Skocz do zawartości
hubio

Czy praca po 12h dziennie i dobre zarobki mają sens ? A może praca po 6h dziennie i dużo czasu na rozrywkę ?

Rekomendowane odpowiedzi

45 minut temu, Kamiyan napisał:

Ludzie uciekają w 4-dniowy tydzień pracy, bo im się tak fajnie pracuje? xD

Marny to argument.
Ludzie z natury daza do jak najmniejszego wysilku.
"ucieczka" ludzi w tym wypadku zmierza zawsze do zerowego wysilku.

 

Wiekszosci ludzi pasuje obecny stan rzeczy.

(praktycznie nikogo nie obchodzi wspolczesny system pieniadza-dlugu z "powietrza")

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To że ich nie obchodzi system pieniądza i długu nie oznacza że im pasuje obecny stan rzeczy. 

Większość ludzi po prostu ma różne zobowiązania czy to finansowe czy w postaci rodziny, które sprawiają, że czy się podoba czy nie to pracować i zarabiać trzeba. Z jednej strony dobrze, bo nie mają mentalności pasożyta, z drugiej strony łatwo wpaść nawet nieświadomie w mentalność niewolnika.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Kaiketsu napisał:

Myślę, że nawet z najlepszej pracy by ludzie uciekli na 4-dniowy tydzień pracy, bo długi weekend jest po prostu fajny :)

Wishful thinking.

5 godzin temu, galakty napisał:

Praktycznie codziennie robię coś nowego i muszę myśleć jak to ogarnąć.

Spoko, ale to nie jest jakiś standard. Kumpel robi audyty IT dla Asseco, to tam ponoć ludzie pracują ze łzami w oczach i to nie ze szczęścia :szczerbaty:

Ogólnie widać dużą losowość tam. Znam ziomka, który w obrębie tego samego zlecenia, gdzie przeszedł z wypożyczenia na umowę u klienta, to zrobił 200% więcej przy dużo mniejszym nakładzie pracy. Chociaż to się chyba akurat w każdej firmie zdarza. U mnie np. w zależności od farta (gdzie cię akurat przydzielą) albo masz taki projekt, gdzie ziewasz, albo masz taki, że lecą permanentne nadgodziny :szczerbaty:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie 8 godzin to za dużo ale młody już nie jestem. Ale nawet jak byłem młody to nigdy 12 godzin nie robiłem a gdzie czas na życie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Kaiketsu napisał:

Tylko programiści się kompletnie odkleili od inflacji i poszybowali; niektóre zawody to zbiedniały i to konkretnie (nauczyciele np).

Nauczyciel, o ile posiada nadgodziny, to jest w stanie zarobić nie aż tak źle. Moja kobieta wyciąga 5k na rękę w szkole - mając dodatkowo 4h świetlicy tygodniowo + dodatek za szkołę specjalną (szkoła dla niesłyszących). Wiadomo, nadal szału nie ma i gdybym ja nie zarabiał sporo więcej to by było kiepsko, ale trzy dni w tygodniu robi 8-13, a dwa dni 8-15. A jeszcze po drodze była trzynastka i jakieś inne dodatki. Żony / kobiety znajomych pracują w korpo dzień w dzień 8-16h i zarabiają mniej, chodząc przy tym często znerwicowane i przepracowane. Minus taki, że w wakacje moja dostanie gołą pensję za 2 miesiące bo wtedy nadgodzin nie ma, no ale też do roboty nie chodzi ;) Jasne, nie twierdzę, że to dobra kasa, ale wydaje mi się, że jeśli nauczyciel ma trochę więcej ambicji niż odklepać tylko to co ma wpisane w umowie, to jest w stanie coś tam zarobić - nawet nie mając nadgodzin to jak kończysz o godz 13, to możesz te 2h dziennie poświęcić i dorobić np. udzielając korków. 

 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, LeBomB napisał:

To że ich nie obchodzi system pieniądza i długu nie oznacza że im pasuje obecny stan rzeczy.

Gdyby im nie pasowal obecny stan rzeczy to dociekaliby, dlaczego jest tak a nie inaczej...

Nie trzeba byc geniuszem ani nie trwa to dlugo, zeby sie zorientowac, ze m. in. wspolczesny pieniadz sprzyja chociazby "przepalaniu" (inflacja) wypracowanych lat.

A tak jest po prostu jeczenie i zero faktycznego zainteresowania tematem/woli politycznej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, slawinho napisał:

Dla mnie 8 godzin to za dużo ale młody już nie jestem. Ale nawet jak byłem młody to nigdy 12 godzin nie robiłem a gdzie czas na życie.

Praca powyżej 8 godzin to głupota. Będąc zmęczonym niczego się nie nauczysz, ani nie będziesz wydajniejszy.

