Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Ronson

Jakie wybrać szkła do okularów, żeby się nie rysowały od byle czego?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

 

Zmieniam okulary, minusy, umiarkowana krótkowzroczność
W skrócie: Chcę tanio, ale żeby nie było badziewia które rysuje się od zbyt mocnego dmuchnięcia.

To koniec wątka jak ktoś nie lubi długich ;)


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 

 

Wersja bardziej szczegółówa o co mi chodzi:

W latach 90tych i wczesnych 2000 brałem okulary tanie. Ok. 20 lat temu plastiki, dość drogie jak na tamte czasy, ale tylko w porównaniu do szkła, chyba za całość dałem 250zł za oprawki i szkła razem. Tamte okulary mogłem czyścić absolutnie wszytkim. Zero rys po latach. Jak spadły na beton, to się pojawiła malutka ryska raz, a za drugim razem nic.

Kilka lat temu kupowałem okulary. Dopłaciłem do lepszych plastików, z jakimśtam jeszcze filtrem.
Jezus Marian, co za porażka. To gówno się rysuje nawet od przecierania specjalną szmateczką do czyszczenia okularów. To jest MIĘKKIE!. Jak pochuchałem na MIĘKKĄ koszulkę bawełnianą, czyli była miękka i lekko wilgotna, to się rysowało jakbym kwasem je polał i drapał papierem ściernym.  Oczywiścei, że nie trę mocno jak idiota, tylko możliwie delikatnie i oczywiście najpierw nachucham na okulary, żeby nie na sucho.

No co za gówno.

Pytałem u dwóch optyków o to, ale nie chcą powiedzieć, albo nic nie wiedzą. Raczej to pierwsze. 
Mam tak: 

zwykłe szkło: 40zł, z antyrefleksem 140

zwykły plastik: 100-300zł

jakiś superplastik AuraMax za 380, w opisie, że odporny na zarysowania. Ale nie wiem czy odporny na mikrozarysowania, bo te badziewie co kupiłem ostatnio to się pokrywa takim jakby nalotem, jakby były usyfione czymś, a nie że od razu rysy (choć rysy też, oczywiście)


Poza tym co sądziscie o tych dodatkach?

Raz kupiłem antyrefleksy to akurat tak się złożyło, że mi okulary spie...li i nie dało się ich używać, mimo że szkła były dokładnie takie jak w starych okularach. Po prostu po 10 minutach bolą oczy. Po 2 godzinach nie bolą, a napie...ją i to samo cała głowa. Po zdjęciu i założeniu starych, sklejonych na taśmę bo pękły ;) - mogę w nich siedzieć cały dzień i nic nie boli.

Próbowałem się przyzwyczajać, przemęczyć. No nie. Nie ma efektu. Jak oczy bolały tak bolą. Nie wiem, nie mam pojęcia czy ten antyrefleks miał w tym jakikolwiek udział. 


Może ktoś się zna i potrafi coś powiedzieć. 

Zastosowania: No do życia. Sporo siedzę patrząc na ekran monitora, ale też będę codziennie na dworzu, więc światło dzienne też. 
Póki co myślę, że wezmę po prostu te najtańsze szkło i zobaczę czy mnie dodatkowy ciężar męczy czy nie, bo nawet od plastików mam zaczerwieniony odcisk na nosie. Jak będzie problem to te auramaxy za 380, ale finansowo to mam w tej chwili delikatnie mówiąc "nieciekawie", więc jakby tańsze się dało normalnie używać bez strachu, że koszulką przetrę i zaraz okulary to kosza, to lepiej. Z drugiej strony jak zapłacę te 380 a się okaże, że to się nie trzyma tak dobrze jak te okulary sprzed 20 lat, to może lepiej dopłacić jeszcze więcej bo co mi po oszczędności jak szkła zamiast 5 lat wytrzymają rok, więc ich będę musiał kupić 5.

Edytowane przez Ronson

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie pytaj się okulisty bo to człowiek badający wzrok, a nie producent. Pytaj u producentów. Pamiętaj o zasadzie "kupisz g*wno kupisz dwa razy", oszczędzać na wzroku to n/c. Nie ma kasy weź na raty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie z tej mądrości życiowej staram się od dawna korzystać. 
Producentów..
ci też pewnie polecą coś za 1000zł nawet jeśli takie za 400 dadzą to samo, wciskając jakąś pierdołę. Chyba najlepiej zapytać zwykłych użytkowników, może ktoś ma akurat taką wiedzę z własnego doświadczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Ronson napisał:

Próbowałem się przyzwyczajać, przemęczyć. No nie. Nie ma efektu. Jak oczy bolały tak bolą. Nie wiem, nie mam pojęcia czy ten antyrefleks miał w tym jakikolwiek udział.

Nie powinien mieć chyba, że była jakaś wada i zamiast eliminować wewnętrzne odblaski, to je potęgował. Antyrefleks powinien zmniejszać zmęczenie, bo koryguje niedoskonałości soczewek, zmniejsza wewnętrzne odbicia w soczewkach.

