Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

witq

Dysk zewnętrzny HDD - zniknęły pliki z ostatnich kilkunastu miesięcy

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

Otóż stała się tragedia... Mdli mnie nadal jak tylko o tym pomyślę bo wyparowało mi naprawdę dużo krytycznych danych. Ale od początku.

Posiadam przy komputerze stacjonarnym dysk zewnętrzny WD Elements 2TB (jedna partycja NTFS) wpięty pod USB 3.0, który robi za mój magazyn danych. Dysk cały czas jest wpięty do komputera i praktycznie w ogóle nie przenoszony czy podłączany gdzie indziej - leży sobie obok poza zasięgiem i nic postronnego mu nie grozi typu szturchnięcie itp. Przez ostatni miesiąc "musiałem" na tym samym stanowisku (w domu) korzystać z innego komputera ale miałem ten dysk wpięty i tutaj. Wszystko generalnie grało. Teraz w sobotę wróciłem na swój normalny sprzęt, podpinam ten dysk aby wejść na pewien folder i nie mogę - niestety nie mam screena ale system wyświetlił mi dość długi komunikat iż folder (ścieżka?) jest niedostępny. OK Zachowawczo zrobiłem "skan disk" i uruchomiłem po tym komputer od nowa. Po tym otwieram "Mój Komputer" i dosłownie na moich oczach pasek zajętego miejsca na tym dysku kurczy się o 1/3 i dalej w rezultacie tego kilkaset GB danych mi znika :mad2: Co najdziwniejsze wyparowało w kosmos jakieś 98% plików, które były modyfikowane lub utworzone w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Zawartość dysku wygląda jakby się on cofnął w czasie gdzieś do końca 2021 roku :/ bo wszystkie inne starsze lub nieruszane pliki są. 

Dalej zrobiłem kopię tego co jeszcze się zachowało na osobny dysk w razie gdyby ten się całkiem sypnął. Czekam na wypłatę aby kupić dysk i zrobić kopię 1:1 by móc dalej grzebać - ktoś poleci jakiś soft? Dysk fizycznie nie jest uszkodzony, SMART po przeskanowaniu całej powierzchni jest generalnie czysty:

smart.jpg 

Unikając już TERAZ jakiejkolwiek ingerencji w nośnik (zapisu nowych danych itp) sprawdziłem kilkoma programami do odzyskiwania czy cokolwiek mi one znajdą. Niestety pliki, które wyparowały nie są w ogóle widoczne/odnajdywane :/  Uprzedzając pytania to wirusów żadnych mi tam nie znalazło, Malwarbyte też nic nie namierzył. Nadal bardzo mnie dziwi to selektywne zniknięcie plików, bo partycja się nie wysypała, żaden wirus itp. mi nic nie zaszyfrował, pliki nie są po prostu ukryte, itp. itd. 🤔

Na tym etapie po prostu nie wiem co dalej robić i jedyne co to mam ochotę albo się pochlastać albo olać to wszystko i pracę by wyjechać w Bieszczady :E 

 

PS: Przy tym wszystkim najbardziej wpienia mnie fakt iż od lat robię co kilka miesięcy kopię najważniejszych danych ale teraz gdy jest potrzebna to się okazuje, że dysk z buckup'em jest pusty. Bo kur.. tak! :mad2: Wiem, że robiłem roszady w zapasowych HDD ale nie sądziłem iż przy tym przegapiłem ten temat. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio zwykle używam linuksowego dd. Powinien być w każdej dystrybucji.
Trzeba jedynie uważać, co się wpisuje, żeby właściwy dysk kopiować na właściwy i nie nadpisać sobie czegoś.

Z bardziej przyjaznych, to pewnie jest kilka narzędzi na Hirens boot.

 

Co do danych, to nie chcę martwić ale ten dysk ma trima-a. Jeżeli mechanizm zadziałał, to raczej nic się nie odzyska, zwłaszcza w domowych warunkach.