  • Like 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
15 godzin temu, Kaiketsu napisał:

Myślę, że nawet z najlepszej pracy by ludzie uciekli na 4-dniowy tydzień pracy, bo długi weekend jest po prostu fajny :)

Nie realne w czesci profesji jak moja.

15 godzin temu, Kaiketsu napisał:

Ja wprawdzie dostawałem podwyżki wykraczające poza inflację, ale co z tego? Przecież one należą się jak psu buda, bo zyskuję doświadczenie, awansuję, zmieniam pracę.

W obecnej sytuacji zarabiam wprawdzie lepiej, niż zarabiałem na początku drogi zawodowej, ale nie jest to spektakularne jeżeli uwzględnimy inflację, a lata lecą...

W 2012 dostałem do ręki 1800zł i było to g@wno

W 2015 dostałem 2700zł i nadal było to g@wno

w 2021 dostałem 5000zł i nadal było to g@@@@wno 8:E

Teraz parę k więcej, ale i ceny o kilkadziesiąt % wyższe. Więc mało z tego mam.

Tylko programiści się kompletnie odkleili od inflacji i poszybowali; niektóre zawody to zbiedniały i to konkretnie (nauczyciele np).

No nie naleza sie a zalezy jak rozmawiasz.

NIe tylko programisci, po wczorajszym spodkaniu i dogadaniu sprawy zyskalem rocznie $200000, czekam tylko na formalne papiery od prawnika do podpisania.

I o dziwo nie mam co nawet mazyc o 4 dniach pracy

Edytowane przez MaxForces

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, JDX napisał:

Praca powyżej 8 godzin to głupota. Będąc zmęczonym niczego się nie nauczysz, ani nie będziesz wydajniejszy.

No nie taka glupota jezeli nie jest caly czas czasami trzeba przycisnac by sie wyrobic. Moj rekord to 96h w tygodniu moio nie bylo.

Jestes takiego samego zdania jak moj brat jak widze i powiem ci ze moj brat ma ten sam fach jak ja i wcale glupszy nie jest. Roznica jest podejscie do pracy i roznica w placy. A w naszym wypadku nie jest mala $450000, tylko ja wale przewaznie po 10H i musze latac do Europy pare razy w roku na 2-3 tygodnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
17 godzin temu, Kaiketsu napisał:

No nie jest, jeśli już, to "Work" jest przereklamowane, szczególnie poza IT, gdzie masz pracę stacjonarną, słabe zarobki, obowiązkowe nadgodziny, etc. za nudne, powtarzalne czynności.

NO ja mam prace stacjonarna. Z wyksztalcenia akurat jestem IT ale nie pracuje w tym fachu bezposrednio. Poszlem w administracje przemyslowa(korpo) IT. Jest powtarzalna bo wkolko przewija sie to samo jak wydymac tego by zarobic wiecej $ dla firmy. I jestem na stalych zarobkach z gwarantowanym skokiem co rocznym + premia. Zdecydowanie nie widze skokow rocznych jak tu co nie ktorzy pisza rocznie i w tych korpo co racowalem nigdy ich nie bylo i nie bedzie .

Jak myslisz ze stacjonarka jest nudna do dam ci przyklad mojej corki..

Obecnie ma prace remote work ladnie pieknie, pracuje gdzie chce jest gdzie chce, pracuje dla iheartmedia startujac na poczatku od razu z magistrem. Co sie nie zgadza do placa . Bo moze na dziendobry zarabiac 50K wiecej tylko zrezygnowac z remote work. Przylatuje 7 czerwca z wloch to moze wbije jej do glowy by wkoncu zakoczyla ta eskapade i pomyslala o przyszlosci.

Edytowane przez MaxForces

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
6 godzin temu, JDX napisał:

Praca powyżej 8 godzin to głupota. Będąc zmęczonym niczego się nie nauczysz, ani nie będziesz wydajniejszy.

Każdy sobie żyje jak chce ale na łożu śmierci mało kto raczej rozmyśla, że w życiu za mało czasu pracy poświęcił ;)

@MaxForces

Pozdrów brata, mądry człowiek.

Edytowane przez Klakier1984
  • Like 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Skoczny_Andrzej napisał:

Gdyby im nie pasowal obecny stan rzeczy to dociekaliby, dlaczego jest tak a nie inaczej...

