Skocz do zawartości
carmenserenity

Mój chłopak nie może znaleźć pracy

Rekomendowane odpowiedzi

9 godzin temu, Suchy211 napisał:

Jeśli myślisz, że dla takich chłopaków autorki tematu tak to właśnie wygląda, to znaczy, że nigdy tak naprawdę nie musiałeś SZUKAĆ pracy. Albo jesteś aż takim kozakiem, albo miałeś szczęście, albo ktoś Ci pomógł, a ty już zdążyłeś o tym zapomnieć. Potem już faktycznie jest z górki. Wszystko zaczyna kręcić się samo i mając pełne CV można się bawić w to co wyżej opisałeś. Dla studenta, który nie zadbał o zapełnienie CV w trakcie studiów, czyli dla całkiem sporej masy, to tak różowo nie wygląda.

Rozmawiamy tu o byle jakiej pracy, byle coś zarobić - więc dalej podtrzymuję, że pracę w call center można dostać w parę dni. Tam idą na ilość, biorą każdego, żadnych wymagań nie mają. Nawet nie chodzi mi tu o wciskanie garnków staruchom, tylko wszystkie banki, sieci telefoniczne itp to setki pracowników call center.

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Otóż to, tu na 99% procent jest szukanie pracy "zgodnej z wykształceniem", bo przecież zarabiać pieniądze tam, gdzie jest wakat a nie tam, gdzie by się chciało pracować, to zbrodnia. Jakby zakończył kierunek Egiptologia Antyczna, to już byłby prawie na pewno dożywotnio bezrobotny w Polsce.

  • Haha 2
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, lukibossss napisał:

Rozmawiamy tu o byle jakiej pracy, byle coś zarobić - więc dalej podtrzymuję, że pracę w call center można dostać w parę dni. Tam idą na ilość, biorą każdego, żadnych wymagań nie mają. Nawet nie chodzi mi tu o wciskanie garnków staruchom, tylko wszystkie banki, sieci telefoniczne itp to setki pracowników call center.

Na słuchawce to ja pracowałem mając 18-19 lat, biorą z marszu byleś gadał to co na kartce Ci napiszą... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, Trepcia napisał:

Czesto pytona sie uzywa aby zaimplementowac na szybko jakies ciezkie algorytmy do obliczania. A jak te algorytmy beda dzialaly to sie je przepisuje do C++/C :E Sam tak robilem w przypadku zaawansowanych obliczen przy rozpoznawaniu obrazu gdzie wycinalo sie z map bitowych rozne fragmenty, ktore pozniej byly mielone przez siec neuronowa.

Nie o to chodzi w Pythonie za duże hajsy. Patrz niżej. Co do przepisywania - spoko w przypadku PoC jakiegoś małego fragmentu, ale nic ponad to. Ogólnie pisanie systemu promowałbym w technologii docelowej.

1 godzinę temu, Kaiketsu napisał:

Python jest istotny na rynku telekomunikacji. @Karister to mówisz, że w innych częściach IT też ? I kasa się zgadza? ;)

Python jest szeroko używany w Data Science i Machine Learningu. To zupełnie inna bajka od typowego programowania i jest tam duża kasa. W zasadzie niemal taka sama ja w Node.JS.

1 godzinę temu, Kaiketsu napisał:

ooo, to może zacznę się jednak go uczyć. Ogarnąłem podstawy C#, ale jakoś mi się nie podoba ten język :C

To zrozumiałe, wszak zrobił go Microsoft. XD

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Kamiyan napisał:

Jest do dostania, ale trzeba wiedzieć, gdzie można tyle dostać. Klepacze Excela mają duże branie teraz, bo mielimy dla zachodnich firm. A wymagania do tego są naprawdę śmiesznie niskie, na upartego małpę byś dał radę wdrożyć. Tzn. może inaczej - na papierze wymagania wydają się wysokie, ale w rzeczywistości to oni pośpiesznie przeprowadzają rekrutacje i przymykają oko na wiele rzeczy, bo tak brakuje ludzi do kolorowania tabelek. I to sporo brakuje.