Czy to wadliwe warstwy, czy źle wykonane szkła, to się reklamuje.

2 godziny temu, Ronson napisał:

Kilka lat temu kupowałem okulary. Dopłaciłem do lepszych plastików, z jakimśtam jeszcze filtrem.
Jezus Marian, co za porażka. To gówno się rysuje nawet od przecierania specjalną szmateczką do czyszczenia okularów. To jest MIĘKKIE!. Jak pochuchałem na MIĘKKĄ koszulkę bawełnianą, czyli była miękka i lekko wilgotna, to się rysowało jakbym kwasem je polał i drapał papierem ściernym.  Oczywiścei, że nie trę mocno jak idiota, tylko możliwie delikatnie i oczywiście najpierw nachucham na okulary, żeby nie na sucho.

Jesteś pewny, że to były rysy, a nie rozsmarowany brud?
Plastiki pod względem czyszczenia są gorsze od szkła.

Nie kojarzę, żebym miał kiedyś takie problemy z rysowaniem się szkieł. Najbardziej porysowane miałem korekcyjne sportowe na rower ale one miały chyba ze 6 lat i często zakurzone, rzucane gdzieś w kask itp.
Te co mam do komputera, to chyba nawet najstarsze z najtańszymi szkłami nie były porysowane w widoczny sposób. Obecnie mam drugą parę z soczewkami Hoya Long Life i nie narzekam, w poprzednich oprawka zaczęła płowieć, zrobiły się nieco za słabe, a nie zniszczone szkła. Używane +/- 4-5 lat, obecnie w domu do komputera kolejne 2-3 (nie chce mi się codziennie targać do pracy i z powrotem tych nowszych, zostawiam je w biurze).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam i polecam: Hoya Nulux z powłoką HVLL (Hi-Vision Long Life).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłbym wdzięczny jakbyście jeszce poza nazwą napisali ile buliliście za (tu przydałaby się moc, ja mam -1.5 i -2.5 @rzymo @Bono[UG]

Co do tych "Syfów" no nie, to po prostu cała masa mikrorysek. Próbwałem za pierwszym razem to czymś czyścić, ale nie.
Ja powiem tak: Najpierw miałem szkło, nie było problemu. Potem ok 20 lat temu były plastiki i trzymały kilka lat, zmieniłem dopiero jak trzeba było mocniejsze i znowu - super. Zero rysek bez powodu, a nawet jak był powód to zazwyczaj nic, albo ledwo widoczna malutka ryska. Te ostatnie to niby też plastik, ale nie wiem co tam się od...
Reklamować nie reklamowałem, bo byłem akurat u rodziny pomagać babci, kilka tygodni u niej, kilkasetk kilometrów od domu, a nie byłem pewien nawet czy to na pewno optyk spier...ł czy może ja miałem jakiś pomiar (IPD?) źle zrobiony. Jak już byłem pewien to  itak mi te nowe wtedy oprawki zaczęły pękać a wzrok pogorszył do konieczności nowych.
Co do odblasków, refleksów - nie widziałęm ani przed ani po zakupie tych z antyrefleksem. Dziś na 99,99% jestem pewien, że coś ten optyk spier..

Ch... szkła, ch... soczewki, ch... oprawki.

Tripple combo bonus

Oby ciul splajtował...



edit: 

wygooglowałem nazwę tych soczewek i słowo "cena"
Wyskoczyła jedna strona. Na niej są dwie Hooya Long life. Jedna za 400, druga za 1000.
Jak mawiał klasyk "nie, no tyle to nie". Nie dam 1200zł bo mnie zwyczajnie na tyle nie stać, choć nie będę się kłócił, że może warto. Jak kogoś stać, to czemu nie. Tym bardziej, że wzrok z racji problemów zdrowotnych i tak mi szybko się psuje dalej. 
No chyba, że takie za 400 za obie soczewki (jak te 1000 to za sztukę, razy dwa dla obu oczu, to w ogóle "dziękuję, dobranoc" ;) ) no góra 500. Tysiakowe to se mogę pooglądać za szybą. 

Edytowane przez Ronson

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy jest sens podawania cen, bo kilka lat minęło.

W 2015 miałem po 170 od szkła (połówki z cylindrami).
W 2018 miałem po 300 od szkła (około -1 z cylindrami) ale fotochromy.

Ceny przybliżone, bo dali jakiś rabat.

Tutaj widzę, że ceny są za parę szkieł, a nie pojedyncze: https://optyline.pl/category/soczewki-okularowe/soczewki-okularowe-hoya
najlepiej zapytać u optyka ile kosztują, zwłaszcza że będzie wiedział jaki typ potrzebny do danej mocy.

Pytanie jak szybko te wady postępują, jak wypada wymienić co pół roku, rok to pewnie nie ma sensu dopłacać. Dwa lata, to dla mnie z samej wygody czyszczenia.
Jest jeszcze kwestia różnych dopłat, mi w pracy część kosztów zwracają.

