętnie bym podyskutował z jakimś forumowiczem, który zna się na tym i ma wiedzę. Jeśli jakimś cudem się taki znajdzie to bym od razu zapytał czy nie da rady jakoś samemu zrobić czegoś co wyjdzie taniej, nawet jakby to miała być ściana żarówek klasycznych typu 15 żarów po 150W. Ciepełko by się zimą nawet przydało, hehehe ;) a na serio to ciekaw jestem czy takie coś miałoby jakąś istotną ilość światła fal długich, i czy zakres tych fal by się pokrywał z tymi słonecznymi i tymi które są już jako-tako przez naukę przebadane pod kątem korzystnego wpływu na kondycję komórek i zdrowie ogólnie. 

 

Oto kilka filmików, które już poznałem i polecam obejrzeć:
 

Zacznijmy od Naukowego Bełkotu i filmiku o świetle widzialnym, o falach krótkich, który daję jako pierwszy bo jest po Polsku, choć ważniejsze jest światło o długich falach, o których jest niżej
choć akurat ten typ światła to można samemu ogarnąć bez wydawania dużych kwot, więc radzę nie klikać od razu w ofertę pod filmem, bo to nie ma moim zdaniem sensu. Jak ktoś chce to niech se podświeltenie matrycy chociażby wymontuje, zrobi coś aby to światło było odbite a nie waliło w gały bezpośrednio i efekt będzie pewnie podobny. 








Następnie lecimy z tym co najważniejsze moim zdaniem. RED, NIR:
Ten kanał bardzo mi się podoba. Koleś za dużo ględzi i trochę marnuje czas miejscami, ale mówi rozsądnie i przekazuje sporo ciekawych informacji. Mocno polecam jego 3-godzinny wywiad z Matthew Walkerem na temat snu. A tutaj o świetle:

 


Dalej byłby filmik od gościa co siedzi w tym biznesie, ale biorąc to pod uwagę, nie wiem jak z wiarygodnością tego co mówi.
Jedne z lepszych lamp są tutaj:
https://mitoredlight.com/collections

Niestety pomijając małe punktowe panelilki, zaczynamy od 4200zł do aż 9000zł za zestaw, przy którym wystarczy sesja typu 10 minut dziennie na całe ciało. 

Dalej do rozważenia są inne firmy, które jednak albo wołają jeszcze więcej mamony, albo wypadają gorzej w testach i wśród opinii, przynajmniej biorąc pod uwagę tę niewielką ilość informacji na jakie póki co się natknąłem. Wspomniany wyżej "koleś z jutuba" (jeszcze raz: nie wkleję, bo nie chcę obniżać wartości informacji od naukowców filmikami, które mogą okazać się być tylko "pierdololo youtubera") twierdzi, że taniej wyjdzie kupić bezpośrednio od Chinola na aliexpress. 
I tutaj pierwsze info, które chciałbym móc wyklarować, więc jakby ktoś coś, to proszę pisać

W każdym razie: Youtuber zrobił testy i wyszło mu tak:
Ta firma Mito Redlight wysłała panel. Gość sprawdził. Zakres/spectrum fal światła mocno odbiegało od tego obiecanego. Po skontaktowaniu się z firmą, firma puściła jakiś moim zdaniem bełkotliwy tekst, że oni robią różne i przez pomyłkę dostał nie ten co trzeba. Wymienili i tym razem już było OK. 
Ta lampa z aliexpress wypadła... dokładnie prawie jak ten markowy sprzęt, ale jak ten pierwszy - niemal identyczna róznica na wykresie zakresu fal. I tutaj są dwa pytajniki: Po pierwsze nie wiadomo jakie są różnice. Może lekko przesunięty zakres w niczym nie szkodzi, bo po prostu póki co przebadany jest tylko ten drugi i może dlatego producenci lamp celują w niego. A może nie i to po prostu ściema i nabijanie ludzi w butelkę, a wysłali youtuberowi poprawny model dopiero jak ich przyłapał na ściemie.
I wynikające z tego pytanie: Czy teraz zgodnie z tym co mówi youtuber, każda lampa od tej marki Mitored już będzie miała faktycznie taki zakres jak na specyfikacji? Czy może lepiej kupić dwa razy tańszy od Chinola, bo i tak nie dostaniemy całego zakresu fal, jakie mogą być potrzebne dla pełni efektów.
 

PS. Jak się dodaje sekcję spojler aby ukryć blablabla? Jak zmniejszyć te wklejki z youtuba?

Edytowane przez Ronson

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, Ronson napisał:

Jak ktoś chce to niech se podświeltenie matrycy chociażby wymontuje, zrobi coś aby to światło było odbite a nie waliło w gały bezpośrednio i efekt będzie pewnie podobny.

Jaki efekt ma spowodować odbicie?

Jeżeli mówimy o LCD, to podświetlenie nie trafia ze źródła bezpośrednio w oko. Przechodzi przez dyfuzor, filtr kolorowy, aktywny filtr polaryzacyjny i pasywny filtr polaryzacyjny, na koniec przez zewnętrzną powłokę ekranu.
Różnica między dyfuzorem, a odbiciem od matowej powierzchni jest praktycznie żadna.

Godzinę temu, Ronson napisał:

PS. Jak się dodaje sekcję spojler aby ukryć blablabla? Jak zmniejszyć te wklejki z youtuba?

Piszesz z palca tagi spoiler.

Nie zmniejszysz, albo wielkie (dopasowane do rozmiarów okna przeglądarki) gotowe do odtworzenia albo same linki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Bono[UG]

Dzięki za info o podświetleniach matryc. W życiu na oczy żadnego nie widziałem, więc nie wiedziałem, że to nie jest bezpośrednie. Mi tylko chodziło, żeby nie walić ostrym światłem po oczach, żeby ktoś sobie krzywdy nie zrobił. 
PS apropo twojego podpisu pod nickiem

 

PS. Jeśli opis pod ksywką ma cokolwiek wspólnego z rzeczywistością, to na serio, obejrzyj sobie wywiady z Matthew Walkerem. Zacznij od Joe Rogan Matthew Walker (1-2 godziny, na YT), a potem wywiad z tym gościem którego filmik wkleiłem w wątku wspominając o jego wywiadzie z Walkerem. Potem jak Cię temat zainteresuje możesz sięgnąć po książkę dostępną i w PL i EN i w formie papierowej, jak ebook i auidiobook. Ten ostatni czyta aktor dobry ale źle dobrany i momentami można usnąć. Daj 1.25x i będzie OK, choć i sama treść momentami przynudza, ale zdecydoanie warto. Brak zdrowego i w pełni regenerującego snu to podstępne cholerstwo które rujnuje życie.  Wiem niestety po sobie i mówię z doświadczenia.

