Skocz do zawartości
carmenserenity

Mój chłopak nie może znaleźć pracy

Rekomendowane odpowiedzi

  

23 godziny temu, Suchy211 napisał:

Oraz ostatnie i najważniejsze. Pracy nie szuka się w internecie. Jeżeli ktoś jest już zmuszony szukać pracowników w internecie, to w 90% nie jest to praca godna uwagi. Dobre stanowiska są wyhaczane wcześniej.

O, to ciekawe. Dobrze wiedzieć po dziesięciu latach. Widzisz, pewnie zależy to od branży i uogólnianie jest bez sensu. Ja nigdy nie szukałem inaczej, jak przez Internet. Są tam wszystkie nasze oferty od programisty do managera całego ośrodka, jeśli takowy jest szukany.

8 godzin temu, Áltair napisał:

Ja wolę chodzić osobiście, od razu sobie obejrzeć otoczenie, pogadać, podać rękę, a nie bawić się w jakieś internety, gdzie maila mogą nie otworzyć albo trafi do spamu.

Osobiście (czy tam online) można gadać, jeśli wiadomo, że jest po co. Szkoda czasu, jeśli już podczas wstępnej rozmowy telefonicznej czy pierwszego maila rozbijesz się o kwestie finansowe, możliwości pracy zdalnej lub podobne.

2 godziny temu, Erik napisał:

No tak, bo IT nie jest powtarzalne, nie siedzisz cały dzień przed komputerem i nie bolą Cię plecy i kość ogonowa od siedzenia. 

Pewnie i powtórzenie tego jeszcze milion razy nie pomoże, ale czemu nie. Nie, nie jest. Po pierwsze w IT często masz porządne stanowisko pracy. Solidne biurko, ergonomiczne krzesło i dobry sprzęt. Jak ktoś nie jest amebą, na pewno da radę sobie to prawidłowo wyregulować. Ba, u nas są szkolenia z tego, jak używać naszych krzeseł z milionem punktów regulacji, żeby właśnie nie bolało. Do tego można zamówić podkładkę pod nadgarstki, kolczastą kulkę do masażu stóp oraz taką dużą piłkę ortopedyczną do siedzenia. Są też biurka stojące. Naturalnie, jak po godzinie się zmęczysz pracą, to w biurze czeka kilka kanap z PS5, stoły do ping-ponga, bilarda, piłkarzyki oraz rzutki. I tak nikt nie korzysta, bo robią z domu. Wpadamy zespołem do biura raz w tygodniu na dzień typu planowanko przy tablicy plus integracja.

Powtarzalna praca? Tylko jeśli ktoś chce. Dzisiaj piszę kod, jutro projektuję system, pojutrze optymalizuję bazę danych. Za tydzień będę konfigurował chmurę oraz automatyczne budowanie i wrzucanie projektu na serwery. Potem zajmę się komunikacją sieciową, a za miesiąc wrócę znowu do programowania. Co roku czy dwa zmiana zespołu lub projektu. Czasem dla odmiany jakiś hackaton, konferencja i meetup. Do tego każdego tygodnia się trafia nowy problem do rozkminienia. No, życzę takiej nudy w pracy. ;) A jeśli ktoś faktycznie jej pragnie, to może codziennie robić te same proste rzeczy. Klepać kod i tyle. IT jest długie i szerokie. Każdy sobie coś ciekawego znajdzie, jeśli tylko chce.

Edytowane przez Karister
  • Like 1
  • Haha 1
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Suchy211 napisał:

Rynek pracy nie kończy się na IT, centrach usług wzajemnych i tylko dużych miastach. Poza największymi miastami o ile nie należysz do najlepszych 10% kandydatów na dostępne miejsca pracy zaproszenie na romowę najprędzej dostaniesz od oszustów.