55 minut temu, Ronson napisał:

nie byłem pewien nawet czy to na pewno optyk spier...ł czy może ja miałem jakiś pomiar (IPD?) źle zrobiony

Bywa że źle się dobierze.
Trafiło mi się, że siedziałem u optyka i testowałem kolejne ustawienia, wydawało mi się, że jest ok. Jak zrobili i przymierzyłem, to nie było ok, jeden cylinder miał źle dobrany kąt i trzeba było wymienić szkło. Poszło na ugodę i połowę ceny nowej soczewki.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cylinder to nie wiem co to jest. Chyba mi nie potrzebne, a pewnie podbija koszta.

OK, jutro pójdę i zapytam. Jak 300-400zł za oba szkła to można rozważyć. 
Co do tempa postępu -- nie wiem. 
Ostatnio zacząłem do nie jedzenia niczego co zawiera cukier, nie używania żadnych używek (w tym cukier, kawa), suplementowania co bezpiecznie można, także codzienną ekspozycję na światło słoneczne, biegam po lekarzach w nadziei, że któryś pomoże. Nie gram w gry od zeszłego roku. Niedobre okulary tez pewnie miały wpływ. 
Myślę, że jakbym miał strzelać to dwa lata może wytrzymać. Ale różnie może być. Może to będzie tylko pół roku,  a może trzy. 
offtopic o oprawkach

 

 


Jest jeszcze kwestia oprawek. 190zł za takie nawet spoko. Mają co mi pasuje - praktyczność - spore pokrycie pola widzenia, wąśkie ramki.
Niestety sprawiają wrażenie takich, na których producent poskąpił metalu. 
U drugiego optyka znowu 320.
U trzeciego był zastępca to nic się nie dowiedziałem. JAkby się okazało, że wybieram między oprawkami za 180 a za 360 to może se kupię jedne i poproszę o cynk jak będą kończyć serię, to se potem kupię drugą parę. Jak mi się znowu zdarzy na nich usiąść czy coś, to będzie na wymianę ;)
(tak, zdarzało się, te spred dwudziestu lat, to był model pancerny, kilka razy usiadłem na nich, raz czy dwa zdeptałem, dziesiątki razy zleciały ze stolika na ziemię, raz dostałem piłką i spadły na beton. Wykręcały się na wszytkie strony, ale nic nie pękło, szkła bez śladu, po naprostowaniu jak nowe (no, w końcu pękły, ale to już był zabytek :P)
Dzisiaj to pewnie za takie cudo bym musiał dać ze 2000zł :D
W sumie to jako kompletny obstynent to może się uda nic nie odwalić i może na nich nie usiądę wcale ;) i wystarczą najtańsze.

Edytowane przez Ronson

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cylindry korygują astygmatyzm, to nie jest opcja do wyboru jak rodzaje powłok.
Czy podnoszą cenę ciężko mi powiedzieć, na pewno wymagają większej uwagi przy dopasowaniu do oprawki, żeby kąt cylindra się zgadzał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najpierw zacznij prawidłowo czyścić okulary.

To że nie robisz tego na "sucho" bo chuchniesz nie oznacza, że właśnie nie rozsmarowujesz drobinek kurzu, piasku i innych zanieczyszczeń, które mogą porysować powierzchnię. Skoro zwracasz uwagę na mikroryski i one Ci przeszkadzają, to może lepiej przerzucić się na soczewki/szkła kontaktowe? Owszem wychodzą drożej, ale nie mają tego problemu.

Wracając do samych okularów. Prawidłowe czyszczenie to najpierw usunięcie na mokro wszelkich zanieczyszczeń, np. pod strumieniem zimnej lub najlepiej letniej wody z kranu. Następnie wyczyszczenie na mokro z użyciem choćby zwykłego płynu do naczyń, ale takiego bez dodatków typu aloesy i inne, które mogłyby pozostawić osad (dlatego mydła do czyszczenia nie są zalecane). Potem spłukujesz letnią wodą z kranu. Jak zrobisz to umiejętnie to nawet wycierać nie trzeba, bo cała woda spłynie ze szkieł. W ten sposób czyszczę okulary od lat i zarysowań od czyszczenia nie mam żadnych. Natomiast gdy robiłem tak jak Ty opisujesz to raz wydawało mi się, że zdmuchnąłem cały piasek ze szkieł i wytarłem ściereczką i nachuchałem na okulary. Porysowałem całkowicie, a to fotochromy były, więc nie tanie. To mnie nauczyło prawidłowo czyścić okulary i przeboleć nieraz pewne zabrudzenia jeżeli nie mam dostępu do bieżącej wody. 