Gdyby brali na pół etatu to może siostrę podesłałbym :E 
Dziwne, że takie firmy nie zrobiły kursu internetowego lub nie zapłacili youtuberowi za serię - "Po tym kursie znajdziesz u nas pracę". Myślę, że na brak kandydatów nie narzekaliby.
Co prawda kursów exela jest w bród, ale nie zauważyłem żadnego z odnośnikiem do firmy, choć ostatnio szukałem lata temu, więc może ktoś już to zrealizował?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Kaiketsu napisał:

 Bo jak lubisz przystrzyganie owiec, to przebija to umieranie z nudy w IT, to jasne.

Nie jestem informatykiem i na tym się nie znam, ale jest chyba jedna branża IT gdzie można coś robić z pasją i jest to ciekawsze niż przystrzyganie owiec :) Mam na myśli: tworzenie gier.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
8 minut temu, hubio napisał:

Mam na myśli: tworzenie gier.

Tiaaa... tworzylem kiedys gry :D I w zadna z nich nie gralem. I pamietam: "sluchaj, ta interakcja jest do bani, zastosuj dynamike, zwolnienia, odczekania", "o, o, o! patrz, ja chce taki efekt <tutaj pokazuje cos na YT>". I tak dalej. A Ty siedzisz i na kartce piszesz obliczenia :E 

Edytowane przez Trepcia
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Trepcia napisał:

Tiaaa... tworzylem kiedys gry :D I w zadna z nich nie gralem. I pamietam: "sluchaj, ta interakcja jest do bani, zastosuj dynamike, zwolnienia, odczekania", "o, o, o! patrz, ja chce taki efekt <tutaj pokazuje cos na YT>". I tak dalej. A Ty siedzisz i na kartce piszesz obliczenia :E 

Ok dzięki za odp. Myślałem, że to jednak jest pasja. Ale może dla jakiegoś szefa całego projektu, a nie pionków. Sam nie wiem. Choć po filmikach z YT, szczególnie z małych studiów kilku(nasto) osobowych widać, że oni się tym jarają :)

Tak na marginesie polecam "SimRail - The Railway Simulator" Nowa gra polskiego studia. Symulator pociągów z Polski. Grafika jak w TSW2. Pogoda na żywo jak w MFS. Wreszcie polskie trasy. Za rekomendację od twórców nic dostałem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 27.09.2022 o 16:12, carmenserenity napisał:

Hej, piszę o tej sytuacji na tym forum bo z tego co zauważyłam jest tu więcej facetów a temat dotyczy mojego chłopaka. Otóż mój chłopak nie może znaleźć pracy. Zacznę od tego, że przed zaczęciem studiów pracował w UK w dużym biurze. Później zjechał, żeby zacząć studia na kierunku filologia angielska specjalizacja tłumaczeniowa, taki sam kierunek co ja. Był jednym z lepszych studentów, dobrze umiał wszystko wytłumaczyć. Miał praktyki dla PZP gdzie tłumaczył ich strony internetowe o piłce nożnej oraz potem dla wydawnictwa komiksowego scream pod tłumaczem przysięgłym. Jego praca pisemna była jedną z lepszych. W wakacje dorabiał w fabryce w swojej miejscowości. Zaczął szukać pracy pod koniec sierpnia. Składał swoje cv do szkółek językowych ale zero odezwu, niektórzy nawet nie przeczytali jego cv a ogłoszenie dalej wisi. Jedna szkółka do niego zadzwoniła na rozmowę. Na rozmowie okazało się, że nie sprawdzali jego umiejętności z angielskiego, nic, i rozmowa była po polsku. Zadawano pytania w stylu opisz siebie, jakie są pana zainteresowania itp. i nic o angielski. Na zasadzie kto ładniej opowie o sobie. Teraz już składa do prac nie w swoim zawodzie typu kasjer, sprzedawca w sklepach odieżowych ale zero odezwu. Ja nie wiem co jest nie tak. Myślałam, że chociaż do prac nie w zawodzie go przyjmą ale nic. Nwm czy oni się boją, że ma studia i może awansować czy co? Wnioskuje juz tak bo moją kuzynkę po studiach nie chcieli gdzies tam przyjąć a potem okazało się, że po studiach to nie biorą bo może wygryść kogoś.... Proszę o pomoc i radę co w takiej sytuacji robić. Chcę jeszcze dodać, że w fabryce pracował tylko dlatego bo ktoś miał urlopy i wakacje więc nawet zaczynam się bać że do fabryki na normalny etat go nie wezmą. Dziękuje