Nie wygląda to na fizyczne uszkodzenie, prędzej jakieś programowe przetasowania w systemach. Nie masz przypadkiem jakichś narzędzi do tego dysku, które robią automatyczne przywracanie danych?
Może system stwierdził, że przywróci ostatnią znaną dobrą wersję plików :hmm:
Być może coś nie tak poszło przy odmontowaniu dysku.

Na przyszłość, to warto mieć 3 kopie i faktycznie uważać co się miesza przy porządkach. Jeżeli to krytyczne dane, to można jeszcze sprawdzać sumy kontrolne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pobierz sobie Medicat USB jest tam kilka ciekawych narzędzi do dysku typu recovery, może to coś pomoże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 1.08.2023 o 17:12, witq napisał:

Witam!

Otóż stała się tragedia... Mdli mnie nadal jak tylko o tym pomyślę bo wyparowało mi naprawdę dużo krytycznych danych. Ale od początku.

Posiadam przy komputerze stacjonarnym dysk zewnętrzny WD Elements 2TB (jedna partycja NTFS) wpięty pod USB 3.0, który robi za mój magazyn danych. Dysk cały czas jest wpięty do komputera i praktycznie w ogóle nie przenoszony czy podłączany gdzie indziej

Generalnie to nie zalecam aby dysk był cały czas podłączony. Włączenia i uruchomienia kompa, spadki i wzrosty napięcia. Dysk zewnętrzny jak sama nazwa wskazuje to dysk ZEWNĘTRZNY, a nie wewnętrzny. Na przyszłość zalecam trzymanie dysku zewn. wyłącznie jako backup w szufladzie. I na marginesie: naprawdę ważne dane powinno się trzymać na co najmniej 2 osobnych dyskach zewnętrznych. Czyli 1+2. Podstawowa wersja plików (operacyjna) np. na lapku/kompie - kopie zapasowe na 2 dyskach zewn.

No i życzę powodzenia w uratowaniu plików.

Edytowane przez hubio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 1.08.2023 o 17:12, witq napisał:

PS: Przy tym wszystkim najbardziej wpienia mnie fakt iż od lat robię co kilka miesięcy kopię najważniejszych danych ale teraz gdy jest potrzebna to się okazuje, że dysk z buckup'em jest pusty.

Z tego co napisałeś, wnioskuję, że nie robiłeś "backupu", tylko po prostu PRZENOSIŁEŚ pliki z jednego dysku na drugi. "Backup" polega na tym, że robisz KOPIĘ plików (czyli drugi egzemplarz danych, bez kasowania danych źródłowych). Także tak na przyszłość: te same pliki trzymasz w minimum dwóch miejscach/nośnikach, by można było pisać o "backupie", a jak dane istnieją tylko w jednym egzemplarzu, to nie masz backupu.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, Kyle_PL napisał:

Z tego co napisałeś, wnioskuję, że nie robiłeś "backupu", tylko po prostu PRZENOSIŁEŚ pliki z jednego dysku na drugi. "Backup" polega na tym, że robisz KOPIĘ plików (czyli drugi egzemplarz danych, bez kasowania danych źródłowych). Także tak na przyszłość: te same pliki trzymasz w minimum dwóch miejscach/nośnikach, by można było pisać o "backupie", a jak dane istnieją tylko w jednym egzemplarzu, to nie masz backupu.

Co? 🤔 Źle wnioskujesz.

 

Anyway... Dzięki za komentarze. OK A więc, problem generalnie rozwiązany ale zostawię trochę wniosków i relacji dla potomnych by coś wartościowego z tego wynikło. 

- Owszem dysk ten ma TRIM i faktycznie wynika z tego obawa, że po "usuniętych" plikach może on sobie robić porządki. Niemniej w moim wypadku albo nie zadziałał w ogóle albo po prostu nie miał kiedy bo dysk po "awarii" był odłączony lub "mielony" przez jakiś program.