To jakie to stanowiska w końcu? Ciekawi mnie na jakie to "dobre stanowiska" lata się po firmach i zaczepia ludzi, bo tak na logikę biorąc, to ani nie znasz wówczas warunków zatrudnienia, ani wymagań, ani oni nic o Tobie nie wiedzą, nie wiem jakie to poważne firmy mają czas na gadanie z randomami przychodzącymi szukać pracy. Poza tym napisałeś, że w 90% jak firma szuka ludzi przez internet, to nie jest to praca godna uwagi, kiedy w 2022 roku chyba nikt już nie szuka inaczej, więc serio ciekawi mnie co to za tajemne miejsca pracy, jedyne godne uwagi.

Edytowane przez Przemcio666
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 27.09.2022 o 16:12, carmenserenity napisał:

Hej, piszę o tej sytuacji na tym forum bo z tego co zauważyłam jest tu więcej facetów a temat dotyczy mojego chłopaka. Otóż mój chłopak nie może znaleźć pracy. Zacznę od tego, że przed zaczęciem studiów pracował w UK w dużym biurze. Później zjechał, żeby zacząć studia na kierunku filologia angielska specjalizacja tłumaczeniowa, taki sam kierunek co ja. Był jednym z lepszych studentów, dobrze umiał wszystko wytłumaczyć. Miał praktyki dla PZP gdzie tłumaczył ich strony internetowe o piłce nożnej oraz potem dla wydawnictwa komiksowego scream pod tłumaczem przysięgłym. Jego praca pisemna była jedną z lepszych. W wakacje dorabiał w fabryce w swojej miejscowości. Zaczął szukać pracy pod koniec sierpnia. Składał swoje cv do szkółek językowych ale zero odezwu, niektórzy nawet nie przeczytali jego cv a ogłoszenie dalej wisi. Jedna szkółka do niego zadzwoniła na rozmowę. Na rozmowie okazało się, że nie sprawdzali jego umiejętności z angielskiego, nic, i rozmowa była po polsku. Zadawano pytania w stylu opisz siebie, jakie są pana zainteresowania itp. i nic o angielski. Na zasadzie kto ładniej opowie o sobie. Teraz już składa do prac nie w swoim zawodzie typu kasjer, sprzedawca w sklepach odieżowych ale zero odezwu. Ja nie wiem co jest nie tak. Myślałam, że chociaż do prac nie w zawodzie go przyjmą ale nic. Nwm czy oni się boją, że ma studia i może awansować czy co? Wnioskuje juz tak bo moją kuzynkę po studiach nie chcieli gdzies tam przyjąć a potem okazało się, że po studiach to nie biorą bo może wygryść kogoś.... Proszę o pomoc i radę co w takiej sytuacji robić. Chcę jeszcze dodać, że w fabryce pracował tylko dlatego bo ktoś miał urlopy i wakacje więc nawet zaczynam się bać że do fabryki na normalny etat go nie wezmą. Dziękuje

Po przeczytaniu tego poczułem się jak w 2000 r. :) Bezrobocie 24% i praca tylko po układach...

No, ale mamy 2022... Jednak i jest niedobór pracowników...

Po Anglistyce to chyba najszybciej dostanie się do jakiejś szkoły. Z tym, że teraz go nikt nie przyjmie bo nauczyciele to szukają/zmieniają pracę w wakacje zanim zacznie się rok szkolny.

Co do problemu ze studiami to kto mu każe podawać wykształcenie wyższe... Niech poda średnie... :) Samemu mnie strasznie korci iść do jakiejś fabryki incognito :) Podać wykształcenie średnie (choć i średnie mam za wysokie bo to jedna z czołowych szkół średnich w Polsce :)) i zrobić jakiś filmik na YT z takiego eksperymentu...

Wracając do tematu. Miesiąc to nie jest tak dużo. Mam znajomego u którego jest odwrotny problem. Chłop się wyspecjalizował w szukaniu pracy, a nie samym pracowaniu 🤣. Można powiedzieć, że jest w tym mistrzem. Zatrudnia się na 3 miesiące, po czym nie odpowiada mu a to kierownik, a to zmiany, a to jeszcze co innego i co 3 miesiące nowa praca. I tak od jakiś 10 lat... :) Tak pomyślałem, że może on powinien otworzyć jakiś biznes - jak znajdować pracę i prezentować się na rozmowach :) Dla takich osób jak Twój chłopak.