Edytowane przez Ronson

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak w skrócie: ktoś w internetach wymyślił że jest dobrze się naświetlać podczerwienią, a potem że niby pojawily się Bardzo Specjalne I Zupełnie Przypadkiem Bardzo Drogie Lampy Do Naświetlania Się Podczerwienią?

Jeżeli o to chodzi, to takie lampy są na rynku od dawna, służą do rozgrzewania przy np. zabiegach terapeutycznych i raczej nie są z kategorii Mityczna Lampa Cudownego Światła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, jagular napisał:

Tak w skrócie: ktoś w internetach wymyślił że jest dobrze się naświetlać podczerwienią, a potem że niby pojawily się Bardzo Specjalne I Zupełnie Przypadkiem Bardzo Drogie Lampy Do Naświetlania Się Podczerwienią?

Jeżeli o to chodzi, to takie lampy są na rynku od dawna, służą do rozgrzewania przy np. zabiegach terapeutycznych i raczej nie są z kategorii Mityczna Lampa Cudownego Światła.

No właśnie dlatego dałem informacje i linki w treści, żeby nie było dyskusji na ten temat.
Pierwszy z brzegu link z googli.
 https://biohaker.pl/2021/02/16/lampa-z-czerwonym-swiatlem/

 

Cytat

 

Konkluzja

Fotobiomodulacja dostarcza naturalny, nie inwazyjny i udowodniony naukowo mechanizm optymalizacji zdrowia. 

 

Cytat

W latach 90ych naukowcy odkryli, że intensywne naświetlanie roślin czerwonymi diodami LED, znacznie poprawiało fotosyntezę i wzrost. W kolejnych badaniach dowiedziono, że podobne rezultaty można replikować w odniesieniu do komórek ludzkiej skóry.

 

Naukowych badań jest od cholery i wszystko się potwierdza. Energia ze światła daje w rezultacie komórkom ATP, czyli ich "paliwo" i podbija poziomy melatoniny, co jest bardzo ważne w procesach regeneracji komórek.
Światło widzialne oddziałuje na skórę i jest z powodzeniem używane jako terapia na zmarszczki, bo zwiększa ilość kolagenu w skórze. Oczywiście nie ma cudów, producenci lampek będą pieprzyć jak potłuczeni a youtuberki z reflinkami będą pokazywać szyje "przed" i "po" licząc, że nikt nie zauważy, że na drugim zdjęciu broda jest dużo wyżej co naciąga skórę. To nie jest operacja hirurgiczna, ale efekty są.

Ostatnio coraz więcej badań potwierdza działanie światła na komórki wewnątrz ciała. Tutaj działają fale dłuższe, aż do światła niewidocznego dla ludzkich oczu. Sporo osób się w necie kłóci, że to nie witamina D i jej niski poziom cechuje np. ciężke przypadki chorowania na Covid, bo osoby suplementujące nie wydają się przechodzić drastycznie lepiej choroby, o ile niedobór nie jest naprawdę duży. Tu się pojawia temat właśnie światła. Osoby które więcej przebywają na słońcu, będą mieć podwyższony poziom witaminy D, naturalnie, ale słońce pomaga nie tylko z tym. 

A że producenci lampek zwietrzyli biznes i na tym doją, przy okazji pewnie w przypadku sporej części firm oszukując i naginając fakty, to inna sprawa.

Sama zależność światło-zdrowie jest jednak już udowodniona naukowo a od dawna się używa naświetlania czerwonym i podczerwonym do przyspieszania leczenia kontuzji.
Ja póki co testuję wersję darmową. Rano i wieczorem jak słońce jeszcze ma mało światła niebieskiego i UV. Za darmo to uczciwa cena ;)
Miałem niedobór światła przez 20 lat i zdrowie w okropnym stanie. Wszystko mi się goi 100x dłużej niż powinno albo wcale. Lekkie puknięcia w piszczel na przykład. Kiedyś za dzieciaka to się waliło pedałem od roweru tak, że łzy były w oczach, a siniak schodził po jakimś czasie. Teraz mam na nogach jakieś 10 różnych siniaków  z ostatnich 7 lat. Żaden się nie zagoił.
Mam inne problemy ze zdrowiem, ale może i to też ma właśnie związek z tym, że po skończeniu nauki, na słońcu bywałem rzadko kiedy.

Edytowane przez Ronson

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dałeś 2 linki do filmów na YT :)
Pierwszy, pomiędzy treściami reklamowymi, po prostu wprowadza tezę, że ekspozycja na światło może wpływać na nasze samopoczucie. To chyba jest dosyć proste i nie ma nad czym dyskutować.
Drugiego nie obejrzę, sorry. Nie mam 2.5h czasu na coś takiego, do tego coś, co może śmierdzieć klasycznym algorytmem: stwórzmy problem -> stwórzmy produkt rozwiązujący problem i porozmawiajmy o tym.

Reszta tego posta to (również) klasyczne łączenie faktów, które może być właściwe, a może nie być właściwe. Twoje problemy zdrowotne mogą wynikać z czegoś innego. Jest duża szansa, że źródłem jest cały zestaw czynników. To, że nagle w internetach znalazłeś coś pasującego do łamigłówki, nie oznacza że naprawdę to jest źródłem problemu. Ludzki umysł obsesyjnie poszukuje połączeń przyczynowo-skutkowych we wszystkim.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli naukowcy dowiedli (źródła?*), że światło niebieskie jest złe, ale słońce, które jest naturalnym źródłem niebieskiego światła o bardzo dużej mocy, jest już ok? Ja nadal nie rozumiem, dlaczego okuliści wpychają informatykom okulary z filtrem, przez który świat wygląda niczym śnieg obsikany przez psy, ale budowlańcom już nie. To pewnie dlatego, że budowlańcowi świeci w twarz przez cały dzień, ale na świeżym powietrzu, więc jest spoko, a informatyk może w pięć minut zainstalować program typu f.lux, który obetnie emisję niebieskiego światła, a przy okazji mu nie przegrzewa głowy w klimatyzowanym biurze. Ma to sens. Nie neguję szkodliwości niebieskiego światła, ale obecny sposób, w jaki jest to sprzedawane, to czysty marketing. Sorry, ale wolę dać ulgę swoim oczom poprzez patrzenie wieczorem na posikany monitor zamiast posikany świat. ;) Coraz więcej oprogramowania oferuje też ciemne interfejsy, co zmniejsza zmęczenie oczu. W przeciwieństwie do tego forum, gdzie faktycznie czuję, że po pięciu minutach monitor wypala mi gały.