 

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam nowe okulary i właśnie raz zrobiłem błąd - przetarłem je bez opłukania (jeden jedyny raz kiedy tak mi się zdarzyło) i wczoraj pod światło zauwazyłem ryskę idealnie na środku soczewki :E za dnia nie przeszkadza, nocą powoduje taki refleks delikatny :E damn. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, Ronson napisał:

Byłbym wdzięczny jakbyście jeszce poza nazwą napisali ile buliliście za (tu przydałaby się moc, ja mam -1.5 i -2.5 @rzymo 

~800zł za komplet, ale mam sporo wyższą wadę + cylinder.

Jak patrzysz na ceny to zwróć uwagę na indeks (1.5 / 1.6 / 1.67 / 1.74) - im wyższa wartość, tym szkło jest cieńsze, ale droższe.

 

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Bono[UG] napisał:

Cylindry korygują astygmatyzm, to nie jest opcja do wyboru jak rodzaje powłok.
Czy podnoszą cenę ciężko mi powiedzieć, na pewno wymagają większej uwagi przy dopasowaniu do oprawki, żeby kąt cylindra się zgadzał.

Jak pisałem kiedyś mam dużą wadę i w tym duże cylindry. Nie wiem czy szkła z cylindrami są droższe, ale wiem, że w moim przypadku niektórzy producenci soczewek zwyczajnie odpadają, bo nie mają w katalogu takiej kombinacji jak moja wada - robią tylko te popularniejsze. Przypuszczam, że to raczej ci z niższej półki cenowej.

 

Co do dziwnego efektu i bólu głowy w nowych okularach - jest jeszcze jeden istotny wskaźnik, czyli odstęp między oczami. Może okulista źle zmierzył, albo źle wpisał, albo optyk się majtnął przy dopasowywaniu szkieł. Nigdy nie miałem z tym problemu, ale wyobrażam sobie, że źle dopasowane na odległość mogą dawać dziwne wrażenia.

Edytowane przez 209458

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, 209458 napisał:

Jak pisałem kiedyś mam dużą wadę i w tym duże cylindry. Nie wiem czy szkła z cylindrami są droższe,

Cylindry podnoszą cenę, ponieważ z tego co wiem, to obecnie z cylindrami robi się soczewki z tworzywa. Dzięki temu są po prostu lżejsze, szczególnie w przypadku soczewek sfero-cylindrycznych, czyli takich, które mają skorygować jednocześnie astygmatyzm i krótko lub dalekowzroczność. Astygmatyzm to najczęściej "krzywa" rogówka oka, przez co obraz staje się zniekształcony. Problem w tym, że u każdego to wada indywidualna i wymaga indywidualnego dopasowania kształtu i umieszczeni cylindra w soczewce okularowej. To właśnie drugi powód dla którego są droższe. 

W dniu 19.07.2022 o 13:05, Ronson napisał:

Raz kupiłem antyrefleksy to akurat tak się złożyło, że mi okulary spie...li i nie dało się ich używać, mimo że szkła były dokładnie takie jak w starych okularach. Po prostu po 10 minutach bolą oczy. Po 2 godzinach nie bolą, a napie...ją i to samo cała głowa. Po zdjęciu i założeniu starych, sklejonych na taśmę bo pękły ;) - mogę w nich siedzieć cały dzień i nic nie boli.

Co do bólu głowy, to antyrefleks nie powinien mieć tutaj kompletnie żadnego udziału. Obrazowo mówiąc w okularach mogą powstać różne załamania światła, które wynikają np. z grubości soczewki okularowej (tak jakbyś patrzył przez podwójną szybę, wtedy widzisz odbicia światła padającego bezpośrednio na poszczególnych szybach). Antyrefleks ma za zadanie zniwelować te odbicia. To taki prosty opis poruszający jedynie istotę działania tej powłoki. Sama powłoka nie powoduje pogorszenia widzenia, czy innych problemów. Jeśli już to miałeś albo źle dobraną moc okularów, albo zmierzony niewłaściwie rozstaw źrenic. Jak optyk czy okulista mówią patrz prosto, czy w jakiś punkt to patrz prosto lub w ten wyznaczony punkt niezależnie od tego czy Cię przez chwilę coś razi czy przeszkadza, bo to potem właśnie jest niezwykle istotne przy obrabianiu soczewki pod użytkownika, a tego zazwyczaj się już nie poprawi, tylko trzeba soczewkę dociąć od nowa.

Ponadto ból głowy to często domena nowych okularów jeżeli została zmieniona moc na większą (tu nie podałeś informacji, bo w końcu nie musisz, zatem piszę tylko informacyjnie). Jeżeli ból głowy się utrzymuje i mózg się nie przyzwyczaja to trzeba z takimi okularami wrócić tam gdzie się je kupiło i przedstawić problem. W końcu za to płacisz ;) 

Edytowane przez LeBomB

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, LeBomB napisał:

Najpierw zacznij prawidłowo czyścić okulary.

To że nie robisz tego na "sucho" bo chuchniesz nie oznacza, że właśnie nie rozsmarowujesz drobinek kurzu, piasku i innych zanieczyszczeń, które mogą porysować powierzchnię. Skoro zwracasz uwagę na mikroryski i one Ci przeszkadzają, to może lepiej przerzucić się na soczewki/szkła kontaktowe? Owszem wychodzą drożej, ale nie mają tego problemu.

