Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

dzb

Polaryzacja społeczeństwa

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Byłem dziś świadkiem jak dwie (wydawałoby się) kulturalne kobiety z sąsiedztwa zaczęły się wyzywać od najgorszych "szmat" bo (z tego co zrozumiałem) dzieci jednej z nich "biegały i krzyczały" koło psa drugiej.
Tak, taki błahy powód, a obserwując to z okna miałem wrażenie, że jestem nie na dość zadbanym osiedlu, a wśród jakiejś najgorszej patologii...

Naszła mnie taka rozkmina bo w ostatnim czasie (bardziej latach, niż miesiącach czy tygodniach) jestem świadkiem sytuacji, które kiedyś (załóżmy 20+ lat temu) się w zasadzie nie zdarzały.
Czy to wśród rodziny, znajomych, w sąsiedztwie, w pracy (tam może najmniej, bo ludzie się hamują ;)) czuć takie wzajemne napięcie pomiędzy dwoma (lub więcej) "obozami".
Często dochodzi do kłótni, gdzie ludzie idą ze sobą niemal na noże (przynajmniej te "słowne"). Konstruktywnej dyskusji - zupełnie brak.
Te grupy to dajmy na to:
- pisowcy vs. nie-pisowcy
- katolicy vs. niewierzący
- lgbt vs. ich przeciwnicy
- ludzie mający dzieci vs. bezdzietni
- rowerzyści vs. "samochodziarze"
- posiadacze zwierząt vs. nie-posiadacze
i tak można wyliczać długo...

Mam wrażenie, że dzisiejsze społeczeństwo to taka beczka prochu czekająca na iskrę.
Zdaje się, że dajmy na to w latach 90-tych ludzie mimo wszystko bardziej potrafili ze sobą rozmawiać, dzielić się poglądami, jednocześnie nie wchodząc z buciorami w czyjeś życie i niczego nie wymuszając. Nie byli tacy zero-jedynkowi.
Przykładowo - moi rodzice chodzili do kościoła, ale głosowali na lewicę, nie kłóciło się to z ich światopoglądem. Często też przy okazji jakichś spotkań rodzinnych były różne dyskusje, ale zawsze na poziomie, gdzie ludzie starali się rozmawiać, a jeśli się nie dało - zbywali sytuację jakimś żartem i rozstawali się w "pokoju". Teraz - chyba nie do pomyślenia.

Zastanawiając się nad przyczynami mam wrażenie, że to chyba zwyczaje z "anonimowego" Internetu przenoszą się do prawdziwego życia.
Ludzie, którzy zaznali "wolności" za klawiaturą tracą skrupuły i w życiu codziennym.

Co o tym myślicie? Ktoś coś podobnego zauważył? A może przesadzam i nie jest tak źle, jak to widzę?

https://fabrykamemow.pl/uimages/services/fabrykamemow/i18n/pl_PL/201302/1359848030_by_Bury_500.jpg

Edytowane przez dzb
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, dzb napisał:

Zastanawiając się nad przyczynami mam wrażenie, że to chyba zwyczaje z "anonimowego" Internetu przenoszą się do prawdziwego życia.

Ludzie, którzy zaznali "wolności" za klawiaturą tracą skrupuły i w życiu codziennym.

Co o tym myślicie? Ktoś coś podobnego zauważył? A może przesadzam i nie jest tak źle, jak to widzę?

Obawiam się, iż ta obserwacja niestety jest w dużym stopniu trafna, z czym zresztą poniekąd zgodził się twórca WWW (Tim Berners-Lee), który przyznał, iż jest rozczarowany tym jak wygląda obecnie Internet.

Ponieważ mój staż internetowy jest długi (od 1998 roku) widzę wiele zmian na gorsze - dużo więcej agresji, prymitywizmu, trollowania, a znacznie mniej uprzejmości/życzliwości czy również chęci dzielenia się wiedzą.

Zastanawiam się, jak istotny wpływ mają na to tzw. media społecznościowe, które wbrew swojej nazwie, przyczyniają się do jeszcze większych podziałów/radykalizacji, ponieważ przynosi im to namacalne profity.