Może zacznijcie szukać pracy na większej ilości agencji doradztwa i portali jak OLX itd. Do tego mojego znajomego jak szuka to w ciągu 1 dnia potrafi mieć z 10 propozycji pracy :) Może też np. zrobić jakiś kurs z księgowości i wtedy z tak dobrą znajomością angielskiego + księgowość przyjmie go każda korpo. Kiedyś słyszałem, że sam angielski najlepiej mieć z czymś jeszcze i wtedy przebiera się w ofertach.

Edytowane przez hubio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, hubio napisał:

Może zacznijcie szukać pracy na większej ilości agencji doradztwa i portali jak OLX itd. Do tego mojego znajomego jak szuka to w ciągu 1 dnia potrafi mieć z 10 propozycji pracy :) Może też np. zrobić jakiś kurs z księgowości i wtedy z tak dobrą znajomością angielskiego + księgowość przyjmie go każda korpo. Kiedyś słyszałem, że sam angielski najlepiej mieć z czymś jeszcze i wtedy przebiera się w ofertach.

Angielski + Excel/Office +/- księgowość.

Mile widziane też studia na jakimś normalnym kierunku (ekonomiczne, matematyczne, IT).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Kamiyan napisał:

Angielski + Excel/Office +/- księgowość. Mile widziane też studia na jakimś normalnym kierunku (ekonomiczne, matematyczne, IT).

No to już okolice 10k brutto z takimi wymaganiami :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakby chciał to by w dzień znalazł robotę zdalną w jakimś call center... Często też szukają do jakiegoś supportu IT, gdzie klient jest zagramaniczny i wymagają samego angielskiego, a rzeczy technicznych nauczą podasz wdrożenia. Jest też masa prac biurowych  nie wymagająca żadnego doświadczenia np. HR. Na prawdę nie wiem jak w 2022 roku gdzie można pracować zdalnie z najgorszej wiochy w Polsce, można mieć problem ze znalezieniem pracy. To chyba trzeba naprawdę nie chcieć. 

- zrobić ładne CV, ale też nie na 3 strony jak co niektórzy, bo to nie ma sensu.

- wbić na pracuj.pl zaznaczyć sobie pracę zdalną (jeśli rzeczywiście u was w okolicy nic nie ma)

- przeglądać oferty, które wydają się proste/nie wymagają doświadczenia

Ogólnie to dajcie mi nawet puste CV i mogę się założyć, że w max 3 dni znajdę jakąś robotę na pełny etat, umowa o pracę itp. (wiadomo nie za miliony monet). 

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Kamiyan napisał:

Angielski + Excel/Office +/- księgowość.

Mile widziane też studia na jakimś normalnym kierunku (ekonomiczne, matematyczne, IT).

No... jak ktoś łączy Office'a z IT, to wiedz, że coś się dzieje. XD Dzięki temu, że go wywaliłem ze swojego kompa kilka lat temu, mogę się smiało chwalić, że nie mam już żadnego pirackiego oprogramowania. :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  

20 godzin temu, Suchy211 napisał:

Rynek pracy nie kończy się na IT,

Ale jednocześnie jakieś 90% tego rynku nie ma żadnego podejścia do IT, więc tkwienie w gównobranży (w szczególności w przypadku osób młodych i bez dzieci) uważam za nieporozumienie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak sobie roboty znaleźć nie umie to jest izda a nie chłop... Albo ma takie wymagania że... Chłop po studiach i roboty znaleźć nie umie 😂 Studia pomagają podobno znaleźć pracę 😂

Choć wczoraj w pracy byłem świadkiem że gość po 30 z inżynierem z przodu, miał problem z dodaniem 20+40 😂 takich inżynierów, magistrów, doktorów mamy i będziemy mieć więcej... Aż strach iść na stare lata do doktora, jak tam będzie brajanek albo dzesika na drzwiach 😂🥺

Edytowane przez AndrzejTrg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, Kaiketsu napisał:

  

Ale jednocześnie jakieś 90% tego rynku nie ma żadnego podejścia do IT, więc tkwienie w gównobranży (w szczególności w przypadku osób młodych i bez dzieci) uważam za nieporozumienie.