 

 

No to przez 20 lat noszenia i czyszczenia tych starych, raz szklanych, raz plastikowych, czyściłem setki razy i nie pojawiły się żadne problemy, a potem nagle zacząłem robić to źle? ;)
Od tego jest miękka szmatka, którą dodatkowo się zmiękcza wilgocią, żeby właśnie te potencjalnie rysujące elementy się w nią miały jak wbić, a nie dociskać do powierzchni soczewki. Najpierw zawsze przejeżdzam super delikatnie, a potem inną częścią szmatki/chusteczki/czegokolwiek dopiero porządniej czyszczę. Typ zabrudzenia to zazwyczaj po prostu parowanie tego co skóra wokół oczu wydziela, nie żaden piasek.
Rozumiem o co Ci chodzi, ale jak ja mam iść szukać hermetycznego laboratorium ala fabryki Intela, używać materiałów z NASA i odpierniczać 20 minutowy rytuał z tańcem indiańskim włącznie, to coś nie tak z tymi szkłami i tyle ;)

Silę się na zabawny ton, ale żeby było jasne, nie zamierzam się nabijać z Ciebie ani z Twojego posta, szczególnie, że jest pomocny i sensowny :beerchug:

Po prostu nie chcę musieć się z tym tak pie...ć. Tamte stare były normalnymi okularami, które można było przy graniu w piłkę smiało przeczyścić bez niczego specjalnego, na sucho nawet się czyściło i nic im nie było. Kompletnie nic. Nie mówię, że nie będę się starał dbać, ale jak tamte kiedyś robili pancernie to może da się jeszcze takie kupić, choć dziś pod nazwą "Super kosmiczna technologa "long life extra durable, quantum anti-matter coated!"




@rzymo

No własnie widziałem ten indeks. Ale co to daje? Przy wadzie ok -2, to w ogóle robi różnicę? Jakoś konkretnie zmienia wagę czy coś? Czy mogę po prostu to olać i brać najtańszy indeks?

@LeBomB

No własnie ten ból oczu i łba występował mimo DOKŁADNIE tych samych szkieł, bo powiedziałem okulistce, że poprzedni raz zmieniałem na mocniejsze szkła i przez pierwsze dwa dni było jakby za mocno, trochę to męczyło, a bardzo szybko (2 dni) zauważyłem spore pogorszenie tego jak widzę bez okularów, więc powiedziałem o tym okulistce i powiedziałem, że może niech rozważy, żebym dostał mocniejsze niż do tej pory, ale niekoniecznie te najmocniejsze jakie wchodzą w grę. 
Nie pamiętałem jakie były stare, a potem się okazało, że te nowe spi...ne okulary nie dość, ze są do dupy, to jeszcze mają TE SAME szkła w sensie mocy. Nic lepiej w nich nie widziałem, a na starych nic nie bolało, mogłem nosić cały dzień nawet. Na nowychpo 2 godzinach już nie do zniesienia. 

Tym razem mówię u optyka od razu, że chcę gwarancję, że to ma działać poprawnie, a jak nie to będzie robione za darmo od nowa, bo nie odpuszczę. 
A, IPD niby wypadło w tych spieprzonych okularach poprawnie.

PS. Nic się nie ruszyło dziś, bo się źle czułem i nie chciałem łazić po mieście  w taki upał. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Ronson napisał:

Rozumiem o co Ci chodzi, ale jak ja mam iść szukać hermetycznego laboratorium ala fabryki Intela, używać materiałów z NASA i odpierniczać 20 minutowy rytuał z tańcem indiańskim włącznie, to coś nie tak z tymi szkłami i tyle ;)

To nie żaden rytułał a normalne mycie. Zajmuje mniej czasu niż prawidłowe umycie dłoni i nie trzeba żadnego laboratorium, wystarczy łazienka lub nawet zlew w kuchni.

Ponadto te 20 lat temu zapewne szkło mineralne było inne. Skład tego co osadzało się na szkłach również. "Piasek" w powietrzu obecnie jest bardziej powszechny niż Ci się wydaje, bo to różnego rodzaju pyły choćby z tego co się ściera na co dzień dookoła, a materiały w ciągu 20 lat też się zmieniły. Inną sprawą jest fakt, że w starych okularach już nie zwracałeś uwagi na pewne mankamenty, a w nowych widzisz każdą ryskę. Jak z ekranem w nowym telefonie ? 

Przy zakupie okularów obdarowali Cię jakimiś "ulotkami"? Jak tak, to tam pewnie masz napisane że okularów nie czyści się na sucho i tego chuchnięcie w miękką ściereczkę nie załatwia.

15 minut temu, Ronson napisał:

No własnie ten ból oczu i łba występował mimo DOKŁADNIE tych samych szkieł,

A to przełożyli Ci te same szkła do nowych oprawek, czy co? To że była ta sama moc, nie oznacza, że reszta parametrów była identyczna.