Panowie sprzedawcy zapominają dodać, że gapienie się w monitor przez cały wieczór może być męczące z wielu innych powodów - brak ruchu, rzadsze mruganie, siedzenie w pomieszczeniu, zła pozycja, brak akomodacji oczu. To tak na dzień dobry. Tymczasem w kółko słyszymy jedynie o tym, że monitor jest zły, bo niebieskie światło i koniec tematu. Nie bez powodu zaleca się robienie regularnych przerw do pracy przy komputerze. To nie jest tak, że światło niebieskie emitowane przez monitor jest jedynym źródłem wszelkich problemów. 

* - Jeśli ktoś tak bardzo szafuje słowami "nauka" i "badania", to liczyłbym co najmniej na publikacje takich wydawnictw jak IEEE czy Elsevier, nie na youtubera.

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Są dowody naukowe na szkodliwość światła niebieskiego, pech że podchwycili to marketingowcy i wciskają jako zbawienie świata.
Długofalowo używanie okularów z filtrem niebieskiego światła może wpłynąć korzystnie. Część chorób wzroku pojawiających się z wiekiem jest przypisywana właśnie szkodliwemu działaniu niebieskiego światła.

28 minut temu, Karister napisał:

Coraz więcej oprogramowania oferuje też ciemne interfejsy, co zmniejsza zmęczenie oczu.

Mi wręcz odwrotnie. W większości przypadków biały tekst na ciemnym tle powoduje u mnie efekt patrzenia przez żaluzje. Dużo bardziej to męczy niż czarny tekst na białym tle. Jedyne dopuszczalne miejsce to okna konsoli.
Podstawą do mniejszego zmęczenia jest prawidłowe oświetlenie pomieszczenia. Jeżeli jedynym źródłem światła jest ekran, to wzrok będzie się męczył nie ważne jak się ściemni obraz (mocne ściemnienie też nie jest ok, oko potrzebuje minimalnego pobudzenia do prawidłowego działania, kiepskie ekrany migoczą, dolna granica jasności i tak powoduje zbyt duży kontrast z otoczeniem).

A forum ma przecież ciemny styl. A jak komuś nie pasuje, to na pewno są wtyczki do przeglądarek, które umożliwią takie zmiany.

 

Odnośnie działania światła na zdrowie, na psychiczne na pewno wpływa, widać to doskonale jak zmienia się nastrój zimą jak po tygodniach szarówki wyjrzy słońce.
W domu za niewielkie pieniądze można dobrać sobie właściwy kolor oświetlenia. Musi pasować do preferencji, musi pasować do otoczenia i wykonywanych czynności. Np. zimne w nocnej lampce będzie przeszkadzać, tak samo mocno żółte w kuchni czy przedpokoju.
Obecnie za monitorem mam możliwość zmiany barwy i w ciągu dnia przeważnie daję najzimniejsze, bo jest zgodne z tym co mam z okna. Na wieczór idzie pośrednie, a jeszcze później w zależności od potrzeb zupełnie ciepłe (ostatnio wydaje mi się zbyt żółte).

Wracając do okularów, to w obecnych na rower mam jakiś dodatkowy filtr niebieskiego. Już nie pamiętam czy przy okazji mi wcisnęli, czy był powiązany z którąś lepszą powłoką antyrefleksu. Jak się porówna, to widać lekkie żółte zabarwienie ale nie jest to tak silne jak w typowych okularach na pochmurne dni. W obu przypadkach wzrok dosyć szybko się adaptuje i nie widać tego żółtego zafarbu jak się nie skupi na tym.
Inna sprawa, że typowo żółte/pomarańczowe szkła poprawiają nastrój w szare dni, jest w nich weselej.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, Bono[UG] napisał:

Są dowody naukowe na szkodliwość światła niebieskiego, pech że podchwycili to marketingowcy i wciskają jako zbawienie świata.

Tak jak napisałem - nie neguję jego szkodliwości. Kwestionuję natomiast wszędobylskie obwinianie monitorów o jego emisję. Tak, monitory emitują szkodliwe światło niebieskie. Słońce również. Przy czym monitor można skalibrować na wiele sposobów, a ze Słońcem za wiele zrobić się nie da. Dlatego nadal szukam odpowiedzi na pytanie, czemu to właśnie informatykom proponuje się okulary z filtrem światła niebieskiego, a budowlańcom nie?

19 minut temu, Bono[UG] napisał:

Mi wręcz odwrotnie. W większości przypadków biały tekst na ciemnym tle powoduje u mnie efekt patrzenia przez żaluzje.

Kto powiedział, że tekst ma być biały? Wrzuć sobie w Google frazę "IntelliJ Dracula". IMO wzór tego, jak to powinno wyglądać. Wszystko w pełni konfigurowalne.

19 minut temu, Bono[UG] napisał:

A forum ma przecież ciemny styl

:D Dobrze wiedzieć po tylu latach. Dzięki. Ale ulga...

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam wrażenie że nie zawsze w tych dyskusjach o szkodliwości niebieskiego światła chodzi o widzialną część pasma.
Niedawno w jakiejś audycji radiowej w BBC R4 usłyszałem od naukowca z którejś uczelni w UK opinię, że tak naprawdę to rozpindala nam sen, a więc i jakość życia, a więc i jakość wszystkiego, nie tyle ta dyjabelska ekspozycja na niebieskie światło, tylko dyjabelska ekspozycja na bodźce w czasie, kiedy powinniśmy się wyciszać (czyli przed snem) - i z tą opinią się osobiście zgadzam. Ludzie nie są przystosowani do wpatrywania się w nieruchomy, świecący ekran kilkanaście godzin na dobę i niekończącą się analizę tego, co na tym ekranie się pojawia. Coś takiego wyprawiamy ze swoim życiem powszechnie dopiero ostatnie kilkadziesiąt lat.

Edytowane przez jagular

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niebieskie światło ma dwa skutki:
- prowadzi do rozkładu jakiegoś związku chemicznego (nie pamiętam nazwy), który w efekcie niszczy receptory
- działa pobudzająco na organizm

Ekrany są związane z drugim aspektem, do tego dochodzą inne bodźce pobudzające i przełamujące normalny rytm dobowy.