Jak tak wszyscy będą naganiani na IT, to głównym skutkiem tego będzie ogromna ilość zawiedzionych  osób, które poszły w tym kierunku "bo wszyscy idą"(lub innego, równie sztucznego powodu), a potem bum, okazuje się że to wymaga bardzo specyficznych zarówno umiejętności, jak i cech charakteru, które nie każdy posiada. Nie wspominając już o tym, że rynek IT nawet teraz jest zupełnie zalany juniorami, i dla nich warunki pracy wcale nie są jakoś dużo lepsze niż w innych branżach wymagających solidnych kwalifikacji(bo tylko w obrębie takich porównania mają sens, a nie np.  junior admin vs obsługa kasy w sklepie), a o których się tak pogardliwie wyrażasz. I z tych juniorów tylko ułamek pójdzie dalej, bo ma predyspozycje. Reszta utkwi w miejscu i nie będzie miała lepiej niż w innych branżach. Widziałem dużo takich osób w trakcie własnej kariery w IT. Także nie ma zupełnie sensu wynosić tej branży ponad inne, specjalistyczne dziedziny ;) To miejsce jak każde inne. Jednostki wybitne zrobią z tego super karierę, ale ktoś o "standardowym" potencjale(a takich ludzi jest z definicji większość) będzie miał równie standardowe(jak na branżę specjalistyczną!) warunki pracy.

W ciągu ostatnich dekad przerabialiśmy już wiele "modnych" kierunków w tym kraju, nie potrzebujemy powtarzać tego samego scenariusza z informatyką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Czechoslaw napisał:

okazuje się że to wymaga bardzo specyficznych zarówno umiejętności, jak i cech charakteru, które nie każdy posiada

W przeciwieństwie do inżyniera telekomunikacji, automatyki, mechatroniki, elektroniki, etc., którym może zostać każdy? :>

Jasne, że jakaś część ludzi się w ogóle nie nadaje do technicznych zawodów, w każdej postaci, ale np. programowanie na poziomie przeciętnym naprawdę nie jest żadnym wyczynem. Nie wymaga autyzmu ani zamykania się w piwnicy na 5 lat. I taki przeciętny programista spokojnie zarobi 2, albo nawet 3 razy więcej, niż przeciętny człowiek pracujący np. w elektronice czy tk. Na juniora jest konkurencja, zgadza się, ale czy w innych zawodach jej nie ma? ;) Osoby bez doświadczenia wszędzie mają pod górkę i to taki okres, że trzeba zap..., żeby się wykazać.

IT jest super, bo po wykazaniu się naprawdę masz z górki. Masz do dyspozycji oferty z całego świata. Nie musisz prosić o zdalną. Kultura pracy jest wysoka. Panuje rynek pracownika, przez co to TY możesz stawiać warunki, a nie godzić się jak potulne cielę na każdą bzdurę 60-letniego boomera, który Tobą "dowodzi" a którego wiedza zatrzymała się na okresie jego pracy przy układaniu pierwszych światłowodów w TP S.A. ;) Do tego świetne zarobki.

Tymczasem w większości innych branż po "wykazaniu się" nadal pół roku szukasz pracy, nadal zarabiasz +2000zł ponad minimalną i nadal dymasz 5 dni w tygodniu na 8 godzin dziennie do biura.

10 minut temu, Czechoslaw napisał:

Jednostki wybitne zrobią z tego super karierę, ale ktoś o "standardowym" potencjale(a takich ludzi jest z definicji większość) będzie miał równie standardowe(jak na branżę specjalistyczną!) warunki pracy.