18 minut temu, Ronson napisał:

A, IPD niby wypadło w tych spieprzonych okularach poprawnie.

A kto to mierzył? I poprawnie względem czego? Aktualnego pomiaru, czy danych z poprzednich okularów? IPD może zmieniać się nawet z wiekiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, LeBomB napisał:

A kto to mierzył? I poprawnie względem czego? Aktualnego pomiaru, czy danych z poprzednich okularów? IPD może zmieniać się nawet z wiekiem.

Optyk, którego zapytałem (u siebie w mieście już) czy ma pomysł czemu mnie w tych okularach oczy (i łeb) bolą. Zmierzył, i powiedzieł, że IPD jest OK.
Poprzednie IPD było takie same, bo już byłem po dwudziestce nawet te 20 lat temu.

Co do argumentów wyżej, to sensowne, dzięki, wezmę pod uwagę. No ale jak sam zauważyłeś - wystarczy zlew - jak się coś wydarzy jak jedziesz rowerem czy coś, to dobrze by było móc okulary oczyścić a nie łazić ślepy do czasu możliwości skorzystania z wody. 
No nic, zobaczymy jak to będzie. Co do starych - nie, nie kwestia przyzwyczajenia. One po prostu nie miały rys, nawet po latach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Ronson napisał:

to dobrze by było móc okulary oczyścić a nie łazić ślepy do czasu możliwości skorzystania z wody. 

Po to są płyny do czyszczenia w takich małych buteleczkach z atomizerem, żeby je obficie spryskać by zmyć zanieczyszczenia jak się jest w terenie bez dostępu do bieżącej wody i potem przetrzeć miękką ściereczką. 

Ja dostawałem świra jak miałem smugi na okularach, które powodowały refleksy świetlne od różnych źródeł światła. Próbowałem mikrofibry, irchy ogólnie mnóstwa materiałów i płynów. Okazało się, że umiejętne spłukanie okularów pod wodą eliminuje konieczność ich wycierania, bo wszystko ładnie spływa, gdyż soczewki okularowe są z reguły dobrze wypolerowane. W ten sposób pozbyłem się smug i innego badziewia, które mi stanowiło problem. Bez smug to jak mam okulary nawet lekko przykurzone czy ze śladami po rzęsach to już tak nie zwracam uwagi jak wtedy gdy miałem smugi.

Tylko co do wody to jeszcze miej na uwadze, żeby nie była ona gorąca (po zbytnim nagrzaniu soczewka może zmatowieć). Nie używaj mocnych detergentów oraz o mało intensywnym zapachu, bo w końcu nosisz je blisko oczu, żeby nie doszło do podrażnień czy innych problemów. No i uważaj z siłą podczas mycia, nie trzeba tego szorować palcami, wystarczy przetrzeć tak, by warstwa płynu stanowiła cienką barierę między palcem a szkłem.

Co do IPD to jak twierdzi że jest ok, to niech szuka przyczyny niedopasowania, bo skoro moc ta sama, IPD dobrze dobrane, to pozostaje albo reakcja na materiał, z którego jest zrobiona oprawka lub soczewka okularowa, albo niedopasowanie. Oprawka w skroń Cię nie uciska?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie. Nie uciska. Nawet myślałem, że może coś na nos uciska, a że nie znam dobrze anatomii, to może jakaś żyłka tam idzie, więc zrobiłem eksperyment i wsadziłem tam miękką "gąbkę". Nacisku na nos nie było żadnego, ale problem pozostał. No nic. To będzie już historia i mam nadzieję, że się więcej nie powtórzy.

Co do spłukania wodą to nie mam tak dobrze. Woda bardzo mocno zakamieniona, nie ma opcji, żeby nie zostały smugi, zresztą jak zostają kropelki wody to przecież się źle przez to patrzy. To jak, czekałeś 20 minut aż odparuje czy jakiś cud w "szpraju" aby nic wody nie zostawało?

Tymczasem byłem u dwóch optyków, gdzie znowu trafiłem na zastępswo, bez osoby ogarniającej temat, a w trzecim akurat robią badania, więc mam przyjść później.
Jeszcze raz spróbuję później, jeden "szef" ma być. Max jutro mam nadzieję już kupić. 
Narobiliście mi bałaganu w głowie z tymi antyrefleksami. Sam już nie wiem. W sumie to nie widziałem żadnej różnicy między starymi kiedyś a potem tymi z AF jak na takie się przesiadłem, a to może mieć związek być może z tą odpornością na zarysowania.
Z drugiej strony co jak się zdarzy pójść do pracy w innych warunkach oświetleniowych i będzie się wszystko odbijać jak cholera...
Oby optyk dał radę doradzić.
Innymi warstwami nie ma co sobie chyba zawracać głowy? Jakieś low blue light to bez sensu, bo wręcz szkodzi brak światła w dzień, a wieczorem i tak zakładam dodatkowe badziewie na łeb, żeby wykosić światło niebieskie do snu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, Ronson napisał:

To jak, czekałeś 20 minut aż odparuje czy jakiś cud w "szpraju" aby nic wody nie zostawało?