- Trafiłem na sugestię aby podłączyć dysk pod jakimś Linuxem etc. by sprawdzić czy może on nie widzi tych plików lub sam nie naprawi (lepiej niż Win) systemu plików, struktury katalogów itd. To nic nie dało bo dysku nie mogłem "zamontować" gdyż system zgłaszał właśnie uszkodzenie systemu NTFS. To była w tym wypadku ślepa uliczka albo coś mi umknęło bo te systemu są mi raczej obce. 

- Pierwsze przy takiej awarii to od razu należy zrobić kopię posektorową na inny nośnik i dalej pracować na niej a oryginalny dysk trzymać w rezerwie.

- Zrobioną kopię czy to w formie obrazu dysku czy innej warto przejrzeć w pierwszej kolejności hex-edytorem i wizualnie zweryfikować proporcje zapisanego miejsca i tego z samymi zerami w stosunku do oryginalnej (przed awarią) zawartości - o ile dane nie będą zbyt pofragmentowane, w przeciwnym wypadku będzie to mało obiektywne. Na tym etapie mniej więcej będzie wiadomo czy jest o co walczyć i czy dane na dysku faktycznie jeszcze są. W moim wypadku na szczęści to co zobaczyłem pokrywało się z tym co powinno na dysku być - około 65-70% dysku było zajęte przed "awarią" i to widziałem w edytorze mimo iż system faktycznie pokazuje/wykrywa jakieś 45%. Ta różnica między jednym a drugim to pliki, które "zniknęły". 

- Program DMDE jest Twoim przyjacielem! Na oficjalnym kanale YT są przejrzyste poradniki jak z niego korzystać. Reszta softu tego typu jaki próbowałem generalnie się nie sprawdziła.  

 

Na ten moment odzyskałem już na szczęście najbardziej krytyczny plik, który został utracony zaś reszta to już mniej lub bardziej wartościowe i możliwe do odzyskania tło. Czeka mnie teraz żmudny proces przywracania kolejnych pozycji. Jeszcze kilka wniosków na koniec:

- Dyski SSD oraz HDD posiadające TRIM są fatalnym rozwiązaniem dla długoterminowego magazynowania danych i w przypadku awarii (ja miałem fart) nie rokują za dobrze. (Pomijam tutaj kwestię serwerów NAS czy macierzy RAID na SSD, etc.) 

-...tak samo zewnętrzne dyski zasilane z USB, jak zauważono wyżej.

- W kontekście do poprzedniego kupować tylko dyski HDD typu CMR!

- Na koniec oczywisty "banał" aby regularnie robić sobie kopie najważniejszych danych - najlepiej przynajmniej 2 kopie. 

Edytowane przez witq
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, witq napisał:

 Dyski SSD oraz HDD posiadające TRIM są fatalnym rozwiązaniem dla długoterminowego magazynowania danych i w przypadku awarii (ja miałem fart) nie rokują za dobrze. (Pomijam tutaj kwestię serwerów NAS czy macierzy RAID na SSD, etc.)

- W kontekście do poprzedniego kupować tylko dyski HDD typu CMR!

A w jaki sposób rozróżnić dyski typu TRIM od CMR ? Producent o tym pisze ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwsze słyszę o jakichś "dyskach TRIM". Znam jedynie funkcję TRIM z dysków SSD. Natomiast w kwestii CMR/SMR to producent o tym pisze.

13 minut temu, witq napisał:

Co? 🤔 Źle wnioskujesz.

... w takim razie o co tyle krzyku, skoro przez cały czas miałeś jeszcze jedną kopię? 🤔

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, hubio napisał:

A w jaki sposób rozróżnić dyski typu TRIM od CMR ? Producent o tym pisze ?

TRIM to po prostu jeden z "parametrów" - funkcja, tutaj zazwyczaj producent lub sprzedawca podaje o tym informacje. Jednakże dzisiaj właściwie każdy dysk SSD to ma bo jest to korzystne z perspektywy szeroko pojętej kultury pracy dysku - polecam doczytać.