No właśnie nie, przeciętny człowiek w IT zarobi nadal 2x tyle, co przeciętny człowiek w innym fachu technicznym i będzie miał wyższą kulturę pracy w swojej firmie. Na tym cały pic polega :)

10 minut temu, Czechoslaw napisał:

W ciągu ostatnich dekad przerabialiśmy już wiele "modnych" kierunków w tym kraju, nie potrzebujemy powtarzać tego samego scenariusza z informatyką.

Tak, ale to były modne kierunki "w Polsce", IT jest potrzebne na całym świecie, a nie dlatego, że upadła w PL komuna i Polacy pierwszy raz kolorową reklamę w TV ujrzeli (= olbrzymi i krótki boom na marketing). IT ma zupełnie inne fundamenty, niż typowe "branże przejściowe", utożsamiane z jakimś etapem w rozwoju kraju.

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

IT jest spoko, no, ale jest faktem, że nie każdy zostanie programistą 15-20k+. Wielu będzie dłubać w IT za ~8-10k brutto bo nie będą potrafić się dalej przebić. Płytkarz, elektryk etc. na działalności wyciągnie 10-15k jak ma ogarnięte ręce i potrafi sobie organizować pracę.

Nie każdy nadaję się też do określonych zawodów. Jak sobie przypomnę ile osób w podstawówce ogarniało przedmioty ścisłe matematykę czy fizykę na poziomie chociaż dobrym+ to tylko nieliczne osoby.

 

Edytowane przez lukadd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, Czechoslaw napisał:

 Nie wspominając już o tym, że rynek IT nawet teraz jest zupełnie zalany juniorami, i dla nich warunki pracy wcale nie są jakoś dużo lepsze niż w innych branżach wymagających solidnych kwalifikacji

Aha, dlatego jak rozmawiam z PM-ami z różnych firm w Polsce to każdy narzeka, że nie ma ludzi do pracy, w tym juniorów :D Ale tak tak, jest zalany juniorami.

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, lukadd napisał:

IT jest spoko, no, ale jest faktem, że nie każdy zostanie programistą 15-20k+. Wielu będzie dłubać w IT za ~8-10k brutto bo nie będą potrafić się dalej przebić.

Na stażu tyle się trafia. XD 8-10k to dzisiaj dostaje programista na pograniczu juniora i mida w wielu zachodnich firmach. Średnio doświadczony (~5 lat) klepacz formatek dzisiaj weźmie z 17-19k netto na FV. Nie ma się przez co przebijać. Pyta cztery lata doświadczenia i sypią się oferty niczym lawina. Na którąś tam się dostanie. Nie uwierzyłbyś, jakie ameby czasem siedzą na stanowiskach seniorskich. ;) Natomiast na pewno nie każdy w IT zostanie programistą, ale UX, DevOps, Product Owner i inne są równie dobrze płatne, a często nawet lepiej.

P.S. Dobre ciśnienie jest teraz. Dzisiaj dostałem dwie oferty na wykładowcę programowania i jedną na managera bootcampu. :D W obecnej szkole też już robię jako koordynator kursu. Szkółki programowania powstają jak grzyby po deszczu. :D 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, bleidd napisał:

Aha, dlatego jak rozmawiam z PM-ami z różnych firm w Polsce to każdy narzeka, że nie ma ludzi do pracy, w tym juniorów :D Ale tak tak, jest zalany juniorami.

Ogólnie nie ma ludzi do pracy i to w wielu branżach. Mam znajomych w Polsce na stanowiskach kierowniczych w różnych branżach, np.betoniarnie/kamienie, produkcja sprzętu elektroinstalacyjnego, okna itd. Nie mają ludzi do pracy, Ukraińców facetów mało i to również w tzw. Polsce B. W zasadzie nieraz biorą do pracy nawet 2 lewe ręce, aby tylko jakoś produkcja leciała :E

Nie wyobrażam sobie jak nie można znaleźć jakiejkolwiek pracy. Chociaż jeśli chodzi o jakieś totalne zadupia i wiochy najbardziej zabite dechami w kraju to może być tak, aby wyrwać coś w miarę to trzeba się nastawić na dojazd do większego miasta te 20-30km.