Edytowane przez rainy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, dzb napisał:

Co o tym myślicie? Ktoś coś podobnego zauważył? A może przesadzam i nie jest tak źle, jak to widzę?

To dosyć oczywiste od dawna, istnienie naszych dwóch czołowych partii opiera się na skonfliktowaniu społeczeństwa, nawet nie wiem o czym tu dyskutować

 

Godzinę temu, dzb napisał:

- pisowcy vs. nie-pisowcy
- katolicy vs. niewierzący
- lgbt vs. ich przeciwnicy

Widziałeś temat "Off Polityczny"? Tam masz dokładnie to 24/7, te same osoby w kółko przekonują drugą grupę ciągle tych samych osób 8:E

Edytowane przez Wu70
  • Haha 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Internet swoje dokłada ale tradycyjne media też. Po prostu na emocjach łatwiej zarobić, a jak już raz się na nich zagra, to potem trzeba podnosić poprzeczkę, bo się ludzie uodparniają.

Media społecznościowe zamykają w wygodnej, bezpiecznej bańce informacyjnej, podsyłają to co chce się łykać. W rzeczywistości przychodzi twarde zderzenie, że nie wszystko jest takie cacy.
Zaskoczenie, irytacja i podstawowym mechanizmem obronnym jest agresja.

Ale w sumie, to nie jest w sumie nic nowego. Ludzie w internecie kłócili się o błahe sprawy praktycznie od zawsze, no może od czasu upowszechnienia się dostępu. Ile to było wojenek Intel vs AMD, Nvidia vs ATI.
W życiu prywatnym tak samo sąsiedzi potrafili uprzykrzać wzajemnie życie, nie jedna rodzina była pokłócona, bo coś tam, a ciągnąc już mocno historią, to przyczyny I i II WŚ, lokalnych konfliktów na tle religijnym czy narodowościowym.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niech zgadnę ten "pies" to jork i baba nie ma dzieci?

Edytowane przez AndrzejTrg
  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakiś czas temu piwkowałem sobie kulturalnie i byłem świadkiem sceny jak żona przyszła zgarnąć męża do domu, przez prawie 15 minut okładała go po twarzy, a słownictwo jak największa patola. Najdziwniejsze było to, że nawet nie przeszkadzało jej, że jest tyle gapiów. A nie wyglądali na patusów. Myślę, że społeczeństwo chamieje. Wystarczy zobaczyć co dają w tv np. reality show z półgłówkami. Teraz nie ceni się, że ktoś ma coś do wartościowego do pokazani, wystarczy wrzucić głupi filmik na tiktoka albo pokazać trochę ciała na IG. 

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Będzie jeszcze gorzej, jak te madki influencerki będą mieć młode...  A później na stare lata, płacz czemu mam tak niską emeryturę, co powtórzy się jak z aktorzynami itp, choć myślę że to prędzej nastąpi i się będzie trza roboty chwycić 🙂

Edytowane przez AndrzejTrg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, rainy napisał:

Ponieważ mój staż internetowy jest długi (od 1998 roku) widzę wiele zmian na gorsze - dużo więcej agresji, prymitywizmu, trollowania, a znacznie mniej uprzejmości/życzliwości czy również chęci dzielenia się wiedzą.

U mnie podobnie, bodaj od 1999...

1 godzinę temu, rainy napisał:

Zastanawiam się, jak istotny wpływ mają na to tzw. media społecznościowe, które wbrew swojej nazwie, przyczyniają się do jeszcze większych podziałów/radykalizacji, ponieważ przynosi im to namacalne profity.

O... to jest to.
Zauważmy, jak łatwo, ale jednocześnie jak trudno jest załapać bana na takim facebooku.
Moderacja działa tam trochę jak boty nastawione na słowa kluczowe. (może to są boty?)
Czyli: użyjesz, gdzieś nieopatrznie jakiegoś n-word - lecisz.
A jednocześnie możesz w "inteligentny" sposób pisać uwłaczające komuś, wzbudzające gniew treści i nikt cię nie wywali.
Przykład - posty na facebooku pod wpisami o tej zabitej dziewczynie... jakaś masakra.
Nikt banów nie łapie.