Zaś CMR lub SMR tyczy się dysków HDD i jest to sposób układania/zapisu danych na talerzach - też polecam doczytać. W tym wypadku nie zawsze (zwłaszcza sprzedawcy) to podają i trzeba szukać danych na necie lub jakiś zbiorczych list. 

https://www.linuxadictos.com/pl/diferencias-entre-smr-cmr-pmr.html

https://nascompares.com/answer/list-of-wd-cmr-and-smr-hard-drives-hdd/

 

17 minut temu, Kyle_PL napisał:

... w takim razie o co tyle krzyku, skoro przez cały czas miałeś jeszcze jedną kopię? 🤔

Z całym szacunkiem ale coś Ci umknęło lub źle zinterpretowałeś w całości to co napisałem albo ja coś namieszałem... W każdym razie:

Kopię "POWINIENEM MIEĆ" bo tworzę taką od ponad dekady co kilka miesięcy ale niedawno robiłem porządki w zapasowych dyskach - chciałem zostawić sobie tylko te w najlepszej kondycji. Jeden z tych zostawionych przeznaczyłem na kopię i wsadziłem do etui/pudełka w jakim mam zawsze (tylko) dysk z backup'em. Jednakże, wszystkie zapasowe dyski przed testami i sprzedażą zerowałem, a dalej po prostu musiałem tym razem zapomnieć :/  wykonać świeżą kopię na odłożoną do tego sztukę - dlatego był pusty.

Edytowane przez witq
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie że udało się odzyskać najważniejsze rzeczy.

Odnośnie backupów i wpadek, najlepiej mieć 3 kopie i nigdy nie porządkować wszystkich na raz. Jak się coś porządkuje i sprawdza, to jedna kopia ma leżeć nieruszana. Dopiero po upewnieniu się, że te zmieniane sa ok, można ruszyć trzecią.
Tak czy inaczej ludzki błąd jest najczęstszy i warto uczyć się na cudzych błędach.

 

Odnośnie trim-a.
Tak, w ssd to obecnie standard i można przyjąć, że wszystkie mają.
W HDD obecnie chyba we wszystkich SMR jest wykorzystywany. Algorytmy zarządzania zapisem na zakładkę są podobne do tych od wyrównywania zapisu w komórkach ssd.

HDD 2,5" obecnie chyba już nie ma CMR, może jakieś serwerowe sas ale tego raczej do zewnętrznej obudowy się nie wsadzi.

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 1.08.2023 o 17:12, witq napisał:

dysk z buckup'em jest pusty.

aha, ok - wyjaśniłeś, że tam zapomniałeś (jeśli dobrze zrozumiałem) zrobić kopię.

Nie chcę Ciebie bardziej denerwować, więc tak napiszę na przyszłość: "backup" nie polega na tym, że przenosisz dane na jakiś zewnętrzny dysk (więc trzymasz fizycznie w tylko jednym miejscu).

"Backup" jest wtedy, jak albo trzymasz te dane na dysku w PC i robisz kopię na zewnętrzny dysk, albo trzymasz te same dane na dwóch zewnętrznych dyskach. Backup to dane fizycznie w dwóch miejscach/na dwóch fizycznych nośnikach, czyli w dwóch egzemplarzach (dwóch lub więcej).