Wielu wie dlaczego tak jest, są świadomi i im to nie pasuje. Problem w tym, że często jest tak, że niewiele mogą zrobić. W dużych miastach zmieniasz pracę i tyle. W mniejszych miejscowościach czy na terenach gminnych, wiejskich to nie jest takie proste. Często więksi i lepsi przedsiębiorcy w danym regionie się znają i jak podpadniesz jednemu, to pracy w danej okolicy nie znajdziesz. Nie każdy ma możliwość rzucenia wszystkiego i pojechania do dużego miasta do pracy, albo dojeżdżania dzień w dzień kilkadziesiąt kilometrów bo to też jest już mało opłacalne, bo tracisz pieniądze i tracisz czas. Zatem nie ma cię w domu dłużej i jeszcze cię to kosztuje. Ponadto każda taka decyzja wiąże się z pewnym ryzykiem, którego też nie każdy się podejmie, bo to kwestia charakteru, psychiki czy inny uwarunkowań często tak zakorzenionych, że nie da się ich ot tak zmienić.

Przypominam jeszcze że ponad 90% firm w Polsce to małe i średnie firmy, a nie wielkie korporacje.

Fajnie wszystko się zakłada z perspektywy dużego czy średniego miasta, gdzie masz więcej możliwości i opcji, a dojazd nawet z okolicznych miejscowości to kwestia kilkunastu minut. To są zupełnie inne możliwości.

Zatem tak, są świadomi, wiedzą dlaczego jest tak a nie inaczej, ale ich pozycja życiowa lub społeczna sprawia, że nie tak łatwo to zmienić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
3 godziny temu, MaxForces napisał:

NIe tylko programisci, po wczorajszym spodkaniu i dogadaniu sprawy zyskalem rocznie $200000, czekam tylko na formalne papiery od prawnika do podpisania.

Ty nie dość, że z IT, to jeszcze w Stanach pracujesz, więc wiesz. 8:E

W PL poza programowaniem zarabia się gówno a o 600000$ rocznie czy ile tam masz po podwyżce to może prezes dużego korpo myśleć, nawet @Karister nie da rady tyle zarobić.

Zresztą powiem szczerze, zarabiając tyle co Ty to po 10 latach byłbym w Bułgarii czy innym kraju gdzie zarabia się kilkaset dolarów i więcej w życiu nie skalał się pracą :E

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niektórzy myślą, że każdy może robić w IT i pracować po 4h na B2B 🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Pewnie każdy może, tylko po ilu latach? I ile zajmie dojśćie do tego momentu, zwłaszcza teraz, gdy jest po kilkaset CV na jedno juniorskie stanowisko? ;)

To już raczej przywilej tych, co się załapali x lat temu.

To poniższe niby dotyczy adopcji technologii, ale jak dla mnie to wszystkiego (pracy również) się dotyczy. Ci na początku zbierają najwięcej profitów. Ci na końcu walczą o mały % tortu i nigdy nie wyciągną tyle, ile wyciągnęli ci pierwsi.

W pracy IT w PL imo jesteśmy w fazie "late majority". B.trudno załapać się na juniora, trudno się przebranżowić. Łatwiej mają ci, którzy dopiero zaczynają dorosłe życie, bo mogą sobie pozwolić na darmowe staże i nabijanie expa mieszkając u rodziców. Reszta o IT może chyba raczej zapomnieć (mnie też to dotyczy).

7x0HVPK.png

Raczej pora wyglądać kolejnego boomu. Była budowlanka, był marketing, jest IT, będzie XXX... ;)

Edytowane przez Kaiketsu
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

XXX w jakim sensie, że branża porno?

Może i trafiłeś bo na onlyfans i podobnych sporo zarabiaja.

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zależy też od stanowiska, jak ktoś ma zlecenia w programowaniu czy grafice to może i to pogodzi z 4h pracy, ale w korpo na etacie to raczej standardowe 8h, czasem więcej bo deadline goni. 

Takie coś to dla garstki osób które się ustawiły i mają stabilną pozycję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Kaiketsu napisał:

Pewnie każdy może, tylko po ilu latach? I ile zajmie dojśćie do tego momentu, zwłaszcza teraz, gdy jest po kilkaset CV na jedno juniorskie stanowisko? ;)

To już raczej przywilej tych, co się załapali x lat temu.

No nie wiem, czy tak X lat temu. Kumpel w tym roku na samym zmianie umowy (praca u klienta zamiast wypożyczenia) zrobił 4k->12k i jeszcze mniej godzin ma. W życiu tak jest, że trzeba szukać okazji.

A przy wieloletnich pracownikach też są obawy. Inny kumpel z długim stażem, którego spotykam na treningach, zaczął teoretyzować, czy go niedługo nie zastąpi Chat GPT :szczerbaty:

17 minut temu, Kaiketsu napisał:

W PL poza programowaniem zarabia się gówno.

Powtarzasz to jak mantrę, choć bardzo mija się to z prawdą.

Pełno kasy jest chociażby w finansach. Co kto lubi,

1 minutę temu, galakty napisał:

W korpo na etacie to raczej standardowe 8h, czasem więcej bo deadline goni. 