Oczywiście znajdą się badania, gdzie dowodzą, że sztuczne światło daje wystarczającą emisję niebieskiego do przemian chemicznych w oku ale jak kiedyś grzebałem, to miałem mieszane uczucia, czy badania były prowadzone we właściwy sposób.

2 godziny temu, Karister napisał:

Kwestionuję natomiast wszędobylskie obwinianie monitorów o jego emisję. Tak, monitory emitują szkodliwe światło niebieskie. Słońce również. Przy czym monitor można skalibrować na wiele sposobów, a ze Słońcem za wiele zrobić się nie da. Dlatego nadal szukam odpowiedzi na pytanie, czemu to właśnie informatykom proponuje się okulary z filtrem światła niebieskiego, a budowlańcom nie?

Bo w powszechnym przekonaniu robotnicy nie mają kasy i nie warto w nich pompować marketingu? Bo to za mały rynek, żeby go nakręcać? :>
Przed ekranem siedzi prawie każdy, do tego historia ochrony wzroku przed monitorami ma ładnych kilkadziesiąt lat. Począwszy od filtrów na CRT (jakiś sens mogły mieć, te ekrany trochę siały, redukcja pola elektrostatycznego też mogła pomóc), przez zerówki z antyrefleksem (po grzyba? przecież to odblaski w szkłach korekcyjnych są problemem), po dzisiejsze filtry niebieskiego.
Temat chwycił, to pociągnęli.

3 godziny temu, Karister napisał:

:D Dobrze wiedzieć po tylu latach. Dzięki. Ale ulga...

Może pora zadbać o oświetlenie pokoju? :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, Bono[UG] napisał:

Może pora zadbać o oświetlenie pokoju? :>

Heh... Pisałem to w środku dnia i było wszędzie bardzo jasno. 38" jarające na biało w gały po prostu nie jest przyjemne, mimo że jasność monitora raptem na 35%.

45 minut temu, Bono[UG] napisał:

Bo w powszechnym przekonaniu robotnicy nie mają kasy i nie warto w nich pompować marketingu? Bo to za mały rynek, żeby go nakręcać? :>

Zamów tynkarza albo glazurnika i spójrz potem na rachunek. :D Wielu budowlańców zarabia bardzo dobrze. Po prostu łatwiej jest wcisnąć kit, że monitor szkodzi na oczy. Każdy już tę opowieść kupił bez refleksji, czy po trzydziestu latach aby coś się nie zmieniło. A tłumaczyć, że światło słoneczne może być tak samo lub bardziej szkodliwe? Któż panu takich głupstw naopowiadał? Przecież słoneczko to samo zdrowie.

45 minut temu, Bono[UG] napisał:

Temat chwycił, to pociągnęli.

No właśnie.

45 minut temu, Bono[UG] napisał:

Oczywiście znajdą się badania, gdzie dowodzą, że sztuczne światło daje wystarczającą emisję niebieskiego do przemian chemicznych w oku ale jak kiedyś grzebałem, to miałem mieszane uczucia, czy badania były prowadzone we właściwy sposób.

Znajdą się i badania, które twierdzą, że światło niebieskie nie ma negatywnego skutku, albo ma znacznie mniejszy niż się powszechnie mówi. Na tym polega nauka, że się konfrontuje sprzeczne hipotezy, aż w końcu wspólnie do czegoś dojdzie. Nauka może się też mylić i dzisiaj nie ma jednoznacznej zgody w tej kwestii.

45 minut temu, Bono[UG] napisał:

Niebieskie światło ma dwa skutki:
- prowadzi do rozkładu jakiegoś związku chemicznego (nie pamiętam nazwy), który w efekcie niszczy receptory
- działa pobudzająco na organizm

Jasne. Albo i nie, bo badania z powyższego linku to kwestionują, twierdząc, że to właśnie niebieskie światło mniej pobudza i jest go więcej wieczorem niż za dnia, podczas którego to właśnie żółte i białe światło pobudza bardziej. Światło niebieskie jest szkodliwe, a ewolucja o tym "wie". Ludzkie oczy mają w sobie skuteczny filtr światła niebieskiego. Tym skuteczniejszy, im człowiek starszy. Można znaleźć badania, które w związku z tym kwestionują sens noszenia okularów z filtrem światła niebieskiego.

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A gdyby ten #programista15K wstał od kompa i pojechał na wakacje, gdzieś gdzie będzie omajgad jak bardzo niebieskie niebo, to wtedy ma zabierać te anty-niebieskie okulary ze sobą, czy nie? :E
No i tapety Windowsa, kurde. Te też powinny zostać przesiane pod kątem kolorów...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
54 minuty temu, Karister napisał:

38" jarające na biało w gały po prostu nie jest przyjemne, mimo że jasność monitora raptem na 35%.

35%? Nie dziwię się, że pali w oczy, tyle to ja nie ustawiam nawet przy słońcu prosto w monitor :E Norma w jasny dzień w lecie to 20%, ciemniejszy 5-10%, wieczorem 0% bywa zbyt jasne mimo włączonego światła. Dorzucając 80-90cm odległości od ekranu i krótkie przerwy (2-3 min) co godzinę lub dwie, zależy jak praca pozwoli, po 8h pracy nie czuję żadnego zmęczenia oczu.

Nawet w czasach, w których spędzałem przed ekranami 12-16h dziennie, nie korzystałem z trybów obcinających niebieskie światło - jedynie wkurzało, że kolory są jeszcze bardziej rozjechane niż zwykle. Wystarcza, że na te 30-60 minut przed snem nie używam telefonu, nie siedzę przed komputerem i telewizorem. Zasypiam w minutę, budzę się wyspany, zero przebudzania się. Wcześniej, kiedy zdarzało mi się prosto sprzed komputera wskakiwać pod kołdrę, problemy ze snem i zasypianiem były codziennością. Czy to przyczyna i skutrk - nie wiem, ale korelacja jest.

Na wady wzroku spowodowane wiekiem zdecydowanie za wcześnie, ale na ostatnich badaniach u okulisty żadnej wady nie zaobserwowano, co było trochę szokujące po spędzeniu całego nastoletniego i studenckiego życia z nosem w monitorze.

Jeszcze słowo o ciemnym motywie forum - jak ostatnio sprawdzałem, miał zdecydowanie zbyt wysoki kontrast. Zdecydowanie wolę jasny motyw wtyczkę DarkReader do Firefoxa z ustawioną sepią na 40%. Działa dobrze na wszystkich stronach, wtyczka dostępna też w wersji mobilnej. Podstawowy Dracula w Intellij to dla mnie ideał ciemnych motywów, ale jakoś nie mogę sobie dobrać ustawień we wtyczce tak, żeby mieć takie kolory w przeglądarce.