@Bono[UG] są modele 2,5" CMR (np. Seagate Exos E):

https://www.seagate.com/pl/pl/products/cmr-smr-list/

Nie wiem, jak Wy, ale ja te SMR wśród talerzowców, to zaczynam traktować jak QLC w świecie SSD - "gorszy sort" 😉

Edytowane przez Kyle_PL

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 4.08.2023 o 18:21, hubio napisał:

Generalnie to nie zalecam aby dysk był cały czas podłączony. Włączenia i uruchomienia kompa, spadki i wzrosty napięcia. Dysk zewnętrzny jak sama nazwa wskazuje to dysk ZEWNĘTRZNY, a nie wewnętrzny. Na przyszłość zalecam trzymanie dysku zewn. wyłącznie jako backup w szufladzie. I na marginesie: naprawdę ważne dane powinno się trzymać na co najmniej 2 osobnych dyskach zewnętrznych. Czyli 1+2. Podstawowa wersja plików (operacyjna) np. na lapku/kompie - kopie zapasowe na 2 dyskach zewn.

No i życzę powodzenia w uratowaniu plików.

Mam dysk zewnętrzny WD Passport 4TB, przez cały czas podłączony do USB i nigdy nie straciłem na nim danych. Tym tokiem rozumowania to spadki napięcia masz również na zwykłych dyskach, bo włączasz i wyłączasz komputer. Jeżeli dysk nie jest używany przez dłuższy czas to sam przechodzi w tryb uśpienia, więc przegrzanie czy zużywanie w wyniku ciągłej pracy też mu nie grozi. 

Clipboard01.jpg

 

Z pewnością nie są to dyski do jakiejś ciągłej pracy pod obciążeniem ale moim zdaniem nic złego nie ma w tym, że będzie taki podłączony do komputera zamiast być schowany w szafie. Zwłaszcza, że często używa się z takimi dyskami oprogramowania do robienia backupu, aby na bieżąco robił kopię nadmiarową.

Przynajmniej moje doświadczenie z WD Passport na razie nie pokazało by takie używanie dysku miało doprowadzić do złych konsekwencji.

W dniu 4.08.2023 o 19:29, witq napisał:

Co? 🤔 Źle wnioskujesz.

 

Anyway... Dzięki za komentarze. OK A więc, problem generalnie rozwiązany ale zostawię trochę wniosków i relacji dla potomnych by coś wartościowego z tego wynikło. 

- Owszem dysk ten ma TRIM i faktycznie wynika z tego obawa, że po "usuniętych" plikach może on sobie robić porządki. Niemniej w moim wypadku albo nie zadziałał w ogóle albo po prostu nie miał kiedy bo dysk po "awarii" był odłączony lub "mielony" przez jakiś program.

Na ten moment odzyskałem już na szczęście najbardziej krytyczny plik, który został utracony zaś reszta to już mniej lub bardziej wartościowe i możliwe do odzyskania tło. Czeka mnie teraz żmudny proces przywracania kolejnych pozycji. Jeszcze kilka wniosków na koniec:

- Dyski SSD oraz HDD posiadające TRIM są fatalnym rozwiązaniem dla długoterminowego magazynowania danych i w przypadku awarii (ja miałem fart) nie rokują za dobrze. (Pomijam tutaj kwestię serwerów NAS czy macierzy RAID na SSD, etc.) 

-...tak samo zewnętrzne dyski zasilane z USB, jak zauważono wyżej.

- W kontekście do poprzedniego kupować tylko dyski HDD typu CMR!

W kwestii trim jestem ciekaw czego naprawdę dotyczy ta opcja w tych dyskach. Przykładowo WD Passport po zerowaniu jeżeli testowałem victorią to zachowywał się jak dysk SSD (transfery po 160MB/s i stała linia). Tak jakby w ogóle nie czytał talerza, a komunikował się z kontrolerem, buforem .... ?

To tylko moja teoria ale czy czasami cache tych dysków nie podlega opcji trim, a to co na talerzu to już normalna defragmentacja. W tym przypadku trim tych dysków to nie to samo co trim SSD.