Ale ogólnie do czego dążę z tym tematem to przemyślenie, czy zachowania z internetu nie przechodzą obecnie do normalnego życia.
IMO ludzie już tak wsiąkli w interakcje sieciowe, że nawet w realu przestają mieć jakiekolwiek hamulce.

43 minuty temu, AndrzejTrg napisał:

Niech zgadnę ten "pies" to jork i baba nie ma dzieci?

Mops, ale faktycznie, chyba nie ma dzieci :D

Edytowane przez dzb
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A chciałem dać wybór jork czy "pies" z zespołem Downa 😁.

Właśnie czy zachowania z internetu przechodzą do normalnego życia? Uważam że nie i tak, człowiek w Internecie pisze jakby to ująć "anonimowo" i pozwala sobie na znacznie więcej, a w życiu zachowuje się normalnie i nie powiedziałby tego co napisze, tylko niektórym to wjeżdża za mocno i tracą poczucie rzeczywistości i sobie myślą dalej że siedzą przed monitorem. 

images?q=tbn:ANd9GcQXU3m6yI83ugPt8rj3ZGV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najpiękniejsza polaryzacja wystąpiła podczas pandemii, wystarczyłoby delikatnie dolać oliwy do ognia a zaczęliby wsadzać ludzi do obozów izolacji :E Media potrafią niesamowicie ukierunkować myślenie mas, do tego stopnia że logika zostaje stłumiona.

Osobiście staram się być opanowany, dużo tematów traktuje z przymrużeniem oka i nie rozmyślam nad rzeczami na które nie mam wpływu. Najważniejsze to nie zaszufladkować się samemu, bo obecny świat tylko czeka aż staniesz się wyznawcą jakiejś opcji, wtedy cię, zjedzą, przetrawią i wysr...

  • Like 1
  • Upvote 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osobiście też to widzę i nie tylko w Polsce, chociaż w Polsce jest no, gruubo w tym temacie.
Co obwinię za sytuację? Przynajmniej 2 czynniki:
- popularyzację strategii "dziel i rządź": znajdź element konfliktowy, rzuć go w tłum, weź popkorn i paczaj jak się o ten element tłum będzie się kłócić
- powiększenie nierówności społecznej - im większe nierówności, tym większy stres, większe parcie, itd. Trzeba to rozładować. Jak? No agresją, kłótnią, walką.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, jagular napisał:

- popularyzację strategii "dziel i rządź": znajdź element konfliktowy, rzuć go w tłum, weź popkorn i paczaj jak się o ten element tłum będzie się kłócić

O, dokładnie... u nas zaczęło się chyba od Smoleńska?

8 godzin temu, T0TEK napisał:

Osobiście staram się być opanowany, dużo tematów traktuje z przymrużeniem oka i nie rozmyślam nad rzeczami na które nie mam wpływu. Najważniejsze to nie zaszufladkować się samemu, bo obecny świat tylko czeka aż staniesz się wyznawcą jakiejś opcji, wtedy cię, zjedzą, przetrawią i wysr...

Mądre podejście, sam staram się żyć w ten sposób.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, T0TEK napisał:

Media potrafią niesamowicie ukierunkować myślenie mas, do tego stopnia że logika zostaje stłumiona.

Tak właśnie się stało z ludźmi, którzy na co dzień oglądają TVPiS i potem to powtarzają usłyszane bzdury wielbiące PiS oraz szczające Tuska, UE i pozostałych jak mantrę. To jest idealny przykład ofiary manipulacji przekazywanych treści.

13 godzin temu, Wu70 napisał:

Widziałeś temat "Off Polityczny"? Tam masz dokładnie to 24/7, te same osoby w kółko przekonują drugą grupę ciągle tych samych osób 8:E

A co? Pokazywanie tego, co PiS, który od 8 lat jest przy korycie odwala w najlepsze i namawianie ludzi, którzy dali się nabrać na piękne słowa Kaczora oraz zostali przekupieni na kasę w postaci 500+, 13 14 emerytury i inne jakieś dodatki pieniężne żeby się opamiętali i przestali oddawać swoje głosy na PiS to jest złe i niedobre?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, dzb napisał:

O, dokładnie... u nas zaczęło się chyba od Smoleńska?