Nie może znaleźć pracy bo ma za duże kwalifikacje do stanowiska kasjera, magazyniera wystarczy gimnazjum. Po studiach i z angielskim wiadomo będzie nie wygodny zawsze może wygryźć kierownika i będzie chciał dużo zarabiać wiec przyjmują kogoś po zawodówce czy gimnazjum. Zawsze tak było , przerabiam to całe życie czasami trzeba ukrywać wykształcenie w Polsce szuka się białych murzynów nawet w IT

  • Confused 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, slawinho napisał:

Po studiach i z angielskim 

I to są niby jakieś wibitne atuty? Żartujesz? 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, slawinho napisał:

Nie może znaleźć pracy bo ma za duże kwalifikacje do stanowiska kasjera, magazyniera wystarczy gimnazjum. Po studiach i z angielskim wiadomo będzie nie wygodny zawsze może wygryźć kierownika i będzie chciał dużo zarabiać wiec przyjmują kogoś po zawodówce czy gimnazjum. Zawsze tak było , przerabiam to całe życie czasami trzeba ukrywać wykształcenie w Polsce szuka się białych murzynów nawet w IT

Wiesz że na stanowisko, taniego/takiego kierownika czy majstra, musisz mieć studia... Byle jakie ale abyś miał papier. Chodzi mi o zakłady pracy, duże i większe firmy. Jak w takiej robisz to bez średniego wykształcenia nic nie zdziałasz, ze średnim też nie, ale jak masz wtyki bo jedynie tak idzie wejść na szczebel wyżej, to inż czy mgr jest obowiązkowy, sami Ci zasegurują abyś kupa studia zaoczne skończył i miał papier. A potem już idzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, AndrzejTrg napisał:

Wiesz że na stanowisko, taniego/takiego kierownika czy majstra, musisz mieć studia... Byle jakie ale abyś miał papier. Chodzi mi o zakłady pracy, duże i większe firmy. 

B Z D U R A. 

Musisz znać się na robocie, a papierek z wyższej szkoły robienia hałasu, albo zamiejscowej wyższej szkoły gotowania na gazie możesz sobie w buty włożyć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, BladyPL napisał:

I to są niby jakieś wibitne atuty? Żartujesz? 

Tu 3/4 ludzi płacze o brak polskiego w grach, więc czego oczekujesz 😂 

2 minuty temu, BladyPL napisał:

B Z D U R A. 

Musisz znać się na robocie, a papierek z wyższej szkoły robienia hałasu, albo zamiejscowej wyższej szkoły gotowania na gazie możesz sobie w buty włożyć. 

Taaa, robię w firmie która obchodziła 225 lecie... Na 3 zmiany gdzie jest po 2 majstrów na zmianę, to tylko 2 ogarnia... A reszta z koneksjami wpadła na takie stanowiska, więc nie bzdura, a życie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, AndrzejTrg napisał:

Tu 3/4 ludzi płacze o brak polskiego w grach, więc czego oczekujesz 😂 

Rozsądnego myślenia. Przy rekrutacji zawsze patrzyłem na doświadczenie zawodowe, ukończone kursy i szkolenia. Zawsze przed spotkaniem z wytypowanymi osobnikami obdzwaniałem poprzednich pracodawców i zbierałem opinię o danym człowieku. Szkoły, to było coś, co nie miało dla mnie żadnego większego znaczenia. Tym bardziej, że liczących się uczelni i kierunków mamy w Polsce kilka a magistrów z 50% społeczeństwa.