Co do utraty danych dosyć dziwna sprawa. Albo coś kabel był nie halo, może samo USB już nie stykało i doszło do jakiejś korupcji przy zapisie i nastąpiło uszkodzenie ntfs. W tym przypadku naprawa windows pogorszyła tylko sytuację. Możliwe, że gdybyś na początku odczytał ten dysk pod linuxem, foldery byłyby do odczytu i dałoby się coś z nich wyciągnąć, bo windows czasami zbyt wcześnie odcina dostęp do takiego uszkodzonego katalogu. Tak tylko gdybam, bo miałem już sytuacje z korupcją ntfs na WD6400AAKS i np. folder nie widziany na windows odczytałem na linux.

Generalnie j.w. dobrze mieć kilka kopii, a same dyski zewnętrzne potrafią być w użytkowaniu czasami upierdliwe w stosunku do zwykłego poczciwego HDD, aczkolwiek nie jest chyba aż tak źle jak niektórzy piszą, przynajmniej ja nie miałem takich problemów aby dane przy normalnym użytku takiego dysku wyparowały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Foh_23 napisał:

Mam dysk zewnętrzny WD Passport 4TB, przez cały czas podłączony do USB i nigdy nie straciłem na nim danych.

jeszcze... :) Trochę inaczej odbywa się przesyłanie danych po USB, a trochę inaczej po SATA :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W momencie zaniku napięcia na USB dysk parkuje głowicę i próbuje wystartować od nowa. Zaczyna się "klekotanie" dysku. Miałem tak przy wadliwym kontrolerze USB na pcie. Nawet wtedy nigdy nie straciłem danych. A jeżeli będzie jakiś problem typu uszkodzony kabel lub coś ze złączem to tak samo może być problem z sata lub tasiemką sata. Tak czy inaczej mam dysk już naprawdę kupę lat, obecnie około 30k godzin przepracowanych i danych nigdy nie straciłem. 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Kyle_PL napisał:

są modele 2,5" CMR (np. Seagate Exos E)

1000zł/TB - nie, dzięki :E
To jakieś niedobitki do serwerów na sata lub jakichś dziwnych stacji roboczych. Tak czy inaczej krojenie klienta aż furczy.

10 godzin temu, Foh_23 napisał:

Mam dysk zewnętrzny WD Passport 4TB, przez cały czas podłączony do USB i nigdy nie straciłem na nim danych. Tym tokiem rozumowania to spadki napięcia masz również na zwykłych dyskach, bo włączasz i wyłączasz komputer. Jeżeli dysk nie jest używany przez dłuższy czas to sam przechodzi w tryb uśpienia, więc przegrzanie czy zużywanie w wyniku ciągłej pracy też mu nie grozi.

Pojedyncze doświadczenia, że nic się nie popsuło nie są dobrą podstawą do wnioskowania, że nie ma zagrożenia.

Włączanie/wyłączanie to nie to samo, co skoki napięcia podczas pracy. Poza tym mogą też wystąpić przepięcia i coś spalić na dysku. Odłączone w szufladzie nie są na to narażone.

10 godzin temu, Foh_23 napisał:

W kwestii trim jestem ciekaw czego naprawdę dotyczy ta opcja w tych dyskach. Przykładowo WD Passport po zerowaniu jeżeli testowałem victorią to zachowywał się jak dysk SSD (transfery po 160MB/s i stała linia). Tak jakby w ogóle nie czytał talerza, a komunikował się z kontrolerem, buforem .... ?

To tylko moja teoria ale czy czasami cache tych dysków nie podlega opcji trim, a to co na talerzu to już normalna defragmentacja. W tym przypadku trim tych dysków to nie to samo co trim SSD.

Cache w dyskach, to pamięć ram, nie ma sensu jej trymować.

Przy zapisie na zakładkę struktura danych przypomina bardzo strukturę komórek pamięci w ssd, żeby zmodyfikować dane, trzeba przepisać cały blok.
Mając gotowe algorytmy zarządzania pamięcią w ssd, bez sensu nie wykorzystać ich w SMR, skoro problemy praktycznie te same do rozwiązania.