Myślę że wcześniej. Początek upadku to był moment, w którym niektórym Polakom zaczęło się powodzić bardzo dobrze, a reszcie nie zaczęło. Obie grupy pałają nienawiścią i pogardą do siebie. 

Na osiedlach, we wioskach, w których ludzie ogólnie mieli wszyscy mniej więcej tak samo mało, nagle powstawała klasa średnia i jacyś tam bogacze. 

To różny dostęp do dób materialnych podzielił ludzi. Zwłaszcza że z różnicami w majątku przyszły różnice światopoglądowe, moralne, kulturowe.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyżby czas przypomnieć słowa Bismarcka, który o Polakach powiedział "Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą" :D.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Spl97 napisał:

Tak właśnie się stało z ludźmi, którzy na co dzień oglądają TVPiS i potem to powtarzają usłyszane bzdury wielbiące PiS oraz szczające Tuska, UE i pozostałych jak mantrę. To jest idealny przykład ofiary manipulacji przekazywanych treści.

30 minut temu, Spl97 napisał:

A co? Pokazywanie tego, co PiS, który od 8 lat jest przy korycie odwala w najlepsze i namawianie ludzi, którzy dali się nabrać na piękne słowa Kaczora oraz zostali przekupieni na kasę w postaci 500+, 13 14 emerytury i inne jakieś dodatki pieniężne żeby się opamiętali i przestali oddawać swoje głosy na PiS to jest złe i niedobre?

To temat m.in. o tobie (głęboko wierzący w swoją misję bojownik) więc proponuję ograniczyć spam do tamtego tematu gdzie możesz pisać co 2 post to samo ;)

Edytowane przez Wu70
  • Thanks 1
  • Upvote 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polaryzacja dotyczy nie tylko Polski i Polaków ale w mojej ocenie idzie "odgórnie". Przecież co się w USA wyczynia to przechodzi ludzkie pojęcie. Widzę tutaj działania Starszych i Mądrzejszych i zasadę Divide et Impera. Sam staram się nad sobą pracować, żeby nie dawać się wepchnąć na ring walki ideologicznej, choć przyznaję się bez bicia że to nie jest łatwe.

Niestety trybalizacja życia politycznego służy politykom bo mogą skupić wokół siebie wyznawców bo już nawet nie "popierających". I tak obecnie mamy DEMOKRATYCZNĄ OPOZYCJĘ xD w kontrze do złych pisowców którzy zrobią tu Koree płn. oraz JEDYNYCH OBROŃCÓW POLSKI w postaci pisowców którzy walczą z tymi szatanami. Nie muszę dodawać że jedni i drudzy są siebie warci i zyskują na obecnej sytuacji. Dorzucić do tego można jakieś kilkuprocentowe przystawki w postaci konfy sld i psl nieodstających oczywiście na plus od największej dwójki.

I tu mamy klops co robić?  Ja staram się nie zachowywać jak rozemocjonowana julka i biadolić o Koreach północnych w wykonaniu czy Finis Poloniae w wykonaniu PO bo nic takiego się nie dzieje i nie stanie. Głosować na kogoś trzeba, to sobie głosuje ale patrzeć na łapy wszystkim i nie dawać z siebie robić pożytecznego idioty polityków. Nie zamierzam skakać do gardła nawet najgłupszemu lewakowi bo robię wtedy dobrze tylko Starszym i Mądrzejszym, którzy tylko liczą na takie podziały. Mamy ciągłe akcje medialne które mają na celu skłócić kobiety z mężczyznami, wieś z miastem itd. 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może to tylko sinusoida i wcale nie jest tak źle? Czytałem sobie o historii Polski w okresie międzywojennym, zwłaszcza takie rzeczy o których w szkole przelatuje się powierzchownie. I nP W tamtym okresie zdarzały się sytuacje, że ktoś napadł posłów idących do sejmu i wywiązywała się strzelanina, Gabriela Narutowicza jak jechał na zaprzysiężenie kilka dni przed zamachem obrzucono w powozie kamieniami. Albo jak lewica organizowała pochód na 1-go maja to odpowiedzi zbierały się prawicowe bojówki do rozbicia pochodu. Ale samoobrona marszu była przygotowana i miała w kamienicach po trasie porozstawianych w oknach ludzi z pistoletami :E Do takiego poziomu to jeszcze mimo wszystko nie doszliśmy. Może po prostu cały czas jesteśmy tymi samymi warchołami od czasów szlacheckiej sarmacji, tyko okres PRL-u był przejściowym wyjątkiem, bo akurat byliśmy zajęci innymi problemami niż gryzienie się między sobą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, jagular napisał:

Myślę że wcześniej. Początek upadku to był moment, w którym niektórym Polakom zaczęło się powodzić bardzo dobrze, a reszcie nie zaczęło. Obie grupy pałają nienawiścią i pogardą do siebie. 

Na osiedlach, we wioskach, w których ludzie ogólnie mieli wszyscy mniej więcej tak samo mało, nagle powstawała klasa średnia i jacyś tam bogacze. 

To różny dostęp do dób materialnych podzielił ludzi. Zwłaszcza że z różnicami w majątku przyszły różnice światopoglądowe, moralne, kulturowe.

Nie myślałem nigdy o tym w ten sposób. Ale spostrzeżenie bardzo trafione. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, dzb napisał:

Co o tym myślicie? Ktoś coś podobnego zauważył? A może przesadzam i nie jest tak źle, jak to widzę?

Bardzo mądry i ważny temat jaki poruszyłeś.

Tak - potwierdzam też to obserwuję. Myślę, że duży wpływ miała na to pandemia. Ludzie byli mocno sfrustrowani. Jedni bardzo się bali nie zarazić, a inni mieli wywalone bo uważali, że to fikcja. Sam pamiętam, że bardzo bałem się zarazić i nawet nie tylko z powodu siebie, ale nie chciałem zarazić dalej mamy seniorki i wtedy kilkuletniej bratanicy. Pamiętam, że mimo, że jestem spokojnym obywatelem to ze 2 razy pocisnąłem pracowników sklepu i ludzi za brak masek i o mało nie skończyło się policją. Ludzie byli wtedy na maxa sfrustrowani i dochodziło do wielu konfliktów. Wydaje mi się, że teraz jest nieco lepiej, ale na pewno nie tak jak kiedyś.

Myślę sobie, że podłożem tej wzajemnej niechęci i polaryzacji nie są tak naprawdę te powody, które podałeś typu: pis vs antypis, czy lgbt czy tvn vs tvp. To tylko preteskty do wyładowywania złych emocji. A skąd te złe emocje ? Ano z tego powodu, że wraz z upadkiem komuny mamy wolność, ale jednocześnie ogromną presję i odpowiedzialność. To nie te czasy kiedy każdy miał pracę i nikogo nie można było wyrzucić z mieszkania. Osoby mające kredyty, zależne od podłych szefów, nieradzące sobie lub uważające, że sobie nie poradzą po prostu boją się... I jak było to świetnie pokazane w Star Wars - strach budzi gniew, a gniew agresję...

Po prostu mamy dużo na głowie problemów. Jak nie ma problemu z kredytami to jest problem z uzależnionym mężem albo dzieckiem. Albo tkwienie w nieszczęśliwym związku. W komunie wszystko było prostsze bo wróg był jeden czyli komuna i wszyscy się wokoło tego jednoczyli... Każda rozmowa prywatna dotyczyła polityki i nawet jak się mąż z żoną kłócił albo coś było nie tak to wszyscy po kielichu albo i nie marzyli o obaleniu komuny i życiu "jak na zachodzie"... W 1987-88 r takie rozmowy bywały także w środowiskach partyjnych, szczególnie wysokiego szczebla. Może z 5% ludzi nie, ale 95% było w tym zjednoczonych...