Edytowane przez Kitu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Kitu napisał:

35%? Nie dziwię się, że pali w oczy, tyle to ja nie ustawiam nawet przy słońcu prosto w monitor :E Norma w jasny dzień w lecie to 20%, ciemniejszy 5-10%, wieczorem 0% bywa zbyt jasne mimo włączonego światła.

To jeszcze zależy od jasności monitora. Potestuję przyciemnienie, ale w grach raczej odpowiada mi to, co mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Karister napisał:

Heh... Pisałem to w środku dnia i było wszędzie bardzo jasno. 38" jarające na biało w gały po prostu nie jest przyjemne, mimo że jasność monitora raptem na 35%.

To nie znaczy, że pomieszczenie właściwie oświetlone.
Np. teraz mam stosunkowo jasno w pokoju, bo słońce mi jeszcze bezpośrednio w okno wpada ale za monitorem jest cień.

12 godzin temu, Karister napisał:

Można znaleźć badania, które w związku z tym kwestionują sens noszenia okularów z filtrem światła niebieskiego.

Ja tutaj widzę tylko założenia metaanalizy, co chcą zbadać, jakimi metodami. Gdzie są wyniki?

12 godzin temu, Karister napisał:

Znajdą się i badania, które twierdzą, że światło niebieskie nie ma negatywnego skutku, albo ma znacznie mniejszy niż się powszechnie mówi. Na tym polega nauka, że się konfrontuje sprzeczne hipotezy, aż w końcu wspólnie do czegoś dojdzie. Nauka może się też mylić i dzisiaj nie ma jednoznacznej zgody w tej kwestii.

Ten artykuł jest o cyklu dobowym, a nie fizjologii oka.

12 godzin temu, Karister napisał:

Jasne. Albo i nie, bo badania z powyższego linku to kwestionują, twierdząc, że to właśnie niebieskie światło mniej pobudza i jest go więcej wieczorem niż za dnia, podczas którego to właśnie żółte i białe światło pobudza bardziej.

Chyba muszę dokładniej przejrzeć co tam nabazgrali. Przecież rano i wieczorem niebieskiego jest mniej i to doskonale widać bez żadnych specjalnych urządzeń.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bono, dołączasz do osób, które wolą sprowadzać poziom forum do rynsztoka, nieelegancko atakując kontrargumenty, zamiast prowadzić dyskusję i wykazać się w tym profesjonalizmem? Mamy tu już ekspertów od wojny, którzy rzucają zdawkowe "dowiedz się", specjalistów od ekonomii, którzy nie wiedzą, jak działają obligacje i kredyty oraz wyjadaczy IT, którzy wykonali tuzin projektów od młodości, ale nikt ich nigdy nie widział. Teraz dorzucamy do tego specjalistów od biologii? Bardzo źle wygląda nazywanie naukowych opracowań opublikowanych w wydawnictwach naukowych z datami i nazwiskami "bazgraniem". Rozumiem, że jesteś światowej klasy autorytetem i nie wstydzisz się publicznie podzielić swoimi pracami, w których kwestionujesz ów bazgroły?

2 godziny temu, Bono[UG] napisał:

To nie znaczy, że pomieszczenie właściwie oświetlone.

Załóżmy, że mam dobrze oświetlony, a nie źle. Trochę dobrej woli. Dobrze, czyli nie idealnie, ale w granicach przyzwoitości. Cztery punkty oświetlenia, w każdym od dwóch do pięciu żarówek z opcją zapalenia tylko części z nich. Do wyboru ze dwa tuziny permutacji, co akurat ma świecić, więc da się dobrać coś komfortowego. Słońce nie świeci z okna w monitor. Niemniej - potestowałem inne ustawienia i dla mnie przy 10% jasności mojego monitora gry wyglądają po prostu źle, a efekty w grach rażą mnie nawet jasnym popołudniem. Białe tło razi mnie nawet za dnia i po prostu uważam taki interfejs za nieudany. Pozostanę przy f.lux, który stopniowo zmienia barwy, gdy robi się coraz później. Owszem, kolory nie są wtedy naturalne, ale nie mam problemu z ich akceptacją w przeciwieństwie do jasności na poziomie 10%, a rozbłyski efektów specjalnych nie powodują u mnie wówczas uczucia palących oczu. To jest coś, coś wypracowałem sobie przez lata siedzenia przed ekranem i jestem zadowolony z wyników. Warto było spróbować czegoś innego, ale rezultat mnie nie przekonał.

2 godziny temu, Bono[UG] napisał:

Ja tutaj widzę tylko założenia metaanalizy, co chcą zbadać, jakimi metodami. Gdzie są wyniki?

A ja widzę w treści odnośnik do artykułu w ScienceDirect z eleganckim nagłówkiem "Results" z wynikiem 80% blokowanego światła niebieskiego, docierającego do siatkówki przez przez mechanizmy ochronne oka pięćdziesięciolatka. To oczywiście w kontekście tego, jak niezbędne jest noszenie okularów z dodatkowym filtrem. Ewolucja zdążyła już o niego zadbać.

2 godziny temu, Bono[UG] napisał:

Ten artykuł jest o cyklu dobowym, a nie fizjologii oka.

Przeczytałeś uważnie cały i dotarłeś do miejsca, gdzie kwestionują hipotezy o pogorszeniu jakości snu z powodu bycia narażonym wieczorem na emisję niebieskiego światła? Bo tak się popularnie mówi, że siedzenie wieczorem przed monitorem pogarsza sen przez ów światło, które pobudza. Tymczasem w badaniach są wyniki, które pokazują, że pobudza właśnie światło dzienne (żółte), nie wieczorne (niebieskie) wbrew powszechnym opiniom. Jest też uzasadnienie, dlaczego autor reakcje myszy odnosi do człowieka.

2 godziny temu, Bono[UG] napisał:

Chyba muszę dokładniej przejrzeć co tam nabazgrali. Przecież rano i wieczorem niebieskiego jest mniej i to doskonale widać bez żadnych specjalnych urządzeń.

Może od tego warto było zacząć?

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Karister napisał:

 Tymczasem w badaniach są wyniki, które pokazują, że pobudza właśnie światło dzienne (żółte), nie wieczorne (niebieskie) wbrew powszechnym opiniom.