Przy benchmarkach pewnie kontroler dysku sprawdza czy dany blok jest wyczyszczony i jak tak to po prostu zwraca 0, bo nie ma sensu czytać fizycznie nośnika.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Bono[UG] napisał:

Pojedyncze doświadczenia, że nic się nie popsuło nie są dobrą podstawą do wnioskowania, że nie ma zagrożenia.

Włączanie/wyłączanie to nie to samo, co skoki napięcia podczas pracy. Poza tym mogą też wystąpić przepięcia i coś spalić na dysku. Odłączone w szufladzie nie są na to narażone..

Wiem do czego zmierzasz i przyznam rację,, że jeżeli w ten sposób podchodzimy do tematu to jest to poprawne użycie. Jak coś nie podłączone to nie narażone na nieprzewidziane incydenty jak usterka zasilacza, przepięcie w sieci, walnięcie pioruna w sieć energetyczną itd. Czyli traktując taki dysk jako zapas, taką ostatnią linię ratunku faktycznie lepiej zrzucić dane i odłączyć i nie używać gdy nie trzeba.

Przy czym nie wiem czy rozumiesz do czego ja zmierzam. Uważam że w innych wypadkach taki dysk też można spokojnie używać, nie uważam, że to że jest to dysk zewnętrzny powoduje, że nie może być podłączony do kompa przez cały czas i że jest to szczególnie dla niego szkodliwe. A w sytuacji gdy będzie przepięcie to i dyski wewnętrzne mogą pójść do krainy wiecznych GB.

Czyli trzeba dostosować środki do potrzeb ale nie popadać w paranoję, że dysk zewnętrzny to tylko na chwilkę podłączę, bo się zaraz popsuje jak będzie stale podłączony.

Edytowane przez Foh_23

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kwestia jakie przeznaczenie takiego dysku.
Jeżeli to ma być faktyczny backup, to lepiej żeby nie był podłączony cały czas.
Jeżeli to rozszerzenie pojemności wewnętrznych, często używany podręczny magazyn, to tak może być podłączony i będzie mniej więcej tak bezpieczny jak wewnętrzny.