Do tego wszystkiego PiS tymi 500+ i wspieraniem wyłącznie rodzin, a nie singli bardzo podzielił społeczeństwo. To było oczywiste. Bo z jakiej racji ja jako przedsiębiorca płacę po polskim ładzie 300% więcej danin na rzecz państwa i sam nie mając dzieci płacę na cudzie dzieci, które na starość pomogą obcym ludziom ? Tzn ja osobiście tak nie myślę, ale wielu pomyśli... Polacy z sami siebie są dosyć kłótliwi i tam gdzie 2 Polaków tam kłótnia, a do tego mamy głupią, populistyczną władzę, która jeszcze to podsyca..

Ale zamiast biadolić trzeba zacząć od samego siebie... Mam w rodzinie i osoby popierające PiS i konfę. I osoby przeciwne LGBT i z każdym, prawie każdym da się spokojnie porozmawiać. Trzeba samemu nieść pozytywny przekaz... Np całkowicie nie zgadzam się, że ktoś życzy śmierci np Kaczyńskiemu czy Tuskowi albo ich obraża. Można spierać się na argumenty, ale nie wyzwiska... Wielu wartościowych ludzi jest po obu stronach tylko trzeba szukać w ludziach pozytywów....

Edytowane przez hubio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W angielskim jest takie słowo: "tribalism"

I fajnie pasuje, bo przy okazji tłumaczy, że podziały są w nas wbudowane genetycznie. Ewolucja, tysiące lat walki plemion itp. 

Pandemia nie miała tu raczej nic do rzeczy. Ludzie po prostu lubią być "razem przeciwko tym tam gorszym/głupszym". 
Nawet na tym forum to widać. 

A co może prowadzić do tego, że ludzie sobie mocniej skaczą do gardeł?
Na pewno mocno angażujące tematy. Na pewno też plaga niedoboru snu, wynikająca z  tego, że ludzie masowo się lampią w ekrany smartfonów/monitorów do późna. Praca zdalna też sprzyjała pogorszeniu tego trendu. Człowiek wyspany zleje stłuczkę samochodem. Zdenerwuje się, ale długo to go nie "potrzyma". Człowiek niewyspany będzie chodził wkurzony przez pół dnia bo mu szklanka ze stolika spadła i pies na podłogę naszczał. 

A na sam koniec, są osoby i sposoby, które mają to po prostu na celu. Politycy i ich mocodawcy, którym na rękę polaryzacja i podział, trole, "dziennikarze" clickbaitowcy, strony zarabiające na hejcie (cała masa gównoporatali typu Kotaku i ten drugi, który na szczęście ostatnio splajtował) i inne takie, gdzie niby piszą o grach, ale przypadkiem zdecydowanie chętniej o tym, co można skrytykować i wywołać burzę (a jak nie można to się na siłę wymyśli dramę, że w Wiedźminie 3 za mało postaci czarnoskórych ;) )

Ale przede wszystkim - bo ludzie to (zbyt) często egoistyczni zamknięci intelektualnie idioci.

Edytowane przez Ronson
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, Wu70 napisał:

To temat m.in. o tobie (głęboko wierzący w swoją misję bojownik) więc proponuję ograniczyć spam do tamtego tematu gdzie możesz pisać co 2 post to samo ;)

No czuję się wręcz zaszczyconym, że jestem bohaterem tego tematu i ten temat został napisany z myślą o mnie :E.

15 godzin temu, hubio napisał:

Ale zamiast biadolić trzeba zacząć od samego siebie... Mam w rodzinie i osoby popierające PiS i konfę. I osoby przeciwne LGBT i z każdym, prawie każdym da się spokojnie porozmawiać. 

Z zagorzałymi PiS-owcami jednak się nie da z nimi normalnie rozmawiać z powodów takich, że oni chłoną propagandowe treści jak gąbka i nie są w stanie przedstawić racjonalnych argumentów, a jak chcą argumentować to zazwyczaj używają słów w stylu "a za PO..." "Za Tuska...".

15 godzin temu, hubio napisał:

Np całkowicie nie zgadzam się, że ktoś życzy śmierci np Kaczyńskiemu czy Tuskowi albo ich obraża. 