Edytowane przez lukadd
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
8 minut temu, lukadd napisał:

Ogólnie nie ma ludzi do pracy i to w wielu branżach. Mam znajomych w Polsce na stanowiskach kierowniczych w różnych branżach, np.betoniarnie/kamienie, produkcja sprzętu elektroinstalacyjnego, okna itd.

Jak zdobyc kwalifikacje do takiej pracy? Bo z ulicy chyba nie biora jak przyjde i powiem ze chce prace?

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, ŁowcaPisowców napisał:

Jak zdobyc kwalifikacje do takiej pracy?

Zrób KKZ i masz już kwalifikacje. :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
5 minut temu, Erik napisał:

Zrób KKZ i masz już kwalifikacje. :E

No spoko, tak sie pytam z ciekawosci, bo moze bede potrzebowal po przeprowadce do Niemiec w przyszlym roku :E Jezeli wszystkie inne opcje nie wypala, to bede nosil kamienie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To już lepiej zrobić sobie kurs na obsługę koparki, albo wózka widłowego, zamiast targać kamienie :P

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, ŁowcaPisowców napisał:

Jak zdobyc kwalifikacje do takiej pracy? Bo z ulicy chyba nie biora jak przyjde i powiem ze chce prace?

No właśnie najlepiej z ulicy. Szukam pracy, pracy się nie boję i zara lądujesz na jakiejś taśmie, wozisz jakieś palety czy coś pakujesz :E

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, Suchy211 napisał:

Prawda zawsze leży gdzieś po środku z tymi miejscami pracy gdzie niby biorą każdego.

Rynek pracy nie kończy się na IT, centrach usług wzajemnych i tylko dużych miastach. Poza największymi miastami o ile nie należysz do najlepszych 10% kandydatów na dostępne miejsca pracy zaproszenie na romowę najprędzej dostaniesz od oszustów.

Widzę, że koledzy mający się za panów życia żyją w swojej bańce IT. A w największych miastach jest tyle pracy i takie koszty życia, że 5k na rękę to naprawdę nie jest jakaś rewelacja. W mniejszych miastach i na prowincji jest zupełnie inny świat. Pierwszy przykład z brzegu : na prowincji ci bardziej robotni chcą iść do policji, ale bardzo trudno się dostać bez znajomości.

18 minut temu, ditmd napisał:

To już lepiej zrobić sobie kurs na obsługę koparki, albo wózka widłowego, zamiast targać kamienie :P

Takie rzeczy kosztują i to niemało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tja...szybkie googlanie pokazuje, że to 5K zł netto jest tak niewiarygodnie banalne do dostania, że jedynie garstka, jakieś tam 2/3 pracujących w Polsce, zarabia mniej :)

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, jagular napisał:

Tja...szybkie googlanie pokazuje, że to 5K zł netto jest tak niewiarygodnie banalne do dostania, że jedynie garstka, jakieś tam 2/3 pracujących w Polsce, zarabia mniej :)

Takie tam gadanie. Tak jak co drugi słoik chwalący się, że się urządził w Warszawie samodzielnie w mieszkaniu 5km od centrum i jest super. Po przyjrzeniu się takiemu przypadkowi z lekka wychodzi zwykle na jaw, że urządził się to za dużo powiedziane - bo co prawda mieszka w M, tyle że 35-metrowym i ze współlokatorem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, jagular napisał:

Tja...szybkie googlanie pokazuje, że to 5K zł netto jest tak niewiarygodnie banalne do dostania, że jedynie garstka, jakieś tam 2/3 pracujących w Polsce, zarabia mniej :)

W Polsce ogólnie jest lipa z zarobkami. PIS sam na początku tego roku zrobił mega wtopę publikując faktyczne dane jak faktycznie Polacy zarabiają na etacie.

FJFEXUrXsAcIOFN?format=png&name=medium

Edytowane przez lukadd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...