Ale przecież to dzienne światło ma wyższą temperaturę barwową i jest bardziej niebieskie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W eksperymencie pokazano, że światło niebieskie (krótkie) nie spowodowało pobudzenia u myszy, w przeciwieństwie do światła żółtego (długie). W związku z tym postawiono hipotezę, że bycie narażonym na emisję światła niebieskiego wieczorem jest zgodne z naturalnym cyklem dnia. Wycisza na wieczór, a to żółte światło pobudza, co jest ok za dnia. To stoi w opozycji do teorii, że monitor be wieczorem jest zły, bo świeci na niebiesko. Może i jest zły, ale z innych powodów.

Światło dzienne ma 5000-6500K, a wieczorne 3000-4000K. Cieplejsze jest to drugie. Kolory zimne/ciepłe to tylko ludzkie nazewnictwo. W mojej ocenie nie jest to intuicyjne, że więcej na skali oznacza zimną barwę, a mniej ciepłą, bo w przypadku temperatury powietrza jest odwrotnie. 273K to nie jest ciepło, a 323K jest. Precyzyjna miara fizyczna to długość fali. Światło niebieskie ma ok. 450nm i wedle artkułu ze Słońca dociera go do nas więcej wieczorem niż w południe. Ciepły czy zimny kolor światła słonecznego o różnych porach dnia wynika też ze składowych o jeszcze innych długościach fali. Wszak na żółtym i niebieskim się nie kończy. Tego już nie szukałem, ale jeśli ja miałbym obstawiać, co powoduje wyższy odczyt światła dziennego (w sensie więcej K, czyli "zimniejsze" światło), to wskazałbym promienie UV.

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, Karister napisał:

Bono, dołączasz do osób, które wolą sprowadzać poziom forum do rynsztoka, zamiast prowadzić dyskusję i wykazać się profesjonalizmem prowadzeniu dyskusji? Mamy tu już ekspertów od wojny, którzy rzucają zdawkowe "dowiedz się", ekspertów od ekonomii, którzy nie wiedzą, jak działają obligacje i kredyty oraz wyjadaczy IT, którzy wykonali tuzin projektów od młodości, ale nikt ich nigdy nie widział. Teraz dorzucamy do tego specjalistów od biologii? Bardzo źle wygląda nazywanie naukowych opracowań opublikowanych w wydawnictwach naukowych z datami i nazwiskami "bazgraniem". Rozumiem, że jesteś światowej klasy autorytetem i nie wstydzisz się publicznie podzielić swoimi pracami, w których kwestionujesz ów bazgroły?

Nie wiem co ciebie ugryzło, że zaczynasz sprowadzać dyskusję do osobistych docinek i na agresywny ton.

Po prostu podchodzę bardo krytycznie do materiałów naukowych, zwłaszcza jak odbiegają od powszechnej wiedzy czy obserwacji.
Kompetencje mam raczej powyżej przeciętnej. Mam na koncie kilka publikacji (jako współautor) i konferencji. Nie są wybitne i branża dosyć wąska (wybacz, nie podam, zbyt wąska żeby nie naruszyć prywatności), więc nie jest to najwyższy poziom ale jakieś doświadczenie mam.
Mam też na koncie publikację (moje dane, nie moje ich opracowanie), której się totalnie wstydzę. Autorzy analizy błędnie wykorzystali dane i dowodzili czegoś przeciwnego, nie wiem czy celowo czy nie ale wolałbym o tych materiałach zapomnieć.
Wiem też ile spamu po konferencjach mi przychodziło z propozycjami publikacji w jakichś gówno czasopismach, więc samo podanie nazwiska i publikacja naukowa niczego nie dowodzą. Sprawdziłem Cell i Cuchrane są ok, nie największe ale też nie randomowe.

A jakie ty masz wykształcenie lub doświadczenie, że chcesz podważać kompetencje innych? Jesteś światowej klasy naukowcem i możesz poświadczyć wiarygodność tych materiałów?
Podważasz wiarygodność opracowań naukowych na podstawie których optycy wciskają filtry niebieskiego, a te łykasz bezkrytycznie?
Zachowaj umiar.

Godzinę temu, Karister napisał:

Przeczytałeś uważnie cały i dotarłeś do miejsca, gdzie kwestionują hipotezy o pogorszeniu jakości snu z powodu bycia narażonym wieczorem na emisję niebieskiego światła? Bo tak się popularnie mówi, że siedzenie wieczorem przed monitorem pogarsza sen przez ów światło, które pobudza. Tymczasem w badaniach są wyniki, które pokazują, że pobudza właśnie światło dzienne (żółte), nie wieczorne (niebieskie) wbrew powszechnym opiniom. Jest też uzasadnienie, dlaczego autor reakcje myszy odnosi do człowieka.

Nie, nie przeczytałem uważnie. Biologia nie jest moim wykształceniem ani branżą, więc ciężko mi się te materiały czyta. Dodatkowo nie wiem czy mam braki w angielskim, czy za duży natłok branżowego języka. Ewentualnie jest napisany mało przystępnie.
Jakbyś wskazał odpowiednie fragmenty, to będzie łatwiej.

W przypadku siedzenia przed ekranem, to niebieskie światło raczej nie będzie dominującym czynnikiem pobudzenia. Nawet żółte nie będzie dominującym (f.lux usypia ciebie, czy pobudza?). Tutaj będą się liczyć treści, które się ogląda, interakcja z tymi treściami. Nawet najbardziej pobudzające barwy nudnej treści spowodują senność, nawet najspokojniejsze nie uśpią podczas grania w FPS.

1 godzinę temu, Karister napisał:

Może od tego warto było zacząć?

I doczytałem o co chodzi z tym niebieskim rano i wieczorem.
Chodzi o barwę światła kiedy słońce jest już pod horyzontem i to konkretnie. Wtedy na powierzchnię ziemi dociera tylko światło rozproszone z nieba, co faktycznie przesuwa kolor w stronę niebieskiego (w fotografii "blue hour"). Tylko szkopuł w tym, że natężenie leci na pysk i ma się nijak do dziennego.

Kiedy słońce jest tuż pod horyzontem, trochę nad horyzontem, to jest wyraźne przesunięcie w stronę czerwonego. Bezpośrednie światło ze słońca dominuje nad rozproszonym, długa droga przez atmosferę filtruje niebieski.

43 minuty temu, Karister napisał:

Czyli wychodzi właśnie odwrotnie - Wyższa temperatura barwowa oznacza "mniej niebieskie", a wysławiając się precyzyjnie - ma dłuższą falę.

Tutaj to dowaliłeś :E, dobrze że już poprawiłeś.