Nie, nie czekam nic na odparowanie. Po prostu ustawiam strumień tak, by nie był bardzo napowietrzony tylko równomierny i wszystko normalnie spływa. Po 9 latach użytkowania wiadomo że teraz już zostają przy noskach lekkie ślady, ale tam akurat mi nie przeszkadzają. Resztka wody zbiera się na dole szkła lub oprawki i wystarczy przyłożyć do jakiegoś ręcznika, żeby sama odpłynęła. Trzeba trochę wprawy i nawet na porysowanych okularach nic nie zostaje. Mam wodę średnio twardą, lecz używając płynu do naczyń to nie ma większego znaczenia, bo chodzi tylko o spłukanie płynu (widać warstwę płynu w dobrym świetle jak schodzi wodą).

Co do powłoki antyrefleksyjnej, czy w zasadzie każdej innej (oleofobowej, antystatycznej, hydrofobowej itp.) nie zmieniają one właściwości soczewki okularowej pod względem odporności na zarysowania, a już na pewno nie w takim stopniu o jakim piszesz. Z resztą, powłoka antyrefleksyjna jest obecnie stosowana nie tylko w okularach korekcyjnych.

32 minuty temu, Ronson napisał:

Z drugiej strony co jak się zdarzy pójść do pracy w innych warunkach oświetleniowych i będzie się wszystko odbijać jak cholera...

Mówisz o sytuacji gdy weźmiesz bez antyrefleksu? Pisałeś, ze 

W dniu 19.07.2022 o 13:05, Ronson napisał:

Sporo siedzę patrząc na ekran monitora,

To już jest dobra przesłanka żeby mieć antyrefleks. Ponadto to już jest tak powszechna powłoka, że nie wiem czy da się kupić okulary bez niej ;) Ogólnie powłoka antyrefleksyjna jak sama nazwa wskazuje niweluje wszelkie odbicia w soczewce. To wpływa ogólnie na jakość widzenia.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Ronson napisał:

@rzymo

No własnie widziałem ten indeks. Ale co to daje? Przy wadzie ok -2, to w ogóle robi różnicę? Jakoś konkretnie zmienia wagę czy coś? Czy mogę po prostu to olać i brać najtańszy indeks?

Przy -2 to w ogóle się nie przejmuj grubością szkieł przy różnych indeksach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Ronson napisał:

Co do spłukania wodą to nie mam tak dobrze. Woda bardzo mocno zakamieniona, nie ma opcji, żeby nie zostały smugi, zresztą jak zostają kropelki wody to przecież się źle przez to patrzy. To jak, czekałeś 20 minut aż odparuje czy jakiś cud w "szpraju" aby nic wody nie zostawało?

Myk polega na zebraniu tych kropel przez łagodny i stabilny strumień wody. Jak się dobrze zrobi to praktycznie nic nie zostaje na szkłach, jedynie dolną krawędź trzeba osuszyć.
Niestety nie mogę teraz znaleźć dobrego filmu jak to się robi.

3 godziny temu, LeBomB napisał:

Po to są płyny do czyszczenia w takich małych buteleczkach z atomizerem, żeby je obficie spryskać by zmyć zanieczyszczenia jak się jest w terenie bez dostępu do bieżącej wody i potem przetrzeć miękką ściereczką.

Żaden płyn nie zastąpi strumienia wody. Jak się zakurzyły, to czy na sucho, czy po zalaniu płynem i tak drobinki pyłu mogą drapać.
Jeżeli płyn z antyparą, to więcej zabawy w usuwanie smug.

Mi się nie chce bawić w częste mycie, wycieram je na sucho i żyją. Obecne w pracy mam już około 4 lat (trochę delegacji i wyjazdów w teren mają za sobą) i nie widzę zadrapań, może jakby się dokładnie przyjrzeć z latarką to znajdę. Być może to zasługa tych dodatkowych powłok wzmacniających, oleofobowych itp. Czyści się je też zdecydowanie łatwiej niż zwykłe plastiki, pod ściereczka wydają się śliskie i syf szybko schodzi.
Mocno podrapane mam stare sportowe na rower. Po około 6 latach widać zadrapania, widać spadek kontrastu czy większe odblaski reflektorów samochodów. Tylko to inne szkła niż w komputerowych, inne warunki używania, no i mam wrażenie, że okres wycierania ręcznikami papierowymi (tak na sucho) zdecydowanie nie pomógł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Bono[UG] napisał:

Żaden płyn nie zastąpi strumienia wody. Jak się zakurzyły, to czy na sucho, czy po zalaniu płynem i tak drobinki pyłu mogą drapać.
Jeżeli płyn z antyparą, to więcej zabawy w usuwanie smug.