Jest też kwestia innych zagrożeń niż elektryka. Błędy systemu, systemu plików, przypadkowe skasowania, wirusy kasujące lub szyfrujące dane. Dla zewnętrznych dochodzi jeszcze możliwość uderzenia, zrzucenia, kwestia gdzie leży.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Fighter, ja nie rozumiem i nie zrozumiem fenomenu grupek i discordów. Bałagan, zero retencji informacji. Nigdy tego nie zrozumiem. Uwielbiam przecież dużo nowych rzeczy i nie jestem typowym "dinozaurem" (bo w życiu trzeba elastycznym być), ale według mnie to nie ma nic wspólnego z nowoczesnością. To zwyczajna preferencja i wiek nie ma tu nic do rzeczy, chociaż większość utrzymuje, że to wiek. Przecież ja tak samo umiem korzystać z Discorda i innych kanałów informacji, tylko po prostu nie jestem do nich przyzwyczajony. Jestem z tej generacji analogowo-cyfrowej i my chyba mamy najgorzej. Jednocześnie jestem naprawdę z tego dumny i szczęśliwy, bo mogę doświadczyć obydwu światów. To najelastyczniejsza generacja ever. Przeżyliśmy upadek prasy (pamiętamy zapach farby drukarskiej), słyszeliśmy dźwięk modemu kiedy się łączyliśmy w końcówce lat 90-tych z Internetem, wiemy co to jest PPP i jednocześnie korzystamy ze wszystkiego co nowe (np. ChatGPT) i nie możemy się pogodzić z napływem szlamu w internecie... a taki napływ jest największy w najnowszych mediach, ze względu na to, że każdy z nich korzysta - starszy lub młodszy. W ostateczności jak wszystko zamkną to zostają grupy dyskusyjne - powrót do totalnych korzeni. Pisał ktoś kiedyś? One po prostu nigdy nie padną i bardzo tam jest przyjemnie, tylko też jak w każdym środowisku jest grupa wzajemnej adoracji My również taką w sumie jesteśmy, tylko różnimy się tym, że jest nas znacznie więcej i przeżyliśmy wspólnie chyba nawet więcej lat. Ja nie mogę się otrząsnąć i będę do 29 wciąż tu zaglądał, ale dobrze, że mamy chociaż wspólne miejsce na ITH. To jest po prostu dla mnie ostra rewolucja. Tak jak Windows Longhorn itp. To po prostu nowy etap, a człowiek się wiele nie zmienił, tylko się dostosowuje jak kameleon. Ja z tego miejsca pragnę Wam właśnie życzyć, byście nie zabijali wewnętrznego dziecka, bo to ono powoduje, że jesteśmy tak elastyczni. Wszystko dzięki ciekawości świata. No płakać się chce nie ukrywam i mnie to bardzo wzrusza, nie wiem jak Was. Żarty żartami, ale tyle lat spędzonych wspólnie, że aż dziw, że dopiero teraz się to stało. Nie dociera do mnie jak silną społecznością byliśmy, że jedynie upadek serwisu kompletny mógł nas rozdzielić, a forum było cały czas przecież aktywne. Nawet jeśli nie spamowaliśmy codziennie, to każdy zawsze wchodził od czasu do czasu. Dziękuję z tego miejsca tym wszystkim osobom, które nas zagoniły na ITH i w ogóle przygotowały miękkie lądowanie na chmurce nostalgii (azgan i wszyscy jemu podobni). Sobie dziękuję za to, że miałem siłę, by powysyłać te pmki, bo myślę że to też trochę dało. Czuję, że to do mnie należało po tylu latach. Ludzie, którzy byli nieaktywni od kilkunastu lat się nagle obudzili dzięki fajnemu systemowi powiadomień w IPB. Jesteście niesamowici!
    • Niestety to naturalna kolej rzeczy. Czasy sie zmieniają i ludzie nie korzystają z takich kanałów komunikacji jak forum. Mimo że jestem młodym pierdzifonem to korzystałem z różnych forów od ponad 10 lat. Tutaj dzięki pomocy społeczności tworzyłem swój pierwszy zestaw PC, który dopiero niedawno poszedł w odstawkę (9 lat miał stary farfocel). Dziękuję także arcymistrzowi doradzania który doradził mi tu wzięcie GTX 960 z jednym wiatrakiem. Myślę że było to jedno z najlepszych posunięć w mojej karierze, żeby go posłuchać.   Teraz zestaw komputerowy będzie dobierać AI i eksperci z TikToka. Jeśli ktoś to czyta, to korzysta z tego forum i raczej równo ma pod sufitem ale brońcie się przed tym syfem jakim jest TikTok, bo zostanie Wam tylko młotek parowy w mózgu i będziecie mogli tylko przywalić nim w sumienie.
    • W sumie skłaniam się bardziej ku takiej opcji. Czy moglibyście mi pomóc dobrać resztę podzespołów pod taki setup?
    • Wszyscy nie żyjecie. To stacja Dharmy.
    • @sideband Prawdopodobnie odnosisz się do postaci, która stała się memem internetowym, określaną potocznie jako "łysy z Brazzers". Jest to aktor pornograficzny Keiran Lee, znany z różnych produkcji dla dorosłych. W memach często nazywany jest "lekarzem", ale jest to tylko humorystyczne odniesienie do ról, jakie odgrywał w filmach dla dorosłych, i należy traktować to wyłącznie jako żart. Mem zyskał popularność dzięki absurdalności i humoru, które internauci odnajdują w łączeniu różnych stereotypowych postaci z zupełnie nieoczekiwanymi rolami czy sytuacjami. Można powiedzieć, że humor związany z tym memem polega na całkowitym oderwaniu od rzeczywistości i przerysowaniu zawodowych ról aktorów.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...