Oznaczenie temperatury barwowej wynika wprost z koloru jaki emituje ciało doskonale czarne przy danej temperaturze w kelwinach.
Potoczne nazwy barw ciepłych i zimnych wynikają pewnie z historii ludzi. Ogień jest czerwony, pomarańczowy, daje ciepło. Woda jest niebieska, zielona, jest chłodna. Śnieg biały, czasami niebieski (w słoneczny dzień w cieniu), jest zimny.

1 godzinę temu, Karister napisał:

A ja widzę w treści odnośnik do artykułu w ScienceDirect z eleganckim nagłówkiem "Results" z wynikiem 80% blokowanego światła niebieskiego, docierającego do siatkówki przez przez mechanizmy ochronne oka pięćdziesięciolatka.

No ja go nie widzę. Zacytuj fragment gdzie ten odnośnik się znajduje.

1 godzinę temu, Karister napisał:

Załóżmy, że mam dobrze oświetlony, a nie źle. Trochę dobrej woli. Dobrze, czyli nie idealnie, ale w granicach przyzwoitości. Niemniej - potestowałem inne ustawienia i dla mnie przy 10% jasności mojego monitora gry wyglądają po prostu źle, a efekty w grach rażą mnie nawet jasnym popołudniem. Białe tło razi mnie nawet za dnia i po prostu uważam taki interfejs za nieudany. Pozostanę przy f.lux, który stopniowo zmienia barwy, gdy robi się coraz później. Owszem, kolory nie są wtedy naturalne, ale nie mam problemu z ich akceptacją w przeciwieństwie do jasności na poziomie 10%, a rozbłyski efektów specjalnych nie powodują u mnie wówczas uczucia palących oczu. To jest coś, coś wypracowałem sobie przez lata siedzenia przed ekranem i jestem zadowolony z wyników. Warto było spróbować czegoś innego, ale rezultat mnie nie przekonał.

Jeżeli normalny tekst na kartce nie razi, a monitor tak, to są złe ustawienia, złe oświetlenie pomieszczenia.
Do gier można mieć inny profil niż do tekstu.

Wiadomo, że każdy ma inne preferencje i mnie np. to pomarańczowe zabarwienie f.lux-a czy systemowe drażni na monitorze. W telefonie z kolei mam automat zmieniający kolor i jest to zjadliwe ale to tylko telefon, nie służy mi do nocnego czytania internetu (niewygodnie, i tak za jasno, przyciemniony ekran migocze).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Bono[UG] napisał:

Nie wiem co ciebie ugryzło, że zaczynasz sprowadzać dyskusję do osobistych docinek i na agresywny ton.

Po prostu podchodzę bardo krytycznie do materiałów naukowych, zwłaszcza jak odbiegają od powszechnej wiedzy czy obserwacji.

Mój ton nie miał być agresywny, a ugryzło mnie to, że nazywasz opracowanie naukowe z recenzowanego czasopisma "bazgrołami". To nie jest krytyczne podejście, tylko brak kultury i lekceważenie czyjejś pracy. Zwłaszcza, że jak sam przyznajesz, nie przeczytałeś dokładnie ze względu na natłok naukowego słownictwa z branży, w której ekspertem nie jesteś. Pozwoliłem sobie jedynie wyrazić dezaprobatę takiego komentowania. Gdzie tu widzisz wycieczki osobiste? Nie podoba mi się lekceważące potraktowanie czyjejś pracy z góry i się z tym nie kryję. Do wycieczek osobistych w mojej ocenie jest jeszcze daleko. Chodzi o rynsztok?

Niby jedna słówko: Bzdury, głupoty i tym podobne. Postawa, której pełno tu na tym forum. Łatwo się pisze. Ciekawi mnie, czy podczas rozmowy ze współpracownikami też tak prowadzone są dyskusje. Nie? A czemu? Przecież koledze z zespołu w pracy tak samo można rzucić "bredzisz głupoty". Czemu na żywo dyskusja służy znalezieniu rozwiązania jakiejś kwestii lub wypracowania czegoś z zachowaniem kultury, a na forum internetowym każdy od razu dyskredytuje odmienne zdanie? Początek wielu wypowiedzi w sieci, to musi być atak i zlekceważenie drugiej strony. Nie da się inaczej? Sorry, ale jak osoby z 24k postów mają prezentować taką postawę, to to forum nie ma sensu. ;)

Uważam, że jesteś ogarniętym kolesiem i dużo na to forum wnosisz, więc nie warto sobie pozwalać na takie akcje. Irytuje mnie takie coś od razu z powodu osób na tym forum, którym można wałkować niektóre rzeczy tuzin razy, a one i tak wiedzą lepiej i szczekają właśnie taki hasłami. Prawdopodobnie z tego powodu potraktowałem to zbyt osobiście. Nie, Ty nie należysz do tych osób, ale od razu mi się to z tym skojarzyło. Pewnie Ty mogłeś wyrazić swoje wątpliwości inaczej, a ja mogłem krócej napisać, co mnie boli. Chyba szkoda na to czasu. Myślę też, że pora na przerwę od forum. Za dużo godzin idzie na takie coś.

Godzinę temu, Bono[UG] napisał:

A jakie ty masz wykształcenie lub doświadczenie, że chcesz podważać kompetencje innych? Jesteś światowej klasy naukowcem i możesz poświadczyć wiarygodność tych materiałów?

Podejrzewam, że wiesz, jakie mam wykształcenie, a w kwestii doświadczenia zdarzyło mi się być prelegentem na kilku kilku konferencjach. Ja nie chcę podważać ani popierać czyjejś pracy. Tym bardziej nazywać jej w obraźliwy sposób. Dopuszczam błędy nawet w najlepszych opracowaniach naukowych, co wcześniej już zaznaczyłem. Przesłaniem mojej oryginalnej odpowiedzi było tylko to, że wbrew obiegowej opinii nie ma zgodności naukowców co do szkodliwego wpływu monitorów na oczy z powodu emisji światła niebieskiego. Tutaj od razu się pisze "światło niebiskie zaburza sen, a monitory się do tego przyczyniają". Ja chciałem pokazać, że nie, nie wiadomo. Są w świecie nauki odmienne opinie.

Godzinę temu, Bono[UG] napisał:

No ja go nie widzę. Zacytuj fragment gdzie ten odnośnik się znajduje.

such that by 50 years of age, only 20% of short‐wavelength visible light reaches the retina

Godzinę temu, Bono[UG] napisał:

Do gier można mieć inny profil niż do tekstu.