Ja wiem. To tylko półśrodek i to ryzykowny dla ludzi, którzy nie przecierpią lekkiego brudu na okularach do czasu aż będą mieli możliwość umycia ich.

Co do przypadku opisanego przez autora to jeszcze może po prostu soczewki były złej jakości albo ściereczka nie była taka miękka lub dostały się jakieś zabrudzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak trochę zejdę z tematu i zapytam o niekorekcyjne i opiszę status mojego łażenia po optykach, co raczej nikomu czytającemu wątek nie pomoże to zwinę do spojlera:

 


A macie jakiś pomysł jak wyczyścić duże, uparte plamy (tłuszcz z kurzem, chyba) z okularów, które są mega-delikatne i nie można ich zalać? Chodzi o migawkowce do 3D. 
Bardzo fajnie to działa wbrew ich niesławie, mam dwie pary, ale to jest taka folijka. Czyszczenie tego to jest dramat, doszło do tego, że w ogóle nie cyszczę bo się boję uszkodzić :D
najlepiej to by było rozmiękczyć parą, ale nie można, bo elektronika, nie idzie tego łatwo nawet wypiąć z baterii, więc nie chcę ryzykować. Oczywiście wodą też nie poleję. Jak czyściłem raz to zdmuchnąłem spr. powietrzem i wtedy mokrą szmatką, ale no trochę się boję. Tutaj to na serio minimalne drobinki porysują niczym papier ścierny. I tak nie wiem co wykombinować. 

PS. A co do tematu to w poniedziałek idę na ostateczny obchód. Dziś nic się nie dowiedziałem, poza tym, ze wszystkie salony w moim zadupiu są ze sobą dogadane tak, aby w żadnym nie było żadnych oprawek i szkieł tego samego producenta, żeby klient nie daj boże nie porównał oferty :D
W jednym babka powiedziała, że przerabiali różne, w tym markę Hoya, ale teraz stoją na tej co oferują, bo ponoć lepsza. Jai Kudo
No nic. Zobaczymy. W poniedziałek będzie opcja pogadać z właścicielami "byznesów" to moze coś bardziej fachowo doradzą.
Znalazłem jeszcze oprawki polskiej marki, które kosztują 260zł i bardzo mocno przypominają mi te pancerne, które kupowałem 20 lat temu. Nazywają się Liw Lewant

W jednym wyszło 500zł lub 590 jakby z powłoką hamującą UV i niebieskie światło, ale nie będę z tym cudował raczej, bo to może nie być za zdrowe, żeby w tym chodzić cały dzień.
W drugim 600-650.
W obu przypadkach szkła to już ponoć z tych lepszych. 
Opcja najtańsza to oprawki za 195zł (nawet spoko wyglądają, metalowe, nie łączone przy nosku, tylko jednolite) + 90zł za szkła szklane (ceramiczne)  lub nawet zaledwie 40 bez antyrefleksu. No proszę. Można dostąc nowe bryle za 235zł za wszystko. 
Jeszcze jedna opcja to jakieś oprawki "tytanowe", wyszłoby 800 ze szkłami, ale fajne - super lekkie. To już trochę za drogo, no chyba, że to przetrwa wybuch bomby i gnie się jak gumowe, po czym magicznie wraca do pierwotnego kształtu, lub może posłużyć do lotów w kosmos ;)
(a serio drogie to spokojnie oprawki to nawet i za tysiaka wisiały, ale oczywiście na to się nawet nie patrzyłem. 

Edytowane przez Ronson

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Ronson napisał:

A macie jakiś pomysł jak wyczyścić duże, uparte plamy (tłuszcz z kurzem, chyba) z okularów, które są mega-delikatne i nie można ich zalać? Chodzi o migawkowce do 3D. 
Bardzo fajnie to działa wbrew ich niesławie, mam dwie pary, ale to jest taka folijka. Czyszczenie tego to jest dramat, doszło do tego, że w ogóle nie cyszczę bo się boję uszkodzić :D
najlepiej to by było rozmiękczyć parą, ale nie można, bo elektronika, nie idzie tego łatwo nawet wypiąć z baterii, więc nie chcę ryzykować. Oczywiście wodą też nie poleję. Jak czyściłem raz to zdmuchnąłem spr. powietrzem i wtedy mokrą szmatką, ale no trochę się boję. Tutaj to na serio minimalne drobinki porysują niczym papier ścierny. I tak nie wiem co wykombinować. 

Tutaj nie doradzę, mogę tylko powiedzieć jak mi się wydaje, że należałoby zrobić, ale odpowiedzialności za to nie ponoszę. Ja jakbym miał takie okulary, to zaopatrzyłbym się albo w miękkie nawilżane ściereczki do okularów (bez alkoholu), albo jakiś delikatny płyn do okularów i bezpyłową ściereczkę do optyki fotograficznej może jakąś jedwabną albo z mikrofazy. Niby mikrofibra i mokrofaza to to samo, ale moim zdaniem mikrofaza ma delikatniejsze i krótsze włókna.

 

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...