Pewnie dzięki temu na jednym z wydziałów nadal pracuje człowiek po zawodówce, któremu magister czy inżynier mówi "panie brygadzisto", bo chłop ma taką wiedzę i doświadczenie, że nie ma opcji mu wcisnąć kitu. I to jeden z wielu przykładów, które mogę podać z osobistej "kariery" jako wsparcia przy rekrutacji.

Ludzie muszą zrozumieć, że dobrze zarządzana firma jest nastawiona na zatrudnianie ludzi, którzy są mądrzejsi od tych, którzy już pracują. Bo tylko tacy dadzą jej kopa do dalszego rozwoju. Mądrzejsi o doświadczenie zawodowe i praktykę a nie szkoły, które ukończyli.  

7 minut temu, AndrzejTrg napisał:

A reszta z koneksjami wpadła na takie stanowiska, więc nie bzdura, a życie.

No to przyznasz, że liczyły się koneksje a nie szkoły ;) To już odrębna para kaloszy, ale nadal powtarzam, że jak masz firmę i chcesz zatrudnić pociotka, to daj mu dobry kontrakt ale skieruj na dział, który nie będzie istotny a sam zatrudniony nie będzie przeszkadzał w rozwoju firmy. Jak ktoś wsadza takich pociotków na stanowiska decyzyjne, to cóż .. jego pieniądze i ryzyko ;) 
 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
10 minut temu, AndrzejTrg napisał:

Taaa, robię w firmie która obchodziła 225 lecie... Na 3 zmiany gdzie jest po 2 majstrów na zmianę, to tylko 2 ogarnia... A reszta z koneksjami wpadła na takie stanowiska, więc nie bzdura, a życie.

Widocznie jest też 225 lat za murzynami, już dawno temu przestała się liczyć makulatura, a stawia się na realne umiejętności - widocznie w Twojej firmie od 225 lat nic się nie zmieniło XD

Edytowane przez Przemcio666

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, BladyPL napisał:

Rozsądnego myślenia. Przy rekrutacji zawsze patrzyłem na doświadczenie zawodowe, ukończone kursy i szkolenia. Zawsze przed spotkaniem z wytypowanymi osobnikami obdzwaniałem poprzednich pracodawców i zbierałem opinię o danym człowieku. Szkoły, to było coś, co nie miało dla mnie żadnego większego znaczenia. Tym bardziej, że liczących się uczelni i kierunków mamy w Polsce kilka a magistrów z 50% społeczeństwa.

Pewnie dzięki temu na jednym z wydziałów nadal pracuje człowiek po zawodówce, któremu magister czy inżynier mówi "panie brygadzisto", bo chłop ma taką wiedzę i doświadczenie, że nie ma opcji mu wcisnąć kitu. I to jeden z wielu przykładów, które mogę podać z osobistej "kariery" jako wsparcia przy rekrutacji.

Ludzie muszą zrozumieć, że dobrze zarządzana firma jest nastawiona na zatrudnianie ludzi, którzy są mądrzejsi od tych, którzy już pracują. Bo tylko tacy dadzą jej kopa do dalszego rozwoju. Mądrzejsi o doświadczenie zawodowe i praktykę a nie szkoły, które ukończyli.  

Ooo teraz Cię rozumiem, i jak jesteś osobą rekrutująca to szacun. U mnie pani HR bierze kogo popadnie, wyższe stanowiska są obsadzane rodzinnie itp... a zakład na ponad 600 osób, pod mangatą🥺 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja od dwóch lat bez pracy. Dostałem mieszkanie, łącznie mam 2 tys zasiłków, żadnych opłat, żyje jak król.