Laska coś mówiła, że wprowadzone obowiązkowe nadgodziny i będzie w niedziele robione :szczerbaty::szczerbaty:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie przepadam za Draganem ale dobrze powiedział.

Gdzieś wrzucałem z nim wywiad. Nie wiem co będzie za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat jakie zawody znikną i jakie powstaną.

30 lat temu było dużo innych zawodów niż obecnie. Powstało wiele nowych i nowe branże przeżywają bom. Nie ma co się przywiązywać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Kamiyan napisał:

Powtarzasz to jak mantrę, choć bardzo mija się to z prawdą.

No ale stary, przecież to prawda jest :)

Nie mówię, że to JEDYNY zawód, w którym zarobisz dobre pieniądze, ale to jeden z nielicznych do którego (dotąd, bo ostatnio to coraz gorzej wychodzi) mogłeś dostać się bez pleców, bez robienia gały pod biurkiem, bez zarywania nocek i robienia 60h nadgodzin w tygodniu - i dojść do czegoś własną, uczciwą pracą. W innych "kasiastych" zawodach typu lekarz, prawnik, etc. bardzo dużą rolę grają znajomości, charyzma czy też zwykłe szczęście.

To również jedyny zawód z branży technicznej, gdzie możesz pracować zdalnie/na niepełny etat i wyciągnąć 15k+ na rękę bez skoków przez płonące obręcze. Inne techniczne to praktycznie zawsze praca stacjonarna w połączeniu z ciągłymi, uciążliwymi delegacjami + pełny etat z obowiązkowymi nadgodzinami. Albo wyjazd z kraju.

Lepszym zawodem od programisty15k jest np. okulista, ale tutaj jest naturalna bariera w postaci 11 lat wymaganej edukacji (6 lat studiów, 3 specjalizacji, 2 lata praktyk). Więc jak nie podjąłeś tej decyzji w wieku 19 lat, to już nie podejmiesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, Kaiketsu napisał:

będzie XXX... ;)

No xxx czyli OF ;)

  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Kaiketsu napisał:

Nie mówię, że to JEDYNY zawód, w którym zarobisz dobre pieniądze,

Dokładnie to napisałeś. Nie wiem, jak inaczej czytać tamten komentarz.

Godzinę temu, Kaiketsu napisał:

ale to jeden z nielicznych do którego (dotąd, bo ostatnio to coraz gorzej wychodzi) mogłeś dostać się bez pleców, bez robienia gały pod biurkiem, bez zarywania nocek i robienia 60h nadgodzin w tygodniu - i dojść do czegoś własną, uczciwą pracą.

W finansach też tego pełno przecież. A są niektóre firmy, w których ci dużo płacą i mało co robisz. Np. Nordea Bank.

Godzinę temu, Kaiketsu napisał:

W innych "kasiastych" zawodach typu lekarz, prawnik, etc. bardzo dużą rolę grają znajomości, charyzma czy też zwykłe szczęście.

U lekarzy to bardziej problematyczne jest ciągłe doszkalanie się. Jak kręciłem z jedną dentystką, to chyba w każdy weekend była na jakimś szkoleniu. Tragedia :szczerbaty:

Swoją drogą, nie przeceniałbym aż tak tego "remote". To nie jest dla każdego. Mnie ciągła praca z domu doprowadza do frustracji :szczerbaty:

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Kamiyan napisał:

Swoją drogą, nie przeceniałbym aż tak tego "remote". To nie jest dla każdego. Mnie ciągła praca z domu doprowadza do frustracji :szczerbaty:

Ja tam raz w tygodniu muszę się pojawić w biurze, inaczej na łeb siada. 

Kolega który zmienił pracę na full remote po 6 miesiącach wrócił z podkulonym ogonem xD 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Kamiyan napisał:

Swoją drogą, nie przeceniałbym aż tak tego "remote". To nie jest dla każdego.

Ej, ej :E

Znaczy, rozumiem, że jak ma się dzieci, to można przy całej miłości do nich p-dolca dostać siedząc z nimi non stop...

.. ale dla mnie, bezdzietnego, brak konieczności dojazdu to:

  1. ok. 2h więcej czasu dziennie które mogę poświęcić na co chcę zamiast poświęcać to na tkwienie w środku komunikacji czy samochodzie - to dużo
  2. brak konieczności słuchania ludzi w pokoju, kuchni, brak rozpraszania w pracy
  3. na stanowisku pracy - moje biurko, mój monitor, moja klawiatura, moje głośniki, moja muzyka i przede wszystkim - moje KRZESŁO. :E
  4. (nie dla mnie) można zamieszkać w domu w bieszczadach albo w Bułgarii nad samym morzem, zamiast płacić krocie za drogie polskie miasta.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...