Można. Potem można mieć inny profil do gier w jaskiniach i inny do gier na plaży. Wybrałem f.lux, bo dla mnie wygodniej jest, że zmienia się samo w zależności od pory dnia. Dziękuję za porady, spróbowałem kilku rozwiązań i wybrałem najlepsze w mojej ocenie. Gdyby monitor mógł sam się przestawiać w zależności od aktywnego programu (dana gra, przeglądarka, pulpit), byłby to no. 1 u mnie. Chodzi mi o coś takiego, co ma miejsce w przypadku mojej myszy i klawiatury do grania. Soft sam przełącza profile w zależności od tego, po czym klikam.

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Karister napisał:

Gdyby monitor mógł sam się przestawiać w zależności od aktywnego programu (dana gra, przeglądarka, pulpit), byłby to no. 1 u mnie. Chodzi mi o coś takiego, co ma miejsce w przypadku mojej myszy i klawiatury do grania. Soft sam przełącza profile w zależności od tego, po czym klikam.

Dell udostępnia taką apkę do swoich monitorów. Nie wiem ile dokładnie własnych presetów pozwala zapisać, ale skoro oni coś takiego wypuścili dla siebie, to i wśród innych producentów może coś istnieje. Zakładam, że skoro nie znasz, to raczej Della nie masz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Być może za szybko się na pewne rzeczy wyzwalam ale jeżeli codzienne obserwacje mówią, że wschody i zachody słońca to pomarańcz, to tezy o niebieskiej barwie są co najmniej podejrzane.

2 godziny temu, Karister napisał:

such that by 50 years of age, only 20% of short‐wavelength visible light reaches the retina

Dzięki.
Ciekawy materiał, choć szkoda że nie cały dostępny. O fizjologii zażółcenia soczewki oka nie wiedziałem.

Nasuwa się pytanie czy widzenie barw z wiekiem się zmienia, skoro niebieski jest przycinany.

2 godziny temu, Karister napisał:

Podejrzewam, że wiesz, jakie mam wykształcenie, a w kwestii doświadczenia zdarzyło mi się być prelegentem na kilku kilku konferencjach. Zauważ, że ja nie chcę podważać ani popierać czyjejś pracy. Tym bardziej nazywać jej w obraźliwy sposób. Ja dopuszczam błędy nawet w najlepszych opracowaniach naukowych, co wcześniej już zaznaczyłem. Przesłaniem mojej oryginalnej odpowiedzi było tylko to, że wbrew obiegowej opinii nie ma zgodności naukowców co do szkodliwego wpływu monitorów na oczy z powodu emisji światła niebieskiego. Tutaj od razu się pisze "światło niebiskie zaburza sen, a monitory się do tego przyczyniają". Ja chciałem pokazać, że nie, nie wiadomo. Są w świecie nauki odmienne opinie.

Wykształcenie informatyczne, a branża w której się robi to dwa różne światy. Można programować aplikacje bazodanowe, sterowniki sprzętu AGD, modelować i sterować przepływem energii w elektrowni, monitorować stan zdrowia pacjenta. Wszystko to zadania programisty ale dodatkowa wiedza branżowa to zupełnie inne światy.
Jestem po informatyce ale tym czym się zajmuję, programowanie to tylko narzędzie do przetwarzania danych, branża która była mi zupełnie obca, praktycznie nie wiedziałem, że istnieje.
Na uczelni część zajęć prowadził doktor chemii. Także IT czy węziej programowanie to bardzo szerokie zastosowanie.

Nie wiem z jakim materiałem byłeś ale typowe konferencje IT różnią się od przedstawianych publikacji naukowych. Przeważnie jest to przedstawienie jakiejś technologii, zagadnienia, co opracowaniem naukowym ciężko nazwać.

I przypuszczam, że nigdy zgody nie będzie. Na poziomie komórkowym, receptorów hormonów czy ich syntezy mechanizmy pobudzające niebieskim światłem są znane. Jednak w makroskali są jeszcze inne bodźce wzrokowe wpływające na aktywność. Obraz oddziałuje na nas mocno, jesteśmy organizmami, które większość informacji o świecie czerpie ze wzroku. Wpływa to na nasze instynktowne odruchy, wpływa na wyuczone zachowania, generalnie wpływa nie tylko na podstawową komórkowa fizjologię ale też tą związaną z psychiką.
Tutaj z jednej strony barwa otoczenia idzie na przekór poziomowi komórkowemu, spektrum zielono niebieskie działa łagodząco (błękit nieba, zieleń roślinności), czerwone pobudzająco, podnosząc stres, gotowość do akcji (czerwień krwi, ognia). Z drugiej jest zgodność z rytmem dnia, światło białe, zimne, działa pobudzająco (dzień), światło pomarańczowo czerwone daje odpoczynek (zachód słońca, domowe ognisko).

Nie ma tutaj prostego przełożenia i badania typu poświecimy myszom na niebiesko i żółto nie dadzą jednoznacznej odpowiedzi. Na poziomie fizjologicznym, pewnie da się coś zaobserwować ale na poziomie psychologicznym zdecydowanie nie.
Dodatkowo badania ludzi na poziomie psychologicznym są bardzo mocno obciążone jednostkowymi preferencjami, czy aktualnym stanem emocjonalnym. Patrząc po sobie, zupełnie inaczej odbieram zimne światło w przedpokoju czy kuchni, a inaczej w łazience czy przy łóżku, dodatkowo ma na to wpływ wystrój pomieszczenia. Np. świetlówki tej samej firmy, z tej samej linii produktów, różnica w mocy, barwa 2500K dla mnie wyraźne żółte zabarwienie, w kuchni (mocniejsza) było nieprzyjemne, wieczorem przy komputerze ok.

 

Jeżeli chodzi o szkodliwość na wzrok, to znowu, na poziomie komórkowym są jednoznaczne wyniki pokazujące szkodliwość. Jednak większość badań, które przejrzałem opierała się na silnym naświetlaniu komórek receptorów. Te kilka lat temu jak w tym grzebałem (było tutaj na forum ale nie pamiętam w jakim temacie i dziale), nie uwzględniały za bardzo granicznej dawki w odniesieniu do sztucznego oświetlenia i monitorów.
Nie pamiętam też, żeby była uwzględniana faktyczna dawka przyjmowana w oku (tłumienie, rozproszenie na wcześniejszych warstwach oka).
W tym aspekcie się w pełni zgadzam, że filtry niebieskiego w okularach do monitorów są zwykłym wyciąganiem kasy. Ba te wszystkie dodatkowe ustawienia monitorów obcinające niebieski też traktuję jako chwyt marketingowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...