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
8 minut temu, Przemcio666 napisał:

Widocznie jest też 225 lat za murzynami, już dawno temu przestała się liczyć makulatura, a stawia się na realne umiejętności - widocznie w Twojej firmie od 225 lat nic się nie zmieniło XD

Może nie aż tyle, ale w europie nie ma tak dużego zakładu zajmującym się kuźnictwiem... Taaa wprowadzają roboty...ale to jest patologia do zakładu...kawasaki stał ponad rok i nikt go nie zaprogramował, a jeszcze co miał robić, to od razu byś widział że to sensu nie ma... Chcą iść w robotykę, spoko, tylko takie zmienne jakie u nas są to tego nie obejdziesz.

 

4 minuty temu, marcin_21 napisał:

Ja od dwóch lat bez pracy. Dostałem mieszkanie, łącznie mam 2 tys zasiłków, żadnych opłat, żyje jak król.

Jak patol nie jak król,to jest różnica 🙂z only fans też zasiłek masz 😂

Edytowane przez AndrzejTrg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, marcin_21 napisał:

Ja od dwóch lat bez pracy. Dostałem mieszkanie, łącznie mam 2 tys zasiłków, żadnych opłat, żyje jak król.

Bajka. Życie jak w Madrycie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, AndrzejTrg napisał:

 jak jesteś osobą rekrutująca to szacun.

Ostatnio mało jest na to czasu, ale jak dostaję na takie coś zlecenie, to zawsze się przygotowuję do działania wedle tego schematu. Uważam, że to uczciwe. Ktoś zwyczajnie mógł nie mieć pieniędzy w rodzinie, aby sobie zapewnić odpowiednie wykształcenie, ale to jak się zna na robocie, to już zależało tylko od niego/niej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja bym tam nie chcial robic gdzies gdzie w ogole nie patrza na wyksztalcenie bo mi sie to odrazu kojarzy z wyzyskiem. Poza tym lepiej pracowac wsrod ludzi reprezentujacych jakis tam poziom, a nie z jakims Ukraincem z ktorym nawet nie idzie pogadac ale pracuje "bo malo wymagal i ma fach w reku".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, AndrzejTrg napisał:

Może nie aż tyle, ale w europie nie ma tak dużego zakładu zajmującym się kuźnictwiem... Taaa wprowadzają roboty...ale to jest patologia do zakładu...kawasaki stał ponad rok i nikt go nie zaprogramował, a jeszcze co miał robić, to od razu byś widział że to sensu nie ma... Chcą iść w robotykę, spoko, tylko takie zmienne jakie u nas są to tego nie obejdziesz.

 

Jak patol nie jak król,to jest różnica 🙂z only fans też zasiłek masz 😂

Andrzeju nie denerwuj sie

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
12 minut temu, marcin_21 napisał:

Andrzeju nie denerwuj sie

Zdenerwował bym się jak by mi czołg padł, a okazało się że to pierdolnik z firmy w której pracuję 😂

Ps

Do czołgów też odkuwki robimy 😉

Ps2

Audi,citroen,bmw,fiat, peugeot, nawet mercedes czy ferrari... Dlatego poruszam się piechotą bo się boję jeździć jakimkolwiek autem 😂

Edytowane przez AndrzejTrg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
58 minut temu, BladyPL napisał:

B Z D U R A. 

Musisz znać się na robocie, a papierek z wyższej szkoły robienia hałasu, albo zamiejscowej wyższej szkoły gotowania na gazie możesz sobie w buty włożyć. 

 

56 minut temu, AndrzejTrg napisał:

Taaa, robię w firmie która obchodziła 225 lecie... Na 3 zmiany gdzie jest po 2 majstrów na zmianę, to tylko 2 ogarnia... A reszta z koneksjami wpadła na takie stanowiska, więc nie bzdura, a życie.

Panowie - obaj macie rację ! Po co się kłócić ? :) Wszystko zależy od tego: jaki to zakład pracy, gdzie itd itd. Polska jest duża i zróżnicowana... W jednych wymagają papierka. W innych rzeczywistej wiedzy, a w jeszcze innej wystarczy mieć wuja w zarządzie :)

Edytowane przez hubio
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...