Można się nie zgadzać na to, że ktoś życzy śmierci, można mówić, że życzyć komuś śmierci jest nie na miejscu. Ale jednak wielu ludziom w Polsce będzie się cieszyć na wieść o śmierci liderów polskiej polityki Kaczyńskiego czy Tuska, którzy są po przeciwnych stronach barykady. Jak ci ludzie się dowiedzą, że kiedyś w przyszłości Kaczyński zmarł lub Tusk zmarł, to uwierz, u takich ludzi korki od szampanów będą wystrzeliwały ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba każdy każdego dnia widzi ile stracił przez ostatnie 3 lata, nic się nikomu nie spina, musi mocno zejść z oczekiwań lub standardu życia. W 2020 mówiłem znajomym że wrzucili w obieg 20% więcej gotówki wydrukowanej z powietrza, i póki wszystko nie pójdzie w górę o te 20% to nic nie zacznie się wyrównywać. Ale teraz to już wszystko wywaliło chyba o 30 parę % w górę, i dalej się nic nie spina, nie stabilizuje.

Co z tego że podstawa mi wzrosła ładnie przez 3 lata, jak dodatki spadły o połowę. I dziś gdzie wszystko jest 30-40% droższe mam kwoty z 10% wyższe niż w 2019/pierwsze dwa miechy 2020. Także 1/5 roku finansowo jestem do tyłu, a jak to rzucę to zaczynam w innej branży, pewnie od jakichś 3300 netto na start.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Dresiq napisał:

W 2020 mówiłem znajomym że wrzucili w obieg 20% więcej gotówki wydrukowanej z powietrza

Ogólnie to poszło przez ostatnie lata od 2020r. poszło więcej niż 20% więcej gotówki w obieg. Po drodze jeszcze wojna na Ukrainie oraz wywołany kryzys energetyczny, gdzie także prawdopodobnie drukowano pieniądze albo wzięto z długów na przeróżne dodatki pieniężne typu dodatek węglowy. Myślę, że wielu ludzi jest tego typu myśli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko jak ktoś napisał, to nie dotyczy tylko nas. Podziały są jakoś niestety zapisane w ludzkiej naturze, wystarczy spojrzeć na historię. Gdy katolicy pozbyli się pogan, zaraz sami się podzielili na różne odłamy oskarżając innych o herezję. Daję głowę, że gdyby magicznie zniknęły wszystkie kluby piłkarskie poza jednym, to jego kibice od razu też by się podzielili na tych, którzy cenią np. stary skład, jakiegoś koloru koszulki, zaśpiewy itd. 

Co do obecnej sytuacji to obwiniałbym internet. Spowszedniało nam już rzucanie bluzgów, fejków, itp.  Cechą łączącą te negatywne zjawiska jest zawsze jedno - mają wywoływać emocje, i to przez duże E. W pewnym momencie zauważyli to politycy i zaczęli pompować do granic absurdu, wywołując podziały nie do sklejenia. Zobaczcie na USA, tam przez dekady była nudna, zgniła demokracja, aż w końcu przyszedł Trump, który wręcz żerował na podziałach. U nas tę funkcję pełni partia rządząca, nawet teraz gdy ma władzę, ale nie idzie jej kampania, wykonują zwrot i niemal z kapelusza wyciągają temat imigrantów, LGBT itp. Ma być podział, emocje i walka.

Co do pozostałych podziałów wydaje mi się że nie jest tak źle. Zawsze były kłótnie Commodorowców z Atarowcami, fanów PC i konsol, wszystkie te kłótnie jednak miały i mają dość łagodny, a często i zabawny, przebieg. Gorzej, gdy wkracza tam właśnie polityka, wtedy jest masakra. A politycy świadomie zagarniają do niej coraz to większe obszary naszego życia.

Pewien znajomy powiedział mi kiedyś, że za każdym razem gdy wprowadzano jakieś nowe medium społeczeństwa przeżywały mocne turbulencje (upowszechnienie druku - rewolucje, radio - narodowy socjalizm itd.), po pewnym czasie ludzie jednak uczyli się z tym żyć. Nie wiem jak będzie z internetem, obecnie jest coraz gorzej. Za bardzo nawet nie wiem jak normalny Amerykanin ma rozmawiać z wyborcą Trumpa, czy też Polak z wyborcą pewnej partii. Dla mnie to jest nie do odwrócenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...